Gość: Uczciwa
IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl
21.01.05, 23:32
Żałoba zrozpaczonej kochanki czy walka o zajęcie stołka czyli z życia Hausu
Czy ktoś z was obserwuje, co dzieje sie w DWPN w Gliwicach? Podobno
dziewczyna eks szefa robi wszystko co możliwe, a niekoniecznie zgodne z
jakimikolwiek normami, aby zająć stołek i rozpanoszyć się w królestwie...
Znacie jakieś pikantniejsze szczegóły ? Chętnie poczytam, ale nie wiem jak
wpisać w wyszukiwarkę: malwersacje finansowe, molestowanie psychiczne
pracowników, wykorzystywanie środków trwałych organizacji do użytku
osobistego? :)
Pomóżcie ...
Uczciwsza 20.01.2005 14:22
A co, jesteś kandydatem na ten stołek i takim słabym, że musisz
zdyskredytowac
konkurencję, żeby w ogóle mieć jakiekolwiek szanse??? A może jesteś
zazdrosna?
A może jesteś rozżalona, bo cię wyrzucili z tej pracy? Ogólnie - wizyta u
psychologa wskazana....
Stefan 20.01.2005 14:23
Na moje oko to jest żałoba :-(
Fajny z niego był facet...
zozo 20.01.2005 18:57
e! Ty! Uczciwa! Ty to chyba z LPRu!!! tak ostro obronie "moralnosci" stajesz.
ciotka do garów i do dzieci sie weź a nie do nieswoich spraw! a wogole to sie
podpisz imieniem i nazwiskiem to bedziesz UCZCIWSZA
życzliwa 20.01.2005 23:11 + odpowiedz
acha, a wiec "królestwo" to miejsce gdzie sie zapieprza po 13 godzin na dobę
za
średnią krajową. jak ci tak leży na sercu los tej zacnej instytucji to zgłoś
się jako wolontariuszka i pokaż na co cie stac. a jak juz sie wykażesz
ponadprzecietnymi talentami to moze ci cos powaznego zaproponują. narobisz
sie
wtedy jak mały samochodzik a potem ktoś, kto bardzo cie nie lubi napisze na
opolskim forum parę ciepłych słów pod twoim adresem. wiem o czym mowie bo mam
z
Hausem kontakty od lat i zapewniam ze to nic dla słabych i leniwych. przy
czym
słabi i leniwi bardzo chętnie winą za to że są do dupy obarczaja reszte
świata.
ale to znamy aż za dobrze wiec zaoszczedze troche atramentu. a tobie
uczciwcze
polecam - tak jak jolka - wizyte u psychologa, potem u dentysty a na koniec
idź
sie upic bo i tak nie masz szans. głównie dlatego że ci ta żółć oczy i uczy
zalała. życzliwa
Uczciwa 21.01.2005 10:51
Widzę, że jednak gorąco się robi. I odnalazły się wielkie przyjaznie pani
pseudodyrektorowej? Gratuluję! Szczególnie "uczciwsza" mnie rozbawiła, bo nie
słyszałam, żeby ktoś został wyrzucony, raczej sami odchodzili, bo stwarzali
zagrożenie swoimi umiejętnościami i wiedzą paniom szefowym. One bojąc się
takiej konkurencji wolały ją zdyskredytować w oczach dyrektora i świata, w
związku z czym konkurencja odchodziła z tego żałosnego miejsca! W królestwie
jest miejsce tylko na rozkazy królowej absolutnej.
Uczciwsza, a może ty stajesz w obronie tej co tak wiele ci odebrała, bo boisz
się ze cie wyrzuci?? Nie martw się i tak to zrobi!!
Co do życzliwej - wątpie, żeby była kiedykolwiek w tej "zacnej" instytucji.
Kilkanaście na dobe zapychają tam szaraczki, królowa czasem mniej czasem
bardziej, bo jeszcze prywatne sprawy po drodze, ale bynajmniej nie za srednią
krajową chyba że ta u nas w kraju pod dziesiec patoli podskoczyla. Plus
pozaksiegowe gratisy dla wtajemniczonych co każdy lewy rachunek mogą
rozliczyc.
Myslę ze z wizyty w PIP i prokuraturze skorzystac musze, psychologa
potrzebuje
kto inny
Pracowita 21.01.2005 11:20
A to Polska właśnie! Co za bzdura - sami odchodzili, bo stanowili konkurencję!
Nic mi nie wiadomo o założeniu konkurencjnej firmy przez tych, którzy odeszli.
Uczciwa, jesteś taka świetna i niedoceniona? Czemu tracisz czas i żółć na
pisaninę na forum? Załóż swoją firmę! Jest wielkie zapotrzebowanie na pomoc w
pisaniu projektów do UE.
Znasz świetnie języki obce - zgłoś się do konkursu do pracy w Brukseli. Tylko
pamiętaj, trzeba tam zapychać kilkanaście godzin na dobę, bynajmniej nie za
średnią krajową.
Zamiast pisać obrzydliwe anonimy weź się do roboty. Świat stoi otworem!
Haus-fanka 21.01.2005 12:28
Powiem krótko i na temat, fakty są takie:
Pani Ewa M. dawała dupy swojemu szefowi.
Pani Ewa M. dziki temu siedzi tam do dziś {to jakieś 10 lat}.
Zeszło się z tego świata Panu Szefowi wiec Pani M. ma problem albo za wszelka
cenę zostanie Nowym szefem, albo da dupy nowemu (a z tym może być ciężko, bo
40
latek coraz trudniej ukryć.
Anonim jak nic tylko, dlaczego wszyscy o tym wiedza i nikt nic nie mówi, bo
nawet Pani Iwona N. boi się o swoja ciepłą posadkę - ale zapewniam, że już
nie
długo HA!!!
pracowita 21.01.2005 14:06
Magiel to wymarzone miejsce dla "Haus fanki"!
SAMODZIELNA! 21.01.2005 15:20
Ciekawy wątek :)) Chyba rozumiem co uczciwa miała na myśli z konkurencją:
bardzo nieprzyjemne było to, ze p.Ewa chcąc pokazać jaka jest doskonała
stwarzała sztuczne powody do wykazywania niekompetencji pracownika. Ustalała
z
nim jedno, po czym po kilku dniach a czasem minutach jadąc samochodem z
szefem
dzwoniła do takiej osoby i krzyczała coś zupełnie innego. Aby tylko pokazać
szefowi, jaki ten pracownik jest niekompetentny!! Celowe zagrywki albo
schizofrenia jakaś. Przykre to było, kiedy sam dyrektor powiedział mi
kiedyś: „a ja potem słyszę od p. Ewy i p. Iwony jacy projekt managerowie są
niesamodzielni...” Niesamodzielni? Szkoda słów na to. Bo dowodów na
utrudnianie
pracy można by wymieniać setki. Tylko po co? A może właśnie szkoda, że nie
mamy
ochoty na pokazanie światu prawdy...
Nie rozumiem dlaczego padła propozycja, aby uczciwa wyjechała do Brukseli...
Czyżby jednak ktoś bał się konkurencji? :))))
Uczciwa 21.01.2005 23:26
Dzieki samodzielna! Takich argumentów tu trzeba. Babiszony wyjezdzaja z
argumentami w stylu magiel czy gary, a na codzien niby na strazy
spoleczenstwa
obywatelskiego i rownouprawnienia stoja. Co za dwulicowosc. Bo niby ktos na
odcisk wam wdepnal? Powinien jeszcze bardziej, zebyscie uciekajac z Hausu
przed
kara za wszystkie malwersacje nie mogly się schronic w zadnej z tych
organizacji, w które pakujecie hausowe pieniadze niezgodnie z prawem
oczywiście. Myslicie ze wam ktos czego kolwiek zazdrosci? Zal mi was i oby
was
nikt nie przyjal pod swoje skrzydla potem. Bo jakos mam jeszcze troche
nadzieji
ze inne organizacje tak nie kradna.