Dodaj do ulubionych

Referenedalne "sukcesy/porażki" 2009?!

IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.11.09, 06:35
1. dolnośląskie 11 stycznia 2009 Burmistrz
Szklarskiej Poręby 5,06% nieważne
2. dolnośląskie 11 stycznia 2009 Rada Miejska
w Szklarskiej Porębie 5,08% nieważne
3. lubelskie 8 lutego 2009 Wójt Gminy Rybczewice
17,10% nieważne
4. śląskie 8 lutego 2009 Burmistrz Miasta i Gminy
Szczekociny 23,96% nieważne
5. małopolskie 15 marca 2009 Wójt Gminy Drwinia
9,89% nieważne
6. lubelskie 29 marca 2009 Wójt Gminy Sosnowica
22,67% nieważne
7. mazowieckie 29 marca 2009 Rada Miasta Pionki
28,04% nieważne
8. lubelskie 17 maja 2009 Rada Gminy
Niedrzwica Duża 30,00% nieważne
9. lubelskie 17 maja 2009 Wójt Gminy
Niedrzwica Duża 30,00% nieważne
10. pomorskie 17 maja 2009 Prezydent Miasta
Sopotu 40,02% ważne Prezydent Miasta nie został odwołany

11. opolskie 24 maja 2009 Burmistrz Grodkowa
8,18% nieważne
12. opolskie 24 maja 2009 Rada Miejska w
Grodkowie 8,18% nieważne
13. kujawsko-pomorskie 21 czerwca 2009 Rada Gminy w
Złotnikach Kujawskich 21,48% nieważne
14. kujawsko-pomorskie 21 czerwca 2009 Wójt Gminy
Złotniki Kujawskie 21,48% nieważne
15. małopolskie 2 sierpnia 2009 Wójt Gminy
Jerzmanowice-Przeginia 17,94% nieważne
16. wielkopolskie 23 sierpnia 2009 Burmistrz
Miasta i Gminy Mikstat 12,08% nieważne
17. kujawsko-pomorskie 6 września 2009 Burmistrz
Łabiszyna 6,08% nieważne
18. lubelskie 6 września 2009 Wójt Gminy
Gościeradów 10,01 nieważne
19. zachodniopomorskie 6 września 2009 Burmistrz
Dziwnowa 18,28% nieważne
20. lubuskie 20 września 2009 Burmistrz
Gminy Międzyrzecz 14,88% nieważne
21. pomorskie 20 września 2009 Rada Gminy
Przywidz 40,77% ważne Rada Gminy została odwołana
22. pomorskie 20 września 2009 Wójt Gminy
Przywidz 40,85% ważne Wójt został odwołany

23. wielkopolskie 27 września 2009 Wójt Gminy
Kościelec 18,28% nieważne
24. dolnośląskie 25 października 2009 Prezydent
Miasta Lubina 2,49% nieważne
25. kujawsko-pomorskie 25 października 2009 Rada
Miejska Aleksandrowa Kujawskiego 17,35% nieważne
26. śląskie 8 listopada 2009 Prezydent Miasta
Gliwice 11,74% nieważne
27. śląskie 8 listopada 2009 Rada Miejska w
Gliwicach 11,74% nieważne
28. śląskie 15 listopada 2009 Prezydent Miasta
Częstochowy 21,32% ważne Prezydent Miasta został odwołany

29. śląskie 15 listopada 2009 Wójt Gminy Herby
7,92% nieważne
30. łódzkie 6 grudnia 2009 Wójt Gminy Sokolniki

31. łódzkie 13 grudnia 2009 Prezydent Miasta Pabianice

32. łódzkie 13 grudnia 2009 Rada Miejska w Pabianicach

www.pkw.gov.pl/pkw2/index.jsp?place=Lead07&news_cat_id=1882&news_id=1975&layout=1&page=text
Obserwuj wątek
    • Gość: pab Re: Referenedalne "sukcesy/porażki" 2009?! IP: *.eimperium.pl 17.11.09, 16:49
      Z tego, co się doczytałem, to prezydenta Pabianic chcą odwołać za podwyżki wody
      (sic!). A myślałem, że bardziej absurdalnego powodu, niż tramwaj w Gliwicach dla
      referendum się już nie wymyśli. Referendum to jest cenna, ważna instytucja, ale
      nie można robić z niej takiej szmaty. Ludzie, opanujcie się.
      • sss9 Re: Referenedalne "sukcesy/porażki" 2009?! 17.11.09, 17:39
        kiedyś z podobnych absurdalnych powodów ludzie palili Komitety i ginęli na
        ulicach. byli bardzo nieopanowani, prawda?
        • jazmig sss9 ty nawet bohaterów nie potrafisz uszanować 17.11.09, 18:08
          Ludzie ginęli za wolność i możliwość godnego życia, a nie po to,
          żeby szalbierze tacy jak ty z berezem i pieczarą mogli ich oszukiwać
          i okradać.
          • sss9 Re: gdyby głupota mogła fruwać... 17.11.09, 18:14
            unosiłbyś się jak balon na wietrze.
            • pr51 sss9 z nemocnicy 19.11.09, 12:36
              Jeszcze tylko hloupy brakuje. Pasujesz jak ulał.
            • Gość: jas gdyby głupota mogła latać to sss9 byłby w kosmosie IP: *.kopnet.pl 19.11.09, 12:48
              no to miłego lotu na księżyc, pa pa pa
    • pr51 oszołomy wszystkich gmin łączcie się? 17.11.09, 17:27
      Ktoś musi mocno podpaść, żeby zostać odwołanym. Zwykłe oszołomstwo
      nie daje rady nic wskórać.
      • jazmig Koalicja PiS+SLD w akcji 17.11.09, 18:10
        We wszystkich ostatnich referendach aktywnie uczestniczy SLD lub
        PiS. Wiedzą, że nie mają szans w wyborach i tą drogą chcą zdobyć
        jakąś popularność, a najłatwiej jest opluwać.

        W pluciu obie partie są świetnie wytrenowane. Gorzej jest u nich z
        budowaniem.
    • ecri Dyktat biernych! 18.11.09, 10:44

      Trzy ostatnie referenda w sprawie odwołania prezydentów miast, na
      których ciążą zarzuty natury kryminalnej, nie udały się – jak wiele
      wcześniejszych – z powodu zbyt niskiej frekwencji. Co z tego, że
      niby jest metoda na pozbycie się złych urzędników, skoro nie działa?

      Artykuł z Polityki (2005 r.) pt. Puste urny
      archiwum.polityka.pl/art/puste-urny,397064.html
      ------------------------------
      Największą ułomność instytucji referendum stanowi jednak to, że
      udział w referendum sprowadza się w mniejszym lub większym zakresie
      do akceptacji lub nie gotowych rozwiązań, niekoniecznie najlepszych
      i odpowiadających potrzebom danej wspólnoty samorządowej. Sam sposób
      sformułowania pytań może bowiem przesądzać wynik referendum, zaś
      układający pytania, bądź przedstawiający warianty do wyboru, mają
      tutaj ogromne możliwości manipulacji. Przedstawienie przez organ
      stanowiący dwóch, zbliżonych do siebie wariantów rozwiązania danej
      kwestii, w zasadzie przesądza, że zostanie przyjęty wariant
      odpowiadający temu organowi. Z drugiej jednak strony inaczej po
      prostu być nie może. Skoro referendum polega na głosowaniu i w
      efekcie osiągnięciu odpowiedniej większości głosów, to nie może się
      ono sprowadzać do swobodnej wypowiedzi poszczególnych mieszkańców, z
      których każdy przychodziłby z własną koncepcją rozwiązania danej
      kwestii. Stąd tak ważna jest rola prawidłowo przeprowadzonej
      kampanii referendalnej, konsultowania z mieszkańcami proponowanych
      pytań bądź wariantów, właściwego ich sformułowania. Wreszcie w
      przypadku referendum, tak jak i każdej innej wypowiedzi
      społeczeństwa, istnieje duża obawa przed manipulacją opinią
      społeczną, wypaczającą jego rzeczywiste poglądy. Z tych wszystkich
      powodów referendum lokalne stanowi ważną, lecz najczęściej jedynie
      potencjalną formę udziału jednostki w sprawowaniu władzy publicznej.


      Trochę może dla niektórych nudnawy (bo naukowy + prawniczy) artykuł
      odnoszący się do ustawy o referedndum lokalnym pt. Referendum
      lokalne jako forma realizacji prawa jednostki do udziału w
      sprawowaniu władzy publicznej
      www.lex.com.pl/raporty/21_05_01/rz01_11.pdf
      Ale może warto przeczytać.
      • nuzwykrzyknikiem :D 18.11.09, 15:21
        Było, było, sam to tu linkowałem chyba ze 2 razy ( i inne artykuły na temat),
        ale tutaj o tym nie pogadasz :D

        Z Polityki zalinkowałem kiedyś przeciekway artykuł, podejmujący temat wielkiej
        bezwładności wyborów politycznych w większych i średnich miastach, w których raz
        wybranej władzy w zasadzie nie da się zmienić, bez względu na styl rządzenia, i
        to nie poprzez referendum, ale w normalnych wyborach.

        Kiedyś, w GW był taki syntetyczny, podsumowujący tekst, nie pamiętam kogo, o
        porażkach i sukcesach demokracji w Polsce po 1989 roku - i tam jako porażkę
        autor wymienił słabość lub wręcz nieobecność samorządów lokalnych. Nie dotyczy
        to więc tylko Gliwic, lecz jest zjawiskiem ogólnopolskim.

        Nie wiem czy pamiętasz, były czasy, kiedy partie uważały za ważne, ze zdobyły
        władze w jakimś mieście. Chwaliły się tym, itd. Te czasy przeminęły, i z
        jakiegoś powodu partie i politycy już nie walczą o miasta.

        A lokalne życie polityczne chyba ( na oko) po prostu nie istnieje. Kliki i
        koterie jakoś nie chcą się brac za łby :D
        • sss9 Re: :D 18.11.09, 15:50
          nuzwykrzyknikiem napisał:

          > Nie wiem czy pamiętasz, były czasy, kiedy partie uważały za ważne, ze zdobyły
          > władze w jakimś mieście. Chwaliły się tym, itd. Te czasy przeminęły, i z
          > jakiegoś powodu partie i politycy już nie walczą o miasta.

          no nie wiem, akurat podczas i po Referendum środowisko prezydenta cały czas
          przekonywało, że to nie obywatele próbują zrzucić ich ze stolca, ale PiS.
          używali tego straszaka z taką determinacją, jakby nie mieli żadnych argumentów
          na swoją obronę. teraz SLD zapowiada walkę o miasta...

          >
          > A lokalne życie polityczne chyba ( na oko) po prostu nie istnieje. Kliki i
          > koterie jakoś nie chcą się brac za łby :D

          a po co? podzielili strefy wpływów i wszyscy są zadowoleni. PO będzie zmuszone
          zaproponować wreszcie własnego kandydata na prezydenta, obecny uprowadzi im paru
          radnych i znowu będzie "niezależnym" kandydatem, PiS znowu będzie udawać, że
          chce przejąć władzę, SLD będzie się starać, a ci od radnego Jaśnioka nawet nie
          mają ambicji na przywództwo w mieście. wystarcza im cicha i wygodna nisza czego
          nawet nie próbują ukrywać.

          jak od dawna zainteresowanym obserwatorom wiadomo, a Kondrat ładnie ubrał w słowa:
          "... dzisiaj polityka nie zwabia do siebie ludzi zbyt wielkiego formatu.
          Zwłaszcza w Polsce jest to kariera dla ludzi ze słabego rozdania, którzy widzą w
          niej szansę na awans społeczny."

          wypisz wymaluj gliwickie "elity", zwłaszcza młody narybek zasmuca swoim
          cynicznym rozpychaniem się łokciami do niczego innego jak koryto i "prestiż"
          wśród jeszcze głupszych albo nie tak bardzo zdeterminowanych rówieśników.
          • nuzwykrzyknikiem Re: :D 18.11.09, 16:59
            PiS jak straszak w Gliwicach jest niezły, ale dla niezorientowanych. Znani mi
            aktywiści w referendum są akurat antypisowscy.


            Podobno demokracja polega nie na docelowym uzyskiwaniu coraz większej sprawności
            władzy, ale na osiągnięciu status quo i równowadze - no to mamy demokrację. Z
            tym że taka sytuacja bardzo przypomina to, co się dzieje w Rosji, ale na większą
            skalę: podział strefy wpływów i (względna) stabilność kosztem rozwoju i z
            brakiem możliwości zmian ( każda większa zmiana naruszałaby tę stabilność).

            Pewnie będzie tak jak piszesz, niestety.
            • sss9 Re: :D 19.11.09, 19:00
              nuzwykrzyknikiem napisał:

              > PiS jak straszak w Gliwicach jest niezły, ale dla niezorientowanych. Znani mi
              > aktywiści w referendum są akurat antypisowscy.

              no właśnie. jak wobec tego nazwać broniących się w ten sposób radnych i
              prezydenta? mijającymi się z prawdą, kłamcami? przecież chyba nie
              niezorientowanymi? :)

        • somepoint210 Re: :D 18.11.09, 16:26
          nuzwykrzyknikiem napisał:

          > Z Polityki zalinkowałem kiedyś przeciekway artykuł, podejmujący temat wielkiej
          > bezwładności wyborów politycznych w większych i średnich miastach, w których ra
          > z
          > wybranej władzy w zasadzie nie da się zmienić, bez względu na styl rządzenia, i
          > to nie poprzez referendum, ale w normalnych wyborach.

          to akurat przypadlosc nie tylko miast/miasteczek polskich. wspominalem kiedys o
          mojej pani burmistrz. 28 lat ciaglego rzadzenia, od roku 1981. w wielu
          przeszlych wyborach nie miala nawet kontrkandydata (brzmi znajomo?:), az
          przyszedl rok 2009. na wiosne odbyly sie wybory - wygrala, jednak tutaj z
          roznych powodow odbywa sie druga jakby tura/dogrywka na jesieni, tak by miec
          pewnosc, ze mieszkancy wiedza, co robia. niejako wiec na oslode chcialbym
          poinformowac, ze pierwszego dnia listopada roku panskiego 2009 po 28 latach
          nieprzerwanej wladzy pani burmistrz odeszla w zapomnienie i moze sie
          skoncentrowac na poszukiwaniu odpowiedniego domu spokojnej starosci gdzies na
          florydzie:) da sie? da...

          aha, poniewaz biegne teraz do dentysty mam prosbe; czy moglby ktos wskazac panu
          frankiewiczowi najblizsza przychodnie dentystyczna, by chociaz wybielil
          uzebienie? jak slusznie zaznaczyla moja slubna - klawiatura franka jest w stanie
          gorszym, niz tutejszych redneckow po 30 latach stazu palenia marychy:) to wstyd,
          by prezydent duzego miasta, jakim sa gliwice posiadal uzebienie w stanie
          zenujacym. franek - marsz do dentysty, right now:)
          • sss9 Re: :D 18.11.09, 16:36
            somepoint210 napisał:

            > aha, poniewaz biegne teraz do dentysty mam prosbe; czy moglby ktos wskazac panu
            > frankiewiczowi najblizsza przychodnie dentystyczna, by chociaz wybielil
            > uzebienie? jak slusznie zaznaczyla moja slubna - klawiatura franka jest w stani
            > e
            > gorszym, niz tutejszych redneckow po 30 latach stazu palenia marychy:) to wstyd
            > ,
            > by prezydent duzego miasta, jakim sa gliwice posiadal uzebienie w stanie
            > zenujacym. franek - marsz do dentysty, right now:)


            to jest cios poniżej pasa! :) na rzecznika Jarzębowskiego raczej nie licz
            (przyjrzałeś się?), bo ma takie same frytki. ;D
            • somepoint210 Re: :D 18.11.09, 16:45
              rzecznika nie mialem przyjemnosci/nieprzyjemnosci jeszcze ogladac:)
              natomiast przypomnialem sobie, gdzie slubna zwrocila uwage na katastrofalna jame
              ustna frankiewicza, przy czym ja sie juz troche pogubilem w tych gliwickich
              wojenkach, czy itv to "rezimowa" stacja?
              to byl filmik z frankiewiczem w nonszalanckiej pozie, a zaraz po nim dla
              kontrastu wygoda wprawdzie nie z olsniewajacym uzebieniem, ale w porownaniu z
              frankiewiczem to byla nomen omen "prela w koronie":) czyzby dziennikarze itv
              podlozyli frankowi kukulcze jajo? pytanie - swiadomie, czy nie?:)
              • sss9 Re: :D 18.11.09, 16:54
                itvg uzupełnienie materiału filmowego o niepublikowane wcześniej fragmenty
                nazywa erratą, więc nad ich świadomością nie będę się już pastwił. :)
            • Gość: hgw Re: :D IP: 85.17.146.* 18.11.09, 16:58
              sss9 napisał:
              >
              > to jest cios poniżej pasa! :) na rzecznika Jarzębowskiego raczej nie licz
              > (przyjrzałeś się?), bo ma takie same frytki. ;D
              >


              :))

              Powiadają, że pies zawsze się upodobni do swojego pana.

          • nuzwykrzyknikiem Re: :D 18.11.09, 17:04
            Ale przynajmniej dobrze rządziła?

            I ryzykowała utratę władzy takimi posunięciami jak Frankiewicz z likwidacją
            tramwajów?

            Bo problemem Gliwic nie jest w sumie trwanie Frankiewicza, ale jego wypalenie,
            które się zrobiło dla miasta niebezpieczne.
            • Gość: hgw Re: :D IP: 85.17.146.* 18.11.09, 17:25
              Problemem Gliwice jest megalomania Frankiewicza, która objawia się w
              gigantomanii projektów inwestycyjnych, których realizacja spowoduje zadłużenie
              miasta na całe pokolenia.
            • Gość: emu Re: :D IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.11.09, 17:49
              No tak, więc jak suma sumarum uaktywnić/przekonać/pogodzić w świetle
              tych ciekawych spostrzeżeń tego który analizuje z tym co ma dostęp
              do informacji co się u „włodarzy” dzieje (a nie podoba mu się i chce
              to zmienić) jeszcze z tym co zwraca uwagę na wygląd (np. stan
              uzębienia „włodarza”) i skoordynować działania w kierunku
              poprawy/zmiany jakości dobra wspólnego (jakim jest np. miasto
              Gliwice) w świetle tej ustawy o referendum lokalnym.



            • somepoint210 Re: :D 19.11.09, 23:14
              nuzwykrzyknikiem napisał:

              > Ale przynajmniej dobrze rządziła?
              >
              > I ryzykowała utratę władzy takimi posunięciami jak Frankiewicz z likwidacją
              > tramwajów?
              >
              > Bo problemem Gliwic nie jest w sumie trwanie Frankiewicza, ale jego wypalenie,
              > które się zrobiło dla miasta niebezpieczne.

              za moich czasow dobrze nie rzadzila, ale zawsze byl tzw. "wybor mniejszego zla",
              przynajmniej tak sie wyborcom wydawalo. a ze do wyborow masowo uczeszczaly
              babcie i dziadki a la cadillac (to taki tutejszy ekwiwalent beretu moherowego:)
              to i wynik byl do bolu przewidywalny. niestety dla burmistrzowej przekroj
              demograficzny miasteczka w ciagu ostatniej dekady zmienil sie znacznie, przybylo
              sporo mlodych i dzieciatych (swoja droga burmistrzowa to stara pannica nie
              przepadajaca za pociechami), ktorzy w ostatnich wyborach wreszcie zdecydowali
              sie wziac sprawy w swoje rece.

              likwidowac tramwajow nie musiala, poniewaz ich nigdy nie bylo. zamiast tego
              ograniczala kase na lokalna policje doprowadzajac ostatniego lata do jej braku
              przez kilka tygodni, a pozniej tworzac absurd w postaci pracy naszych lokalnych
              szeryfow na...pol etatu, czyli piatek, sroda, poniedzialek 8 i pol godziny.
              teraz po mniej wiecej 17:30 mozna bezkarnym byc, poniewaz state police, czyli
              policja wojewodzka ma czas - przyjezdza 1-2 godziny po zgloszeniu:)
              i tak cale szczescie, ze udalo sie wreszcie naprawic chodniki na main street az
              4 lata po rozpoczeciu prac, ulica ma jakies 500 metrow dlugosci:) a wspomniec
              nalezy, ze projekty mowily o modrej kostce i xix wiecznych lampach, poniewaz
              miasteczko jest miejscem 1,000 sklepow z antykami. skonczylo sie na zwyklych,
              burych plytach, poniewaz pieniadze i dotacje zebrane juz 4 lata temu magicznie
              sie rozplynely na rozne spotkania weteranow, szolow retro-samochodow (lata 40-te
              to jej nastoletnie czasy:) i corocznych mistrzostw robienia na drutach i
              szydelku (sic!:), przy czym widzialem gustowne z ciekawymi rozwiazaniami
              geometrycznymi berety moherowe tez:)
              o innych bolach nie wspomne i nawet nie chodzi o wypalenie, choc trzeba
              przyznac, ze dla gliwickich pan i panow starszych miasteczko pod rzadami pani
              burmistrz byloby swoistym rajem na ziemi:) pani burmistrz jest czlonkiem partii
              republikanskiej i protestantka, gdyby to kogos interesowalo.
              • sss9 Re: :D 19.11.09, 23:57
                chociaż prezydent dba jak może, to na gliny czeka się tutaj podobnie, albo i
                dłużej. chyba, że akurat mają "aresztować" jakiś tramwaj. wtedy są nawet zanim
                tramwaj popełni przestępstwo. :)))
                kultura w zasadzie prezentuje podobny poziom i tylko wynik w długości remontów
                chodników mamy nieco lepszy.

                Tusk obiecywał Irlandię, a Frankiewicz zrobił nam..? ;D
              • nuzwykrzyknikiem Re: :D 20.11.09, 04:34
                Ciekawe.

                A dostrzegłeś tam może jakieś zjawiska analogiczne do gliwickich? jakieś grupy
                protestu, "opozycję", "zbuntowanych radnych" czy wreszcie partyzantkę na
                lokalnym internetowym forum miejskim :D

                Jeżeli takowe jest, to proszę o linka :D

                Lokalna demokracja to w sumie ciekawy temat, jak się nad tym zastanowić. Być
                może ciekawszy, niż ta na szczeblu krajowym.

                Dodatkowo, w aglomeracji [?] śląskiej zachodzi możliwość porównań działać
                samorządów wielu miast i miasteczek, które można zestawiać i wyciągać wnioski.
                Teoretycznie powinien działać tutaj mechanizm konkurencji. Można sobie też
                wyobrazić, że jakaś skuteczna grupa polityków metodą osmozy byłaby w stanie
                opanować sąsiednie miasta.

                Niby w Gliwicach też tak jest: jako punkt odniesienie wielu przyjmuje Zabrze
                wybaczając wiele ZF, przynajmniej tak było do niedawna.

                Te tramwaje też można widzieć w tym kontekście - jeżeli reszta bliskiego Śląska
                usprawni komunikację tramwajową, odnowi tabor, to tramwaj stanie się dla wielu
                argumentem przy dokonywaniu wyborów.

                Tramwaje zatrzymujące się na rogatkach miasta ( i symetrycznie A4) to niemal symbol.

                Na dłuższą metę takie mechanizmy będą działać. Przed wojną konkurencja
                Gliwice-Zabrze-Bytom nie była chyba tylko medialna, ale rzeczywista.
        • ecri Re: :D 19.11.09, 09:00
          Trudno się z Tobą nie zgodzić.

          Odnosząc się do czasów, „kiedy partie uważały za ważne, ze zdobyły
          władze w jakimś mieście. Chwaliły się tym, itd. Te czasy przeminęły,
          i z jakiegoś powodu partie i politycy już nie walczą o miasta.”

          Problem chyba w tym, że nasze partie utrzymują się na „rynku” zbyt
          krótko. Najdłuższy staż ma chyba PSL. SLD też startował z innym
          szyldem. Dwie „nowe” partie PO i PiS to tak naprawdę jedna partia po
          kilku modyfikacjach, która na razie nie chce (bo nie musi) się
          połączyć. Trudno chyba politykom w takiej sytuacji walczyć o miasta
          jeżeli muszą walczyć o to żeby utrzymać się na dłużej w jakiejś
          partii (czy samą partię utrzymać).

          Tak ogólnie to od jakiegoś czasu trwa zabawa w kotka i myszkę tzn.
          partie szukają elektoratu, elektorat partii i gdzieś do dwóch
          kadencji się to jakoś trzyma, no a potem jest „nowe”
          rozdanie „starych” partii, no i Ci sami politycy wracają w innej
          konfiguracji.

          Wszyscy chyba jesteśmy tym trochę zmęczeni i dlatego być może
          frekwencja stale spada.
          • pr51 ecri nie ma refleksu 19.11.09, 12:35
            > Tak ogólnie to od jakiegoś czasu trwa zabawa w kotka i myszkę tzn.
            > partie szukają elektoratu, elektorat partii i gdzieś do dwóch
            > kadencji się to jakoś trzyma, no a potem jest „nowe”
            > rozdanie „starych” partii, no i Ci sami politycy wracają w innej
            > konfiguracji.

            Ten czas trwa dokładnie od 1989 roku. Tylko wyjątkowe bystrzaki
            twierdzą, że od jakiegoś czasu.

            > Wszyscy chyba jesteśmy tym trochę zmęczeni i dlatego być może
            > frekwencja stale spada.

            Dawno wrzuciłem luz i mam ubaw, jak ktoś do tego jeszcze nie dojrzał.
            • ecri za to ma starą mongolską maksymę "referendalną" 19.11.09, 13:08
              „Jeśli mędrcy zawodzą, to nie znaczy, że głupcy zbawią świat”

              ad vocem

              "Głupiec, który był między ludźmi, jest lepszy od mędrca, który
              siedział w domu"

              przy czym między ludźmi oznacza był na referendum

              ?!
              • Gość: emu Re: Lec też "referendalnie" IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.11.09, 16:53
                „Czas robi swoje. A ty człowieku?”

                robi to oczywiście przygotowuje warunki pod referendum
              • Gość: jazmig Re: za to ma starą mongolską maksymę "referenda IP: *.gl.digi.pl 19.11.09, 17:04
                > "Głupiec, który był między ludźmi, jest lepszy od mędrca,
                > który siedział w domu"

                Lepiej z mądrym zgubić, niż z głupcem znaleźć. Zostałem w domu, nie
                poszedłem między głupców.
                • Gość: emu Re: za to ma starą mongolską maksymę "referenda IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.11.09, 17:27
                  "Zostałem w domu, nie poszedłem między głupców"

                  No i nie wiem do końca jak to z Tobą było, bo:

                  Lepiej z mądrym (tym który siedział w domu – nie był na referendum )
                  zgubić (co?), niż z głupcem (tym który był między ludźmi więc jest
                  lepszy od mędrca – był na referendum) znaleźć (co?).

                  Sprawa się chyba zaczyna komplikować...
          • nuzwykrzyknikiem Re: :D 20.11.09, 04:09
            Partie POWINNY trwać długo. Zmiany i ruchy powinny natomiast następować w ich
            kadrach.

            W samorządach jest natomiast extra miejsce właśnie dla innego typu podmiotów
            nowych, jak stowarzyszenia lokalne + ewentualnie nowe partie, które mogą tam
            "ćwiczyć" przed próbą odegrania roli szczeblu kraju
            • ecri Re: :D 20.11.09, 10:49
              nuzwykrzyknikiem napisał:

              "Partie POWINNY trwać długo. Zmiany i ruchy powinny natomiast
              następować w ich kadrach."

              Zgadzam się. Pytanie jednak czy potrafią i czy dbają o jakość swoich
              kadr. Teraz największe szanse na dłuższy staż mają PO i PiS.
              Zobaczymy czy potrafią to odpowiednio wykorzystać.

              Co do nowych ruchów, związków, partii, no to chyba wszyscy czekamy!
              Swego czasu jakieś nadzieje pokładano w tzw. fenomen "Pokolenia
              JP2". Z perspektywy czasu można jednak przyznać rację sceptykom,
              którzy twierdzili że ten ruch jest jedynie tworem
              medialnym/wirtualnym i nie ma związku z rzeczywistością społeczną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka