Dodaj do ulubionych

proszę o pomoc

29.04.14, 08:30
Witam, rozwiązałam internetowy test "czy masz niedoczynność tarczycy", uzyskałam w nim wynik 54. Zrobiłam badania krwi i oto wyniki:
TSH 1.98 (0.3 - 3,6)
FT4 1,24 (0.8 - 2.0)
FT3 3.51 (2.2 - 5.3)
ANTY TPO 3.47 (>20)
Nie wiem co robić, wyniki są dobre a czuję się naprawdę kiepsko, czy są jeszcze jakieś badania, które pomogą mi coś wyjaśnić? Dodam, że mam PCO i endometriozę a na lekarzy wydałam już fortunę sad Byłam u kardiologa (zdarzają mi się omdlenia ponieważ przy niskim ciśnieniu miewam puls 130) lecz kardiolog stwierdził, że wszystko jest ok. Byłam u neurologa ponieważ mam paskudne bóle głowy ale tutaj lekarz też nic nie stwierdził. Co jeszcze mogę zrobić?
Obserwuj wątek
    • procesor Re: proszę o pomoc 29.04.14, 09:53
      możesz jeszcze zrobić przeciwciała aTG
      oraz USG tarczycy
      ale to mogą byc objawy od czegoś innego - jak z ferrytyną?wit. d3? wit. B12?
      inne niedobory?

      wynik testu mas z"imponujący" ale napisz coś więcej - jakie te objawy? od kiedy?
      czy w rodzinie były choroby tarczycy albo inne? na co ty chorowałaś?
      • bagu06 Re: proszę o pomoc 29.04.14, 11:46
        Na wyniki przeciwciał ATG czekam, na USG muszę się zapisać. Bardzo często mam nawroty anemii ale lekarz twierdzi, że taka już moja natura. Innych niedoborów nie mam. W rodzinie mam osobę chora na hashimoto.
        Objawy mam już od jakichś 4 lat, natomiast od pół roku są naprawdę wzmożone i uciążliwe w codziennym funkcjonowaniu. 4 lata temu lekarz stwierdził niedoczynność na podstawie kiepskich wyników THS, brałam euthyrox przez pół roku, potem lekarz stwierdził że wyniki są idealne i odstawiliśmy leki. Od tego czasu co pół roku robię badania TSH, FT3, FT4 i wyniki zawsze są dobre. Endokrynolog stwierdził, że ten "epizod" z podwyższonym TSH mógł wynikać z tego, że mam PCO.
        Co do objawów to z takich najbardziej uciążliwych to są bóle głowy, ociężałość, palpitacje serca, zaparcia, wahania nastroju, przybranie na wadze, worki pod oczami, ospałość, drżenie rąk, wypadanie włosów, sucha wręcz boląca skóra, wiecznie jest mi zimno, gorzej widzę i słyszę, często sie potykam. Jeśli chodzi o test, to większość objawów w nim wymienionych pokrywa się z moimi.
        • mama_dorota Re: proszę o pomoc 29.04.14, 12:31
          Naprawdę trzeba podejrzewać, że problemem jest niedoczynność tarczycy. Wprawdzie wyniki są w normie, ale normy na hormony są szerokie i ktoś, kto czując się dobrze miał wysokie poziomy hormonów przy ich opadnięciu do środka normy może czuć się fatalnie.

          Czy wtedy, gdy brałaś euthyrox czułaś poprawę? To nie jest lek, który ma coś wyregulować, tylko proteza, stale potrzebna, której gdy zabraknie, problem wraca. Nie można komuś dać okularów, żeby mu się wzrok poprawił i potem uznać, ze nie są potrzebne, bo dobrze widzi.

          Tacy lekarze, którzy go odstawiają euthyrox wtedy, gdy hormony uzyskają odpowiedni poziom chyba zupełnie nie rozumieją o co chodzi. Gdyby mi ktoś tylko opowiadał, że o czymś takim czytał, to bym myślała, że coś źle zrozumiał. Obłęd.
          • bagu06 Re: proszę o pomoc 29.04.14, 13:50
            Gdy brałam euthyrox to czułam się znacznie lepiej, schudłam, kondycja włosów i skóry uległa poprawie, miałam więcej siły, więcej energii, czułam się naprawdę zdrowa.
            • mama_dorota Re: proszę o pomoc 29.04.14, 13:52
              Czyli lekarz nie miał racji. Ola_dom miała bardzo podobną historię do twojej. Poczytaj jej wątek.

              A gdzie ty m/w mieszkasz? Może jakiegoś sprawdzonego lekarza uda nam się polecić?
              • mama_dorota Re: proszę o pomoc 29.04.14, 13:53
                Nie miał racji odstawiając euthyrox, ponieważ on nadal jest ci potrzebny, tak jak dobrze dobrane okulary działają tylko wtedy, gdy się je nosi.
              • ola_dom Re: proszę o pomoc 29.04.14, 14:27
                mama_dorota napisała:

                > Czyli lekarz nie miał racji. Ola_dom miała bardzo podobną historię do twojej.

                Tylko ja na całe szczęście nie odstawiłam Euthyroksu, a ledwie zmniejszyłam dawkę i to nawet nieznacznie.
                Ale jak najbardziej polecam poczytać, jak mi to "na dobre" wyszło...
                Teraz wróciłam do dawki sprzed zmiany, już czuję się o wiele lepiej, i jestem pewna, że jeżeli teraz będę zmieniać dawkę (a pewnie będę), to znowu w górę, a nie w dół.
                A wyniki oczywiście mam świetne - poza TSH, które jest poniżej normy smile

                A lekarz, który kazał odstawić tyroksynę, "bo wyniki się poprawiły", jest za przeproszeniem, kretynem, i nie ma najwyraźniej pojęcia, jak działa tarczyca i tyroksyna. Niedoczynność to nie grypa, którą się leczy, aż się wyleczy.
                No idiota po prostu, nie mam słów...
                Po to brałaś tyroksynę, żeby mieć właśnie te dobre wyniki - ale to właśnie tak samo, jak z okularami - działają, dopóki je nosisz!
                • mama_dorota Re: proszę o pomoc 29.04.14, 14:31
                  Ola, ale ja miałam na myśli tę dawną sytuację, kiedy to euthyrox pomógł ci na miesiąc, bo potem trzeba było podnieść dawkę, a ty o tym nie wiedziałaś.
                  • ola_dom Re: proszę o pomoc 29.04.14, 15:05
                    mama_dorota napisała:

                    > Ola, ale ja miałam na myśli tę dawną sytuację, kiedy to euthyrox pomógł ci na miesiąc, bo
                    > potem trzeba było podnieść dawkę, a ty o tym nie wiedziałaś.

                    aaaa.... tak. Już zapomniałam o tym, zaaferowana bieżącą sytuacją smile
                    Ech, żałuję jak nie wiem, że już wtedy nie pociągnęłam Euthyroksu, ale wtedy w sumie wcale nie czułam się aż tak źle - no, trochę brakowało mi energii, ale byłam nadal chudzieńka, nadal jednak miałam siłę coś robić, i tak dalej, i tak dalej. Więc nie byłam zbytnio zdeterminowana, a bardziej przerażona perspektywą łykania leku do końca życia.
                    Gdybym wtedy wiedziała, do jakiego stanu dojdzie moje samopoczucie bez tej małej pigułki...
                    • bagu06 Re: proszę o pomoc 29.04.14, 15:25
                      Jestem z okolic Bielska, dostałam niedawno namiary na podobno świetną lekarkę tylko teraz mam dylemat jak przekonać ją, żeby mi pomogła, wyniki mam dobre więc nie wiem na jakiej podstawie miałaby znów leczyć mnie euthyroxem. Przez ostatnie pół roku chodzę od lekarza do lekarza i każdy traktuje mnie jak hipochondryczkę, wydałam mnóstwo pieniędzy na różne badania i wizyty i boję się, że znowu wyrzucę pieniądze w błoto sad Są jeszcze jakieś badania które mogłabym zrobić przed wizytą, żeby dać lekarzowi jakiś dowód na to, że nie zmyśliłam sobie choroby?
                      • procesor Re: proszę o pomoc 29.04.14, 16:56
                        USG TARCZYCY
                        u dobrego radiologa a nie przypadkowego endo choćby

                        jeśli jest Hashi to powinno być widoczne w obrazie USG
                        koniecznie usg z podanymi wymiarami i objętością tarczycy
                      • mama_dorota Re: proszę o pomoc 29.04.14, 17:16
                        bagu06 napisał(a):

                        > Jestem z okolic Bielska, dostałam niedawno namiary na podobno świetną lekarkę

                        Och, dobrze by było, bo nie mamy namiarów na nikogo dobrego ze Śląska. Ale aż się boję, że się rozczarujesz. Podreśl to, co nam napisałaś, że po euthyroxie czułaś się bardzo dobrze, a po odstawieniu objawy wróciły. Może masz te wyniki, przy których czułaś się wcześniej źle i te, przy których czułaś się dobrze, ale jak tam jest tylko TSH, a nie ft4, to lepiej jej nie pokazuj, bo teraz też masz w normie, choć dla wielu endo to w górnej granicy właściwej normy.

                        Niekoniecznie dla lekarza, ale dla samej siebie zbadaj ferrytynę, bo jeśli masz anemię, to najlepiiej będzie ją widać w tym badaniu i w razie odmowy leczenia, a jednocześnie anemii samo żelazo moze ci dużo pomóc ... na jakiś czas.
                        • bagu06 Re: proszę o pomoc 29.04.14, 19:23
                          Zapisałam się na wizytę, wolny termin dopiero na 1 lipca, lekarka robi USG tarczycy na miejscu. Hmmm...pozostaje mi uzbroić się w cierpliwość. Dziękuję wszystkim za porady, w najbliższym czasie zrobię to badanie na ferrytynę. Troszkę się zmotywowałam do tego, żeby się nie poddawać. Mam nadzieję, że lekarka będzie konkretna i że potraktuje mnie poważnie.
        • pindzia.lindzia Re: proszę o pomoc 01.05.14, 00:16
          Jako magnezofanka z kilometra widzę niedobór. Cytrynian albo chlorek, brać tyle, żeby wyszło 400 mg jonów czystego magnezu, najlepiej przed snem. Dodałabym też cynk (25 mg dziennie) na urodowe sprawy i selen (8 orzechów brazylijskich albo 400 mg w tabletkach) na mózgowe. Koniecznie ferrytyna do zbadania!
          Może pokusisz się o analizę pierwiastkową włosa? W Wawie można już za 220 zł mieć analizę zawartości 36 pierwiastków, również tych toksycznych. Można wysłać włosy pocztą :]
          Jesteś autoimmuno, może dieta bezglutenowa i bezmleczna pomoże? Tu nie trzeba żadnego lekarza, sama sobie możesz najlepiej pomóc.

          Tak jak kiedyś ktoś mądrze napisał, organizm dba o dobrą krew ponad wszystko, wysysając w desperacji z naszych narządów co się da. A lekarze opierają się na badaniach.. krwi! Bagu06, Twój organizm od lat staje na głowie, żeby trójka tarczycowa była w porządku, a narządy zaraz padną z głodu! Do lekarza masz kupę czasu, posuplementuj magnez, cynk i selen, zbadaj ferrytynę, D3 i B12, spróbuj z dietą bezglutenową i bezmleczną, a może obejdzie się bez sztucznej tyroksyny, bo organizm w końcu dostanie składniki, żeby sam tą tyroksynę wyprodukował. Widać, że zdolny jest, tylko głupi, bo jego właścicielka zaraz padnie.
          • bagu06 Re: proszę o pomoc 02.05.14, 20:55
            Dziękuję za poradę, w najbliższym czasie zrobię badania, które wskazałaś. Co do diety to przez 3 miesiące wystrzegałam się laktozy ale efekt był dla mnie niezauważalny, bezglutenową muszę przemyśleć.
            • mama_dorota Re: proszę o pomoc 05.05.14, 11:10
              Bagu06, a może rozważysz wizytę u doktora Bobrowskiego w Krakowie?

              Też miałam zawsze wyniki w normie i byłam długo bez leczenia. Dolegliwości bardziej natury psychicznej, niż fizycznej. Te fizyczne doszły dopiero po około 10 latach. Pojawiły się wcześniej także w drugiej ciąży, ale potem przeszły. Wyniki ft4 i TSH miałam m/w w połowie normy, a teraz, przyjmując doustnie tyroksynę czuję się dobrze dopiero mając hormony w górnej ćwiartce, blisko górnej granicy normy. Środek normy to było dla mnie za mało. Po 12 latach choroby uratowało mnie to, że wynik anty-TPO był w wysoki, reszta nadal dobrze. Dziękuję Bogu za to, że ten lekarz rozpoczął leczenie, bo na forum jest mnóstwo ludzi zaniedbanych przez swoich endo.

              Walcz o jakość własnego życie. bo niedoczynność to taka choroba, która niezbyt szybko zabija, ale sprowadza do poziomu piwnicy i odbiera godność. Tak jak w tym wierszyku o Hashimoto.

              Tak jak w tym wierszyku:

              "Idzie pacjent do lekarza,
              Bo mu znów coś problem stwarza.
              Bolą stawy, bolą uszy,
              Włosy traci, w gardle dusi.
              Ledwie wstanie, już znów siada.
              To też problem jest nie lada.
              Lekarz duma: 'Co za kłopot?'
              Znów nadchodzi 'Hashimoto'.
              Choć wartości całkiem w normie,
              Wszystko idzie tak opornie.
              Ach, problemów mam bez liku,
              Nie ma o tym w podręczniku!
              Nie, nie będzie pacjent kłamać,
              Lekarzowi serca łamać.
              Pewnie chory jest psychicznie,
              To wyjaśnia sprawę ślicznie...
              Lekarzowi niech da pożyć,
              Wszystko między bajki włożyć!"
    • pies_z_laki_2 Re: proszę o pomoc 30.04.14, 23:50
      > Bardzo często mam nawroty anemii ale lekarz twierdzi, że taka już moja natura.

      Nie ma czegoś takiego, jak anemia z powietrza. Anemie mamy z jakiegoś konkretnego powodu. I należałoby ten powód znaleźć!!! Bo anemia daje konkretne objawy i możesz się czuć jak opisałaś właśnie przez nią (chociaż nie tylko przez nią).

      Czy ktokolwiek sprawdzał jak funkcjonuje twój przewód pokarmowy? Jakie badania robiłaś? Na postawie jakich wyników wdrożyłaś tyroksynę? Ile tej tyroksyny łykałaś? Na podstawie jakich wyników dr uznał, że wystarczy? Jakie miałas wyniki, na podstawie których ustalono anemię? Czy / jak leczyłaś anemię? Czy łykasz teraz jakieś leki / suplementy? Czy łykałaś coś wcześniej?
      • bagu06 Re: proszę o pomoc 02.05.14, 20:46
        Nigdy nie miałam sprawdzanego funkcjonowania przewodu pokarmowego. Z badań to miałam robioną podstawową morfologię. Kiedy mam niską HGB lekarz każde zrobić dodatkowo żelazo, później biorę żelazo w tabletkach przez miesiąc i powtarzam badanie. Kiedyś za cholerę poziom żelaza nie chciał się podnieść i miałam zastrzyki z ferrum, na jakiś czas pomogło.
        Jeżeli chodzi o tarczycowe leczenie to najpierw zażywałam Jodid po tym jak miałam podwyższone FT3, później w wynikach podwyższyło się TSH i dostałam euthyrox, nie pamiętam jakie to były dawki ale nie były wysokie, najwyższa to chyba 75. Nie pamiętam dokładnie jakie miałam wyniki kiedy zakończyłam leczenie. Po jakimś czasie się załamałam, wylądowałam nawet u psychiatry bo byłam pewna, że moje objawy muszą być na podłożu psychicznym skoro wszyscy lekarze mówią, że jestem zdrowa ("Pani jest młoda, nic Pani nie dolega, więcej ruchu itp").
        Od 3 miesięcy łykam aspargin i zwyczajny zestaw witamin.
        Moja siostra, która ma stwierdzone hashi i naprawdę kiepskie wyniki badań usłyszała od lekarki endo że wcale nie jest chora i że ma przyjść na powtórną wizytę jak sie jej pogorszy (oczywiście zmieniła lekarza). Co więc mogę powiedzieć ja, której wyniki mieszczą się w laboratoryjnych normach. Ciężko jest mi rozmawiać z lekarzami bo najzwyczajniej boję się takich wizyt że kolejny raz zostanę wyśmiana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka