Dodaj do ulubionych

simwastatyna

19.04.10, 20:02
Cześć smile
Wracam od kardiologa z taka oto nowinką. Przeczytał o tym w piśmie medycznym (nie był sobie w stanie przypomnieć na akord, w jakim), że substancja o nazwie simwastatyna pomaga w - uwaga - w leczeniu hashimoto. Jest to lek o nazwie simvacard, który stosuje się w obniżaniu cholesterolu.
Obiecał mi, że spróbuje odnaleźć źródło, choć zapowiedział, że będzie to skomplikowane sad
Poza tym wykazał się dość dużą wiedzą o hashi, choć nastraszył mnie trochę...
Obserwuj wątek
    • junkersica Żelazo do żucia :) 19.04.10, 20:14
      www.narp.kastor.strefa.pl/index.php?action=search&findbyid=888
      To dla wszystkich chorych żołądków smile
      • djpa Re: Żelazo do żucia :) 20.04.10, 12:17
        Ferrum lek bierze lub brało kilka znanych mi osób.
        To jest żelazo 3 wartościowe. Inne preparaty zawierają żelazo 2 wartościowe. W
        porównaniu do nich Ferrum ma lepszy smak (nawet jest smaczny), nie brudzi zębów,
        ale gorzej się wchłania. To jak się wchłania zależy od konkretnego organizmu.
        Jest stosunkowo droższe.

        Koleżanka brała Ferrum do żucia przez rok i ferrytyna urosła jej z 2 do 6... w
        dodatku miała cały czas problemy z jelitami. Owszem, znacznie lepiej tolerowała
        Ferrum niż np Sorbifer, ale jak widać efekty niewielkie.

        Synek po Hemoferze wymiotował i miał biegunki z krwią, a z Ferrum ładnie wyszedł
        z anemii.

        Ogólnie: Działanie zależy od konkretnego organizmu, ale z całą pewnością jest
        łagodniejszy dla żołądka i jelit.
    • anka.83 Re: simwastatyna 20.04.10, 11:37
      no sama jestem ciekawa, co to za cudo i na jakiej zasadzie działa.
      • junkersica Re: simwastatyna 11.05.10, 13:58
        Na razie znalazłam to:
        Niezależny problem stanowi niedocenianie, czy wręcz bagatelizowanie przez lekarzy, a nawet samych pacjentów, dolegliwości bólowych ze strony układu mięśniowego, zgłaszanych czasami przez osoby starsze, jako z założenia predysponowane do występowania takich objawów, a stosujących jednocześnie statyny. Ciekawe, że w grupie szczególnego ryzyka znajdują się także sportowcy. Naukowcy austriaccy [19] przez 8 lat obserwowali 22 zawodowych sportowców, przyjmujących 5 różnych statyn (poza ceriwastatyną) z powodu rodzinnej hipercholesterolemii. Tylko u 20 proc. terapia statynami nie wywołała objawów niepożądanych i mogli oni kontynuować ćwiczenia bez ograniczeń.
        Grupą szczególnie predysponowaną do wystąpienia różnego typu objawów ze strony układu mięśniowego są pacjenci z niedoczynnością tarczycy. Obserwowano mialgię, zespół Hoffmana (sztywność i osłabienie mięśniowe, zwiększona masa mięśniowa, często z podwyższoną aktywnością CK), zespół podobny do zapalenia wielomięśniowego (osłabienie mięśni proksymalnych ze znacznym podwyższeniem aktywności CK), rabdomioliza oraz spotykany u pacjentów z wrodzoną niedoczynnością tarczycy zespół Kochera-Debre-Semelaigne (rozproszona hipertrofia i osłabienie mięśniowe). Typową cechą niedoczynności tarczycy są równoczesne zaburzenia lipidowe, z dominującą hipercholesterolemią. Terapia substytucyjna hormonami tarczycy z reguły normalizuje zarówno podwyższoną aktywność CK, jak i stężenie cholesterolu. W praktyce klinicznej wielokrotnie obserwowano włączanie statyn z powodu zaburzeń lipidowych u pacjentów z nierozpoznaną niedoczynnością tarczycy. Zwiększa to ryzyko wystąpienia rabdomiolizy. W piśmiennictwie opisano także przypadek 43-letniego pacjenta z rodzinną hipercholesterolemią [20], po zawale mięśnia sercowego, u którego z powodu objawowego 20-krotnego, w stosunku do normy, podwyższenia aktywności CK, odstawiono terapię atorwastatyną i jednocześnie rozpoznano autoimmunologiczne zapalenie tarczycy w fazie jej niedoczynności (choroba Hashimoto). Po 4-miesięcznej suplementacji tyroksyny, z uwagi na nieznaczną poprawę w zakresie poziomów cholesterolu całkowitego (spadek z 10,2 do 8,2 mmol/l), przy normalizacji aktywności CK, włączono ponownie terapię statyną (simwastatyna), początkowo w dawce 10 mg, zwiększanej stopniowo pod kontrolą aktywności CK i zgłaszanych objawów do 80 mg na przestrzeni 3 lat i kontynuowano leczenie w tej dawce przez następne 2 lata. W tym czasie uzyskano redukcję stężenia cholesterolu całkowitego do 4,4 mmol/l przy asymptomatycznej maksymalnie 2-krotnie zwiększonej aktywności CK. Praca ta jest pierwszym tego typu doniesieniem, obrazującym ponowne bezpieczne wdrożenie leczenia statyną u pacjenta z wcześniej odstawionym leczeniem przy użyciu statyny, z powodu wystąpienia objawowej miopatii i jednocześnie leczonego z powodu niedoczynności tarczycy.
        (źródło: www.termedia.pl/magazine.php?magazine_id=8&article_id=3245&magazine_subpage=FULL_TEXT)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka