Dodaj do ulubionych

Oko za Oko

IP: *.dip.t-dialin.net 29.08.04, 00:17
Spodziewałem się, że część Żydów zapyta mnie; - Jak Żyd mógł napisać tę
książkę? - i wiedziałem, że moja odpowiedź musi brzmieć: -Nie Jak Żyd mógłby
jej nie napisać?(...)

John Sack
sierpień 1993

"Oko za oko" to wstrząsająca relacja o wypadkach mających miejsce po
zakończeniu drugiej wojny światowej na Śląsku.
Książka, którą macie państwo przed sobą, została napisana przez Amerykanina,
a
opowiada o wydarzeniach rozgrywających się na Śląsku (głównie, choć nie
tylko)
pod koniec Drugiej Wojny Światowej i krótko po niej.

www.naszawitryna.pl/ksiazki_103.html
Tytul Oko za Oko
Autor John Sack
Miejsce wydania Gliwice
Wydano w roku 1995
ISBN 83-903689-5-1
Wydawnictwo Wydawnictwo APUS
Adres wydawnictwa 44-100 Gliwice
Pszczyńska 89
Obserwuj wątek
    • Gość: baur Re: Oko za Oko IP: *.dip.t-dialin.net 29.08.04, 11:50
      poczytajcie sobie pieski slazackie.

      "- Wy świnie! - wrzeszczeli Żydzi, chłostając Niemców, których każdego dnia w
      Mysłowicach umierało około stu. W Grottkau (Grodkowie) Niemcy byli grzebani w
      workach na ziemniaki, ale w Hohensalzy (Inowrocławiu) wchodzili wprost do
      trumien, a tamtejszy komendant pozostawiał ich tam. W Blechhammer (Blachowni)
      żydowski komendant nie chciał nawet patrzeć na Niemców, więc umierali
      zapomnieni. Status "podejrzanego" to było za mało aby jakikolwiek Niemiec w
      Polsce i administrowanej przez Polskę części Niemiec był traktowany łaskawie.
      Na tym ogromnym obszarze Urząd Bezpieczeństwa Publicznego prowadził 1255 obozów
      dla Niemców i dosłownie w każdym z nich zmarło od dwudziestu do pięćdziesięciu
      procent więźniów."

      www.naszawitryna.pl/ksiazki_103.html
    • Gość: bingo Re: Oko za Oko IP: *.dip.t-dialin.net 29.08.04, 23:04
      und Up.

      Widze ze slazakowcy nabrali wody w usta.
      Ja trafia na odpowiedniego (jak Szlomo)to wola pyskow nie otwierac.
      Takie to juz zaklamane i trwozliwe burki.
      Wstyd ballesty ramony i reszta badziewia.

      www.naszawitryna.pl/ksiazki_103.html
      • Gość: ballest Re: Oko za Oko IP: *.lbo.de.add / 62.138.243.* 30.08.04, 07:08
        Przynajmniej teraz juz wiecie za co macie przeprosic.
        Czasami myslelem , ze nazistow nie mozna jesli chodzi o wyrzadzanie krzywd
        przeskoczyc, ale jak czytam, Polacy nie byli lepsi, nawet duzo gorsi.
        Jesli o Blachownie chodzi, to w sasiednich Lenartowicach zabito (zadzgano
        nozami)niejakiego Nagla, ktory byl wlascicielem firmy, za co, za to ze
        zatrudnial wiezniow !!!
        Zbrudzona krwia koszule zapakowano do paczki i podarowano jego zonie.
        Wspolnik wyladowal w obozie koncentracyjnym, po interwencji wplywowych sil,
        wypuszczono wspolnika, ale mial zaburzenia rownowagi, do tego trudnosci z
        porozumieniem sie i wkrotce zmarl.
        DLATEGO Polacy przeproscie Slazakow, bo tego nie zapomna!

        --

        pyrsk
        ballest
        • Gość: baur Re: Oko za Oko IP: *.dip.t-dialin.net 30.08.04, 18:16
          teraz to my juz wiemy ze masz klopoty ze zrozumieniem czytanego tekstu.
          Widze ze ksiazka przymknela ci rylo na 2 dni .Dlugo myslales kanalio jak wyjsc
          z opresji i nie przyszlo ci nic innego do glowy jak ksiazke Zyda o Zydach
          przerobic na ksiazke o Polakach.

          Szlomo to starodawne slowianskie i typowo polskie imie :-)))

          "Nieraz o świcie żydowski strażnik, skandując: - Eins! Zwei! Drei! Vier! -
          wyprowadzał więźniów do lasu poza obozem.-Stać! Brać łopaty! Kopać!- wołał,"
          ( z "Oko za Oko")
          John Sack amerykanski Zyd nie pozostawia cienia watpliwosci kto bral udzial w
          tych zbrodniach.Zachowanie pseudo slazakow szukajacych pseudo prawdy dowiodlo
          po raz kolejny ze im na szukaniu prawdy wogole nie zalezy. Jestescie banda
          idiotow wykrzywionych psychicznie ktorzy cale zlo tego swiata przerobia zawsze
          na wine Polakow.I wylacznie o to wam kanalie chodzi.Powinniscie sie leczyc z
          tych kompleksow, wasze slazackie fobie osiagnely juz jednak poziom nieuleczalny.
          Ballest i reszta pseudoslazakow --> Nie wiem jak wam to wszystko tlumaczyc. Nie
          wiem czy w ogole jest sens. Wasze posty utwierdzaja mnie w przekonaniu, ze nie,
          Jednak sprobuje grzecznie wspomniec o paru sprawach.
          1. W niemieckich obozach koncentracyjnych sluzyli zydowscy i polscy kapo, co
          nie znaczy, ze byly to polskie czy zydowskie obozy.
          2. Jedynym prawowitym rzadem RP w czasie II Wojny Swiatowej byl rzad w
          Londynie, a ten nigdy, ale to nigdy nie wydawal polecen, rozkazow czy dyrektyw
          o charakterze zbrodniczym. Popelnial bledy, ale nie zbrodnie.
          3. Po II Wojnie Swiatowej Wolna Rzeczpospolita przestala istniec i wbij sobie
          to wreszcie do swojej zindoktrynowanej glowy. Praktycznie wszystkie wazniejsze
          decyzje w okresie stalionowskim podejmowane byly w Moskwie przez Stalina.
          4. Sowietom, w przeciwienstwie do Niemcow, udalo sie zainstalowac w Polsce rzad
          kolaboracyjny, ktory pozniej uznany zostal przez spolecznosc miedzynarodowa.
          Rzad ten nie mial poparcia w spoleczenstwie polskim, nie zostal wyloniony w
          sposob demokratyczny, dosc szybko ulatwil sowieckim urzednikom politycznym
          wprowadzenie w Polsce terroru.
          5. Obozy koncentracyjne dla Niemcow i Slazakow nadzorowane byly przez Sowietow,
          choc zawsze za ich kierowanie zabierali sie przedstawiciele kolaborujacych
          wladz. Tworzone byly na mocy dyrektyw sowieckich dotyczacych ludnosci
          niemieckiej i tzw. obozow internowania i filtracyjnych.
          6. Wielu obywateli polskich popelnilo zbrodnie nie tylko przeciwko Niemcom, ale
          przede wszystkim przeciwko Polakom. Nie realizowali jednak "polskiej" polityki
          lecz wylacznie sowiecka.
          7. Wladze Armii Krajowej nie wydaly ani jednego rozkazu mordowania cywilow.
          8. Abstrahujac od faktu, ze wladze komunistyczne nie byly tak naprawde wladzami
          polskimi (w okresie staliowskim), nalezy wspomniec, ze mimo szeregu zbrodni
          jakich sie dopuscily nigdy nie wydawaly rozkazow dotyczacych masowej
          eksterminacji ludnosci cywilnej. Nie mozna tego samego powiedziec o wladzach
          niemieckich.
          9. Polski w zaden sposob nie mozna obciazac odpowiedzialnoscia polityczna za
          zmiane granic oraz za zwiazane z tym przesiedlenia. W ich wyniku wielu ludzi
          zginelo lub zaginelo. Natomiast czeste przypadki samosadow na Niemcach, zwykle
          podyktowane zadza odwetu maja swoje scisle usytuowanie w tym co sie dzialo na
          terenie Rzeczypospolitej po 1 wrzesnia 1939 roku.
          Jezeli tego nie zrozumiesz, tego prostego faktu, tej prostej okolicznosci, to
          obawiam sie, ze juz niczego nie zrozumiesz. Kazda zbrodnie nalezy potepiac, ale
          trzeba przy tej okazji umiec wychwytywac proporcje, skale, kontekst, rozumiec
          sens pojecia "zwiazek przyczynowo-skutkowy". Porownywanie zbrodni polskich do
          niemieckich jest nie tylko naduzyciem, ale zwykla podloscia. W Twoim przypadku -
          Ballest wybacz, ze to mowie, ale Twoje posty mnie do tego sklaniaja -
          porownywanie Polakow do Niemcow wynika prawdopodobnie z glupoty. Taka tepa
          wiara w to co napisano w "Nie" nie moze cechowac kogos specjalnie
          rozgarnietego. Moze jestem dla Ciebie zbyt surowy, a moze nie :)


          a koniec pare uwag o bardzo waznej polskiej publikacji o zagladzie Zydów w
          Jedwabnem, jak tez w innych miejscowosciach woj. bialostockiego w lecie 1941
          r . Wiele nowych danych, jak i sprostowan zawiera obszerna, dwutomowa praca pt.
          Wokól Jedwabnego wydana przez Instytut Pamieci Narodowej (IPN) w listopadzie
          2002 r., zredagowana przez historyków Pawla Machcewicza i Krzysztofa Persaka.
          Dowiadujemy sie z niej m.in., ze w 1931 r., jak tez w 1937 r. 60% ludnosci
          Jedwabnego stanowili etniczni Polacy, a nie Zydzi, jak twierdzi Gross. Oprócz
          tego, w lipcu 1941 r. mieszkalo tam nie 1600 lecz ok. 500-700 Zydów. Istotnie
          czesciowa ekshumacja szczatków w 2001 r. wskazuje na ok. 300-400 osób spalonych
          w stodole, przy czym wiadomo, ze uratowalo sie ok. 100-200 osób (samego
          Wasersztejna wraz z szescioma innymi Zydami uratowala rodzina Wyrzykowskich).
          Na podstawie danych zebranych przez IPN nie mozna ustalic, czy to Niemcy, czy
          tez Polacy podpalili stodole. Wiadomo jednak, ze podobnie wyrezyserowane
          masakry odbyly sie w tym czasie pod nadzorem Niemców w 22 miejscowosciach woj.
          bialostockiego, z tym ze w niektórych mordowali Niemcy, a w innych Niemcy wraz
          z Polakami. Strategia niemiecka bylo organizowanie zaglady Zydów, wykorzystujac
          do tego w miare mozliwosci mieszkanców tych ziem. Tak wiec 3 lipca 1941 r. w
          pobliskim Radzilowie przebywal oficer policyjnej podgrupy do zadan specjalnych
          Hermann Schaper, który najprawdopodobniej zorganizowal tez masakre Zydów w
          Wasoszu i Jedwabnem. Mimo wielu poszlak wskazujacych na niego zostal on z braku
          bezposrednich dowodów - o co Niemcy na rozkaz szefa gestapo Reinharda Heydricha
          bardzo dbali - uniewinniony w latach 60. przez sady zachodnioniemieckie.
          Natomiast historykowi przepytujacemu go z ramienia IPN (Edmund Dmitrów) bardzo
          juz stary Schaper powiedzial, ze byl ze swoja grupa w okolicy, ale do masakry w
          Jedwabnem sie nie przyznal (patrz: Anna M. Cienciala, "The Jedwabne Massacre:
          Update and Review", The Polish Review, vol. 48, no. 1, 2003, str. 49-72;
          poprawki niektórych bledów na ostatniej stronie nr. 4 pt. "Corrigenda").

          Zdaje sobie sprawe ze do idiotow i nawiedzonych pseudohistorykow to nie dotrze ,
          Uwazam jednak ze tym uczniom Goebbelsa szukajacym "prawdy" pod z gory utarte
          teorie nie mozna dawac pola do siania klamliwej propagandy.

          Gość portalu: ballest napisał(a):
          > Wspolnik wyladowal w obozie koncentracyjnym, po interwencji wplywowych sil,
          > wypuszczono wspolnika, ale mial zaburzenia rownowagi,

          Ja, ja Ballest o twoim ujku pisales juz 1001 razy.
          Tak sie tylko zastanawiam czy ta"wplywowa sila" ktora interweniowala
          nie byl ten konfident ktoremu wlos z glowy nie spadl (pomimo ze byl
          hitlerowskim oficerem z wyboru) i ktory nastepnie bez przeszkod z rodzina
          opuscil "rodzinny" Slask w kierunku macierzy.



          • ballest Re: Oko za Oko 30.08.04, 20:53
            "Ja, ja Ballest o twoim ujku pisales juz 1001 razy.
            Tak sie tylko zastanawiam czy ta"wplywowa sila" ktora interweniowala
            nie byl ten konfident ktoremu wlos z glowy nie spadl (pomimo ze byl
            hitlerowskim oficerem z wyboru) i ktory nastepnie bez przeszkod z rodzina
            opuscil "rodzinny" Slask w kierunku macierzy."

            Nie to byl Powstaniec Slaski, ktory do Katowic uciekl a ktory dobrze Severyna
            znal.
            Jego siostra go poprosila, zeby sie postaral o wypuszczenie go, ale choc go
            wypuscili, to juz bylo po ptokach !

            Co do Polakow , ze oni nic nie zrobili Niemcom, to klamiesz, Wytlumacz mi
            KRWAWA NIEDZIELE w Brombergu, moze to tez dzielo komunistow i Stalinqa.
            Przeciez ta krwawa niedziela posluzyli sie nazisci i stad ich pozniejszy
            stosunek do Polakow.
            Na innych frontach jak w Afryce, czy Italii tego nie bylo !

            Jeszcze cos, dlaczego wszystkie obozy masowej zaglady byly na polskich terenach!
            ????

            --

            pyrsk
            ballest
            • Gość: Adolf Re: Oko za Oko IP: 5.5.* / 80.58.32.* 30.08.04, 20:58
              ballest ty hitlerowcu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka