oby.watel
06.12.11, 21:02
Na sali Zespołu Szkół w podzielonogórskiej Świdnicy było ok. 300 uczniów. Przyszli na spotkanie z biskupem Stefanem Regmuntem. Podczas spotkania dzieciom zaczęło się kręcić w głowach. Osuwały się na podłogę jedno po drugim, głównie dziewczyny.
Jak na cud przystało badania nie wykazały zatrucia toksycznymi substancjami. Także policjanci sprawdzili szkołę. Do pomocy wzięli wyszkolonego psa, który miał odszukać źródło zatrucia. Bez efektów. Budynek sprawdzili już także inspektorzy ochrony środowiska. Oni także nie znaleźli przyczyny.
Chodzą słuchy, że to biskup truł nie do wytrzymania...