Dodaj do ulubionych

Czysta prywata diabolla

21.03.11, 22:54
Znamy ten bul

Jacek Żakowski

Większość pewnie się zdziwi. Ale dla mniejszości, do której należę, ortograficzna wpadka prezydenta nie jest powodem do drwin czy ubolewania. Dla nas to powód do radości.
"Nie płacz, Jasiu, dasz radę. Prezydent też robi błędy" - mogą teraz powiedzieć swoim dzieciom setki tysięcy matek oraz ojców dyslektycznych uczniów.

Ta pociecha się przyda. Nie możecie sobie państwo wyobrazić, ile wysiłku i upokorzeń, wymaga od dyslektyka (i jego rodziców) skończenie kilku pierwszych klas podstawówki oraz o ile trudniej jest mu przez całe życie nie tylko poprawnie pisać, ale także czytać.

Według statystyki opartej na międzynarodowej klasyfikacji chorób jest nas w Europie między 10 a 15 procent. W Polsce - podobno około 10 procent. Licząc rodziców, którzy przeżywają chorobę wraz z dziećmi - jakieś 5-6 milionów. Jedna trzecia to przypadki ciężkie, u których objawy polegające na sadzeniu byków niewyobrażalnych dla zdrowego człowieka, będą występowały do końca ich życia, bez względu na to, jak są inteligentni i jak dużo pracy włożą w ćwiczenie poprawnego pisania.

Oczywiście większość może z nas dworować do woli. Tak jak kpi z jąkałów, łysych, inwalidów na wózkach, staruszek o laskach i dzieci cierpiących na autyzm. My, żeby się przed kpinami zasłonić, będziemy powtarzali, że ortografia nie jest najważniejsza, czego dowodem są sławni dyslektycy - Leonardo da Vinci, Albert Einstein, Thomas Edison, Hans Chrystian Andersen, George Washington, Michael Faraday, Pablo Picasso, Agata Christie czy Jacek Kuroń.

Nie wiem, czy prezydent jest jednym z nas - dyslektyków. Ale "bul" na to wskazuje. Jeśli jest, to pewnie o tym nie wie, bo w jego pokoleniu dysleksja nie była jeszcze powszechnie diagnozowana. Wiele cierpiących na dysleksję inteligentnych i uzdolnionych dzieci zsyłano do szkół specjalnych i skazywano na wykonywanie prostych fizycznych prac. Nie wiemy nawet, ilu niedoszłych Einsteinów i Edisonów, którzy nie mieli wystarczająco upartych rodziców lub światłych nauczycieli, zostało w XX wieku szewcami czy introligatorami tylko dlatego, że pisali "bul".

Formalnie jest dziś lepiej. Dyslektycy mają w szkole pomoc i rozmaite ulgi. Ale kulturowo mało się zmieniło. Kto robi błędy ortograficzne, ten wciąż jest przedmiotem drwin i docinków. Media i niemądre słowa polityków jeszcze to napędzają. Jarosław Kaczyński drwi z prezydenckiego "bulu". W odpowiedzi prezydent drwi z "obiatu" swego adwersarza. Można powiedzieć, że "wart Pac pałaca". O czym tu gadać? Czym się licytować? Wolę Einsteina z "bulami" i "obiatami", niż Kaczyńskiego recytującego słownik ortograficzny.

Dla dyslektyka najgorsze w tym zamieszaniu były jednak słowa prezydenta, który przepraszając za swój wpis do japońskiej księgi kondolencyjnej, mówił o "kompromitującym błędzie ortograficznym". Przepraszam, ale w jakim sensie błąd ortograficzny jest - zdaniem prezydenta - kompromitujący? Czy to by miało znaczyć, że da Vinci, Washington, Edison i Kuroń sadzący kosmiczne byki, to ludzie skompromitowani podobnie jak 10 procent dyslektycznych Polaków?

Prywatnie mam to w nosie. Dałem sobie radę. Ale czy prezydent właśnie to chciał powiedzieć walczącemu z dysleksją i wyśmiewanemu w klasie Jasiowi z Kłodzka albo Marysi z Suwałk i ich umęczonym rodzicom?

Prezydent nie chciał zrobić nam przykrości. Ale zrobił. I to nie powinno tak zostać. Dysleksja uchodzi za chorobę cywilizacyjną. Dyslektyków będzie zapewne przybywało. Jest ważne, by mogli się w możliwie dobrych warunkach rozwijać. Dlatego proszę, panie prezydencie, niech pan przekuje błąd w szansę. Niech się pan podda badaniu na dysleksję. Jeśli wynik będzie pozytywny, proszę go ogłosić. Jeśli pan to zrobi, kilka milionów Polaków poczuje się raźniej.

A pana umieścimy w naszym honorowym poczcie między Jackiem Kuroniem i Albertem Einsteinem.

wyborcza.pl/1,75968,9289668,Znamy_ten_bul.html
Obserwuj wątek
    • gaika Re: Czysta prywata diabolla 22.03.11, 11:48
      Święta to prawda o ciężkim losie dyslektyków, dyskryminacji i różnych piętrzących się problemach. Na pocieszenie- niekoniecznie będzie gorzej, bo postęp w badaniach nad mózgiem jest naprawdę galopujący. Wiadomo już(inaczej niż sądzono przed laty), że mozg jest plastyczny i możliwa jest korekcja tego, co nie funkcjonuje prawidłowo (wprowadzono nowy rodzaj terapii dający fantastyczne efekty przy problemach z czytaniem).

      Jasne, że wywlekanie tego 'bulu' jako newsa jest idiotyczne. Natomiast nie rozumiem mieszania prezydenta do problemu dysleksji. Po pierwsze dyslektyk nie robi jednego błędu w tekście. Po drugie komuś, kto nie ma dysleksji, błędy chluby nie przynoszą i fakt napiętnowania osoby bez zaburzenia nie kładzie się cieniem na problemach dyslektyków. Jak dla mnie absurdalna paralela.
    • grzespelc Nie o to chodzi 22.03.11, 12:05
      Jeżeli prezydent jest dyslektykiem, to nie powinien odręcznie pisać, albo przynajmniej skonsultować się, zanim coś napisze. Po prostu należy, jeżeli jest się na tak wysokim stanowisku, znając siebie, przewidywać możliwość wpadki i starać się jej zapobiec.
    • oby.watel Re: Czysta prywata diabolla 22.03.11, 19:07
      Wiadomo, że fala tsunami to woda. A woda wydaje bul. Może to o to prezydentowi chodziło? A może o to, że trzeba będzie teraz dużo bulić, a my, wicie, chętnie, ale, wicie, mamy przejściowe, wicie. Łączymy się w bule nie wchodzi w grę absolutnie.
      • grgkh Re: Czysta prywata diabolla 22.03.11, 20:53
        Nawet mi podobne skojarzenia chodziły po głowie, ale nie wydawało mi się to (1) wystarczająco zabawne i (2) nie zwykłem się naśmiewać z ułomności konkretnych osób (no i nie uważam, żebym miał kompetencje do oceniania źródła tych ułomności).

        Tak że, oby.watelu, wicie, nie jest to najwyższego lotu satyra. Według mojego, subiektywnego osądu, bo może mam jakieś wypaczone kryteria.
        • oby.watel Re: Czysta prywata diabolla 22.03.11, 21:00
          Zauważyłem, że ostatnio tak mnie polubiłeś, że zaczniesz kwestionować kulistość Ziemi, gdy tylko zorientujesz się, że ja uważam, że jest okrągła. A mnie naprawdę jest bardzo przykro, że moje poglądy nie pokrywają się w 100% z Twoimi i mam czelność mieć inne zdanie w różnych kwestiach, choć jest wiele płaszczyzn, w których mam zbieżne. No ale to się nie liczy.
          • grgkh Re: Czysta prywata diabolla 22.03.11, 21:40
            Posłuchaj, przyjacielu...

            Ja nie mam określonych poglądów ekonomicznych, bo mnie zabawa tą tematyką średnio pociąga. A więc przestań MNIE konkretnie przypisywać związki z komuchami i sugerować inne, podobne, prywatne oceny mojej osoby (po takie argumenty potrafisz sięgać, przypomnij to sobie). Jeśli odpowiadam w ten sposób to dlatego, że Ty zaczynasz używać tej właśnie techniki.

            Co do tej jednej decyzji polityków n/t OFE, to przyjrzałem się mechanizmowi i dopiero wtedy, gdy go dobrze zrozumiałem, podjąłem się wypowiadania. Wiesz, z reguły nie rozmawiam o sprawach, o których nie mam pojęcia. Ale tutaj mam absolutną jasność. A więc to Ty masz inne poglądy niż ja, czy ja mam inne niż Ty? Zastanów się nad punktem odniesienia.

            Rozmowa między nami, od pewnego czasu, polega na tym, że ja próbuję zadawać Ci pytania, albo głoszę jakąś tezę, a Ty nie odnosisz się do niej, ale mówisz o czym innym. Ignorujesz odpowiadanie. Ale udajesz, że to robisz. A przy okazji lubisz mi przysrać.

            A teraz odpowiedz, czy to, co mówię WYŁĄCZNIE o mechanizmie przelewania pieniędzy z jednych kont na inne konta i pobierania wkurwiających mnie ze względu na ich wysokość opłat, z których korzysta właśnie i Balcerowicz, jest prawdziwe, czy nie?

            Rozmawiamy tu naprawdę długo, ale nie doczekałem się od Ciebie jednego przytaknięcia, bo jest ono niezgodne z linią partii (mafii), której jesteś uczestnikiem i której bronisz wbrew logice. To Ty (wy) jesteście pokrzywdzeni, a reszta świata jest wyłącznie złą, bo wam robi krzywdę. O, nie, z takim postawieniem sprawy to się nie zgodzę. Właśnie tym mnie wkurzyłeś, a wkurzony odpuszczę. wink

            Gdy Cię pytałem, kto realnie może rządzić nami (Tobą i mną, Polską) po wyborach to robiłeś uniki, ale Twoje działanie, często przejaskrawione i zaprawione osobistą nienawiścią i to dopiero od jednego, konkretnego momentu (wiesz od którego) zmierza do jednoznacznego celu - nie dokonywać wyborów racjonalnych, ale zepchnąć, w odwecie, nas wszystkich w przepaść.

            Nie mam nic przeciwko spokojnej, merytorycznej, rzetelnej krytyce obecnie rządzącej partii. Ale to, co Ty tu uprawiasz nie ma nic z tym wspólnego. Mam Cię za naprawdę inteligentnego człowieka, o ogromnej wiedzy, logicznie myślącego itp. Ale Ty zaprzedałeś się jakiejś idei, doktrynie, prywacie i teraz już kłamiesz i manipulujesz. A to to ja potrafię z daleka rozpoznać, a jako że tego nienawidzę, to będę to zwalczał.

            Wiesz, ja mam prywatne życie, gdzie jestem spełniony, mam ciekawą pracę, gdzie mogę być kreatywny i jestem za to doceniany, mam wiele hobby, na które mam wciąż za mało czasu... a tu na forum wpadam od przypadku, żeby coś skrobnąć, podzielić się jakimś spostrzeżeniem. Lubię "wsadzać kij w mrowisko" i takie miejsce świetnie się do tego nadaje. A Twoje problemy mnie nie obchodzą. A w ogóle to natychmiast zapominam o urazach i... może i Tobie by się coś takiego udało? wink

            Świat jest piękny, życie jest krótkie. Po co sobie je komplikować?
            • oby.watel Re: Czysta prywata diabolla 22.03.11, 22:15
              grgkh napisał

              > A teraz odpowiedz, czy to, co mówię WYŁĄCZNIE o mechanizmie przelewania pienięd
              > zy z jednych kont na inne konta i pobierania wkurwiających mnie ze względu na i
              > ch wysokość opłat, z których korzysta właśnie i Balcerowicz, jest prawdziwe, cz
              > y nie?

              Nie. Drogę pieniędzy określił sejm. I osobiście Tusk podnosząc łapkę i naduszając przycisk z napisem ZA. Masz pretensje do rowerzystów, że kręcą pedałami?

              > Rozmawiamy tu naprawdę długo, ale nie doczekałem się od Ciebie jednego przytakn
              > ięcia, bo jest ono niezgodne z linią partii (mafii), której jesteś uczestnikiem
              > i której bronisz wbrew logice.

              Jeśli przytaknę, to przestanę być członkiem? A może Ty spróbuj użyć swojego rozumu zgodnie z przeznaczeniem i przytaknij mnie. Bo dla mnie wystarczającym dowodem na szkodliwość rozwiązania jest popieranie go przez prezesa PiSiu Jarosława Kaczyńskiego.
              • grgkh Re: Czysta prywata diabolla 22.03.11, 22:56
                oby.watel napisał:

                > grgkh napisał
                >
                > > A teraz odpowiedz, czy to, co mówię WYŁĄCZNIE o mechanizmie
                > > przelewania pieniędzy z jednych kont na inne konta i pobierania
                > > wkurwiających mnie ze względu na ich wysokość opłat, z których
                > > korzysta właśnie i Balcerowicz, jest prawdziwe, czy nie?
                >
                > Nie. Drogę pieniędzy określił sejm.

                Masz mnie za debila? Toż przecież teraz właśnie znów sejm ma okazję do korekty tego, co wcześniej spieprzył. Powinieneś się cieszyć.

                A ja pytam jeszcze raz, bo do Ciebie nie dociera: czy taka, OKRĘŻNA!!! i skutkująca dodatkowymi opłatami droga, jest dobra? Nie jest? A więc ją skracamy. Tylko tyle. A po drodze paru darmozjadów, cwaniaków nie nachapie się kasy emeryckiej.

                > I osobiście Tusk podnosząc łapkę i naduszając przycisk z napisem ZA.

                Ja tez kiedyś byłem za, bo mi zabełtaliście we łbie. Ale teraz, dzięki Rostowskiemu, wróciłem do przytomności. Zmieniam pogląd, ze złego na lepszy.

                Czy teraz te pieniądze będą wędrowały BEZ DODATKOWYCH OPŁAT?

                Czy rozumiesz to pytanie?

                Czy po tej nowelizacji, więcej pieniędzy zostanie w państwowej kasie?

                Ja wolę żeby ją zmarnował rząd niż żeby jakiś "biały kołnierzyk" urządzał sobie za nią pałac i opłacał kurwy.

                > Masz pretensje do rowerzystów, że kręcą pedałami?

                Ludzie są omylni. A błędy trzeba korygować.

                DLACZEGO NIE POZWALASZ NA KOREKTY? Pytam Cię, dlaczego? Pogubić to pytanie? Podkreślić? Podkolorować? Zauważysz je i odpowiesz na temat, czy znów będziesz coś "bredził"?

                > > Rozmawiamy tu naprawdę długo, ale nie doczekałem się od Ciebie
                > > jednego przytaknięcia, bo jest ono niezgodne z linią partii (mafii),
                > > której jesteś uczestnikiem i której bronisz wbrew logice.
                >
                > Jeśli przytaknę, to przestanę być członkiem?

                I co? Nie zdobyłeś się na potwierdzenie, że MAM RACJĘ?

                > A może Ty spróbuj użyć swojego rozumu zgodnie z przeznaczeniem
                > i przytaknij mnie.

                smile Już się zakałapućkałeś na amen. wink

                > Bo dla mnie wystarczającym dowodem na szkodliwość rozwiązania
                > jest popieranie go przez prezesa PiSiu Jarosława Kaczyńskiego.

                Przepiękna metoda dowodzenia. Link do tego miejsca muszę sobie zapamiętać. JK jako pewnik, definicja i sposób dowodzenia prawdziwości. wink
    • grgkh Re: Czysta prywata diabolla 22.03.11, 21:07
      Naszła mnie refleksja ogólniejsza...

      W kontaktach z innymi ludźmi możemy być mili, współczujący, pobłażliwi, tolerancyjni, ale też możemy szukać pierwszej błahej okazji, żeby okazać własną wyższość i pogardliwie, mściwie, dla zaspokojenia własnej próżności dopierdzielić komuś.

      Okazją może być popełniony przez kogoś błąd. Nawet drobiazg przy pomocy odpowiedniej oprawy można rozdmuchać do niewyobrażalnych rozmiarów i publicznie (to jest ważne!) dokonać linczu.

      I wtedy wychodzi na wierzch nasz charakterek. A oprócz tego ustanawiamy pewien porządek rzeczy. Oto tworzymy zręby społeczności, w której nie ma zgody na dowolność, luz, radosną twórczość. Jest zamiast tego ORGANIZACJA. To ona trzyma wszystkich w ryzach. A my jesteśmy jej członkami. Ale będąc nimi doznajemy poczucia WŁADZY. Tak, bo to o tę władzę chodzi. O ten pozór władzy. Władzą jest plotka, obmowa. To przed nią drżą wszyscy, których można wykluczyć, poddać ostracyzmowi.

      To jest ta polska, zapaździała, wstrętna mi mentalność. Zdolność do tworzenia sojuszy, klik, dorywania się do koryta i chęć do topienia w łyżce wody rodaka spotkanego na obczyźnie.

      Jak sobie posłuchałem wrzawy, która się rozpętała wokół tej pierdułki, to mi się rozjaśniło. Tacy jesteśmy. Nie umiemy się zdystansować, bo nasza, polska psychika potrzebuje tej wredności, tego zakłamania, hipokryzji.

      Jeśli ktoś popełni błąd, to trzeba mu przypisać najgorsze intencje i na zawsze zastygmatyzować. Bo to takie polskie, katolickie...

      Brzydzę się tym. I tymi ludźmi, którzy w takiej mętnej wodzie lubią moczyć ryje.
      • gaika Re: Czysta prywata diabolla 22.03.11, 21:15
        grgkh napisał:

        > Brzydzę się tym. I tymi ludźmi, którzy w takiej mętnej wodzie lubią moczyć ryje

        Taaa, bo jak się oskarży kogoś takiego jak Balcerowicz, to jest moczenie ryja w przejrzystym źródle.
        • grgkh Re: Czysta prywata diabolla 22.03.11, 21:55
          Coś mi się wydaje, że przestałaś odpowiadać na treść, którą tu wypisuję, a szukasz okazji, żeby MNIE dowalić, tak?

          No więc dobrze... Ale tu są dwie kwestie. Chciałbym poznać Twój stosunek do pewnej cechy charakteru ludzkiego, którą powyżej )może niezbyt udolnie) opisałem. Tego nie komentujesz, a uważam, że jest to bardzo ważna sprawa.

          I druga kwestia, w której zaczynasz się posługiwać erystyką.

          gaika napisała:

          > grgkh napisał:
          >
          > > Brzydzę się tym. I tymi ludźmi, którzy w takiej mętnej wodzie lubią
          > > moczyć ryje
          >
          > Taaa, bo jak się oskarży kogoś takiego jak Balcerowicz,
          > to jest moczenie ryja w przejrzystym źródle.

          OK. Tu jest coś innego. To JA Balcerowicza złapałem na kłamstwie, obłudzie, które są faktem. Wykazuję to. Ty byś pewnie wolała, żeby AUTORYTET pozostał niepokalany po wsze czasy. Czyżby nie wolno było krytykować świętych krów? Nawet jeśli widać gołym okiem, że dokonują manipulacji?

          Moja krytykę Balcerowicza ograniczam WYŁĄCZNIE do tego jednego incydentu, w którym on uczestniczy. To nie jest jego ułomność, którą ja wyśmiewam. Co do innych jego dokonań, nie wypowiadam się teraz i tutaj, a jeśli by B. zmienił zdanie, przestał się "wygłupiać i publicznie kompromitować" to jestem w stanie NATYCHMIAST mu zapomnieć tę drobnostkę. Przecież wszyscy się możemy pomylić. Nawet autorytet może. Ale w czasie tej debaty widziałem, jak ślizgał się po temacie, jak kluczył i odwracał kota ogonem, jak nędznych, niegodnych "jego wysokości" argumentów używał.

          No więc, o co ja Balcerowicza oskarżam, co nie jest prawdą? Poświęć trochę czasu, przejrzyj moje wpisy i wywal tu wszystko. Jeśli nie oskarżasz, nawet nie wprost, to muszę mieć możliwość riposty.
          • oby.watel Re: Czysta prywata diabolla 22.03.11, 22:20
            grgkh napisał:

            > Coś mi się wydaje, że przestałaś odpowiadać na treść, którą tu wypisuję, a szuk
            > asz okazji, żeby MNIE dowalić, tak?

            Damski bokser? Wszyscy którzy mają czelność myśleć inaczej niż jaśnie pan czynią to w celu dowalenia? Pogorszyło Ci się? Nie możesz się pogodzić z faktem, ze ktoś nie podziela Twojego punktu widzenia, bo zamiast merytorycznie argumentować gryziesz rozmówców nie bacząc na to, że wśród ofiar są kobiety?

            Balcerowicz jest profesorem. Jest autorem gospodarczego sukcesu Polski. To dzięki niemu złoty jest silną, europejską walutą a nie kolorowym świstkiem papieru. A Ty?
            • grgkh Re: Czysta prywata diabolla 22.03.11, 22:43
              oby.watel napisał:

              > Balcerowicz jest profesorem. Jest autorem gospodarczego sukcesu Polski.

              Jego wcześniejszych dokonań nie omawiam. A Ty nie sil się na kiepską erystykę. Mówimy wyłącznie o tym, co robi w tej jednej sprawie.

              Ktoś, kto się zaczyna odwoływać do wcześniejszych dokonań najwidoczniej sam nie wierzy, że obecną akcję potrafi stawiać w dobrym świetle. Potraficie? Nie potraficie. Nędza, koledzy, nędza logicznego myślenia.

              > To dzięki niemu złoty jest silną, europejską walutą a nie kolorowym
              > świstkiem papieru.

              Tak. I za to go nadal cenię. Za to, co WTEDY zrobił. Ale to, co zrobił ktoś kiedyś nie może stanowić dowodu na słuszność tego, co robi teraz. To oddzielne zdarzenia. Chyba zdajesz sobie sprawę z logiki tych faktów? Czy nie zdajesz sobie sporawy? Czyżby u Ciebie już aż tak cienko było z kojarzeniem?

              > A Ty?

              A co ja? Ja tylko sobie to na luziku komentuję. Kompromitujesz się wyłącznie Ty. Im dalej w to brniesz, im więcej alogicznych i chaotycznych ruchów wykonasz, tym gorzej dla Ciebie, bo ja je wszystkie rozpoznam i zinterpretuję, by na zawsze były dostępne na tym forum do wglądu. wink

              Posłuchaj, kolego. To nie jest żadna walka. Tutaj możemy coś dowolnego zaprezentować. Raz napisane podlega ocenie innych.

              A Ty wciąż robisz uniki, prawda? No widzisz? Wystarczy, że kolejny raz zadam Ci te same pytania, a twoje intencje odsłonią się same... smile

              Pytasz "a ty"... O, widzisz. Ja mam satysfakcję osobistą. JA potrafiłem Balcerowicza SŁUSZNIE skrytykować. Bo nie wszyscy są takimi durniami, tym ciemnym ludem, co wam się wydaje, że każdy jest głupszy od was, cwaniaków.

              Zawsze jest grupa takich, których nie uda się zmanipulować. Tak - JA DO NIEJ NALEŻĘ. To miłe uczucie. smile
              • oby.watel Re: Czysta prywata diabolla 22.03.11, 23:03
                Zaiste. Nie są durniami ci, którzy wierzą, ze jak się pieniądze przeputa i oszczędności przeje, to w przyszłości będzie się miało więcej. Ty nie jesteś w stanie pojąć, że te wszystkie przelewy i transfery wprowadziła ustawa. Której Don Donek nie zmienił przez cztery lata! Poczytaj sobie program wyborczy, poczytaj sobie exposé, exposé bis, to co wypisuje biedaczyna w gazecie. Masz tam jego słowa - ze jego rząd wybudował 20 km autostrad. Ale od lipca myto będzie pobierał na wszystkich. Rozumiem, ze będziesz podskakiwał z radości jak zapłacisz po kilka procent więcej z powodu wzrostu kosztów transportu.

                Twój guru najchętniej pobierałby opłaty od każdego oddechu i każdego kroku. Byle tylko być u żłobu. Jak tak mnie przekonujesz, to coraz bardziej skłaniam się ku tezie, że masz rację i że trzeba głosować tak, by Don Donek już premierem nie został. Never. Cztery zmarnowane lata wystarczy. Farbowany liberał - POpulista. Ciekawe co znowu naobiecuje i komu z pustego budżetu grosza nie pożałuje. W kolejce pielęgniarki.
                • grgkh Re: Czysta prywata diabolla 23.03.11, 12:41
                  oby.watel napisał:

                  > Zaiste. Nie są durniami ci, którzy wierzą, ze jak się pieniądze przeputa i oszc
                  > zędności przeje, to w przyszłości będzie się miało więcej. Ty nie jesteś w stan
                  > ie pojąć, że te wszystkie przelewy i transfery wprowadziła ustawa. Której Don D
                  > onek nie zmienił przez cztery lata!

                  Ale TERAZ chce zmienić. Pozwól mu na to. Dlaczego nie chcesz?

                  > Poczytaj sobie program wyborczy, poczytaj s
                  > obie exposé, exposé bis, to co wypisuje biedaczyna w gazecie. Masz tam jego sło
                  > wa - ze jego rząd wybudował 20 km autostrad. Ale od lipca myto będzie pobierał
                  > na wszystkich. Rozumiem, ze będziesz podskakiwał z radości jak zapłacisz po kil
                  > ka procent więcej z powodu wzrostu kosztów transportu.

                  Nie zmieniaj tematu. Teraz rozważamy tylko jedną kwestię - czy obecne posunięcie rządu w sprawie OFE jest prawidłowe i pożyteczne. Według mnie jest takie. A według Ciebie? smile

                  > Twój guru

                  Pieprzysz. Nikt nie jest moim guru. To jest chora erystyka. Znów mi przypisujesz swoje własne urojenia. Może Ty masz jakiegoś guru , ale ja nie mam nikogo.

                  A moja ocena Ciebie jako ewentualnego guru jest coraz gorsza.

                  > najchętniej pobierałby opłaty od każdego oddechu i każdego kroku.

                  Nie znam tematu i nie będę się o nim wypowiadał. A na jego przybliżenie z Twojej strony wcale nie mam chęci, bo już sobie wypracowałeś opinię szarlatana.

                  > Byl
                  > e tylko być u żłobu.

                  Byle do żłobu to ci, którzy nie chcą się rozstać z łatwą kasą, którą mieli z obsługi OFE poprzez obligacje. Ja tej kasy nie brałem, ale co do Ciebie, to mam wątpliwości. Zachowujesz się tak, jakbyś właśnie tę kasiorę stracił.

                  > Jak tak mnie przekonujesz, to coraz bardziej skłaniam się
                  > ku tezie, że masz rację i że trzeba głosować tak, by Don Donek już premierem ni
                  > e został. Never.

                  No proszę, co za zwrot. Genialny oby.watel, który nie ma własnego rozumu ale w swoich decyzjach politycznych posługuje się jak przysłowiowa "blondynka" (przepraszam blondynki za porównanie ich do oby.watela) emocjami dał się podprowadzić mojej sprytnej taktyce i zrobił to, co ja sobie we własnej perfidii uknułem. Piękny obraz swojej samodzielności nam tu przedstawiłeś. Typowy, bezmyślny powielacz, dający sobą sterować za pomocą podprogowych sygnałów. Tragedia. wink Nic dziwnego,że w Polsce jest tak nędznie, jeśli oby.watele są tej jakości.

                  > Cztery zmarnowane lata wystarczy.

                  Ja jestem za wolnością wypowiedzi. Każdy głupiec ma prawo wybrać i głosować zgodnie z poziomem swojej głupoty, a potem zwalić to na przypadkową dyskusję na jakimś forum. wink

                  > Farbowany liberał - POpulist
                  > a. Ciekawe co znowu naobiecuje i komu z pustego budżetu grosza nie pożałuje. W
                  > kolejce pielęgniarki.

                  Farbowany? Może... Ja tu gram pewną rolę. Jestem raz taki, a raz siaki. A jaki jestem naprawdę, to tego się nie dowiesz. smile Ale jaki jesteś Ty, to widać. wink
          • gaika Re: Czysta prywata diabolla 22.03.11, 23:03
            grgkh napisał:

            > To JA Balcerowicza złapałem na kłamstwie, obłudzie, któ
            > re są faktem. Wykazuję to.

            grgkh napisał:

            Ale B. przeszkadza, że zaczęliśmy od odebrania jemu osobiście pieniędzy.
            Ma prawo bronić swojej kasy.
            (...)zgarniają uczestniczący w tym kołowrotku, tacy jak Balcerowicz


            grgkh napisał:

            Władzą jest plotka, obmowa. To przed nią drżą wszyscy, których można wykluczyć, poddać ostracyzmowi.
            Jeśli ktoś popełni błąd, to trzeba mu przypisać najgorsze intencje i na zawsze zastygmatyzować. Bo to takie polskie, katolickie...
      • apersona Re: Czysta prywata diabolla 22.03.11, 22:13
        grgkh napisał:

        > W kontaktach z innymi ludźmi możemy być mili, współczujący, pobłażliwi, toleran
        > cyjni, ale też możemy szukać pierwszej błahej okazji, żeby okazać własną wyższo
        > ść i pogardliwie, mściwie, dla zaspokojenia własnej próżności dopierdzielić kom
        > uś.
        >
        > Okazją może być popełniony przez kogoś błąd. Nawet drobiazg przy pomocy odpowie
        > dniej oprawy można rozdmuchać do niewyobrażalnych rozmiarów i publicznie (to je
        > st ważne!) dokonać linczu.
        >
        > I wtedy wychodzi na wierzch nasz charakterek. A oprócz tego ustanawiamy pewien
        > porządek rzeczy. Oto tworzymy zręby społeczności, w której nie ma zgody na dowo
        > lność, luz, radosną twórczość. Jest zamiast tego ORGANIZACJA. To ona trzyma wsz
        > ystkich w ryzach. A my jesteśmy jej członkami. Ale będąc nimi doznajemy poczuci
        > a WŁADZY.

        Trafna diagnoza

        > To jest ta polska, zapaździała, wstrętna mi mentalność.

        zapaździała, wstrętna - zgoda, ale nie specyficznie i nie wyłącznie polska
        • grgkh Re: Czysta prywata diabolla 22.03.11, 22:28
          apersona napisała:

          > grgkh napisał:

          > > To jest ta polska, zapaździała, wstrętna mi mentalność.
          >
          > zapaździała, wstrętna - zgoda, ale nie specyficznie i nie wyłącznie polska

          Zgoda. Nie jest to nasza wyłączność, ale jakoś tak się dziwnie składa, że naród, który uważa się tak bardzo bliski ideałom boga, w realu tak daleki jest od nich. Ten dysonans... jak zgrzyt żelaza po szkle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka