Dodaj do ulubionych

Broni Bronek broni

02.02.11, 10:35
Komisja Przyjazne Państwo zgłosiła pomysł, by ułatwić zdobycie pozwolenia na broń ostrą - pistoletów i karabinów, ale z wyłączeniem broni maszynowej.

Równo rok później bez rozgłosu parlament uchwalił, a prezydent podpisał zmiany w ustawie o broni, o które środowisko strzeleckie walczyło od lat. Dzięki nim łatwiej będzie otrzymać zezwolenie na pistolet czy karabin. Policję niepokoi część przepisów. Jak pamiętamy Grzegorz niebywale Napieralski po wydarzeniach w Łodzi był przez chwilę przeciw, ale najwidoczniej zmienił zdanie, skoro nie było rozgłosu i nie transmitowano popisów krasomówczych.

Polityka pisze: CytatPrzede wszystkim mocno ograniczona zostanie uznaniowość w przyznawaniu przez policję pozwoleń na broń, na co od dawna narzekały osoby starające się o zezwolenia. Dotychczas obowiązujące normy (sprzed 12 lat) były po prostu „gumowe”, otwierając olbrzymie pole do interpretacji. Mówiły tylko tyle, że „organ policji wydaje pozwolenie na broń, jeżeli okoliczności, na które powołuje się osoba ubiegająca się o pozwolenie, uzasadniają jego wydanie”.


Policja będzie musiała wydać zgodę, jeśli osoba składająca wniosek przedstawi ważną przyczynę, dla której stara się o broń, pomyślnie przejdzie badania lekarskie i jeśli nie będzie przy tym stanowiła zagrożenia dla siebie i „porządku publicznego” (nie może być też karana za przestępstwo karne lub skarbowe, w tym także jazdę po pijanemu).

[Ważne powody] To między innymi „stałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia, zdrowia lub mienia”. Policjanci będą wydawali zgodę na posiadanie broni m.in. członkom klubów sportowych, w których można trenować strzelectwo, stowarzyszeń zajmujących się kolekcjonowaniem broni oraz - co jest nowością - członkom grup rekonstrukcyjnych (czyli np. odgrywającym role partyzantów albo dzielnych powstańców przy każdej znaczącej rocznicy).

Wiadomo też, kto jaką bronią będzie mógł się posługiwać. A więc do ochrony osobistej - tylko pistolety. Ale już kolekcjonerzy będą mogli gromadzić każdą broń, także tę używaną przez strzelców wyborowych, z wyjątkiem broni automatycznej i kusz. W dodatku nawet tę produkowaną współcześnie (a nie tylko do 1945 roku, jak w starych przepisach). Oczywiście nie będą mogli jej nosić, ani używać.

I jeszcze jedno – broń, na którą potrzebne jest zezwolenie, będzie można kupować przez Internet.


Najbardziej zmian boi się policja. Drżąc o nasze bezpieczeństwo, które na co dzień jak wiadomo jest na wysokim poziomie - nikt w Polsce nie strzela z nielegalnej broni, nie dźga nożem, nie katuje bejsbolem czy chociażby tylko okutym butem. CytatNajwięcej obaw mają policjanci. Policjant z komendy głównej tłumaczy: - Wyobraźmy sobie taką sytuację. Ktoś dostał pistolet w prezencie i stara się o zezwolenie na broń. Ta osoba nie była karana i pomyślnie przeszła badania psychologiczne. Ale z naszej wiedzy operacyjnej wynika, że jest związana z grupą przestępczą? I co mamy zrobić? Musimy wydać pozwolenie? Tu jest niebezpieczeństwo. Nad tym posłowie powinni się zastanowić.Jak powszechnie wiadomo członkowie grup przestępczych pierwsi występują do policji o pozwolenie na broń i wojny gangów, wymuszeń rozbójniczych i napadów dokonują tylko za pomocą legalnej broni. Nielegalną się wręcz brzydzą. Dlatego troska policjanta z Komendy Głównej jest całkowicie zasadna.

Polacy legalnie posiadają ponad 400 tysięcy sztuk broni.
Obserwuj wątek
    • grgkh Sprawa nie jest prosta ani jednoznaczna 03.02.11, 13:01
      POZWOLENIA, LICENCJE, EGZAMINY

      Australia Prawo surowo zakazuje posiadania broni, z wyjątkiem „uzasadnionych powodów", takich jak licencja sportowa, kontrola liczebności zwierząt i wymogi pracy.

      Austria Prawo liberalne. Broń dzieli się na cztery kategorie: najniższa, dla strzelb jednostrzałowych, nie wymaga rejestracji dla osób w wieku powyżej 18 lat.

      Brazylia Osoby, które ukończyły 25 lat i zarejestrowały broń, mogą ją trzymać w domu. Brazylia to drugi po USA kraj z najwyższym odsetkiem zgonów od ran postrzałowych.

      Chiny Osoby cywilne nie mają prawa do broni, z wyjątkiem polowań i ochrony przed dziką przyrodą. Za nielegalny handel bronią grozi kara śmierci.

      Czechy Prawo bardziej liberalne niż w innych krajach Europy. Osoby ubiegające się o zezwolenie muszą mieć ukończone 21 lat, być niekarane i zdać egzamin ze znajomości broni i prawa.

      Indie Posiadanie broni to „przywilej" gwarantowany ustawą z 1959 r., która pozwala obywatelom zdobyć stosowną licencję, jeśli dowiodą, że ich życie jest zagrożone.

      Japonia Zdobycie pozwolenia to czysta formalność. Surowe prawo nie jest ściśle przestrzegane, a jednak Japonia ma jeden z najniższych odsetków śmierci na skutek użycia broni.

      Kanada Prawo znacznie surowsze niż w USA. Aby zdobyć pozwolenie na posiadanie broni, należy ukończyć szkolenie z zasad bezpieczeństwa, mieć czystą kartotekę policyjną i uzyskać certyfikat wydawany przez policję.

      Meksyk Prawo ściśle określa warunki posiadania broni, np. brak kartoteki kryminalnej. Przemyt broni z USA pozwala obejść przepisy.

      Niemcy Federalna ustawa o broni z 1972 r. zabrania posiadania wszelkiego rodzaju broni z wyjątkiem replik. O pozwolenie mogą ubiegać się osoby, które ukończyły 18 lat i wykazały, że są „godne zaufania, posiadają wiedzę i umiejętności".

      Norwegia Od 1989 r. nie wymaga się rejestrowania broni przy zakupie. Szacuje się, że w norweskich domach znajduje się co najmniej 500 tys. niezarejestrowanych sztuk, a jednak przestępczość z użyciem broni jest niska.

      Rosja Zakazane jest posiadanie pistoletów i broni automatycznej, ale osoby, które ukończyły 18 lat i nie były karane, mogą ubiegać się o licencję na strzelby i wiatrówki, Samoobrona nie uzasadnia noszenia broni poza domem.

      Szwajcaria Wszyscy sprawni mężczyźni w wieku od 20 do 34 lat mają obowiązek posiadania w domu broni automatycznej na wypadek mobilizacji, przewidzianej w przepisie o „powszechnym poborze". Pozostali mogą mieć broń myśliwską, ale wymagane jest zezwolenie. Przestępstwa z użyciem broni są tu taką rzadkością, że nie prowadzi się nawet statystyk.

      USA Większość stanów zezwala na posiadanie broni automatycznej. Wymagana jest czysta kartoteka kryminalna i opłacenie podatku rejestracyjnego w wysokości 200 dolarów.

      Wielka Brytania Osoby skazane za przestępstwa kryminalne nie mogą posiadać ani używać broni. Wymagane jest pozwolenie na każdy rodzaj broni palnej z wyjątkiem wiatrówek. Samoobrona nie uzasadnia jej posiadania. Przestępczość z użyciem broni jest bardzo niska.

      Włochy Obywatele mogą posiadać w domu do trzech sztuk „popularnej" broni, ale gdyby chcieli polować lub ją nosić, muszą uzyskać pozwolenie.

      Na podstawie The Guardian
      - tygodnik "Forum" nr 3 (17-23.01.2011)
      ____________

      Od czego zależy przestępczość z użyciem broni? Jest na pewno więcej czynników na nią wpływających niż tylko dostępność. Być może w polskim przypadku dostęp do broni zwiększy ilość takich zdarzeń. A może jest tak, jak z narkomanią - przede wszystkim należałoby zapobiegać. Ale jeśli skutecznie zapobiegniemy, to po co wtedy komuś broń w domu? Czy to nie zwiększy ilości przypadków nieumyślnego, tragicznego w skutkach jej użycia?

      Pomysł z bronią przywiózł do Polski z USA Czuma - tak to prywatnie sobie zarejestrowałem. Jest wielkim orędownikiem (lobbystą) jej dostępności. Dlaczego?... Jakiś dogmat? Prywatny interes? A jak się rozwinie próba tego przeszczepu na nasz organizm, pokaże czas.
      • oby.watel Re: Sprawa nie jest prosta ani jednoznaczna 03.02.11, 13:33
        Skoro powiedziałeś a to powiedz także b i zacytuj dane dotyczące przestępstw dokonanych za pomocą legalnie posiadanej broni i postrzeleń z niej i nieumyślnego, tragicznego w skutkach jej użycia. Byłoby bardzo ciekawe i pouczające zestawić ta przypadki z przypadkami bezmyślnego użycia choćby samochodu, nie wspominając o samolotach.
        • grgkh Re: Sprawa nie jest prosta ani jednoznaczna 03.02.11, 18:53
          smile Ja mam coś zestawiać? Bo Ty mi to nakazujesz?

          Znalazłem dane na temat, wydaje mi się, że ciekawe. Podzieliłem się tymi informacjami z wami. I zadałem kilka pytań. Do wyznawania żadnej religii Cię nie namawiałem, ani manipulacją, ani przemocą. Co z tego wyniknie? Nie wiem? Pokaże to czas.

          A teraz to, o co Ci chodziło. Mówię: "b". Jest ok? wink

          A propos zestawień, o których mówisz - jeśli je masz, to zacytuj. Chętnie poczytam.
      • oby.watel Re: Broni Bronek broni 03.02.11, 17:27
        Chwała im za to. Pochwalam. Im mniej zależy od widzimisię biurokraty, urzędnika czy funkcjonariusza, tym lepiej. A broń sama nie strzela. Mnie ciekawi inna kwestia - dlaczego do skoku używa się kradzionych samochodów, co utrudnia pracę policji? Za komuny nawet maszyny do pisania trzeba było rejestrować, a w Stanach rejestrują drukarki...
    • grgkh Uzupełnienie 03.02.11, 18:58
      Trochę mnie sprowokowałeś, to zamieszczę resztę tematu z tygodnika Forum (choć nie bardzo mi się wcześniej chciało), ale bez komentarza. Każdy ma własny rozum i umie sobie go stworzyć na swoją miarę. No to czytaj:
      • grgkh "USA ufa lufom" 03.02.11, 19:11
        W Arizonie nie trzeba mieć zezwolenia na noszenie broni w miejscach publicznych. Każdy może mieć w kieszeni glocka. Kolejne masakry nic nie zmieniają.

        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/47/Glock19_Loaded15.png/220px-Glock19_Loaded15.png
        Następnym razem, gdy będziecie pić zimne piwo w Arizonie, poproście sąsiada przy barze, by opisał wam pistolet Glock 19. Jest spora szansa, że będzie wiedział, o co chodzi, bo odsetek posiadaczy broni palnej jest tu bardzo wysoki. A może nawet akurat będzie go miał przy sobie, bo w Arizonie wolno wejść z bronią do baru.

        Glock 19 kaliber 9 mm to podstawowe uzbrojenie amerykańskich stróżów prawa. Ten zgrabny pistolet produkowany pod Wiedniem jest jednym z trzech, jakie mają do wyboru nowojorscy policjanci. Wykonany ze stali i plastiku, ma długość 174 mm, waży 595 g, a w USA kosztuje około 500 dolarów. Odkąd w 2004 roku złagodzono federalne prawo dotyczące posiadania broni o dużym zasięgu, można zamontować w nim magazynek o dwukrotnie większej pojemności - nawet 30 naboi. Strzela jak marzenie, zachwala reklama, a w porównaniu z modelami, które zastąpił, „ma znacznie większą moc i łatwiej nim strzelać szybko i celnie".

        ROSNĄCY POZIOM SZOKU
        Właśnie w ten model uzbroił się Seung-Hui Cho, gdy 16 kwietnia 2007 roku wyruszał dokonać masakry na studentach Virginia Tech, gdzie zabił 32 osoby. Ten pistolet wybrał Jared Lee Loughner, który 8 stycznia w Tucson w Arizonie poważnie ranił kongresmenkę Gabrielle Giffords i zabił sześć innych osób.

        Jak to jest z bronią w Ameryce? Dlaczego najbardziej zaawansowana demokracja, która z dumą uważa się za bastion zdrowego rozsądku i cywilizacji, pozwala na takie jatki na własnym podwórku? Co roku od broni palnej w Stanach ginie lub zostaje rannych około 100 tys. osób. Ludzie pamiętają o głośnych sprawach, jak zabójstwo Martina Luthera Kinga i Roberta Kennedy'ego w 1968 roku, ale czy wiedzą, że odkąd spoczęli oni w grobach, w USA zastrzelono ponad milion osób? Za każdym razem, gdy w Ameryce dochodzi do masakry z użyciem broni schemat wydaje się ten sam. Początkowe zdumienie szybko ustępuje miejsca wściekłości, pojawiają się głosy nawołujące do zrewidowania niemal zupełnie swobodnego prawa do posiadania broni w kraju. I... nic. A wręcz, jak twierdzi Josh Sugarmann, szef waszyngtońskiego Centrum Przeciwdziałania Przemocy, od czasu masakry w Virginia Tech amerykańskie prawo jest jeszcze bardziej liberalne. - Każdy kolejny przerażający incydent z użyciem broni palnej jak ten w Virginia Tech, podnosi jedynie poprzeczkę, jeśli chodzi o to, co nas szokuje jako naród. Dziś przeżywamy to, co wydarzyło się w sobotę w Tucson, ale za tydzień nam przejdzie.

        Na poziomie federalnym Stany Zjednoczone zrobiły duży krok wstecz w kwestii kontroli broni, odkąd w styczniu 2009 roku Barack Obama wszedł do Białego Domu. Jego zwycięstwo w wyborach sprowokowało nagły wzrost sprzedaży, bo entuzjaści broni się przestraszyli, że nowy prezydent podejmie kroki przeciwko gwarantowanemu przez Drugą Poprawkę prawu do jej posiadania i noszenia. Jak pokazał czas, panikowali niepotrzebnie.

        Prezydent nawet nie próbował przepchnąć w Kongresie zakazu sprzedaży najgroźniejszych rodzajów broni, co udało się w 1994 r. Billowi Clintonowi (ustawa wygasła po 10 latach w 2004 r.). Gdyby Obama to zrobił, Loughner nie miałby możliwości paradowania z glockiem 19 wypełnionym 30 pociskami, które wystrzelał w kilka sekund. Pewnie strzeliłby do kongresmenki Giffords, ale raczej nie odebrałby życia sześciu osobom i nie ranił przy tym jeszcze czternastu. Zamiast tego po raz pierwszy w historii - właśnie za rządów Obamy - można nosić broń w parkach narodowych.

        STRACH POLITYCZNY
        Brutalny obraz rzeczywistości jest jeszcze wyraźniejszy w Arizonie. Niedawno wprowadzono tam przepisy pozwalające każdemu nosić ukrytą broń w miejscach publicznych bez konieczności starania się o pozwolenie. Jedyny warunek to ukończenie 21 lat. Loughner ma 22 lata. W ubiegłorocznym rankingu stanów, które nie potrafią chronić swoich obywateli przed zagrożeniem ze strony broni palnej, sporządzonym przez Brady Campaign to Prevent Gun Violence, organizację zwalczającą przestępczość z użyciem broni, Arizonę wyprzedził jedynie stan Utah. Na sto punktów, jakie można zdobyć za zapewnienie obywatelom bezpieczeństwa, Arizona zasłużyła na dwa.

        Fanatycy broni palnej i lobbyści będą przekonywać, że trzymanie w dłoni kawałka metalu jest tak amerykańskie, jak tradycja gotowania fasolki i kiełbasy na ognisku. Przywoływanie złotej epoki Dzikiego Zachodu jest powszechne w trudnych czasach, gdy ludzie potrzebują zapewnienia, że te wszystkie śmierci i okaleczenia są warte swej ceny.

        Ten argument ma jednak pewną wadę. Owszem broń była wszechobecna w czasach migracji na zachód, gdy osadnicy musieli wykazywać się odwagą i pomysłowością. Ale równie powszechny był wtedy szkorbut, syfilis, ukąszenia węży, katastrofy górnicze i amputacje. Nie słychać, by ktoś wychwalał te przypadłości jako amerykańskie tradycje.

        - Obecność broni w Ameryce nie ma związku z tęsknotą za dawnymi lepszymi czasami - uważa Sugarmann. - To kwestia politycznego strachu. Przekonanie o bezgranicznych wpływach tzw. gun lobby sprawia, że politycy tracą poczucie moralnej odpowiedzialności za zapewnienie bezpieczeństwa publicznego.

        Narodowe Stowarzyszenie Właścicieli Broni (NRA), najpotężniejsze lobby na rzecz prawa do posiadania broni, zamieściło na swojej stronie internetowej oświadczenie w sprawie masakry w Tucson. „W myślach i modlitwach jesteśmy z ofiarami tej bezsensownej tragedii" - napisano. To wzruszające wyznanie jest całkowicie sprzeczne z poczynaniami organizacji, która podczas kampanii prezydenckiej w 2008 roku wydała 10 min dolarów (przy rocznych dochodach wynoszących ponad 200 min dolarów) na obronę prawa do noszenia broni.

        „Nie obwiniajcie broni, ale osobę, która pociąga za spust" - to jedna z ulubionych formuł NRA. Taka argumentacja ma rację bytu, ale nie przywróci życia sześciu mieszkańcom Tucson ani nie uzdrowi rany głowy kongresmenki Giffords.

        ED PlLKINGTON © Guardian News & Media, 10.01.2011
      • grgkh "Szaleństwo to nie wszystko" 03.02.11, 19:15
        Gdy wiadomości o zbrodni w Tucson rozeszły się po świecie, w mediach zaroiło się od psychiatrów amatorów, którzy doszli do wniosku, że Loughner cierpiał na schizofrenię paranoidalną.

        Dla wielu takie stwierdzenie kończy sprawę. Wariat i tyle. Nie ma co się zastanawiać nad motywami osobistymi, niekontrolowanymi urazami i politycznym gniewem. Istnienie związku między chorobą psychiczną i przemocą jest tak głęboko wryte w powszechną świadomość, że naukowcy nie są w stanie wytłumaczyć, że jest inaczej. „Poważne zaburzenia psychiczne same z siebie nie tłumaczą przemocy. A media o tym milczą" - pisze w magazynie „Slate" psychiatra Vaughan Bell z King's College w Londynie.

        Związek agresji i dwóch z najpoważniejszych zaburzeń psychicznych (schizofrenii i zaburzenia afektywnego dwubiegunowego) praktycznie nie istnieje - wskazują badania Seeny Fazel z Uniwersytetu Oksfordzkiego.

        Po przeanalizowaniu 20 tysięcy przypadków okazało się, że zwiększone ryzyko zachowań agresywnych łączy się z używaniem narkotyków i alkoholu, a nie ze schizofrenią. Podobnie jest w przypadku zaburzenia dwubiegunowego - chorzy są nieco bardziej gwałtowni, ale znacznie większą skłonność do przemocy wykazują osoby nadużywające substancji psychoaktywnych.

        „Istnieje większe zagrożenie, że morderstwo popełnią klienci lokalnego pubu niż przeciętny pacjent szpitala psychiatrycznego - pisze Vaughan Bell. - Oczywiście: niektórzy chorzy rzeczywiście stają się bardziej agresywni, ale nie jest to żadnym wytłumaczeniem dla czynów przestępczych". Posłużmy się pewną analogią. Pseudokibice są bardzie agresywni, gdy idą na mecz, ale jeśli powiem wam, że mój znajomy poszedł na mecz, to nie wiecie, jak bardzo jest agresywny. Podobnie jeśli mój znajomy kogoś uderzy, to fakt, że chodzi na mecze, nic wam jeszcze nie mówi o powodach wybuchu przemocy. Gdyby się okazało że Loughner jest kibicem, nikt by nie powiedział, że pociągnął za spust, bo oglądał piłkę nożną. Takie tłumaczenie by wyśmiano. Ale jeśli w grę wchodzi choróba psychiczna, wszyscy kiwają poważnie głowami.

        Na podstawie Slate
      • grgkh "Mroczna przemiana" 03.02.11, 19:21
        Przyjaciele i znajomi Jareda Lee Loughnera podkreślają, że po ukończeniu liceum przeszedł niewytłumaczalną metamorfozę.
        https://static.thehollywoodgossip.com/images/gallery/jared-lee-loughner-mug-shot_385x341.jpg
        Z sympatycznego chudzielca, jakim zapamiętali go koledzy z klasy w Tucson Mountain View High School, Jared w ciągu kilku lat stał się aspołecznym samotnikiem z problemami. Gniewne tyrady, które umieścił na portalu YouTube, mogłyby wskazywać, że atak na kongresmenkę Gabrielle Giffords byl wyrazem politycznej rebelii, ale znajomi i współpracownicy, a także specjaliści od zdrowia psychicznego podkreślają, że Jared jest chorym człowiekiem.

        Z ogoloną głową i cierpkim uśmiechem przyklejonym do twarzy, prawie zupełnie nie przypomina długowłosego nastolatka, którego znali szkolni kumple. Nastolatka, który najbardziej interesował się muzyką. - Był świetnym saksofonistą - wspominają jego koledzy z licealnej orkiestry jazzowej.

        Kelsey Hawkes, która chadzała z nim na randki przez kilka miesięcy w drugiej klasie liceum, nie mogła uwierzyć, gdy usłyszała o Jaredzie w wiadomościach. - Był słodki, opiekuńczy i nieśmiały, brakowało mu pewności siebie - mówi Hawkes.

        Zach Olsen, szkolny kolega Jareda, przypomina sobie, że zawsze było w nim coś dziwnego. Z czasem Loughner zaczął wypowiadać nieskładne myśli o wyobraźni, śnie i świadomości. - Nie sądzę, żeby w jego domu rodzinnym było dobrze Ojciec często krzyczał na Jareda z powodu bardzo drobnych przewinień.

        Amy i Randy Loughner mieszkają w jednorodzinnym domku w stylu ranczerskim w północno-zachodnim Tucson. Sąsiedzi podkreślają, że Loughnerowie to samotnicy, którzy traktowali wszystkich jak powietrze i nie odpowiadali na próby zagajenia jakiejkolwiek rozmowy.

        W ciągu ostatnich dwóch lat z powodu złego zachowania Loughner stracił pracę w lokalu fast food, później w schronisku dla zwierząt (gdzie zgłosił się jako wolontariusz), został wyrzucony z uczelni. Sprawiał problemy, miewał huśtawki nastrojów, przerywał zajęcia, wykrzykując nagle pytania o koniec świata, apokalipsę i śmierć.

        Ben McGahee, wykładowca matematyki, wspomina, że gdy udzielał Loughnerowi reprymendy, chłopak milkł, uśmiechał się do siebie i zaczynał mamrotać coś pod nosem. - Bałem się, że przyniesie broń do sali - mówi McGahee. - Jeden ze studentów siadał zawsze blisko wyjścia, by móc szybko uciec przed Jaredem.

        Profesor Paul Ragan, psychiatra z Uniwersytetu Vanderbilta w Nashville, mówi, że na podstawie dostępnych wiadomości o Loughnerze można wysnuć wniosek, że był schizofrenikiem. Choroba, na którą cierpi około jednego procenta ludzi, często staje się najbardziej widoczna między 18 a 22 rokiem życia.

        GARY STRAUSS © USA Today, 11.01.2011

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka