Hej. Jak się ma badanie fT4 i fT3 do zmiany dawki? Czy trzeba je robić w jakimś bardziej stabilnym momencie, tj. minimum 4 tygodnie od ostatniej zmiany dawkowania, czy też nie ma to wielkiego wpływu na wynik?
Pytam, bo chciałabym zrobić sobie to badanie po raz pierwszy - niestety prywatnie, bo endokrynolog publiczny, do którego poszłam, stwierdził, że "nie ma sensu na razie"

. Leczę się już od lutego tego roku i stopniowo zwiększyłam dawkę z 25 mg na 125 mg, ale chyba przesadziłam, bo załączyła mi się dość uciążliwa nadczynność (o dziwo, dopiero po dwóch tygodniach). Wczoraj zeszłam do połówki 125 mg (z braku innych tabletek na ten moment) i doszłam do wniosku, że jednak potrzebny mi jakiś plan ustawienia hormonów, bo martwią mnie ciągle utrzymujące się uczucie zmęczenia. Dotąd nie miałam kasy na prywatnego endo, do publicznego mam termin dopiero na 26 września i delikatnie mówiąc po ostatnim spotkaniu nie oczekuję po nim zbyt wiele.

Dlatego chcę iść jak najszybciej do prywatnego, a to ma sens jedynie z kompletem badań.
Wybaczcie chaotycznego posta, będę wdzięczna za jakąś podpowiedź, bo już kompletnie zgłupiałam i nie wiem, co mam robić.