Gość: popek
IP: *.adsl.inetia.pl
04.07.07, 00:11
nowiny.gliwice.pl/ng/wiadomosci.htm
Wbrew temu co napisano na oficjalnej stronie gliwickiego Urzędu Miejskiego o rzekomej zgodzie Europejskiego Banku Inwestycyjnego na uczestnictwo w finansowaniu budowy Drogowej Trasy Średnicowej w Gliwicach, EBI takiej zgody nie wydało. Sprawdziliśmy: żaden oficjalny dokument potwierdzający ten fakt nie istnieje, nie zakończono jeszcze procedur związanych w formułowaniem wniosków. Urzędową informacją zdziwiona jest zarówno Mirella Czajkowska Turek, prezes Stowarzyszenia Gliwiczanie dla Gliwic, jak i Arkadiusz Dunaszewski, dyrektor generalny DTŚ S.A. Nie wiedzą skąd gliwicki Urząd Miejski czerpał taką wiedzę i z jakich dokumentów wynikają takie kategoryczne stwierdzania.
Europejski Bank Inwestycyjny, unijna instytucja kredytująca m.in. budowę Drogowej Trasy Średnicowej w całym jej przebiegu, w marcu 2007 roku spotkał się m.in. z przedstawicieli Stowarzyszenia Gliwiczanie dla Gliwic, od pięciu lat walczącego o zmianę przebiegu DTŚ przez Gliwice. Na spotkaniu, w którym uczestniczyli również przedstawiciele DTŚ, GdG przedstawiło swoje stanowisko, jak i proponowane rozwiązania. EBI ich wysłuchało, ich eksperci zadawali rzeczowe pytania. Po tym zazwyczaj formułowane są wnioski, lecz taka procedura trwa jakiś czas i ma kilka poziomów decyzyjnych.
Wbrew temu, co napisano na przykład 28 czerwca 2007 na urzędowej stronie internetowej, i wcześniej w Miejskim Serwisie Informacyjnym w rubryce "Dziób pingwina" EBI nie tylko nie powziął wiążącej decyzji co do finansowania gliwickiego odcinka DTŚ, ale wciąż trwają procedury związane z przygotowaniem wniosków. Jedno ze zdań brzmi: "(...) Odpowiedź ( od EBI - przyp. red) nadeszła: rada dwudziestu ośmiu dyrektorów zadecydowała, że bank będzie uczestniczył w przedsięwzięciu dokończenia budowy DTŚ na ostatnim brakującym odcinku Zabrze - Gliwice". - Po lekturze MSI kontaktowaliśmy się z sekretariatem EBI w Luksemburgu i tam wyraźnie powiedziano nam, że żadne decyzje nie zapadały. Nie wiemy skąd urzędnicy w Gliwicach wiedzą, że jakakolwiek odpowiedź nadeszła - Mirella Czajkowska - Turek na bieżąco monitoruje stronę internetową EBI. Ponadto wciąż nie ma pozwolenia na budowę, u wojewody śląskiego toczy się też postępowanie w sprawie uwarunkowań środowiskowych dla tej drogowej inwestycji. Także 4 lipca 2007 roku przedstawiciele GdG spotykają się u wojewody z ekspertami.
Marek Jarzębowski, rzecznik prasowy UM zapytany o to skąd pochodzą informacje o podjęciu przez EBI decyzji i czy UM jest w posiadaniu dokumentu potwierdzającego takie stanowisko, odpowiedział, że dokumentu nie ma, bo jest ... w DTŚ. Arkadiusz Dunaszewski, dyrektor generalny DTŚ S.A był zdziwiony i niemile zaskoczony tym, że UM publikuje takie wiadomości i że odsyła w tej sprawie do DTŚ. Sprostował też, że na ich ręce ani na żadne inne, tym bardziej gliwickiego UM, nie nadeszła żadna odpowiedź. - EBI jeśli już z kimś koresponduje to tylko z rządem polskim - dodał dyr. Dunaszewski. Dokończenie w papierowym wydaniu NG