shina_1
01.05.11, 23:38
Ok. 2 lata temu mój związek przeżył ogromny kryzys, myślałam ,że nie dam rady tego unieść ale się udało. W największej rozpaczy przeklęłam 2 osoby ,które się do tego przyczyniły .Nigdy nie wierzyłam w takie rzeczy ale jedna z nich poważnie choruje a druga ma masę problemów osobistych i finansowych. Powiem tak , choroby nikomu nie życzyłam więc żałuję.Drugiej osobie dalej nie życzę nic dobrego. Mam pytanie , czy ta przykra sprawa zakończy się kiedyś czy dam radę zapomnieć ale przede wszystkim czy ta ..."osoba" da nam spokój.Pozdrawiam.