Gość: KL
IP: *.kat.3s.pl
29.10.06, 00:00
Artykuł w Nowinach Gliwickich pt. "Focus goni Forum" kończy się słowami:
"Jeżeli warunki zabudowy zostaną wydane na czas, a sprawy zaczną się wreszcie
gładko toczyć, jest szansa, że pierwsi klienci odwiedzą centrum (FOCUS) za
trzy lata [...]. Wtedy już od dwóch lat powinno działać FORUM.
SKALA PRZEDSIĘWZIĘĆ PRZEKRACZA MIARĘ MIEJSCOWEGO RYNKU. Jeżli Gliwice
zostana podłączone do DTŚ, Śródmieście zaleje rzeka smochodów zebrana z
terenu całej górnośląskiej metropolii. Jeżeli do tego czasu nie powstaną
korytarze drogowe dporowadzające ją do centrum zakupów i rozrywki, na miasto
spadnie komunikacyjny zawał".
A więc, tak jak od dawna podejrzewaliśmy - DTŚ w Gliwicach potrzebna jest po
to, aby dowozić do hipermarketów klientów spoza Gliwic.
Jak to się stało, że tak skutecznie wmówiono nam, że DTŚ potrzebna jest nam,
Gliwiczanom???
Jakim sposobem wmówiono nam, że 4 wielkopowierzchniowe obiekty handlowo-
rozrywkowe w środku miasta (Arena, Focus, Forum i "nie wiadomo co" na terenie
fabryki drutu) potrzebne są nam, Gliwiczanom?
Taka polityka rozwoju miasta mogła się ulęgnąć tylko w chorych głowach
decydentów, którzy uważają, że samochody przejeżdżające kawalkadami przez
centrum "ożwiają" miasto. I jeszcze takich, którzy chwalą się rozkwitem
kultury w Gliwicach w ostatnich latach. Wygląda na to, że oni uważają
niedzielną wizytę w wielkim centrum handlowym za wysoce kulturalną rozrywkę.
Rozpacz bierze...