Dodaj do ulubionych

Weekend z parowozem w Pyskowicach

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 09:12
W dniach 13, 14, 15 sierpnia w Skansenie Kolejowym w Pyskowicach organizowana
jest kolejna impreza z udziałem czynnego parowozu "Śląsk" . Oprócz parowozu
pod parą będzie też można zobaczyć nowo sprowadzony tabor wraz ze sprawnym
dźwigiem EKD300. Na terenie skansenu będzie też punkt małej gastronomii więc
będzie można uzupełnić zapasy energii. Do skansenu będzie można przyjść od
samego rana, jednak z doświadczenia wiem, że jeżeli komuś bardzo zależy na
zobaczeniu parowozu w ruchu i ma mało czasu to lepiej przyjść nie wcześniej
niż między godziną 11 a 12. Info na www.tozk.glt.pl. Serdecznie wszystkich
zapraszamy!
Obserwuj wątek
    • szwager_ze_laband Re: Weekend z parowozem w Pyskowicach 09.08.05, 18:38
      jak bydzie jakos galeria ze zdjynciami to z chynciom to obejza

      niystety niy moga tam byc mit, to przinajmiyj sie mozno we i-necu pooglondom :))

      pozdrowiom!
      • rico-chorzow Re: Weekend z parowozem w Pyskowicach 09.08.05, 18:47
        szwager_ze_laband napisał:

        > jak bydzie jakos galeria ze zdjynciami to z chynciom to obejza
        >
        > niystety niy moga tam byc mit, to przinajmiyj sie mozno we i-necu pooglondom :)
        > )
        >
        > pozdrowiom!


        Na Giździe;)))


        www.tozk.glt.pl/
        • szwager_ze_laband Re: Weekend z parowozem w Pyskowicach 09.08.05, 18:49
          Dziynki Pierniku!

          :)))
          • rico-chorzow Re: Weekend z parowozem w Pyskowicach 09.08.05, 18:50
            szwager_ze_laband napisał:

            > Dziynki Pierniku!
            >
            > :)))


            Dostouś post?
            • ebenezer_1 Re: Weekend z parowozem w Pyskowicach 09.08.05, 23:14
              A jak się ma cały skansen?
              Pamiętam, że początki były trudne, ale jakos się to kręciło. Pamiętam też, że
              wśród eksponatów były też stare samochody?
              • sss9 Re:Wystawa taboru w pyskowickim skansenie 16.08.05, 08:41
                Marta Płoskońska 15-08-2005 , ostatnia aktualizacja 15-08-2005 20:21

                Maszynista, który kieruje lokomotywą parową, musi mieć sporo siły. Wiem, bo sama
                taką prowadziłam. Miłośnicy kolei mogli w weekend podziwiać zabytkowe wagony i
                lokomotywy w pyskowickim skansenie.
                Zanim maszyna ruszyła, dałam znać gwizdkiem. Ojej, aż mi w uszach zapiszczało.
                Przesunęłam dźwignię, która otwiera dopływ pary z kotła. Zasyczało i maszyna
                powoli ruszyła. Z komina unosiły się kłęby pary. Dokładnie tak, jak napisał w
                wierszu "Lokomotywa" Julian Tuwim. W tyle została stara stacja kolejowa w
                Pyskowicach. Uszy już odpoczęły, więc pociągnęłam za rączkę i znowu gwizd.
                Maszyna niebezpiecznie przyspieszyła. Weszłam w zakręt i nie widziałam torów.
                Gdzie jest hamulec? - przestraszyłam się nie na żarty. Ach, to ta wajcha przede
                mną. Ale jazda! Czas zawrócić. Tylko że w lokomotywie nie ma wstecznego.
                Musiałam z całej siły zakręcić pokrętłem, które przypominało olbrzymią śrubę. O
                mały włos, a zapomniałabym o gwizdku. Maszyna ruszyła do tyłu. Wysiadłam z
                wypiekami na twarzy, chyba złapałam bakcyla.
                Kilka minut wcześniej z rumianymi policzkami wysiadł z tej samej lokomotywy
                Benjamin Kandzia, który nie darowałby sobie, gdyby przepuścił taką przejażdżkę.
                - To dopiero była przygoda. Nie mogę nadziwić się tym wszystkim maszynom.
                Niemieckie kluby mogą się schować ze swoimi modelami - opowiada nastoletni
                Benjamin, który przyjechał pooglądać wagony i lokomotywy aż z Niemiec. Od małego
                zbiera modele kolejek i lokomotyw.
                83-letni Roman Trojok był maszynistą 38 lat. Przyjechał z Cieszyna zobaczyć, jak
                trzymają się stare maszyny. Jeździł kiedyś lokomotywą TKp 4422.
                Ponad 120 lat temu stacja w Pyskowicach tętniła życiem. Dziś starymi maszynami
                opiekują się członkowie Towarzystwa Ochrony Zabytków Kolejnictwa i Organizacji
                Skansenu w Pyskowicach. W weekend postanowili pokazać ludziom swoje zbiory,
                m.in. wagony i lokomotywy. Większość z nich pochodzi z lat 50. ubiegłego wieku.
                Z niektórymi wiążą się ciekawe historie, np. wagony EW 90 przed wojną woziły
                pasażerów po Berlinie. Potem trafiły do Trójmiasta w ramach odszkodowań.
                Lokomotywy Ty 45 czy Ty 2 konstruowali Niemcy do przewozu materiałów wojennych
                na front. Były tak solidne, że jeszcze przez wiele lat ciągnęły składy piaskowe.

                Więcej informacji o zbiorach skansenu i działalności towarzystwa można znaleźć
                na stronie www.tozk.glt.pl.
                • Gość: Ramon Re:Wystawa taboru w pyskowickim skansenie IP: *.iwan.kdvz.net / *.dip.t-dialin.net 16.08.05, 09:00
                  W weekend postanowili pokazać ludziom swoje zbiory,
                  > m.in. wagony i lokomotywy. Większość z nich pochodzi z lat 50. ubiegłego
                  wieku.
                  > Z niektórymi wiążą się ciekawe historie, np. wagony EW 90 przed wojną woziły
                  > pasażerów po Berlinie. Potem trafiły do Trójmiasta w ramach odszkodowań.

                  a ja myslalem, ze Polska sie zzekla z niemieckich odszkodowan?
                  • sss9 Re:Wystawa taboru w pyskowickim skansenie 16.08.05, 09:07
                    widzisz, ktoś tam u was wyskoczył jak Filip z konopii...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka