Przemiana

29.10.07, 20:17
Po raz pierwszy z tworczoscia Komornickiej-Wlasta zapoznalem sie
jeszcze w LO. Fantastyczne, potezne, bezpardonowe i cyniczne, a
jednoczesnie przepelnione zalem i pragnieniem akceptacji. Swietny
artykul.
    • cohito Przemiana 29.10.07, 21:18
      Artykuł raczej średni - językowo, stylistycznie - to tematyka jest niesamowita.
      • mazen17 Re: Przemiana 30.10.07, 00:22
        Zgadzam się z przedmówcą: temat bardzo ciekawy, arykuł tematowi nie sprostał.

        Zresztą kto wie...ta osoba teraz to jakiś cierpiący geniusz, ktoś kto żył sto
        lat za wcześnie...a może w rzeczywistości to była po prostu bardzo chora
        kobieta, która potrzebowała pomocy w tamtych czasach nie mogła otrzymać?
        • parvata Re: Przemiana 30.10.07, 08:43
          Temat ciekawy, ale mam wrażenie, że artykuł tendencyjny.
          Nie dowiedziałam się z niego niczego nowego o Marii - Piotrze, a
          szkoda :)
        • joteyki13 Re: Przemiana 30.10.07, 08:45
          No a jak jest teraz?
          Statystyka z USA: na kierunkach scislych i technicznych ok 30%
          doktoratow dostaja kobiety (obawiam sie ze w Polsce nawet tego
          nie...) Ale na stanowiskach typu pelengo profesora lub rownorzednych
          jest ich juz tylko 10% na tych kierunkach. Glupieja grupowo po
          trzydziestce?
          (Znam odnoszaca sukcesy profesor matematyki z czworka drobizgu, a
          wiele kobiet we wspolczesnych spoleczenstwach tak czy siak dzieci
          nie ma, maciarzynstwem nie tlumaczcie.) Ten zjazd z 30% na 10% to
          szklany sufit. Cieszmy sie, kobiecie wolno w zyciu zawodowym wiecej
          niz w XIX w, nawet wolno miec doktorat, no ale zeby tyle co
          mezczyznie...
          Marnotrawstwo intelektu ludzkiego trwa, a w Polsce sie wrecz naslia.
          Czy mozna byc katoliczka i feministka jednoczesnie? Siegnijmy po
          pisma sw Edyty Stein, ona byla...
          Jak przyjeli mnie na postdoc w USA nascie lat temu, to
          przychodzili z innych wydzialow ogladac takie dziwne zwierze.
          Kobiety (sekretarki) z placzem gratulowaly, mowily, ze opowiedza
          corkom...
          Teraz tam przynajmniej postdoc dla kobiety inzyniera to nie nowina,
          ale w Polce robimy szybko wielki krok w tyl...Pamietam jeszcze jak
          moja mama robila doktorat- siedzialam czasem pod laboratoryjnym
          stolem gdy zamykali przedszkole, przelwalam kolorowe plyny z
          probowki do probowki "jak mama" i byly to najwspanialsze chwile w
          zyciu, rozbudzily pragnienie poznania, odkrycia. Gledzenia o
          zaniedbaniu dzieci kobiet ambitnych zawodowo sa najczesciej wymslem
          tych, co nigdy takim dzieckiem nie byli.
          Odbiegam od tresci artykulu - nie az tak. Mysle, ze bohaterka w
          normalnym swiecie (kiedy swiat bedzie normalny? Kiedy w pracy i
          zyciu publicznym zapomnimy w reszcie o plci, rasie, wieku, religi,
          wygladzie, akcencie itp itd...) zostalaby babcia Marysia wlasnych
          wnokow, bo wewnetrzna potrzeba zmiany plci a protest przeciw
          dyskryminacji to dwie odrebne sprawy.
          • an.polo Re: Przemiana 30.10.07, 10:36
            "wnokowie" mnie rozbawiy wszetecznie :DD
            Gledzmy dalej,zamiast zabrac sie za prace:/
            A artykul mierny...
          • tajny_agentub O czym ty piszesz ? 30.10.07, 14:19
            joteyki13 napisała:

            > No a jak jest teraz?
            > Statystyka z USA: na kierunkach scislych i technicznych ok 30%
            > doktoratow dostaja kobiety (obawiam sie ze w Polsce nawet tego
            > nie...) Ale na stanowiskach typu pelengo profesora
            > lub rownorzednych
            > jest ich juz tylko 10% na tych kierunkach. Glupieja grupowo po
            > trzydziestce?

            A dlaczego tylko 30% robi doktoraty ?
            Może to "zgłupienie zbiorowe", ALBO INNA PRZYCZYNA powoduje, że im wyżej tym
            trudniej. Po prostu. Jaka przyczyna ? Może np. dom i dzieci. A może to co
            Korwin-Mikke powiedział ;-)
            Warcaby są trudniejsze od szachów, bo w pierwszej setce szachistów trafiają sie
            kobiety, a wsród warcabistów nie.
            ;-)))
            Przy okazji: jakiż to szklany sufit blokuje nasze szachistki ?
            Dlaczego mniej kobiet idzie na politechnikę ?
            Egzaminy są nierówne, turnieje szachowe inne dla kobiet ?

            > Marnotrawstwo intelektu ludzkiego trwa, a w Polsce
            > sie wrecz naslia.

            Czy uważasz, że w Polsce narasta jakieś zjawisko nierównouprawnienia kobiet ?
            Czy spotkałaś się z krytyką PŁCI u premier Suchockiej, prezes - obecnie
            prezydent Wa-wy H.G-Waltz, szefowej Pekao Marii Wiśniewskiej ?
            Gdzie ten sufit ?
            Może złej baletnicy...

            • sir.vimes Re: O czym ty piszesz ? 13.03.08, 11:19
              > Przy okazji: jakiż to szklany sufit blokuje nasze szachistki ?

              Ten sam co zwykle.
    • noise213 Przemiana 30.10.07, 09:52
      ale bzdury!
      • an.polo Re: Przemiana 30.10.07, 10:34
        "wnokowie" w najdluzszej wypowiedzi mnie rozbawily wszetecznie :D
    • and_nowak Ileż można to międlić! 30.10.07, 11:09
      Czy jedynym powodem nagłego "przypływu" Komornickiej jest pani Izabela Filipiak,
      którą znamy z WYsokich Obcasów ?
      Owszem, Komornicka coś tam napisała, aczkolwiek nie stała się ani Żeromskim, ani
      nawet Orzeszkową.
      Zaś panią Filipiak znamy z tego ...że jest znana. Głównie w "kręgach zbliżonych
      do Wysokich Obcasów" i z "powieści menstruacyjnej". No i oczywiście z bardzo
      postępowego "coming outu" czyli publicznego wyznania że jest lesbijką.
      RATUNKUUUUU!

      Dawniej pisarza się ceniło za to co napisał, nie za wyrywanie zębów czy
      epatowanie homoseksualizmem.

      • hermina5 Re: Ileż można to międlić! 31.10.07, 21:15
        Owszem, Komornicka coś tam napisała, aczkolwiek nie stała się ani Żeromskim, an
        > i
        > nawet Orzeszkową.

        Od razu widać, z e nie masz pojęcia o tym co napisała.
    • wlodzimierz.ilicz GW prowadzi planową kampanię promocji chorób na 30.10.07, 11:32
      tle seksualnym.
      Kto nakazuje i planuje w GW takie przedsięwzięcia?
      Czy to jest z góry ustalone w celu zniszczenia polskiej, normalnej
      rodziny?
      • joyz Re: GW prowadzi planową kampanię promocji chorób 30.10.07, 12:05
        Ależ oczywiście, to wszystko spisek i zamach na Boga, Honor i Ojczyznę. Należy
        promować wyłącznie choroby występujące w normalnej, polskiej rodzinie:
        alkoholizm, przemoc, kazirodztwo, pedofilię i syfilis - to ostatnie na cześć
        wlodzimierza.ilicza, który sądząc po jego paranoidalnych wypowiedziach dostąpił
        już zaszczytu wkroczenia w ostatnie stadium tej choroby.
    • kapitan.kirk Re: Przemiana 30.10.07, 12:20
      Ciekawy artykuł o nieszczęsliwej kobiecie w okropnych czasach -
      prawdę mówiąc od zawsze zastanawiałem się co ludzie takiego
      romantycznego widzą czasem w fin-de-siecle, że nawet inteligentni
      publicyści chwalą przełom wieków do dziś niby jakiś raj utracony. A
      przecież nie był taki, oj nie - i to nie tylko dla kobiet, ale w
      ogóle dla jakichś 90% ludzi...

      A swoją drogą te próbki poezji to - pardon - okropna grafomania; nie
      znam twórczości p. Komornickiej, więc byc może był to wybór
      niereprezentatywny :-/

      Pzdr
      • bussie Re: Przemiana 30.10.07, 16:31
        kapitanie, rozumiem, że pozwoliłeś sobie na ocenę poezji onej z
        własnego XXI-wiecznego punktu widzenia, bo na tle sobie
        współczesnych autorka plasuje się w awangardzie. jednak - i nie
        bierz tego do siebie, bo to tylko taka myśl moja na kanwie twojego
        posta- nazywanie wszystkiego, czego w literaturze nie rozumiemy lub
        nam się nie podoba grafomanią jest nadużyciem. mimo że uważam, że
        80% obecnej produkcji literackiej ociera się o grafomianie (i myślę,
        że jestem tu optymistką).
        poza tym uważam, że niski procent kobiet doktorów w naukach ścisłych
        to jak najbardziej efekt dyskryminacji, bo od przedszkola wmawia się
        dziewczynom, że są za głupie do przedmiotów ścisłych, że nigdy się
        tego nie nauczą i niestety większość w to wierzy. Wpaniałe wyjątki
        przytoczone w jednym z postów to dowód niezwykłej wiary w siebie
        tych kobiet, ale też niestety poprawności politycznej, czy może
        hipokryzji tych, którzy nie chcą być posądzeni o
        dyskryminację "słabej płci".
        a radomskim gimnazjalistom gratuluję i podziwiam za lokalny
        patriotyzm, za odkrywanie dla całej społeczności lokalnej, że ich
        miejsce nie jest jałową pustynią. Łatwo jest kochać Kraków, Radom
        dużo, dużo trudniej. Gratuluję i pozdrawiam.
        • kapitan.kirk Re: Przemiana 30.10.07, 20:24
          Pozwoliłem sobie na ocenę poezji onej na tle pozostałej twórczości
          młodopolskiej, która ogólnie nie była najwyższych lotów.
          Przeczytałem dziś to co znalazłem w necie i niestety podtrzymuję
          swoje zdanie - kilka z dostepnych wierszy jest całkiem niezłych, ale
          większość to typowo fendesjeklowe gęganie tęsknicowo-chimerzasto-
          strzeliste. Cóż, przynajmniej p. Komornicka, w odróżnieniu od wielu
          innych kiepskich poetów z tej epoki, była postacią osobiście barwną
          i niebanalną; szkoda że życie tak się z nią podle obeszło...

          Co do stosunku liczbowego płci na studiach, to wszak istnieją
          również kierunki zadominowane przez kobiety; czyż nie? Może to i
          wpływ presji środowiska (choć przecież w innych, "nowocześniejszych"
          krajach jest podobnie), a może i nie - nie mam zdania; czas pewnie
          pokaże.

          Jestem z Krakowa, a Radom bardzo lubię i także gratuluję :-)

          Pzdr
    • takete_malouma Pytanie do pani Filipiak 30.10.07, 17:11
      Zastanawiam się (także na swoim blogu), czy aby nie uwierała Pani rzeczywistość, gdy o swojej rzekomo ciężkiej doli podczas studiów, "właściwie takej samej" jak dola Komornickiej, opowiadała Pani grupie bodajże dziesięciorga dzieci, wśród których był tylko jeden chłopiec. Ilu jest na Pani uczelni studentów literaturoznawstwa, a ile studentek? Jak wyglądają proporcje na Pani wykładach?
    • roro68 Przemiana 26.12.07, 10:34
      Historycy literatury przegapili Marię-Piotra czy to GW taka odkrywcza?
      Zastanawia mnie niewzruszona w artykule teza, że mamy do czynienia z fenomenem
      literackim. A może literatura jest tylko wygodnym pretekstem, żeby pogderać o
      Nieprzystosowanej? Gdzie jest i jaka to więź między Postacią a dzisiejszymi
      czasy - czytelnicza, literaturoznawcza czy tylko płciowo-seksualna,
      psychofizyczna, ideologiczno-propagandowa? No i pytanie za dychę: czy zanim
      odpowie się na te pytania, nauczyciel ma prawo angażować uczniów w "odkrywanie
      Postaci"?
      Brakuje mi krytycznoliterackich opinii o twórczości Marii-Piotra. Czegoś mniej
      względnego od zachwytu "Wysokich Obcasów".
    • albrecht_kalb Przemiana 12.03.08, 13:17
      "Przyjrzyjmy się dokładniej numerowi, który wykręca Filipiak, bo jest to jedna z
      ulubionych machinacji feministek. Otóż Filipiak zaprzecza postępom
      równouprawnienia i stara się wmówić dzieciom, którym udziela wywiadu, że kobiety
      są dziś traktowane tak samo niesprawiedliwie, jak sto lat temu. Co tak naprawdę
      znaczą obliczone pod dziecięcą empatię skargi Filipiak, że "czuła się podobnie
      wyobcowana" i "przeżywała właściwie to samo", co Komornicka? Czy musiała mieć
      list polecający od mężczyzny, by móc skorzystać z wydziałowej biblioteki? Czy
      była narażona na areszt rektorski za chodzenie wieczorem po kampusie? Takich
      kontrolnych pytań nie zadadzą sobie dzieci rozemocjonowane tym, że Właśnie
      Przeprowadzają Wywiad z Panią Literatką."

      www.basta.bblog.pl/kategoria,dyskurs,1372.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja