Gość: k. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 10:11 Dlaczego tak trudno zaakceptowac siebie? Dlaczego widze u siebie tyle niedoskonalosci? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Hubert Re: brak samooakceptacji IP: *.chello.pl 03.01.05, 10:18 Rodzice. I inni ludzie. Cos im sie nie podobalo. Tak to wyglada najczesciej. Pozdrawiam Hubert Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xy2 Re: brak samooakceptacji IP: .48.242.* / 80.51.176.* 03.01.05, 10:28 chora jazda od najmłodszych lat, chore porówania moze to nie brak samoakceptacji, ale brak wiary w cokolwiek Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: brak samooakceptacji 03.01.05, 10:42 A co dopiero ma powiedziec taki szympans albo inna świnka morska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. Re: brak samooakceptacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 11:07 Zgadzam się z tym co napisaliście. Rodzice, inni ludzie, cholerne porównania... Jak z tym walczyć? Jak pozbyć się "tego bakcyla", który niszczy i zabija? Odpowiedz Link Zgłoś
psychoguru Przyczyny i leczenie 03.01.05, 11:21 Gość portalu: k. napisał(a): > Dlaczego tak trudno zaakceptowac siebie? > Dlaczego widze u siebie tyle niedoskonalosci? Problemy na tym tle zwiazane sa z nieprawidlowym nastrojeniem systemu samooceny dzialajacego podswiadomie w mozgu. Ten system moze generowac zbyt duze lub zbyt male sygnaly. Moga to byc problemy z nastrojeniem sygnalow odniesienia (np. dziewczyna zagladzajaca sie na modelke), nastrojeniem sygnalow z otoczenia ("wszyscy mysla ze jestem okropna"), generacji sygnalow dzialania ("musze zostac slawna aktorka filmowa bo inaczej moje zycie bedzie bez sensu") i wiele podobnych. Moze to wynikac z wielu przyczyn: - bodzcow z otoczenia (od dziecinstwa) i czulosci na bodzce (wrodzonej(?)) - chemicznego dzialania mozgu (wydzielania neurotransmiterow i hormonow) - kombinacji bodzcow i dzialania mozgu - byc moze nieprawidlowej budowy systemu samooceny (skrajne przypadki) Pytanie czy mozna to zmienic wplywajac swiadomym dzialaniem na ten podswiadomy system. Mozna ale nie jest to proste. Nalezy najpierw ustalic przyczyne i nastepnie przeprowadzic terapie. Na pewno dobrym poczatkiem jest autoterapia. Polega ona na zwiekszeniu samoswiadomosci czyli probie samooceny swojego zycia i uswiadomienia sobie podswiadomych mechanizmow planowania i dzialania. W trudniejszych przypadkach potrzebna jest pomoc terapeuty lub nawet kuracja lekami. Wszystko to nie jest proste bo systemy podswiadome sa bardzo stabilne i nielatwo je zmienic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. Re: Przyczyny i leczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 11:41 Na terapię nie pójdę. Nie chcę. Boję się, wstydzę... Znam swoją wartość a jednak jest jedna rzecz z którą nie potrafię sobie poradzić, zaakceptować. Nie lubie o niej słuchać, nie lubię gdy ktoś mi to mówi i wydaje mi się dość często, że inni wiedzą o tym i myślą. Rodzice tego nie rozumieją a jednocześnie nieświadomie mnie obrażają. Przyjaciółek nie mam. Kolezanek sporo. "To" zatruwa mi życie, nie potrafię o "tym" nie myśleć. jak to samemu leczyć? Odpowiedz Link Zgłoś