Dodaj do ulubionych

Mamo Igora!

26.11.07, 12:34
Droga Pani Joanno (jeśli mogę tak poufale)!

Czytam Pani felietony i nieodmiennie jestem pod wrażeniem ich
wnikliwości.

Tym razem się zastanowiłam. Czy naprawdę sądzi Pani, że porządki
mogą pomóc komuś, komu brak poczucia bezpieczeństwa? Czy to nie jest
dla takiej osoby śmiertelna pułapka? Przecież w porządkowanie można
włożyć każdą ilość energii, a i tak zwycięstwo nad entropią nie trwa
nigdy dłużej niż kwadrans.

Tak sobie myślę, pani Joanno.

pozdrawiam serdecznie

Y.
Obserwuj wątek
    • garden_enter Joanno telesfora! 27.11.07, 07:46
      yedra!
      Entropia jest to średnia ilość informacji, przypadająca na znak symbolizujący
      zajście zdarzenia z pewnego zbioru. Zdarzenia w tym zbiorze mają przypisane
      prawdopodobieństwa wystąpienia.

      Wzór na entropię:

      H(x)=\sum_{i=1}^np(i)\log_r \frac{1}{p(i)}= - \sum_{i=1}^np(i)\log_r {p(i)}\,\!

      gdzie p(i) - prawdopodobieństwo zajścia zdarzenia i. W przypadku kodowania ciągu
      znaków jest to prawdopodobieństwo wystąpienia i-tego znaku. W teorii informacji
      najczęściej stosuje się logarytm o podstawie r=2, wówczas jednostką entropii
      jest bit. Dla r=e jednostka ta nazywa się nat(nit), natomiast dla r=10 - dit lub
      hartley.

      Entropię można interpretować jako niepewność wystąpienia danego zdarzenia
      elementarnego w następnej chwili. Jeżeli następujące zdarzenie występuje z
      prawdopodobieństwem równym 1, to z prostego podstawienia wynika, że entropia
      wynosi 0, gdyż z góry wiadomo co się stanie - nie ma niepewności.

      Własności entropii:

      * jest nieujemna
      * jest maksymalna, gdy prawdopodobieństwa zajść zdarzeń są takie same
      * jest równa 0, gdy stany systemu przyjmują wartości 0 albo 1
      * własność superpozycji - gdy dwa systemy są niezależne to entropia sumy
      systemów równa się sumie entropii

      Pojęcie entropii jest bardzo przydatne w dziedzinie kompresji informacji.
      Entropię zerowego rzędu można obliczyć znając histogram ciągu symboli. Jest to
      iloczyn entropii i ilości znaków w ciągu. Osiągi kodowania Huffmana są często
      zbliżone do tej granicy, ale istnieją lepsze sposoby np. kodowanie arytmetyczne.

      Przyjęcie modelu, w którym uwzględnia się kontekst znaku, pozwala zwykle na
      bardzo duże obniżenie entropii.
      ,
      Joanna Szczepkowska, moja matka rzeczywiście ma straszny bałagan w papierach.
      Czy mam prawo podejżewać po wszystkim co łącznie napisała pani i cała GW, że to
      info z danych z podsłuchu? Owszem, i napiszę więcej - uważam panią za
      psychopatkę. Rozumiem wszystkie pani i Michnika strategie i pomysły na to jak
      narzucenie z dobrej woli jest przyjaźnią, jak nie w pełni czy nawet w pełni
      jasna ironia z linczu jest jednak jego afirmacją, jak to świętością jest
      nażucanie pomocy i na jak wiele takim pozorem sobie można pozwolić. Ile gwałtu
      można zadać TĄ WŁAŚNIE DUMNĄ >PERFEKCYJNĄ> METODĄ MICHNIKA. Pani działalność to
      promocja faktu, że dziennikarze mogą wszystko, reszta to rzeczy mniej istotne.
      Pani jest najdalszym przykładem człowieka składającego się z pewnych stanów
      uczuciowo - emocjonalnych i dzielącego się nimi ze światem głównie z potrzemy
      uzewnętrznienia siebie. Nie istnieje u pani nic takiego jak zasady,
      wartościowania, któreych się należy trzymać, plany; nic rozumowo stałego co
      wymuszałoby trzymanie się regół i kierowanie się tym co nawet samemu raz by się
      sobie postanowiło. Bierze się to stąd, że pani dumne prawo wolności nie
      pozwoliłoby na narzucanie sobie czegokolwiek w swferze emocjonalno - uczuciowej.
      Pani potrzeba podzielenia się ze światem tego jak pani jakieś sprawy widzi jest
      tak ogromna przy konieczności rozgraniczenia - czy ktoś jest prywatną "moją,
      naszą itp" własnością, że nie jest w stanie autentycznie zangażować pani
      emocjonalnie. Liczy się tylko potrzeba bycia ważną, zauważoną, mądrą i istnienia
      przez dzielenie się sobą z innymi. To wraz z mocnym instynktem sadystycznym,
      wszak wypartym i maksymalnie przetworzonym uzyskuje ujście w nibynieagresywnej i
      nibyniekreatywnej nibyniepotrzebie SPRAWCZOŚCI JAKO TAKIEJ. Ważne by na swojej
      grzędzie siedzieć. Otóż są sytuacje gdzie taki model jak pani jest tak
      zaślepiony swoją potrzebą podzielenia się swoimi ciepłymi uczuciami, że przy
      okazji jak skręci jakąś zabawę, a pani to rozpoczęła, nie przyjdzie jej nic
      innego jak zaślepione powtarzanie jeszcze mocniejsze twej potrzeby bycia kimś co
      to robi coś dobrego i skromnego. I pani nie ma bezpośrednich w myśli złych
      intencji. Na tym polega dramat, że człowiek tak zakochany w swojej potrzebie
      dzielenia się swoją wspaniałością ludzką ze światem mając absolutnie mało złych
      intencji może zaszkodzić więcej niepomiernie niż mentalny wróg. Ja nie mam
      pewności tego, może jest pani mentalnym wrogiem, ale realnym na pewno. Gdyby
      dała sobie pani spokój i postawiła szlaban proporcjonalny do tego jak zadziałała
      odwrotnie - byłbym wdzięczny. Wspólczuję pani i lubię, choć uważam za
      psychopakę. Kobietę zniewoloną przez swoje potrzeby emocjonalne.
      • garden_enter Re: Joanno telesfora! 27.11.07, 08:17
        yedra,
        Specjalnie dla ciebie z Wikipedii.
        Szczepkowska, literówki przypadkowe, natomiast jest możliwe, że świadomie jesteś
        kobieto dwoista, świadomie by zachować pełnię pozwalasz sobie bycia wszystkimi
        możliwymi istotami. Właśnie to najcharakterystyczniejsza cecha osobowości -
        przekonanie o tym "jaka jestem ważna", a nie myślenie "mi wolno", taki natłok
        miłości własnej, który jest podobny do opinii o sobie i świecie "mi wolno",
        który uniemożliwia kiedykolwiek w życiu dostżeżenie tego "mi wolno". To jest w
        jakiejś mierze u pani psychiatryczne, ale posłużyło za wzrór świadomego zła dla
        kilku niezłych małych zaciukaczków. Oczywiście przyjęła pani konwencję już
        później rozszerzającą to co jej spontanicznie wyszło. Można powiedzieć, że o ile
        nie jest pani autorytetem to można użyć parafrazy tego słynnego stwierdzenia i
        rzec : Zaburzenia barwnych wariatów bywają najdoskonalszym wzorcem do
        upodobnienia myśli do świata, myśli totalnych i zawsze w totalności złych.
        Michnik jako psychopata za to mnie odraża gdyż jest bestią wykalkulowaną do
        granic ludzkiej możliwości, a jednak wkład ma proporcjonalny do pani. Choć
        oczywiście jest to człowiek świadomy swego kompleksu pana boga i potrafi nazwać
        to co jest uzurpacją i nosi dumę centralnie z tej uzurpacji. Ma wystarczającą
        dawkę Sk-syna by przestać być najbardziej realnie wpływową osobą w państwie.
        • yedra Re: Joanno telesfora! 30.11.07, 11:54
          Pan zna Szczepkowską i Michnika osobiście, czy wnioskuje Pan na
          podstawie tego, jak się przejawiają jako osoby publiczne?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka