jednorazowy3 03.03.08, 18:40 tylko brunetki (moga byc farbowane) z duzymi biustami! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
biserka79 Barwy natury 04.03.08, 12:14 Osobiście wolę farbować włosy u fryzjera. Od ostatniego samodzielnego eksperymentu z farbą ze sklepowej półki ładnych kilka lat temu, rozjaśniam sobie blond pasemka tylko w salonie fryzjerskim. Ale właśnie się zastanwiam nad powrotem do starych metod. Bo wizyta w lepszym salonie kosztuje mnie 200 zł (balejaz na półdługich włosach), a po miesiącu i tak kolor traci intensywność, jeśli kogoś nie stać na pielęgnację profesjonalnymi szamponami, odżywkami z salonu. Więc skoro mają pojawić się na rynku jakieś nowe specjalne farby, to może lepiej nie wydawać niemałych pieniędzy na położenie farby na włosach u fryzjera, tylko kupić taką w sklepie, poprosić o pomoc bardziej doświadczoną koleżankę i zainwestować w dobry szampon do włosów farbowanych za kilkadziesiąt złotych..! Odpowiedz Link Zgłoś
gosias-amosia Barwy natury 27.02.09, 11:49 Od dwóch lat farbowałam się u fryzjera reguralnie co cztery tygodnie. Wydając średnio na te zabiegi około 250 pln. Co cztery tygodnie miałam nakładany rozjaśniacz na odrosty plus farba. I co? Nie mam połowy włosów, a reszta która mi pozostała jest w opłakanym stanie. I w tym momencie jestem wsciekła na siebie ponieważ zaufałam specjaliście oddając swoje włosy pod jego pieczę myśląć że wszystko bedzie ok. Wcześniej włosy farbowałam w domu. Farbami firmy Loreal. I do tej praktyki zamierzam powrócić. Farba kosztuje 20 pln. I nigdy mi się nie zdarzyło mieć po niej zniszczone lub przeżedzone włosy. Tyle w tym temacie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś