Gość: piotlik IP: 193.80.31.* 03.04.02, 23:44 Toż to niemońliwe, żeby tutaj na prawie-lwowskim miescie i mnie "jojka-tojka" zabrakło", A tojki- jojki Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: piotlik Re: My swojaki ! IP: 193.80.31.* 04.04.02, 19:47 Gość portalu: Ee napisał(a): > Żałosne Ee, tajoj, hanioj, bajoj, mjauoj kaj jioj!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotlik Re: My swojaki ! IP: 193.80.31.* 04.04.02, 19:58 Prawa Polaków na Wschodzie nie są skutecznie bronione, a odzew z państw ościennych na życzliwą i partnerską politykę wschodnią Polski nie odznacza się wzajemnością - przekonywali kresowiacy senatorów. Komisja Spraw Emigracji i Polaków za Granicą Senatu spotkała się z działaczami Federacji Organizacji Kresowych. Federacja Organizacji Kresowych powstała w 1991 roku. Zrzesza 26 stowarzyszeń, z których najstarsze - jak: najliczniejsze z nich Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowowschodnich, które ma oddziały w prawie wszystkich miastach wojewódzkich i kilkadziesiąt tysięcy członków; Towarzystwo Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej oraz Towarzystwo Przyjaciół Grodna i Wilna - powstały na jesieni 1988 roku; wcześniej jawne zrzeszanie się osób pochodzących z byłych ziem wschodnich II RP było zakazane. - Nie mamy celów politycznych - zastrzegał się prezes Federacji Stanisław Mitraszewski - ale jednak z konieczności pewne nasze działania i postulaty zatrącają o politykę. Członkowie organizacji zrzeszonych w Federacji to w większości ludzie starsi, powojenni tzw. repatrianci, i niezamożni. Tylko raz, w 1992 roku, FOK dostała rządową dotację, niejako na rozpoczęcie działalności. Kancelaria Senatu za pośrednictwem Stowarzyszenia "Wspólnota Polska" oraz Fundacji Pomocy Polakom na Wschodzie refunduje Federacji znaczną część kosztów pomocy oświatowej, kulturalnej i charytatywnej, oraz opieki nad pamiątkami polskości na Wschodzie, ale nie ma funduszy np. na opiekę nad kresowiakami potrzebującymi wsparcia w kraju lub na działalność wydawniczą (z FOK związane są trzy periodyki: lwowsko-wrocławski "Semper Fidelis", bydgoskie "Rozmaitości Wileńskie" i białostocki "Goniec Kresowy"). Mówiąc o "żebraninie" (to słowo padało we wszystkich wystąpieniach) działacze FOK mieli jednak na uwadze wyłącznie brak funduszów na pomoc kierowaną na Wschód. Działacze niepokoili się także kilkuletnią zwłoką w ratyfikacji przez Polskę tzw. ramowej konwencji europejskiej o ochronie mniejszości narodowych, zaś co do przygotowywanego projektu ustawy o mniejszościach wyrażali zastrzeżenia, że Polska znów (jak w traktatach z sąsiednimi państwami) zaciągnie wyłącznie jednostronne zobowiązania, bez wzajemnego zapewnienia przez sąsiadów respektowania polskiej tożsamości naszych rodaków na Wschodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotlik Re: My swojaki ! IP: 193.80.31.* 04.04.02, 20:12 Jak wielki i niezwykle bogaty rozdział w dziejach polskiego narodu odegrały tradycje kresowe, świadczą nie tylko dzieła literackie, pamiątki kultury czy źródła historyczne, również mieszkańcy tych ziem - Kresowiacy. Tęsknota wygnańców za utraconym stała się wartością świętą, nad wszystkie cenniejszą, a wspomnienia wciąż budzące silne wzruszenia stają się obszarem mitycznym.Mogliśmy się o tym przekonać przy realizacji kolejnych wystaw poświęconych tematyce kresowej: "Tak sia żyło kochanińkie", "Co kryły walizki repatriantów", "Mój Lwów". Istniejące już tylko w pamięci zdarzenia były końcem pewnej epoki w historii polskiego narodu. Niezwykłość tego zjawiska będziemy mogli uchwycić w kolejnej ekspozycji poświęconej tym razem pamięci Polesia i Wołynia - "Ziemia wiecznej tęsknoty". Źródłem tematu została kolekcja zdjęć Adama Juliana Łukaszewskiego, zauroczonego ziemią wołyńską, na której przebywał w latach międzywojennych. Obecnie znajdują się w Bibliotece Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Cenną dokumentację fotograficzną dotyczącą Polesia udostępniła nam Pani Krystyna Kukiełowa, pieczołowicie przechowująca dorobek artystyczny swego ojca Henryka Poddębskiego. Ekspozycję uzupełniają dokumenty i przedmioty ocalone z przeszłości. Podążamy śladami Kresowiaków, którzy nauczyli się żyć w nowej rzeczywistości, choć ich myśli i serca nieustannie wracają na ziemię ojców. Odpowiedz Link Zgłoś