Dodaj do ulubionych

Tragedia na Haiti

14.01.10, 19:48
W/g niektórych źródeł, na Haiti mogło zginąć nawet 500 tysięcy ludzi. Gdzie
jest pomoc światowa, gdzie ONZ ? czy pomoc dla tak biednego państwa była
nieopłacalna ? Pomoc poszczególnych krajów w postaci pieniędzy (nawet dużych)
jest niewystarczająca w sytuacji, gdy o życiu ludzi decydują godziny czy nawet
minuty. Tam potrzeba ratowników, sprzętu ciężkiego, szpitali polowych, wody
pitnej, lekarstw i jedzenia. I znowu w obliczu tragedii, solidarność światowa
nie zdała egzaminu...
Obserwuj wątek
    • kolczasty_nemo Re: Tragedia na Haiti 15.01.10, 21:47
      Zwróć uwagę na drobny szczegół ....spójrz na mapę.
      • wuzet21 Re: Tragedia na Haiti 17.01.10, 08:43
        A co tu mapa ma do rzeczy ? przecież ta tragedia nie wydarzyła się na Marsie !
        Dopiero po 5ciu dniach ONZ zamierza coś robić - to skandal !
        • kolczasty_nemo Re: Tragedia na Haiti 17.01.10, 12:45
          Hmm, a może zróbmy tak ...
          Jest godzina 12.45 jesteś Sekretarzem Generalnym ONZ ...dostajesz informację, że
          na Haiti stało się to co się stało..

          Jakie działania podejmujesz, biorąc pod uwagę możliwości organizacyjne, prawne ,
          finansowe, logistyczne itp... przypisane ONZ..

          Czas start...działaj...:)

          Ja będę "wykonawcą" Twoich decyzji...
          Czekam na "rozkazy" Panie Sekretarzu Generalny...
          • wuzet21 Re: Tragedia na Haiti 17.01.10, 13:54
            Odpowiem, ale inaczej, niż Ty byś oczekiwał. Jeżeli podobna tragedia wydarzyła
            by się w USA, to po kilku godzinach zjawiły by się tam liczne oddziały
            ratownictwa inżynieryjnego z USA i państw ościennych, a nawet po kilkudziesięciu
            godzinach z Europy. Taki właśnie system, powinien być już dawno temu wypracowany.
            • kolczasty_nemo Re: Tragedia na Haiti 17.01.10, 15:47
              > Jeżeli podobna tragedia wydarzyła
              > by się w USA, to po kilku godzinach zjawiły by się tam liczne oddziały
              > ratownictwa inżynieryjnego z USA i państw ościennych,

              Nie jestem pewien ...przykład chociażby Nowego Orleanu nie potwierdza Twojego
              optymizmu.. o tsunami nawet nie wspomnę.

              a nawet po kilkudziesięci
              > u
              > godzinach z Europy.

              Jak wyżej..

              Taki właśnie system, powinien być już dawno temu wypracowan
              > y.

              Co do tego nie ma między nami sporu. Ale póki co w pierwszej kolejności to
              obowiązek państwa na terenie którego doszło do tragedii. Cały czas wracam do
              tematu czasu i logistyki..
              wiadomosci.onet.pl/2112759,12,polska_grupa_ratownikow_przekroczyla_juz_granice_haiti,item.html
              Odległość do miejsca tragedii ma duże znaczenie i to nie tylko w przypadku
              państw ale i na naszym podwórku. Inaczej sprawa ma sie gdy coś wydarzy się np...
              w mieście w okolicach szpitala a inaczej gdy "daleko od szosy". Pewnych spraw
              się nie przeskoczy ...zwyczajnie muszą potrwać.
              W przypadku Haiti wskazywałem na mapę , kolejny problem infrastruktura /
              lotnisko jedno, braki paliwa, problemy z koordynacją... słabe państwo nie radzi
              sobie z problemami dnia codziennego / no i bezpieczeństwo ratowników , niosących
              pomoc itd...

              To operacja wymagająca dobrego zarządzania, tego nie da się zrobić z dnia na dzień.
              Wiem to brzmi brutalnie / w tym czasie ludzie umierają/ ale nie można tez
              szafować życiem osób niosących pomoc.

              Kolejna sprawa, jeszcze tak przed 50 laty niewielu by sie dowiedziało, że coś
              takiego się stało. Dziś żyjemy w globalnej wiosce, informacje rozprzestrzeniają
              się błyskawicznie , dużo szybciej niż istniejące realne możliwości reakcji na nie.

              Niby można zrzucić ratowników, sprzęt, żywnośc itp .. na spadochronach ale
              ...sam nie wiem czy to aż taki dobry/ skuteczny pomysł.

              Ja na takie sprawy patrzę trochę inaczej, zamiast tylko głośnego potępienia
              "braku reakcji i niemożności" zastanawiam sie nad możliwymi rozwiązaniami na
              dziś i co wazniejsze ..na jutro.

              Być może trzeba bedzie się zastanowić nad powołaniem "sił szybkiego reagowania"
              do niesienia pomocy w takich sytuacjach. Odpowiednia liczba ratowników,
              lekarzy, sprzętu, samolotów itp... w ciągłej gotowości do wyruszenia z pomocą w
              ciągu np. 24 godzin do miejsca tragedii. Tylko czy znajda się chętni do
              sfinansowania takiego czegoś.

              Póki co przegrywamy z siłami natury ale możemy działać w kierunku ograniczenia
              strat i zmniejszenia liczy ofiar...



              • wuzet21 Re: Tragedia na Haiti 17.01.10, 16:09
                Z Nowym Orleanem to inna historia - tam ostrzeżenia były znacznie wcześniejsze,
                a ludzie nie uciekli z różnych powodów. Jednym z nich był przepis opieki
                społecznej mówiący, że jeżeli posiadasz samochód - nie dostajesz zasiłku, i
                bardzo wielu nie miało się czym wydostać. Drugim powodem były prognozy, że
                huragan skręci na zatokę meksykańską, a trzecim niechęć ludzi na opuszczenie
                domów. Z resztą, o której piszesz, zgadzam się w zupełności - konkluzja jednak
                jest jedna - solidarność światowa w chwilach tragedii nie działa.
                • kolczasty_nemo Re: Tragedia na Haiti 17.01.10, 16:31
                  > konkluzja jednak
                  > jest jedna - solidarność światowa w chwilach tragedii nie działa.

                  Nie zgodzę się z tym stwierdzeniem..
                  To raczej zależy od szczebla ... najniżej , wśród zwykłych ludzi moim zdaniem
                  działa.
                  Nie jesteśmy obojętni na tragedię innych ludzi czego przykładem może być
                  chociażby ofiarność w czasie różnych zbiórek...

                  Potrzeba tylko i aż czegoś/kogoś kto tym będzie potrafił pokierować i będzie
                  miał niezbędne do tego siły i środki..
                  • wuzet21 Re: Tragedia na Haiti 17.01.10, 16:47
                    Pisałem o solidarności światowej, a nie o ludzkiej. Rządy są wybierane przez
                    ludzi, a więc w imieniu i intencji tych ludzi powinny działać. Tu odsyłam do
                    wątku o wyborach naszych przedstawicieli.
                    • kolczasty_nemo Re: Tragedia na Haiti 17.01.10, 17:01
                      Z tego co słychać w mediach to sporo Rządów coś zaoferowało.
                      Ale nie będę się spierał.
                      Mnie bardziej interesuje/niepokoi to jak/czym to czyli ta tragedia się skończy , oby nie tak jak zwykle czyli tak...
                      [img]https://www.timesonline.co.uk/multimedia/archive/00673/TTM162301CC_RGB_ONL_673101a.jpg[/img]
                    • nehsa Re: Tragedia na Haiti 17.01.10, 17:17
                      Wcześniej od twojego, zamieściłem watek na ten sam temat, pod
                      tytułem:"Precz z Polskimi Ratownikami".

                      1./Ich wysłanie to bez wątpienia kolejny poroniony pomysł
                      kolejnego rządu.

                      2./Niedopuszczenie do lądowania polskiego samolotu, jest
                      kolejnym dowodem
                      na traktowanie Polski, i polskich wysiłków
                      bezinteresownego niesienia pomocy, przez najlepszych polskich
                      ratowników, jako sterty bezużytecznych śmieci.

                      3./Po trzech dobach podróży Ratownicy, i psy ratownicze,
                      jeszcze nie są w akcji, bo nie dopuścili ich do tej akcji
                      ratowniczej nasi, użal się nam Panie, "sojósznicy".

                      4./Jestem zdania, że najrozsądniejszym zakończeniem tej
                      głupiej eskapady, jest odwołanie wszystkich spowrotem do kraju.
                      Rośnie skala niebezpieczeństwa, maleje drastycznie szansa zasypanych
                      ludzi.

                      5./Uniemożliwienie naszym ratownikom rozpoczęcia akcji przed
                      prawie trzema dniami, jest uzasadnionym powodem ich wycofania.
                      I jest kolejnym dowodem, do zrewidowania polskiej polityki wobec
                      amerykańskiego obłudnego państwa
                      .
                      Liczenie na amerykańską pomoc w sytuacjach kryzysowych, jest z
                      naszej strony szczytem naiwności.

                      A liczenie na amerykańskie posiłki na czas wojny, jest dowodem
                      zidiocenia.


                      A dlaczego nam mają nie pomóc(Art.5) itd.?

                      Ano dlatego, że w sytuacji III Światowego Konfliktu, na pomoc
                      będzie za późno.

                      Zatem najwyższy czas wycofywać się z Afganistanu.


                      Ps.
                      Niestety wątek mi wywalili z Forum "S", ale nie wiem gdzie?
                      • kolczasty_nemo Re: Tragedia na Haiti 17.01.10, 17:39
                        Hmm, konkretne działanie...
                        wiadomosci.onet.pl/2112847,12,usa_przejely_kontrole_nad_haiti_-_zostaniemy_tu_na_cale_lata,item.html
    • kolczasty_nemo Re: Tragedia na Haiti 17.01.10, 20:39
      wiadomosci.onet.pl/2112914,12,polscy_ratownicy_w_srodku_strzelaniny_musza_wracac_do_bazy,item.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka