Dodaj do ulubionych

św. Magdalena...Budny

26.03.10, 11:18

4. Co uznaje Pani za swój największy sukces na polu polityki lokalnej?

Zorganizowanie akcji uprzejmość w komunikacji miejskiej (akcja plakatowa w
PKM) która cieszyła się dużym uznaniem głównie wśród młodych mieszkańców
naszego miasta, trzecia już w tej kadencji Szopka Bożonarodzeniowa na
gliwickim rynku
(znalezienie sponsora na wybudowanie szopki), jarmark (w
tym roku po raz pierwszy) - nieśmiały początek wspólnie z Miejskim Zarządem
Usług Komunalnych, zainicjowanie Mszy Św. w intencji gliwiczan odprawianej
w trzecią niedzielę adwentu w Katedrze p.w. Św. Piotra i Pawła.


www.infogliwice.blog.pl/
Obserwuj wątek
    • st-ach Problemem życia Pani Budny nie są bynajmniej tiry 26.03.10, 12:06
      >
      > www.infogliwice.blog.pl/

      kto nie wierzy, niech zdobędzie się na chwilę cierpliwości i sam sprawdzi;

      www.telewizja.gliwice.pl/artykul.php?id=722

      Reasumując uważam, iż nie należy obciążać Pana Boga sprawami na które sami mamy bezpośredni i znaczący wpływ, jak to kiedyś pstrykając z palca pokazał Donald Tusk.
      Intencją gliwiczan mieszkających w centrum, są będące ich zmorą tiry oraz planowany przebieg (zobaczcie co oni nam chcieli zrobić) przez serce miasta DTŚ.
      To nie Etna czy inny wulkan, ale to ~"ludzie ludziom chcą zgotować taki los"!
      można się jedynie zastanawiać czy "ludzie", bo że ludziom to na pewno.
    • st-ach Problemem życia Pani Budny nie są bynajmniej tiry 26.03.10, 12:08
      >
      > www.infogliwice.blog.pl/

      kto nie wierzy, niech zdobędzie się na chwilę cierpliwości i sam sprawdzi;

      www.telewizja.gliwice.pl/artykul.php?id=722

      Reasumując uważam, iż nie należy obciążać Pana Boga sprawami na które sami mamy
      bezpośredni i znaczący wpływ, jak to kiedyś pstrykając z palca pokazał Donald Tusk.
      Intencją gliwiczan mieszkających w centrum, są będące ich zmorą tiry oraz
      planowany przebieg (zobaczcie co oni nam chcieli zrobić) przez serce miasta DTŚ.
      To nie Etna czy inny wulkan, ale to ~"ludzie ludziom chcą zgotować taki los"!
      można się jedynie zastanawiać czy "ludzie", bo że ludziom to na pewno.
    • sss9 Re: co to za ściema? 27.03.10, 02:44
      czyim pomysłem jest i kto redaguje to stworzone na wyborcze potrzeby
      kuriozum, w którym czytam, że:

      "infogliwice.blog to projekt mający na celu zwiększenie
      zainteresowania mieszkańców miasta polityką lokalną. Jest ona
      integralną częścią środowiska, w którym żyjemy. Dla nas, mieszkańców
      miasta, ważne jest to, co dzieje się na szczeblu samorządowym, a nie
      centralnym. To tu zapadają kluczowe dla nas decyzje. Miasto dysponuje
      naszymi podatkami, decyduje o wielu aspektach naszego życia. Warto
      więc wiedzieć kto, jak i na jakich zasadach zarządza miastem."

      przecież to brzmi tak znajomo, jak teksty z matrycy lokalnych
      polityków władzy, udających zaangażowanie w życie mieszkańców,
      których kiedyś obiecywali reprezentować. to kolejna strona
      "anonimowego sympatyka", którego jedynym zarzutem wobec
      przedstawianych osób z lokalnego świecznika jest to, że są tak
      doskonałe, transparentne i konkretne, że nie można im niczego
      zarzucić, ani do czego się przyczepić. :)
      jaki jest efekt obietnic tych prezentowanych od nidawna
      "nieskazitelnych"?

      pierwszym dowodem na to, czym są ich obietnice jest "wywiad
      sponsorowany" z radną Budny.
      kiedy podatnicy, którym zdarzy się przeczytać ten "wywiad" uświadomią
      sobie czym odpłaciła im pani Magdalena za cztery lata pobierania z
      ich kieszeni comiesięcznych diet... niech ponownie ją wybiorą do R.M.
      skoro są idiotami...

      przecież wywiad z Budny, to jest życzeniowy i przepełniony
      manipulacją, niedomówieniami i świadomymi przemilczeniami bełkot
      mający z rzeczywistością tyle wspólnego, co jej faktyczna działalność
      na rzecz mieszkańców, których rzekomo reprezentuje. czyli tyle samo
      co twierdzenia, że ona świetnie pilotuje F-16.

      wystarczy przypomnieć jej kuriozalną wypowiedź na sesji RM, w której
      przekonywała, że jej TIR-y nie przeszkadzają, a która w oczywisty
      sposób dowodzi, że radna Budny nie zdaje sobie sprawy z roli do
      jakiej została do funkcji radnej powołana.
      a przecież każdy z wyborców zakłada w dobrej wierze, że jego
      wybraniec jest w pełni świadomy zadań i obowiązków nakładanych na
      niego przez tegoż wyborcę.

      to jedno zdanie wypowiedziane w krotochwilnej sytuacji publicznego
      naigrawania się z "opętanego prywatną misją" radnego Berezowskiego
      świetnie charakteryzuje mentalność tej pani, która najwyraźniej
      zapomniała, albo nigdy nie brała serio tego, że w RM ma reprezentować
      interes mieszkańców jej okręgu wyborczego, a nie własny, że ma
      obowiązek szanować ich zdanie zamiast własnego, nawet najbardziej jej
      zdaniem zabawnego, chociaż w istocie do bólu głupiego, z czego
      najwyraźniej nie zdała sobie do dziś sprawy, bo słowa "przepraszam"
      do dziś jej wyborcy nie usłyszeli.
      no, ale radna Budny słuch ma najwyraźniej kiepski.
      skoro nie słyszy hałasu ciężarówek, nie może też słyszeć skarg jej
      bliższych i dalszych sąsiadów. nie może też wiedzieć, że oni oczekują
      przeprosin za jej durną wypowiedź, której prawdopodobnie też sama nie
      usłyszała.

      największe emocje jakich doznała radna Budny? Referendum!
      "- Sposób prowadzenia kampanii przez „referendystów”, wprowadzanie w
      błąd mieszkańców Gliwic, co zostało potwierdzone później przez Sąd
      i informację w prasie."
      ani słowa o tym, że sprawy sądowe były dwie, a ich rezultat remisowy,
      również potwierdzony w prasie.
      ani słowa o tym, że większość jej sąsiadów zagłosowała za wywaleniem
      prezydenta, a także jej samej wraz z resztą radnych.
      i to chyba jest prawdziwy powód emocjonalnego wyżu pani Madzi, z
      którym nie może sobie poradzić do dziś. wzruszające.

      a przywoływane przez radną Budny "sukcesy", to już są naprawdę
      kosmiczne jaja!

      akcja plakatowa w autobusach PKM, to wstyd na skalę światową - w
      żadnym wypadku sukces, z czego zdawała sobie chyba sprawę autorka
      rysunków użytych w kampanii wyrażając zdziwienie laurem prezydenta!
      każdy pasażer powie to samo, każdy wściekał się na zaklejanie nimi
      szyb.
      jak dziś ich resztki wyglądają? radna nie ma pojęcia, ale to jej nie
      tłumaczy. to, że autorka tych fatalnych komiksów otrzymała nagrodę
      prezydenta nie czyni jej kreatorem nowych standardów w zachowaniach
      pasażerów PKM, ale po wyznaniu radnej tłumaczy wybór zasłużonych dla
      "kultury Gliwic".
      czy radna Budny, podobnie jak prezydent nie ma za grosz poczucia
      estetyki? nie ma. czy ta akcja w jakikolwiek skuteczny sposób
      wpłynęła zachowanie pasażerów? nie.
      ale przecież radna Budny z autobusów nie korzysta, a z pasażerami ma
      tyle wspólnego, że jest jedną z nich, kiedy mąż wiezie ją samochodem
      na zakupy. skąd więc jej przekonanie o sukcesie akcji zalepiania
      okien badziewnymi plakatami okien autobusów wśród młodzieży?
      wywiadowca nie raczył dociec.

      szopka, jarmark... ja pijerdolllę!!!
      to naprawdę trzeba pani Budny jako radnej, żeby takie pierdy nam
      fundowało miasto za nasze pieniądze?
      szopka, którą "obsługiwali": poroniony rzeźbiarz-śmieciarz i szef-
      omnibus Młodzieżowego Domu Kultury, tym razem przebrany za górala
      wyjący niby kolędy do pustego placu Rynku? to jest "TO"? zamiatanie
      miejskiej kasy na powszechnie wykpiwane dobrodziejstwa magistratu w
      ręce zaprzyjaźnionych spryciarzy to jest kadencyjny wyczyn radnej
      Budy?
      sorry, ale czy nie może się takim pierdem zająć kilkanaście osób na
      etatach w magistracie w dziale promocji, kultury i, za
      przeproszeniem, sportu?
      to inaczej - kogo będzie taniej zwolnić w dobie kryzysu, o którym w
      zależności od wygody i potrzeby magistrackich niedorajdów słyszymy na
      przemian z zapewnieniami o stałym i dynamicznym rozwoju miasta?
      może czas na weryfikację kompetencji pracowników i ich szefów i
      wiarygodności niektórych wydziałów w U.M? bo skoro szopka, czy
      jarmark zależą od jednej radnej, to możliwe widoczne gołym okiem
      oszczędności są poza dyskusją.
      problem jednak jest głębszy, ale o dziwo nie drążony.
      albo, jak mówią urzędnicy przy okazji roszczeń mieszkańców, mamy
      kryzys - albo, kiedy słuchamy propagandy prezydenta, mamy dynamiczny
      rozwój.
      które z twierdzeń urzędników jest prawdziwe - takiego pytania radnej
      Budny wywiadowca nie zadał. nie zadał go też na stronie Frankiewicza.
      nikt go nie zadaje. szkoda, co?

      która z tych informacji, którymi jesteśmy bombardowani przez
      Frankiewicza i jego dwór jest wiarygodna? tego nie dowiesz się z
      żadnej gazety.

      zainicjowanie mszy...
      czisas... wybierzcie mnie, a przebiję Madzię i będę wam inicjować co
      miesiąc! i żeby tylko msze... :D




      • Gość: adam1 Co to za ściema sss9? IP: 213.227.74.* 27.03.10, 07:08
        sss9 napisał:

        > (...)

        Ale w sądzie zezna że sąsiad z synem albo dozorca pisał z jego
        komputera.
        Tyle są warte twoje polemiki, ile razy powiesz "TAK to JA napisałem
        wysoki Sądzie"
        • hqw Re: Co to za ściema sss9? 27.03.10, 09:24
          >
          > Ale w sądzie zezna że sąsiad z synem albo dozorca pisał z jego
          > komputera.
          > Tyle są warte twoje polemiki, ile razy powiesz "TAK to JA napisałem
          > wysoki Sądzie"

          A co miałby w tym sądzie robić? Masz jakieś konkretne zarzuty? jak podpiszesz
          donos? adam1?
          Półgłówki z magistrackiego politbiura próbują od pewnego czasu zastraszać
          mieszkańców przy pomocy prokuratury i sądów. Jak na razie kiepsko im to
          wychodzi, ale świadczy to o krańcowej determinacji odchodzącej ekipy i
          bezradności zarazem.
          • opserfer Re: Co to za ściema sss9? 01.01.11, 17:21
            ależ na niemiaszka świetnie podziałało - musiał się wyprzeć sam siebie biedaczyna :))))
      • hqw Re: co to za ściema? 27.03.10, 09:18
        > zainicjowanie mszy...
        > czisas... wybierzcie mnie, a przebiję Madzię i będę wam inicjować co
        > miesiąc! i żeby tylko msze... :D
        >

        :)))

        masz mój głos! rodzina też na Ciebie zagłosuje
      • fesia Re: co to za ściema? 27.03.10, 10:02
        sss9 napisał:

        > czyim pomysłem jest i kto redaguje to stworzone na wyborcze potrzeby
        > kuriozum,

        zeby tylko takie kuriozum jak infoliwice.blog. tworzono...Frankiewicz to dopiero
        zaszalał. Naszła chłopinę znowu 'vena twórcza' na pożytek i ku radości
        gliwiczan . Tym razem nie będzie likwidował , będzie tworzył ;) Po prostu - za
        milion złotych zakupi 6 wyświetlaczy diodowych LED, żeby ludziska mogły sobie
        pooglądać spoty reklamowe Prezydenta i Samorządu Miejskiego, a co niech
        wiedza jacy ich "wybrańcy " są doskonali....informacje o stanie pogody tez będą :)

        www.um.gliwice.pl/pub/uchwaly/p10502.pdf
      • Gość: autor strony Re: co to za ściema? IP: 195.82.178.* 28.03.10, 19:48
        Witam, do powyższej wypowiedzi odniosłem się tutaj:
        www.24gliwice.pl/forum/viewtopic.php?p=7031#7031
        Pozdrawiam serdecznie,
        autor www.infogliwice.blog.pl
        • sss9 Re: co to za ściema? 29.03.10, 17:54
          słabo się odniosłeś, autorze strony.
          jeżeli piszesz: "...wszelkie tezy autora wypowiedzi mijają się z
          prawdą.", to wypada te słowa poprzeć czymś więcej niż jedynie własnym
          przekonaniem. uwaga o jadzie jest infantylna i może ponowna i uważna
          lektura twojego "wywiadu" i mojego komentarza pozwoli ci zrozumieć
          dlaczego.

          tymczasem twoje odniesienie jest tak samo puste jak to coś, co
          nazywasz projektem edukacyjnym jakim ma być wywiad z
          "przedstawicielką nurtu zbliżonego do ośrodka władzy" (to jest
          prawdziwie piękne), a już zapowiadasz kolejny tekst anonsując go jako
          "niezwykle interesujący".

          domyślam się, że kolejne "materiały edukacyjne" również będą ociekać
          wazeliną i tak jak unikałeś konkretnych pytań w rozmowie z radną, tak
          będzie w każdym kolejnym materiale reklamowym? o, przepraszam, w
          materiale edukacyjnym.
          sorry, Winnetou, ale jaki walor edukacyjny ma twoja rozmowa z Budny?
          możesz go wyjawić? bo ja jedynie przekonałem się o twoim braku
          dociekliwości i o tym, że radnej w kilkudziesięciu zdaniach udało się
          nie powiedzieć niczego interesującego. to, co udało się wam obojgu,
          to banalna paplanina, mieszanka bzdur i frazesów, a w konsekwencji
          laurka ociekająca wazeliną, ale chyba nie to było celem twojego
          "projektu edukacyjnego"?

          jeżeli chciałeś przeprowadzić rzetelny wywiad z radną, to trzeba było
          wymagać od niej konkretnych i precyzyjnych odpowiedzi, a nie
          zadowalać się okrągłymi, nic nie znaczącymi ogólnikami, czy wręcz
          bełkotem w rodzaju "Poważne wyzwania wynikają z nieuniknionego
          rozwoju", które są wg ciebie tak odkrywcze, że zasłużyły na wybicie
          ich czerwonym kolorem.
          jak wynika z innych postów, nie tylko ja chciałbym się dowiedzieć,
          np. co radna rozumie pod pojęciem "znakomity układ komunikacyjny", na
          czym polega deklarowany przez nią "harmonijny rozwój miasta", albo co
          konkretnie miała na myśli odpowiadając na pytanie o pracy w komisji:
          "W komisjach pracowało się z zaangażowaniem. Szczególnie w komisji
          rodziny. Rzeczowo i sumiennie."
          - nie zaciekawiło cię o czym konkretnie mówi radna, jakie są wymierne
          owoce tej rzeczowej i sumiennej pracy? radna chyba nie powinna mieć
          problemu z wymienieniem konkretów, skoro jest taka rzeczowa.

          trzeba było zadać pytanie, czy radna uważa, że jej rolą jest
          "inicjowanie mszy św" i dlaczego?
          można było spróbować dowiedzieć się, jakie wymierne korzyści
          przyniosła akcja naklejkowa w autobusach PKM oprócz rzekomego uznania
          w środowisku młodzieży, a może i dzieci? wypadało zapytać, czy radna
          korzysta z autobusów i jak dziś ocenia wygląd autobusowych okien
          zaklejanych wszelkiego rodzaju plakatami?
          trzeba było zapytać o cud, w wyniku którego przedstawicielka nurtu
          zbliżonego do ośrodka władzy z dyrektorki Domu Dziecka stała się
          sekretarzem powiatu?
          pytań, o których zadanie aż się prosi po tym co plotła radna jest
          mnóstwo, ale ciebie widocznie niewiele interesuje skoro zadowalasz
          się takim pustosłowiem jakie ci zaserwowała.
          nie wiem jak masz zamiar przekonać kogokolwiek do zainteresowania
          sprawami miasta takimi tekstami jak ten inauguracyjny bełkot, ale
          życzę powodzenia. przyda ci się, bo potrzebujesz go bardzo dużo.

          z twojego "wywiadu" nie dowiadujemy się niczego poza tym, że dałeś
          się wykorzystać radnej do wysmażenia sobie pochwalnej laurki.
          to jedyny walor edukacyjny twojego materiału, a przecież w stopce
          zapewniasz, że strona ma na celu zwiększenie zainteresowania
          mieszkańców miasta polityką lokalną.
          no, jak ty chcesz to osiągnąć, Winnetou?
          • Gość: Lin Re: co to za ściema? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.10, 20:00
            sss9 napisał:
            > sorry, Winnetou, ale jaki walor edukacyjny ma twoja rozmowa z Budny?
            > możesz go wyjawić?

            A ja dostrzegam walor edukacyjny tej rozmowy.
            Mam nadzieję, że mieszkańcy Gliwice wyciągną słuszny wniosek: nigdy więcej nie
            marnować głosu w wyborach na kogoś tak nijakiego jak pani Budny.
            Jej misją są szopki, jasełka, udział w konkursie na najładniejszą pisankę, bal
            samorządowców www.gliwicka.pl/index2.php?pl=more&id=3&dz=wyd&wyd=a080206
            "Nawet prezydent Frankiewicz, który często podkreśla, że nie lubi tańczyć, dał
            się porwać ostatnim godzinom karnawałowego szaleństwa i popłynął w tańcu między
            innymi z Magdaleną Budny" ...
            I tego typu bzdety.
            Przypuszczam, że powiat ma z niej tyle samo korzyści.

            Autor strony podał linka gdzie "się odnosi" i trafiamy na forum 24gliwice.
            Tam użytkownik willy tak ubolewa:
            "Szczegolna sympatia darze Magdalene Budny, ale jak wynika z tej publikacji(...)
            nie zamierza startowac na prezydenta ;( nie wie nawet czy jeszcze bedzie
            startowac do rady
            Niestety malo jest w internecie o tych osobach, nawet na stronach 24 gliwice:
            www.24gliwice.pl/wiadomosci/?submit.x=0&submit.y=0&submit=Search&s=budny "

            Ano właśnie.
            Mało pani Budny w internecie, bo o czym tu pisać.
            O wyżynach jałowości?
            I szczytach konformizmu?
            • sss9 Re: co to za ściema? 29.03.10, 21:39
              nie, no... oczywiście także w ten sposób można odczytywać ten
              pierwszy materiał edukacyjny i ja tak właśnie go odebrałem, chociaż
              trudno mi uwierzyć, żeby taka była intencja autora. ;)





              • Gość: autor Re: co to za ściema? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.10, 14:33
                słabo się odniosłeś, autorze strony.
                jeżeli piszesz: "...wszelkie tezy autora wypowiedzi mijają się z
                prawdą.", to wypada te słowa poprzeć czymś więcej niż jedynie własnym
                przekonaniem. uwaga o jadzie jest infantylna i może ponowna i uważna
                lektura twojego "wywiadu" i mojego komentarza pozwoli ci zrozumieć
                dlaczego.


                Mijają się z prawdą, bo są oparte na domysłach. Słowo wywiad trafnie zostało
                ujęte w Twojej wypowiedzi w cudzysłów. Trafnie, ponieważ był to quasi wywiad –
                bardziej oparty na formule „x pytań do”. Czyli – postawione pytanie, krótka
                odpowiedź. Rozmówca miał czas na przemyślenie odpowiedzi i ubranie jej w słowa w
                taki sposób, w jaki uznał to za zasadne. Nie było późniejszej redakcyjnej
                ingerencji w tekst wywiadu.

                tymczasem twoje odniesienie jest tak samo puste jak to coś, co
                nazywasz projektem edukacyjnym jakim ma być wywiad z
                "przedstawicielką nurtu zbliżonego do ośrodka władzy" (to jest
                prawdziwie piękne), a już zapowiadasz kolejny tekst anonsując go jako
                "niezwykle interesujący".


                Nie zapominaj, że – mam nadzieję – interesujący. Ocenę ostateczną oczywiście
                zostawiam Tobie i innym czytelnikom.

                domyślam się, że kolejne "materiały edukacyjne" również będą ociekać
                wazeliną i tak jak unikałeś konkretnych pytań w rozmowie z radną, tak
                będzie w każdym kolejnym materiale reklamowym? o, przepraszam, w
                materiale edukacyjnym.
                Jeśli „wazeliną” określasz uprzejmość i szacunek – tak, ewentualne kolejne
                rozmowy będą również ociekać „wazeliną”.


                sorry, Winnetou, ale jaki walor edukacyjny ma twoja rozmowa z Budny?
                możesz go wyjawić?

                Walor edukacyjny jest taki, że tekst przeczytałeś i wyrobiłeś sobie własną
                opinię na ten temat. Być może tekst rozwiał Twoje wątpliwości i utwierdziłeś się
                w przekonaniu na kogo głosować będziesz, a na kogo na pewno nie. Czyli właściwie
                użytkownik Lin… wyciągnął dla siebie wniosek prawidłowy. Każdy inny może
                wyciągnąć wniosek diametralnie różny.

                jeżeli chciałeś przeprowadzić rzetelny wywiad z radną, to trzeba było
                wymagać od niej konkretnych i precyzyjnych odpowiedzi, a nie
                zadowalać się okrągłymi, nic nie znaczącymi ogólnikami, czy wręcz
                bełkotem w rodzaju "Poważne wyzwania wynikają z nieuniknionego
                rozwoju", które są wg ciebie tak odkrywcze, że zasłużyły na wybicie
                ich czerwonym kolorem.


                O formule „wywiadu” już napisałem. A akurat ten cytat wyróżniłem bo … jest
                genialny w swojej prostocie. Bardziej zasadne byłoby gdybyś przyczepił się do
                pozostałych podkreśleń.

                Dziękuję za wszelkie rady dotyczące sposobu zadawania pytań. Polecam wypróbować
                je najpierw w praktyce. Pamiętaj tylko, że nikogo nie możesz zmusić do rozmowy.
                Dziękuję również za życzenia powodzenia i pozdrawiam.
                • sss9 Re: co to za ściema? 01.04.10, 15:59
                  tak sobie to czytam, widzę masło maślane i myślę... i tak sobie
                  myślę.
                  widzę też, że moje uwagi mają większy ciężar edukacyjny niż ta twoja
                  kuriozalna inicjatywa, którego to ciężaru jednak nie jesteś w stanie
                  unieść. trudno, tak bywa.
                  ale ciągle zdumiewa mnie, że pojawiają się kolejni piewcy Panów na
                  włościach i ich lokajów, którzy ukrywają się za inicjałami, albo
                  ksywkami, albo wcale nie wiadomo kim jest autor jakiegoś "projektu
                  edukacyjnego".
                  dziwne to, bo przecież identyfikowanie się i akceptowanie działań
                  władzy i jej dworu, to nie powinien być powód do wstydu - przeciwnie,
                  to powinna być szczera i otwarta deklaracja lojalności.
                  jakoś nie wierzę w wasz altruizm i skromność.

                  p.s.
                  anonsowany niedawno kolejny tekst jako "niezwykle interesujący",
                  rzeczywiście niemal przykuł moją uwagę do blatu biurka.
                  tak trzymaj i nie popuszczaj, bo jeszcze ktoś naprawdę rzeczowo
                  odpowie na twoje pytania zamiast lać na ich temat wodę i z tym sobie
                  nie poradzisz. a tak, jest miło, gładko, ślisko...

                  pozdrawiam.
                  • Gość: tw bolek Re: co to za ściema? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.10, 13:01
                    czlowiek ci tlumaczy a ty dalej swoje
                    Panie redaktorze, nie warto strzepic piora na polemike z megalomanem!
                    Prosze robic swoje i sie nie uginac pod takimi "uwagami" i "komentarzami", ktore
                    wartosc maja takie jak psie gowna odkryte przez odchodzacy snieg
                    • sss9 Re: co to za ściema? 02.04.10, 14:28
                      co się tak plujesz, jak zastępca członka? jeżeli bzdety reklamowe,
                      które są właśnie jak te psie odchody owinięte w kolorowy papierek,
                      posiadają dla ciebie walor edukacyjny, to się nimi skarmiaj.
                      "pan redaktor" na pewno zadba o zrównoważone nasączanie nimi twojego
                      pustaka.
                      • Gość: autor Re: co to za ściema? IP: 195.82.178.* 02.04.10, 20:35
                        Ja ze swej strony nie skomentuję. Życzę Wesołych.
      • opserfer Re: co to za ściema? 01.01.11, 17:25
        usnąłem po pierwszym akapicie tych bzdurnych wypocin. Biedny eses, całkiem już stracił kontakt ze światem :))) A tak się świetnie zapowiadał na forumowego szczeniaczka :)))
    • Gość: Lin Re: św. Magdalena...Budny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.10, 18:57
      Zaiste same złote myśli.
      W jednym punkcie Pani Magda boleje:
      - Smuci mnie fakt, że to, z czego my, gliwiczanie, powinniśmy być dumni, czego
      zazdroszczą nam w całej Polsce, np. specjalna strefa ekonomiczna, niskie
      bezrobocie, znakomity układ komunikacyjny, basen olimpijski i mnóstwo innych,
      nie jest tu w Gliwicach doceniane.

      A w następnym punkcie:

      9. Która dziedzina życia jest według Pani najbardziej niedoinwestowana w naszym
      mieście?
      Myślę, że miasto rozwija się harmonijnie. Dalsze plany obejmują zarówno poprawę
      stanu dróg, jak i edukację, kulturę, sport, ilość miejsc pracy, miejsc w
      żłobkach, i in.

      Pani Magda uważa, że w całej Polsce nam zazdroszczą czegoś co jest jeszcze
      niedoinwestowane i wymaga poprawy.
      Ten wywiad to sraczka słowna.
      Co nie dziwi.
    • Gość: kostka brukowa Nie wzywaj imienia Boga swego nadaremno IP: 74.118.192.* 27.03.10, 19:50
      Cóż, nie pierwsza pani Magdalena wpadła na pomysł, aby zaistnieć
      poprzez promowanie się za pomocą instytucji zwanej Kościołem - tak
      jest najprościej. Niestety sojusz tronu z ołtarzem nigdy nie
      wychodził na dobre ani jednej, ani drugiej stronie.
      Można oczywiście zamawiać niezliczoną ilość Mszy i Nabożeństw, tylko
      co to da? Takie powiedzonko słynne mówi, że "modli się przed figurą,
      a diabła ma za skórą" jakby pasowało naszym gliwickim "wybrańcom".
      Pięknie się pokazują na łamach prasy oraz mediów, tylko na codzień
      żyją jakby trochę inaczej.
      Czyż nie jest to wprost łamanie II Przykazania - "Nie będziesz
      wzywał imienia Boga swego nadaremno"? Moim zdaniem jest.
      • Gość: borgg Re: Nie wzywaj imienia Boga swego nadaremno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.10, 14:47
        Kostka Brukowa-wyluzuj, intencje masz dobre, ale czerwoni kiedyś
        mówili tak samo: po co Kościół w polityce? Oczywiście, ich intencje
        były złe, ale postulat ten sam..
    • Gość: leszek Re: św. Magdalena...Budny IP: *.blutmagie.de 28.03.10, 17:54
      Pani Magdalena Budny osqiadczyla publicznie na sesji rady miejskiej, ze tiry w
      centrum jej nie przeszkadzaja, czym sie przyznala, ze przyzwala na zniszczenie
      miasta oraz zdrowie ludzi. Tym samym dala tez wyraz swojemu skrajnemu
      prymityzmowi. Nalezy ona do grona radnych, po ktorych w radzie nie powinno
      pozostac nawet sladu w nastepnej kadencji.
      • Gość: wasyl Re: św. Magdalena...Budny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.10, 18:26
        > Pani Magdalena Budny osqiadczyla publicznie na sesji rady miejskiej, ze tiry w
        > centrum jej nie przeszkadzaja, czym sie przyznala, ze przyzwala na zniszczenie
        > miasta oraz zdrowie ludzi.

        z powodu jeżdzących po ulicach Gliwic przeciążonych do granic absurdu (czyli bezwzględnej gornej granicy unosu tirów), po deszczu nie daje się dziś normalnie chodzić bez obaw chodnikami, gdyż w każdej chwili możemy zostać ochlapani fontanną podeszczowej wody, które jak sito pokrywają jezdnie naszych zniszczonych ulic.
        to jest masakra!
        od czasu ukazania się artykułu o Gliwicach pt "tiry miażdzą miasto", każdy bez wyjątku mieszkaniec wie że tiry niszczą nawierzchnie drogi w takim stopniu co ileś tam tysięcy aut osobowych.
        mam nadzieję że po wyborach gliwiczanie oddadzą pod sąd 20 letniego szkodnika, i braknie mu życia na odpokutowanie swoich przewin w tej kwestii.
        • Gość: swiatły Re: św. Magdalena...Budny IP: *.wieszowanet.pl 12.04.10, 15:16
          Pani Magdalenie nie przeszkadzają Tiry bo buduje dom w Kleszczowie
    • Gość: Nowy Rok Re: św. Magdalena...Budny IP: *.centrum.gliwice.pl 01.01.11, 12:43
      Nieaktualny infogliwice.blog.pl/
      Aktualny infogliwice.pl/?page_id=26
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka