Gość: miki
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.04.06, 13:42
właśnie trwa rekrutacja do sklepu w Gliwicach, odbywa się ona w Żorach. Co nas czeka? 1,5 - 2 godz. jazdy autobusem, lub 45 min samochodem, a na miejscu każa wypełnic zadania matematyczne, o tapetach czy panelach przypadajacych na powierzchnie .... i to wszystko, żadnej sensownej rozmowy rekrutacyjnej pomiedzy pracodawca a kandydatem. Po smiesznym tescie (na poziomie 80 IQ), jest dokonywany wybór kandydatów do dalszej rekrutacji. Nawet nie wspominaja nic o warunkach pracy ani płacy. według mnie jest to amatorszczyzna, jeżeli by im zależało na budowaniu normalnego wizerunku firmy, to rekrutacje przeprowadzali by w Gliwicach, a nie ciagali ludzi do Żor na zadanka z matematyki i pytania typu: czemu mamy zielone koszulki, albo czy potencjalnego klienta byś obsłużył, czy odesłał do kogoś innego ;-)
pozdrawiam