Dodaj do ulubionych

juz sie nie moge doczekac

02.08.10, 19:47
ciagu dalszego tej komedii smile jutro ma byc przeniesiony krzyz spod palacu prezydenckiego, ale obroncy krzyza zapowiadaja przelew wlasnej krwi i wyglada na to ze, bardzo im na tym zalezy. maja ogromne zapotrzebowanie na bohaterstwo i wielka ochote na zadyme. ten pierwszy wypowiadajacy sie na wideo pan doslownie CHCIALBY zostac pobity przez policje, a ktoras z kolejnych pan chce powiesic sie na krzyzu big_grin ale i tak chyba najlepsza jest ta neofitka, ktora opowiada o przelanej krwi jezusa, niezle stuknieta wink)

niezle sie ubawialam ogladajac to wideo (na koncu artykulu):
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8206586,Akcja_obroncow_krzyza__SMS___Wznosimy_nowy_.


juz jutro, juz za momencik, bitwa pod krzyzem zacznie sie krecic...

czekam z niecierpliwoscia na jutrzejsze newsy wink
Obserwuj wątek
    • kora3 To już lato, już lato 02.08.10, 20:03
      radosniej serca biją i wakacyjna miłosć smile jak kiedys spiewało
      OTTO smile kazdy się wiesza na tym co mu odpowiada smile jene dziwwczyny
      na szyi fajnych facetów, a inne ,.. smile
    • diabollo Re: juz sie nie moge doczekac 02.08.10, 21:07
      Strach przed polskim fundamentalizmem katolickim ma duże oczy.
      Niepotrzebnie. Pewnie jutro nic spektakularnego się nie wydarzy.

      Największy polski zabobon to właśnie wiara, że Polska to "katolicki kraj"... ze
      wszystkimi tego absurdalnymi konsekwencjami politycznymi.

      Znowu ciśnie się na usta cytat z klasyka:

      "Nie lękajcie się!"

      Wpływy kleru i zabobonna wiara w jego społęczną moc się kończą.

      Kłaniam się nisko.
      • karafka_do_wina Re: juz sie nie moge doczekac 02.08.10, 22:47
        a ja mysle, ze to co sie dzieje teraz pod palacem to nie tyle wiara (zabobonna) co zwykla fasada. obroncy krzyza sa glosni, a jak wiadomo krowa, ktora glosno ryczy, malo mleka daje. ich obchodzi tylko symbol, a nie to co podobno jest podstawa ich wiary (szacunek dla blizniego). ten ich krzyz przed palacem to taki symbol (wiary) bez pokrycia. za duzo Rydzyka sie nasluchali i za duzo naczytali sie Frondy. teraz nasladuja wink a Kosciolowi to pasuje, a jakze smile

        jakby nie bylo i tak jestem ciekawa co jutro bedzie. czy oszlomy odpuszcza i ogranicza sie do mowienia glupot do kamery czy rzeczywiscie zrobia zadyme.
        • diabollo Re: juz sie nie moge doczekac 03.08.10, 08:12
          karafka_do_wina napisała:

          > a ja mysle, ze to co sie dzieje teraz pod palacem to nie tyle wiara (zabobonna)
          > co zwykla fasada. obroncy krzyza sa glosni, a jak wiadomo krowa, ktora glosno
          > ryczy, malo mleka daje. ich obchodzi tylko symbol, a nie to co podobno jest pod
          > stawa ich wiary (szacunek dla blizniego). ten ich krzyz przed palacem to taki s
          > ymbol (wiary) bez pokrycia. za duzo Rydzyka sie nasluchali i za duzo naczytali
          > sie Frondy. teraz nasladuja wink a Kosciolowi to pasuje, a jakze smile
          >
          > jakby nie bylo i tak jestem ciekawa co jutro bedzie. czy oszlomy odpuszcza i og
          > ranicza sie do mowienia glupot do kamery czy rzeczywiscie zrobia zadyme.

          Czcigodna Karafko do Wina,
          Zgadzam się, właśnie to taka fasada tylko.
          Krzyż stał się w Polsce totemem politycznym, który magicznie ma pomagać
          kato-konserwatystom.
          Coraz mniej się za tym totemem kryje idei, coraz więcej magicznego chciejstwa.

          Totemu spod pałacu prezydenckiego "broni" już tylko grupka mocno starszych ludzi
          cokolwiek zakręconych retoryką Rydzyko-Maciarewiczo-PISSdeuszową.

          Śmiech zamiera w ustach na myśl, że Kancelaria Prezydencka przed takim zabobonem
          robiła w portki, musiała podpisywać "porozumienia" z kuriewnymi i... harcerzami
          (sic!!).
          A wystarczyło bez żadnego gadania uprzątnąć teren, który zwyczajnie do
          Kancelarii Prezydenta należy. Totem zdemontować, a egzaltowanym, starszym
          ludziom powiedzieć, że żałoba się skończyła.

          Kłaniam się nisko.
          • grgkh Re: juz sie nie moge doczekac 03.08.10, 11:15
            Piszesz - "trzeba było"...

            Dokładnie tak, ale czasu się nie cofnie. Dziś jest już trudniej, a jutro, jeśli
            dziś ustąpią choćby o krok, będzie jeszcze gorzej. Historia ma tylko jeden
            wariant - ten, który się wydarzył, a nie chciejstwa i niezrealizowane, choćby
            wspaniałe inne warianty. O historii decydują drobne fakty i suma sił. Żaden tam
            przypadek. Historia to suma sił, to wypadkowa.

            O paranoi, która się dzieje, i która urealnia dojście w przyszłości pisuarów do
            władzy, zdecydowały bardzo drobne ustępstwa, z których każde, pojedynczo nie
            było groźne. Liczy się suma i to, co siedzi w psychice wszystkich Polaków. A
            siedzi tam ta "święta krowa" i zgoda na fałszywą moralność, na władzę, która
            obiecuje bajery po śmierci i mówi o życiu doczesnym jako mało istotnym teście.

            Czy pójdziesz do pod kościół i powiesz oszołomom, że bóg jest urojeniem? Nie. Bo
            ich "szanujesz". A czy im pozwalasz na publiczne głoszenie absurdów sprzecznych
            ze zdrowym rozsądkiem i manipulowaniem Twoimi dzieci, na ich indoktrynację? Tak.
            Bo ich i ich prawo do wypowiedzi "szanujesz". A czy oni szanują Ciebie? Nie.
            Mają Cię za idiotę, którego wykiwali w tej równości praw. Bo ONI MAJĄ RACJĘ -
            według nich. A Twój pogląd na tę kwestię mają w dupie.

            Powinna się liczyć prawda. Tylko ona. Zgoda na fałsz w przestrzeni publiczne
            prowadzi do degeneracji. Przekroczenie pewnego progu uruchamia reakcję lawinową,
            a tę coraz trudniej zatrzymać i koszty jej istnienia są coraz większe.

            Przypomnij sobie, jakimi byliśmy - jako naród - 20, 30 lat temu. A jacy jesteśmy
            dzisiaj. Przypomnij sobie, jakie miejsce miała religia w świadomości społecznej
            wtedy i dziś. Po której stronie stała religia wtedy i dziś. Na ile w obu tych
            sytuacjach byliśmy skłonni jej pozwalać. Kto się nią wtedy i dziś posługiwał...

            Religia to WYŁĄCZNIE narzędzie władzy nad ludzkimi umysłami. I nic więcej.
            Reszta to otoczka, mydlenie oczu, zakłamanie. Tak jak zakłamane jest wszystko,
            co w religii jest jej treścią.
      • grgkh Re: juz sie nie moge doczekac 03.08.10, 10:54
        diabollo napisał:

        > Strach przed polskim fundamentalizmem katolickim ma duże oczy.
        > Niepotrzebnie. Pewnie jutro nic spektakularnego się nie wydarzy.

        Religia jest narzędziem władzy. Przede wszystkim. Ona tylko korzysta z pewnych
        właściwości ludzkiej psychiki. Konflikt, który obecnie ma miejsce w Polsce jest
        walką o władzę. Jedną z sił, która sięga po nią jest "chora psychicznie" opcja,
        zdegenerowana, wynaturzona, dążąca do ustanowienia totalitarnego systemu, w
        którym nie ma miejsca na dyskusję i argumenty. I taką właśnie zawsze jest
        religia - odrzuca logikę i dyskusję ustanawiając niepodważalne dogmaty. Takimi,
        przy pomocy religii, usiłuje się nas uczynić. I ci, którzy dziś "bronią" krzyża
        gotowi są na wszystko.

        Nie byłbym taki pewny, czy sprawy nie wymkną się spod kontroli. Czy ktoś nie
        wykona jakiegoś, jednego gestu za dużo, choćby przypadkiem, pod wpływem emocji.
        A ten system właśnie na to liczy. On tak działa. Wyłącza rozum.

        Zatraciliśmy jako naród zdolność trzeźwego osądu i poddajemy się banalnym,
        fałszywym rytuałom, schematom myślenia i działania. Może nas to bardzo dużo
        kosztować. Od tego, co się zdarzy w ciągu najbliższych godzin zależy naprawdę
        bardzo dużo. Albo się osuniemy ostatecznie i nieodwracalnie w otchłań absurdu,
        jak Niemcy za czasów Hitlera, albo wybierzemy drogę, która wydaje się droga
        konfrontacji, ale jest to konfrontacja z bezdenną głupotą i biernością wobec
        zakusów totalitaryzmu religijno-nacjonalistycznego.

        Czas powiedzieć tym ludziom "stop". Bez względu na jakiś absurdalny "szacunek
        wobec świętej krowy". Oni nie odpuszczą. Ustępowanie tylko pogarsza sprawę. Czym
        później nastąpi opór, tym będzie gorzej.

        Konkordat, religia w szkołach, krzyże w urzędach, uległość wobec episkopatu - to
        wszystko było tworzeniem narzędzia władzy. Poza prawem. To była degeneracja
        społecznej świadomości i moralności. Każdy dzień bez sprzeciwu i zdecydowanej
        akcji pogarsza sytuację.

        Religijne, alogiczne, fałszywe narzędzie władzy właśnie w tej chwili, przy
        pomocy podporządkowanych sobie ludzi, zagarnia tę władzę nad nami wszystkimi.
        Ono ją miało, ale teraz ja egzekwuje. Bez konfrontacji niemożliwy jest powrót do
        sytuacji sprzed lat.

        Tylko nie widzę, kto zdecydować miałby się na stanięcie do walki.

        A czy Ty widzisz kogoś takiego?

        Jeśli nikt tego nie uczyni, to my, bierni będziemy musieli ustąpić przed nimi,
        aktywnymi i agresywnymi. Oni będą mieli jeszcze większą władzę nad
        społeczeństwem. Będą jeszcze bezczelniejsi w jej zagarnianiu i swoich żądaniach.

        Jak nisko musimy upaść, żeby zdobyć się na bunt? Jak długo mamy na tę chwilę
        czekać? Co mamy jeszcze stracić i jak ma wyglądać nasze życie? Jak wielkiej
        erozji w międzyczasie ma podlegać społeczna moralność i co na końcu z niej zostanie?

        To nie jest walka z symbolem, krzyżem. To walka o władzę absolutną. To próba
        zamienienia nas w niewolników. Religia to zło z samej swojej definicji. To
        niewolnictwo umysłowe i hodowla bojówek gotowych na męczeńską śmierć. To nie
        tylko islam. To cecha każdej religii, której się na zbyt dużo pozwala. Każdej!
        Bo zawsze znajdą się jacyś psychopaci, którzy poszukują narzędzi do przejęcia
        władzy. A religia jest zawsze pod ręką.

        Smutno mi. Mój świat rozumu, świat współistnienia idei i istot myślących przegrywa.
    • hawela Re: juz sie nie moge doczekac 03.08.10, 10:17
      Ja nie potrafię się cieszyć ze skłócenia narodusad
      • grgkh Re: juz sie nie moge doczekac 03.08.10, 11:24
        Ja też. I czuję potworną bezradność, brak możliwości wpływu na bieg zdarzeń. I
        popatrz, kilku durnych oszołomów taki wpływ na historię "świata" ma. A my? Żaden.

        Czy widzisz, dlaczego tak jest?

        Bo oni mają to narzędzie, religię i zakłamanie. A my dotąd pozwalaliśmy, w
        naiwnej, dobrej wierze, temu narzędziu wzrastać w siłę. A teraz już musimy się
        liczyć z konsekwencjami działania jego potęgi. Jeśli nadal będziemy bierni, to
        może być tylko gorzej. I bez naszej woli zostaniemy wrzuceni w niechciany przez
        nas konflikt o dużo poważniejszych konsekwencjach.

        Zaniechanie też jest wpływem na historię.
        • hawela Re: juz sie nie moge doczekac 03.08.10, 13:53
          Tylko, że ja też mam to "narzędzie" - religię. I nie podoba mi się
          takie uzywanie tego "narzędzia", jakie tam widzę.
          • grgkh Re: juz sie nie moge doczekac 03.08.10, 14:27
            Rozumiem, Cię, Hawelo. Nie myśl, ze jest inaczej. Zewsząd otaczają mnie ludzie.
            Niemal wszyscy to katolicy. Nie mam nic przeciwko nim. Ale dla niemal wszystkich
            religia jest sprawa PRYWATNĄ!

            Czy dla Ciebie religia jest WYŁĄCZNIE sprawą prywatną, to znaczy kontaktem
            między Tobą a bogiem, dla którego zrobiłaś miejsce w swojej głowie?

            Religia to narzędzie agresji, bo tworzy WSPÓLNOTĘ, organizuje społeczeństwo i
            żąda dla tej organizacji przywilejów. A na to JA SIĘ NIE GODZĘ, bo te przywileje
            istnieją kosztem mojej rezygnacji z wolności i równości. Taka religia, ta
            wspólnotowa, przestaje być prywatna. Najpierw mąci ludziom w głowach, mówiąc, że
            mogą przestać logicznie i racjonalnie myśleć. Czyni ich w ten sposób kalekami
            myślowymi (przepraszam Cię za to słowo, ale ono nie jest obelgą). Kalectwo to
            ułomność. Kalekom współczuję. Oni stają się ciężarem dla społeczeństwa. Ono MUSI
            znosić skutki tego kalectwa. To kalectwo procentuje w przenoszeniu schematów
            myślenia "magicznego", nieracjonalnego na resztę życia.

            Ale wrócę do mojego "otoczenia". Lubię ich wszystkich, a niektórych darzę
            nadzwyczajnym uczuciem wink. Bo chcę współistnieć. Bo akceptuję wszystkich. Bo to
            jest mój świat. Ale chcę dla tego świata jak najlepiej, dla przyszłych pokoleń.
            Chcę po sobie pozostawić PRAWDĘ i absolutną chęć jej wy6ższości nad obrzydliwym,
            pełnym hipokryzji zakłamaniem.

            Religia to ZAWSZE pewna forma fundamentalizmu, tej PEWNOŚCI, że masz rację
            absolutną. Z takiego przekonania, ze zdolności do jego posiadania wynikać może
            tylko zło. Ten styl myślenia przenika, czy tego chcesz, czy nie, do myślenia w
            ogóle. Czy jesteś pewna, że jesteś całkowicie przed takim przenikaniem
            zabezpieczona? Może nawet wydaje Ci się, ze tak jest... Do czasu...

            Wolę moje wątpienie we wszystko. Ja mam przynajmniej założenie. Chcę móc
            rezygnować z moich roszczeń, gdy mi rozsądek i otwartość na argumenty strony
            przeciwnej podpowiedzą, ze mogę się mylić.

            Chcę pokoju i takiego ogólnoludzkiego wątpienia. Chęci dochodzenia do
            kompromisów. Ustalania prawdy, która jest tymczasowa. Nie chcę terroru, terroru
            organizacji...

            Czy chciałaś, by z tym krzyżem tak się potoczyło? Pewnie nie, ale skutek
            uczyniła to ideologia, taka jak ta, której Ty podlegasz, taka sama, uczyniła to
            z ludźmi zwykłymi, takimi jak Ty.

            Nikt nie może być pewny, co zrobi za chwilę. Zwłaszcza, gdy rządzi nim dogmat i
            gdy potrafi odrzucać racjonalizm myślenia.

            Dobrze Ci życzę. Niech Ciebie nie dotknie fundamentalizm w takiej postaci. A Ty,
            czy jesteś absolutnie pewna, że to się nie stanie?

            Bóg jest właściwością umysłu. U mnie go nie ma. U Ciebie jest. A więc nie ma go
            obiektywnie na zewnątrz nas. Ale nie jesteśmy na bezludnej wyspie. I dogmatyczny
            bóg z naszych głów nie powinien niszczyć świata wokół siebie przystosowując go
            dla swojego wyłącznego władania.

            Bóg powinien być prywatny, ale nie jest. To narzędzie władzy jednych ludzi nad
            innymi. IO teraz właśnie to demonstruje. Rządzi. Rządzi ideologia, mempleks
            religijny, a my, chcący świata wolności i równości niewiele możemy przeciw temu
            zrobić. Oddaliśmy tę władzę systemowi, totalitaryzmowi. Czy kiedyś uda nam się
            go od niej odsunąć? Nie wiem. Kiedy?

            Jak długo leszcze będziemy żyć w upokorzeniu, w moralnym brudzie, w którym
            święta krowa ma prawa nadzwyczajne, w którym jej wyznawcy pozwalają jej czynić
            zło i ją z tego od razu rozgrzeszają?

            Szambo. Gnój. I wszyscy, w całym moim kraju klękają przed tym badziewiem.
            Wszyscy. Bo klęka przed nim wybrana przeze mnie władza. A ja mogę sobie
            popatrzeć. I to wszystko.

            Kocham ludzi. Ale nie to, co niektórymi z nich rządzi.
            • hawela Re: juz sie nie moge doczekac 04.08.10, 17:20
              zbyt dużo nieprawdy napisałeś
      • karafka_do_wina Re: juz sie nie moge doczekac 03.08.10, 15:25
        hawela napisała:

        > Ja nie potrafię się cieszyć ze skłócenia narodusad

        ja sie nie ciesze ze sklocenia narodu tylko smieszy mnie ten cyrk pod palacem i idiotyczne wypowiedzi "obroncow krzyza". coz innego mi pozostalo, plakac i zalamywac rece? oczywiscie, ze chcialabym aby przeniesli ten krzyz i juz, ale niektorzy wola sie nim bawic i dowartosciowywac sie wmawiajac wszytskim, ze sa jak Jezus, ktory przelal krew. pomysl, ze Kosciol nic nie robi, aby zapobiec skloceniu narodu, a nawet niezle przylozyl do tego reke (decyzja Dziwisza o pochowaniu LK na Wawelu, kampania wyborcza Jaroslawa prowadzona przez ksiezy i biskupow). Teraz biskupi tez nie zabieraja glosu w sprawie krzyza, zeby nie narazic sie PiS, dzieki ktoremu moga sobie cos zalatwic w Sejmie, a PiS-owi na reke ten cyrk i jeszcze go podsycaja. CHORY KRAJ!
        • hawela Re: juz sie nie moge doczekac 04.08.10, 17:21
          karafka_do_wina napisała:


          >
          > ja sie nie ciesze ze sklocenia narodu tylko smieszy mnie ten cyrk
          pod palacem i
          > idiotyczne wypowiedzi "obroncow krzyza".
          Własnie mnie nie śmieszy. Mówię, że może byłoby to śmieszne, gdyby
          nie było tragiczne.

    • karafka_do_wina a jednak się kręci 03.08.10, 16:06
      pod wplywem wypowiedzi czcigodnego Diabollo zaczelam powoli wierzyc, ze moze faktycznie krzyz zostanie przeniesiony w spokoju i zadna zadyma ani bitwa pod krzyzem sie nie rozkreci. Jak widac bylo to myslenie wielce naiwne. Dzisiaj obroncy krzyza odstawili taki cyrk przed palacem prezydenckim, ze nawet malpy cyrkowe nie moga sie z nimi rownac.

      Tak w ogole to juz naprawde trudno stwierdzic o co tym oszolomom chodzi, bo jak widac nie tylko o przeniesienie krzyza:

      Zgromadzeni wokół harcerskiego krzyża trzymają transparenty z napisami min.: "Polsko obudź się!", "Katyń trwa", "Czy Bóg tak chciał?", "Czy zdrajcy i NKWD są tak silni?".

      Tłum krzyczy w stronę policjantów, harcerzy i księży także: "Hańba!" i "Judasze!", "Targowica!", "Zdrajcy!" i "Nie oddamy krzyża".

      Gdy księża z kościoła św. Anny przyszli po krzyż, protestujący zaczęli krzyczeć w ich stronę m.in.: "Kim jesteś, ubekiem czy księdzem?".

      co to, k...a za hasla???

      a najlepsze jest to:
      Naprzeciwko krzyża, który ustawili harcerze w połowie kwietnia, ludzie ustawili kolejne drewniane krzyże.

      Grupa osób z kolejnym krzyżem stoi poza barierkami. Zbity z surowych desek symbol ma wymalowany czarnym flamastrem napis "10 kwietnia 2010 - 3 sierpnia 2010 kolejny krzyż postawiony przed Pałacem Prezydenckim".


      jak widac mamy juz trzeci Katyn (3 sierpnia 2010, drugi Katyn, jak wiemy mial miejsce 10 kwietnia 2010). za chwile zamiast krzyza przed palacem prezydenckim bedziemy miec pole krzyzy. niezle jaja. czekam na dalszy rozwoj sytuacji. jak w filmie sensacyjnym: ciekawe co sie wydarzy, jakie bedzie zakonczenie i czy w ogole bedzie...

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8207440,Przed_Palacem_zbieraja_sie_pierwsi__obroncy_krzyza__.html
    • diabollo Czcigodni, wybaczcie... 03.08.10, 17:52
      ...przede wszystkim czciodna Karafko do Wina, moje chybione proroctwo z wczoraj.
      (Okazuje się, że ze mnie taki prorok jak z koziej dupy trąba).

      Pomyliłem się - nie przewidziałem, że kilkudziesięciu chuliganów jest w stanie
      zablokować zaplanowane działania państwa (dodajmy w pisemnym porozumieniu z
      kurwią) - oczywiście pod warunkiem, że chuligani wymachują totemem.

      Ale... cieszmy się i radujmy, czcigodni. Mnie przynajmniej ta kato-burda w
      Warszawie napełniła ogromną radością.

      Czcigodna Hawela na sąsiednim forum napisała, że "ktoś szkodzi Polsce i
      Kościołowi". No, może Kościołowi, ale protestuję - całej Polski proszę do tego
      nie wciągać!
      Katoprawactwo już tak zawsze miało, że próbowało i próbuje podpierdolić reszcie
      Polaków a to Polskę, a to Historię, a to Katyń, a to Powstanie Warszawskie, a to
      nawet socjalistkę Irenę Sandler.
      Czciogdna Hawelo, ale nie dajmy się zwariować katoprawactwu.

      Wracając do tematu. Dzisiaj okazało się, że politycy, którzy programowo lizali
      dypy klerowi - jak np. pan prezydent elekt - też mogą paść ofiarą katolickiego
      fundamentalizmu (do dzisiaj twierdzili, że czegoś takiego nie ma).

      Kiedy nas, ateistów, okładali po ryjach krzyżując i zawłaszczając miejsca
      publiczne od sejmu do szkół, szpitali, urzędów, itd - dając nam do zrozumienia,
      że w polskim państwie jesteśmy nie u siebie - nikogo to nie oburzało.
      Teraz nie-u-siebie poczuje sam demokratycznie wybrany prezydent w swoim pałacu
      prezydenckim dostając krzyżem po ryju.

      Dzisiaj po kato-burdzie szef Kancelarii Prezydena próbował się schować pod
      spódnicę kleru, a tu szef Kurwii Warszawskiej, pan biskup Nycz mu powiedział,
      żeby spierdalał słowami cytuję: "Kościół warszawski nie jest stroną w tej sprawie".
      Przecież to sam cymes!

      Teraz jeżeli jeszcze kiedyś Kościół zacznie coś mówić w tzw. "obronie krzyża" w
      miejscach publicznych - władze państwowe mogą też powiedzieć klerowi:
      spierdalaj, słowami "Kościół nie jest stroną w tej sprawie".

      Ale tak poważniej, to ta dzisiejsza kato-burda może przewartościuje postawy nie
      polityków, ale szerzej stosunek do katolicyzmu szerokiej elity polskiego
      społeczeństwa. Napewno zabolą ich też polskie kompleksy narodowe, jak dzisiaj
      wieczorem w głównych wydaniach dzienników TV pojawią się reportaże z
      warszawskiej "wojny religijnej".
      Cymes.

      Od dzisiaj - miejmy taką nadzieję - takie słowa jak "katolicki", "wartości
      chrześcijańskie", "krzyż" czy "obrona krzyża" w polskim mainstreamie będą już
      znaczyły coś zupełnie innego niż przedtem.

      Dzisiejsza kato-burda to krok w stronę osłabienia pozycji Kościoła i katolicyzmu
      w Polsce - zatem coś co wyda bardzo "dobre owoce".

      Może nie czas na otwierania szampanów, ale dobre wino dzisiaj otworzę.

      Kłaniam się nisko.
      • diabollo Re: Czcigodni, wybaczcie... 03.08.10, 18:09
        Katolicy podejrzewają motywy szatańskie u innych katolików:

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8209091,Holownia__Tu_sie_wkradlo_dzialanie_szatanskie.html
        cymes!


        Pan Nycz chce "kompromisu" (buhahah, jak boss kościelny mówi "kompromis" to od
        razu dupę ze śmiechu urywa).
        A propos, jego podwładni podpisali już "kompromis" z Kancelarią Prezydenta i...
        hehehe z harcerzami:

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8209273,Abp_Nycz__Potrzebny_kompromis_i_gwarancja_tablicy.html

        No, i w końcu jakiś rozsądny komentarz pana Betlejewskiego, mojego ulubionego
        performera:

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8209642,Proba_sil_przed_Palacem_Prezydenckim___To_byl_genialny.html

        Polska to naprawdę wesoły kraj, hehehe...

        Kłaniam się nisko.
      • witold17 Re: Czcigodni, wybaczcie... 03.08.10, 18:13
        Oj, nie ciesz się, bo nie ma z czego. Dzisiejszy dzień pokazał, że
        kilkuset fanatyków sterowanych przez piss ma więcej władzy w Polsce
        niż ten rząd, który nikomu nie chce się narazić. Tylko patrzeć jak
        notowanie pisów pójdą w górę.
        • diabollo Re: Czcigodni, wybaczcie... 03.08.10, 18:24
          witold17 napisał:

          > Oj, nie ciesz się, bo nie ma z czego. Dzisiejszy dzień pokazał, że
          > kilkuset fanatyków sterowanych przez piss ma więcej władzy w Polsce
          > niż ten rząd, który nikomu nie chce się narazić. Tylko patrzeć jak
          > notowanie pisów pójdą w górę.

          Czcigodny Witoldzie, nie kilkuset, ale kilkudziesięciu!
          Media podają, że aktywnych "obrońców krzyża" było ok. 20.
          Nie sądzę, że konflikt religijny wzmocni religię w Polsce.
          Nie sądzę, że PISS na tym skorzysta.

          Pan Jarosław Kaczyński, który oszołomstwo zmobilizował i do konfliktu
          doporowadził raczej w nim też się politycznie osunie.
          Polacy nie są tacy głupi, żeby gremialnie głosować na kogoś, dla kogo
          najważniejsze w polityce jest cyniczna "obrona krzyża" i pomszczenie brata,
          który zginął w przypadkowym wypadku lotniczym.
          A propos, zawsze Wam tłumaczyłem, że Kaczyński to ateista.

          Kłaniam się nisko.
          • witold17 Re: Czcigodni, wybaczcie... 03.08.10, 18:47
            diabollo napisał:


            > Czcigodny Witoldzie, nie kilkuset, ale kilkudziesięciu!
            > Media podają, że aktywnych "obrońców krzyża" było ok. 20.

            Nieaktywni też się liczą- tworzą tłum, a tłum rośnie w siłę.

            > Nie sądzę, że konflikt religijny wzmocni religię w Polsce.

            Kocioła na pewno nie wzmocni.

            > Nie sądzę, że PISS na tym skorzysta.

            Obyś miał rację, życzę Ci tego, sobie zrestą też... Obawiam się
            jednak nie powtórzy się po raz kolejny scenariusz kiedy PO wygrywa
            wybory dzięki samobójom pissssu. To raczej zaszkodzi PO a zyska
            twardogłowy Napieralski, co nie jest dla mnie specjalnie
            optymistyczne.

            > Pan Jarosław Kaczyński, który oszołomstwo zmobilizował i do
            konfliktu
            > doporowadził raczej w nim też się politycznie osunie.
            > Polacy nie są tacy głupi, żeby gremialnie głosować na kogoś, dla
            kogo
            > najważniejsze w polityce jest cyniczna "obrona krzyża" i
            pomszczenie brata,
            > który zginął w przypadkowym wypadku lotniczym.

            Polacy - niestety - są głupi, ostatnie wybory potwierdziły to w
            całej rozciągłości.

            > A propos, zawsze Wam tłumaczyłem, że Kaczyński to ateista.

            No nie... On wierzy w boga, tyle, że jego bogiem jest Władzasmile
            • diabollo Re: Czcigodni, wybaczcie... 03.08.10, 22:32
              witold17 napisał:

              > > A propos, zawsze Wam tłumaczyłem, że Kaczyński to ateista.
              >
              > No nie... On wierzy w boga, tyle, że jego bogiem jest Władzasmile

              Czcigodny Witoldzie,

              Na Twoje gówne tezy odpowiedziałem w innym wątku, ale tutaj wypada mi się tylko
              z Tobą zgodzić.

              Kłaniam się nisko.
      • hawela Re: Czcigodni, wybaczcie... 04.08.10, 17:22
        diabollo napisał:


        >
        > Pomyliłem się - nie przewidziałem, że kilkudziesięciu chuliganów
        jest w stanie
        > zablokować zaplanowane działania państwa
        Ze mnie taka sama trąba z koziej dupy, nie przewidziałam zupełnie



    • diabollo Jeszcze jeden cymes! 04.08.10, 08:25
      Wczoraj, tzw. "obrońcy krzyża" egzorcyzmowali klechów, którzy przyszli go zabrać...

      Kler egzorcyzmowany, boskie, hehehe...

      Kłaniam się nisko.
      • grzespelc Re: Jeszcze jeden cymes! 05.08.10, 23:28
        Akurat wypoczywałem sobie w nieodległych w sumie krainach, a tu widzę, cyrk
        nieziemski! A p. Nycz to pewnie w zaciszu gabinetu do rozpuku śmieje się z tych
        bezjajowych cykorów, którzy dają się zastraszyć niewielkiej grupce moherowych
        oszołomów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka