roseangel
06.03.12, 18:04
Kilka lat temu miałam lekką nadczynność, nieleczoną. Późnie pojawiły się objawy niedoczynności, które z czasem nasilały się coraz bardziej-wielka ospałość, nie mam na nic siły, nawet żeby w szkole robić notatki, wypadają mi bardzo włosy, tyję, mam zaparcia, zaniki pamięci i spowolnione bardzo myślenie. Czuję się tak jakby mój organizm baaardzo zwolnił. Z usg wynika, ze mam wole 1 stopnia i lekkie zapalenie, natomiast wszystkie wyniki są w normie:
TSH-1,55 norma 0,5-4 (cały czas mi wzrasta)
FT3: 15,68
FT4: 6,65 norma : 3,5-7,7
ATPO- 10,6 norma : <34
ATG: 10 norma: <115
NIE MAM SIŁY JUŻ NORMALNIE FUNKCJONOWAĆ !Wszyscy lekarze mówią, że mam zdrowo tarczycę. Byłam w szpitalu i mój endo i jakiś lekarz robili ze mną wywiad, oglądali morfologię krwi i powiedzieli, że jestem zdrowa i nie ma podstawy aby mnie przyjąć na oddział i ze pod względem fizjologicznym wszystko jest ok i tarczyca też. Co ja mam już robić, pomóżcie! Zna ktoś lekarza który nie patrzy tylko na wyniki ale na objawy i USG i zapisałby mi leki? Błagam...