Dodaj do ulubionych

Fabrykowski toczy pianę. ;-)

07.09.09, 00:55
na rynsztokowym forum taka wymiana zdań i gróźb:

"zeten:
- Fatalnie się czuję, kiedy (za darmo) muszę polemizować z poglądami
dziennikarzy opłacanych z moich podatków, zamiast otrzymywać od nich rzetelne
informacje. Nie znoszę traktowania obywateli jako całkowitych przygłupów. Mam
nadzieję, że wyczuwam różnicę między informacją a propagandą. Publikację
uważam za „fakt prasowy” wg definicji prof. B. Geremka czyli „kłamstwo
opublikowane mające stanowić prawdę faktyczną ” Przed rozpoczęciem kampanii
informacyjnej Magistratów Zabrza i Gliwic oraz DTŚ S.A. Pani redaktor ogłasza,
że „Na koniec okaże się, że DTŚ w Gliwicach powstanie w takim kształcie, w
jakim ją wcześniej zaprojektowano”. Pani Redaktor już wie, że propozycje
alternatywne tam zawarte będą zupełnie nierealne. Będą tak złe, że stary
wariant magistracki będzie cacy i super. Przewiduję, że wariant proponowany od
wielu lat (rozwiązanie DTŚ przez wpięcie w system A1, A4, DK 88 ) nie zostanie
wcale zaprezentowany. Przecież jako realny mógłby uzyskać akceptację
społeczeństwa!. Celem rozpoczętej artykułem kampanii nie jest informacja, lecz
zantagonizowanie społeczeństwa miasta do tego stopnia aby stało się niezdolne
do zajęcia wspólnego stanowiska. Nie rozumiem kogo złości dopisanie do
„ujawnionych” przez Panią Ninę wariantów przebiegu przez Trynek, Sikornik,
Szobiszowice również wariantu przez Toszek. W moim przekonaniu są to warianty
jednakowo kretyńskie. Pani Nina, jako prawdziwy „dziennikarz” zapewne uważa
że: ( DALEJ TYLKO CYTATY z książki Stulecie kłamców – Waldemar Łysiak wydanie
II ), „ większość każdego społeczeństwa tworzą całkowite przygłupy, nie mające
dosłownie o niczym pojęcia – ich czynne prawo wyborcze parodiuje rzekomą
nieomylność werdykty wyborczego… ” a „ demokracja daje tron temu, kto potrafi
omamić (otumanić) większą niż przeciwnik masę wyborców ..” . Artykuł zamiast
otwierać dyskusję stara się ją zamykać. Poczekajmy na informacje. Niech nie
„ujawnia” ich jednak Pani Nina.

Marcin Fabrykowski:
- IR funkcjonuje na zasadach komercyjnych i nie jest finansowany z niczyich
podatków, tylko je płaci.
Jeśli chce Pan być tu poważnie traktowany, proszę nie posługiwać się kłamliwą
demagogią. Ewentualnie proszę swoje teorie podpisywać własnym nazwiskiem, tak
żebyśmy mogli szybko zweryfikować je w sądzie.
W Gliwicach jest sporo placówek, hospicja, domy dziecka itp. którym przydadzą
się pieniądze z odszkodowań za tego typu insynuacje."

hppt://www.24gliwice.pl/wiadomosci/?p=9485#comments (*)

- - -
(*)" [...] wszystkie linki od dawna zmieniane są przez moderatora na nieaktywne.
Dzieje się tak z bardzo prostego powodu: kliknięcie w link aktywny
powodowałoby zamknięcie naszego portalu i przejście na reklamowany adres
zewnętrzny.
W tej chwili jest zgłoszona do zrobienia poprawka, która spowoduje, że po
kliknięciu w link będzie się otwierało nowe okno z adresem docelowym.
W ten sposób działa to już na naszym forum 24gliwice.pl/forum, gdzie wszystkie
linki są aktywne" (copyright by M. Fabrykowski)
:D

w ogóle, to fajny jest tekst kol. Niny, której do dziś nie może wyjść spod
paluszków sprostowanie i przeprosiny za wcześniejsze dezinformowanie
czytelników, kto lub co jest powodem opóźnienia realizacji ostatniego odcinka
DTŚ, chociaż dziś podaje inny powód niż kilka tygodni wcześniej... :)

no, ale to już chyba kwestia tego, że kol. Nina jest komercyjna, a nie
służebna. jak cały "informator". :)
Obserwuj wątek
    • Gość: arena Re: Fabrykowski toczy pianę. ;-) IP: *.phlapa.fios.verizon.net 07.09.09, 01:25
      Z tym sadem to dobry pomysl. IR powinien wreszcie poniesc odpowiedzialnosc za
      wypisywanie klamstw na szkode Gliwic.
      • Gość: gość te , kulturalny sss IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.09, 08:39
        Jak na razie to ty biedaku sie pienisz - co widać, słychać i czuć. Zamiast
        ujadać nad rynsztokowym - gazetką ogłoszeniową, której jak widac jesteś wiernym
        Czytelnikiem zajmij się może upadającą Gazetą Gliwicką.
        • Gość: hgw Re: te , kulturalny sss IP: 85.17.146.* 07.09.09, 08:46
          Gazeta Gliwicka jako jedyna z miejscowych mediów napisała przyzwoitą relację z
          uroczystości pożegnania tramwajów. Okazuje się, że można.
          • Gość: red Re: te , kulturalny sss IP: *.eimperium.pl 07.09.09, 08:50
            hgw to łukasz malina z Gazety Gliwickiej Hahahah :)
            • Gość: hgw Re: te , kulturalny sss IP: 85.17.146.* 07.09.09, 08:53
              Gość portalu: red napisał(a):

              > hgw to łukasz malina z Gazety Gliwickiej Hahahah :)


              Niestety pudło, strzelaj dalej :)
              • Gość: gość szkoda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.09, 09:25
                Szkoda że nikt tej "obiektywnej i rzetelnej" relacji nie przeczytał z racji
                śladowego nakładu gliwickiej. O tym jak jest ona poczytana najlepiej świadczy
                ilość reklam - jedna od wydawcy i chiński supermarket he he
                • Gość: malina liczba czytelników gg poraża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 09:44
                  Relacja w gazecie gliwickiej: liczba komentarzy po tygodniu: 1.

                  No prawdziwe szaleństwo.
              • Gość: koszyk Re: te , kulturalny sss IP: *.podgorny.cz 07.09.09, 12:20
                hgw to fesia, tez pudlo
                • fesia Re: te , kulturalny sss 07.09.09, 14:52
                  Gość portalu: koszyk napisał(a):

                  > hgw to fesia, tez pudlo


                  a zatem pudło, nie koszyk z sianem
    • Gość: malina Re: esesman weź sie do roboty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 09:34
      te esesman, zajmij się lepiej pisaniem tekstów niż paplaniem na forum bo
      adrianka znowu napisze sama felieton i będzie dramat.
    • faar Re: Fabrykowski toczy pianę. ;-) 07.09.09, 09:41
      Nie wnikając w cały kontekst sprawy to zeten toczył pianę, a Fabrykowski mu
      jedynie zaserwował ciętą ripostę ;)
      Nina nie jest opłacana z podatków zetena ani zapewne z żadnych innych :) co
      średnio rozgarnięty mieszkaniec Gliwic powinien wiedzieć. Ogólnie 'z moich
      podatków' jest dość wytartym zwrotem, bo tak naprawdę da się pod to wrzucić
      bardzo wiele rzeczy, a w rzeczywistości większość tego można uznać za
      finansowanie jedynie pośrednie z podatków (np. budżet samorządów).

      Co do samej kwestii podniesionej przez zetena, czyli alternatwne przebiegi DTŚ:
      Nina przedstawiła w zasadzie nie tyle swoją co dość obiegową opinię, która
      zapewne bardzo bliska jest prawdy. Aby to pojąć trzeba jednak nie mieć klapek na
      oczach, co charakteryzuje pewną część tutejszych debat. Na ironię można jako
      argument podać coś, co tutejszej opozycji do głowy by nie przyszło. Często
      cytowane przez 'bereklona' hasło Moszyńskiego: 'patrzcie co oni [komuniści]
      chcieli nam zrobić' w kontekście przebiegu DTŚ. Nie czytałem tej wypowiedzi, ale
      zakładam w dobrej wierze, że mogło coś takiemu się Moszyńskiemu powiedzieć.
      Skoro po dojściu do władzy z zapoznaniem się ogólnym przebiegu DTŚ Moszyński tak
      ubolewał nad fatalną jego zdaniem lokalizacją drogi, to dlaczego potem został
      zwolennikiem przebiegu tejże DTŚ bez żadnych korekt w stosunku do planów
      poprzedników? Dlaczego nikt z władz ościennych (Zabrze, Pyskowice, Tarnowskie
      Góry, Bytom) nie kwestionuje przebiegu DTŚ, nie odradza nam tego? Myślę, że
      rozwiązanie jest dość proste - każdy kto zapoznaje się szczegółowo z planem
      przebiegu DTŚ zaproponowanym X lat temu uznaje wcześniej czy później, że
      alternatywnego przebiegu, przy założeniu realnych możliwości budżetowych, po
      prostu nie ma.
      Podobnie Moszyński - pokrzyczał, pokrzyczał aż doszedł do szczegółowych
      koncepcji, analiz, oraz przede wszystkim kwestii kosztów i z opozycjonisty stał
      się zwolennikiem obecnego przebiegu DTŚ :)
      • Gość: teatroman sss do miotły i szmaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.09, 10:23
        i do sprzątania sali w GZU-cie.
      • sss9 Re: Fabrykowski toczy pianę. ;-) 07.09.09, 20:51
        jeśli to jest cięta riposta, to jak wygląda w wykonaniu Fabrykowskiego groźba?
        no, pomyśl choć raz.
        ja na miejscu tego zetena ujawniłbym redakcji swoje dane i zachęcił
        Fabrykowskiego do założenia sobie sprawy w sądzie. przecież tyle jest
        instytucji, które czekają na dotacje wymierzone wyrokami sądowymi.
        już widzę rozbawioną minę sędziego, który ma rozstrzygać, czy uprawnione jest
        poczucie krzywdy Fabrykowskiego i jego gazetkowych pracowników wobec potwarzy
        tak ciężkiej, jak pomówienie ich o życie z czyichś podatków. gdyby nie fakt, że
        nie zasądza się już kary śmierci, zeten miałby ją jak amen w pacierzu. a tak, to
        domniemywam, że oskarżenie upierałoby się przy dożywociu. :D

        a Moszyński? :) podobno to jest ekspert... ciekawe, czy był nim zanim stał się
        zwolennikiem DTŚ, czy już po tym?

        a tak w ogóle, to zastanawiające jest totalne milczenie odnośnie sedna
        wypowiedzi zetena, a przecież uderzył niezwykle precyzyjnie w rzekomą
        profesjonalność i domniemaną etykę kol. Niny.

        no coż, prawdopodobnie właśnie dlatego jego wypowiedź próbował Fabrykowski
        sprowadzić do problemu "obraźliwego pomówienia o życie z podatków". :D
        • Gość: no śmiało, podawaj sss9 = zeten IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.09, 21:19
          sss9 napisał:
          > ja na miejscu tego zetena ujawniłbym redakcji swoje dane i zachęcił
          > Fabrykowskiego do założenia sobie sprawy w sądzie.

          Zabawne. Tym bardziej, że zeten wpisujący się na forum 24gliwice i tutejszy sss9
          to jedna i ta sama osoba.
        • faar Re: Fabrykowski toczy pianę. ;-) 07.09.09, 21:24
          sss9 napisał:

          > jeśli to jest cięta riposta, to jak wygląda w wykonaniu
          > Fabrykowskiego groźba?
          To była cięta riposta :) - na pewno nie groźba.
          Nie bądź już taki delikatny, że fragment:
          'W Gliwicach jest sporo placówek [...] którym przydadzą się pieniądze z
          odszkodowań za tego typu insynuacje'
          uznajesz za groźbę :-) a nie rodzaj ironii, czy też właśnie ciętej riposty
          (nawiasem mówiąc nie spodziewałem się po MF takiej celnej odpowiedzi - zeten
          musiał go nieźle rozśmieszyć).
          Powiem tak, że jak ktoś ma zamiast mózgu słomę to może wypisywać idiotyzmy, że
          IR jest opłacany z podatków :-) ale jeśli ktoś w tym samym poście pisze, że:
          'Nie znoszę traktowania obywateli jako całkowitych przygłupów. Mam
          nadzieję, że wyczuwam różnicę między informacją a propagandą'
          to oznacza, że koleś ma inteligencję powyżej podstawówki, a przynajmniej tak mu
          się wydaje nieprawdaż? No pomyśl choć raz :-))))

          > ja na miejscu tego zetena ujawniłbym redakcji swoje dane
          > i zachęcił Fabrykowskiego do założenia sobie sprawy w sądzie.
          Jaaaasne :)
          1. już widzę jak zeten się ujawnia ;)
          2. już widzę jak MF wytacza proces zetenowi ;-)

          > już widzę rozbawioną minę sędziego, który ma rozstrzygać,
          > czy uprawnione jest poczucie krzywdy Fabrykowskiego
          No widzisz - wziąłeś co napisał MF śmiertelnie poważnie to teraz polewkę mam z
          Ciebie nie tylko ja, ale pewnie spora część czytelników FG, a i zapewne MF jeśli
          to przeczyta.

          > a Moszyński? :) podobno to jest ekspert... ciekawe,
          > czy był nim zanim stał się zwolennikiem DTŚ, czy już po tym?
          Nie sądzę, żeby Moszyński był ekspertem w sprawie DTŚ. Jeśli miasto go tak
          przedstawiło gdziekolwiek (nie czytałem, ale wszystko możliwe) to tym gorzej
          świadczy to o osobach, które na taki autorytet się powołują. No chyba, że czegoś
          nie wiem i Moszyński faktycznie jest znawcą spraw związanych z drogami typu DTŚ
          (co jednak stawiałoby go w bardzo złym świetle w kontekście wcześniejszej
          domniemanej wypowiedzi 'co oni nam chcieli zrobić').

          > a tak w ogóle, to zastanawiające jest totalne milczenie
          > odnośnie sedna wypowiedzi zetena, a przecież uderzył
          > niezwykle precyzyjnie w rzekomą profesjonalność
          > i domniemaną etykę kol. Niny.
          W tym całym śmietniku pomyj ciężko wydobyć sedno sprawy. Jakbyś więc był tak
          uprzejmy to napisz co nim jest. Będę zobowiązany. Może Ty po zetońsku rozumiesz :)
          • sss9 Re: Fabrykowski toczy pianę. ;-) 08.09.09, 00:00
            faar napisał:

            > To była cięta riposta :) - na pewno nie groźba.
            > Nie bądź już taki delikatny, że fragment:
            > 'W Gliwicach jest sporo placówek [...] którym przydadzą się pieniądze z
            > odszkodowań za tego typu insynuacje'
            > uznajesz za groźbę :-) a nie rodzaj ironii, czy też właśnie ciętej riposty
            > (nawiasem mówiąc nie spodziewałem się po MF takiej celnej odpowiedzi - zeten
            > musiał go nieźle rozśmieszyć).

            znowu udajesz durnia, a nie musisz. przecież fragment, który cytujesz nie jest
            groźbą, jest nią:

            "Ewentualnie proszę swoje teorie podpisywać własnym nazwiskiem, tak
            żebyśmy mogli szybko zweryfikować je w sądzie"
            to powinno być oczywiste nawet dla ciebie. i to niestety, jak bardzo byś dziś i
            w przyszłości się nie starał, nie jest dowcipne, bo nie jest dowcipną
            jakakolwiek groźba.

            nawiasem mówiąc, zadziwiająca jest twoja zdolność odgadywania myśli i intencji
            Fabrykowskiego... ale jeszcze do tego wrócę. :)

            > Powiem tak, że jak ktoś ma zamiast mózgu słomę to może wypisywać idiotyzmy, że
            > IR jest opłacany z podatków :-) ale jeśli ktoś w tym samym poście pisze, że:
            > 'Nie znoszę traktowania obywateli jako całkowitych przygłupów. Mam
            > nadzieję, że wyczuwam różnicę między informacją a propagandą'
            > to oznacza, że koleś ma inteligencję powyżej podstawówki, a przynajmniej tak mu
            > się wydaje nieprawdaż? No pomyśl choć raz :-))))

            i tu mamy klasyczny przykład twojego pokrętnego wnioskowania.
            ktoś ma "coś" w głowie i dzieli się tym na forum, a naczelny dostaje piany i
            grozi mu sądem. jednocześnie nie przeszkadzają Fabrykowskiemu chamskie posty pod
            adresem opozycji prezydenta, bo to przecież jest pikuś, natomiast błahostka nie
            warta komentarza urasta w jego mniemaniu do rangi "kłamliwej demagogii",
            wymagającej jego komentarza z groźbą "spotkania" w sądzie. nadążasz? :)

            > Jaaaasne :)
            > 1. już widzę jak zeten się ujawnia ;)
            > 2. już widzę jak MF wytacza proces zetenowi ;-)

            1. a ja nie widzę w ewentualnym ujawnieniu się zetena żadnej "bomby" - byłoby
            nią za to, wytoczenie mu sprawy w sądzie za "kłamliwą demagogię". :)
            znowu ten cudowny dar wchodzenia w skórę Fabrykowskiego. ale rozumiem twoją
            wątpliwość - po zastanowieniu, aż tak zbłaźnić się raczej by nie chciał. :)

            > No widzisz - wziąłeś co napisał MF śmiertelnie poważnie to teraz polewkę mam z
            > Ciebie nie tylko ja, ale pewnie spora część czytelników FG, a i zapewne MF jeśl
            > i
            > to przeczyta.

            oh, jestem pewien, że Fabrykowski kula się po dywanie, przecież to napisałeś, a
            ty wiesz o nim tyle, ile on sam. :)

            > Nie sądzę, żeby Moszyński był ekspertem w sprawie DTŚ.

            a to jest nowina. przecież przed chwilą dla ciebie był ekspertem, powoływałeś
            się na jego "ekspercką" ocenę szczegółowych koncepcji DTŚ, a teraz nagle masz
            wątpliwości? :)

            > W tym całym śmietniku pomyj ciężko wydobyć sedno sprawy. Jakbyś więc był tak
            > uprzejmy to napisz co nim jest. Będę zobowiązany. Może Ty po zetońsku rozumiesz

            w pierwszym zdaniu sugerujesz, że chociaż ci ciężko, nareszcie zatrybiłeś
            dostrzegając w twórczości kol. Niny "śmietnik pomyj". niestety z następnego
            wynika, że nie jesteś znowu taki bystry.

            i tu wracam do twojego cudownego talentu wchodzenia w skórę Fabrykowskiego i tej
            pewności co do charakteru różnych działań rynsztokowego. co to się w twojej
            głowie dzieje, że wszystko co myśli i robi Fabrykowski i jego komercyjna gazetka
            ogłoszeniowa jest dla ciebie takie oczywiste i klarowne, natomiast to co piszą
            ludzie nie zgadzający się z kol. Niną i postawą IR w ogóle, jest dla ciebie
            niezrozumiałe tak bardzo, że trzeba ci to specjalnie tłumaczyć?
            przecież nawet wielokrotne przeczytanie czyjejś wypowiedzi i zrozumienie jej
            powinno być dla ciebie zdecydowanie łatwiejsze od odgadywania myśli kol.
            Fabrykowskiego, a jak wielokrotnie już udowadniałeś, jest odwrotnie.
            potrafisz wyjaśnić tę sprzeczność? :)
            • faar Re: Fabrykowski toczy pianę. ;-) 08.09.09, 00:50
              sss9 napisał:

              > faar napisał:
              >
              > > To była cięta riposta :) - na pewno nie groźba.
              > > Nie bądź już taki delikatny, że fragment:
              > > 'W Gliwicach jest sporo placówek [...] którym przydadzą
              > > się pieniądze z odszkodowań za tego typu insynuacje'
              > > uznajesz za groźbę :-) a nie rodzaj ironii, czy też właśnie
              > > ciętej riposty
              > > [...]

              > znowu udajesz durnia, a nie musisz. przecież fragment, który
              > cytujesz nie jest groźbą, jest nią:
              >
              > "Ewentualnie proszę swoje teorie podpisywać własnym nazwiskiem, tak
              > żebyśmy mogli szybko zweryfikować je w sądzie"

              To może skleimy to w całość :)

              "Ewentualnie proszę swoje teorie podpisywać własnym nazwiskiem, tak żebyśmy
              mogli szybko zweryfikować je w sądzie. W Gliwicach jest sporo placówek [...]
              którym przydadzą się pieniądze z odszkodowań za tego typu insynuacje"

              Widzisz tu groźbę? No cóż - każdy ma prawo do własnej oceny. Twoja jest dość
              karkołomna. Ja pozostanę przy swojej opinii, że to po prostu ironia, czy też
              cięta riposta, a dla Ciebie to może być nawet nowy pakt Ribentrop-Mołotow :)

              > bo nie jest dowcipną jakakolwiek groźba.
              Tak jest - nawet tato grożący dziecku 'nu, nu, nu' ;-)
              Tak samo odbieram groźbę MF względem chyba Twojego dziecka, bo go tak bronisz,
              jak niepodległości, a to zapewne jakiś starszy człowiek, w dodatku zgorzkniały i
              jak widać trochę głupi (IR utrzymywany z podatków).

              > nawiasem mówiąc, zadziwiająca jest twoja zdolność odgadywania
              > myśli i intencji Fabrykowskiego... ale jeszcze do tego wrócę. :)
              Czekam ;)

              > ktoś ma "coś" w głowie i dzieli się tym na forum, a naczelny
              > dostaje piany i grozi mu sądem.
              Słuchaj no - to Twoje wizje, że tam była jakaś piana Fabrykowskiego, tudzież, że
              zeten ma 'coś' w głowie. Nie twórz na podstawie tego równie karkołomnych
              wniosków, bo to się kupy nie trzyma potem.

              > jednocześnie nie przeszkadzają Fabrykowskiemu chamskie
              > posty pod adresem opozycji prezydenta,
              Przecież nie rozmawiamy o postawie MF względem domniemanych chamskich postów.
              Nawiasem mówiąc mam wrażenie, że Ty zupełnie inną miarą odmierzasz posty zgodne
              z Twoją logiką, a inną z przeciwną.
              Franio lodziarz - nie widziałem ani jednego postu Twojego autorstwa, abyś coś
              takiego skrytykował. Posługujesz się określeniem rynsztokowy w stosunku do IR,
              ale jak ktoś napisze, że Berezowski to oszołom (a przecież JEST w wielu
              kwestiach po prostu oszołomem, co nie wynika z jego braku inteligencji tylko
              raczej z charakteru) to od razu jest podnóżkiem magistrackim (swoją drogą też
              dość pejoratywne określenie).

              Co do domniemanej reakcji, czy też jej braku MF w stosunku do krytyki opozycji,
              a zdecydowanej (niby) w stosunku do krytyki Niny. No cóż - udawanie idioty może
              i jest ciekawym zajęciem, ale akurat Tobie nie przystoi :)
              MF niewiele musi obchodzić, co ktoś pisze na Berezwskiego, czy Frankiewicza, ale
              jeśli ktoś obraża jego gazetę to cóż jest w tym dziwnego, że się w tej kwestii
              wypowiada? Niby to oczywiste, a muszę tłumaczyć?

              > 1. a ja nie widzę w ewentualnym ujawnieniu się zetena
              > żadnej "bomby"
              No zobaczymy czy się ujawni. Katkus na ręce mi wyrośnie chyba :)
              Tacy jak on potrafią pisać takie teksty tylko anonimowo. I tutaj zdecydowany
              plus dla Berezowskiego - on spokojnie coś takiego mógłby napisać wprost nie
              bawiąc się w podchody. Nie wnikam tutaj w sens i prawdziwość zarzutów - po
              prostu MB jest raczej szczery w tym co myśli, pisze i mówi.

              > oh, jestem pewien, że Fabrykowski kula się po dywanie,
              > przecież to napisałeś, a ty wiesz o nim tyle, ile on sam. :)
              Tak sądzisz? Ciekawe wnioski wysnuwasz - myśl tak dalej. Jestem przekonany, że
              MF z tego też się nieźle uśmieje :-)

              > > Nie sądzę, żeby Moszyński był ekspertem w sprawie DTŚ.
              >
              > a to jest nowina. przecież przed chwilą dla ciebie był ekspertem
              Nie był. Kłamiesz chłopcze. Dla mnie jego wypowiedź była tylko dość specyficznym
              argumentem za tym, że DTŚ w obecnym przebiegu jest optymalnym rozwiązaniem.
              Naucz się czytać ze zrozumieniem :) Proszę!
              Ewentualnie proszę o przyznanie się do błędu. Za wiele wymagam ? :)

              > > W tym całym pomyj ciężko wydobyć sedno sprawy. Jakbyś więc
              > > był tak uprzejmy to napisz co nim jest. Będę zobowiązany. Może
              > > Ty po zetońsku rozumiesz
              >
              > w pierwszym zdaniu sugerujesz, że chociaż ci ciężko,
              > nareszcie zatrybiłeś dostrzegając w twórczości kol.
              > Niny "śmietnik pomyj".
              Niestety - nie zrozumiałeś. Śmietnik pomyj dotyczył twórczości niejakiego zetena.

              > i tu wracam do twojego cudownego talentu wchodzenia w skórę
              > Fabrykowskiego i tej pewności co do charakteru różnych działań
              > rynsztokowego. co to się w twojej głowie dzieje, że wszystko co
              > myśli i robi Fabrykowski i jego komercyjna gazetka ogłoszeniowa
              > jest dla ciebie takie oczywiste i klarowne, natomiast to co piszą
              > ludzie nie zgadzający się z kol. Niną i postawą IR w ogóle,
              > jest dla ciebie niezrozumiałe tak bardzo, że trzeba ci to
              > specjalnie tłumaczyć?
              Uogólniasz :-)
              To co robi IR jest dość łatwe do zrozumienia. Nina pisze poprawną polszczyzną.
              Nie trzeba w jej tekstach napotykać na zwroty typu Franio lodziarz, rynsztokowy,
              magistrackie głupki, pan profesor najmądrzejszy na świecie Berezowski.
              Fakt pozostaje też faktem, że na sporą część wydarzeń w Gliwicach mam dokładnie
              takie samo spojrzenie jak IR. Zapewne na podobnych falach nadajemy. Z wieloma
              artykułami się nie zgadzam - zdarza mi się, że wręcz mi się nie podobają (nie
              tylko pod względem opisu zdarzeń, ale też wyciągania wniosków) - nie zmienia to
              jednak mojego dość pozytywnego zdania odnośnie tej gazety.
              Dziwi mnie jedynie to wieczne napadanie na IR - w końcu to tylko mała gazeta
              ogłoszeniowa z 5 artykułami na krzyż, przepełniona reklamami agencji
              nieruchomości, a wygląda jakby była ważniejszym medium opiniotwórczym niż
              Dziennik Zachodni, Gazeta Gliwicka, czy też MSI. Dziwi to zwłaszcza w kontekście
              tych dwóch pierwszych gazet, bo rozumiem, że prawdziwy opozycjonista MSI nie
              czyta :)
              Jeśli MF chciał takiego rozgłosu dla swojej gazety jaki ma to powinien być za to
              wdzięczny tylko i wyłącznie takim ludziom jak Ty, Stasiek, czy Fesia, oraz inni
              psioczący na tę gazetę. Tutaj - mam wrażenie - bardzo często wałkuje się jakieś
              tematy z IR, wątki z forum. Normalnie czysty marketing wirusowy.

              > potrafisz wyjaśnić tę sprzeczność? :)
              Oczywiście, ale powtórzę. Może zajarzysz ;)
              Fabrykowski pisze z sensem i na ogół zgadzam się z nim w ocenie bieżących
              wydarzeń. Tak samo ND.
              Kolesie tacy jak zeten z kolei powodują, że zastanawiam się, jak tacy ludzie
              mogli ukończyć podstawówkę. Wiem i rozumiem, że czasami ciężko się pisze jak
              człowiek jest wzburzony, ale jednak nie trzeba pisać 'na gorąco' no i to co
              wychodzi spod klawiatury powinno być moim zdaniem przynajmniej w zarysie
              zrozumiałe dla czytających, a tu często nie ma ani ładu, ani składu, ani d.. ani
              kupy się to nie trzyma.

              Wiesz co miśku? :-) Nie jestem Fabrykowskim, nigdy nie pracowałem dla IR, nie
              wiem czy kiedykolwiek byłem u nich w redakcji koło Rynku ... ale Ty wiesz lepiej :)
              • sss9 Re: Fabrykowski toczy pianę. ;-) 13.09.09, 17:47
                faar napisał:

                > Widzisz tu groźbę? No cóż - każdy ma prawo do własnej oceny. Twoja jest dość
                > karkołomna. Ja pozostanę przy swojej opinii, że to po prostu ironia, czy też
                > cięta riposta, a dla Ciebie to może być nawet nowy pakt Ribentrop-Mołotow :)

                Oczywiście, że to była groźba. Problem Fabrykowskiego i jak widzę także twój, to
                fakt, że była to groźba śmieszna w swojej naiwności i głupia w odniesieniu do
                wagi "zarzutu", by nie powiedzieć "potwarzy" :) ale widać, że Fabrykowski
                dotknięty został tym "życiem z podatków czytelników" dotknięty do żywego.
                Wrażliwy synek, co? :)
                Przy okazji, zupełnie niechcący, parę razy dał dowód, że bacznie obserwuje wpisy
                na forum i twoje poprzednie dywagacje o rzekomym automacie weryfikującym posty
                do publikacji słusznie były na forum nazywane przez internautów bzdurami. :)

                > Tak jest - nawet tato grożący dziecku 'nu, nu, nu' ;-)
                > Tak samo odbieram groźbę MF względem chyba Twojego dziecka, bo go tak bronisz,
                > jak niepodległości, a to zapewne jakiś starszy człowiek, w dodatku zgorzkniały
                > i
                > jak widać trochę głupi (IR utrzymywany z podatków).

                A więc ty tak bronisz i tłumaczysz IR i Fabrykowskiego bo czujesz się ich
                rodziną. Trzeba było tak napisać od razu, a nie udawać "zatroskanego obserwatora".
                Powiedz tylko gdzie ty widzisz tę moją obronę internauty, bo jak dotąd pisałem
                wyłącznie o głupocie Fabrykowskiego. :)

                > Przecież nie rozmawiamy o postawie MF względem domniemanych chamskich postów.

                "domniemanych"? :) i ty z takim "rozumieniem" o czym rozmawiamy masz tupet napisać:

                > Nawiasem mówiąc mam wrażenie, że Ty zupełnie inną miarą odmierzasz posty zgodne
                > z Twoją logiką, a inną z przeciwną.

                Tupet czy tylko projekcja? :)

                > Franio lodziarz - nie widziałem ani jednego postu Twojego autorstwa, abyś coś
                > takiego skrytykował.

                Ping-pong? OK, ja także nie widziałem, żebyś łajał tu głupków za chamskie
                odzywki w stosunku do tzw. Opozycjonistów.
                Różnica miedzy nami polega na tym, że ja nie mam misji do naprawiania ludzi,
                forum i świata i z głupkami staram się nie polemizować, chociaż udzielam sobie
                czasem dyspensy, a ty taką misję masz, ale widać w jedną stronę. Robisz tu za
                "Kali ukraść krowę, to dobrze. Kalemu ukraść, to źle".

                Posługujesz się określeniem rynsztokowy w stosunku do IR,

                Posługuję się takim określeniem, bowiem taką się ta gazetka stała. Ludzie,
                którzy ją tworzą nie mają nic wspólnego z dziennikarzami, to są rynsztokowi
                tabloidziarze, nadający się do wykorzystania jako pożyteczni idioci, z czego
                wywiązują się idealnie.

                > ale jak ktoś napisze, że Berezowski to oszołom (a przecież JEST w wielu
                > kwestiach po prostu oszołomem, co nie wynika z jego braku inteligencji tylko
                > raczej z charakteru) to od razu jest podnóżkiem magistrackim (swoją drogą też
                > dość pejoratywne określenie).

                Właśnie przyznałeś jaka przepaść jakościowa dzieli propagandystów magistratu ode
                mnie. Dziękuję. :)

                > Co do domniemanej reakcji, czy też jej braku MF w stosunku do krytyki opozycji,
                > a zdecydowanej (niby) w stosunku do krytyki Niny. No cóż - udawanie idioty może
                > i jest ciekawym zajęciem, ale akurat Tobie nie przystoi :)

                To, kto tu robi za idiotę już ustaliliśmy i nie ma powodu, żebyś dzielił się tym
                tytułem ze mną. :)

                > MF niewiele musi obchodzić, co ktoś pisze na Berezwskiego, czy Frankiewicza, al
                > e
                > jeśli ktoś obraża jego gazetę to cóż jest w tym dziwnego, że się w tej kwestii
                > wypowiada? Niby to oczywiste, a muszę tłumaczyć?

                No to ciekawostka: na ich forum brak chamskich postów w kierunku Frankiewicza,
                za to mnóstwo pod adresem "Opozycji". wytłumacz sobie jeśli dasz radę, czy to
                jest estetyczny zabieg IR, czy krytycy prezydenta są tak jednoznacznie lepiej
                wychowani od ich pro-Frankiewiczowych adwersarzy? jak nie dasz rady sam, to
                poproś Fabrykowskiego. :)

                > Ewentualnie proszę o przyznanie się do błędu. Za wiele wymagam ? :)

                Ewentualnie, to powinieneś zacząć wymagać od siebie odpowiedzialności za własne
                słowa. ale do tego, wcześniej musiałbyś posiąść umiejętność logicznego myślenia
                i tych myśli świadomego werbalizowania, chłopcze. :)

                > Niestety - nie zrozumiałeś. Śmietnik pomyj dotyczył twórczości niejakiego zeten
                > a.

                A to akurat jest klasyczna recenzja treści, której nie zrozumiał idiota.

                > Uogólniasz :-)

                przeciwnie, już w ostatnim swoim poście dałeś na to kolejne dowody. :-)

                > To co robi IR jest dość łatwe do zrozumienia. Nina pisze poprawną polszczyzną.

                Nikt temu nie przeczy. Nikt też chyba nie ma wątpliwości co do jej wiarygodności
                jako reprezentanta IV władzy na usługach jednej opcji politycznej. A o jej
                warsztacie najlepiej świadczy cytowanie np. jako mojej wypowiedzi na forum,
                cytatu z wikipedii. :)))

                > Dziwi mnie jedynie to wieczne napadanie na IR - w końcu to tylko mała gazeta
                > ogłoszeniowa z 5 artykułami na krzyż, przepełniona reklamami agencji
                > nieruchomości,

                Ciebie, jako "krzyżowca" walczącego o prawdę nie powinno dziwić, że inni też o
                tę prawdę zabiegają. taką kryształową postać ja ty powinny chyba brudzić i
                oburzać manipulacje i półprawdy którymi bryluje ta gazetka, choćby i
                najmniejsza. ale skoro dalej piszesz, że:

                na sporą część wydarzeń w Gliwicach mam dokładnie
                > takie samo spojrzenie jak IR. Zapewne na podobnych falach nadajemy.

                To twoje kreowanie się na jedynego sprawiedliwego musi i budzi salwy śmiechu. :D

                > Fabrykowski pisze z sensem i na ogół zgadzam się z nim w ocenie bieżących
                > wydarzeń. Tak samo ND.

                Ale my tu bobasku nie oceniamy tekstów redakcyjnych, nie zajarzyłeś? My tu
                natrząsamy się z nadpobudliwości pana redaktora lokalnej gazetki ogłoszeniowej,
                który za obelgę godną wytoczenia sprawy sądowej ma "życie z podatków
                czytelników", zaskocz wreszcie. :)

                > Wiesz co miśku? :-) Nie jestem Fabrykowskim,

                Też bym się nie przyznał, taki wstyd.

                nigdy nie pracowałem dla IR, nie
                > wiem czy kiedykolwiek byłem u nich w redakcji koło Rynku

                no to masz problem. alkoholowy? :)

                • faar sss9i toczy pianę. ;-) 13.09.09, 18:49
                  sss9 napisał:

                  > Oczywiście, że to była groźba.
                  Nie była. Nie ma nic do dodania, więc zobaczymy komu się znudzi :)
                  Niemniej widzę zmianę jakościową. Od kilku postów toczącym pianę jesteś już
                  tylko Ty (poprzednio był Twoje wirtualne dziecię: zeten)


                  > ale widać, że Fabrykowski dotknięty został tym "życiem
                  > z podatków czytelników" dotknięty do żywego.
                  No faktycznie :) - straszne :))))

                  > Wrażliwy synek, co? :)
                  Zeten? No trochę :)

                  > Przy okazji, zupełnie niechcący, parę razy dał dowód,
                  > że bacznie obserwuje wpisy na forum
                  Nie widziałem takich dowodów, ale wierzę w Twój potencjał umysłowy i zapewne
                  jesteś w stanie w kolejny karkołomny sposób wykazać te 'dowody' :)

                  > i twoje poprzednie dywagacje o rzekomym automacie
                  > weryfikującym posty do publikacji
                  Nadal się upieram, że taki automat jest na co mam jeden niezbity dowód :-) ale
                  Ciebie to i tak nie zainteresuje. Masz dość szczelne klapki na oczach. Poza tym
                  jestem Fabrykowskim, więc zaraz napiszesz, że sam sobie wyciąłem tego posta, a
                  nie żaden automat :)

                  > A więc ty tak bronisz i tłumaczysz IR i Fabrykowskiego bo
                  > czujesz się ich rodziną.
                  Raczej Ty z zetenem. Czytaj ze zrozumieniem. Ogólnie niech to zacznie być Twoim
                  credo na tym forum :)

                  > Ping-pong? OK, ja także nie widziałem, żebyś łajał tu głupków
                  > za chamskie odzywki w stosunku do tzw. Opozycjonistów.
                  Ślepcze :) Poczytaj może trochę więcej niż nagłówki moich postów :)

                  > No to ciekawostka: na ich forum brak chamskich postów
                  > w kierunku Frankiewicza, za to mnóstwo pod adresem "Opozycji".
                  Ślepcze :) Udawanie idioty wychodzi Ci nieźle, ale naprawdę uważam, że Tobie nie
                  uchodzi. Masz tu kilku piesków do których to pracuje, ale naprawdę do Ciebie nie.

                  > > Ewentualnie proszę o przyznanie się do błędu. Za wiele wymagam ? :)
                  >
                  > Ewentualnie, to powinieneś zacząć wymagać od siebie [...]
                  No czyli za wiele wymagam. OK - Twoja sprawa, Twój honor :)

                  > Ciebie, jako "krzyżowca" walczącego o prawdę nie powinno dziwić,
                  > że inni też o tę prawdę zabiegają.
                  Ty nie zabiegasz o prawdę. Ty żądasz, aby IR przyznawał się do win
                  nieistniejących, tolerował chamstwo i był proopozycyjny. Ty nigdzie od IR nie
                  wymagasz prawdy. Co jak co, ale SWOJE posty powinieneś rozumieć :)

                  > > Wiesz co miśku? :-) Nie jestem Fabrykowskim,
                  >
                  > Też bym się nie przyznał, taki wstyd.
                  Myślę, że nie wstyd. Prawda po prostu 'krzyżowcu' :)

                  > nigdy nie pracowałem dla IR, nie
                  > > wiem czy kiedykolwiek byłem u nich w redakcji koło Rynku
                  >
                  > no to masz problem. alkoholowy? :)

                  Raczej to Ty masz problem :)
                  • sss9 Re: walisz łapką w matę :) 13.09.09, 19:25
                    > > Przy okazji, zupełnie niechcący, parę razy dał dowód,
                    > > że bacznie obserwuje wpisy na forum
                    > Nie widziałem takich dowodów, ale wierzę w Twój potencjał umysłowy i zapewne
                    > jesteś w stanie w kolejny karkołomny sposób wykazać te 'dowody' :)

                    :D przypuściłem, że wiesz co komentujesz, ale w takim razie wejdź na omawiane tu
                    komentarze na rynsztokowym forum i zobacz ile razy Fabrykowski z nazwiska i jako
                    "Redakcja" zabrał głos. Tylko sobie karku nie złam. :)

                    > Nadal się upieram, że taki automat jest na co mam jeden niezbity dowód :-)

                    idiota będzie się upierać, a mądry przeczyta, co Fabrykowski i "Redakcja"
                    napisali o usuwaniu niektórych postów i zamienianiu linków na nieaktywne. Kark
                    masz przetrącony. :)

                    > > A więc ty tak bronisz i tłumaczysz IR i Fabrykowskiego bo
                    > > czujesz się ich rodziną.
                    > Raczej Ty z zetenem. Czytaj ze zrozumieniem. Ogólnie niech to zacznie być Twoim
                    > credo na tym forum :)

                    zawsze mnie rozbawia, kiedy idiota poucza, więc kontynuuj. :)

                    > Ślepcze :) Poczytaj może trochę więcej niż nagłówki moich postów :)

                    O, kontynuujesz. ciekawe gdzie się podziały twoje argumenty? chyba wpadły do
                    kubła pomyj. :)

                    > Ślepcze :) Udawanie idioty wychodzi Ci nieźle, ale naprawdę uważam, że Tobie ni
                    > e
                    > uchodzi. Masz tu kilku piesków do których to pracuje, ale naprawdę do Ciebie ni
                    > e.

                    "pieski do których to pracuje"? co to za bełkot? zamiast się tak pienić, podaj
                    te chamskie posty pod adresem prezydenta z forum IR. :)

                    > No czyli za wiele wymagam.

                    Od siebie raczej nie, dlatego jesteś taki płaski. :)

                    > Ty nie zabiegasz o prawdę. Ty żądasz, aby IR przyznawał się do win
                    > nieistniejących, tolerował chamstwo i był proopozycyjny. Ty nigdzie od IR nie
                    > wymagasz prawdy.

                    Masz poważny problem ze zrozumieniem czym jest rzetelne dziennikarstwo i to
                    ciebie łączy z pracownikami IR. Nie widzisz, że toleruje chamstwo jednej strony
                    sporu, bo taki z ciebie "obrońca prawdy". wiesz, są takie media jak Super
                    Ekspres, Fakt, Nasz Dziennik czy Rozmowy niedokończone w RM... IR swoim skromnym
                    wkładem świetnie wpisuje się do tej rodziny. :) Dlatego ma w Gliwicach opinię
                    darmowego brukowca. :)

                    nie
                    > > > wiem czy kiedykolwiek byłem u nich w redakcji koło Rynku
                    > >
                    > > no to masz problem. alkoholowy? :)
                    >
                    > Raczej to Ty masz problem :)

                    To nie ja "nie wiem czy kiedykolwiek byłem w redakcji koło Rynku", misiu-pysiu. :D

                    • faar przeprosisz? 13.09.09, 20:38
                      sss9 napisał:

                      > :D przypuściłem, że wiesz co komentujesz, ale w takim razie
                      > wejdź na omawiane tu komentarze na rynsztokowym forum i zobacz
                      > ile razy Fabrykowski z nazwiska i jako "Redakcja" zabrał głos.
                      Dobra miśku - ostatni raz :) bo mnie już nużysz. Jesteś jak upierdliwe dziecko,
                      które nie dostało zabawki, albo słodyczy :)

                      Zaczynamy :)
                      Mamy 78 postów. W sumie ciekawiący Cię niezmiernie wątek w IR, którego nie
                      czytasz i lekceważysz tak bardzo, że analizujesz każdy wpis ;-), rozpoczął się 5
                      września o 17-ej wpisem całkowicie Ci nieznanego zetena ;-)))))

                      Zeten: 05.09.2009 o 17:00

                      Pierwszy ze strony IR odezwał się użytkownik Redakcja o 21:33, ale nie napisał
                      do Zetena tylko odnośnie usuwania spamu - Berezowski w jakiejś 100-ej odsłonie
                      coś tam linkował do swojej strony ;-) a IR go bezczelnie zblokował. Zeten na
                      razie został olany sikiem prostym ;-)

                      Redakcja: 05.09.2009 o 21:33

                      W końcu jednak się doczekał - biedactwo czekał 25 godzin - Fabrykowski cały czas
                      czyta forum i napisanie 7 linijek zajęło mu kupę czasu :)
                      Oj osesku weź walnij sobie w ten czajnik, a nie pociskaj głupot :)

                      Fabrykowski: 06.09.2009 o 18:22 (odpowiedź do zetena)

                      Po raz kolejny Fabrykowski zabrał głos o 19:39 w odpowiedzi na pytanie kolejnego
                      ograniczonego - tym razem dn, który zadawał pytanie o ogłoszenia magistrackie,
                      mimo iż dla średnio rozgarniętego gliwickiego internauty jest od dawna wiadome,
                      że IR jest periodykiem, którego (pewnie ze względu na bezpłatność wersji
                      papierowej) można za darmo ściągnąć sobie z internetu (również archiwum).

                      Farbrykowski: 06.09.2009 o 19:39

                      20 kilka minut później pisze redakcja i pisze o kwestii nieaktywnych linków -
                      znowu chyba dla dzieci neostrady ;-)

                      Redakcja: 06.09.2009 o 20:03 - nieaktywne linki

                      Kolejne i ostatnie słowo IR ma miejsce kilkanaście godzin później. Redakcja
                      pochyla się nad problemem jakiegoś kolejnego gorliwego ;-) kolejny nawiedzony
                      koleś nie potrafił odświeżyć strony, względnie zaklikał się przy zetenie, a tu
                      tylko jeden plus ;-)

                      Redakcja: 07.09.2009 o 13:07

                      Jak widać sprawa zetena, z którym nie masz nic wspólnego ;-), spowodowała
                      hiperaktywność Fabrykowskiego :)

                      W ciągu 3 dni - w sumie 5 wypowiedzi - dla Twojego dobrego samopoczucia
                      przyjmijmy, że to wszystko Fabrykowski ;-) - skoro Ty płodzisz tyle w ciągu
                      jednego wieczora to moim skromnym zdaniem świadczy, że Fabrykowski ma forum IR w
                      głębokim poważaniu ;-) i zerka tam raz na kilka godzin.

                      Pewnie znowu nie przeprosisz, kłamczuszku :)

                      > zawsze mnie rozbawia, kiedy idiota poucza
                      A, czyli jednak czytasz swoje teksty. Przez chwilę myślałem, że nie czytasz :)

                      > O, kontynuujesz. ciekawe gdzie się podziały twoje argumenty?
                      Nie raz pisałem. Nie jestem jednym z Twoich piesków, abym robił co Ci przyjdzie
                      akurat do głowy. Masz wyszukiwarkę moich postów - bez problemu znajdziesz
                      argumenty :) Ty zarzuciłeś mi, że nie bronię opozycjonistów - Ty musisz to
                      udowodnić. Ja nie muszę tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem :)

                      > Masz poważny problem ze zrozumieniem czym jest rzetelne
                      > dziennikarstwo i to ciebie łączy z pracownikami IR.
                      Ty tego nie rozumiesz i nie zrozumiesz, więc szkoda mojej klawiatury :)

                      > To nie ja "nie wiem czy kiedykolwiek byłem w redakcji koło Rynku"
                      No bo nie wiem misiaczku - nie pamiętam. Po prostu nie jestem pracownikiem, ani
                      nikim związanym z redakcją IR. Mam jednak firmę, prowadzę interesy, możliwe że
                      kiedyś zgłaszałem jakieś ogłoszenie, albo reklamę (choć nie sądzę). Kiedyś być
                      może się ujawnię z imienia i nazwiska i przykładowo mógłbyś wpaść na to, że była
                      10 lat temu reklama w IR i zarzucisz mi kłamstwo. Pół biedy, że nie będzie to
                      miało żadnego znaczenia w kontekście tego, czy jestem pracownikiem IR, ale
                      biorąc pod uwagę Twoją złośliwość wolę nie pisać czegoś, co mogłoby mnie kiedyś
                      postawić w złym świetle.

                      Ad meritum - przeprosisz za kłamstwa, czy też pojęcie etyki jest Ci odległe?
                      Żeby nie było, że nie wiesz o co chodzi - w kolejnym kłamliwym poście
                      stwierdziłeś, że Fabrykowski pilnie (bacznie) śledzi wpisy na forum. 5 postów na
                      3 dni, z czego można wydzielić jeden wieczór, potem drugi wieczór i godzina 13-a
                      następnego dnia dowodzą, że rozmijasz się z prawdą o lata świetlne. Jeśli zeten
                      czeka na odpowiedź na swojego posta 25 godzin to tylko ktoś ze specjalnymi
                      klapkami na oczach może stwierdzić, że Fabrykowski waruje na forum :)

                      Ja bym taki wpis zetena na FG wyłapał pewnie po godzinie, mimo iż nie siedzę na
                      forum non stop, a kontroluję tylko pewne wątki, które mnie interesują.

                      Osesku - jedynka z wykrzyknikiem z etyki i z logiki :)
                      • sss9 Re: no właśnie, przeprosisz kłamco? :-) 13.09.09, 21:11
                        nareszcie zapoznałeś się z tematem, który komentujesz od wielu dni, gratulacje.
                        przytoczyłeś wpisy Fabrykowskiego i "Redakcji", których istnienie wcześniej z
                        pyszałkowatym uśmieszkiem idioty kwestionowałeś, ponownie gratuluję.
                        co prawda milczeniem pomijasz, że ich treść ewidentnie świadczy o tym, że twoje
                        domysły na temat funkcjonowania forum są delikatnie mówiąc "z czapki", ale to
                        nie nowina, że masz problemy z prawdomównością i przyznaniem się do głupoty.
                        nawet gdyby była tylko chwilowa, a przecież wiemy, że taka nie jest.
                        nie masz za to najmniejszego kłopotu z imputowaniem mi różnych niedorzeczności,
                        które najwyraźniej są twoim chlebem powszednim.
                        po długim przemyśleniu chciałbyś, żebym cytował tysiące chamskich postów twoich
                        kolesi, na które nie zareagowałeś przyganą? chyba nie masz wszystkich w domu. :)
                        nie ma tu żadnego znaczenia z jaką częstotliwością IR umieszcza własne posty na
                        forum. robi to, a więc śledzi dyskusje. więcej, przyznaje kto decyduje o
                        publikacji, co również nie może ci wyjść spod paluszków. :) twoje majaki możesz
                        sobie w buty wsadzić.

                        miałeś jeszcze przedstawić tu dowód na równe traktowanie podnóżków i oszołomów,
                        ale akurat to, że nie znalazłeś chamskich postów wobec prezydenta nie zaskakuje,
                        bo... bo takich nie ma. miałeś odpowiedzieć czy to zabieg estetyczny
                        rynsztokowego czy jednak oszołomstwo charakteryzuje się niedosiężną dla
                        podnóżków kulturą? nie udało ci się. :)

                        i po tym wszystkim raczysz oczekiwać ode mnie jakichś przeprosin, a za co?
                        pozamieniałeś się z ch... na głowy?
                        widać, że tak, więc pytanie w tytule posta traktuj jako retoryczne, etyczny i
                        logiczny inwalido. :)

                        • Gość: kibic Re: no właśnie, przeprosisz kłamco? :-) IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.09, 21:34
                          > i po tym wszystkim raczysz oczekiwać ode mnie jakichś przeprosin, a za co?
                          > pozamieniałeś się z ch... na głowy?
                          > widać, że tak, więc pytanie w tytule posta traktuj jako retoryczne, etyczny i
                          > logiczny inwalido. :)

                          Wiesz, ze ja powoli dębieję ze zdumienia, ze ty masz jeszcze tyle cierpliwości do tego flekującego trolla. Pokaż mi choć jeden wątek, gdzie nasz miszcz pozytywa nie tapla sie w przeszłości;-)
                          • sss9 Re: no właśnie, przeprosisz kłamco? :-) 13.09.09, 21:47
                            pogoda zrobiła się na syf i mam krótką pauzę w wakacjach, a jego pozbawione
                            wątpliwości przekonanie o własnej ponadprzeciętnej inteligencji i moralności tak
                            mnie rozśmiesza, że nie mogłem się powstrzymać. :)
                            • Gość: kibic Re: no właśnie, przeprosisz kłamco? :-) IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.09, 23:22
                              Aha teraz rozumiem, ze lubisz ten faar-owski kabaret jak ja:-)
                              Przyznam szczerze ,ze ostatnio mi go tutaj trochu brakowało, aaale mam nadzieję, ze nie będzie nas tak zaparcie bawił do 8 listopada. Bo znowu wyjdę z siebie;-)
                        • faar ostatnia okazja? :) 13.09.09, 22:29
                          sss9 napisał:

                          > przytoczyłeś wpisy Fabrykowskiego i "Redakcji", których
                          > istnienie wcześniej z pyszałkowatym uśmieszkiem idioty
                          > kwestionowałeś,
                          Dowody, dowody miśku, a nie jakieś zarzuty bez dowodów.
                          Ja Ci przedstawiłem dokładnie jak wygląda warowanie Fabrykowskiego. Wykazałem
                          ponad wszelką wątpliwość, że aktywność IR na własnym forum jest znacznie niższa
                          niż Twoja na dowolnym odwiedzanym przez Ciebie wątku :) ale oczywiście dla
                          Ciebie to nic. Jak Fabrykowski napisze jednego posta a Ty 10 w tym samym czasie,
                          to znaczy, że on ma obsesję na punkcie forum, a Ty po prostu sobie z nudów
                          przeglądasz i piszesz :)

                          > co prawda milczeniem pomijasz, że ich treść ewidentnie świadczy
                          > o tym, że twoje domysły na temat funkcjonowania forum są
                          > delikatnie mówiąc "z czapki"
                          Dokładnie się potwierdza co napisałem. Linki są wycinane. Spam jest kasowany.
                          Wiesz - ja Ci tę prawdę mogę jeszcze z 10 raz powtórzyć - może w końcu przebije
                          się przez beton w Twoim pustaku :)

                          > po długim przemyśleniu chciałbyś, żebym cytował tysiące chamskich
                          > postów twoich kolesi, na które nie zareagowałeś przyganą?
                          > chyba nie masz wszystkich w domu.
                          OK - niech będzie inaczej. Ja znajdę 2 posty, kiedy byłem przeciwny obrażaniu
                          opozycji gliwickiej, a Ty przygotujesz 2 posty w którym bronisz tzw.
                          magistrackich - pasi? Czy też tradycyjnie dezercja?

                          > nie ma tu żadnego znaczenia z jaką częstotliwością IR umieszcza
                          > własne posty na forum. robi to, a więc śledzi dyskusje.
                          Oczywiście. Jakby pisali raz na tydzień albo lepiej na miesiąc to by oznaczało w
                          sposób dobitny, że są na bieżąco i śledzą forum. Misiek - poczytaj czasami co Ci
                          wychodzi z klawiatury przed naciśnięciem przycisku 'Wyślij' :)

                          > miałeś jeszcze przedstawić tu dowód na równe traktowanie podnóżków
                          > i oszołomów, ale akurat to, że nie znalazłeś chamskich postów
                          > wobec prezydenta nie zaskakuje,
                          Przecież nie sprawdzałem - miałeś taki głupi pomysł, więc Ty sobie tego szukaj
                          jak chcesz. Napisałem, że nie jestem od wypełniania Twoich zachcianek - jak
                          chcesz to pstryknij palcami - wiesz od razu że ze dwa owczarki (jeden niemiecki)
                          przybiegną i zrobią wszystko co tylko sobie zażyczysz :)

                          > i po tym wszystkim raczysz oczekiwać ode mnie jakichś przeprosin,
                          No pewnie. Walnąłeś byka - nie pierwszego i pewnie nie ostatniego. Problem w
                          tym, że tym razem chciało mi się te Twoje brednie zweryfikować i wyszło, żeś
                          kłamca :) a że nie potrafisz się przyznać do błędu - trudno. Ja jak popełniam
                          błędy to się przyznaję - Ty ? - jeszcze się spotkałem :)
                          • Gość: kibic Re: ostatnia okazja? :) IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.09, 23:13
                            faar napisał:

                            > jak
                            > chcesz to pstryknij palcami - wiesz od razu że ze dwa owczarki (jeden niemiecki
                            > )
                            > przybiegną i zrobią wszystko co tylko sobie zażyczysz :)

                            Boże faar ale z ciebie rasista, nawet psom nie popuścisz ksenofobie jeden:-)
                          • sss9 Re: ostatnia okazja? :) 13.09.09, 23:33
                            faar napisał:

                            > Ja Ci przedstawiłem dokładnie jak wygląda warowanie Fabrykowskiego. Wykazałem
                            > ponad wszelką wątpliwość, że aktywność IR na własnym forum jest znacznie niższa
                            > niż Twoja...

                            Ale co ma do rzeczy moja aktywność, cycu? ty się upierałeś, że oni tam nie
                            zaglądają, że posty publikuje albo nie publikuje "automat". wyrżnąłeś pustą
                            makówką o ścianę, aż do tej pory dudni, ale idziesz w zaparte chociaż przed
                            chwilą samodzielnie udowodniłeś, że nie masz racji. cycu, nie idź tą drogą! :)

                            > Dokładnie się potwierdza co napisałem. Linki są wycinane. Spam jest kasowany.

                            Przez automat czy przez redakcję, cycu? :) przecież policzyłeś i cytowałeś nawet
                            stosowne posty. może zrób to jeszcze ze sto razy, albo lepiej tysiąc. :)

                            > OK - niech będzie inaczej. Ja znajdę 2 posty, kiedy byłem przeciwny obrażaniu
                            > opozycji gliwickiej, a Ty przygotujesz 2 posty w którym bronisz tzw.
                            > magistrackich - pasi? Czy też tradycyjnie dezercja?

                            Znalazłeś dwa (całe 2!!!) posty? :D Tyś naprawdę zamienił się na głowy z tym
                            małym w rozporku. ile razy mam powtarzać, że ja nie mam twojej fałszywej misji w
                            naprawianiu ludzi, 5, 10, 15 razy? cycu, no nie rżnij głupa - nie musisz. :)

                            > Oczywiście. Jakby pisali raz na tydzień albo lepiej na miesiąc to by oznaczało
                            > w
                            > sposób dobitny, że są na bieżąco i śledzą forum.

                            Niestety dla ciebie cycu, jest inaczej. świadczy o tym nie publikowanie i
                            ingerencja w linki znacznie częściej niż umieszczanie własnych postów na forum.
                            tutaj są moderatorzy i to, że ostatni raz widziałeś post Myhy w kwietniu wg
                            ciebie oznacza, że ostatni raz wtedy tu zaglądnęła? no cycu, weź rozpęd i walnij
                            kopułką o ścianę jeszcze raz. :)

                            > Przecież nie sprawdzałem - miałeś taki głupi pomysł, więc Ty sobie tego szukaj

                            Jak mogłeś nie sprawdzać, skoro policzyłeś i czytałeś posty, a niektóre nawet
                            cytowałeś? znowu kłamiesz, bo nie masz nic na obronę rynsztokowego. :)

                            jak
                            > chcesz to pstryknij palcami - wiesz od razu że ze dwa owczarki (jeden niemiecki
                            > )

                            Och, co za pogarda dla człowieka, co to za fobie cię toczą? ksenofobia z
                            pewnością. do innego koloru skóry też masz wonty, mały człowieczku? spuść parę z
                            czajniczka, i ochłoń, bo wyłazi z ciebie ordynarny plebejusz.

                            > No pewnie. Walnąłeś byka

                            Walnąłem ciebie, cycu, po całości. biały szum w wydrylowanej dyni wyraźnie nie
                            pozwala ci tego dostrzec i jak Czarny Rycerz zaklinasz rzeczywistość wierzgając
                            na plecach. pompuj cycu, pompuj. :D
    • Gość: kibic Re: Fabrykowski toczy pianę. ;-) IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.09, 11:57
      sss9 napisał:

      > na rynsztokowym forum taka wymiana zdań i gróźb: [...]

      Już po tych prymitywnych atakach na ciebie tych paru kloników widać, ilu ich tak
      naprawdę jest i jak potrafią nadmuchać każde forum rynsztokowego. Zastanawia
      mnie rola farra obrońcy tej propagandówki, który ostatnio często próbuje ugrać
      pasterza swoich ulubionych baranków;-)

      > w ogóle, to fajny jest tekst kol. Niny, której do dziś nie może wyjść spod
      > paluszków sprostowanie i przeprosiny za wcześniejsze dezinformowanie
      > czytelników, kto lub co jest powodem opóźnienia realizacji ostatniego odcinka
      > DTŚ, chociaż dziś podaje inny powód niż kilka tygodni wcześniej... :)
      >
      > no, ale to już chyba kwestia tego, że kol. Nina jest komercyjna, a nie
      > służebna. jak cały "informator". :)

      Mnie również b.podoba sie ten uprawiany tam kabarecik ale myślę, ze przyczyna
      tkwi w tym , ze zamiast 'IR' zajmować sie sytuacją rynkową w mieście, kondycją
      firm, gospodarką, to zajmuje sie nieudaną polityczną propagandom sukcesów;-)
      Przyznaję, ze trochu mi żal tych paru wartościowych mieszkanców, którzy jeszcze
      taplają sie na tamtym forumie.
      • Gość: kibic Re: Fabrykowski toczy pianę. ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.09, 14:28
        sss9 pochwal mnie jak ja cie chwale.PROSZĘ

        A wy magistrackie na kolana i w sygnet Barona von Kibic całować!
        • Gość: kibic Re: Fabrykowski toczy pianę. ;-) IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.09, 18:32
          IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          Gość: kibic 07.09.09, 14:28
          napisała:

          >
          > A wy magistrackie na kolana i w sygnet Barona von Kibic całować!

          Gosiuniu, niniuniu, megi czy inna megan wiem, ze bardzo mnie kochasz, a wiec
          moja droga oświadcz mi sie publicznie, a ja cię zapewniam, ze zrobię ci tak
          dobrze, ze nie będziesz miała czasu bawić sie klawiaturą przy swoim kompie:-)
          • Gość: gosiunia Re: Fabrykowski toczy pianę. ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.09, 10:00
            Gość portalu: kibic napisał(a):
            > Gosiuniu, niniuniu, megi czy inna megan wiem, ze bardzo mnie kochasz, a wiec
            > moja droga oświadcz mi sie publicznie, a ja cię zapewniam, ze zrobię ci tak
            > dobrze, ze nie będziesz miała czasu bawić sie klawiaturą przy swoim kompie:-)

            Kochany kibicu,sss9,marku, mieszkanko itp oświadczam ci się publicznie i czekam
            przed twoją kamerką.
            • Gość: kibic Re: Fabrykowski toczy pianę. ;-) IP: *.dip.t-dialin.net 08.09.09, 10:22
              Gość portalu: gosiunia napisała:

              > > Gosiuniu, niniuniu, megi czy inna megan wiem, ze bardzo mnie kochasz, a w
              > iec
              > > moja droga oświadcz mi sie publicznie, a ja cię zapewniam, ze zrobię ci t
              > ak
              > > dobrze, ze nie będziesz miała czasu bawić sie klawiaturą przy swoim kompi
              > e:-)
              >
              > Kochany kibicu,sss9,marku, mieszkanko itp oświadczam ci się publicznie i czekam
              > przed twoją kamerką.

              Będziesz sie striptizowała? To dawaj, dawaj:-))) Czekam.
      • sss9 Re: Fabrykowski toczy pianę. ;-) 08.09.09, 00:05
        Gość portalu: kibic napisał(a):

        > Już po tych prymitywnych atakach na ciebie tych paru kloników widać, ilu ich ta
        > k
        > naprawdę jest i jak potrafią nadmuchać każde forum rynsztokowego.

        pieski. :) pracownicy rynsztokowego napędzają też komentarze pod płodami kol. Niny.

        Zastanawia
        > mnie rola farra obrońcy tej propagandówki

        hehe, a mnie nie. :)

        • Gość: kibic Re: Fabrykowski toczy pianę. ;-) IP: *.dip.t-dialin.net 08.09.09, 10:16
          sss9 napisał:

          >
          > pieski. :) pracownicy rynsztokowego napędzają też komentarze pod płodami kol. N
          > iny.

          Tutaj pełna zgoda z tobą. Widać, ze ta propagandówka została 'dobrze' przez nich przygotowana;-)
          Dlatego nie rozumiem dlaczego sie tak oburzasz tymi groźbami, ze Marcinek F. wstrzelił sobie pod siebie:-)
          W przeciwieństwie do ciebie, mnie takie nieprzemyślane groźby Marcinka b.ubawiły, bo jeśli faktycznie odstraszy zetena, dn i innych niezależnych, to kto mu będzie podbijał jego misję propagandowo-forumową, no kto? Chyba nie tych kilku piesków, które merdają w zależności od podanego im gatunku karmy.
          Przewiduję, ze właśnie z tego powodu, ta tak starannie przygotowana misja tego duetu szybko sie ostatecznie zblamuje:-)

          > Zastanawia
          > > mnie rola farra obrońcy tej propagandówki
          >
          > hehe, a mnie nie. :)

          Nooo, właśnie;-)
          Moim prywatnym zdaniem pustak faara jest tak zaprogramowany, ze na przemyślenia pozostało mu tam b.niewiele miejsca. Wystarczy przyjrzeć sie dokładnie jego ostatnim ( ale wczesniejszym też) wypowiedziom. Większość zajmują tam cytaty z twoich wypowiedzi, a kiedy przychodzi kolej na jego mondrosci, to d..a blada:-)
          Myślę, ze faar to typowy troll, który tutaj b.nieudanie próbuje zaistnieć. A czy Marcinek ma z nim cuś wspólnego, to musisz odpowiedzieć sobie sam:-)
    • Gość: referendysta Re: Fabrykowski toczy pianę. ;-) IP: *.omegamicro.net 08.09.09, 02:01
      Juz niedlugo referendum, wyrzuci sie hurtem cala te holote. Jak mozna w ogole
      dyskutowac z kims takim jak tzw. "redaktorzy" z Informatora Rynkowego. Niech
      lepiej zloza sie na szampon dla Drzewieckiej, bo po referendum nawet pracy
      poslugaczki nie dostanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka