Dodaj do ulubionych

O karze śmierci

    • hi-polit1 O karze śmierci, co na to Kaczyńscy 25.10.07, 15:00
      blokujący Traktat Europejski w sprawie kary śmierci? Może lepiej nie
      rydzykować blokady!
    • toja3003 Po „nie zabijaj” jest kropka. 25.10.07, 15:12
      • mulla_komar Doucz sie! 25.10.07, 16:16
        W Starym Testamencie wymienione zostały liczne czyny, których popełnienie ma być
        karane śmiercią, i tak są nimi m.in. pobicie rodziców (Ks. Wyjścia, roz. 21,
        wers 15), a nawet złorzeczenie im (tamże, wers 17), czary (Ks. Liczb, roz. 22,
        wers 18), sodomia (tamże, wers 19), cudzołóstwo (Ks. Kapł., roz. 20, wers 10),
        nieprzestrzeganie szabatu (Ks. Wyjścia, roz. 35, wers 2) oraz inne.

        Jednak jedynie za zabójstwo stosowanie kary śmierci jest nakazane w Biblii
        wielokrotnie; nakaz taki pojawia się w każdej z ksiąg Pięcioksiągu Mojżeszowego,
        co jest rozwinięciem pojawiającej się na początku Biblii zasady, iż: kto
        przelewa krew człowieka, przez człowieka zostanie przelana jego własna krew (Ks.
        Rodz., roz. 9, wers 6), Jakkolwiek sformułowanie takie nakazuje karanie śmiercią
        każdego przypadku zabicia człowieka, w dalszej części Biblii pojawia się wyraźne
        rozróżnienie pomiędzy zabójstwem nieumyślnym, a umyślnym, i stosownie do tego
        nakazane są odmienne postępowania. Zabójstwo nieumyślne miało być także karane
        śmiercią (aczkolwiek z licznymi wyjątkami, jak np. zabicie złodzieja kradnącego
        przed wschodem słońca [ Ks. Wyjścia, roz. 22, wers 2] ), jednak sprawca
        zabójstwa nieumyślnego zawsze mógł uniknąć kary śmierci udając się na określony
        czas na wygnanie jednego do kilku wyznaczonych w tym celu miast, a gdy
        zdecydował się na taką banicję krewni ofiary nie mogli go zabić. W odniesieniu
        do rozmyślnego zabójstwa istnieje bezwzględny nakaz pozbawienia sprawcy życia,
        przy czym mordercy nie przysługuje nawet prawo azylu świątynnego: jeśliby kto
        umyślnie przeciw bliźniemu swemu zasadziwszy się zdradą zabił go, i od ołtarza
        mego weźmiesz go i zabijesz! (Ks. Wyjścia, roz. 21, wers 14). Biblia zakazując
        stosowania wobec rozmyślnych zabójców kar innych niż kara śmierci zawiera także
        groźbę w stosunku do społeczności, która zaniecha obowiązku stosownego ukarania
        mordercy: nie wolno wam plugawić ziemi, w której jesteście; krew bowiem plugawi
        ziemię, a za ziemię nie można dokonać przebłagania w związku z krwią, którą na
        niej przelano, jak tylko krwią tego, który ją przelał. (Ks. Liczb, roz. 35, wers
        33).

        Kara śmierci wykonywana miała być przez krewnych ofiary (w sposób dość dowolny),
        lub przez całą społeczność (przez ukamienowanie), jednak jeszcze w Biblii
        znajdują się fragmenty wskazujące, iż nie ona była stosowana tak rygorystycznie,
        jak tego chciała Biblia (dotyczyło to zwłaszcza nieegzekwowania przez królów
        Izraela i Judy karania śmiercią za przestępstwa inne niż zabójstwo, np. za
        bałwochwalstwo).

        Sw. Tomasz z Akwinu pisal: 'jednostka ma się do społeczeństwa tak, jak część do
        całości: tej całości służy i jest jej podporządkowana. Jeżeli jednak przez swoje
        czyny staje się zagrożeniem dla jej dobra, może być jak organ objęty gangreną -
        usunięta z grona żyjących.'

        Od oficjalnego stanowiska Kościoła na karę śmierci należy odróżnić osobiste
        poglądy poszczególnych hierarchów, także wysoko postawionych, np. biskupów, czy
        nawet papieży. Jakkolwiek poglądy te mogą mieć w przyszłości wpływ na późniejsze
        zmiany prawa kanonicznego, nie są one obecnie w żaden sposób wiążące dla katolików.

        Obecnie oficjalnie Kościół katolicki jest niechętny orzekaniu kary śmierci, choć
        dopuszcza jej stosowanie w wyjątkowych przypadkach. W Katechizmie Kościoła
        katolickiego czytamy:

        Uprawniona obrona może być nie tylko prawem, ale poważnym obowiązkiem tego,
        kto jest odpowiedzialny za życie drugiej osoby. Obrona dobra wspólnego wymaga,
        aby niesprawiedliwy napastnik został pozbawiony możliwości wyrządzania szkody. Z
        tej racji prawowita władza ma obowiązek uciec się nawet do broni, aby odeprzeć
        napadających na wspólnotę cywilną powierzoną jej odpowiedzialności. (KKK 2265)

        Wysiłek państwa, aby nie dopuścić do rozprzestrzeniania się zachowań, które
        łamią prawa człowieka i podstawowe zasady obywatelskiego życia wspólnego,
        odpowiada wymaganiu ochrony dobra wspólnego. Prawowita władza publiczna ma prawo
        i obowiązek wymierzania kar proporcjonalnych do wagi przestępstwa (...) (KKK 2266)

        Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione,
        tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest
        ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed
        niesprawiedliwym napastnikiem.
        Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczą do obrony i zachowania
        bezpieczeństwa osób przed napastnikiem, władza powinna ograniczyć się do tych
        środków, ponieważ są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra
        wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej.
        Istotnie dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby
        skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie
        odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności
        usunięcia winowajcy "są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale".
        (KKK 2267).

        Można więc stwierdzić, że Kościół katolicki w przypadkach najwyższej wagi
        dopuszcza karę śmierci nakładając na władzę publiczną obowiązek wymierzania kar
        odpowiednich do ciężaru przestępstwa. Jednocześnie podkreśla, że tam gdzie to
        możliwe władza powinna ograniczać się do stosowania bezkrwawych środków obrony
        obywateli.
        • toja3003 Daruj sobie Stary Testament, bo od 2000 lat mamy N 26.10.07, 15:24
          Daruj sobie Stary Testament, bo od 2000 lat mamy Nowy. A stanowisko
          Kościoła to nie tylko Katechizm ale także jego aktualna
          interpretacja, encykliki, orądzia.

          JPII, w encyklice „Evangelium vitae” stwierdził, że "środki
          bezkrwawe bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej" (punkt 56).
          A w Bożonarodzeniowym orędziu Urbi et Orbi w 1998 wyraził się:
          "Niech dzięki Bożemu Narodzeniu umocni się na całym świecie poparcie
          dla stosownych i pilnie potrzebnych działań, które położą kres
          produkcji zbrojeniowej i handlowi bronią, pozwolą strzec ludzkiego
          życia, znieść karę śmierci . "
          Apelował ponadto o niewykonywanie orzeczonych już wyroków. Podobne
          stanowisko reprezentuje BXVI.

          Nie wystarczy ci papieskie świadectwo? Bo dla mnie jest jednoznaczne.
          Niezależnie od tego, podczas wątpliwości, chrześcijanina
          obowiązuje zasada "jakby postąpił Chrystus w tej sytuacji".
          Wyobrażasz Go sobie jako kata czy sędziego wydającego
          wyrok śmierci? Bo ja nie. "Ja cię nie potępiam. Idź i nie grzesz
          więcej." Takie były Jego słowa i Jego logika. Gdzie tu miejsce na
          uśmiercanie "za karę" człowieka? Po "Nie zabijaj" jest kropka prawda?
    • losbagienny O karze śmierci 25.10.07, 15:17
      kara smierci - barbarzynstwo........to czym jest morderstwo z zimna krwia???
      czym jest zwyrodnialstwo??? smutne....i szczerze...wole byc w takim razie
      barbarzynca... gdyby ktos bestialsko zamordowal mi dziecko lub inna bliska mi
      osobe i mialabym miec swiadomosc ze ten ktos zyje, siedzi sobie w cieplej celi i
      ma wyrok tak naprawde gleboko w nosie...i ze jak kiedys wyjdzie to i tak zrobi
      co ma zrobic...to chce byc barbarzynca!!!!...
    • t-1984 O karze śmierci 25.10.07, 15:23
      Dzień przeciwko karze śmierci,której w Europie nie ma jest fikcją.Ale jeżeli tak
      to dlaczego ofiara może witać sie z katem a dziecko nie narodzone, niewinne
      zabijane nie ma takiej szansy.Zycie zaczyna się nie od urodzenia a od poczęcia.I
      tak powinno być prawnie chronione.Bandzior ma większe prawa od niewinnego?.
    • hebes666 Papież mógł Agcy wybaczyć 25.10.07, 15:24
      Po pierwsze Papież mógł Agcy wybaczyć tak samo po jego śmierci.
      Co do reszty: rzeczywiście by zabić nie trzeba mieć wyobraźni -

      Poza tym przestępcy mają wyobraźnie, nieraz większą niż aparat ich scigający.
      Jak sobie wyobrażą karę śmierci, to może to ich powstrzmymać. Jak sobie wyobrażą
      ułaskawienie.. to nici.

      Barbarzyństwem jest trzymanie człowieka jak cielaka dożywotnio.
      Dowżywocie jest postawieniem skazanego ponad prawem - nic mu już nie grozi ze
      strony państwa. I właśnie zalegalizowaniem zbrodni jest pobłażanie im.

      Z tego tekstu wynika, że sam Jezus Chrystus złamał prawo, w swych ostatnich
      godzinach. Skoro mógł swą mocą uwolnić wiszących koło niego opryszków, skazanych
      na smierć, a nie zrobił tego - dopuścił się grzechu zaniedbania. A może widział
      w karze smierci coś więcej, niż tylko brak wyobraźni?

      poza tym, cytuje: "Uzależnienie oślepia. A uzależnić się można od
      wszystkiego. Od wymierzania sprawiedliwości też."
      Czy to oznacza, że powinniśmy dodać wymierzanie sprawiedliwosci
      do zbioru uzależnień? i walczyć z nim?

      Tak tylko pytam.
      Dziękuhje i pozdrawiam.
    • pl2512 Widze, ze hucpa to cecha rodzinna. Najpierw papa 25.10.07, 15:32
      szanownej pani jako gwiazdor PRL przez nikogo nie przymuszany zasuwal na pochody
      pierwszomajowe co tak ladnie lapala kamera PKF i TV. Tak slicznie machal
      raczkami i gozdzikami tow. Gomolce i tow.Gierkowi a pozniej prawie klekal do
      zdjecia z Walesa w Gdansku. I bardzo ladnie bo to byl wspanialy aktor, ktory
      umacnial sztuke PRL-u.
      Niestety bycie dobrym aktorem nie zawsze musi isc w parze z mysleniem. Jak sie
      ma do zapamietania tekst do roli, to chyba nie ma czasu na ksiazeczki. A jak juz
      sie jest ex-gwiazda to trzeba czyms zablysnac. Na przyklad mowieniem bzdurek
      typu, ze cos nam sie skonczylo. Moze teraz swoim cieplym, erotycznym glosem
      oglosi pani koniec swojej kariery skoro chce pani dolaczyc do czolowki polskiej
      elyty w Sejmie? Mamy tam juz bokserke i big brotherowca, ktorzy mysla zapewne,
      ze konstytucja to imie pani ze stołówki. Byloby tam pani dobrze i moglaby pani
      deklamowac wierszyki z mownicy do zachwyconego Donalda Tucka.
      A tak na marginesie, gdyby Pani zdążyła kilka lat temu to mysle, ze piekny
      striptiz na scenie w jakiejs roli przysporzylby pani wiecej zwolennikow niz
      mowienie o rzeczach ciut na sliczna glowke za skomplikowanych.
    • charlie11 Coz za hipokryzja i bezczelnosc. 25.10.07, 15:39
      Co roku w Europie jest wykonywanych kilka milionow aborcji, ale p.
      Szczepkowska pochyla sie tylko nad mordercami skazanymi za swoje
      czyny. To jest jej prawo. Jednak niech nie uzywa wybiorczo Jana
      Pawla II. Jesli jest on dla niej autorytetem moralnym, w takim razie
      powinna zaakceptowac cala nauke. Szczepkowska nie zajaknela sie tym,
      ze POlska chciala aby byl to "dzien przeciw smierci" w roznych
      formach. Jej jest przykro za mordercow.
      Byl taki pan Malachowski, ktory w "Rozmowach o cierpieniu"
      usprawiedliwial kazdego bandyte do czasu, az okradziono mu
      mieszkanie. Wtedy zadal ich zlapania i ukarania.
      • racheela Re: Coz za hipokryzja i bezczelnosc. 25.10.07, 16:03
        czyli jestes przeciw aborcji, ale jestes za kara śmierci? Ale
        widzisz, patrząc z tego punktu widzenia mozna by przyjąc, ze gdyby
        ewentualny morderca został zabity juz w łonie matki, nie zabiłby
        potem innego człowieka.
        • charlie11 Re: Coz za hipokryzja i bezczelnosc. 25.10.07, 16:52
          Czyli dlatego likwiduje sie miliony "potencjalnych" mordercow co
          roku? Coz za proba racjonalizacji. Nigdzie nie napisalem, ze jestem
          za kara smierci, ale chce aby ludzie tak palajacy miloscia do
          zwyrodnialcow byli konsekwentni w swoim postepowaniu.
          A to, ze p. Szcepkowska wyciera se gebe JPII to dla "swiatlej"
          Europy jest tylko przeslanka o zasciankowosci i ciemnocie tej pani
    • andrzej369 O karze śmierci 25.10.07, 16:05
      Uwazam, ze wszyscy zwolennicy kary smierci, to ludzie o niedorozwoju UMYSLOWYM.
      Roznimy sie od zwierzat tym, ze mamy UMYSL.
      Ci co do UMYSLU nie potrafia dotrzec, dzialaja na zasadzie podswiadomosci bądź instynktu, podobnie jak zwierzeta.
      Jestem goracym przeciwnikem kary smierci poniewaz uwazam, ze kazdemu czlowiekowi należy dac szanse na dotarcie do UMYSLU.

      Bardzo mnie martwi, ze prezydentem Polski jest osoba o niedorozwoju UMYSLOWYM. Nasz prezydent dziala na zasadzie podswiadomosci lub instynktu. Najgorsze jest to, ze On o tym niewie.
      • mulla_komar Zwierzeta nie maja kary smierci. 25.10.07, 16:33
        Generalnie zwierzeta sa przeciwne jakimkolwiek kara.
        • andrzej369 Re: Zwierzeta nie maja kary smierci. 25.10.07, 16:46
          mulla_komar napisał:

          > Generalnie zwierzeta sa przeciwne jakimkolwiek kara.

          Generalnie tak ale nie zawsze. Jeżeli chodzi o liberalow, zgadzam sie.
          Chciałbym jednoczesnie zaznaczyc, ze nie chodzi tylko o liberalow. Generalnie te stwierdzenie dotyczy wiekszosci ludzi bez podzialu na bialych, czarnych, czerwonych itp.,itd...
          Za bardzo przedkladasz forme ponad tresc.
          • mulla_komar Re: Zwierzeta nie maja kary smierci. 25.10.07, 16:55
            A ty za bardzo upolityczniasz. Ziwerze to pies, kot, tygrys, jez, wiewiorka itd.
            a nie konserwatysta czy liberal.
    • as200 Re: O karze śmierci 25.10.07, 16:08
      Prawo do zycia od poczecia do naturalnej smierci.
      Na jednym koncu spektrum dziala lewica z tabletka wczesnoporonna lub
      skalpelem, na drugim prawica z zastrzykiem usypiajacym lub
      szubienica.
      Obie strony bezmyslne i opetane ideologia.
      Lewica szalenstwem wolnosci nie ksztaltowanej wartosciami, prawica
      szalenstwem odwetu nazywanego "sprawiedliwoscia".
      Obie skrajnosci symptomem prymitywnego spoleczenstwa.
      • andrzej369 Re: O karze śmierci 25.10.07, 16:21
        As200, jeżeli chodzi o aborcje, to mam troche inne zdanie.
        Uwazam, ze aborcja jest dopuszczalna tylko na SWIADOMYM wyborze czlowieka.
        W tej kwestii powinnismy zostawic wybor dla partnerow.
        Plod to jeszcze nie czlowiek.
        Wybor swiadomy nigdy nie będzie spowodowany kwestiami materialnymi, a tylko zagrozeniem zycia istniejacego.
        • as200 Re: O karze śmierci 25.10.07, 18:41
          A w ktorym to momencie plod staje sie czlowiekiem ?
          Unikalny kod genetyczny ma od samego poczatku.
          Swiadomy wybor ??
          Od kiedy to jeden czlowiek moze dokonywac wyboru za drugiego
          czlowieka ?
          I to o tym ,czy ten drugi ma zyc czy nie ??
    • zwiatrem1 O karze śmierci 25.10.07, 17:17
      Spieprzaj do moskwy ty rozowa czarownico, tam nie bedziesz sie
      musiala niczego wstydzic!
    • amon_sul O karze śmierci 25.10.07, 17:29
      Wiecie co? Wstyd mi za Was. Za prawie wszystkich. W artykule mowa o Janie Pawle
      II, który wybaczył swemu katowi. Który w ten sposób chciał nauczyć wszystkich
      miłosierdzia i przebaczania. Ale nie nauczył.

      Czytam o tym, co zrobiłbym, gdyby ktoś brutalnie zgwałcił i zamordował moje
      dziecko. Myślę, że chciałbym go zabić. Myślę, że w mojej głowie pojawiałyby się
      całe pasma tortur, którym bym go poddawał. Myślę, że gdyby morderca wyszedł na
      wolność mógłbym pobłądzić, wykazać się słabością i wpakować mu dwie kule prosto
      w głowę. Nie byłbym z tego dumny. Byłbym mordercą. Niczym więcej. I mam
      nadzieję, że życie tak mnie nie sprawdzi.

      Chciałem poruszyć jedną ważną kwestię, która wydaje się wszystkim umykać. To nie
      potworność kary odstrasza przestępcę od zbrodniczych czynów
      • talking_head Re: O karze śmierci 25.10.07, 19:23
        Czy nie rozumiesz, że obecnie Państwa "cywilizowane"
        prawo do zabijania gwarantują wyłącznie mordercom ?
        Ofiara już nie żyje, można o niej zapomnieć, ale co
        z rodziną ? Ta nie ma żadnych praw do zadośćuczynienia.
        Pozostawione np siroty czy bezrobotna żona z dziećmi
        nie ma żadnych praw alimentacyjnych ze strony mordercy.
        Prawo do życia jest najważniejszym, bez mieszania do tego
        religii, prawem naturalnym człowieka. I za odebranie tego
        dobra musi być kara adekwatna do czynu, jednocześnie kara
        ostateczna. dożywocie nie tylko teoretycznie daje mordercy
        "szansę" na nowe zbrodnie. Ciągle słyszymy jak to l;iberalni
        sędziowie wypuszczają na przepustki skazanych morderców.
    • hebes666 Pani Szczepkowska 25.10.07, 17:37
      raz już cos palnęła o końcu komunizmu. Ostatnio też że skończyła się IV RP. Czy
      kiedykolwiek była jakakolwiek 4rp ? Słyszałem o dążeniu do 4rp, ale nie pamiętam
      zmian w konstytucji, ani nic takiego. Czy przeciwko kś jest Pani też symbolicznie?
    • abhaod Kat niczym się od mordercy nie różni. 25.10.07, 17:38

      • talking_head Re: Kat niczym się od mordercy nie różni. 25.10.07, 19:31
        Morderca zabiera drugiemu człowiekowi to co najcenniejsze, życie.
        Kat działając w imieniu społeczności potwierdza tylko, że życie
        jest najcenniejszym dobrem człowieka i każdy kto zamchnie się na to
        dobro poniesie karę sprawiedliwą adekwatną do czynu.
        Obecnie Państwo chroni wyłacznie praw morderców, tylko oni mają
        przyzwolenie na odbieranie życia. Bez groźby kary ostatecznej
        Państwo daje wyraźny sygnał dla ludzi, wasze życie jest dla nas
        mniej cenne niż życie morderców. Życia morderców będziemy bronić
        z całych sił.
        • abhaod Re: Kat niczym się od mordercy nie różni. 25.10.07, 20:04
          czyżby kat nie odbierał komuś życia, pleciesz waćpan androny, aż przykro czytać
      • wielki_czarownik A jednak różni - kara śmierci to taka eutanazja 26.10.07, 15:32
        Morderca zabija człowieka, który sobie tego nie życzy. Kat zabija na wyraźne życzenie zabijanego. Mamy prawo, każdy wie jakie są konsekwencje pewnych czynów. Osobnik popełniający zbrodnię doskonale wie, co go czeka w razie schwytania. Mimo wszystko nie powstrzymuje go to. Innymi słowy chce własnej śmierci, bo gdyby nie chciał to by nie popełnił danej zbrodni.
        Tak więc KŚ to tak naprawdę rodzaj eutanzji. Takie samobójstwo cudzymi rękoma.
        • makiawelista Re: A jednak różni - kara śmierci to taka eutanaz 23.03.08, 15:30
          > Morderca zabija człowieka, który sobie tego nie życzy. Kat zabija
          na wyraźne ży
          > czenie zabijanego. Mamy prawo, każdy wie jakie są konsekwencje
          pewnych czynów.
          > Osobnik popełniający zbrodnię doskonale wie, co go czeka w razie
          schwytania. Mi
          > mo wszystko nie powstrzymuje go to. Innymi słowy chce własnej
          śmierci, bo gdyby
          > nie chciał to by nie popełnił danej zbrodni.
          > Tak więc KŚ to tak naprawdę rodzaj eutanzji. Takie samobójstwo
          cudzymi rękoma.

          Hmmm... Więc według ciebie dysydenci z czasów Hitlera czy Stalina
          też poddali się eutanazji?
      • e-lolka Re: Kat niczym się od mordercy nie różni. 14.03.08, 17:36
        ?????????
        Ręka kata to przedłużenie miecza i paragrafu KK.Kat przed ścięciem Marii Stuart
        skłonił się przed nią i powiedział "wybacz mi Pani" a ona rozumiała jego
        rolę.Taki zawód. Chirurg czy grabarz też z czasem traca wrażliwośc.
      • greyling Re: Kat niczym się od mordercy nie różni. 23.03.08, 15:26
        Zależy jaki morderca. Płatny morderca, dla którego zabijanie jest
        zawodem, jest taki sam jak kat.
    • mieczyslawww '' Życie jest marnością'' ??????? 25.10.07, 19:05
      Czym że jest śmierć w porównaniu do cierpień.Jest to chwila jedno ludzkie
      tchnienie.Czyżby Polska to kraj przeklęty, usłany na cierpieniu milionów szarych
      obywateli.Motający sie o talerz strawy i odrobinę godności.Bóg jak tworzył ten
      kraj to przysłał nam judasza by nigdy nie zaznano spokoju.Kara cóż to jest w
      porównaniu do upodleń ,głodu,patologi,niegodziwości .Nie jeden by chciał być
      wolny,oddać się w stan nirwany.By nie czuć nie dotykać nie płakać.Być wolnym po
      sto kroć wolnym
      A TO WSZYSTKIM POLAKOM ŻYCZĘ Z HOLANDII

      Mówi ojciec do syna:
      - Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!
      - Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... kto to jest?
      - To córka Kulczyka!
      - Suuuper! Trzeba było tak od razu!
      Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:
      - Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na męża
      Pańskiej córki!
      - Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki...
      - Ależ to wiceprezes Orlenu.
      - Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
      Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu:
      - Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam idealnego kandydata
      na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
      - No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
      - Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
      - Ooo! Chyba, że tak!
    • talking_head Typowe dyrdymały "wykształciuszki" 25.10.07, 19:14
      Pani Joasia stosuje starą jak świat metodę polegającą
      na obalaniu tezy swego oponenta poprzez podważenie kilku
      wybranych, oczywiście przez siebie, i to nie najważniejszych
      argumentów. Przy okazji, jak to wszystkie środowiska lewacko-
      liberalne mają w zwyczaju, wyciera sobie buzię Papieżem.
      Dziwne, że gdy ten sam Papież grzmiał np. o konieczności ochrony
      dzieci nie narodzonych pani Joasia i jej podobne oskarżały tegoż
      samego Papieża o przynależność do 'ciemnogrodu" i takie tam.
      A wracając do tematu, pani Joasia nie chce zauważyć, że dla nas
      katolików kara śmierci nie jest żadną "zemstą" tylko aktem
      czystej sprawiedliwosci właśnie dlatego, że życie ludzkie ma
      największą wartość !!!
      Skoro ktoś świadomie, nie w afekcie ( to bardzo ważne !), nie
      w obronie koniecznej (to oczywiste) odbiera drugiemu człowiekowi
      coś najcenniejszego to sam stawia się poza nawias społeczności
      w której żyje. Ta społeczność, właśnie w obronie życia, w obronie
      racji najwyższej oddaje mu sprawiedliwość. I nie ma tu żadnego
      znaczenia, czy ta kara odstrasza czy nie, nie mają znaczenia
      koszty utrzymywania skazanych na dożywocie, chodzi tylko i wyłącznie
      o danie obywatelowi czystego przekazu : słuchaj, Państwo stoi
      na straży twoich praw, prawa do własności i przede wszystkim prawa
      do życia. Każdy kto targnie się na twe prawa poniesie karę adekwatną
      do winy. I to właśnie najogólniej chodzi. I dobrze by było, żeby
      można było dyskutować a nie obrażać adwersarzy, tym bardziej gdy
      ponad połowa Polaków ma inne zdanie niż pani Joasia i jej Nadredaktor
      a także ponad 55 krajów też wyznaje zasadę surowego prawa wobec tych
      którzy siegają po dobro najwyższe, życie ludzkie.
    • te_rence O karze śmierci 25.10.07, 19:25
      A oni dalej modlą się do barwnych napisów
      Nic nie rozumiejąc w swoim krótkim życiu
      A ja bardzo dobrze rozumiem ten stan
      Ja przecież kiedyś byłem taki sam...
    • lookas7 Co wynika w końcu z sonadażów skor.... 25.10.07, 19:29
      1. 78% Polaków jest za karą śmierci,
      2. ok.90% uważa się za katolików,
      3. ok.6,7 mln zagłosowało na PO i ok. 5,3 mln zagłosowało na PiS.

      Czysta PARANOJA!
    • optyk26 O karze śmierci 25.10.07, 19:53
      te szczepkowska dalej bierzesz pieniądze od rozwietki
    • stereotyp76 Re: O karze śmierci 25.10.07, 20:10
      Pani Jolanto, jedna sprawa: człowiek nie może być pozbawiony odpowiedzialności
      za własne czyny. Jeżeli zabiłeś - bądź świadom, że będziesz zabity. Postrzeganie
      zbrodni w kategorii choroby, oprócz poczucia bezkarności morderców, przyczyni
      się także do ograniczenia wolności, postrzeganej jako wolność wyboru medtod
      własnego postępowania związanych z nimi konsekwencji.
    • te_rence Re: O karze śmierci 25.10.07, 20:37
      Nikt nie neguje że zwyroli i psychopatów należy oddzielać od społeczeństwa.
      ALe według badań w USA w Teksasie na 100 wykonanych kar śmierci 7 okazywało się
      po latach że zabito niewinncyh...
      I dla tych przyszłych niewinnych nie powinno być kary śmierci gdyż wymiar
      sprawiedliwości omylny był jest i będzie!

      pl.youtube.com/watch?v=K1I_YWEz9Po
      Jaśniej już chyba nie można!
      • racheela Re: O karze śmierci 25.10.07, 20:50
        dla wielu tutejszych forumowiczów to żaden argument. Oni pragną
        krwi. A w pewnym sensie przecież, ryzykując zycie niewinnie
        skazanych, sami stają sie mordercami.
        A oto mały fragment z "Przekroju":

        Mimo utrzymującej się wciąż przewagi zwolenników kary śmierci nad
        jej przeciwnikami dominacja tych pierwszych stale maleje. A warto
        wspomnieć, że większość krajów, które zniosły karę śmierci, czyniła
        to wbrew opinii swoich obywateli. „Podobnie jak wbrew woli
        większości zniesiono polowania na czarownice” – pisał Leszek
        Kołakowski.
        Jeszcze na przełomie XIX i XX wieku egzekucje w Europie odbywały się
        tak jak dziś w Iranie – były cenioną przez gawiedź rozrywką. Markiz
        du Deffand, będąc w 1889 roku świadkiem ścięcia dwóch skazańców w
        centrum stolicy Francji, wspominał: „Tłum reagował dziecinnym
        entuzjazmem. Wystawa Światowa w Paryżu trwała wtedy w najlepsze,
        lecz egzekucja cieszyła się większym powodzeniem niż wieża pana
        Eiffla. Firma przewozowa Thomas Cook & Company wpisała egzekucję na
        listę atrakcji i podstawiła siedem konnych autobusów, aby zabrać
        chętnych turystów”.

        czytając powyzej niektóre wypowiedzi czuje sie własnie jak w Iranie.
      • darr.darek Re: O karze śmierci ... i znou LEWA propaganda 26.10.07, 10:01
        te_rence napisał:
        >Nikt nie neguje że zwyroli i psychopatów należy oddzielać od
        >społeczeństwa. ALe według badań w USA w Teksasie na 100 wykonanych
        >kar śmierci 7 okazywało się po latach że zabito niewinncyh...

        Chłopie, nie powtarzaj takich bredni po lewackich broszurkach propagandowych.

        W USA po przywróceniu kary śmierci w ciągu 30 lat stracono ponad 1000
        zbrodniarzy. Nie ma ANI JEDNEGO udowodnionego przypadku niewinności wśród owego
        1000-ca straconych.


        • racheela Re: O karze śmierci ... i znou LEWA propaganda 26.10.07, 10:29
          zanim sie wypowiesz, upewnij sie dokładnie o czym piszesz. Tu masz
          link do strony Amnesty International
          amnesty.org.pl/poznaj-nas/tematy/kara-smierci.html
          znajdziesz tam podtytuł o egzekucjach niewinnych. Poczytaj też o
          wpływie kary śmierci na spadek morderstw. Pewnie sie zdziwisz.
          • darr.darek Re: O karze śmierci ... i znou LEWA propaganda 26.10.07, 12:09
            racheela napisała:
            > zanim sie wypowiesz, upewnij sie dokładnie o czym piszesz. Tu masz
            > link do strony Amnesty International

            Takie opracowania to ja czytałem jako "wybitne opracowania specjalistów" w
            czasach komuny. Dokładnie ten sam styl pseudo-naukowości i silenia się na
            naukowe brzmienie.
            Nie od dziś wiadomo, że AI to siedlisko lewactwa.

            Nie wspomnę o oczywistych kłamstwach z tej witryny, typu rzekome nieorzekanie
            kary śmierci w New York. Statystyki mówią, że od przywrócenia kary śmierci w
            stanie New York, orzeczono tam bodaj 5 wyroków śmierci.

            No i gdzie tam znalazłaś tekst o egzekucji niewinnej osoby w USA ?

            Poza tym, "uniewinnienie" (po angielsku "not guilty" to nie to samo co
            "innocent" i nie oznacza "niewinny") mordercy, to zazwyczaj kruczki prawne
            uchylające proces ze względu na błędy proceduralne.
            Nijaki O.J. Simpson przy ewidentnych dowodach zbrodni na Białej żonie i jej
            kochanku, został "uniewinniony" głównie ze względu na "razim" policjantów
            zbierających dowody. "Rasizm" ich polegał np. na tym, że ktoś uszłyszał jak
            jeden lub drugi powiedział: "pieprzony czarnuch".
            Gdyby w USA powstała komisja do weryfikacji wyroków polskich Sądów, wówczas
            wszystkie wyroki zostałyby podważone ze wzgledu na występujące u wszystkich
            stron, włącznie z sędzią i obrońcą: "rasim", "homofobię", "ksenfobię" i inne
            lewackie terminy-wytrychy.


            • racheela Re: O karze śmierci ... i znou LEWA propaganda 27.10.07, 11:12
              rozśmieszają mnie te twoje odpowiedzi. Poza lewactwem to ty nie masz
              zadnego innego argumentu. Wszystko co nie jest zgodne z twoim tokiem
              rozumowania jest lewe.
              • darr.darek Re: O karze śmierci ... i znou LEWA propaganda 27.10.07, 14:08
                Rozumowania jest lewe wówczas, gdy nie poparte jest racjonalnymi
                argumentami lub podpierane jest pseudo-argumentami dla naiwnych (dla
                takich "naukowcy" z ZSRS lub AI tworzą/-li "specjalne opracowania"
                przeczące kanonom opracowań naukowych czy choćby rzetelnych).

                Najbardziej ciekawi beton w łebkach zwolenników łągodnego karania
                zbrodniarzy. Oni wydają się nawet wierzyć w bełkot propagandowy
                lewicy, że nie ma żadnego związku między surowością kary i
                odstraszającym działaniem kar (o tym, że to przeczy podstawom
                logicznej dedukcji i podstawom wiedzy o Świecie, historii i
                społeczeństwie - o tym głupie dzieci lewicy już nie wiedzą).

                A przecież stanowisko co rozsądniejszych wybrańców lewicowych
                (wiądących swoje barany na czerwoną rzeź) jest klarowny. Jest
                klarowny, jeśli mówimy o tych co rozsądniejszych wybrańcach
                lewicowych - nie mylić z bzdurami powtarzanymi przez co pomniejszych
                matołków (posłanka SLD - Piekarska na widok "szokująco" ewidentnych
                wykresów statystycznych z USA: "widocznie ... mamy inne dane").
                Ten klarowny głos ideologów lewicowych brzmi:
                lepiej mieć wysokie wskaźniki liczby zabójstw (setki lub tysiące
                więcej ofiar zabójstw) niż dopuścić do choćby jednego wyroku śmierci
                na mordercy (co w języku racjonalnym oznacza: życie zbrodniarzy jest
                dla nas najcenniejsze).


                • racheela Re: O karze śmierci ... i znou LEWA propaganda 27.10.07, 16:37
                  wypadałoby teraz zebys poparł swoje teorie statystykami w drugą
                  stronę. Udowodnij, ze nigdy nikogo nie zabito przez pomyłkę. Bo ty
                  najwyrazniej kierujesz sie zasadą ze jak o czyms nie wiesz to tego
                  nie ma.
    • kararepa O karze śmierci. 25.10.07, 21:37
      Wstydz sie za siebie tylko. Czasy kolektywnego wstydu odeszly razem
      z kolektywizacja. I odpier.ol sie od moich pogladow. Zajmij sie
      swoimi sprawami. Jestem za kara smierci. Byc moze bedziesz miala
      szczescie wyprobowac swoja filozofie i zabija tobie kogos bliskiego.
    • o90 Pani Szczepkowska swoje, a pedofile swoje 25.10.07, 21:59
      kara smieci rozwiazuje problematyke pedofilii oraz gwaltow
      a takze morderstw z premedytacja

      raz na zawsze

      moze wymyslimy jaks inny kretynski dzien przeciwko np pedofilii ?

      zobaczymy jak zadziala taka akcja

      i pozniej zobaczymy z kara smierci

      z gory zapowiadam ze nic z takiego dnia nie bedzie

      natomiast kara smierci za pedofilie dziala wspaniale
    • kelob3 a mi wstyd za Pania 25.10.07, 23:45
      po wyborach co rusz wychodza neofici i liza tylek
      "michnikowszczyznie"oj,wstydzila by sie Pani moze za 2 lub 4 lata znowu trzeba
      bedzie wyciagnac jezor i wylizac komu innemu?
      • racheela Re: a mi wstyd za Pania 26.10.07, 09:58
        a co to jest "michnikowszczyzna"? Wyjaśnij dokładnie, bo powtarzasz
        za idiotami i sam robisz z siebie idiote.
    • brlink Dziękuję Pani Szczepkowskiej za te słowa 26.10.07, 00:16
      w zupełności się z nimi zgadzam.
    • musashisan2 O karze śmierci 26.10.07, 08:26
      ...Żeby bać się kary, trzeba mieć wyobraźnię. Ktoś, kto zabija, nie ma wyobraźni. Kara śmierci jest barbarzyństwem. Jest postawieniem prawa ponad prawem. Jest zalegalizowaniem zbrodni... - Za te słowa Pani Joannie Szczepkowskiej należy się wielki szacunek.Do każdego kto szanuje swoją inteligencję powinny one jednoznacznie przemawiać. W przeciwnym wypadku każdy kto jest za karą śmierci tak naprawdę kieruje sie ... filozofią Kalego czyli "zabijmy wszystkich zbrodniarzy za wyjątkiem nas samych...jeśli nam też to by się przydarzyło".
      • paul_your_father Re: O karze śmierci 26.10.07, 08:51
        > Kara śmierci jest barbarzyństwem.

        Doładnie na odwrót.

        Barbarzyństwem jest utrzymywanie przy życiu mordercy.

        Jest barbarzyństwem bo afirmuje skrajną niesprawiedliwość: niewinny
        nie żyje, a winny - żyje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka