sss9
09.03.09, 17:04
to jest kwota jaką lekką rączką władze Gliwic wydały na słynną dwumiesięczną
"promocję" wymyśloną przez p. Jajszczok, pt. "Gliwice nadają ton". ton okazał
się fałszywy, a niektórzy z wakacyjnych promotorów-wolontariuszy wbrew
wcześniejszym zapewnieniom organizatorów, jednak pobrali honoraria.
dziś okazuje się, że jak rozumiem półroczna oferta "kulturalna" dynamicznie
rozwijającego się miasta, to jakieś śmieszne 350 tys. zł, za które będzie
można obejrzeć np. tańczących Cyganów... i taka p.inż. Caban chce robić w
Podium imprezy światowego formatu...
zresztą, co nam proponują można zobaczyć tu:
www.telewizja.gliwice.pl/artykul.php?id=1384
w sukurs inż. Caban przychodzi nasz cytowany niedawno "walczący z
troglodytami", którego popis jest świetnym komentarzem kondycji gliwickich
wodzirejów z magistratu. tacy ludzie decydują i tworzą gliwicką "kulturkę":
www.telewizja.gliwice.pl/artykul.php?id=1399
:D