diabollo
17.09.11, 21:17
Nergal i gnój
Tomasz Piątek
Piszę ten felieton z opóźnieniem, bo w czwartek i piątek byłem chory. Dzisiaj też nie czuję się za dobrze, ale wykurowałem się na tyle, żeby wziąć udział w Forum Ewangelickim w Warszawie, w panelu poświęconym Kościołom i mediom.
Trochę się przestraszyłem, kiedy się okazało, że wśród innych szacownych osób w panelu weźmie udział także katolik Stefan Sękowski, publicysta „Gościa Niedzielnego”. Zobaczyłem go przed spotkaniem: nie toczył piany, nie chodził na rzęsach i nie wymachiwał nad głową zakrwawionym embrionem, więc się uspokoiłem.
Pierwsze pytanie brzmiało: „Czy media odpowiednio opisują rzeczywistość religijną w Polsce”. Wtedy ja z kolei zapytałem, co znaczy słowo „medium”. I sam sobie odpowiedziałem: medium znaczy pośrednik. Pośrednik to ktoś, kto komunikuje mnie z czymś, do czego inaczej nie miałbym dostępu. Żeby medium było medium, musi dawać mi coś spoza tego świata, w którym codziennie jestem zamknięty. Media w Polsce czegoś takiego w kwestii religii nie dają. Tak zwany przeciętny Polak znajduje się w zamkniętym świecie hegemonii katolickiej i media go w tym świecie utrzymują. Nawet zatrudnienie Nergala w telewizji publicznej tego nie zmienia, skoro każda głupota, którą ten czy inny biskup powie na temat Nergala, jest natychmiast nagłaśniana jako wielki i ważny news. Powiedziałem, że tak zwanemu Kościołowi katolickiemu dobrze by zrobiło, gdyby media zaczęły go całkowicie bojkotować. Zero informacji o Kościele katolickim, przez dziesięć lat. Ale by bractwo spokorniało!
Oczywiście, dodałem, na taki bojkot nie ma co liczyć, ale może w takim razie to my, chrześcijanie ewangeliczni, zacznijmy bojkotować media? Przyjmijmy zasadę, że ewangelizacja może dokonywać się jedynie w ludzkim kontakcie bezpośrednim. Nie tylko dlatego, że polskie media są prokatolickie, ale przede wszystkim dlatego, że kapitalistyczne media komercyjne (w tym także nasze pseudopubliczne) zafałszowują rzeczywistość, zastępując informację pseudo-informacyjną rozrywką. Media komercyjne dają ludziom tylko to, co oni już lubią – a więc trzymają ludzi w ich zamkniętym świecie, zamiast tego świata bariery przełamywać. Media komercyjne nie są więc mediami, nie są pośrednikiem. Są natomiast narzędziem Szatana: każdy, kto obserwował dojście Berlusconiego do władzy, może to potwierdzić.
No i zaczęło się, bo niepotrzebnie wypowiedziałem imię Bestii. Nie, nie Berlusconiego. Dla naszych katolików ta Bestia nie jest Bestią. Wypowiedziałem imię Nergala, a to on, biedaczek, jest teraz dla katolików Czarnym Ludem. Stefan Sękowski z „Gościa Niedzielnego” utoczył trochę piany, uniósł się na rzęsach i powiedział, że ze strony przedstawiciela Kościoła Ewangelicko-Reformowanego spodziewał się innej reakcji na kogoś, kto podarł Biblię.
Odpowiedziałem mu, że pisałem o Nergalu i do Nergala, żeby nie palił Biblii, bo Biblia w Polsce nikogo nie obchodzi, więc to żadna prowokacja. Jeśli już chce robić prowokację, to niech spali zdjęcie papieża, wtedy zobaczy. I dodałem, że być może to jednak my, ewangelicy, powinniśmy spalić zdjęcie papieża. W ten sposób moglibyśmy medialnie pokazać, co myślimy o polskim bałwochwalstwie.
Stefan Sękowski stłumił wytrysk piany, zatańczył na swojej lewej rzęsie i powiedział zdanie wiekopomne. Powiedział, że pan Kowalski być może czci papieża jak Boga, ale to wcale nie znaczy, że tak robią katolicy. Zamurowało mnie, muszę przyznać. Przecież cała potęga Kościoła katolickiego w Polsce opiera się na tym, że pan Kowalski jest katolikiem. Pan Kowalski, tak zwany przeciętny Polak, 95 procent katolickich wyborców. I nagle okazuje się, że dla katolickiego publicysty te 95 procent to nie są żadni katolicy!
Już po panelu Hania potwierdziła moje wrażenie: „Dla niego Kościół katolicki nie jest wspólnotą wszystkich wiernych. Dla niego Kościół katolicki to tylko elita, hierarchia, biskupi, księża i tacy publicyści jak on. A reszta to…” „…Gnój” – dopowiedział inny uczestnik spotkania.
Radujmy się zatem i ogłaszajmy to wszystkim! Polska nie jest krajem katolickim! Pan Kowalski nie jest katolikiem! Mamy oficjalne potwierdzenie katolickiego publicysty!
www.krytykapolityczna.pl/TomaszPiatek/Nergalignoj/menuid-215.html