login.nr1 04.06.14, 16:43 Cieszę się, że Mieszko I przyjął chrzest a razem z nim cała Polska. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
marina0321 Re: Cieszę się... 04.06.14, 17:11 login.nr1 napisał(a): > Cieszę się, że Mieszko I przyjął chrzest a razem z nim cała Polska. Cała Polska oczywiście pod przymusem. Co byś teraz robił, gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu? Odpowiedz Link Zgłoś
dupeteczek Re: Cieszę się... 04.06.14, 17:22 Modliłby się do Światowita i Peruna, a niewierzących mieszałby z błotem:) Podatny na kit jest chłopina:( Odpowiedz Link Zgłoś
login.nr1 Re: Cieszę się... 04.06.14, 18:23 Nie wiem czy przetrwałaby jakaś wiara Słowian/Polan. Wątpię. Może panowałaby jakaś zmodyfikowana religia rzymska. Najprawdopodobniej mielibyśmy islam i wszystkie tego konsekwencje. Ale nie o to chodzi. Tylko matołki nie są w stanie dostrzec, że to chrześcijaństwo spowodowało olbrzymi skok cywilizacyjny w Europie. Że to dzięki katolikom mamy teraz prawa człowieka i inne zdobycze we współczesnym świecie. I drogi @dupteczku, gdyby nie chrześcijaństwo, to czy być wierzył szczerze np. w Allaha, czy nie, to byś pod groźbą kary (ze śmiercią włącznie) musiał udawać wyznawcę i brać udział we wszystkich obrzędach, przestrzegać prawa szariatu itd. A dzięki chrześcijaństwu masz prawo udawać przez większość życia ateistę a potem się "nawrócić" jak szeregowy Jaruzelski. Zatem zasuwaj jak najszybciej do spowiedzi. Nie każdy dostaje taką szansę jak Jaruzelski. Nad nim czuwał Święty JPII. Potwierdza to dziś Wałęsa. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 04.06.14, 20:03 login.nr1 napisał(a): > Nie wiem czy przetrwałaby jakaś wiara Słowian/Polan. Wątpię. Może panowałaby ja > kaś zmodyfikowana religia rzymska. Najprawdopodobniej mielibyśmy islam i wszyst > kie tego konsekwencje. > Ale nie o to chodzi. > Tylko matołki nie są w stanie dostrzec, że to chrześcijaństwo spowodowało olbrz > ymi skok cywilizacyjny w Europie. Znów prowokacyjnie obrażasz myślących inaczej, typowy chrześcijanin. Mylisz się. Nie ma ŻADNEGO związku skoku cywilizacyjnego W Europie z religią, która opiera się w swych założeniach na dogmatyzmie. Całą wiedzę o świecie zdobyliśmy - bardzo często - wbrew tej religii, prześladowani przez nią. Wiedza o świecie jest prawdą, która została zweryfikowana w sposób naukowy, bez śladu dogmatycznego, religijnego myślenia. Nie istnieje ŻADNA święta księga podyktowana przez Boga, która zawierałaby nową wiedzę o świecie. > Że to dzięki katolikom mamy teraz prawa człow > ieka i inne zdobycze we współczesnym świecie. Źródeł praw człowieka można doszukać się już w starożytnych i prymitywnych kulturach, które żyły w szacunku dla jednostek i natury. Potem były kultury takie jak helleńska z jej demokracją i oświeceniowe myśli stopniowo dojrzewającego do naszych czasów humanizmu. A katolicki, zacofany, polski kler jest przeciwny podpisaniu przez Polskę Karty Praw Podstawowych. > I drogi @dupteczku, gdyby nie chrześcijaństwo, to czy być wierzył szczerze np. > w Allaha, czy nie, to byś pod groźbą kary (ze śmiercią włącznie) musiał udawać > wyznawcę i brać udział we wszystkich obrzędach, przestrzegać prawa szariatu itd > . Każda religia jest jednakowo zła bo opiera się na myśleniu dogmatycznym. A ja nic nie musiałbym. Ale, jak to sam ładnie podkreślasz, religie ZMUSZAJĄ. > A dzięki chrześcijaństwu masz prawo udawać przez większość życia ateistę a pote > m się "nawrócić" jak szeregowy Jaruzelski. Co się czepiłeś tego Jaruzelskiego? Ateiści nie mają z nim nic wspólnego. Ale to wasza religia wymyśliła absurdalny rytuał nawracania i odpuszczania win w spowiedzi. Jaruzelski się pogodził z Bogiem, więc powinieneś go traktować tak samo, jak innych chrześcijan. :) > Zatem zasuwaj jak najszybciej do spowiedzi. Nie każdy dostaje taką szansę jak J > aruzelski. Nad nim czuwał Święty JPII. Potwierdza to dziś Wałęsa. Najpierw musiałbyś udowodnić, że istnieje Twój bożek i że spowiedź ma jakikolwiek sens. Równie niezrozumiałe jest, dlaczego JP2 "czuwa" tylko nad niektórymi ludźmi. Czy możesz to wytłumaczyć? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Cieszę się... 04.06.14, 21:57 pozdrawiam szanownego Kolege...i podziwiam Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 04.06.14, 22:57 Dziękuję (choć czuję się zażenowany) i też pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Cieszę się... 09.06.14, 19:17 grgkh napisał: > Dziękuję (choć czuję się zażenowany) i też pozdrawiam. zupelnie nie ma potrzeby...chociaz jest jeszcze tu pare osob, ktore lubie....oni by tak samo zareagowali...coz :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 05.06.14, 16:58 grgkh napisał: > login.nr1 napisał(a): > > > Nie wiem czy przetrwałaby jakaś wiara Słowian/Polan. Wątpię. Może panował aby ja > > kaś zmodyfikowana religia rzymska. Najprawdopodobniej mielibyśmy islam i wszyst > > kie tego konsekwencje. > > Ale nie o to chodzi. > > Tylko matołki nie są w stanie dostrzec, że to chrześcijaństwo spowodowało olbrz > > ymi skok cywilizacyjny w Europie. > > Znów prowokacyjnie obrażasz myślących inaczej, typowy chrześcijanin. Stwierdza jedynie niezbity fakt. Sam zauważyłeś, że mowa jest o myślących inaczej (podobnie jak: sprawnych inaczej, kochających inaczej itp.) Trudno jest nazwać „myślącego inaczej” inaczej, niż kolokwialnym słowem „matołek”. > Mylisz się. Nie ma ŻADNEGO związku skoku cywilizacyjnego W Europie z religią, k > tóra opiera się w swych założeniach na dogmatyzmie. Nie znasz nie tylko logiki, ale nawet podstaw historii. Zacznij swoją edukację, choćby od podręczników ze szkoły podstawowej. Tylko dzięki chrześcijaństwu cywilizacja europejska zdobyła dominującą pozycję w świecie. Całą wiedzę o świecie zdoby > liśmy - bardzo często - wbrew tej religii, prześladowani przez nią. Wiedza o św > iecie jest prawdą, która została zweryfikowana w sposób naukowy, bez śladu dogm > atycznego, religijnego myślenia. Może podasz jakieś przykłady, że wiedzę o świecie zdobyliśmy wbrew tej religii ? > Nie istnieje ŻADNA święta księga podyktowana przez Boga, która zawierałaby nową > wiedzę o świecie. Oczywiście, że nie istnieje, gdyż niemal całą wiedzę o świecie znajdziesz w Biblii. Współczesne odkrycia naukowe tylko to potwierdzają. > > Że to dzięki katolikom mamy teraz prawa człow > > ieka i inne zdobycze we współczesnym świecie. > > Źródeł praw człowieka można doszukać się już w starożytnych i prymitywnych kult > urach, które żyły w szacunku dla jednostek i natury. Potem były kultury takie j > ak helleńska z jej demokracją i htp://pl.wikipedia.org/wiki/Humanizm_rene> sansowystopniowo dojrzewającego do naszych czasów [ur > l=htp://pl.wikipedia.org/wiki/Humanizm]humanizmu[/url]. Co to jest „szacunek dla jednostek i natury”, na czym on polegał ? Demokracja ateńska bardzo szybko się zdegenerowała i upadła, więc nie może być dla nas wzorem. „Myśli oświeceniowe” były myślami masońskimi, sprowadzającymi się w rezultacie do zniewolenia człowieka, dającymi podbudowę dla marksizmu-leninizmu i wszelkich antyludzkich totalitaryzmów. Humanizm, aczkolwiek ma konotację pozytywną, to wykorzystywany jest obecnie przez różnej maści ateistów, materialistów, libertynów i innych totalniaków do zwalczania porządku naturalnego. > A katolicki, zacofany, polski kler jest przeciwny podpisaniu przez Polskę [url= > pl.wikipedia.org/wiki/Karta_praw_podstawowych]Karty Praw Podstawowych.[url] I bardzo dobrze, ponieważ ta „karta” przy okazji bardzo słusznych postulatów przemyca antyludzkie, marksistowsko-genderowe idiotyzmy, sprzeczne z naturą człowieka, jego godnością i wolnością. > > I drogi @dupteczku, gdyby nie chrześcijaństwo, to czy być wierzył szczerze np. > > w Allaha, czy nie, to byś pod groźbą kary (ze śmiercią włącznie) musiał udawać > > wyznawcę i brać udział we wszystkich obrzędach, przestrzegać prawa szariatu itd. > > Każda religia jest jednakowo zła bo opiera się na myśleniu dogmatycznym. A ja n > ic nie musiałbym. Ale, jak to sam ładnie podkreślasz, religie ZMUSZAJĄ. Gdybyś mieszkał w kraju muzułmańskim, to musiałbyś, gdyż w najlepszym razie byłbyś człowiekiem drugiej kategorii. Chrześcijaństwo dało ci cywilizację, w której masz prawo głosić swoje osobliwe, ateistyczne poglądy i nic ci za to nie grozi. Dzisiejsza kultura Zachodu, cywilizacja, sposób patrzenia na człowieka i jego prawa, umożliwia ci nawet odrzucenie prawdziwej religii. > > A dzięki chrześcijaństwu masz prawo udawać przez większość życia ateistę a pote > > m się "nawrócić" jak szeregowy Jaruzelski. > > Co się czepiłeś tego Jaruzelskiego? Ateiści nie mają z nim nic wspólnego. Teraz, gdy już się nawrócił to rzeczywiście nie :-) > Ale to wasza religia wymyśliła absurdalny rytuał nawracania i odpuszczania win > w spowiedzi. Jaruzelski się pogodził z Bogiem, więc powinieneś go traktować tak > samo, jak innych chrześcijan. :) Niekoniecznie. To, że się nawrócił zapewni mu Zbawienie, jednak swoje i tak będzie musiał odpokutować. > > Zatem zasuwaj jak najszybciej do spowiedzi. Nie każdy dostaje taką szansę jak J > > aruzelski. Nad nim czuwał Święty JPII. Potwierdza to dziś Wałęsa. > > Najpierw musiałbyś udowodnić, że istnieje Twój bożek i że spowiedź ma jakikolwiek sens. Jaki bożek ? Żadnych bożków przecież nie ma, czyżbyś w nie wierzył ? > Równie niezrozumiałe jest, dlaczego JP2 "czuwa" tylko nad niektórymi ludźmi. > Czy możesz to wytłumaczyć? :) Nie wiem nad kim on „czuwa”, ale chętnie się dowiem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 05.06.14, 18:18 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > login.nr1 napisał(a): > > > Tylko matołki nie są w stanie dostrzec, > > > że to chrześcijaństwo spowodowało olbrzymi > > > skok cywilizacyjny w Europie. > > > > Znów prowokacyjnie obrażasz myślących inaczej, typowy chrześcijanin. > > Stwierdza jedynie niezbity fakt. Sam zauważyłeś, że mowa jest o myślących in > aczej (podobnie jak: sprawnych inaczej, kochających inaczej itp.) Trudno je > st nazwać „myślącego inaczej” inaczej, niż kolokwialnym słowem R > 22;matołek”. Jedyny argument, na który was stać - inwektywy. > > Mylisz się. Nie ma ŻADNEGO związku skoku cywilizacyjnego > > W Europie z religią, która opiera się > > w swych założeniach na dogmatyzmie. > > Nie znasz nie tylko logiki, ale nawet podstaw historii. Zacznij swoją edukację, > choćby od podręczników ze szkoły podstawowej. Tylko dzięki chrześcijaństwu cyw > ilizacja europejska zdobyła dominującą pozycję w świecie. Owszem religia przyczyniła się do podbojów i niszczenia innych kultur. Ale skok cywilizacyjny zawdzięczamy nauce. Nauka zaś to przeciwieństwo religijnego dogmatyzmu. > > Całą wiedzę o świecie zdobyliśmy - bardzo często - > > wbrew tej religii, prześladowani przez nią. > > Wiedza o świecie jest prawdą, która została > > zweryfikowana w sposób naukowy, bez śladu > > dogmatycznego, religijnego myślenia. > > Może podasz jakieś przykłady, że wiedzę o świecie zdobyliśmy wbrew tej relig > ii ? Powtarzam - WSZYSTKO, co jest zdobyczą nauki (udowodnionymi tezami) nie jest pochodzenia religijnego, bo religia nie opiera się na dowodach. > > Nie istnieje ŻADNA święta księga podyktowana > > przez Boga, która zawierałaby nową > > wiedzę o świecie. > > Oczywiście, że nie istnieje, gdyż niemal całą wiedzę > o świecie znajdziesz w Biblii. Współczesne odkrycia > naukowe tylko to potwierdzają. Bzdury, których nie warto komentować. > > > Że to dzięki katolikom mamy teraz prawa człow > > > ieka i inne zdobycze we współczesnym świecie. > > > > Źródeł praw człowieka można doszukać się > > już w starożytnych i prymitywnych kulturach, > > które żyły w szacunku dla jednostek i natury. > > Potem były kultury takie jak helleńska z jej demokracją i > > htp://pl.wikipedia.org/wiki/Humanizm_renesansowy > > stopniowo dojrzewającego do naszych czasów > > htp://pl.wikipedia.org/wiki/Humanizm. > > Co to jest „szacunek dla jednostek i natury”, na czym on polegał ? Nie wiesz? To nie mamy o czym rozmawiać. > Demokracja ateńska bardzo szybko się zdegenerowała i upadła, więc nie może być > dla nas wzorem. „Myśli oświeceniowe” były myślami masońskimi, sprow > adzającymi się w rezultacie do zniewolenia człowieka, dającymi podbudowę dla ma > rksizmu-leninizmu i wszelkich antyludzkich totalitaryzmów. Humanizm, aczkolwiek > ma konotację pozytywną, to wykorzystywany jest obecnie przez różnej maści atei > stów, materialistów, libertynów i innych totalniaków do zwalczania porządku nat > uralnego. Powiedziałeś: Humanizm ma konotację pozytywną. Dziękuję. Religia jest zbędna. > > A katolicki, zacofany, polski kler jest przeciwny podpisaniu przez Polskę > > [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Karta_praw_podstawowych]Karty Praw Podstawowych.[url] > > I bardzo dobrze, ponieważ ta „karta” przy okazji bardzo słusznych p > ostulatów przemyca antyludzkie, marksistowsko-genderowe idiotyzmy, sprzeczne z > naturą człowieka, jego godnością i wolnością. To jest wasze zdanie. Macie prawo błądzić. :) > > Każda religia jest jednakowo zła bo opiera się > > na myśleniu dogmatycznym. > > A ja nic nie musiałbym. Ale, jak to sam ładnie podkreślasz, religie ZMUSZAJĄ. > > Gdybyś mieszkał w kraju muzułmańskim, > to musiałbyś, gdyż w najlepszym razie był > byś człowiekiem drugiej kategorii. Każda religia jest jednakowo zła. Mieszkam w Polsce o doświadczam "traktowania przez religię". > Chrześcijaństwo dało ci cywilizację, Katolicyzm realny nie ma nic wspólnego z elementami humanistycznymi głoszonymi przez Jezusa. > w które > j masz prawo głosić swoje osobliwe, ateistyczne poglądy i nic ci za to nie groz > i. Dzisiejsza kultura Zachodu, cywilizacja, sposób patrzenia na człowieka i jeg > o prawa, umożliwia ci nawet odrzucenie prawdziwej religii. I dlatego coraz więcej ludzi odrzuca niewolnicze myślenie religijne. A prawo do takiego myślenia ludzie musieli sobie wywalczyć przy oporze religii, która nie chciała się na to zgodzić. I nadal próbuje nam to prawo odbierać. > > Co się czepiłeś tego Jaruzelskiego? Ateiści nie mają z nim nic wspólnego. > > Teraz, gdy już się nawrócił to rzeczywiście nie :-) I o to chodzi, że się czepia bez sensu. :) Który to bezsens potwierdzasz. > To, że się nawrócił zapewni mu Zbawienie, jednak swoje i tak będ > zie musiał odpokutować. Bzdura nie do udowodnienia. Po śmierci już nic nie ma. Nikt stamtąd nie wrócił i nie potwierdził istnienia zaświatów. > Jaki bożek ? Żadnych bożków przecież nie ma, czyżbyś w nie wierzył ? Bredzisz. > > Równie niezrozumiałe jest, dlaczego JP2 "czuwa" > > tylko nad niektórymi ludźmi. > > Czy możesz to wytłumaczyć? :) > > Nie wiem nad kim on „czuwa”, ale chętnie się dowiem :-) Tak zapewne twierdzi Twój kolega. :) Jego zapytaj. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 05.06.14, 19:46 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > Znów prowokacyjnie obrażasz myślących inaczej, typowy chrześcijanin. > > > > Stwierdza jedynie niezbity fakt. Sam zauważyłeś, że mowa jest o myślących in > > aczej (podobnie jak: sprawnych inaczej, kochających inaczej itp.) Trudno je > > st nazwać „myślącego inaczej” inaczej, niż kolokwialnym słowem „matołek”. > > Jedyny argument, na który was stać - inwektywy. Przecież to ty nazwałeś osoby upośledzone umysłowo określeniem ”myślący inaczej”, a teraz próbujesz mi wmawiać, że to ja stosuję inwektywy ? Czy ty również jesteś „myślącym inaczej” ? > > > Mylisz się. Nie ma ŻADNEGO związku skoku cywilizacyjnego > > > W Europie z religią, która opiera się > > > w swych założeniach na dogmatyzmie. > > > > Nie znasz nie tylko logiki, ale nawet podstaw historii. Zacznij swoją edukację, > > choćby od podręczników ze szkoły podstawowej. Tylko dzięki chrześcijaństwu cyw > > ilizacja europejska zdobyła dominującą pozycję w świecie. > > Owszem religia przyczyniła się do podbojów i niszczenia innych kultur. Czy potrafisz to w jakikolwiek sposób uprawdopodobnić ? > Ale skok cywilizacyjny zawdzięczamy nauce. > Nauka zaś to przeciwieństwo religijnego dogmatyzmu. Chrześcijaństwo przez kilkanaście wieków rozwijało naukę, doprowadzając naszą cywilizację do panowania nad światem. Gdy do władzy dorwali się ateiści – inne cywilizacje zaczynają nas prześcigać. To są fakty. > > Może podasz jakieś przykłady, że wiedzę o świecie zdobyliśmy wbrew tej religii ? > > Powtarzam - WSZYSTKO, co jest zdobyczą nauki (udowodnionymi tezami) nie jest po > chodzenia religijnego, bo religia nie opiera się na dowodach. Czyli nie potrafisz podać żadnych przykładów. Szkoda :( > > > Nie istnieje ŻADNA święta księga podyktowana > > > przez Boga, która zawierałaby nową > > > wiedzę o świecie. > > > > Oczywiście, że nie istnieje, gdyż niemal całą wiedzę > > o świecie znajdziesz w Biblii. Współczesne odkrycia > > naukowe tylko to potwierdzają. > > Bzdury, których nie warto komentować. Dla ciebie nie warto, gdyż tego nie potrafisz. > > Co to jest „szacunek dla jednostek i natury”, na czym on polegał ? > > Nie wiesz? To nie mamy o czym rozmawiać. Znowu uciekasz, podwijając ogon :) > > Demokracja ateńska bardzo szybko się zdegenerowała i upadła, więc nie może być > > dla nas wzorem. „Myśli oświeceniowe” były myślami masońskimi, sprow > > adzającymi się w rezultacie do zniewolenia człowieka, dającymi podbudowę dla ma > > rksizmu-leninizmu i wszelkich antyludzkich totalitaryzmów. Humanizm, aczkolwiek > > ma konotację pozytywną, to wykorzystywany jest obecnie przez różnej maści atei > > stów, materialistów, libertynów i innych totalniaków do zwalczania porządku nat > > uralnego. > > Powiedziałeś: Humanizm ma konotację pozytywną. Dziękuję. Religia jest zbędna. Widocznie nie rozumiesz kolejnego słowa ”konotacja”, ale przecież mnie to już nie dziwi :) > > I bardzo dobrze, ponieważ ta „karta” przy okazji bardzo słusznych p > > ostulatów przemyca antyludzkie, marksistowsko-genderowe idiotyzmy, sprzeczne z > > naturą człowieka, jego godnością i wolnością. > > To jest wasze zdanie. Macie prawo błądzić. :) Tylko, że błądzą w tym wypadku tacy „pożyteczni idioci”, jak ty, którzy widzą w tej „karcie” same pozytywy. > Każda religia jest jednakowo zła. > Mieszkam w Polsce o doświadczam "traktowania przez religię". Twoja opinia jest bez znaczenia. Liczą się fakty, a te wskazują, że to wojujący ateizm jest teraz górą. > > Chrześcijaństwo dało ci cywilizację, > > Katolicyzm realny nie ma nic wspólnego z elementami humanistycznymi głoszonymi > przez Jezusa. Zakładam, że tego sloganu nie potrafisz rozwinąć ? > > w które > > j masz prawo głosić swoje osobliwe, ateistyczne poglądy i nic ci za to nie groz > > i. Dzisiejsza kultura Zachodu, cywilizacja, sposób patrzenia na człowieka i jeg > > o prawa, umożliwia ci nawet odrzucenie prawdziwej religii. > > I dlatego coraz więcej ludzi odrzuca niewolnicze myślenie religijne. A prawo do > takiego myślenia ludzie musieli sobie wywalczyć przy oporze religii, która nie > chciała się na to zgodzić. I nadal próbuje nam to prawo odbierać. Ludzie odchodzą od wiary z głupoty i braku wiedzy, czego dowodem jesteś ty sam, który wypowiadasz się, jakbyś nie znał nawet podstaw katechizmu. Stąd te twoje ucieszne ględziły i brak argumentów. > > > Co się czepiłeś tego Jaruzelskiego? Ateiści nie mają z nim nic wspólnego. > > > > Teraz, gdy już się nawrócił to rzeczywiście nie :-) > > I o to chodzi, że się czepia bez sensu. :) Który to bezsens potwierdzasz. Pisz bardziej zrozumiale, gdyż znowu wpadasz w grypserę, która jest mi obca. Co to znaczy, że czepiam się bez sensu, a jednocześnie bezsens potwierdzam ? > > To, że się nawrócił zapewni mu Zbawienie, jednak swoje i tak będ > > zie musiał odpokutować. > > Bzdura nie do udowodnienia. Po śmierci już nic nie ma. Nikt stamtąd nie wrócił > i nie potwierdził istnienia zaświatów. Oczywiście, że nie wrócił – przecież są to dwie odmienne rzeczywistości. Świat materialny jest odwrotnością świata niematerialnego. Czy potrafisz np. zważyć swoją myśl, zanim ją wyartykułujesz ? Czy np. informacja jest materią ? itd.itp. > > Jaki bożek ? Żadnych bożków przecież nie ma, czyżbyś w nie wierzył ? > > Bredzisz. To przecież ty wciąż bredzisz o jakichś bożkach, a nie ja :) > > > Równie niezrozumiałe jest, dlaczego JP2 "czuwa" > > > tylko nad niektórymi ludźmi. > > > Czy możesz to wytłumaczyć? :) > > > > Nie wiem nad kim on „czuwa”, ale chętnie się dowiem :-) > > Tak zapewne twierdzi Twój kolega. :) Jego zapytaj. Przecież z tobą rozmawiam, a nie z nim i to ty o tym mówisz, a nie on. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Henio o myślących inaczej niż on 06.06.14, 19:57 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > enrque111 napisał: > > > > > Tylko matołki nie są w stanie dostrzec, > > > > > że to chrześcijaństwo spowodowało olbrzymi > > > > > skok cywilizacyjny w Europie. > > > > Znów prowokacyjnie obrażasz myślących inaczej, > > > > typowy chrześcijanin. > > > Stwierdza jedynie niezbity fakt. Sam zauważyłeś, > > > że mowa jest o myślących inaczej (podobnie jak: > > > sprawnych inaczej, kochających inaczej itp.) > > > Trudno jest nazwać „myślącego inaczej” inaczej, > > > niż kolokwialnym słowem „matołek”. > > Jedyny argument, na który was stać - inwektywy. > Przecież to ty nazwałeś osoby upośledzone umysłowo określeniem ”myśląc > y inaczej”, a teraz próbujesz mi wmawiać, że to ja stosuję inwektywy > ? Czy ty również jesteś „myślącym inaczej” ? To Ty nazwałeś "matołkami" myślących inaczej niż Ty. W czym masz problem? W chamstwie i nietolerancji? W obrażaniu ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Henio o myślących inaczej niż on 12.06.14, 18:25 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Przecież to ty nazwałeś osoby upośledzone umysłowo określeniem ”myślący > > inaczej”, a teraz próbujesz mi wmawiać, że to ja stosuję inwektywy > > ? Czy ty również jesteś „myślącym inaczej” ? > > To Ty nazwałeś "matołkami" myślących inaczej niż Ty. > W czym masz problem? > W chamstwie i nietolerancji? W obrażaniu ludzi? Cóż w słowie „matołek” jest obraźliwego ??? Przecież jest znana bajka o bardzo zmyślnym, przedsiębiorczym, kreatywnym i sympatycznym Koziołku Matołku – nikt nie nazwałby dziecięcego bohatera obraźliwym mianem ! Myśl trochę, nawet jeśli odstręcza cię logika, do której czujesz odrazę :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Henio o myślących inaczej niż on 12.06.14, 18:55 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > Przecież to ty nazwałeś osoby upośledzone > > > umysłowo określeniem myślący inaczej, > > > a teraz próbujesz mi wmawiać, że to ja stosuję > > > inwektywy? Czy ty również jesteś „myślącym inaczej” ? > > > > To Ty nazwałeś "matołkami" myślących inaczej niż Ty. > > W czym masz problem? > > W chamstwie i nietolerancji? W obrażaniu ludzi? > > Cóż w słowie „matołek” jest obraźliwego ??? Przecież jest znana baj > ka o bardzo zmyślnym, przedsiębiorczym, kreatywnym i sympatycznym Koziołku Mato > łku – nikt nie nazwałby dziecięcego bohatera obraźliwym mianem ! > Myśl trochę, nawet jeśli odstręcza cię logika, do której czujesz odrazę :) Myślący inaczej niż religiant to jest ktoś, kim pogardzasz, kogo nienawidzisz. Okazując to wszystko, opisujesz prymitywną i nędzną jakość Twojej religii. Ja nie muszę już nic robić. Wystarczy, że podkreślę cechy Twojego zachowania i jego oczywisty związek z ideologią religijną. A tu jest cytat, co i kto powiedział: enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > login.nr1 napisał(a): > > > Tylko matołki nie są w stanie dostrzec, > > > że to chrześcijaństwo spowodowało olbrzymi > > > skok cywilizacyjny w Europie. > > > > Znów prowokacyjnie obrażasz myślących inaczej, typowy chrześcijanin. > > Stwierdza jedynie niezbity fakt. Jak widać z powyższego, nie nazywałem osób upośledzonych w żaden przykry dla nich sposób. Jesteś kłamcą. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Henio o myślących inaczej niż on 12.06.14, 19:02 grgkh napisał: > Myślący inaczej niż religiant to jest ktoś, kim pogardzasz, kogo nienawidzisz. > Okazując to wszystko, opisujesz prymitywną i nędzną jakość Twojej religii. Ja n > ie muszę już nic robić. Wystarczy, że podkreślę cechy Twojego zachowania i jego > oczywisty związek z ideologią religijną. Jak dotąd, to tylko bezwstydnie obnażasz własną głupotę i niemoc, czym przysparzasz mi i innym sporo kolokwialnej radości :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Henio o myślących inaczej niż on 12.06.14, 19:45 Widzę, że znów poległeś. Zabrakło Ci argumentów. Zamiast tego zaprezentowałeś język obelg Twojej religii, która jest religią nienawiści i braku argumentów. Raz za razem tego dowodzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Henio o myślących inaczej niż on 14.06.14, 18:56 grgkh napisał: > Widzę, że znów poległeś. Zabrakło Ci argumentów. Zamiast tego zaprezentowałeś j > ęzyk obelg Twojej religii, która jest religią nienawiści i braku argumentów. > > Raz za razem tego dowodzisz. Gdzie, kiedy, w jaki sposób – dowody, dowody, dowody ? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Henio o myślących inaczej niż on 15.06.14, 15:24 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > Widzę, że znów poległeś. Zabrakło Ci argumentów. Zamiast tego zaprezentow > ałeś j > > ęzyk obelg Twojej religii, która jest religią nienawiści i braku argument > ów. > > > > Raz za razem tego dowodzisz. > > Gdzie, kiedy, w jaki sposób – dowody, dowody, dowody ? Ludzie dzielą się na myślących czyli inteligentnych oraz bezmyślnych. Religie ogłupiają i wiadomo, których grupują a ja nie zamierzam starać się o ich zrozumienie. Zostawiam ich Tobie. A inteligentni zrozumieją. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Henio o myślących inaczej niż on 15.06.14, 15:36 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > Widzę, że znów poległeś. Zabrakło Ci argumentów. Zamiast tego zaprezentowałeś > > > język obelg Twojej religii, która jest religią nienawiści i braku argumentów. > > > > > > Raz za razem tego dowodzisz. > > > > Gdzie, kiedy, w jaki sposób – dowody, dowody, dowody ? > > Ludzie dzielą się na myślących czyli inteligentnych oraz bezmyślnych. > Religie ogłupiają i wiadomo, których grupują a ja nie zamierzam starać się o ich > zrozumienie. Zostawiam ich Tobie. A inteligentni zrozumieją. Ateizm ogłupia i wiadomo, których grupia a ja nie zamierzam starać się o ich zrozumienie. Zostawiam ich Tobie. A inteligentni zrozumieją. Dalej czekam na dowody, których jak widać, biedaku nie potrafisz wskazać :) > Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Henio o myślących inaczej niż on 15.06.14, 17:45 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > Widzę, że znów poległeś. Zabrakło Ci argumentów. > > > > Zamiast tego zaprezentowałeś język obelg > > > > Twojej religii, która jest religią nienawiści i braku argumentów. > > > Gdzie, kiedy, w jaki sposób – dowody, dowody, dowody ? > > > > Ludzie dzielą się na myślących czyli inteligentnych oraz bezmyślnych. > > Religie ogłupiają i wiadomo, których grupują > > a ja nie zamierzam starać się o ich zrozumienie. > > Zostawiam ich Tobie. A inteligentni zrozumieją. > > Ateizm ogłupia i wiadomo, których grupia a ja nie zamierzam starać się o ich > zrozumienie. Ateizm jest brakiem idei, jest pusty i nic nie może - ani pozytywnie, ani negatywnie. > Zostawiam ich Tobie. A inteligentni zrozumieją. > Dalej czekam na dowody, których jak widać, biedaku nie potrafisz wskazać :) I znów obelgi i pomówienia od prawdziwego religianta. A ja czekam na przeczytanie tego przez inteligentnych. O skutek jestem spokojny. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Henio o myślących inaczej niż on 17.06.14, 19:28 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > > > Widzę, że znów poległeś. Zabrakło Ci argumentów. > > > > > Zamiast tego zaprezentowałeś język obelg > > > > > Twojej religii, która jest religią nienawiści i braku argumentów. > > > > > Gdzie, kiedy, w jaki sposób – dowody, dowody, dowody ? > > > > > > Ludzie dzielą się na myślących czyli inteligentnych oraz bezmyślnych. > > > Religie ogłupiają i wiadomo, których grupują > > > a ja nie zamierzam starać się o ich zrozumienie. > > > Zostawiam ich Tobie. A inteligentni zrozumieją. > > > > Ateizm ogłupia i wiadomo, których grupia a ja nie zamierzam starać się o ich > > zrozumienie. > > Ateizm jest brakiem idei, jest pusty i nic nie może - ani pozytywnie, ani negatywnie. Ateizm jest złem, które niszczy umysły, co widać na twoim przykładzie. Czekam, aż w końcu dowiedziesz swoich pomówień i powoli tracę już nadzieję. > > Zostawiam ich Tobie. A inteligentni zrozumieją. > > Dalej czekam na dowody, których jak widać, biedaku nie potrafisz wskazać :) > > I znów obelgi i pomówienia od prawdziwego religianta. > A ja czekam na przeczytanie tego przez inteligentnych. O skutek jestem spokojny Inteligentni już dawno ciebie opuścili, a przypochlebiać ci się mogą jedynie głupki, którzy nie potrafią logicznie sami sklecić choćby jednego zdania. Wciąż czekam na dowody, których jeszcze nie dostarczyłeś ! Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Henio o myślących inaczej niż on 17.06.14, 20:08 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > Ateizm ogłupia i wiadomo, których grupia > > > a ja nie zamierzam starać się o ich > > > zrozumienie. > > > > Ateizm jest brakiem idei, jest pusty i nic nie może > > - ani pozytywnie, ani negatywnie. > > Ateizm jest złem, które niszczy umysły, co widać na twoim przykładzie. Mój przykład... :) Nie wiesz, czy jestem ateistą, czy teistą. Moja deklaracja ideologiczna nie musi być prawdziwa i nie można na jej podstawie niczego opisywać. Jedno jest pewne - posługuję się logiką i nie kłamię. To odwrotnie niż Ty. Teizm jest ideologią opartą na pewnej nieudowodnionej tezie. Ateizm to tylko brak tego absurdalnego założenia. Jestem więc wolny od dogmatyzmu, który ogranicza i upośledza myślenie. Brak ideologii nie może być zły lub dobry, jest neutralny. Nie niesie ze sobą nic. > Czekam, aż w końcu dowiedziesz swoich pomówień i powoli tracę już nadzieję. Teizm jest ideą dogmatyczną. To jest złe z założenia. Teizm jest największym złem ludzkości, jakie kiedykolwiek istniało w jej historii. > > > Zostawiam ich Tobie. A inteligentni zrozumieją. > > > Dalej czekam na dowody, których jak widać, biedaku nie potrafisz ws > kazać :) > > > > I znów obelgi i pomówienia od prawdziwego religianta. > > A ja czekam na przeczytanie tego przez inteligentnych. O skutek jestem sp > okojny > > Inteligentni już dawno ciebie opuścili, a przypochlebiać ci się mogą jedynie gł > upki, którzy nie potrafią logicznie sami sklecić choćby jednego zdania. > Wciąż czekam na dowody, których jeszcze nie dostarczyłeś ! To ja mógłbym czekać na dowody, że brak idei jest zły. Ale wiadome jest, że ich nie dostarczysz, bo nie istnieją takowe. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Henio o myślących inaczej niż on 18.06.14, 16:21 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Ateizm jest złem, które niszczy umysły, co widać na twoim przykładzie. > > Mój przykład... :) Zgadłeś – kompletny banał :) > Nie wiesz, czy jestem ateistą, czy teistą. Moja deklaracja ideologiczna nie mus > i być prawdziwa i nie można na jej podstawie niczego opisywać. Jedno jest pewne > - posługuję się logiką i nie kłamię. To odwrotnie niż Ty. Nie interesuje mnie w co wierzysz, w „wielkiego mzimu”, czy w „ewolucję gatunków” – cokolwiek by to było jest bajką. Z logiką nie masz nic wspólnego, a kłamcą jesteś patologicznym. > Teizm jest ideologią opartą na pewnej nieudowodnionej tezie. Ateizm to tylko br > ak tego absurdalnego założenia. Jestem więc wolny od dogmatyzmu, który ogranicz > a i upośledza myślenie. Brak ideologii nie może być zły lub dobry, jest neutral > ny. Nie niesie ze sobą nic. To również „twój przykład”: Ateizm jest ideologią opartą na pewnej nie udowodnionej tezie. Teizm to tylko brak tego absurdalnego założenia. Jestem więc wolny od dogmatyzmu, który ogranicza i upośledza myślenie. Brak ideologii nie może być zły lub dobry, jest neutralny. Nie niesie ze sobą nic. > > Czekam, aż w końcu dowiedziesz swoich pomówień i powoli tracę już nadzieję. > > Teizm jest ideą dogmatyczną. To jest złe z założenia. Teizm jest największym zł > em ludzkości, jakie kiedykolwiek istniało w jej historii. Znowu bredzisz, nic konstruktywnego nie wnosząc do dyskusji. Czekam na dowody ? > > Inteligentni już dawno ciebie opuścili, a przypochlebiać ci się mogą jedynie gł > > upki, którzy nie potrafią logicznie sami sklecić choćby jednego zdania. > > Wciąż czekam na dowody, których jeszcze nie dostarczyłeś ! > > To ja mógłbym czekać na dowody, że brak idei jest zły. Ale wiadome jest, że ich > nie dostarczysz, bo nie istnieją takowe. Oczywiście, że „brak idei” nie jest zły ani dobry – jest niczym choroba umysłowa. Ateizm jest ideologią, najbardziej zbrodniczą ideologią, jak dowodzi historia. Wciąż jednak unikasz wskazania dowodów swoich pomówień – doczekam się ich w końcu ? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Re: Henio o myślących inaczej niż on 18.06.14, 16:43 enrque111 napisał: > Oczywiście, że „brak idei” nie jest zły ani dobry – jest niczym choroba umysłowa. Eniu tylko chory umysłowo wierzy w to ze wasz klecha do wafelka przy pomocy czary mary ,z nieba samego boga ściąga przy okazji tzw mszy świętej.Tylko osobnik chory wierzy ze ten wafelek jest samym Chrystusem. No a tani sikacz za 19,99 zł zamienia się w jego krew.Pod wpływem mamrotania szamana w pstrokatych szatkach przy ołtarzu pełnym bałwochwalczych zakazanych przez Jehowę malowideł :)). >Ateizm jest ideologią, najbardziej zbrodniczą ideologią, Masz na myśli to ze watykan podpisał ze zbrodniarzem konkordat ?? >jak dowodzi historia. Jak dowodzi historia nikt i nic nie wymordowało ludzi wiecej jak władcy namaszczeni przez kościoły .Władcy mszy przed krwawymi bitwami namiętnie wysłuchującymi. Wciąż jednak unikasz wskazania dowodów swoich pomówień > 8211; doczekam się ich w końcu ? Naucz się w końcu przyjmować do wiadomości cos wiecej niż swoje własne brednie . Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Henio o myślących inaczej niż on 18.06.14, 18:20 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > Ateizm jest złem, które niszczy umysły, co widać na twoim przykładz > ie. > > > > Mój przykład... :) > > Zgadłeś – kompletny banał :) Lepszy banał niż religijne oszołomstwo. > > Nie wiesz, czy jestem ateistą, czy teistą. Moja deklaracja > > ideologiczna nie musi być prawdziwa i nie można na jej > > podstawie niczego opisywać. Jedno jest pewne > > - posługuję się logiką i nie kłamię. To odwrotnie niż Ty. > > Nie interesuje mnie w co wierzysz, w „wielkiego mzimu”, czy w ̶ > 2;ewolucję gatunków” – cokolwiek by to było jest bajką. Jeśli Cię nie obchodzi, to nie komentuj dalej. > Z logiką nie masz nic wspólnego, a kłamcą jesteś patologicznym. Tego nigdy nie udowodniłeś. Znów oczernianie i obrażanie. Cały henio motywowany religią. > > Teizm jest ideologią opartą na pewnej nieudowodnionej tezie. > > Ateizm to tylko brak tego absurdalnego założenia. > > Jestem więc wolny od dogmatyzmu, który ogranicza > > i upośledza myślenie. Brak ideologii nie może być zły > > lub dobry, jest neutralny. Nie niesie ze sobą nic. > > To również „twój przykład”: > Ateizm jest ideologią opartą na pewnej nie udowodnionej tezie. Teizm to tylko b > rak tego absurdalnego założenia. Jestem więc wolny od dogmatyzmu, który ogranic > za i upośledza myślenie. Brak ideologii nie może być zły lub dobry, jest neutra > lny. Nie niesie ze sobą nic. Odwróciłeś i wyszło pokracznie, bo wszystko jest sprzeczne. Nie jesteś zdolny do sformułowania odpowiedzi. Nie masz żadnego argumentu. Jedyne, co potrafisz, to przeinaczać i obrażać innych. Widać całe ubóstwo religijnego wyrażania myśli. > > Teizm jest ideą dogmatyczną. To jest złe z założenia. > > Teizm jest największym złem ludzkości, > > jakie kiedykolwiek istniało w jej historii. > > Znowu bredzisz, nic konstruktywnego nie wnosząc do dyskusji. Czekam na dowody ? Znowu nie znalazłeś argumentów. Argumenty niepodważone nadal są słuszne. > Oczywiście, że „brak idei” nie jest zły ani dobry Słusznie. > – jest niczym choroba umysłowa. Sprzeczność i erystyka. > Ateizm jest ideologią, najbardziej zbrodniczą ideologią, j > ak dowodzi historia. Wciąż jednak unikasz wskazania dowodów swoich pomówień > 8211; doczekam się ich w końcu ? Pomówienia są tylko Twoje. Pisz tak dalej. Ani jednego argumentu, heniu. Religia nie ma nic prawdziwego do powiedzenia. A do pyskówki mnie nie sprowokujesz. Pyskówka niech pozostanie środkiem wyrazu religii. :) Drugim najważniejszym oprócz kłamstw. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Henio o myślących inaczej niż on 20.06.14, 17:35 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > enrque111 napisał: > > > > > > > Ateizm jest złem, które niszczy umysły, co widać na twoim przykładzie. > > > > > > Mój przykład... :) > > > > Zgadłeś – kompletny banał :) > > Lepszy banał niż religijne oszołomstwo. Nie wiem, czy lepszy, gdyż nigdy nie przytoczyłeś żadnego „religijnego oszołomstwa” :) > > > Nie wiesz, czy jestem ateistą, czy teistą. Moja deklaracja > > > ideologiczna nie musi być prawdziwa i nie można na jej > > > podstawie niczego opisywać. Jedno jest pewne > > > - posługuję się logiką i nie kłamię. To odwrotnie niż Ty. > > > > Nie interesuje mnie w co wierzysz, w „wielkiego mzimu”, czy w ewolucję gatunków” – > cokolwiek by to było jest bajką. > > Jeśli Cię nie obchodzi, to nie komentuj dalej. Toteż tego nie czynię, tylko wytykam twoją głupotę. > > Z logiką nie masz nic wspólnego, a kłamcą jesteś patologicznym. > > Tego nigdy nie udowodniłeś. > Znów oczernianie i obrażanie. Cały henio motywowany religią. Ależ udowadniam twoją kłamliwość nieustannie, czego dowodem jest to, że nie odpowiadasz na moje pytania, nie podajesz przykładów swoich kłamliwych stwierdzeń oraz podwijasz ogon, uciekając od dyskusji ze mną na tematy, w których skompromitowałeś się łgarstwem :) > > > Teizm jest ideologią opartą na pewnej nieudowodnionej tezie. > > > Ateizm to tylko brak tego absurdalnego założenia. > > > Jestem więc wolny od dogmatyzmu, który ogranicza > > > i upośledza myślenie. Brak ideologii nie może być zły > > > lub dobry, jest neutralny. Nie niesie ze sobą nic. > > > > To również „twój przykład”: > > Ateizm jest ideologią opartą na pewnej nie udowodnionej tezie. Teizm to tylko b > > rak tego absurdalnego założenia. Jestem więc wolny od dogmatyzmu, który ogranic > > za i upośledza myślenie. Brak ideologii nie może być zły lub dobry, jest neutra > > lny. Nie niesie ze sobą nic. > > Odwróciłeś i wyszło pokracznie, bo wszystko jest sprzeczne. > Nie jesteś zdolny do sformułowania odpowiedzi. > Nie masz żadnego argumentu. Jedyne, co potrafisz, > to przeinaczać i obrażać innych. > Widać całe ubóstwo religijnego wyrażania myśli. Wyszło tak, jak powinno wyjść. Potknąłeś się właśnie o swoje banalne dyrdymały, którymi próbowałeś zakryć własną nieudolność myślową i brak elementarnej wiedzy. > > > Teizm jest ideą dogmatyczną. To jest złe z założenia. > > > Teizm jest największym złem ludzkości, > > > jakie kiedykolwiek istniało w jej historii. > > > > Znowu bredzisz, nic konstruktywnego nie wnosząc do dyskusji. Czekam na dowody ? > > Znowu nie znalazłeś argumentów. > Argumenty niepodważone nadal są słuszne. :) Najpierw musisz te „argumenty” wyartykułować, czego nie zrobiłeś :) Stwierdzenie typu: [i}”ateizm jest ideą dogmatyczną”[/i] nie jest argumentem, tylko nieuzasadnionym stwierdzeniem. Ucz się logiki, zamiast wypisywać ucieszne dyrdymały. > > Oczywiście, że „brak idei” nie jest zły ani dobry > > Słusznie. Tak. > > – jest niczym choroba umysłowa. > > Sprzeczność i erystyka. Nie wykazujesz tu najmniejszej sprzeczności, pomijając już nawet „erystykę” :) > > Ateizm jest ideologią, najbardziej zbrodniczą ideologią, > > jak dowodzi historia. Wciąż jednak unikasz wskazania dowodów swoich pomówień > doczekam się ich w końcu ? > > Pomówienia są tylko Twoje. Pisz tak dalej. Ani jednego argumentu, heniu. > Religia nie ma nic prawdziwego do powiedzenia. W przeciwieństwie do ciebie, ja zawsze argumentuję swoje stwierdzenia. Tak też było w przypadku zbrodniczych inklinacji ateizmu, gdzie wykazywałem to na przykładach bolszewików i komunistów różnego autoramentu od Castro po dynastię Kimów. Ty zaś dalej pleciesz swoje bezzębne dyrdymały :) > A do pyskówki mnie nie sprowokujesz. > Pyskówka niech pozostanie środkiem wyrazu religii. :) > Drugim najważniejszym oprócz kłamstw. :) Ja nie pyskuję, tylko argumentuję – ty pyskujesz bez argumentów :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Henio o myślących inaczej niż on 20.06.14, 20:30 Zero Twoich argumentów. Zakończone. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Skok cywilizacyjny (nauka czy religia) 06.06.14, 20:01 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > enrque111 napisał: > > > > > Tylko matołki nie są w stanie dostrzec, > > > > > że to chrześcijaństwo spowodowało olbrzymi > > > > > skok cywilizacyjny w Europie. > > > > Mylisz się. Nie ma ŻADNEGO związku skoku > > > > cywilizacyjnego w Europie z religią, która > > > > opiera się w swych założeniach na dogmatyzmie. > > > Nie znasz nie tylko logiki, ale nawet podstaw historii. > > > Zacznij swoją edukację, > > > choćby od podręczników ze szkoły podstawowej. > > > Tylko dzięki chrześcijaństwu cyw > > > ilizacja europejska zdobyła dominującą pozycję w świecie. > > > > Owszem religia przyczyniła się do podbojów i niszczenia innych kultur. > > Czy potrafisz to w jakikolwiek sposób uprawdopodobnić ? To znany fakt. Ale trzymajmy się tematu. Religia nie powoduje żadnego skoku cywilizacyjnego. Skok cywilizacyjny dokonuje się dzięki postawie sceptycznej w opisywaniu świata i niedogmatycznemu wyborowi lepszych opcji ewolucyjnych. > > Ale skok cywilizacyjny zawdzięczamy nauce. > > Nauka zaś to przeciwieństwo religijnego dogmatyzmu. > > Chrześcijaństwo przez kilkanaście wieków rozwijało naukę, Chrześcijaństwo to tylko założenia i nie jest to to samo co - np - katolicyzm. Istnieje wiele religii tego typu ale żadna z nich nie mogłaby dokonać skoku cywilizacyjnego gdyż założenia chrześcijaństwa są wciąż takie same. Cywilizacja rozwija się wyłącznie dzięki potędze ludzkiego umysłu i ludzkiego dążenia do poznawania świata. Tylko nauka powoduje skok cywilizacyjny. > doprowadzając naszą cywilizację do panowania nad światem. Prowadziła do panowania nad światem jako narzędzie do manipulacji ludźmi i osiągania tą drogą nad nimi absolutnej władzy. Ale to nie jest skok cywilizacyjny, to klęska ludzkości. > Gdy do władzy dorwali się ateiści – > inne cywilizacje zaczynają nas prześcigać. To są fakty. Ateiści nie dorwali się do władzy. To ludzie zaczęli rezygnować z religii z wielu powodów, np. takich, że stała się ona dla nich bezużyteczna, że częściej dostrzegali jej fałszywość, że nauczyli się przed nią bronić, że pojawiło się więcej prawdziwych informacji o niej... To są fakty. > > > Może podasz jakieś przykłady, że wiedzę o > > > świecie zdobyliśmy wbrew tej religii ? > > Powtarzam - WSZYSTKO, co jest zdobyczą nauki > > (udowodnionymi tezami) nie jest pochodzenia religijnego, > > bo religia nie opiera się na dowodach. > Czyli nie potrafisz podać żadnych przykładów. Szkoda :( Przykłady są - to prześladowania za głoszenie prawdy niezgodnej z religijnymi dogmatami. Sam sobie ich poszukaj. > > > > Nie istnieje ŻADNA święta księga podyktowana > > > > przez Boga, która zawierałaby nową > > > > wiedzę o świecie. > > > Oczywiście, że nie istnieje, gdyż niemal całą wiedzę > > > o świecie znajdziesz w Biblii. Współczesne odkrycia > > > naukowe tylko to potwierdzają. > > Bzdury, których nie warto komentować. > Dla ciebie nie warto, gdyż tego nie potrafisz. Bzdury, religia nie jest wiedzą o świecie - w innym miejscu sam tak napisałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Skok cywilizacyjny (nauka czy religia) 12.06.14, 18:41 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > > > Nie znasz nie tylko logiki, ale nawet podstaw historii. Zacznij swoją edukację, > > > > choćby od podręczników ze szkoły podstawowej. Tylko dzięki chrześcijaństwu cyw > > > > ilizacja europejska zdobyła dominującą pozycję w świecie. > > > > > > Owszem religia przyczyniła się do podbojów i niszczenia innych kultur. > > > > Czy potrafisz to w jakikolwiek sposób uprawdopodobnić ? > > To znany fakt. Nie znam takiego faktu, poza jednym – islam, który faktycznie ma w swej nauce i ideologii wpisane zniszczenie innych religii i kultur, co zresztą czyni od samego początku do dnia dzisiejszego. Chrześcijaństwo jest religią miłości, przebaczenia i koegzystencji. Ale trzymajmy się tematu. > Religia nie powoduje żadnego skoku cywilizacyjnego. > Skok cywilizacyjny dokonuje się dzięki postawie > sceptycznej w opisywaniu świata i niedogmatycznemu > wyborowi lepszych opcji ewolucyjnych. Znowu wypisujesz swoje fantasmagorie. Nie ma żadnych „opcji ewolucyjnych” (nikt nie podał na to ani jednego dowodu). Skoki cywilizacyjne dokonywane były zawsze przez społeczeństwa religijne, nigdy wbrew religii. Znane z historii „skoki cywilizacyjne” dokonane wbrew religii, przez zadeklarowanych ateistów, były „skokami w przepaść cywilizacyjną”: Bolszewicka Rosja, maoistowskie Chiny, kimowska Korea, polpotowska Kampucza itd. > > > Ale skok cywilizacyjny zawdzięczamy nauce. > > > Nauka zaś to przeciwieństwo religijnego dogmatyzmu. > > > > Chrześcijaństwo przez kilkanaście wieków rozwijało naukę, > > Chrześcijaństwo to tylko założenia i nie jest to > to samo co - np - katolicyzm. Istnieje wiele religii > tego typu ale żadna z nich nie mogłaby dokonać skoku > cywilizacyjnego gdyż założenia chrześcijaństwa są wciąż > takie same. Cywilizacja rozwija się wyłącznie dzięki > potędze ludzkiego umysłu i ludzkiego dążenia do > poznawania świata. Tylko nauka powoduje skok cywilizacyjny. Twoje dywagacje, poza tym że są brednią, to nie trzymają się nawet faktów historycznych. Chrześcijaństwo podźwignęło Europę z upadku, po barbarzyńskich najazdach, rozwinęło wszystkie dziedziny nauki, sztuki i kultury, które stały się dominujące nie tylko w Europie, lecz również na całym świecie. To są fakty. Owszem „Cywilizacja rozwija się dzięki potędze ludzkiego umysłu i ludzkiego dążenia do poznawania świata”, ale nie wyłącznie. Gdyby tak było, to żadna z cywilizacji nie miałaby dominującej pozycji na świecie. Nasza „cywilizacja chrześcijańska” zdominowała świat, właśnie dzięki zasadom wynikającym m.in. z religii: indywidualizm, moralność, dobro, piękno, dociekliwość poznawcza itd. Zabrakło tych cech w społeczeństwach, które wyrosły z innych religii, stąd Europejczycy zdominowali świat. Od faktów nie uciekniesz. > > doprowadzając naszą cywilizację do panowania nad światem. > > Prowadziła do panowania nad światem jako narzędzie > do manipulacji ludźmi i osiągania tą drogą nad nimi > absolutnej władzy. Ale to nie jest skok cywilizacyjny, > to klęska ludzkości. Ta „klęska ludzkości” jest naszym dorobkiem, z którego jestem dumny – ty oczywiście możesz być dumny z bolszewizmu, maoizmu, polpotyzmu, czy castryzmu :) > > Gdy do władzy dorwali się ateiści – > > inne cywilizacje zaczynają nas prześcigać. To są fakty. > > Ateiści nie dorwali się do władzy. To ludzie zaczęli rezygnować z religii z wielu powodów, np. takich, > że stała się ona dla nich bezużyteczna, że częściej dostrzegali jej fałszywość, > że nauczyli się przed nią bronić, że pojawiło się więcej prawdziwych informacji o niej... > To są fakty. Nie. To są mrzonki. Religia wciąż ma się dobrze, a jej osłabienie w niektórych krajach Zachodu świadczy jedynie o tym, że cywilizacja ta zaczęła podupadać i zostanie zdominowana przez wyznawców innych religii. Zresztą tak się już dzieje w Europie, gdzie chrześcijaństwo zastępowane jest przez islam. > > > > Może podasz jakieś przykłady, że wiedzę o > > > > świecie zdobyliśmy wbrew tej religii ? > > > > Powtarzam - WSZYSTKO, co jest zdobyczą nauki > > > (udowodnionymi tezami) nie jest pochodzenia religijnego, > > > bo religia nie opiera się na dowodach. > > > Czyli nie potrafisz podać żadnych przykładów. Szkoda :( > > Przykłady są - to prześladowania za głoszenie prawdy > niezgodnej z religijnymi dogmatami. Sam sobie ich poszukaj. Szukałem i nie znalazłem. Nie ma takich przykładów (jeśli chodzi o chrześcijaństwo). Odbiegasz jednak od tematu – mówiłeś o tym, że ” WSZYSTKO, co jest zdobyczą nauki nie jest pochodzenia religijnego”, a teraz coś bredzisz o „prześladowaniach”. Nie pyszcz bezsensownie, tylko podaj fakty, które świadczą o kłamstwie, które rozpowszechniasz, że wiedzę o świecie zdobyliśmy wbrew tej religii ? > > > > > Nie istnieje ŻADNA święta księga podyktowana > > > > > przez Boga, która zawierałaby nową > > > > > wiedzę o świecie. > > > > > Oczywiście, że nie istnieje, gdyż niemal całą wiedzę > > > > o świecie znajdziesz w Biblii. Współczesne odkrycia > > > > naukowe tylko to potwierdzają. > > > > Bzdury, których nie warto komentować. > > > Dla ciebie nie warto, gdyż tego nie potrafisz. > > Bzdury, religia nie jest wiedzą o świecie - > w innym miejscu sam tak napisałeś. Religia jest więcej, niż „wiedzą o świecie” i właśnie to napisałem :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Skok cywilizacyjny (nauka czy religia) 12.06.14, 19:18 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > > > Nie znasz nie tylko logiki, ale nawet podstaw historii. > Zacznij swoją edukację, > > > > > choćby od podręczników ze szkoły podstawowej. Tylko dzi > ęki chrześcijaństwu cyw > > > > > ilizacja europejska zdobyła dominującą pozycję w świeci > e. > > > > > > > > Owszem religia przyczyniła się do podbojów i niszczenia innyc > h kultur. > > > > > > Czy potrafisz to w jakikolwiek sposób uprawdopodobnić ? > > > > To znany fakt. > > Nie znam takiego faktu, Nie znasz w ogóle faktów. > poza jednym – islam, który faktycznie ma w swej n > auce i ideologii wpisane zniszczenie innych religii i kultur, co zresztą czyni > od samego początku do dnia dzisiejszego. Chrześcijaństwo jest religią miłości, > przebaczenia i koegzystencji. Katolicyzm nie ma nic wspólnego z pierwotnymi założeniami chrześcijaństwa. Jest religią nienawiści, agresji i kłamstw. > Ale trzymajmy się tematu. > > Religia nie powoduje żadnego skoku cywilizacyjnego. > > Skok cywilizacyjny dokonuje się dzięki postawie > > sceptycznej w opisywaniu świata i niedogmatycznemu > > wyborowi lepszych opcji ewolucyjnych. > > Znowu wypisujesz swoje fantasmagorie. Nie ma żadnych „opcji ewolucyjnych& > #8221; (nikt nie podał na to ani jednego dowodu). Nieprawda. Jest dokładnie tak, jak napisałem powyżej. Religia nie powoduje żadnego skoku cywilizacyjnego. Skok cywilizacyjny dokonuje się dzięki postawie sceptycznej w opisywaniu świata i niedogmatycznemu wyborowi lepszych opcji ewolucyjnych. > Skoki cywilizacyjne dokonywan > e były zawsze przez społeczeństwa religijne, nigdy wbrew religii. Cywilizacja rozumiana jako prawdziwa, eksperymentalnie sprawdzona wiedza o świecie powstaje nie dzięki dogmatom religijnym ale dzięki ludzkiemu, koncepcyjnemu myśleniu, odrzucaniu hipotez zbędnych i fałszywych i przyjmowaniu za prawdziwe udowodnionych. > Znane z histo > rii „skoki cywilizacyjne” dokonane wbrew religii, przez zadeklarowa > nych ateistów, były „skokami w przepaść cywilizacyjną”: Bolszewick Bzdury i bełkot. Nawet skopiować nie umiesz w całości. :) > > > > Ale skok cywilizacyjny zawdzięczamy nauce. > > > > Nauka zaś to przeciwieństwo religijnego dogmatyzmu. > > > > > > Chrześcijaństwo przez kilkanaście wieków rozwijało naukę, > > > > Chrześcijaństwo to tylko założenia i nie jest to > > to samo co - np - katolicyzm. Istnieje wiele religii > > tego typu ale żadna z nich nie mogłaby dokonać skoku > > cywilizacyjnego gdyż założenia chrześcijaństwa są wciąż > > takie same. Cywilizacja rozwija się wyłącznie dzięki > > potędze ludzkiego umysłu i ludzkiego dążenia do > > poznawania świata. Tylko nauka powoduje skok cywilizacyjny. > > Twoje dywagacje, poza tym że są brednią, to nie trzymają się nawet faktów histo > rycznych. Chrześcijaństwo podźwignęło Europę z upadku, po barbarzyńskich najazd > ach, rozwinęło wszystkie dziedziny nauki, sztuki i kultury, które stały się dom > inujące nie tylko w Europie, lecz również na całym świecie. To są fakty. Nieprawda - cywilizację rozwijają umysły ludzkie, bez znaczenia jest istnienie religii w tle, a najczęściej religii przeszkadzało wszystko to, co mogłoby umniejszać jej władzę nad ludźmi za pomocą dogmatów. > Owszem > „Cywilizacja rozwija się dzięki potędze ludzkiego umysłu i ludzkiego > dążenia do poznawania świata”, ale nie wyłącznie. Wyłącznie. Jeśli uważasz, że jakiś Bóg dał ludziom wolną wolę, to automatycznie musisz uznać, że wszystko, co ci ludzie tworzą wynika z ich samodzielnego myślenia. W przeciwnym wypadku wykluczasz wolną wolę i ludzi skazanych na sterowanie przez Boga musisz obarczyć winą za wszystko złe, co czynią. > Gdyby tak było, to > żadna z cywilizacji nie miałaby dominującej pozycji na świecie. Nasza „cy > wilizacja chrześcijańska” zdominowała świat, właśnie dzięki zasadom wynik > ającym m.in. z religii: indywidualizm, moralność, dobro, piękno, dociekliwość p > oznawcza itd. Zabrakło tych cech w społeczeństwach, które wyrosły z innych reli > gii, stąd Europejczycy zdominowali świat. Od faktów nie uciekniesz. W różnych okresach historii ludzkości różne religie władały, ale byłą to wyłącznie władza przy pomocy dogmatów a żaden dogmat nie daje postępu cywilizacyjnego. Nie jest on prawdziwy (unika dowodu), nie opisuje świata prawdziwie. Tylko udowodnione hipotezy są postępem. > > > doprowadzając naszą cywilizację do panowania nad światem. > > > > Prowadziła do panowania nad światem jako narzędzie > > do manipulacji ludźmi i osiągania tą drogą nad nimi > > absolutnej władzy. Ale to nie jest skok cywilizacyjny, > > to klęska ludzkości. > > Ta „klęska ludzkości” jest naszym dorobkiem, z którego jestem dumny > – ty oczywiście możesz być dumny z bolszewizmu, maoizmu, polpotyzmu, czy > castryzmu :) Nie uda Ci się nauce i wiedzy o świecie przypisać zbrodni. > > > Gdy do władzy dorwali się ateiści – > > > inne cywilizacje zaczynają nas prześcigać. To są fakty. > > > > Ateiści nie dorwali się do władzy. To ludzie zaczęli rezygnować z religii > z wielu powodów, np. takich, > > że stała się ona dla nich bezużyteczna, że częściej dostrzegali jej fałsz > ywość, > > że nauczyli się przed nią bronić, że pojawiło się więcej prawdziwych info > rmacji o niej... > > To są fakty. > > Nie. To są mrzonki. Religia wciąż ma się dobrze, a jej osłabienie w niektórych > krajach Zachodu świadczy jedynie o tym, że cywilizacja ta zaczęła podupadać i z > ostanie zdominowana przez wyznawców innych religii. Zresztą tak się już dzieje > w Europie, gdzie chrześcijaństwo zastępowane jest przez islam. Cywilizacja wciąż więcej wie, lepiej opisuje świat, pozwala się uniezależniać od jego zagrożeń a także, dzięki poszerzaniu wiedzy o nas samych, pozwala nam być lepszymi dla siebie. Humanizmu, niezależnego od bogów, nie wymyśliła żadna religia ale właśnie nauka. > > > > > Może podasz jakieś przykłady, że wiedzę o > > > > > świecie zdobyliśmy wbrew tej religii ? > > > > > > Powtarzam - WSZYSTKO, co jest zdobyczą nauki > > > > (udowodnionymi tezami) nie jest pochodzenia religijnego, > > > > bo religia nie opiera się na dowodach. > > > > > Czyli nie potrafisz podać żadnych przykładów. Szkoda :( > > > > Przykłady są - to prześladowania za głoszenie prawdy > > niezgodnej z religijnymi dogmatami. Sam sobie ich poszukaj. > > Szukałem i nie znalazłem. Nie ma takich przykładów (jeśli chodzi o chrześcijańs > two). > Odbiegasz jednak od tematu – mówiłeś o tym, że ” WSZYSTKO, co je > st zdobyczą nauki nie jest pochodzenia religijnego”, a teraz coś bred > zisz o „prześladowaniach”. Nie pyszcz bezsensownie, tylko podaj fak > ty, które świadczą o kłamstwie, które rozpowszechniasz, że wiedzę o świecie > zdobyliśmy wbrew tej religii ? Tak. WSZYSTKO, co jest zdobyczą nauki nie jest pochodzenia religijnego, gdyż jest hipotezami, których prawdziwość udowodniliśmy. > > > > > > Nie istnieje ŻADNA święta księga podyk Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Skok cywilizacyjny (nauka czy religia) 14.06.14, 18:37 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > > > Owszem religia przyczyniła się do podbojów i niszczenia innych kultur. > > > > > > > > Czy potrafisz to w jakikolwiek sposób uprawdopodobnić ? > > > > > > To znany fakt. > > > > Nie znam takiego faktu, > > Nie znasz w ogóle faktów. Zatem przedstaw tu jakiś, abym mógł się do niego odnieść, inaczej uznam, że znowu konfabulujesz, łżesz i pomawiasz. > > poza jednym – islam, który faktycznie ma w swej n > > auce i ideologii wpisane zniszczenie innych religii i kultur, co zresztą czyni > > od samego początku do dnia dzisiejszego. Chrześcijaństwo jest religią miłości, > > przebaczenia i koegzystencji. > > Katolicyzm nie ma nic wspólnego z pierwotnymi założeniami chrześcijaństwa. Jest > religią nienawiści, agresji i kłamstw. Czekam na fakty, a nie wymysły i gołosłowne, chore opinie ? > > Ale trzymajmy się tematu. > > > Religia nie powoduje żadnego skoku cywilizacyjnego. > > > Skok cywilizacyjny dokonuje się dzięki postawie > > > sceptycznej w opisywaniu świata i niedogmatycznemu > > > wyborowi lepszych opcji ewolucyjnych. > > > > Znowu wypisujesz swoje fantasmagorie. Nie ma żadnych „opcji ewolucyjnych > > (nikt nie podał na to ani jednego dowodu). > > Nieprawda. Jest dokładnie tak, jak napisałem powyżej. Nie powołałeś się na żaden dowód, więc uważam to za kolejne twoje kłamstwo. > Religia nie powoduje żadnego skoku cywilizacyjnego. > Skok cywilizacyjny dokonuje się dzięki postawie > sceptycznej w opisywaniu świata i niedogmatycznemu > wyborowi lepszych opcji ewolucyjnych. Twoje wymysły mnie nie interesują. Liczą się fakty, a te są dla ciebie miażdżące – nie ma żadnych „opcji ewolucyjnych” (brak jakichkolwiek dowodów), dzięki religiom kultura i cywilizacja może się wznieść (chrześcijaństwo) lub upaść (islam). > > Skoki cywilizacyjne dokonywan > > e były zawsze przez społeczeństwa religijne, nigdy wbrew religii. > > Cywilizacja rozumiana jako prawdziwa, eksperymentalnie sprawdzona wiedza o świe > cie powstaje nie dzięki dogmatom religijnym ale dzięki ludzkiemu, koncepcyjnemu > myśleniu, odrzucaniu hipotez zbędnych i fałszywych i przyjmowaniu za prawdziwe > udowodnionych. Nie dziwię się twemu pomieszaniu we łbie, skoro nie rozumiesz, czym są dogmaty. Odpowiedz zatem na proste pytanie – jakie znasz np. dogmaty katolickie ? > > Znane z historii „skoki cywilizacyjne” dokonane wbrew religii, przez zadeklarowa > > nych ateistów, były „skokami w przepaść cywilizacyjną”: Bolszewicki > > Bzdury i bełkot. Nawet skopiować nie umiesz w całości. :) Sam więc widzisz, że bolszewicy (ateiści) doprowadzili do takiego „skoku”, że opanowane przez nich kraje jeszcze nie są w stanie „wyskoczyć” z tej jamy :) > > Twoje dywagacje, poza tym że są brednią, to nie trzymają się nawet faktówhisto > > rycznych. Chrześcijaństwo podźwignęło Europę z upadku, po barbarzyńskich najazd > > ach, rozwinęło wszystkie dziedziny nauki, sztuki i kultury, które stały się dom > > inujące nie tylko w Europie, lecz również na całym świecie. To są fakty. > > Nieprawda - cywilizację rozwijają umysły ludzkie, bez znaczenia jest istnienie > religii w tle, a najczęściej religii przeszkadzało wszystko to, co mogłoby umni > ejszać jej władzę nad ludźmi za pomocą dogmatów. Religia (lub jej brak) jest podstawą w rozwoju (upadku) kultury, nauki, cywilizacji. Dowodzą tego fakty historyczne, o których wspominałem wcześniej. Twoje dziecinne dywagacje niczego tu nie zmienią. Dogmaty stanowią jedynie o kwestiach stricte religijnych, a nie kulturowych, czy cywilizacyjnych – poucz się trochę, zamiast wypisywać brednie :) > > Owszem „Cywilizacja rozwija się dzięki potędze ludzkiego umysłu i ludzkiego > > dążenia do poznawania świata”, ale nie wyłącznie. > > Wyłącznie. [b]Jeśli uważasz, że jakiś Bóg dał ludziom wolną wolę, to automatycz > nie musisz uznać, że wszystko, co ci ludzie tworzą wynika z ich samodzielnego m > yślenia. W przeciwnym wypadku wykluczasz wolną wolę i ludzi skazanych na sterow > anie przez Boga musisz obarczyć winą za wszystko złe, co czynią.[/] Mylisz podstawowe kwestie (jest to wynikiem albo słabego rozumu, albo braku elementarnej wiedzy) – wolna wola może być jednym z czynników kulturotwórczych, ale nie jedynym. Religie napędzały rozwój ludzkości – przyspieszając go lub hamując (np. zakazy przedstawiania postaci w sztuce w znacznym stopniu ograniczyły rozwój kultury w islamie). > > Gdyby tak było, to żadna z cywilizacji nie miałaby dominującej pozycji na świecie. Nasza cy > > wilizacja chrześcijańska” zdominowała świat, właśnie dzięki zasadom wynik > > ającym m.in. z religii: indywidualizm, moralność, dobro, piękno, dociekliwość p > > oznawcza itd. Zabrakło tych cech w społeczeństwach, które wyrosły z innych reli > > gii, stąd Europejczycy zdominowali świat. Od faktów nie uciekniesz. > > W różnych okresach historii ludzkości różne religie władały, ale byłą to wyłącz > nie władza przy pomocy dogmatów a żaden dogmat nie daje postępu cywilizacyjnego > . Nie jest on prawdziwy (unika dowodu), nie opisuje świata prawdziwie. Tylko ud > owodnione hipotezy są postępem. Beczysz coś o „władzy przy pomocy dogmatów”, co jest kompletną bzdurą, ponieważ nie potrafisz nawet wykazać w jaki sposób dany „dogmat” hamuje postęp cywilizacyjny. Chętnie zapoznam się z twym tokiem rozumowania, gdyż jest on osobliwy i kuriozalny zarazem. Wykaż więc w jaki sposób dogmaty cokolwiek wyhamowały ? > > Ta „klęska ludzkości” jest naszym dorobkiem, z którego jestem dumny > > – ty oczywiście możesz być dumny z bolszewizmu, maoizmu, polpotyzmu, czy > > castryzmu :) > > Nie uda Ci się nauce i wiedzy o świecie przypisać zbrodni. Skoro dla ciebie bolszewizm, maoizm, polpotyzm i inne ateistyczne ideologie to „nauka”, to już się nie dziwię , że masz takie szambo we łbie :) > > Nie. To są mrzonki. Religia wciąż ma się dobrze, a jej osłabienie w niektórych > > krajach Zachodu świadczy jedynie o tym, że cywilizacja ta zaczęła podupadać i z > > ostanie zdominowana przez wyznawców innych religii. Zresztą tak się już dzieje > > w Europie, gdzie chrześcijaństwo zastępowane jest przez islam. > > Cywilizacja wciąż więcej wie, lepiej opisuje świat, pozwala się uniezależniać o > d jego zagrożeń a także, dzięki poszerzaniu wiedzy o nas samych, pozwala nam by > ć lepszymi dla siebie. Humanizmu, niezależnego od bogów, nie wymyśliła żadna re > ligia ale właśnie nauka. Wszystkie cywilizacje (poza zbrodniczymi, które wywodzą się z ateizmu) są dziełem ludzi wierzących, zaś najwspanialsza cywilizacja w dziejach, która zapanowała nad światem jest dzieckiem chrześcijaństwa. > > > Przykłady są - to prześladowania za głoszenie prawdy > > > niezgodnej z religijnymi dogmatami. Sam sobie ich poszukaj. > > > > Szukałem i nie znalazłem. Nie ma takich przykładów (jeśli chodzi o chrześcijaństwo). > > Odbiegasz jednak od tematu – mówiłeś o tym, że ” WSZYSTKO, co je > > st zdobyczą nauki nie jest pochodzenia religijnego”, a teraz coś bred > > zisz o „prześladowaniach”. Nie pyszcz bezsensownie, Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Skok cywilizacyjny (nauka czy religia) 15.06.14, 16:37 Z bełkotem i prowokacyjnymi inwektywami nie dyskutuję. enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > Religia nie powoduje żadnego skoku cywilizacyjnego. > > > > Skok cywilizacyjny dokonuje się dzięki postawie > > > > sceptycznej w opisywaniu świata i niedogmatycznemu > > > > wyborowi lepszych opcji ewolucyjnych. > > Skok cywilizacyjny dokonuje się dzięki postawie > > sceptycznej w opisywaniu świata i niedogmatycznemu > > wyborowi lepszych opcji ewolucyjnych. > Twoje wymysły mnie nie interesują. A mnie Twoje. > nie ma żadnych „opcji ewolucyjnych” (brak jakichkolwiek d > owodów), dzięki religiom kultura i cywilizacja może się wznieść (chrześcijaństw > o) lub upaść (islam). Religia to dogmaty nieopisujące świata. Skok cywilizacyjny to prawdziwa wiedza o świecie i umiejętność jej wykorzystania dla dobra wszystkich ludzi. Religia nie ma z tym nic wspólnego. > > > Skoki cywilizacyjne dokonywan > > > e były zawsze przez społeczeństwa religijne, nigdy wbrew religii. > > > > Cywilizacja rozumiana jako prawdziwa, > > eksperymentalnie sprawdzona wiedza o świecie > > powstaje nie dzięki dogmatom religijnym > > ale dzięki ludzkiemu, koncepcyjnemu myśleniu, > > odrzucaniu hipotez zbędnych i fałszywych > > i przyjmowaniu za prawdziwe udowodnionych. > > Nie dziwię się twemu pomieszaniu we łbie, skoro nie rozumiesz, czym są dogmaty. > Odpowiedz zatem na proste pytanie – jakie znasz np. dogmaty katolickie ? Wszystko, co jest treścią religii jest dogmatem. Taka jest definicja. Prawdziwość żadnego dogmatu nie jest dowodzona, wobec czego nie wolno ich z punktu widzenia logiki nazywać prawdziwymi. Z tego samego, logicznego powodu nie wolno mówić, że to jest prawda. A jeśli cokolwiek udaje się potwierdzić dowodem, to przestaje być definicyjnym dogmatem i staje się częścią opisu świata. Takie są definicje. Religia nie opisuje świata i nie jest prawdą. > Sam więc widzisz, że bolszewicy (ateiści) Bolszewicy nie są synonimem ateistów. Tak samo jak nie wszyscy religianci to zbrodniarze. Ale wielu nimi było i jest nadal. > > > Chrześcijaństwo podźwignęło Europę z upadku, po barbarzyń > skich najazd > > > ach, rozwinęło wszystkie dziedziny nauki, sztuki i kultury, które s > tały się dom > > > inujące nie tylko w Europie, lecz również na całym świecie. To są f > akty. > > > > Nieprawda - cywilizację rozwijają umysły ludzkie, > > bez znaczenia jest istnienie religii w tle, a najczęściej > > religii przeszkadzało wszystko to, co mogłoby > > umniejszać jej władzę nad ludźmi za pomocą dogmatów. > > Religia (lub jej brak) jest podstawą w rozwoju (upadku) > kultury, nauki, cywilizacji. Religia to dogmaty a dogmaty nie są prawdą więc z samej definicji nie mogłyby niczego pozytywnego dla świata zrobić. > > > „Cywilizacja rozwija się dzięki potędze > > > ludzkiego umysłu i ludzkiego > > > dążenia do poznawania świata”, ale nie wyłącznie. > > > > Wyłącznie. > > Jeśli uważasz, że jakiś Bóg dał ludziom wolną > > wolę, to automatycznie musisz uznać, że wszystko, > > co ci ludzie tworzą wynika z ich samodzielnego > > myślenia. W przeciwnym wypadku wykluczasz > > wolną wolę i ludzi skazanych na sterowanie przez > > Boga musisz obarczyć winą za wszystko złe, co czynią. > > Mylisz podstawowe kwestie (jest to wynikiem albo słabego rozumu, albo braku ele > mentarnej wiedzy) – wolna wola może być jednym z czynników kulturotwórczy > ch, ale nie jedynym. Świat poznajemy wyłącznie dzięki szukaniu i weryfikowaniu hipotez a nie dzięki religijnym dogmatom. > Religie napędzały rozwój ludzkości – przyspieszając > go lub hamując (np. zakazy przedstawiania postaci w sztuce w znacznym stopniu o > graniczyły rozwój kultury w islamie). Religie dogmatyzmem niczego pozytywnie nie napędzały. > > > Nasza cywilizacja chrześcijańska” zdominowała > > > świat, właśnie dzięki zasadom wynikającym m.in. > > > z religii: indywidualizm, moralność, dobro, piękno, > > > dociekliwość poznawcza itd. To są cechy ogólnoludzkie i humanistyczne a nie religijne. Religijne jest tylko zło dogmatyzmu. > > > Od faktów nie uciekniesz. Od faktów nie uciekniesz. > Beczysz coś o „władzy przy pomocy dogmatów”, co jest kompletną bzdu > rą, ponieważ nie potrafisz nawet wykazać w jaki sposób dany „dogmat” > ; hamuje postęp cywilizacyjny. Każdy dogmat hamuje rozwój cywilizacyjny bo nie pozwala szukać prawdy. > > Nie uda Ci się nauce i wiedzy o świecie przypisać zbrodni. > > Skoro dla ciebie bolszewizm, maoizm, polpotyzm i inne ateistyczne ideologie to > „nauka”, to już się nie dziwię , że masz takie szambo we łbie :) To Twoja teza. Naukowy jest sceptycyzm. A totalitaryzmy są też oparte na dogmatach i przemocy ich wpajania ludziom. > Wszystkie cywilizacje (poza zbrodniczymi, > które wywodza sie z ateizmu) sa dzielem ludzi wierzacych, Wszystkie cywilizacje są tworem ludzi myślących i szukających prawdy o świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Skok cywilizacyjny (nauka czy religia) 17.06.14, 18:48 grgkh napisał: > Z bełkotem i prowokacyjnymi inwektywami nie dyskutuję. Ty z niczym nie dyskutujesz, ponieważ nie potrafisz tego robić. Dyskusja w twoim wydaniu, to jest monolog wymysłów chorej wyobraźni. > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > Skok cywilizacyjny dokonuje się dzięki postawie > > > sceptycznej w opisywaniu świata i niedogmatycznemu > > > wyborowi lepszych opcji ewolucyjnych. > > > Twoje wymysły mnie nie interesują. > > A mnie Twoje. Ja niczego nie wymyślam, chcę jedynie abyś rozwinął i sprecyzował swoje zarzuty oraz wyartykułował w sposób przejrzysty ogólniki, którymi się posługujesz np. taki wydzimon: ” niedogmatyczny wybór lepszych opcji ewolucyjnych”. > > nie ma żadnych „opcji ewolucyjnych” (brak jakichkolwiek dowodów), > > dzięki religiom kultura i cywilizacja może się wznieść (chrześcijaństwo) lub upaść (islam). > > Religia to dogmaty nieopisujące świata. Skok cywilizacyjny to prawdziwa wiedza > o świecie i umiejętność jej wykorzystania dla dobra wszystkich ludzi. Religia n > ie ma z tym nic wspólnego. Wymień choćby kilka owych ”dogmatów nieopisujących świata”, to się do tego odniosę, gdyż na razie, jak widać wszystko ci się miesza :) > > > > Skoki cywilizacyjne dokonywan > > > > e były zawsze przez społeczeństwa religijne, nigdy wbrew religii. > > > > > > Cywilizacja rozumiana jako prawdziwa, > > > eksperymentalnie sprawdzona wiedza o świecie > > > powstaje nie dzięki dogmatom religijnym > > > ale dzięki ludzkiemu, koncepcyjnemu myśleniu, > > > odrzucaniu hipotez zbędnych i fałszywych > > > i przyjmowaniu za prawdziwe udowodnionych. > > > > Nie dziwię się twemu pomieszaniu we łbie, skoro nie rozumiesz, czym są dogmaty. > > Odpowiedz zatem na proste pytanie – jakie znasz np. dogmaty katolickie ? > > Wszystko, co jest treścią religii jest dogmatem. Taka jest definicja. Cóż to za „definicja” i przez kogo sformułowana ? > Prawdziwość żadnego dogmatu nie jest dowodzona, wobec czego nie wolno ich z punktu > widzenia logiki nazywać prawdziwymi. Z tego samego, logicznego powodu nie > wolno mówić, że to jest prawda. A jeśli cokolwiek udaje się potwierdzić dowodem, to > przestaje być definicyjnym dogmatem i staje się częścią opisu świata. Wymień zatem kilka dogmatów, które nie są prawdziwym opisem świata ? > Takie są definicje. Religia nie opisuje świata i nie jest prawdą. Wskaż opis świata postulowany przez religię (chrześcijaństwo), który jest niezgodny z prawdą ? > > Sam więc widzisz, że bolszewicy (ateiści) > > Bolszewicy nie są synonimem ateistów. Tak samo jak nie wszyscy religianci to zb > rodniarze. Ale wielu nimi było i jest nadal. To, że nie wszyscy ateiści są bolszewikami, to jest jasne, ale faktem jest również to, że wszyscy bolszewicy są ateistami. Co zaś do zbrodniarzy, to zdecydowana ich większość nie kieruje się zasadami religijnymi, lecz ateistycznymi. > > Religia (lub jej brak) jest podstawą w rozwoju (upadku) kultury, nauki, cywilizacji. > > Religia to dogmaty a dogmaty nie są prawdą więc z samej definicji nie mogłyby n > iczego pozytywnego dla świata zrobić. Faktem jest np. to, że właśnie „religia”, czyli Kościół uratował dorobek cywilizacyjny po upadku Rzymu, odbudowywał kulturę, naukę i stworzył pierwsze uniwersytety. Trudno jest polemizować z faktami, ale jak widzę ateiści idą w zaparte i faktów nie uznają, jeśli są one sprzeczne z ich chorą wizją świata. > > Mylisz podstawowe kwestie (jest to wynikiem albo słabego rozumu, albo braku > > elementarnej wiedzy) – wolna wola może być jednym z czynników kulturotwórczych > > ale nie jedynym. > > Świat poznajemy wyłącznie dzięki szukaniu i weryfikowaniu hipotez a nie dzięki > religijnym dogmatom. Wskaż jakikolwiek dogmat religijny, który rości sobie prawo do poznawania świata ? > > Religie napędzały rozwój ludzkości – przyspieszając > > go lub hamując (np. zakazy przedstawiania postaci w sztuce w znacznym stopniu o > > graniczyły rozwój kultury w islamie). > > Religie dogmatyzmem niczego pozytywnie nie napędzały. Oczywiście, że nie napędzały dogmatyzmem, lecz stwarzaniem odpowiednich warunków prawnych, ideologicznych i technicznych umożliwiających szybszy rozwój ludzkości. > > > > Nasza cywilizacja chrześcijańska” zdominowała > > > > świat, właśnie dzięki zasadom wynikającym m.in. > > > > z religii: indywidualizm, moralność, dobro, piękno, > > > > dociekliwość poznawcza itd. > > To są cechy ogólnoludzkie i humanistyczne a nie religijne. > Religijne jest tylko zło dogmatyzmu. Na czym to „zło dogmatyzmu” polega ? W czym ów „dogmatyzm” zaszkodził rozwojowi ludzkości ? > > > > Od faktów nie uciekniesz. > > Od faktów nie uciekniesz. Właśnie :) > > Beczysz coś o „władzy przy pomocy dogmatów”, co jest kompletną bzdu > > rą, ponieważ nie potrafisz nawet wykazać w jaki sposób dany „dogmat” > > ; hamuje postęp cywilizacyjny. > > Każdy dogmat hamuje rozwój cywilizacyjny bo nie pozwala szukać prawdy. Podaj konkretny przykład. > > > Nie uda Ci się nauce i wiedzy o świecie przypisać zbrodni. > > > > Skoro dla ciebie bolszewizm, maoizm, polpotyzm i inne ateistyczne ideologie to > > „nauka”, to już się nie dziwię , że masz takie szambo we łbie :) > > To Twoja teza. Naukowy jest sceptycyzm. A totalitaryzmy są też oparte na dogmat > ach i przemocy ich wpajania ludziom. Zatem sam widzisz, że ateizm jest zbrodniczy. > > Wszystkie cywilizacje (poza zbrodniczymi, > > które wywodza sie z ateizmu) sa dzielem ludzi wierzacych, > > Wszystkie cywilizacje są tworem ludzi myślących i szukających prawdy o świecie. Właśnie tacy są ludzie wierzący, którzy od tysięcy lat windują cywilizację do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Skok cywilizacyjny zależy tylko od wiedzy 17.06.14, 20:17 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > > Skok cywilizacyjny dokonuje się dzięki postawie > > > > sceptycznej w opisywaniu świata i niedogmatycznemu > > > > wyborowi lepszych opcji ewolucyjnych. > > > > > Twoje wymysły mnie nie interesują. > > > > A mnie Twoje. > > Ja niczego nie wymyślam, chcę jedynie abyś rozwinął i sprecyzował swoje zarzuty > oraz wyartykułował w sposób przejrzysty ogólniki, którymi się posługujesz np. > taki wydzimon: ” niedogmatyczny > wybór lepszych opcji ewolucyjnych”. Dogmat to np. religia. Religia nie rozwija cywilizacji. Rozwój cywilizacji to myślenie koncepcyjne i sceptyczne, pozwalające odnajdować prawdę o świecie czyli NIEDOGMATYCZNE. Taka właśnie jest nauka, niedogmatyczna i to tylko ona przyczynia się do "skoku cywilizacyjnego". Skok cywilizacyjny to wiedza o świecie a nie dogmaty religijne. Koniec dowodu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Skok cywilizacyjny zależy tylko od wiedzy 18.06.14, 16:30 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > > Skok cywilizacyjny dokonuje się dzięki postawie > > > > > sceptycznej w opisywaniu świata i niedogmatycznemu > > > > > wyborowi lepszych opcji ewolucyjnych. > > > > > > > Twoje wymysły mnie nie interesują. > > > > > > A mnie Twoje. > > > > Ja niczego nie wymyślam, chcę jedynie abyś rozwinął i sprecyzował swoje zarzuty > > oraz wyartykułował w sposób przejrzysty ogólniki, którymi się posługujesz np. > > taki wydzimon: ” niedogmatyczny wybór lepszych opcji ewolucyjnych”. > > Dogmat to np. religia. Religia nie rozwija cywilizacji. To nie jest odpowiedź na postawione pytanie, lecz ucieczka w bełkot :) Czekam, aż uzasadnisz swój kuriozalny wywód. > Rozwój cywilizacji to myślenie koncepcyjne i sceptyczne, pozwalające odnajdować > prawdę o świecie czyli NIEDOGMATYCZNE. Taka właśnie jest nauka, niedogmatyczna > i to tylko ona przyczynia się do "skoku cywilizacyjnego". Skok cywilizacyjny t > o wiedza o świecie a nie dogmaty religijne. > > Koniec dowodu. :) To znowu nie jest dowód, tylko chora wyobraźnia o „cywilizacji”. Musisz najpierw wskazać „dogmaty”, o których bez zrozumienia mówisz, a później dać przykłady, że one szkodzą rozwojowi cywilizacji. Potrafisz to uczynić ? Nauka wspomaga m.in. religię – jest narzędziem służącym wszystkim, a nie bytem antagonistycznym do czegokolwiek :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Skok cywilizacyjny zależy tylko od wiedzy 18.06.14, 18:28 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > > > > > Skok cywilizacyjny dokonuje się dzięki postawie > > > > > > sceptycznej w opisywaniu świata i niedogmatycznemu > > > > > > wyborowi lepszych opcji ewolucyjnych. > > Dogmat to np. religia. Religia nie rozwija cywilizacji. > To nie jest odpowiedź na postawione pytanie, lecz ucieczka w bełkot :) > Czekam, aż uzasadnisz swój kuriozalny wywód. To jest właściwa odpowiedź. To Ty musiałbyś wykazać, w jaki sposób religijne dogmaty rozwijają wiedzę o świecie i sprzyjają postępowi. Brak takiego dowodu nie uczyni Twojej hipotezy prawdziwą. A szkodliwość wpływu dogmatów na rozwój wiedzy o świecie jest oczywisty. > > Rozwój cywilizacji to myślenie koncepcyjne > > i sceptyczne, pozwalające odnajdować prawdę > > o świecie czyli NIEDOGMATYCZNE. Taka właśnie > > jest nauka, niedogmatyczna i to tylko ona > > przyczynia się do "skoku cywilizacyjnego". > > Skok cywilizacyjny to wiedza o świecie a nie > > dogmaty religijne. > > > > Koniec dowodu. :) > > To znowu nie jest dowód, To jest dowód. > tylko chora wyobraźnia o „cywilizacji”. Mu > sisz najpierw wskazać „dogmaty”, o których bez zrozumienia mówisz, > a później dać przykłady, że one szkodzą rozwojowi cywilizacji. Potrafisz to ucz > ynić ? Religia to TYLKO dogmaty. KAŻDY dogmat oddziałuje tak samo - jest fałszywy (nieprawdziwy), nie oferuje żadnej wiedzy i utrudnia jej zdobywanie. > Nauka wspomaga m.in. religię – jest narzędziem służącym wszystkim, a nie > bytem antagonistycznym do czegokolwiek :) JAK wspomaga? :) Nie przedstawiłeś argumentów. Twoja hipoteza upadła. To już koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Skok cywilizacyjny zależy tylko od wiedzy 20.06.14, 17:48 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > > > > > Skok cywilizacyjny dokonuje się dzięki postawie > > > > > > > sceptycznej w opisywaniu świata i niedogmatycznemu > > > > > > > wyborowi lepszych opcji ewolucyjnych. > > > > Dogmat to np. religia. Religia nie rozwija cywilizacji. > > > To nie jest odpowiedź na postawione pytanie, lecz ucieczka w bełkot :) > > Czekam, aż uzasadnisz swój kuriozalny wywód. > > To jest właściwa odpowiedź. To jest bełkot. Mogę go odwrócić i będzie to samo: „Dogmat to np. ateizm. Ateizm nie rozwija cywilizacji.” Bez uzasadnienia nie można mówić o „właściwej odpowiedzi”. > To Ty musiałbyś wykazać, w jaki sposób religijne dogmaty rozwijają wiedzę o świ > ecie i sprzyjają postępowi. Brak takiego dowodu nie uczyni Twojej hipotezy prawdziwą. Dopóki nie wskazałeś konkretnych dogmatów, to niczego nie muszę wykazywać. Mniemam, że sam nie wiesz o czym piszesz :) > A szkodliwość wpływu dogmatów na rozwój wiedzy o świecie jest oczywisty. I dlatego nie potrafisz tej oczywistości wykazać ? > > > Rozwój cywilizacji to myślenie koncepcyjne > > > i sceptyczne, pozwalające odnajdować prawdę > > > o świecie czyli NIEDOGMATYCZNE. Taka właśnie > > > jest nauka, niedogmatyczna i to tylko ona > > > przyczynia się do "skoku cywilizacyjnego". > > > Skok cywilizacyjny to wiedza o świecie a nie > > > dogmaty religijne. > > > > > > Koniec dowodu. :) > > > > To znowu nie jest dowód, > > To jest dowód. Możesz przekomarzać się jak dziecko i się ośmieszać, ale jeszcze z tego przekomarzania żaden dowód nie powstał (poza dowodem na twoje nieuctwo) :) > > tylko chora wyobraźnia o „cywilizacji”. Mu > > sisz najpierw wskazać „dogmaty”, o których bez zrozumienia mówisz, > > a później dać przykłady, że one szkodzą rozwojowi cywilizacji. Potrafisz to uczynić ? > > Religia to TYLKO dogmaty. KAŻDY dogmat oddziałuje tak samo - jest fałszywy (nie > prawdziwy), nie oferuje żadnej wiedzy i utrudnia jej zdobywanie. Dalej cierpliwie czekam, aż wskażesz jakieś dogmaty :) > > Nauka wspomaga m.in. religię – jest narzędziem służącym wszystkim, a nie > > bytem antagonistycznym do czegokolwiek :) > > JAK wspomaga? :) W bardzo prosty sposób – dowodzi słuszności Biblii i zawartych w niej opisów. > Nie przedstawiłeś argumentów. Twoja hipoteza upadła. > To już koniec. Raczej twój koniec :) Zbłaźniłeś się również, podwijając tchórzliwie ogon w dyskusjach w innych tematach. Dla ciekawych sromotnych porażek grigorikha podaję linki: Czy Franciszek jest katolickim papieżem ? Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Skok cywilizacyjny zależy tylko od wiedzy 20.06.14, 20:31 Zero Twoich argumentów. Zakończone. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Dogmat nie jest prawdą 17.06.14, 20:32 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > > Skoki cywilizacyjne dokonywan > > > > > e były zawsze przez społeczeństwa religijne, nigdy wbre > w religii. > > > > > > > > Cywilizacja rozumiana jako prawdziwa, > > > > eksperymentalnie sprawdzona wiedza o świecie > > > > powstaje nie dzięki dogmatom religijnym > > > > ale dzięki ludzkiemu, koncepcyjnemu myśleniu, > > > > odrzucaniu hipotez zbędnych i fałszywych > > > > i przyjmowaniu za prawdziwe udowodnionych. > > > > > > Nie dziwię się twemu pomieszaniu we łbie, skoro nie rozumiesz, czym > są dogmaty. > > > Odpowiedz zatem na proste pytanie – jakie znasz np. dogmaty k > atolickie ? > > > > Wszystko, co jest treścią religii jest dogmatem. Taka jest definicja. > > Cóż to za „definicja” i przez kogo sformułowana ? Cywilizacja ludzka rozwija się wbrew dogmatom (prawdom absolutnym, nieudowodnionym, które nie są prawdą w sensie logiki) ale dzięki prawdzie logicznej, uzyskiwanej przez naukę dzięki dowodom. Dogmat nie jest prawdą. Prawda to ZGODNOŚĆ z pozostałymi zdaniami opisującymi system. Dogmat nie weryfikuje tej zgodności. > > Prawdziwość żadnego dogmatu nie jest dowodzona, > > wobec czego nie wolno ich z punktu widzenia logiki > > nazywać prawdziwymi. Z tego samego, logicznego > > powodu nie wolno mówić, że to jest prawda. > > A jeśli cokolwiek udaje się potwierdzić dowodem, to > > przestaje być definicyjnym dogmatem i staje się częścią opisu świata. > > Wymień zatem kilka dogmatów, które nie są prawdziwym opisem świata ? Nie kilka ale cała zawartość nauki, która została zweryfikowana dowodami. Naukowy opis świata jest prawdziwy bo powstał dzięki stosowaniu jedynej poprawnej metodyki. > > Takie są definicje. > > Religia nie opisuje świata i nie jest prawdą. > > Wskaż opis świata postulowany przez religię (chrześcijaństwo), który jest niezg > odny z prawdą ? Wszystko jest niewłaściwe, bo ŻADNA teza religijna nie została potwierdzona dowodem. Gdyby którąś z nich potwierdzono w ten sposób to automatycznie, ze względu na metodykę, musiałaby być ona przeniesiona do działu nauki i przestałaby być religijna. Z definicji nie może istnieć "prawda religijna". Prawda jest pojęciem, które definiuje logika i żadna inna wersja definicji prawdy nie może być RÓWNOLEGLE brana pod uwagę, bo takiego postępowania zakazuje logika. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Dogmat nie jest prawdą 18.06.14, 16:40 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > Wszystko, co jest treścią religii jest dogmatem. Taka jest definicja. > > > > Cóż to za „definicja” i przez kogo sformułowana ? > > Cywilizacja ludzka rozwija się wbrew dogmatom (prawdom absolutnym, nieudowodnio > nym, które nie są prawdą w sensie logiki) ale dzięki prawdzie logicznej, uzyski > wanej przez naukę dzięki dowodom. Znowu uciekasz od odpowiedzi na proste pytanie. Nie podałeś źródła definicji, na którą się powołałeś :) > Dogmat nie jest prawdą. Prawda to ZGODNOŚĆ z pozostałymi zdaniami opisującymi s > ystem. Dogmat nie weryfikuje tej zgodności. Czekam, aż wymienisz choćby kilka takich „dogmatów” – doczekam się, czy nie ? > > > Prawdziwość żadnego dogmatu nie jest dowodzona, > > > wobec czego nie wolno ich z punktu widzenia logiki > > > nazywać prawdziwymi. Z tego samego, logicznego > > > powodu nie wolno mówić, że to jest prawda. > > > A jeśli cokolwiek udaje się potwierdzić dowodem, to > > > przestaje być definicyjnym dogmatem i staje się częścią opisu świata. > > > > Wymień zatem kilka dogmatów, które nie są prawdziwym opisem świata ? > > Nie kilka ale cała zawartość nauki, która została zweryfikowana dowodami. Nauko > wy opis świata jest prawdziwy bo powstał dzięki stosowaniu jedynej poprawnej me > todyki. :) Ahaaaa ….. zatem ”cała zawartość nauki, która została zweryfikowana dowodami jest twoim zdaniem dogmatem ??? Opowiedz coś o tym – robi się coraz bardziej ciekawie, zaczynasz zjadać swój własny ogon :) > > > Takie są definicje. Religia nie opisuje świata i nie jest prawdą. > > > > Wskaż opis świata postulowany przez religię (chrześcijaństwo), który jest niezg > > odny z prawdą ? > > Wszystko jest niewłaściwe, bo ŻADNA teza religijna nie została potwierdzona dowodem. Wszystko, czyli nic. Nie potrafisz nawet wskazać jednego przykładu ? > Gdyby którąś z nich potwierdzono w ten sposób to automatycznie, ze względu na m > etodykę, musiałaby być ona przeniesiona do działu nauki i przestałaby być religijna. Jak można „przenieść do działu nauki” np. przekroczenie Rubikonu przez Cezara, zgilotynowanie Ludwika XVI, czy zmartwychwstanie Chrystusa ? > Z definicji nie może istnieć "prawda religijna". > Prawda jest pojęciem, które definiuje logika i żadna inna wersja definicji prawdy > nie może być RÓWNOLEGLE brana pod uwagę, bo takiego postępowania zakazuje logika. Nie bełkocz, bo twoich „mądrości” nikt nie chce czytać - podawaj fakty i dowody, a nie spekulacje z obolałej głowy, która logiki akurat nie pojmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Dogmat nie jest prawdą 18.06.14, 18:44 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > > > Wszystko, co jest treścią religii jest dogmatem. > > > > Taka jest definicja. > > > > > > Cóż to za „definicja” i przez kogo sformułowana ? > > > > Cywilizacja ludzka rozwija się wbrew dogmatom > > (prawdom absolutnym, nieudowodnionym, które > > nie są prawdą w sensie logiki) ale dzięki prawdzie > > logicznej, uzyskiwanej przez naukę dzięki dowodom. > > Znowu uciekasz od odpowiedzi na proste pytanie. Nie podałeś źródła definicji, n > a którą się powołałeś :) Mam ją od Ciebie. :) Obaj uważamy, że treścią religii są dogmaty a nie dowolnie weryfikowane dowodami hipotezy. > > Dogmat nie jest prawdą. Prawda to ZGODNOŚĆ > > z pozostałymi zdaniami opisującymi system. > > Dogmat nie weryfikuje tej zgodności. > > Czekam, aż wymienisz choćby kilka takich „dogmatów” – doczeka > m się, czy nie ? Nie doczekasz się. :) To Ty lepiej znasz te dogmaty a mnie ich treść nie interesuje. > > > > Prawdziwość żadnego dogmatu nie jest dowodzona, > > > > wobec czego nie wolno ich z punktu widzenia logiki > > > > nazywać prawdziwymi. Z tego samego, logicznego > > > > powodu nie wolno mówić, że to jest prawda. > > > > A jeśli cokolwiek udaje się potwierdzić dowodem, to > > > > przestaje być definicyjnym dogmatem > > > > i staje się częścią opisu świata. > > > > > > Wymień zatem kilka dogmatów, które nie są prawdziwym > > > opisem świata ? > > > > Nie kilka ale cała zawartość nauki, która została > > zweryfikowana dowodami. Naukowy opis świata > > jest prawdziwy bo powstał dzięki stosowaniu jedynej > > poprawnej metodyki. > > :) Ahaaaa ….. zatem ”cała zawartość nauki, która została zweryfi > kowana dowodami jest twoim zdaniem dogmatem ??? Nie jest. Oceniam ją sceptycznie. Masz urojenia. > Opowiedz coś o tym – robi się coraz bardziej ciekawie, zaczynasz zjadać s > wój własny ogon :) Brak argumentów. Tezy niepodważone wciąż są prawdziwe. > > > > Takie są definicje. > > > > Religia nie opisuje świata i nie jest prawdą. > > > > > > Wskaż opis świata postulowany przez religię (chrześcijaństwo), któr > y jest niezg > > > odny z prawdą ? > > > > Wszystko jest niewłaściwe, bo ŻADNA teza > > religijna nie została potwierdzona dowodem. > > Wszystko, czyli nic. Nie potrafisz nawet wskazać jednego przykładu ? To Ty wskaż przykład, gdy dogmat (w zastępstwie hipotez weryfikowanych naukowo) opisał w świecie coś prawdziwie, czego nauka nie może tak opisać. Prawda musiałaby być potwierdzona dowodem. > > Gdyby którąś z nich potwierdzono w ten sposób > > to automatycznie, ze względu na metodykę, > > musiałaby być ona przeniesiona do działu nauki > > i przestałaby być religijna. > > Jak można „przenieść do działu nauki” np. przekroczenie Rubikonu pr > zez Cezara, zgilotynowanie Ludwika XVI, czy zmartwychwstanie Chrystusa ? Zmartwychwstanie jest "faktem"? :) Chyba coś Ci się pomyliło. To zapis sprzeczny z naszą wiedzą o tym, co fizyka dopuszcza - niemożliwy. Nieudowodnionych i sprzecznych (fałszywych) bzdur nie przenosi się do nauki. A fakty historyczne są tym bardziej prawdopodobne, im bardziej zgadzają się z innymi faktami i zapisami z tamtych czasów. > > Z definicji nie może istnieć "prawda religijna". > > Prawda jest pojęciem, które definiuje logika i żadna > > inna wersja definicji prawdy nie może być RÓWNOLEGLE > > brana pod uwagę, bo takiego postępowania zakazuje > > logika. > > Nie bełkocz, bo twoich „mądrości” nikt nie chce czytać - podawaj f > akty i dowody, a nie spekulacje z obolałej głowy, która logiki akurat nie pojmu > je. I znów erystyczny unik - brak Ci argumentów. :) Dogmat nie jest prawdą. Prawdy trzeba dowieść. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Dogmat nie jest prawdą 20.06.14, 17:58 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > enrque111 napisał: > > > > > > > grgkh napisał: > > > > > > > > Wszystko, co jest treścią religii jest dogmatem. > > > > > Taka jest definicja. > > > > > > > > Cóż to za „definicja” i przez kogo sformułowana ? > > > > > > Cywilizacja ludzka rozwija się wbrew dogmatom > > > (prawdom absolutnym, nieudowodnionym, które > > > nie są prawdą w sensie logiki) ale dzięki prawdzie > > > logicznej, uzyskiwanej przez naukę dzięki dowodom. > > > > Znowu uciekasz od odpowiedzi na proste pytanie. Nie podałeś źródła definicji, > > na którą się powołałeś :) > > Mam ją od Ciebie. :) Obaj uważamy, że treścią religii są dogmaty a nie dowolnie > weryfikowane dowodami hipotezy. Kłamiesz, nigdy czegoś takiego nie napisałem :) > > > Dogmat nie jest prawdą. Prawda to ZGODNOŚĆ > > > z pozostałymi zdaniami opisującymi system. > > > Dogmat nie weryfikuje tej zgodności. > > > > Czekam, aż wymienisz choćby kilka takich „dogmatów” – doczekam się, czy nie ? > > Nie doczekasz się. :) To Ty lepiej znasz te dogmaty a mnie ich treść nie interesuje. Aha, rozumiem – wypowiadasz się na sprawy, które są ci kompletnie obce :))))) Cieszę się, że w końcu się do tego przyznałeś. > > > > Wymień zatem kilka dogmatów, które nie są prawdziwym opisem świata ? > > > > > > Nie kilka ale cała zawartość nauki, która została > > > zweryfikowana dowodami. Naukowy opis świata > > > jest prawdziwy bo powstał dzięki stosowaniu jedynej poprawnej metodyki. > > > > :) Ahaaaa ….. zatem ”cała zawartość nauki, która została z weryfi > > kowana dowodami jest twoim zdaniem dogmatem ??? > > Nie jest. Oceniam ją sceptycznie. Masz urojenia. Czytaj ze zrozumieniem, albo przestań brać to co dotąd bierzesz :) Zadałem pytanie: Wymień zatem kilka dogmatów, które nie są prawdziwym opisem świata ? Odpowiedziałeś: Nie kilka ale cała zawartość nauki, która została zweryfikowana dowodami., czym przyznałeś, że za dogmat uważasz całą naukę !!! > > Opowiedz coś o tym – robi się coraz bardziej ciekawie, zaczynasz zjadać swój własny ogon :) > > Brak argumentów. Tezy niepodważone wciąż są prawdziwe. Argumenty czytaj powyżej :) > > > > > Takie są definicje. Religia nie opisuje świata i nie jest prawdą. > > > > > > > > Wskaż opis świata postulowany przez religię (chrześcijaństwo), który jest niezgodny > > > > z prawdą ? > > > > > > Wszystko jest niewłaściwe, bo ŻADNA teza > > > religijna nie została potwierdzona dowodem. > > > > Wszystko, czyli nic. Nie potrafisz nawet wskazać jednego przykładu ? > > To Ty wskaż przykład, gdy dogmat (w zastępstwie hipotez weryfikowanych naukowo) > opisał w świecie coś prawdziwie, czego nauka nie może tak opisać. Ależ to nie ja powołuję się na te brednie, tylko ty !!! Twoim zadaniem jest (a nie moim) wskazać konkretne przykłady, które krytykujesz. > > Jak można „przenieść do działu nauki” np. przekroczenie Rubikonu pr > > zez Cezara, zgilotynowanie Ludwika XVI, czy zmartwychwstanie Chrystusa ? > > Zmartwychwstanie jest "faktem"? :) Chyba coś Ci się pomyliło. To zapis sprzeczn > y z naszą wiedzą o tym, co fizyka dopuszcza - niemożliwy. Nieudowodnionych i sp > rzecznych (fałszywych) bzdur nie przenosi się do nauki. A fakty historyczne są > tym bardziej prawdopodobne, im bardziej zgadzają się z innymi faktami i zapisam > i z tamtych czasów. Twój bezsilny bełkot nic nie wnosi do prawdziwości tego, co napisałem. Dopiero w ostatnim zdaniu opierasz się o prawdę, że fakty historyczne są tym bardziej prawdopodobne, im bardziej zgadzają się z innymi faktami i zapisami z tamtych czasów., a takie są właśnie te dotyczące Zmartwychwstania Chrystusa. > > > Z definicji nie może istnieć "prawda religijna". > > > Prawda jest pojęciem, które definiuje logika i żadna > > > inna wersja definicji prawdy nie może być RÓWNOLEGLE > > > brana pod uwagę, bo takiego postępowania zakazuje > > > logika. > > > > Nie bełkocz, bo twoich „mądrości” nikt nie chce czytać - podawaj > > fakty i dowody, a nie spekulacje z obolałej głowy, która logiki akurat nie pojmuje. > > I znów erystyczny unik - brak Ci argumentów. :) Nie ma żadnych argumentów na bełkot frustrata, poza prawomocnym orzeczeniem psychiatry. Posiadasz takie ? > Dogmat nie jest prawdą. Prawdy trzeba dowieść. Zatem jej dowiedź :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Dogmat nie jest prawdą 20.06.14, 20:32 Zero Twoich argumentów. Zakończone. Z bełkotem nie dyskutuję. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Ateiści to nie bolszewicy i nie są źli 17.06.14, 20:45 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > Sam więc widzisz, że bolszewicy (ateiści) > > > > Bolszewicy nie są synonimem ateistów. > > Tak samo jak nie wszyscy religianci to > > zbrodniarze. Ale wielu nimi było i jest nadal. > > To, że nie wszyscy ateiści są bolszewikami, to jest jasne, I tego się od tej pory trzymajmy. Do więzień wsadza się także zbrodniarzy wierzących w religijne mrzonki. Twoja teza okazała się fałszywa i jest mi miło, że z niej zrezygnowałeś. Będę Ci o tym przypominał w przyszłości. > ale faktem jest równ > ież to, że wszyscy bolszewicy są ateistami. Tez nieprawda, bo nie wszyscy bolszewicy byli ateistami a sam Stalin był wychowankiem seminarium w Gori. Od 1888 roku uczęszczał do szkoły parafialnej w Gori, a od 1894 roku kształcił się, za namową swojej matki oraz dzięki protekcji jej przyjaciół, w seminarium duchownym w Tyflisie (obecnie Tbilisi). Szkoły tej nie ukończył. Jednak wbrew legendzie, stworzonej później przez oficjalną propagandę, Stalin nie został usunięty z seminarium za marksistowskie poglądy czy też niezdane egzaminy. Zrezygnował z nauki z powodu podwyższenia czesnego, którego nie był w stanie, bądź po prostu nie chciał płacić[9]. Zachowały się po dziś dzień jego wszystkie seminaryjne świadectwa. Wyniki w nauce, w zależności od roku studiów, miał dobre lub bardzo dobre (niektórzy wskazują na jego niezwykłą pamięć). W młodości pisał wiersze. > Co zaś do zbrodniarzy, to zdecydowa > na ich większość nie kieruje się zasadami religijnymi, lecz ateistycznymi. Czy większość, czy mniejszość to takiej ABSOLUTNEJ reguły nie ma. A w rozmowach na temat ateistów i ateizmu nie powinieneś Ci się na takie reguły powoływać. Jest inna reguła: O ile sceptycyzm (naukowy a nic nie stoi na przeszkodzie, by ateiści się nim posłużyli) pozwala na dochodzenie do prawdy to dogmatyzm (a to cecha wierzących) ogranicza w dochodzeniu do wiary. Tak więc to raczej ateiści mają szansę być lepszymi od teistów. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Ateiści to nie bolszewicy i nie są źli 18.06.14, 16:51 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > > > Sam więc widzisz, że bolszewicy (ateiści) > > > > > > Bolszewicy nie są synonimem ateistów. > > > Tak samo jak nie wszyscy religianci to > > > zbrodniarze. Ale wielu nimi było i jest nadal. > > > > To, że nie wszyscy ateiści są bolszewikami, to jest jasne, ale faktem jest również to, że wszyscy > > bolszewicy są ateistami. > > I tego się od tej pory trzymajmy. Widzisz, jak szybko potrafisz się zgodzić serdeńko :) > Do więzień wsadza się także zbrodniarzy wierzących w religijne mrzonki. Cóż z tego wynika ? > Twoja teza okazała się fałszywa i jest mi miło, że z niej zrezygnowałeś. Będę C > i o tym przypominał w przyszłości. Która moja teza „okazała się fałszywa” ??? Z niczego nie zrezygnowałem, skąd ci taki pomysł przyszedł do skołatanej głowy ? > > ale faktem jest również to, że wszyscy bolszewicy są ateistami. > > Tez nieprawda, bo nie wszyscy bolszewicy byli ateistami a sam Stalin był wychow > ankiem seminarium w Gori. Nie ma to najmniejszego znaczenia np. Josh McDowell wychował się jako ateista, a teraz jest płomiennym chrześcijaninem, czy nazwiesz go „ateistą”, mimo, że z ateizmem walczy ? Żałosny jesteś w swych wywodach – zapewne sam w dzieciństwie chodziłeś na religię, więc pewnie nadal jesteś chrześcijaninem ? > > Co zaś do zbrodniarzy, to zdecydowa > > na ich większość nie kieruje się zasadami religijnymi, lecz ateistycznymi. > > Czy większość, czy mniejszość to takiej ABSOLUTNEJ reguły nie ma. A w rozmowach > na temat ateistów i ateizmu nie powinieneś Ci się na takie reguły powoływać. Będę się powoływał na to, co chcę. Sami (ateiści) powołujecie się, kiedy wam pasuje na te reguły :) > Jest inna reguła: Zapewne jest ich cały legion :) > O ile sceptycyzm (naukowy a nic nie stoi na przeszkodzie, by ateiści się nim po > służyli) pozwala na dochodzenie do prawdy to dogmatyzm (a to cecha wierzących) > ogranicza w dochodzeniu do wiary. Tak więc to raczej ateiści mają szansę być le > pszymi od teistów. Rozwiń tą brednię, że „dogmatyzm ogranicza w dochodzeniu do wiary” ? Najpierw jednak wymień kilka dogmatów, aby lepiej zobrazować swój wywód :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Ateiści to nie bolszewicy i nie są źli 18.06.14, 19:26 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > > > Sam więc widzisz, że bolszewicy (ateiści) > > > > Bolszewicy nie są synonimem ateistów. > > > > Tak samo jak nie wszyscy religianci to > > > > zbrodniarze. Ale wielu nimi było i jest nadal. > > > > > > To, że nie wszyscy ateiści są bolszewikami, to jest jasne, ale fakt > em jest również to, że wszyscy > > > bolszewicy są ateistami. > > > > I tego się od tej pory trzymajmy. > > Widzisz, jak szybko potrafisz się zgodzić serdeńko :) Najważniejsze, że wycofałeś się z identyfikacji ateistów i bolszewików. Poza tym - prawdopodobnie - nie wszyscy bolszewicy musieli być ateistami. > > Do więzień wsadza się także zbrodniarzy wierzących w religijne mrzonki. > > Cóż z tego wynika ? > > > Twoja teza okazała się fałszywa i jest mi miło, > > że z niej zrezygnowałeś. > > Będę Ci o tym przypominał w przyszłości. > > Która moja teza „okazała się fałszywa” ??? Teza, że dowolnego ateistę można porównywać z ideologicznym bolszewikiem. Trzeba być niepełnosprawnym umysłowo, żeby takie tezy formułować. Zbrodnie komunizmu nie mają nic wspólnego z ateizmem jako światopoglądem. Takiej tezy nie da się udowodnić. > Z niczego nie zrezygnowałem, > skąd ci taki pomysł przyszedł do skołatanej głowy? To jest Twój tekst: Sam więc widzisz, że bolszewicy (ateiści) doprowadzili do takiego „skoku”, że opanowane przez nich kraje jeszcze nie są w stanie „wyskoczyć” z tej jamy Jest to sugestia, że za jakieś zło odpowiada ateizm bolszewików. To się narodziło w Twojej skołatanej głowie. > > > ale faktem jest również to, że wszyscy bolszewicy są ateistami. > > > > Tez nieprawda, bo nie wszyscy bolszewicy byli ateistami > > a sam Stalin był wychowankiem seminarium w Gori. Od 1888 roku uczęszczał do szkoły parafialnej w Gori, a od 1894 roku kształcił się, za namową swojej matki oraz dzięki protekcji jej przyjaciół, w seminarium duchownym w Tyflisie (obecnie Tbilisi). Szkoły tej nie ukończył. Jednak wbrew legendzie, stworzonej później przez oficjalną propagandę, Stalin nie został usunięty z seminarium za marksistowskie poglądy czy też niezdane egzaminy. Zrezygnował z nauki z powodu podwyższenia czesnego, którego nie był w stanie, bądź po prostu nie chciał płacić[9]. Zachowały się po dziś dzień jego wszystkie seminaryjne świadectwa. Wyniki w nauce, w zależności od roku studiów, miał dobre lub bardzo dobre (niektórzy wskazują na jego niezwykłą pamięć). W młodości pisał wiersze. > Nie ma to najmniejszego znaczenia np. Josh McDowell wychował się jako ateista, > a teraz jest płomiennym chrześcijaninem, czy nazwiesz go „ateistą”, > mimo, że z ateizmem walczy ? > Żałosny jesteś w swych wywodach – zapewne sam w dzieciństwie chodziłeś na > religię, więc pewnie nadal jesteś chrześcijaninem ? Jest to istotny argument, bo pokazuje, że w głowie Stalina musiał pozostać ślad idei religijnych, z którymi się stykał. Na ile nie wierzył, tego nikt nie wie. :) I nie wolno Ci wykluczać związków jego psychopatycznych pomysłów z wcześniejszymi intensywnymi kontaktami z religią. Jest to konkretna postać, z konkretną historią kształtowaną przez religijny światopogląd. A statystyczny ateista nie ma takich powiązań i nie jest ludobójcą. > > > Co zaś do zbrodniarzy, to zdecydowa > > > na ich większość nie kieruje się zasadami > > > religijnymi, lecz ateistycznymi. > > > > Czy większość, czy mniejszość to takiej ABSOLUTNEJ > > reguły nie ma. A w rozmowach na temat ateistów i > > ateizmu nie powinieneś Ci się na takie reguły powoływać. > > Będę się powoływał na to, co chcę. Tyle że alogicznie głupio. :) To Ci wolno zawsze. > Sami (ateiści) powołujecie się, > kiedy wam pasuje na te reguły :) To miej pretensje do ateisty, o którym mówisz ale uogólnianie na cała grupę jest fałszywe logicznie. Z logiką nie masz nic wspólnego, co widać. > > Jest inna reguła: > > Zapewne jest ich cały legion :) > > > O ile sceptycyzm (naukowy a nic nie stoi na przeszkodzie, > > by ateiści się nim posłużyli) pozwala na dochodzenie > > do prawdy to dogmatyzm (a to cecha wierzących) > > ogranicza w dochodzeniu do wiary. Tak więc to raczej > > ateiści mają szansę być lepszymi od teistów. > > Rozwiń tą brednię, że „dogmatyzm ogranicza w dochodzeniu do wiary” ? > Najpierw jednak wymień kilka dogmatów, aby lepiej zobrazować swój wywód :) O, przejęzyczenie. Byłeś czujny, dziękuję. Oczywiście, że powinno być: O ile sceptycyzm (naukowy a nic nie stoi na przeszkodzie, by ateiści się nim posłużyli) pozwala na dochodzenie do prawdy to dogmatyzm (a to cecha wierzących) ogranicza w dochodzeniu do prawdy. Tak więc to raczej ateiści mają szansę być lepszymi od teistów. Tak miało być. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Ateiści to nie bolszewicy i też są źli 20.06.14, 18:10 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > > > Sam więc widzisz, że bolszewicy (ateiści) > > > > > > Bolszewicy nie są synonimem ateistów. > > > > > Tak samo jak nie wszyscy religianci to > > > > > zbrodniarze. Ale wielu nimi było i jest nadal. > > > > > > > > To, że nie wszyscy ateiści są bolszewikami, to jest jasne, ale faktem > > > > jest również to, że wszyscy bolszewicy są ateistami. > > > > > > I tego się od tej pory trzymajmy. > > > > Widzisz, jak szybko potrafisz się zgodzić serdeńko :) > > Najważniejsze, że wycofałeś się z identyfikacji ateistów i bolszewików. Skąd ci to przyszło do głowy ? Napisałem przecież, że wszyscy bolszewicy są ateistami. > Poza tym - prawdopodobnie - nie wszyscy bolszewicy musieli być ateistami. To są jedynie twoje spekulacje, nie mające odzwierciedlenia w faktach. > > > Do więzień wsadza się także zbrodniarzy wierzących w religijne mrzonki. > > > > Cóż z tego wynika ? > > > > > Twoja teza okazała się fałszywa i jest mi miło, > > > że z niej zrezygnowałeś. > > > Będę Ci o tym przypominał w przyszłości. > > > > Która moja teza „okazała się fałszywa” ??? > > Teza, że dowolnego ateistę można porównywać z ideologicznym bolszewikiem. Trzeb > a być niepełnosprawnym umysłowo, żeby takie tezy formułować. Zbrodnie komunizmu > nie mają nic wspólnego z ateizmem jako światopoglądem. Takiej tezy nie da się udowodnić. Ależ można „dowolnego ateistę” porównywać z „ideologicznym bolszewikiem”, ponieważ kierują się tą samą ideologią nastawioną na walkę z Bogiem. Ty jesteś tego koronnym przykładem :) Zbrodnie ateizmu dokonywane były zawsze na ludziach wierzących, więc miały podbudowę ideologiczną wywiedzioną z tego światopoglądu. > > Z niczego nie zrezygnowałem, > > skąd ci taki pomysł przyszedł do skołatanej głowy? > > To jest Twój tekst: > > Sam więc widzisz, że bolszewicy (ateiści) doprowadzi > li do takiego „skoku”, że opanowane przez nich kraje jeszcze nie są > w stanie „wyskoczyć” z tej jamy > Jest to sugestia, że za jakieś zło odpowiada ateizm bolszewików. To się narodzi > ło w Twojej skołatanej głowie. Napisałem fakt. Komuniści (bolszewicy) przez 50-70 lat doprowadzili państwa, w których sprawowali władzę do kulturowego, moralnego i cywilizacyjnego upadku, który wciąż jest przez nie odczuwany (Polska, Rosja, Ukraina itd.) Ateizm bolszewików to także fakt, którego nie podważa żaden myślący człowiek. Ty podważasz :) > > > > ale faktem jest również to, że wszyscy bolszewicy są ateistami. > > > > > > Tez nieprawda, bo nie wszyscy bolszewicy byli ateistami > > > a sam Stalin był wychowankiem seminarium w Gori. > > Od 1888 roku uczęszczał do > szkoły parafialnej w Gori, a od 1894 roku kształcił się, za namową swojej matki > oraz dzięki protekcji jej przyjaciół, w seminarium duchownym w Tyflisie (obecn > ie Tbilisi). Szkoły tej nie ukończył. Jednak wbrew legendzie, stworzonej późnie > j przez oficjalną propagandę, Stalin nie został usunięty z seminarium za marksi > stowskie poglądy czy też niezdane egzaminy. Zrezygnował z nauki z powodu podwyż > szenia czesnego, którego nie był w stanie, bądź po prostu nie chciał płacić[9]. > Zachowały się po dziś dzień jego wszystkie seminaryjne świadectwa. Wyniki w na > uce, w zależności od roku studiów, miał dobre lub bardzo dobre (niektórzy wskaz > ują na jego niezwykłą pamięć). W młodości pisał wiersze. Czegóż to dowodzi ? W czasach szkolnych Stalina nie było innych szkół, niż „parafialne”, a rodzice chcieli swego syna wychować na kapłana. Niestety, wybrał on inną drogą życiową, odwrócił się od Boga, został ateistą i symbolem jednego z największych zbrodniarzy w dziejach, ale dopiero w czasach, gdy wyznawał ateizm, a nie chrześcijaństwo :) > > Nie ma to najmniejszego znaczenia np. Josh McDowell wychował się jako ateista, > > a teraz jest płomiennym chrześcijaninem, czy nazwiesz go „ateistą mimo, że z ateizmem walczy ? > > Żałosny jesteś w swych wywodach – zapewne sam w dzieciństwie chodziłeś na > > religię, więc pewnie nadal jesteś chrześcijaninem ? > > Jest to istotny argument, bo pokazuje, że w głowie Stalina musiał pozostać ślad > idei religijnych, z którymi się stykał. Na ile nie wierzył, tego nikt nie wie. > :) I nie wolno Ci wykluczać związków jego psychopatycznych pomysłów z wcześnie > jszymi intensywnymi kontaktami z religią. Mylisz się, jak we wszystkich swoich bezpodstawnych wywodach. Stalin był zbrodniarzem jako ateista – gdy był chrześcijaninem nie był zbrodniarzem. Chrześcijaństwo uczy miłości – ateizm uczy nienawiści. Wszyscy ateiści to kłamcy, przestępcy i zbrodniarze (gdy tylko dostaną szansę wykazać się w tych dziedzinach), zaś chrześcijanie są zwykle ofiarami ateistów, a nie odwrotnie. > Jest to konkretna postać, z konkretną historią kształtowaną przez religijny światopogląd. Światopogląd chrześcijański kształtowany jest do miłości i dobra (poczytaj jakiekolwiek dzieła chrześcijańskie), zaś ateizm nawołuje do walki i zbrodni (poczytaj dzieła Marxa, Lenina, Stalina i In.) > A statystyczny ateista nie ma takich powiązań i nie jest ludobójcą. Kłamiesz. Ateiści dopuścili się największych zbrodni w dziejach ludzkości. Takie są fakty historyczne. > > > > Co zaś do zbrodniarzy, to zdecydowa > > > > na ich większość nie kieruje się zasadami > > > > religijnymi, lecz ateistycznymi. > > > > > > Czy większość, czy mniejszość to takiej ABSOLUTNEJ > > > reguły nie ma. A w rozmowach na temat ateistów i > > > ateizmu nie powinieneś Ci się na takie reguły powoływać. > > > > Będę się powoływał na to, co chcę. > > Tyle że alogicznie głupio. :) To Ci wolno zawsze. Skoro uważasz, że ateiści głupio się powołują, to chyba wiesz lepiej :) > > Sami (ateiści) powołujecie się, kiedy wam pasuje na te reguły :) > > To miej pretensje do ateisty, o którym mówisz ale uogólnianie na cała grupę jest > fałszywe logicznie. Z logiką nie masz nic wspólnego, co widać. Ty lepiej o logice nic nie mów, zanim nie poznasz jej podstaw :) > > > Jest inna reguła: > > > > Zapewne jest ich cały legion :) > > > > > O ile sceptycyzm (naukowy a nic nie stoi na przeszkodzie, > > > by ateiści się nim posłużyli) pozwala na dochodzenie > > > do prawdy to dogmatyzm (a to cecha wierzących) > > > ogranicza w dochodzeniu do wiary. Tak więc to raczej > > > ateiści mają szansę być lepszymi od teistów. > > > > Rozwiń tą brednię, że „dogmatyzm ogranicza w dochodzeniu do wiary” ? > > Najpierw jednak wymień kilka dogmatów, aby lepiej zobrazować swój wywód : ) > > O, przejęzyczenie. Byłeś czujny, dziękuję. Oczywiście, że powinno być: Zbyt często ci się zdarzają takie „przejęzyczenia”, aby móc uznać je za przypadek :) > O ile sceptycyzm (naukowy a nic nie stoi na przeszkodzie, by ateiści się nim po > służyli) pozwala na dochodzenie do p Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Ateiści to nie bolszewicy i też są źli 20.06.14, 20:31 Zero Twoich argumentów. Zakończone. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Religie nie napędzały dogmatyzmem (henio) :) 17.06.14, 21:00 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > enrque111 napisał: > > > Religia (lub jej brak) jest podstawą w rozwoju (upadku) kultury, na > uki, cywilizacji. > > > > Religia to dogmaty a dogmaty nie są prawdą > > więc z samej definicji nie mogłyby niczego > > pozytywnego dla świata zrobić. > > Faktem jest np. to, że właśnie „religia”, czyli Kościół uratował do > robek cywilizacyjny po upadku Rzymu, odbudowywał kulturę, naukę i stworzył pier > wsze uniwersytety. Religia to dogmaty i nie buduje ona uniwersytetów w innym celu niż szerzenie ich właśnie a to nie stanowi o jakości cywilizacji. Uniwersytety budują ludzie, którzy chcą PRAWDZIWEJ, naukowo potwierdzonej dowodami wiedzy o świecie i chcą ją dawać wszystkim. Dogmaty nigdy nie podnoszą jakości wiedzy o świecie. > Trudno jest polemizować z faktami, ale jak widzę ateiści idą > w zaparte i faktów nie uznają, jeśli są one sprzeczne z ich chorą wizją świata > . Trudno jest Ci polemizować z faktem, ze dogmat nie jest wiedzą o świecie i że religii nie da się przypisać niczego, co pochodzi od sceptycznej, szukającej dowodów nauki. > > > Mylisz podstawowe kwestie (jest to wynikiem albo słabego rozumu, al > bo braku > > > elementarnej wiedzy) – wolna wola może być jednym z czynników > kulturotwórczych > > > ale nie jedynym. > > > > Świat poznajemy wyłącznie dzięki szukaniu > > i weryfikowaniu hipotez a nie dzięki > > religijnym dogmatom. > > Wskaż jakikolwiek dogmat religijny, który rości sobie prawo do poznawania świat > a ? Nie do poznawania ale do OPISYWANIA świata, heniu. :) Religia twierdzi, że zna prawdę, która ma jakiś związek ze światem i nami, ludźmi, którzy w nim zaistnieli. > > > Religie napędzały rozwój ludzkości – przyspieszając > > > go lub hamując (np. zakazy przedstawiania postaci w sztuce w znaczn > ym stopniu o > > > graniczyły rozwój kultury w islamie). > > > > Religie dogmatyzmem niczego pozytywnie nie napędzały. > > Oczywiście, że nie napędzały dogmatyzmem, lecz stwarzaniem odpowiednich warunkó > w prawnych, ideologicznych i technicznych umożliwiających szybszy rozwój ludzko > ści. I tego się trzymaj... :) Religie, jako zawierające wyłącznie dogmaty, a nie sprawdzona prawdę, niczego pozytywnego nie napędzały. Widzisz, jak sobie ze mną porozmawiasz, to zaczynasz dochodzić do prawidłowych wniosków. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Religie nie napędzały dogmatyzmem (henio) :) 18.06.14, 17:03 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Faktem jest np. to, że właśnie „religia”, czyli Kościół uratował do > > robek cywilizacyjny po upadku Rzymu, odbudowywał kulturę, naukę i stworzył pier > > wsze uniwersytety. > > Religia to dogmaty i nie buduje ona uniwersytetów w innym celu niż szerzenie i > ch właśnie a to nie stanowi o jakości cywilizacji. Uniwersytety budują ludzie, > którzy chcą PRAWDZIWEJ, naukowo potwierdzonej dowodami wiedzy o świecie i chcą > ją dawać wszystkim. > > Dogmaty nigdy nie podnoszą jakości wiedzy o świecie. Nie będę polemizował z twoją wyobraźnią. Najpierw napisz konkrety, abym mógł się do nich merytorycznie odnieść – jakie znasz dogmaty ? > > Trudno jest polemizować z faktami, ale jak widzę ateiści idą > > w zaparte i faktów nie uznają, jeśli są one sprzeczne z ich chorą wizją świata. > > Trudno jest Ci polemizować z faktem, ze dogmat nie jest wiedzą o świecie i że religii > nie da się przypisać niczego, co pochodzi od sceptycznej, szukającej dowodów nauki. Który dogmat masz na myśli, który rzekomo „nie jest wiedzą o świecie” ? > > Wskaż jakikolwiek dogmat religijny, który rości sobie prawo do poznawania świata ? > > Nie do poznawania ale do OPISYWANIA świata, heniu. :) Ahawa …. Twoim zdaniem dogmat może przyczyniać się do poznawania świata, ale nie może go opisywać ? Dalej czekam, aż wskażesz taki dogmat :) > Religia twierdzi, że zna prawdę, która ma jakiś związek ze światem i nami, ludź > mi, którzy w nim zaistnieli. Wszyscy ludzie tak twierdzą. > > Oczywiście, że nie napędzały dogmatyzmem, lecz stwarzaniem odpowiednich warunków > > prawnych, ideologicznych i technicznych umożliwiających szybszy rozwój ludzkości. > > I tego się trzymaj... :) Religie, jako zawierające wyłącznie dogmaty, a nie spr > awdzona prawdę, niczego pozytywnego nie napędzały. Wymień kilka takich dogmatów ? :) > Widzisz, jak sobie ze mną porozmawiasz, to > zaczynasz dochodzić do prawidłowych wniosków. :) Które z tych „wniosków” są prawidłowe ? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Religie nie napędzały dogmatyzmem (henio) :) 18.06.14, 20:50 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > Faktem jest np. to, że właśnie „religia”, czyli Kościół > > > uratował dorobek cywilizacyjny po upadku Rzymu, > > > odbudowywał kulturę, naukę i stworzył pierwsze > > > uniwersytety. > > > > Religia to dogmaty i nie buduje ona uniwersytetów > > w innym celu niż szerzenie ich właśnie a to nie > > stanowi o jakości cywilizacji. Uniwersytety budują > > ludzie, którzy chcą PRAWDZIWEJ, naukowo potwierdzonej > > dowodami wiedzy o świecie i chcą ją dawać wszystkim. > > > > Dogmaty nigdy nie podnoszą jakości wiedzy o świecie. > > Nie będę polemizował z twoją wyobraźnią. Najpierw napisz konkrety, abym mógł si > ę do nich merytorycznie odnieść – jakie znasz dogmaty ? Nie będziesz polemizował, bo nie masz argumentów. :) > > > Trudno jest polemizować z faktami, ale jak widzę ateiści idą > > > w zaparte i faktów nie uznają, jeśli są one sprzeczne z ich chorą w > izją świata. > > > > Trudno jest Ci polemizować z faktem, ze dogmat > > nie jest wiedzą o świecie i że religii nie da się przypisać niczego, > > co pochodzi od sceptycznej, szukającej dowodów nauki. > > Który dogmat masz na myśli, który rzekomo „nie jest wiedzą o świecie̶ > 1; ? Bury. :) > > > Wskaż jakikolwiek dogmat religijny, który rości sobie prawo do pozn > awania świata ? > > > > Nie do poznawania ale do OPISYWANIA świata, heniu. :) > > Ahawa …. Twoim zdaniem dogmat może przyczyniać się do poznawania świata, Wszystkie dogmaty religijne w jakimś stopniu odnoszą się do świata i ludzi itp. I nie mają do tego prawa, bo są to tezy niezweryfikowane, nieprawdziwe. Świat prawdziwie opisujemy wyłącznie udowodnionymi hipotezami. Bredzisz. To Twoje zdanie. Nie interpretuj, bo to za trudne - zawsze Ci się przekręci. Szczerze Ci współczuję. > ale nie może go opisywać ? Dalej czekam, aż wskażesz taki dogmat :) Dalej odbiegasz od tematu. > > Religia twierdzi, że zna prawdę, która ma jakiś > > związek ze światem i nami, ludźmi, którzy w nim zaistnieli. > > Wszyscy ludzie tak twierdzą. Tylko alogiczni dogmatycy. To nie są wszyscy. > > > Oczywiście, że nie napędzały dogmatyzmem, lecz stwarzaniem odpowied > nich warunków > > > prawnych, ideologicznych i technicznych umożliwiających szybszy roz > wój ludzkości. > > > > I tego się trzymaj... :) Religie, jako zawierające > > wyłącznie dogmaty, a nie sprawdzona prawdę, > > niczego pozytywnego nie napędzały. > > Wymień kilka takich dogmatów ? :) Ty je znasz dokładniej ode mnie to wymień kilka. :) Nie odbiegaj od tematu. > > Widzisz, jak sobie ze mną porozmawiasz, to > > zaczynasz dochodzić do prawidłowych wniosków. :) > > Które z tych „wniosków” są prawidłowe ? Ale kojarzenie masz słabe. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Religie nie napędzały dogmatyzmem (henio) :) 20.06.14, 18:22 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > > Dogmaty nigdy nie podnoszą jakości wiedzy o świecie. > > > > Nie będę polemizował z twoją wyobraźnią. Najpierw napisz konkrety, abym mógł > > się do nich merytorycznie odnieść – jakie znasz dogmaty ? > > Nie będziesz polemizował, bo nie masz argumentów. :) Nie wiem czy nie mam, ponieważ nie podałeś żadnego dogmatu, do którego mógłbym się odnieść :) Jak podasz to wtedy ci powiem, czy mam. > > > > Trudno jest polemizować z faktami, ale jak widzę ateiści idą > > > > w zaparte i faktów nie uznają, jeśli są one sprzeczne z ich chorą wizją świata. > > > > > > Trudno jest Ci polemizować z faktem, ze dogmat > > > nie jest wiedzą o świecie i że religii nie da się przypisać niczego, > > > co pochodzi od sceptycznej, szukającej dowodów nauki. > > > > Który dogmat masz na myśli, który rzekomo „nie jest wiedzą o świecie” ? > > Bury. :) Teraz napisz skąd go zaczerpnąłeś ? Ja takiego nie znam. > > > > Wskaż jakikolwiek dogmat religijny, który rości sobie prawo do pozn > > awania świata ? > > > > > > Nie do poznawania ale do OPISYWANIA świata, heniu. :) > > > > Ahaaa …. Twoim zdaniem dogmat może przyczyniać się do poznawania świata, > > Wszystkie dogmaty religijne w jakimś stopniu odnoszą się do świata i ludzi itp. > I nie mają do tego prawa, bo są to tezy niezweryfikowane, nieprawdziwe. Świat > prawdziwie opisujemy wyłącznie udowodnionymi hipotezami. Kłamiesz. Nie ma takich dogmatów. > Bredzisz. To Twoje zdanie. > Nie interpretuj, bo to za trudne - zawsze Ci się przekręci. Szczerze Ci współczuję. Sam napisałeś brednię i teraz próbujesz, nieudolnie się z niej wycofać :) > > ale nie może go opisywać ? Dalej czekam, aż wskażesz taki dogmat :) > > Dalej odbiegasz od tematu. To ty stosujesz uniki. Wciąż piszesz o jakichś dogmatach, nie wymieniając ich z nazwy :) > > > Religia twierdzi, że zna prawdę, która ma jakiś > > > związek ze światem i nami, ludźmi, którzy w nim zaistnieli. > > > > Wszyscy ludzie tak twierdzą. > > Tylko alogiczni dogmatycy. To nie są wszyscy. Nie wykazałeś ani dogmatyczności takich stwierdzeń, ani tym bardziej ich alogiczności. > > > > Oczywiście, że nie napędzały dogmatyzmem, lecz stwarzaniem odpowied > > nich warunków > > > > prawnych, ideologicznych i technicznych umożliwiających szybszy rozwój ludzkości. > > > > > > I tego się trzymaj... :) Religie, jako zawierające > > > wyłącznie dogmaty, a nie sprawdzona prawdę, > > > niczego pozytywnego nie napędzały. > > > > Wymień kilka takich dogmatów ? :) > > Ty je znasz dokładniej ode mnie to wymień kilka. :) > Nie odbiegaj od tematu. Trzymam się tematu kurczowo (w przeciwieństwie do ciebie) – to jednak ty wciąż powołujesz się na dogmaty, więc do ciebie należy wskazanie, które z nich masz na myśli ? Chyba, że nie znasz żadnego, to wtedy dowodziłoby twego cymbalstwa :) > > > Widzisz, jak sobie ze mną porozmawiasz, to > > > zaczynasz dochodzić do prawidłowych wniosków. :) > > > > Które z tych „wniosków” są prawidłowe ? > > Ale kojarzenie masz słabe. :) Zakładam, że tylko tak sobie palnąłeś (z głupoty) i teraz nie potrafisz tego wyjaśnić :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Religie nie napędzały dogmatyzmem (henio) :) 20.06.14, 20:32 Zero Twoich argumentów. Zakończone. Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Religie nie napędzały dogmatyzmem (henio) :) 20.06.14, 23:28 milo jest zobaczyc henia jak skamle :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Całe zło dogmatów i religii 17.06.14, 21:14 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > enrque111 napisał: > > > > > Nasza cywilizacja chrześcijańska” zdominowała > > > > > świat, właśnie dzięki zasadom wynikającym m.in. > > > > > z religii: indywidualizm, moralność, dobro, piękno, > > > > > dociekliwość poznawcza itd. > > > > To są cechy ogólnoludzkie i humanistyczne a nie religijne. > > Religijne jest tylko zło dogmatyzmu. > > Na czym to „zło dogmatyzmu” polega ? > W czym ów „dogmatyzm" zaszkodził rozwojowi ludzkości ? Szkodził w tym, że 1 - uczył ludzi, że z dogmatów mogą wynikać jakiekolwiek reguły, którymi można się w życiu posługiwać. To fałszywa teza. 2 - starał się dawać władzę nad w ten sposób zindoktrynowanymi ludźmi organizacji religijnej. To bezwzględne uzależnienie, niewolnictwo umysłowe i realne. 3 - tam, gdzie treść dogmatów bywa sprzeczna z prawdą uzyskaną dowodami naukowymi, hamował rozwój nauki. 4 - poprzez swoją władzę nad umysłami uniemożliwiał równoległy rozwój prawdziwie zweryfikowanych zasad współistnienia ludzi i hamował wykształcenie się pozareligijnych obyczajów i systemów (demokracja, humanizm, nauka itp.) 5 - wprowadzał do języka pojęcia o innych od pierwotnych, sprzecznych, fałszywych definicjach (np. pojęcie prawdy) przez co uczył ludzi tolerancji dla sofizmatów, kłamstw, obłudy, hipokryzji itp. Można by tę listę pociągnąć dalej, bo lista fatalnych konsekwencji dla ludzkości jest ogromna. > > > Beczysz coś o „władzy przy pomocy dogmatów”, co jest ko > mpletną bzdu > > > rą, ponieważ nie potrafisz nawet wykazać w jaki sposób dany „ > dogmat” > > > ; hamuje postęp cywilizacyjny. > > > > Każdy dogmat hamuje rozwój cywilizacyjny > > bo nie pozwala szukać prawdy. > > Podaj konkretny przykład. Każdy dogmat. Ale pierwszy z brzegu - dogmatyczna wiara jako właściwy sposób widzenia i rozumienia świata. Jej przeciwieństwem jest sceptycyzm, szukanie prawdy i naukowa wiedza o świecie. Wiara dogmatyczna jest z gruntu fałszywa, zła. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Całe zło dogmatów i religii 18.06.14, 17:10 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Na czym to „zło dogmatyzmu” polega ? > > W czym ów „dogmatyzm" zaszkodził rozwojowi ludzkości ? > > Szkodził w tym, że > 1 - uczył ludzi, że z dogmatów mogą wynikać jakiekolwiek reguły, którymi można > się w życiu posługiwać. To fałszywa teza. Kłamstwo. Nic takiego nie miało miejsca. > 2 - starał się dawać władzę nad w ten sposób zindoktrynowanymi ludźmi organizac > ji religijnej. To bezwzględne uzależnienie, niewolnictwo umysłowe i realne. Kłamstwo. Nie ma nawet takich przykładów w historii. > 3 - tam, gdzie treść dogmatów bywa sprzeczna z prawdą uzyskaną dowodami naukowy > mi, hamował rozwój nauki. Kłamstwo. Zaręczam, że na tą bzdurę nie masz ani jednego dowodu. > 4 - poprzez swoją władzę nad umysłami uniemożliwiał równoległy rozwój prawdziwi > e zweryfikowanych zasad współistnienia ludzi i hamował wykształcenie się pozare > ligijnych obyczajów i systemów (demokracja, humanizm, nauka itp.) Kłamstwo. Brak dowodów. > 5 - wprowadzał do języka pojęcia o innych od pierwotnych, sprzecznych, fałszywy > ch definicjach (np. pojęcie prawdy) przez co uczył ludzi tolerancji dla sofizma > tów, kłamstw, obłudy, hipokryzji itp. Kłamstwo. Brak dowodów nawet na ową „definicję”, która wylęgła się chyba w twoim skołatanym łbie. > Można by tę listę pociągnąć dalej, bo lista fatalnych konsekwencji dla ludzkośc > i jest ogromna. Czekam na dalszą listę. Zakładam, że będą to podobne kłamstwa i insynuacje :) > > > > Beczysz coś o „władzy przy pomocy dogmatów”, co jest kompletną bzdurą, ponieważ > > > > nie potrafisz nawet wykazać w jaki sposób dany dogmat” hamuje postęp cywilizacyjny. > > > > > > Każdy dogmat hamuje rozwój cywilizacyjny bo nie pozwala szukać prawdy. > > > > Podaj konkretny przykład. > > Każdy dogmat. Ale pierwszy z brzegu - dogmatyczna wiara jako właściwy sposób wi > dzenia i rozumienia świata. Jej przeciwieństwem jest sceptycyzm, szukanie prawd > y i naukowa wiedza o świecie. Nie podałeś przykładu. Nie jest nim stwierdzenie: ”dogmatyczna wiara jako właściwy sposób widzenia i rozumienia świata” – taki dogmat nigdy nie istniał (wylągł się dopiero w twojej głowie) :) > Wiara dogmatyczna jest z gruntu fałszywa, zła. Czekam, aż wymienisz choćby kilka dogmatów, które uprawdopodobnią twoje baśnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Całe zło dogmatów i religii 18.06.14, 21:02 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > Na czym to „zło dogmatyzmu” polega ? > > > W czym ów „dogmatyzm" zaszkodził rozwojowi ludzkości ? > > > > Szkodził w tym, że > > 1 - uczył ludzi, że z dogmatów mogą wynikać > > jakiekolwiek reguły, którymi można > > się w życiu posługiwać. To fałszywa teza. > > Kłamstwo. Nic takiego nie miało miejsca. Nie, to prawda, zawsze tak jest. > > 2 - starał się dawać władzę nad w ten sposób > > zindoktrynowanymi ludźmi organizacji religijnej. > > To bezwzględne uzależnienie, niewolnictwo > > umysłowe i realne. > > Kłamstwo. Nie ma nawet takich przykładów w historii. Nie, to prawda, zawsze tak jest. > > 3 - tam, gdzie treść dogmatów bywa sprzeczna z prawdą > > uzyskaną dowodami naukowymi, hamował rozwój nauki. > > Kłamstwo. Zaręczam, że na tą bzdurę nie masz ani jednego dowodu. Nie, to prawda, zawsze tak jest. > > 4 - poprzez swoją władzę nad umysłami uniemożliwiał > > równoległy rozwój prawdziwie zweryfikowanych zasad > > współistnienia ludzi i hamował wykształcenie się > > pozareligijnych obyczajów i systemów (demokracja, > > humanizm, nauka itp.) > > Kłamstwo. Brak dowodów. Nie, to prawda, zawsze tak jest. > > 5 - wprowadzał do języka pojęcia o innych od pierwotnych, > > sprzecznych, fałszywych definicjach (np. pojęcie prawdy) > > przez co uczył ludzi tolerancji dla sofizmatów, kłamstw, > > obłudy, hipokryzji itp. > > Kłamstwo. Brak dowodów nawet na ową „definicję”, która wylęgła się > chyba w twoim skołatanym łbie. Nie, to prawda. A Ty nie masz argumentów. > > Można by tę listę pociągnąć dalej, bo lista fatalnych > > konsekwencji dla ludzkości jest ogromna. > > Czekam na dalszą listę. Zakładam, że będą to podobne kłamstwa i insynuacje :) A po co więcej? To są wystarczająco poważne zarzuty. I wszystkie są prawdziwe. > > > > Każdy dogmat hamuje rozwój cywilizacyjny > > > > bo nie pozwala szukać prawdy. > > > > > > Podaj konkretny przykład. > > > > Każdy dogmat. Ale pierwszy z brzegu - dogmatyczna > > wiara jako właściwy sposób widzenia i rozumienia świata. > > Jej przeciwieństwem jest sceptycyzm, szukanie > > prawdy i naukowa wiedza o świecie. > > Nie podałeś przykładu. Nie jest nim stwierdzenie: ”dogmatyczna wiara j > ako właściwy sposób widzenia i rozumienia świata” – taki dogmat > nigdy nie istniał (wylągł się dopiero w twojej głowie) :) To wystarczy. Dyskwalifikujące jest to, że są to dogmaty, bo dogmat nigdy nie jest prawdą. Religia składa się wyłącznie z kłamstw. > > Wiara dogmatyczna jest z gruntu fałszywa, zła. > > Czekam, aż wymienisz choćby kilka dogmatów, które uprawdopodobnią twoje baśnie > :) Są to wszystkie dogmaty religijne. Ich nieprawdziwość można zawsze udowodnić - prawda jest skutkiem dowodu a żaden z dogamtów nie jest udowodniony. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Całe zło dogmatów i religii 20.06.14, 18:27 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > > > Na czym to „zło dogmatyzmu” polega ? > > > > W czym ów „dogmatyzm" zaszkodził rozwojowi ludzkości ? > > > > > > Szkodził w tym, że > > > 1 - uczył ludzi, że z dogmatów mogą wynikać > > > jakiekolwiek reguły, którymi można > > > się w życiu posługiwać. To fałszywa teza. > > > > Kłamstwo. Nic takiego nie miało miejsca. > > Nie, to prawda, zawsze tak jest. Udowodnij. > > > 2 - starał się dawać władzę nad w ten sposób > > > zindoktrynowanymi ludźmi organizacji religijnej. > > > To bezwzględne uzależnienie, niewolnictwo > > > umysłowe i realne. > > > > Kłamstwo. Nie ma nawet takich przykładów w historii. > > Nie, to prawda, zawsze tak jest. Udowodnij. > > > 3 - tam, gdzie treść dogmatów bywa sprzeczna z prawdą > > > uzyskaną dowodami naukowymi, hamował rozwój nauki. > > > > Kłamstwo. Zaręczam, że na tą bzdurę nie masz ani jednego dowodu. > > Nie, to prawda, zawsze tak jest. Udowodnij. > > > 4 - poprzez swoją władzę nad umysłami uniemożliwiał > > > równoległy rozwój prawdziwie zweryfikowanych zasad > > > współistnienia ludzi i hamował wykształcenie się > > > pozareligijnych obyczajów i systemów (demokracja, > > > humanizm, nauka itp.) > > > > Kłamstwo. Brak dowodów. > > Nie, to prawda, zawsze tak jest. Udowodnij. > > > 5 - wprowadzał do języka pojęcia o innych od pierwotnych, > > > sprzecznych, fałszywych definicjach (np. pojęcie prawdy) > > > przez co uczył ludzi tolerancji dla sofizmatów, kłamstw, > > > obłudy, hipokryzji itp. > > > > Kłamstwo. Brak dowodów nawet na ową „definicję”, która wylęgła się > > chyba w twoim skołatanym łbie. > > Nie, to prawda. A Ty nie masz argumentów. Udowodnij, że to prawda. > > > Można by tę listę pociągnąć dalej, bo lista fatalnych > > > konsekwencji dla ludzkości jest ogromna. > > > > Czekam na dalszą listę. Zakładam, że będą to podobne kłamstwa i insynuacje :) > > A po co więcej? To są wystarczająco poważne zarzuty. I wszystkie są prawdziwe. Nie są prawdziwe, gdyż nie potrafiłeś podać żadnych dowodów na ich prawdziwość. > > > > > Każdy dogmat hamuje rozwój cywilizacyjny > > > > > bo nie pozwala szukać prawdy. > > > > > > > > Podaj konkretny przykład. > > > > > > Każdy dogmat. Ale pierwszy z brzegu - dogmatyczna > > > wiara jako właściwy sposób widzenia i rozumienia świata. > > > Jej przeciwieństwem jest sceptycyzm, szukanie > > > prawdy i naukowa wiedza o świecie. > > > > Nie podałeś przykładu. Nie jest nim stwierdzenie: ”dogmatyczna wiara > > jako właściwy sposób widzenia i rozumienia świata” – taki dogmat > > nigdy nie istniał (wylągł się dopiero w twojej głowie) :) > > To wystarczy. Dyskwalifikujące jest to, że są to dogmaty, bo dogmat nigdy nie jest prawdą. > Religia składa się wyłącznie z kłamstw. Powtarzam – nie ma takiego dogmatu. Wymyśliłeś go sam :) > > > Wiara dogmatyczna jest z gruntu fałszywa, zła. > > > > Czekam, aż wymienisz choćby kilka dogmatów, które uprawdopodobnią twoje baśnie :) > > Są to wszystkie dogmaty religijne. > Ich nieprawdziwość można zawsze udowodnić - prawda jest skutkiem dowodu a żaden > z dogamtów nie jest udowodniony. Czekam więc, aż „ich nieprawdziwość” udowodnisz. Tylko nie wiem jakich „dogmatów”, gdyż po wielu miesiącach dyskusji, wyplułeś z siebie tylko ten (wymyślony przez siebie): ”dogmatyczna wiara jako właściwy sposób widzenia i rozumienia świata” :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Całe zło dogmatów i religii 20.06.14, 20:33 Zero Twoich argumentów. Zakończone. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Skok cywilizacyjny (nauka czy religia) 17.06.14, 21:18 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > Nie uda Ci się nauce i wiedzy o świecie przypisać zbrodni. > > > > > > Skoro dla ciebie bolszewizm, maoizm, polpotyzm i inne ateistyczne i > deologie to > > > „nauka”, to już się nie dziwię , że masz takie szambo w > e łbie :) > > > > To Twoja teza. Naukowy jest sceptycyzm. A totalitaryzmy są też oparte na > dogmat > > ach i przemocy ich wpajania ludziom. > > Zatem sam widzisz, że ateizm jest zbrodniczy. Ateizm jest BRAKIEM teizmu i nie może mieć żadnych cech. A Stalin był wychowankiem religii. > > > Wszystkie cywilizacje (poza zbrodniczymi, > > > które wywodza sie z ateizmu) sa dzielem ludzi wierzacych, > > > > Wszystkie cywilizacje są tworem ludzi myślących i szukających prawdy o św > iecie. > > Właśnie tacy są ludzie wierzący, którzy od tysięcy lat windują cywilizację do p > rzodu. Tacy są ludzie, a jeśli windują, to dlatego że myślą sceptycznie i sprawdzają, co jest prawdą a nie opierają się na dogmatach. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Skok cywilizacyjny (nauka czy religia) 18.06.14, 17:12 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > > To Twoja teza. Naukowy jest sceptycyzm. A totalitaryzmy są też oparte na dogmat > > > ach i przemocy ich wpajania ludziom. > > > > Zatem sam widzisz, że ateizm jest zbrodniczy. > > Ateizm jest BRAKIEM teizmu i nie może mieć żadnych cech. > A Stalin był wychowankiem religii. Podobnie, jak ty i 99 proc. ateistów :) > > > > Wszystkie cywilizacje (poza zbrodniczymi, > > > > które wywodza sie z ateizmu) sa dzielem ludzi wierzacych, > > > > > > Wszystkie cywilizacje są tworem ludzi myślących i szukających prawdy o świecie. > > > > Właśnie tacy są ludzie wierzący, którzy od tysięcy lat windują cywilizację do przodu. > > Tacy są ludzie, a jeśli windują, to dlatego że myślą sceptycznie i sprawdzają, > co jest prawdą a nie opierają się na dogmatach. Nigdy i nikt nie opierał się na dogmatach w badaniach naukowych, przynajmniej żaden chrześcijanin. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Skok cywilizacyjny (nauka czy religia) 18.06.14, 21:05 enrque111 napisał: > Nigdy i nikt nie opierał się na dogmatach w badaniach naukowych, przynajmniej ż > aden chrześcijanin. I w ten sposób zamykasz dyskusję, że skok cywilizacyjny odbywał się DZIĘKI religii (chrześcijaństwu). Twoja teza była fałszywa. Skok cywilizacyjny zawdzięczamy wyłącznie prawdzie o świecie, a prawda to nie są dogmaty. Dziękuję. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Skok cywilizacyjny (nauka czy religia) 20.06.14, 18:32 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Nigdy i nikt nie opierał się na dogmatach w badaniach naukowych, przynajmniej > > żaden chrześcijanin. > > I w ten sposób zamykasz dyskusję, że skok cywilizacyjny odbywał się DZIĘKI reli > gii (chrześcijaństwu). Twoja teza była fałszywa. Zakładasz więc, że „skok cywilizacyjny” powinien odbywać się na podstawie dogmatów ??? Chrześcijaństwo (Kościół) tworząc naszą cywilizację nie opierało się na dogmatach, lecz na nauce. > Skok cywilizacyjny zawdzięczamy wyłącznie prawdzie o świecie, a prawda to nie są dogmaty. > > Dziękuję. :) Nie istnieją żadne dogmaty dotyczące „skoku cywilizacyjnego”. Dziękuję :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Skok cywilizacyjny (nauka czy religia) 20.06.14, 20:33 Zero Twoich argumentów. Zakończone. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Re: Skok cywilizacyjny (nauka czy religia) 16.06.14, 20:29 enrque111 napisał: >Wszystkie cywilizacje (poza zbrodniczymi, które wywodzą się z ateizmu) są dziełem ludzi wierzących, zaś najwspanialsza cywilizacja w dziejach, która zapanowała nad światem jest dzieckiem chrześcijaństwa. Ta , opowiedz o głębokiej wierze Azteków w to ze tysiące zamordowanych są w stanie boga przejednać. Chrześcijan wymordowali następcy Teodozjusza na przełomie IV-VI wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Humanizm a katolicyzm 06.06.14, 20:04 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > enrque111 napisał: > > > > > Tylko matołki nie są w stanie dostrzec, > > > > > że to chrześcijaństwo spowodowało olbrzymi > > > > > skok cywilizacyjny w Europie. > > > > Mylisz się. Nie ma ŻADNEGO związku skoku > > > > cywilizacyjnego w Europie z religią, która > > > > opiera się w swych założeniach na dogmatyzmie. > > > Nie znasz nie tylko logiki, ale nawet podstaw historii. > > > Zacznij swoją edukację, > > > choćby od podręczników ze szkoły podstawowej. > > > Tylko dzięki chrześcijaństwu cyw > > > ilizacja europejska zdobyła dominującą pozycję w świecie. > > > > Owszem religia przyczyniła się do podbojów i niszczenia innych kultur. > > Czy potrafisz to w jakikolwiek sposób uprawdopodobnić ? To znany fakt. Ale trzymajmy się tematu. Religia nie powoduje żadnego skoku cywilizacyjnego. Skok cywilizacyjny dokonuje się dzięki postawie sceptycznej w opisywaniu świata i niedogmatycznemu wyborowi lepszych opcji ewolucyjnych. > > Ale skok cywilizacyjny zawdzięczamy nauce. > > Nauka zaś to przeciwieństwo religijnego dogmatyzmu. > > Chrześcijaństwo przez kilkanaście wieków rozwijało naukę, Chrześcijaństwo to tylko założenia i nie jest to to samo co - np - katolicyzm. Istnieje wiele religii tego typu ale żadna z nich nie mogłaby dokonać skoku cywilizacyjnego gdyż założenia chrześcijaństwa są wciąż takie same. Cywilizacja rozwija się wyłącznie dzięki potędze ludzkiego umysłu i ludzkiego dążenia do poznawania świata. Tylko nauka powoduje skok cywilizacyjny. > doprowadzając naszą cywilizację do panowania nad światem. Prowadziła do panowania nad światem jako narzędzie do manipulacji ludźmi i osiągania tą drogą nad nimi absolutnej władzy. Ale to nie jest skok cywilizacyjny, to klęska ludzkości. > Gdy do władzy dorwali się ateiści – > inne cywilizacje zaczynają nas prześcigać. To są fakty. Ateiści nie dorwali się do władzy. To ludzie zaczęli rezygnować z religii z wielu powodów, np. takich, że stała się ona dla nich bezużyteczna, że częściej dostrzegali jej fałszywość, że nauczyli się przed nią bronić, że pojawiło się więcej prawdziwych informacji o niej... To są fakty. > > > Może podasz jakieś przykłady, że wiedzę o > > > świecie zdobyliśmy wbrew tej religii ? > > Powtarzam - WSZYSTKO, co jest zdobyczą nauki > > (udowodnionymi tezami) nie jest pochodzenia religijnego, > > bo religia nie opiera się na dowodach. > Czyli nie potrafisz podać żadnych przykładów. Szkoda :( Przykłady są - to prześladowania za głoszenie prawdy niezgodnej z religijnymi dogmatami. Sam sobie ich poszukaj. > > > > Nie istnieje ŻADNA święta księga podyktowana > > > > przez Boga, która zawierałaby nową > > > > wiedzę o świecie. > > > Oczywiście, że nie istnieje, gdyż niemal całą wiedzę > > > o świecie znajdziesz w Biblii. Współczesne odkrycia > > > naukowe tylko to potwierdzają. > > Bzdury, których nie warto komentować. > Dla ciebie nie warto, gdyż tego nie potrafisz. Bzdury, religia nie jest wiedzą o świecie - w innym miejscu sam tak napisałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Humanizm a katolicyzm 06.06.14, 20:05 login.nr1 napisał(a): > > > > > Zatem zasuwaj jak najszybciej do spowiedzi. > > > > > Nie każdy dostaje taką szansę jak Jaruzelski. > > > > > Nad nim czuwał Święty JPII. grgkh napisał: > > > > Równie niezrozumiałe jest, dlaczego JP2 "czuwa" > > > > tylko nad niektórymi ludźmi. > > > > Czy możesz to wytłumaczyć? :) enrque111 napisał: > > > Nie wiem nad kim on „czuwa”, ale chętnie się dowiem :-) > > Tak zapewne twierdzi Twój kolega. :) Jego zapytaj. > Przecież z tobą rozmawiam, a nie z nim i to ty o tym mówisz, a nie on. Pytałeś już kolegę logina, o co chodzi? JP2 czuwa nad kimś, czy nie? Jak sądzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 06.06.14, 00:49 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > > > > Znów prowokacyjnie obrażasz myślących inaczej, > > > > typowy chrześcijanin. > > > > > > Stwierdza jedynie niezbity fakt. Sam zauważyłeś, > > > że mowa jest o myślących inaczej (podobnie > > > jak: sprawnych inaczej, kochających inaczej itp.) Trudno je > > > st nazwać „myślącego inaczej” inaczej, niż kolokwialnym > słowem „matołek”. > > > > Jedyny argument, na który was stać - inwektywy. > > Przecież to ty nazwałeś osoby upośledzone umysłowo określeniem ”myśląc > y inaczej”, a teraz próbujesz mi wmawiać, że to ja stosuję inwektywy > ? Czy ty również jesteś „myślącym inaczej” ? Obrażasz myślących inaczej niż Ty. > > > > Mylisz się. Nie ma ŻADNEGO związku skoku cywilizacyjnego > > > > W Europie z religią, która opiera się > > > > w swych założeniach na dogmatyzmie. > > > > > > Tylko dzięki chrześcijaństwu cyw > > > ilizacja europejska zdobyła dominującą pozycję w świecie. > > > > Owszem religia przyczyniła się do podbojów i niszczenia innych kultur. > > Czy potrafisz to w jakikolwiek sposób uprawdopodobnić ? Nie ma żadnego związku religii (dogmatyzmu) z nauką (skokiem cywilizacyjnym). > > Ale skok cywilizacyjny zawdzięczamy nauce. > > Nauka zaś to przeciwieństwo religijnego dogmatyzmu. > > Chrześcijaństwo przez kilkanaście wieków rozwijało naukę, doprowadzając naszą c > ywilizację do panowania nad światem. Gdy do władzy dorwali się ateiści – > inne cywilizacje zaczynają nas prześcigać. To są fakty. Chrześcijaństwo to religia czyli dogmatyzm myślenia. A nauka to wyłącznie sceptycyzm i szykanie dowodów. Skok cywilizacyjny to dzieło ludzkiego rozumu. > > > Może podasz jakieś przykłady, że wiedzę o świecie zdobyliśmy wbr > ew tej religii ? > > > > Powtarzam - WSZYSTKO, co jest zdobyczą nauki (udowodnionymi tezami) nie j > est po > > chodzenia religijnego, bo religia nie opiera się na dowodach. > > Czyli nie potrafisz podać żadnych przykładów. Szkoda :( Tak, wbrew, bo religia szerzyła dogmatyzm i zwalczała sceptycyzm. To wynika z założeń. > > > > Nie istnieje ŻADNA święta księga podyktowana > > > > przez Boga, która zawierałaby nową > > > > wiedzę o świecie. > > > > > > Oczywiście, że nie istnieje, gdyż niemal całą wiedzę > > > o świecie znajdziesz w Biblii. Współczesne odkrycia > > > naukowe tylko to potwierdzają. > > > > Bzdury, których nie warto komentować. > > Dla ciebie nie warto, gdyż tego nie potrafisz. Żaden naukowiec tak nie uważa. > > > Co to jest „szacunek dla jednostek i natury”, na czym o > n polegał ? > > > > Nie wiesz? To nie mamy o czym rozmawiać. > > Znowu uciekasz, podwijając ogon :) > Źródeł praw człowieka można doszukać się już w starożytnych > i prymitywnych kulturach, które żyły w szacunku dla jednostek i natury. Żyły one w zgodzie z naturą, szanując siebie nawzajem oraz przyrodę. > > > Demokracja ateńska bardzo szybko się zdegenerowała i upadła > > > Humanizm, aczkolwiek ma konotację pozytywną, > > Powiedziałeś: Humanizm ma konotację pozytywną. > > Dziękuję. Religia jest zbędna. > > Widocznie nie rozumiesz kolejnego słowa ”konotacja”, ale prz > ecież mnie to już nie dziwi :) ► konotacja 1. w językoznawstwie: zespół cech, których posiadanie sprawia, że odpowiednie przedmioty należą do tej samej klasy; 2. dodatkowa treść związana z jakimś wyrazem, wynikająca z niesionych przezeń skojarzeń i znaczeń; 3. w logice: znaczenie nazwy Uznałeś humanizm za pozytywny. Wiadomo, co to jest humanizm a więc religia jest zbędna. > > > I bardzo dobrze, ponieważ ta „karta” przy okazji bardzo > słusznych p > > > ostulatów przemyca antyludzkie, marksistowsko-genderowe idiotyzmy, > sprzeczne z > > > naturą człowieka, jego godnością i wolnością. > > > > To jest wasze zdanie. Macie prawo błądzić. :) > > Tylko, że błądzą w tym wypadku tacy „pożyteczni idioci”, jak ty, kt > órzy widzą w tej „karcie” same pozytywy. Typowe chrześcijańskie chamstwo i brak kultury, gdy nie masz argumentów. > > Każda religia jest jednakowo zła. > > Mieszkam w Polsce o doświadczam "traktowania przez religię". > > Twoja opinia jest bez znaczenia. Liczą się fakty, a te wskazują, że to wojujący > ateizm jest teraz górą. Jeśli jest górą, to dni religii są policzone. > > > Chrześcijaństwo dało ci cywilizację, > > > > Katolicyzm realny nie ma nic wspólnego z elementami > > humanistycznymi głoszonymi przez Jezusa. > > Zakładam, że tego sloganu nie potrafisz rozwinąć ? Jesteś przykładem aroganckiego, realnego chrześcijanina i sam nam tu rozwijasz opis negatywnego wpływu tej religii na umysł ludzki. > > > w które > > > j masz prawo głosić swoje osobliwe, ateistyczne poglądy i nic ci za > to nie groz > > > i. Dzisiejsza kultura Zachodu, cywilizacja, sposób patrzenia na czł > owieka i jeg > > > o prawa, umożliwia ci nawet odrzucenie prawdziwej religii. > > > > I dlatego coraz więcej ludzi odrzuca niewolnicze myślenie religijne. A pr > awo do > > takiego myślenia ludzie musieli sobie wywalczyć przy oporze religii, któr > a nie > > chciała się na to zgodzić. I nadal próbuje nam to prawo odbierać. > > Ludzie odchodzą od wiary z głupoty i braku wiedzy, czego dowodem jesteś ty sam, > który wypowiadasz się, jakbyś nie znał nawet podstaw katechizmu. Stąd te twoje > ucieszne ględziły i brak argumentów. Ludzie odchodzą od głupoty religii, gdy mądrzeją. A większość naukowców to ludzie niewierzący. Badania przeprowadzane w Stanach Zjednoczonych wśród tamtejszych naukowców dowodzą, że wiara w Boga jest odwrotnie skorelowana z posiadaniem wykształcenia naukowego. (...) > > > > Co się czepiłeś tego Jaruzelskiego? Ateiści nie mają z nim ni > c wspólnego. > > > > > > Teraz, gdy już się nawrócił to rzeczywiście nie :-) > > > > I o to chodzi, że się czepia bez sensu. :) Który to bezsens potwierdzasz. > > Pisz bardziej zrozumiale, gdyż znowu wpadasz w grypserę, która jest mi obca. Co > to znaczy, że czepiam się bez sensu, a jednocześnie bezsens potwierd > zam ? Już bardziej zrozumiale się nie da. Dziecko by pojęło. Religia jednak upośledza. > > > To, że się nawrócił zapewni mu Zbawienie, jednak swoje i tak będ > > > zie musiał odpokutować. > > > > Bzdura nie do udowodnienia. Po śmierci już nic nie ma. Nikt stamtąd nie w > rócił > > i nie potwierdził istnienia zaświatów. > > Oczywiście, że nie wrócił – przecież są to dwie odmienne rzeczywistości. > Świat materialny jest odwrotnością świata niem Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 06.06.14, 17:21 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Przecież to ty nazwałeś osoby upośledzone umysłowo określeniem ” myśląc > > y inaczej”, a teraz próbujesz mi wmawiać, że to ja stosuję inwektywy > > ? Czy ty również jesteś „myślącym inaczej” ? > > Obrażasz myślących inaczej niż Ty. W jaki sposób ich obrażam ? > > > Owszem religia przyczyniła się do podbojów i niszczenia innych kultur. > > > > Czy potrafisz to w jakikolwiek sposób uprawdopodobnić ? > > Nie ma żadnego związku religii (dogmatyzmu) z nauką (skokiem cywilizacyjnym). Czy to ma być dowód na ”podboje i niszczenia innych kultur” ? Jesteś coraz bardziej żałosny :) > > > Ale skok cywilizacyjny zawdzięczamy nauce. > > > Nauka zaś to przeciwieństwo religijnego dogmatyzmu. > > > > Chrześcijaństwo przez kilkanaście wieków rozwijało naukę, doprowadzając naszą c > > ywilizację do panowania nad światem. Gdy do władzy dorwali się ateiści > > inne cywilizacje zaczynają nas prześcigać. To są fakty. > > Chrześcijaństwo to religia czyli dogmatyzm myślenia. A nauka to wyłącznie scept > ycyzm i szykanie dowodów. Skok cywilizacyjny to dzieło ludzkiego rozumu. Nauka jest narzędziem, którym posługują się zarówno ludzie wierzący, jak i nie wierzący. Nie wiem dlaczego naukę przeciwstawiasz religii, czyżbyś nie wiedział czym one się zajmują ? Czy np. filozof nie może posługiwać się tabliczką mnożenia ? > > > > Może podasz jakieś przykłady, że wiedzę o świecie zdobyliśmy wbrew tej religii ? > > > > > > Powtarzam - WSZYSTKO, co jest zdobyczą nauki (udowodnionymi tezami)nie jest po > > > chodzenia religijnego, bo religia nie opiera się na dowodach. > > > > Czyli nie potrafisz podać żadnych przykładów. Szkoda :( > > Tak, wbrew, bo religia szerzyła dogmatyzm i zwalczała sceptycyzm. To wynika z założeń. Jakich założeń ? Jakie ty znasz dogmaty, które są sprzeczne z nauką ? Jaki sceptycyzm zwalczała religia ? > > > > > Nie istnieje ŻADNA święta księga podyktowana > > > > > przez Boga, która zawierałaby nową > > > > > wiedzę o świecie. > > > > > > > > Oczywiście, że nie istnieje, gdyż niemal całą wiedzę > > > > o świecie znajdziesz w Biblii. Współczesne odkrycia > > > > naukowe tylko to potwierdzają. > > > > > > Bzdury, których nie warto komentować. > > > > Dla ciebie nie warto, gdyż tego nie potrafisz. > > Żaden naukowiec tak nie uważa. Wymień tych naukowców ? > > > > Co to jest „szacunek dla jednostek i natury”, na czym on polegał ? > > > > > > Nie wiesz? To nie mamy o czym rozmawiać. > > Znowu uciekasz, podwijając ogon :) > [url=https://forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151353865,Re_Ciesze_sie_.html] > > Źródeł praw człowieka można doszukać się już w starożytnych > > i prymitywnych kulturach, które żyły w szacunku dla jednostek i natury.[/ > url] > > Żyły one w zgodzie z naturą, szanując siebie nawzajem oraz przyrodę. Chciałbyś tak żyć ? (w jaskini, żywiąc się korzonkami itd.) > > > > Demokracja ateńska bardzo szybko się zdegenerowała i upadła > > > > Humanizm, aczkolwiek ma konotację pozytywną, > > > > Powiedziałeś: Humanizm ma konotację pozytywną. > > > Dziękuję. Religia jest zbędna. > > > > Widocznie nie rozumiesz kolejnego słowa ”konotacja”, ale prz > > ecież mnie to już nie dziwi :) > > ► konotacja > 1. w językoznawstwie: zespół cech, których posiadanie sprawia, że odpowiednie p > rzedmioty należą do tej samej klasy; > 2. dodatkowa treść związana z jakimś wyrazem, wynikająca z niesionych przezeń s > kojarzeń i znaczeń; > 3. w logice: znaczenie nazwy > > Uznałeś humanizm za pozytywny. Wiadomo, co to jest humanizm a więc religia jest zbędna. Zatem widzisz, że ty nie rozumiesz znaczenia tych słów, a ja używam je prawidłowo :) Nie uznałem „humanizmu” za pozytywny, nie wmawiaj mi tego, czego nie powiedziałem. > > > To jest wasze zdanie. Macie prawo błądzić. :) > > > > Tylko, że błądzą w tym wypadku tacy „pożyteczni idioci”, jak ty, kt > > órzy widzą w tej „karcie” same pozytywy. > > Typowe chrześcijańskie chamstwo i brak kultury, gdy nie masz argumentów. Dlaczego uważasz, że nie mam argumentów ? Przecież powiedziałem, że tzw. „karta praw podstawowych” [i[przemyca antyludzkie, marksistowsko-genderowe idiotyzmy, sprzeczne z naturą człowieka, jego godnością i wolnością[/i]. > > > Każda religia jest jednakowo zła. > > > Mieszkam w Polsce o doświadczam "traktowania przez religię". > > > > Twoja opinia jest bez znaczenia. Liczą się fakty, a te wskazują, że to wojujący > > ateizm jest teraz górą. > > Jeśli jest górą, to dni religii są policzone. Raz się jest na górze, a raz na dole, co nie znaczy, że pozycję dominującą ma się na stałe. Chrześcijaństwo również przez pewien czas dominowało, ale ateizmu nie zlikwidowało, a rozumując twoim tokiem: „dni ateizmu były policzone” :) > > > > Chrześcijaństwo dało ci cywilizację, > > > > > > Katolicyzm realny nie ma nic wspólnego z elementami > > > humanistycznymi głoszonymi przez Jezusa. > > > > Zakładam, że tego sloganu nie potrafisz rozwinąć ? > > Jesteś przykładem aroganckiego, realnego chrześcijanina i sam nam tu rozwijasz > opis negatywnego wpływu tej religii na umysł ludzki. Znowu bezsilny bełkot, nie wnoszący nic do meritum :) > > Ludzie odchodzą od wiary z głupoty i braku wiedzy, czego dowodem jesteś ty sam, > > który wypowiadasz się, jakbyś nie znał nawet podstaw katechizmu. Stąd te twoje > > ucieszne ględzioły i brak argumentów. > > Ludzie odchodzą od głupoty religii, gdy mądrzeją. > A większość naukowców to ludzie niewierzący. > Badania przep > rowadzane w Stanach Zjednoczonych wśród tamtejszych naukowców dowodzą, że wiara > w Boga jest odwrotnie skorelowana z posiadaniem wykształcenia naukowego. (...) Nie polegałbym na anonimowych informacjach, a tym bardziej na takich, które interpretują dane statystyczne fałszywie. Po pierwsze, badania naukowców w USA nie stanowią o wszystkich naukowcach na świecie. Po drugie nawet te badania wskazują, że większość uczonych nie twierdzi, że nie wierzy w Boga. W 1916 roku przeprowadzono ankietę wśród naukowców, czy wierzą w Boga, a dokładnie w takiego, który komunikuje się z ludźmi i od którego można „oczekiwać odpowiedzi” (należy mieć na uwadze, że deiści nie wierzą w Boga odpowiadającego tej definicji). Wyniki tego sondażu są dobrze znane – 40% naukowców wierzyło w Boga, 40% nie wierzyło, a 20% nie miało zdania. Badanie takie powtórzono w 1997 roku, stawiając identyczne pytanie i uzyskano niemal taki sam wynik – tylko nieznacznie wzrosła liczba niewierzących (do 45%). Liczba wierzących naukowców pozostała bez zmian. Zatem 55% albo w Boga osobowego wierzy, albo jest agnostykami. Gdyby owo pytanie było mniej skonkretyzowane, to okazałoby się, że znacznie mniej uczonych odpowiedziałoby negaty Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 06.06.14, 20:44 Powielasz fragmenty po kilka razy. Nie muszę na to odpowiadać. Domyślam się, że postanowiłeś dla logina urządzić tu pokazówkę. Niestety, udała Ci się średnio. Chciałeś się popisać argumentami - padły po kolei. Został tylko bełkot oraz ataki personalne. Nie tak miało być... :) - przecież tyle razy prowokowałeś innych i wychodziło. No cóż, mizeria. Zobaczymy, jaka naukę z tego wyciągnie login. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 06.06.14, 17:25 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Ludzie odchodzą od wiary z głupoty i braku wiedzy, czego dowodem jesteś ty sam, > > który wypowiadasz się, jakbyś nie znał nawet podstaw katechizmu. Stąd te twoje > > ucieszne ględzioły i brak argumentów. > > Ludzie odchodzą od głupoty religii, gdy mądrzeją. > A większość naukowców to ludzie niewierzący. > Badania przep > rowadzane w Stanach Zjednoczonych wśród tamtejszych naukowców dowodzą, że wiara > w Boga jest odwrotnie skorelowana z posiadaniem wykształcenia naukowego. (...) Nie polegałbym na anonimowych informacjach, a tym bardziej na takich, które interpretują dane statystyczne fałszywie. Po pierwsze, badania naukowców w USA nie stanowią o wszystkich naukowcach na świecie. Po drugie nawet te badania wskazują, że większość uczonych nie twierdzi, że nie wierzy w Boga. W 1916 roku przeprowadzono ankietę wśród naukowców, czy wierzą w Boga, a dokładnie w takiego, który komunikuje się z ludźmi i od którego można „oczekiwać odpowiedzi” (należy mieć na uwadze, że deiści nie wierzą w Boga odpowiadającego tej definicji). Wyniki tego sondażu są dobrze znane – 40% naukowców wierzyło w Boga, 40% nie wierzyło, a 20% nie miało zdania. Badanie takie powtórzono w 1997 roku, stawiając identyczne pytanie i uzyskano niemal taki sam wynik – tylko nieznacznie wzrosła liczba niewierzących (do 45%). Liczba wierzących naukowców pozostała bez zmian. Zatem 55% albo w Boga osobowego wierzy, albo jest agnostykami. Gdyby owo pytanie było mniej skonkretyzowane, to okazałoby się, że znacznie mniej uczonych odpowiedziałoby negatywnie, gdyż jest znaczna ilość ludzi nauki, którzy odpowiedzieli, że w „Boga osobowego” nie wierzą - jednakże dostrzegają, że istnieją relacje wskazujące na istnienie jakiegoś rodzaju boskiej siły, bądź najwyższej duchowej zasady, a więc również są osobami wierzącymi. > > > > > Co się czepiłeś tego Jaruzelskiego? Ateiści nie mają z > nim ni > > c wspólnego. > > > > > > > > Teraz, gdy już się nawrócił to rzeczywiście nie :-) > > > > > > I o to chodzi, że się czepia bez sensu. :) Który to bezsens potwier > dzasz. > > > > Pisz bardziej zrozumiale, gdyż znowu wpadasz w grypserę, która jest mi obca. Co > > to znaczy, że czepiam się bez sensu, a jednocześnie bezsens potwierdzam ? > > Już bardziej zrozumiale się nie da. Dziecko by pojęło. Religia jednak upośledza. Widzę, że sam swego bełkotu nie rozumiesz :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Korelacja nauki i braku wiary 06.06.14, 20:23 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > Ludzie odchodzą od wiary z głupoty i braku wiedzy, czego dowodem je > steś ty sam, > > > który wypowiadasz się, jakbyś nie znał nawet podstaw katechizmu. St > ąd te twoje > > > ucieszne ględzioły i brak argumentów. > > > > Ludzie odchodzą od głupoty religii, gdy mądrzeją. > > A większość naukowców to ludzie niewierzący. > > > > Badania przeprowadzane w Stanach Zjednoczonych > > wśród tamtejszych naukowców dowodzą, że wiara > > w Boga jest odwrotnie skorelowana z posiadaniem > > wykształcenia naukowego. > (...) > > Nie polegałbym na anonimowych informacjach, > a tym bardziej na takich, które interpretują > dane statystyczne fałszywie. Te dane są prawdziwe. > Po pierwsze, badania naukowców w USA nie stanowią o wszystkich naukowcach na św > iecie. Po drugie nawet te badania wskazują, że większość uczonych nie twierd > zi, że nie wierzy w Boga. Ta korelacja jest prawdziwa w całym cywilizowanym świecie. Nauka jest sprzeczna z dogmatyzmem i jeśli ktoś jest naprawdę naukowcem to musi być w mniejszym stopniu uzależnionym od dogmatyzmu. > W 1916 roku przeprowadzono ankietę wśród naukowców, czy wierzą w Boga, a dokład > nie w takiego, który komunikuje się z ludźmi i od którego można „oczekiwa > ć odpowiedzi” (należy mieć na uwadze, że deiści nie wierzą w Boga odpowia > dającego tej definicji). Wyniki tego sondażu są dobrze znane – 40% naukow > ców wierzyło w Boga, 40% nie wierzyło, a 20% nie miało zdania. Badanie takie po > wtórzono w 1997 roku, stawiając identyczne pytanie i uzyskano niemal taki sam w > ynik – tylko nieznacznie wzrosła liczba niewierzących (do 45%). Liczba wi > erzących naukowców pozostała bez zmian. Zatem 55% albo w Boga osobowego wierzy, > albo jest agnostykami. Gdyby owo pytanie było mniej skonkretyzowane, to okazał > oby się, że znacznie mniej uczonych odpowiedziałoby negatywnie, gdyż jest znacz > na ilość ludzi nauki, którzy odpowiedzieli, że w „Boga osobowego” n > ie wierzą - jednakże dostrzegają, że istnieją relacje wskazujące na istnienie j > akiegoś rodzaju boskiej siły, bądź najwyższej duchowej zasady, a więc również s > ą osobami wierzącymi. Czy Ty wiesz, co oznacza pojęcie "korelacja"? Oraz - jakiś wymyślony przez Ciebie przypadek szczególny nie dowodzi tezy ogólniejszej. To jest błąd logiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Korelacja nauki i braku wiary 12.06.14, 18:53 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > > > > Badania przeprowadzane w Stanach Zjednoczonych > > > wśród tamtejszych naukowców dowodzą, że wiara > > > w Boga jest odwrotnie skorelowana z posiadaniem > > > wykształcenia naukowego. > > (...) > > > > Nie polegałbym na anonimowych informacjach, > > a tym bardziej na takich, które interpretują > > dane statystyczne fałszywie. > > Te dane są prawdziwe. Skoro są anonimowe, to znaczy, że nie wolno im ufać. > > Po pierwsze, badania naukowców w USA nie stanowią o wszystkich naukowcachna św > > iecie. Po drugie nawet te badania wskazują, że większość uczonych nie twierd > > zi, że nie wierzy w Boga. > > Ta korelacja jest prawdziwa w całym cywilizowanym świecie. Kłamiesz. Nie ma takiej korelacji. > Nauka jest sprzeczna z dogmatyzmem i jeśli ktoś jest naprawdę naukowcem to m > usi być w mniejszym stopniu uzależnionym od dogmatyzmu. > > > W 1916 roku przeprowadzono ankietę wśród naukowców, czy wierzą w Boga, a dokład > > nie w takiego, który komunikuje się z ludźmi i od którego można „oczekiwa > > ć odpowiedzi” (należy mieć na uwadze, że deiści nie wierzą w Boga odpowia > > dającego tej definicji). Wyniki tego sondażu są dobrze znane – 40% naukow > > ców wierzyło w Boga, 40% nie wierzyło, a 20% nie miało zdania. Badanie takie po > > wtórzono w 1997 roku, stawiając identyczne pytanie i uzyskano niemal takisam w > > ynik – tylko nieznacznie wzrosła liczba niewierzących (do 45%). Liczba wi > > erzących naukowców pozostała bez zmian. Zatem 55% albo w Boga osobowego wierzy, > > albo jest agnostykami. Gdyby owo pytanie było mniej skonkretyzowane, to okazał > > oby się, że znacznie mniej uczonych odpowiedziałoby negatywnie, gdyż jestznacz > > na ilość ludzi nauki, którzy odpowiedzieli, że w „Boga osobowego > > nie wierzą - jednakże dostrzegają, że istnieją relacje wskazujące na istnienie > > jakiegoś rodzaju boskiej siły, bądź najwyższej duchowej zasady, a więc również > > są osobami wierzącymi. > > Czy Ty wiesz, co oznacza pojęcie "korelacja"? Wiem, lecz widzę, że dla ciebie jest to nowe słowo :) > Oraz - jakiś wymyślony przez Ciebie przypadek szczególny nie dowodzi tezy ogólniejszej. > To jest błąd logiczny. Nie podałem żadnego „przypadku szczególnego”, lecz właśnie ogólny – z logiką dalej jesteś w konflikcie :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Korelacja nauki i braku wiary 12.06.14, 19:28 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > > > > Badania przeprowadzane w Stanach Zjednoczonych > > > > wśród tamtejszych naukowców dowodzą, że wiara > > > > w Boga jest odwrotnie skorelowana z posiadaniem > > > > wykształcenia naukowego. > > > (...) > > > > > > Nie polegałbym na anonimowych informacjach, > > > a tym bardziej na takich, które interpretują > > > dane statystyczne fałszywie. > > > > Te dane są prawdziwe. > > Skoro są anonimowe, to znaczy, że nie wolno im ufać. Nie są anonimowe, sprawdź to pod linkiem. Poza tym to Tobie nie należy ufać, bo jesteś kłamcą. > > > Po pierwsze, badania naukowców w USA nie stanowią o wszystkich nauk > owcachna św > > > iecie. Po drugie nawet te badania wskazują, że większość uczonyc > h nie twierd > > > zi, że nie wierzy w Boga. > > Ta korelacja jest prawdziwa w całym cywilizowanym świecie. > > Kłamiesz. Nie ma takiej korelacji. Mówię prawdę, jest taka korelacja. Prawdziwa nauka WYKLUCZA dogmatyzm, gdyż nie pozwalałby on naukowcom dochodzić do prawdy. Stąd ta korelacja wynika. > > Nauka jest sprzeczna z dogmatyzmem > > i jeśli ktoś jest naprawdę naukowcem to musi być > > w mniejszym stopniu uzależnionym od dogmatyzmu. > > Czy Ty wiesz, co oznacza pojęcie "korelacja"? > > Wiem, lecz widzę, że dla ciebie jest to nowe słowo :) :) Widzę, że nie wiesz. > > Oraz - jakiś wymyślony przez Ciebie przypadek > > szczególny nie dowodzi tezy ogólniejszej. > > To jest błąd logiczny. > > Nie podałem żadnego „przypadku szczególnego”, lecz > właśnie ogólny z logiką dalej jesteś w konflikcie :) Podałeś (tam, gdzie zaczynasz akapit od "Po pierwsze..."). Twoje "dowody" opierają się na takich błędach logicznych zawsze. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Korelacja nauki i braku wiary 14.06.14, 18:45 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > enrque111 napisał: > > > > > Skoro są anonimowe, to znaczy, że nie wolno im ufać. > > Nie są anonimowe, sprawdź to pod linkiem. Poza tym to Tobie nie należy ufać, bo > jesteś kłamcą. Nikt jeszcze nie zdołał udowodnić mi kłamstwa. A wierz mi, wielu próbowało i to znacznie tęższych głów, niż twoja :) Informacje w Wikipedii są anonimowe, pomimo, że treści zawarte w hasłach podpiera się niekiedy odnośnikami, które częstokroć mówią coś innego, w innym kontekście, dotyczą stronniczego autora, który nie jest specjalistą w danej dziedzinie itp. > > > Ta korelacja jest prawdziwa w całym cywilizowanym świecie. > > > > Kłamiesz. Nie ma takiej korelacji. > > Mówię prawdę, jest taka korelacja. Prawdziwa nauka WYKLUCZA dogmatyzm, gdyż nie > pozwalałby on naukowcom dochodzić do prawdy. Stąd ta korelacja wynika. Sam jesteś dowodem na to, że nie wyklucza dogmatyzmu, ponieważ np. TE, chociaż nie ma na nią żadnych dowodów – uznają niektórzy dogmatycznie za prawdę, a ty tą brednię propagujesz :) > > > Nauka jest sprzeczna z dogmatyzmem > > > i jeśli ktoś jest naprawdę naukowcem to musi być > > > w mniejszym stopniu uzależnionym od dogmatyzmu. > > > > Czy Ty wiesz, co oznacza pojęcie "korelacja"? > > > > Wiem, lecz widzę, że dla ciebie jest to nowe słowo :) > > :) Widzę, że nie wiesz. Zatem również cierpisz na zaćmienie wzroku :) > > > Oraz - jakiś wymyślony przez Ciebie przypadek > > > szczególny nie dowodzi tezy ogólniejszej. > > > To jest błąd logiczny. > > > > Nie podałem żadnego „przypadku szczególnego”, lecz > > właśnie ogólny z logiką dalej jesteś w konflikcie :) > > Podałeś (tam, gdzie zaczynasz akapit od "Po pierwsze..."). > Twoje "dowody" opierają się na takich błędach logicznych zawsze. :) Powtarzam, logikę zostaw w spokoju – ta dziedzina dla ciebie jest zbyt trudna :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Korelacja nauki i braku wiary 15.06.14, 16:41 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > Ta korelacja jest prawdziwa w całym cywilizowanym świecie. > > > > > > Kłamiesz. Nie ma takiej korelacji. > > > > Mówię prawdę, jest taka korelacja. Prawdziwa nauka > > WYKLUCZA dogmatyzm, gdyż nie pozwalałby on > > naukowcom dochodzić do prawdy. Stąd ta korelacja wynika. > > Sam jesteś dowodem na to, że nie wyklucza dogmatyzmu, ponieważ np. TE, chociaż > nie ma na nią żadnych dowodów – uznają niektórzy dogmatycznie za prawdę, > a ty tą brednię propagujesz :) TE jest propozycją nauki i jest udowodniona. Rozmawiaj na ten ARGUMENTAMI temat z naukowcami. > > > > Nauka jest sprzeczna z dogmatyzmem > > > > i jeśli ktoś jest naprawdę naukowcem to musi być > > > > w mniejszym stopniu uzależnionym od dogmatyzmu. > > > > Oraz - jakiś wymyślony przez Ciebie przypadek > > > > szczególny nie dowodzi tezy ogólniejszej. > > > > To jest błąd logiczny. > > > > > > Nie podałem żadnego „przypadku szczególnego”, lecz > > > właśnie ogólny z logiką dalej jesteś w konflikcie :) > > > > Podałeś (tam, gdzie zaczynasz akapit od "Po pierwsze..."). > > Twoje "dowody" opierają się na takich błędach logicznych zawsze. :) > > Powtarzam, logikę zostaw w spokoju – ta dziedzina dla ciebie jest zbyt tr > udna :) Dyskutuj z tezą podaną tu pogrubioną czcionką. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Korelacja nauki i braku wiary 17.06.14, 18:52 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Sam jesteś dowodem na to, że nie wyklucza dogmatyzmu, ponieważ np. TE, chociaż > > nie ma na nią żadnych dowodów – uznają niektórzy dogmatycznie za prawdę, > > a ty tą brednię propagujesz :) > > TE jest propozycją nauki i jest udowodniona. > Rozmawiaj na ten ARGUMENTAMI temat z naukowcami. Skoro jest tylko „propozycją”, więc nie jest udowodniona. Nie wszyscy naukowcy tą „propozycję” serwują, a coraz więcej z nich odcina się od niej. > > > > > Nauka jest sprzeczna z dogmatyzmem > > > > > i jeśli ktoś jest naprawdę naukowcem to musi być > > > > > w mniejszym stopniu uzależnionym od dogmatyzmu. > > > > > Oraz - jakiś wymyślony przez Ciebie przypadek > > > > > szczególny nie dowodzi tezy ogólniejszej. > > > > > To jest błąd logiczny. > > > > > > > > Nie podałem żadnego „przypadku szczególnego”, lecz > > > > właśnie ogólny z logiką dalej jesteś w konflikcie :) > > > > > > Podałeś (tam, gdzie zaczynasz akapit od "Po pierwsze..."). > > > Twoje "dowody" opierają się na takich błędach logicznych zawsze. :) > > > > Powtarzam, logikę zostaw w spokoju – ta dziedzina dla ciebie jest zbyt trudna :) > > Dyskutuj z tezą podaną tu pogrubioną czcionką. Nie ma tu z czym dyskutować. Dogmatyzm nigdy nie dotykał nauki. To ty (błędnie) zakładasz, nie znając żadnych dogmatów, że religia kieruje się nimi w opisywaniu świata. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Korelacja nauki i braku wiary 17.06.14, 22:44 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > Sam jesteś dowodem na to, że nie wyklucza dogmatyzmu, ponieważ np. > TE, chociaż > > > nie ma na nią żadnych dowodów – uznają niektórzy dogmatycznie > za prawdę, > > > a ty tą brednię propagujesz :) > > > > TE jest propozycją nauki i jest udowodniona. > > Rozmawiaj na ten ARGUMENTAMI temat z naukowcami. > > Skoro jest tylko „propozycją”, więc nie jest udowodniona. Nie wszys > cy naukowcy tą „propozycję” serwują, a coraz więcej z nich odcina s > ię od niej. WSZYSTKIE tezy nauki są propozycjami. Zawsze tylko tak było i na zawsze tak pozostanie. Ale one wszystkie, jako opisujące świat (!!!), zostały w jakiś sposób udowodnione. Z dowodami jednak jest tak, że przeprowadzają je ludzie na podstawie danych obserwacyjnych, które mogą się w przyszłości zmienić i my, ludzie, możemy się pomylić. Tego nie da się przewidzieć i dlatego właśnie dowody musimy traktować tymczasowo. Coś jest prawdziwe w określonym kontekscie, zgodnie z logiką. Gdyby kontekst się zmienił, to dowód trzeba przeprowadzić od nowa i jego wynik może być inny niż dotychczasowy. A jednak każda teza naukowa opisująca świat jest udowodniona i prawdziwa ze swoim dowodem. Jeśli chcesz którąś z nich podważyć, to wykaż, że dowód był błędny lub fałszywy był materiał, na który się powołano. A co na ten temat może powiedzieć religia? NIC. :) :) :) 1) nie opiera się na materiale obserwacyjnym ze świata, choć O NIM chce mówić. 2) nie przeprowadza dowodów zgodnie z logiką (hipotez trzeba dowodzić z uwzględnieniem pozostałej wiedzy o świecie). 3) wypowiada się o świecie za pośrednictwem dogmatów czyli pewnych hipotez, których NIE POZWALA weryfikować pod względem prawdziwości. 4) nie dba o spójność opisu - poszczególne tezy religijne są nie tylko sprzeczne wewnętrznie ale bywają sprzeczne z innymi dogmatycznymi tezami. A także z innymi religiami. 5) posługuje się sofizmatami i innymi fałszywymi logicznie zdaniami. 6) używa jednocześnie różnych definicji tych samych pojęć a często odwołuje się do pojęć z dziedziny nauki zmieniając ich definicje. I tak dalej. A wszystko jest sprzeczne i fałszywe. Zanim miałaby prawo do jakiejkolwiek dyskusji z poprawną metodyką naukową, musiałby wcześniej usunąć wszystkie swoje błędy. Tylko że wtedy by z niej już nic nie pozostało. :) > > > > > > Nauka jest sprzeczna z dogmatyzmem > > > > > > i jeśli ktoś jest naprawdę naukowcem to musi być > > > > > > w mniejszym stopniu uzależnionym od dogmatyzmu. > > > > > > Oraz - jakiś wymyślony przez Ciebie przypadek > > > > > > szczególny nie dowodzi tezy ogólniejszej. > > > > > > To jest błąd logiczny. > > > > > Nie podałem żadnego „przypadku szczególnego” > ;, lecz > > > > > właśnie ogólny z logiką dalej jesteś w konflikcie :) > > > > Podałeś (tam, gdzie zaczynasz akapit od "Po pierwsze..."). > > > > Twoje "dowody" opierają się na takich błędach logicznych zawsze. :) > > > > > > Powtarzam, logikę zostaw w spokoju > > > – ta dziedzina dla ciebie jest zbyt trudna :) > > > > Dyskutuj z tezą podaną tu pogrubioną czcionką. > > Nie ma tu z czym dyskutować. Dogmatyzm nigdy nie dotykał nauki. Prawidłowo. :) "Dotykał" tylko religii. > To ty (błędnie) zakładasz, nie znając żadnych dogmatów, > że religia kieruje się nimi w opisywaniu świata. Ja nic nie zakładam. To wy sami tezy religijne podajecie jako PRAWDĘ, choć nie macie na to dowodów. Bez dowodu prawda nie istnieje. Prawda to skutek relacji zdań opisujących system. No to macie dowody swoich tez religijnych czy nie? Bo jeśli macie, to przestaje to być religią i staje się to prawdą naukową. :) Ale jeśli nie macie dowodu i miałaby to być prawda to jest to dokładnie zgodne z definicją dogmatu. Dogmat czyli hipoteza nieudowodniona nie opisuje niczego w świecie ani POZA nim. :) 1) Opis świata - czy religia nie mówi niczego na temat świata? 2) Zaświaty - skąd wewnątrz naszego świata posiedliście wiedzę o tym, co jest POZA nim? Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Korelacja nauki i braku wiary 18.06.14, 17:27 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > TE jest propozycją nauki i jest udowodniona. > > > Rozmawiaj na ten ARGUMENTAMI temat z naukowcami. > > > > Skoro jest tylko „propozycją”, więc nie jest udowodniona. Nie wszyscy > > naukowcy tą „propozycję” serwują, a coraz więcej z nich odcina się od niej. > > WSZYSTKIE tezy nauki są propozycjami. > Zawsze tylko tak było i na zawsze tak pozostanie. > Ale one wszystkie, jako opisujące świat (!!!), zostały w jakiś sposób udowodnione. Właśnie o tym wciąż cię próbuję przekonać. > Z dowodami jednak jest tak, że przeprowadzają je ludzie na podstawie danych obs > erwacyjnych, które mogą się w przyszłości zmienić i my, ludzie, możemy się pomy > lić. Tego nie da się przewidzieć i dlatego właśnie dowody musimy traktować tymczasowo. Tymczasowo możemy traktować hipotezy, teorie, koncepcje itp. – nigdy dowody. Dowody są faktami, które nie ulegają zmianie. Na TE nie ma żadnych dowodów. > Coś jest prawdziwe w określonym kontekscie, zgodnie z logiką. Gdyby kontekst si > ę zmienił, to dowód trzeba przeprowadzić od nowa i jego wynik może być inny niż > dotychczasowy. Dowody są niezmienne – ich interpretacja może ulec zmianie. Ucz się logiki. > A jednak każda teza naukowa opisująca świat jest udowodniona i prawdziwa ze swo > im dowodem. Jeśli chcesz którąś z nich podważyć, to wykaż, że dowód był błędny > lub fałszywy był materiał, na który się powołano. Wypisujesz wciąż te same nielogiczne brednie, które już obśmiałem :) > A co na ten temat może powiedzieć religia? NIC. :) :) :) Na jaki temat ? > 1) nie opiera się na materiale obserwacyjnym ze świata, choć O NIM chce mówić. Błąd. Opiera się nie tylko na „materiale obserwacyjnym”, ale i na logice. > 2) nie przeprowadza dowodów zgodnie z logiką (hipotez trzeba dowodzić z uwzględ > nieniem pozostałej wiedzy o świecie). Błąd. Religie nie posiadają „hipotez”. > 3) wypowiada się o świecie za pośrednictwem dogmatów czyli pewnych hipotez, któ > rych NIE POZWALA weryfikować pod względem prawdziwości. Błąd. Nie ma takich dogmatów, ani tym bardziej hipotez. > 4) nie dba o spójność opisu - poszczególne tezy religijne są nie tylko sprzeczn > e wewnętrznie ale bywają sprzeczne z innymi dogmatycznymi tezami. A także z inn > ymi religiami. Kłamstwo. Są spójne i logiczne. Nie potrafisz wykazać, że „bywają sprzeczne z innymi dogmatycznymi tezami” :) > 5) posługuje się sofizmatami i innymi fałszywymi logicznie zdaniami. Kłamstwo. Nie ma takich zdań. > 6) używa jednocześnie różnych definicji tych samych pojęć a często odwołuje się > do pojęć z dziedziny nauki zmieniając ich definicje. Kłamstwo. Nie używa „jednocześnie różnych definicji” ani ich nie zmienia. > I tak dalej. A wszystko jest sprzeczne i fałszywe. Twoje wywody są właśnie takie :) Dowodem na to jest notoryczny brak odniesienia do jakichkolwiek przykładów. > Zanim miałaby prawo do jakiejkolwiek dyskusji z poprawną metodyką naukową, musiałby > wcześniej usunąć wszystkie swoje błędy. Tylko że wtedy by z niej już nic nie pozostało. :) Nie wskazałeś jeszcze ani jednego błędu i w tym tkwi twój problem :) > > Nie ma tu z czym dyskutować. Dogmatyzm nigdy nie dotykał nauki. > > Prawidłowo. :) "Dotykał" tylko religii. Tak – wreszcie dotarło ? :) > > To ty (błędnie) zakładasz, nie znając żadnych dogmatów, > > że religia kieruje się nimi w opisywaniu świata. > > Ja nic nie zakładam. To wy sami tezy religijne podajecie jako PRAWDĘ, choć nie > macie na to dowodów. Bez dowodu prawda nie istnieje. Prawda to skutek relacji z > dań opisujących system. Przecież to właśnie ty na tym forum wmawia nie udowodnioną TE, jako absolutną „prawdę naukową” :) > No to macie dowody swoich tez religijnych czy nie? Bo jeśli macie, to przestaje > to być religią i staje się to prawdą naukową. :) Mamy mocniejsze dowody, niż ty na TE albo nauki humanistyczne na jakiekolwiek fakty historyczne :) > Ale jeśli nie macie dowodu i miałaby to być prawda to jest to dokładnie zgodne > z definicją dogmatu. > > Dogmat czyli hipoteza nieudowodniona nie opisuje niczego w świecie ani POZA nim :) Nadal nie wiem jakie znasz dogmaty :) > 1) Opis świata - czy religia nie mówi niczego na temat świata? Chrześcijaństwo mówi na temat świata to, co jest dowiedzione w sposób naukowy, jeśli masz inne zdanie, to podaj dowody, że tak nie jest ? > 2) Zaświaty - skąd wewnątrz naszego świata posiedliście wiedzę o tym, co jes > t POZA nim? Z dowodów pozanaukowych – Objawienia. Odpowiedz Link Zgłoś
zimek45 Re: Korelacja nauki i braku wiary 18.06.14, 18:51 Przejrzałem trochę danych. Pogląd, że naukowcy są bardziej religijni niż ogół, nie jest potwierdzony przez badania. Wydaje mi się, że to "kaczka medialna" puszczona w Wikipedii w haśle: Bezwyznaniowość w USA. Dane są tam przytaczane pokrętnie, a nawet w tym samym artykule auror pisze coś odwrotnego. Badania amerykańskie stwierdzają bez wątpienia, że im wyższy poziom wykształcenia i status naukowy, tym więcej niereligijnych i niewierzących - ale to są zależności statystyczne i wśród naukowców jest też dużo osób religijnych, ale znacznie mniej niż wśród ogółu. Warto przeczytać solidne badania: www.pewforum.org/2009/11/05/scientists-and-belief/ Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Korelacja nauki i braku wiary 18.06.14, 21:51 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > > > > TE jest propozycją nauki i jest udowodniona. > > > > Rozmawiaj na ten ARGUMENTAMI temat z naukowcami. > > > Skoro jest tylko „propozycją”, więc nie jest udowodnion > a. Nie wszyscy > > > naukowcy tą „propozycję” serwują, a coraz więcej z nich > odcina się od niej. > > WSZYSTKIE tezy nauki są propozycjami. > > Zawsze tylko tak było i na zawsze tak pozostanie. > > Ale one wszystkie, jako opisujące świat (!!!), > > zostały w jakiś sposób udowodnione. > Właśnie o tym wciąż cię próbuję przekonać. Próbujesz mnie przekonać do tego, co sam twierdzę. Ale dobrze, że się z tym wreszcie zgodziłeś. > > Z dowodami jednak jest tak, że przeprowadzają je > > ludzie na podstawie danych obserwacyjnych, które > > mogą się w przyszłości zmienić i my, ludzie, możemy > > się pomylić. Tego nie da się przewidzieć i dlatego > > właśnie dowody musimy traktować tymczasowo. > Tymczasowo możemy traktować hipotezy, teorie, koncepcje itp. – nigdy dowo > dy. Dowody są faktami, które nie ulegają zmianie. Na TE nie ma żadnych dowodów. Dowody są tymczasowe, bo dotyczą kontekstu - danych i sposobu rozumowania. Dane mogą się w przyszłości zmienić, a w rozumowaniu można popełnić błąd. Dlatego nauka przeprowadza dowody po wielokroć i zachęca do tego wszystkich. W nauce nie ma wiary dogmatycznej. > > Coś jest prawdziwe w określonym kontekscie, > > zgodnie z logiką. Gdyby kontekst się zmienił, to dowód > > trzeba przeprowadzić od nowa i jego wynik może > > być inny niż dotychczasowy. > > Dowody są niezmienne – ich interpretacja może ulec zmianie. Ucz się logik > i. Dowody mogą być błędne. Trzeba się upewniać co do ich prawdziwości. > > A jednak każda teza naukowa opisująca świat > > jest udowodniona i prawdziwa ze swoim dowodem. > > Jeśli chcesz którąś z nich podważyć, to wykaż, > > że dowód był błędny lub fałszywy był materiał, > > na który się powołano. > > Wypisujesz wciąż te same nielogiczne brednie, które już obśmiałem :) > > > A co na ten temat może powiedzieć religia? NIC. :) :) :) > > Na jaki temat ? > > > 1) nie opiera się na materiale obserwacyjnym > > ze świata, choć O NIM chce mówić. > > Błąd. Opiera się nie tylko na „materiale obserwacyjnym”, ale i na l > ogice. Ignorancja - nie znasz własnej religii. Na logice opierać się chcieliby wszyscy ale religia logikę gwałci. > > 2) nie przeprowadza dowodów zgodnie > > z logiką (hipotez trzeba dowodzić z uwzględnieniem > > pozostałej wiedzy o świecie). > > Błąd. Religie nie posiadają „hipotez”. Ignorancja - nie znasz własnej religii. Nie piszę, że posiadają hipotezy, bo je pozamieniali na dogmaty. Dowolne zdanie, zanim określi się jego prawdziwość, jest hipotezą. > > 3) wypowiada się o świecie za pośrednictwem > > dogmatów czyli pewnych hipotez, których NIE POZWALA > > weryfikować pod względem prawdziwości. > > Błąd. Nie ma takich dogmatów, ani tym bardziej hipotez. Ignorancja - nie znasz własnej religii. Ma dogmaty, za pomocą których opisuje świat. Świat wolno opisywać tylko sprawdzonymi hipotezami. > > 4) nie dba o spójność opisu - poszczególne tezy > > religijne są nie tylko sprzeczne wewnętrznie ale > > bywają sprzeczne z innymi dogmatycznymi tezami. > > A także z innymi religiami. > > Kłamstwo. Są spójne i logiczne. Nie potrafisz wykazać, że „bywają sprzec > zne z innymi dogmatycznymi tezami” :) Są sprzeczne. A) Bóg pojedynczo-potrójny, który jest swoim własnym ojcem i synem, B) który sam siebie musi zabić, żeby odczarować klątwę, jaką sam rzucił na ludzi w porywczym "ataku miłości" do nich, C) który daje ludziom wiedzę ale każe ich za to, że po nia sięgnęli, D) który toleruje bunt swoich pomocników, a potem ich istnienie i działalność, i za ludzkie uleganie jej każe ludzi... Itd. Wszystko jest w tej religii alogiczne, sprzeczne i fałszywe. > > 5) posługuje się sofizmatami i innymi > > fałszywymi logicznie zdaniami. > > Kłamstwo. Nie ma takich zdań. Monoteizm, w którym roi się od drobnych bóstw, pomocników, współpracowników i reszty menażerii. Bóg pojedynczo-potrójny, który jest swoim własnym ojcem i synem. > > 6) używa jednocześnie różnych definicji tych > > samych pojęć a często odwołuje się > > do pojęć z dziedziny nauki zmieniając ich definicje. > > Kłamstwo. Nie używa „jednocześnie różnych definicji” > ani ich nie zmienia. Ignorancja - nie znasz własnej religii. Przykład: Ojciec i syn nie jako stopień pokrewieństwa. > > I tak dalej. A wszystko jest sprzeczne i fałszywe. > > Twoje wywody są właśnie takie :) > Dowodem na to jest notoryczny brak odniesienia do jakichkolwiek przykładów. Przykładem jest cała Twoja religia. > > Zanim miałaby prawo do jakiejkolwiek dyskusji z poprawną > > metodyką naukową, musiałby wcześniej usunąć > > wszystkie swoje błędy. Tylko że wtedy by z niej już nic > > nie pozostało. :) > > Nie wskazałeś jeszcze ani jednego błędu i w tym tkwi twój problem :) Wykazałem wielokrotnie. > > > Nie ma tu z czym dyskutować. Dogmatyzm nigdy nie dotykał nauki. > > > > Prawidłowo. :) "Dotykał" tylko religii. > > Tak – wreszcie dotarło ? :) Tak mówię od początku - dogmatyzm dotyczy wyłącznie religii, nauki wcale. > > > To ty (błędnie) zakładasz, nie znając żadnych dogmatów, > > > że religia kieruje się nimi w opisywaniu świata. > > > > Ja nic nie zakładam. To wy sami tezy religijne > > podajecie jako PRAWDĘ, choć nie macie na to dowodów. > > Bez dowodu prawda nie istnieje. Prawda to skutek > > relacji zdań opisujących system. > > Przecież to właśnie ty na tym forum wmawia nie udowodnioną TE, jako absolutną & > #8222;prawdę naukową” :) Dowodzą tego naukowcy. To jest prawda naukowa. Religia nie daje żadnych argumentów. > > No to macie dowody swoich tez religijnych czy nie? > > Bo jeśli macie, to przestaje > > to być religią i staje się to prawdą naukową. :) > > Mamy mocniejsze dowody, niż ty na TE albo nauki humanistyczne na jakiekolwiek f > akty historyczne :) Kłamstwo. Nie macie żadnych dowodów. Gdyby któryś dogmat był udowodniony, to automatycznie stałby się prawdą naukową. Nie ma takich dogmatów. > > Ale jeśli nie macie dowodu i miałaby to być prawda > > to jest to dokładnie zgodne z definicją dogmatu. > > > > Dogmat czyli hipoteza nieudowodniona nie > > opisuje niczego w świecie ani POZA nim :) > > Nadal nie wiem jakie znasz dogmaty :) Opisałem kilka. > > 1) Opis świata - czy religia nie mówi niczego na temat świata? > > Chrześcijaństwo mówi na temat świata to, co jest dowiedzione w sposób naukowy, > jeśli masz inne zdanie, to podaj dowody, że tak nie jest ? Wobec tego uznaje TE. > > 2) Zaświaty - > > skąd wewnątrz naszego świata posiedliście wiedzę o tym, co jest POZA nim? > > Z dowodów pozanaukowych – Objawienia. Objawienie nie jest dowodem, bo pochodzi z wnętrza umysłu a umysł jest omylny. Pisarze SF też mają objawienia - to Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Korelacja nauki i braku wiary 20.06.14, 18:46 grgkh napisał: > > > WSZYSTKIE tezy nauki są propozycjami. > > > Zawsze tylko tak było i na zawsze tak pozostanie. > > > Ale one wszystkie, jako opisujące świat (!!!), > > > zostały w jakiś sposób udowodnione. > > > Właśnie o tym wciąż cię próbuję przekonać. > > Próbujesz mnie przekonać do tego, co sam twierdzę. > Ale dobrze, że się z tym wreszcie zgodziłeś. Znakomicie, że zgadzamy się chociaż w tym, że ” WSZYSTKIE tezy nauki są propozycjami” – propozycjami nie udowodnionymi, gdyż inaczej nie byłyby propozycjami, tylko PRAWAMI naukowymi. > > Tymczasowo możemy traktować hipotezy, teorie, koncepcje itp. – nigdy dowody. > > Dowody są faktami, które nie ulegają zmianie. Na TE nie ma żadnych dowodów. > > Dowody są tymczasowe, bo dotyczą kontekstu - danych i sposobu rozumowania. Dane > mogą się w przyszłości zmienić, a w rozumowaniu można popełnić błąd. „Dowody tymczasowe” nie są DOWODAMI. Skoro w przyszłości mogą okazać się błędem, to nie są to żadne dowody, tylko przypuszczenia, bajki :) > Dlatego nauka przeprowadza dowody po wielokroć i zachęca do tego wszystkich. W > nauce nie ma wiary dogmatycznej. Dowodów nie ma potrzeby przeprowadzać „po wielekroć”, aby się przekonać, że jest prawdziwy. W jakim celu mamy „po wielekroć” badać skład powierza, aby się przekonać, że składa się głównie z pierwiastków azotu i tlenu ? Czy jest to „dowód tymczasowy” ? Co innego TE – na to nie ma żadnego dowodu, tylko spekulacje, teorie, przypuszczenia, bajki, w które dogmatycznie wierzą tacy naiwniacy, jak ty :) > > > Coś jest prawdziwe w określonym kontekscie, > > > zgodnie z logiką. Gdyby kontekst się zmienił, to dowód > > > trzeba przeprowadzić od nowa i jego wynik może > > > być inny niż dotychczasowy. > > > > Dowody są niezmienne – ich interpretacja może ulec zmianie. Ucz się logiki. > > Dowody mogą być błędne. Trzeba się upewniać co do ich prawdziwości. Błędny „dowód” nie jest dowodem, tylko przypuszczeniem, bajką. Dowód ze swej istoty nie może być błędny, co najwyżej można go błędnie interpretować – dowód jest niezmienny. > > > A jednak każda teza naukowa opisująca świat > > > jest udowodniona i prawdziwa ze swoim dowodem. > > > Jeśli chcesz którąś z nich podważyć, to wykaż, > > > że dowód był błędny lub fałszywy był materiał, > > > na który się powołano. > > > > Wypisujesz wciąż te same nielogiczne brednie, które już obśmiałem :) > > > > > A co na ten temat może powiedzieć religia? NIC. :) :) :) > > > > Na jaki temat ? > > > > > 1) nie opiera się na materiale obserwacyjnym > > > ze świata, choć O NIM chce mówić. > > > > Błąd. Opiera się nie tylko na „materiale obserwacyjnym”, ale i na logice. > > Ignorancja - nie znasz własnej religii. > Na logice opierać się chcieliby wszyscy ale religia logikę gwałci. Mylisz się. Chrześcijaństwo jest niezwykle precyzyjne logicznie. > > > 2) nie przeprowadza dowodów zgodnie > > > z logiką (hipotez trzeba dowodzić z uwzględnieniem > > > pozostałej wiedzy o świecie). > > > > Błąd. Religie nie posiadają „hipotez”. > > Ignorancja - nie znasz własnej religii. > Nie piszę, że posiadają hipotezy, bo je pozamieniali na dogmaty. > Dowolne zdanie, zanim określi się jego prawdziwość, jest hipotezą. Wymień te dogmaty ? > > > 3) wypowiada się o świecie za pośrednictwem > > > dogmatów czyli pewnych hipotez, których NIE POZWALA > > > weryfikować pod względem prawdziwości. > > > > Błąd. Nie ma takich dogmatów, ani tym bardziej hipotez. > > Ignorancja - nie znasz własnej religii. > Ma dogmaty, za pomocą których opisuje świat. > Świat wolno opisywać tylko sprawdzonymi hipotezami. Wymień te dogmaty ? > > > 4) nie dba o spójność opisu - poszczególne tezy > > > religijne są nie tylko sprzeczne wewnętrznie ale > > > bywają sprzeczne z innymi dogmatycznymi tezami. > > > A także z innymi religiami. > > > > Kłamstwo. Są spójne i logiczne. Nie potrafisz wykazać, że „bywają sprzec > > zne z innymi dogmatycznymi tezami” :) > > Są sprzeczne. > A) Bóg pojedynczo-potrójny, który jest swoim własnym ojcem i synem, Bóg nie jest „potrójny” – jest jeden w trzech osobach (trzy osoby w jednej naturze). Istota duchowa Boga nie podlega podziałowi, jak materia. Można np. być jednocześnie ojcem dla dziecka, synem dla ojca, bratem dla rodzeństwa itd. Nie ma tu żadnej sprzeczności. > B) który sam siebie musi zabić, żeby odczarować klątwę, jaką sam rzucił na ludz > i w porywczym "ataku miłości" do nich, Nie znasz chrześcijaństwa, skoro pleciesz takie brednie. Bóg nie zabija sam siebie :) > C) który daje ludziom wiedzę ale każe ich za to, że po nia sięgnęli, Nie chodzi o „wiedzę” tylko o znaczenie podległości, szacunku i posłuszeństwa. Zabawny jesteś w swoich dyrdymałach na temat chrześcijaństwa :) > D) który toleruje bunt swoich pomocników, a potem ich istnienie i działalność, > i za ludzkie uleganie jej każe ludzi... Itd. Nie „toleruje” – daje możliwość wyboru z oczywistymi tego konsekwencjami. > Wszystko jest w tej religii alogiczne, sprzeczne i fałszywe. Niczego nie dowiodłeś, poza własną ignorancją :) > > > 5) posługuje się sofizmatami i innymi > > > fałszywymi logicznie zdaniami. > > > > Kłamstwo. Nie ma takich zdań. > > Monoteizm, w którym roi się od drobnych bóstw, pomocników, współpracowników i > reszty menażerii. Bóg pojedynczo-potrójny, który jest swoim własnym ojcem i synem. Napisałem powyżej, że nie ma czegoś takiego – Bóg nie jest „własnym ojcem i synem”, nie ma również „drobnych bóstw”, nie musi również mieć żadnych „pomocników, współpracowników” – stworzenia są jedynie wyrazem jego szczodrości, hojności i wspaniałomyślności, którą chce się dzielić z innymi. > > > 6) używa jednocześnie różnych definicji tych > > > samych pojęć a często odwołuje się > > > do pojęć z dziedziny nauki zmieniając ich definicje. > > > > Kłamstwo. Nie używa „jednocześnie różnych definicji” > > ani ich nie zmienia. > > Ignorancja - nie znasz własnej religii. > Przykład: Ojciec i syn nie jako stopień pokrewieństwa. Bajdurzysz tak, że sam nie wiesz co pleciesz :) > > > I tak dalej. A wszystko jest sprzeczne i fałszywe. > > > > Twoje wywody są właśnie takie :) > > Dowodem na to jest notoryczny brak odniesienia do jakichkolwiek przykładów. > > Przykładem jest cała Twoja religia. Czyli nie znasz żadnych przykładów. > > > Zanim miałaby prawo do jakiejkolwiek dyskusji z poprawną > > > metodyką naukową, musiałby wcześniej usunąć > > > wszystkie swoje błędy. Tylko że wtedy by z niej już nic > > > nie pozostało. :) > > > > Nie wskazałeś jeszcze ani jednego błędu i w tym tkwi twój problem :) > > Wykazałem wielokrotnie. Ani razu. Skoro twierdzisz inaczej, to wskaż gdzie to wykazałeś ??? > > > > Nie ma tu z czym dyskutować. Dogmatyzm nigdy nie dotykał nauki. > > > Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Korelacja nauki i braku wiary 20.06.14, 20:34 Zero Twoich argumentów. Zakończone. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Korelacja nauki i braku wiary 20.06.14, 18:50 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > Zanim miałaby prawo do jakiejkolwiek dyskusji z poprawną > > > metodyką naukową, musiałby wcześniej usunąć > > > wszystkie swoje błędy. Tylko że wtedy by z niej już nic > > > nie pozostało. :) > > > > Nie wskazałeś jeszcze ani jednego błędu i w tym tkwi twój problem :) > > Wykazałem wielokrotnie. Ani razu. Skoro twierdzisz inaczej, to wskaż gdzie to wykazałeś ??? > > > > Nie ma tu z czym dyskutować. Dogmatyzm nigdy nie dotykał nauki. > > > > > > Prawidłowo. :) "Dotykał" tylko religii. > > > > Tak – wreszcie dotarło ? :) > > Tak mówię od początku - dogmatyzm dotyczy wyłącznie religii, nauki wcale. Oczywiście, że dogmaty dotyczą jedynie wiary (również wiary w TE), nigdy nauki. > > Przecież to właśnie ty na tym forum wmawiasz nie udowodnioną TE, jako absolutną > > „prawdę naukową” :) > > Dowodzą tego naukowcy. To jest prawda naukowa. > Religia nie daje żadnych argumentów. Nie ma żadnych na to dowodów na TE, co piszą sami naukowcy. > > > No to macie dowody swoich tez religijnych czy nie? > > > Bo jeśli macie, to przestaje > > > to być religią i staje się to prawdą naukową. :) > > > > Mamy mocniejsze dowody, niż ty na TE albo nauki humanistyczne na jakiekolwiek > > fakty historyczne :) > > Kłamstwo. Nie macie żadnych dowodów. Chrześcijaństwo oparte jest głównie na dowodach, które możesz znaleźć nie tylko w Biblii, lecz również na dowodach materialnych (np. „całun turyński”), niematerialnych (cudach, np. w Lourdes), zeznaniach świadków (proroctwach, które się spełniły) itd. > Gdyby któryś dogmat był udowodniony, to automatycznie stałby się prawdą naukową. > Nie ma takich dogmatów. Które dogmaty masz na myśli ? > > > Ale jeśli nie macie dowodu i miałaby to być prawda > > > to jest to dokładnie zgodne z definicją dogmatu. > > > > > > Dogmat czyli hipoteza nieudowodniona nie > > > opisuje niczego w świecie ani POZA nim :) > > > > Nadal nie wiem jakie znasz dogmaty :) > > Opisałem kilka. Tylko jeden, wymyślony przez siebie: ”dogmatyczna wiara jako właściwy sposób widzenia i rozumienia świata” :) > > > 1) Opis świata - czy religia nie mówi niczego na temat świata? > > > > Chrześcijaństwo mówi na temat świata to, co jest dowiedzione w sposób naukowy, > > jeśli masz inne zdanie, to podaj dowody, że tak nie jest ? > > Wobec tego uznaje TE. TE nie zostało dowiedzione naukowo – brak jakichkolwiek dowodów na tą hipotezę. > > > 2) Zaświaty - > > > skąd wewnątrz naszego świata posiedliście wiedzę o tym, co jest POZA nim? > > > > Z dowodów pozanaukowych – Objawienia. > > Objawienie nie jest dowodem, bo pochodzi z wnętrza umysłu a umysł jest omylny. > Pisarze SF też mają objawienia – to Znowu dajesz popis własnego nieuctwa. Objawienie nie pochodzi „z wnętrza umysłu” :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Korelacja nauki i braku wiary 20.06.14, 20:35 Zero Twoich argumentów. Zakończone. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter.nr Re: Cieszę się... 07.06.14, 09:48 enrque111 napisał: >Tylko dzięki chrześcijaństwu cywilizacja europejska zdobyła dominującą pozycję w świecie. Ze niby Jezus wam kazał tworzyć zakony które pacyfikowały niewiernych ?? Ze niby Jezus mordem kazał wam ewangelizować tam gdzie wasza brudna noga powstała ?? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Cieszę się... 12.06.14, 07:52 enrque111 napisał: > > Oczywiście, że nie istnieje, gdyż niemal całą wiedzę o świecie znajdziesz w Bib > lii. Współczesne odkrycia naukowe tylko to potwierdzają. Oczywiście.Przez wieki całe Kościół nauczał ludzi,że ziemia jest płaska a słońce,księżyc i gwiazdy to światełka na niebie .Takie cudne.Z tego też powodu Jozue na potrzeby swojego narodu (mordowania wrogów)zatrzymał słońce i księżyc też.Tylko nie pisz,że jestem niedouczona ponieważ wiem,że Kopernik był również kanonikiem i to on zburzył poprzednie "żelazne biblijne teorie". Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 12.06.14, 18:57 pocoo napisała: > enrque111 napisał: > > > > Oczywiście, że nie istnieje, gdyż niemal całą wiedzę o świecie znajdziesz > w Bib > > lii. Współczesne odkrycia naukowe tylko to potwierdzają. > > Oczywiście.Przez wieki całe Kościół nauczał ludzi,że ziemia jest płaska a słońc > e,księżyc i gwiazdy to światełka na niebie .Takie cudne. :) Zakładam, że to sobie wymyśliłaś kłamczucho, a może usłyszałaś od jakiegoś równie nierozgarniętego umysłowo ateisty ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 12.06.14, 19:42 No i pocoo rozłożyła Cię na łopatki. A Ty ani mru, mru. :) Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Cieszę się... 12.06.14, 20:52 enrque111 napisał: > :) Zakładam, że to sobie wymyśliłaś kłamczucho, a może usłyszałaś od jakiegoś r > ównie nierozgarniętego umysłowo ateisty ? :) Jesteś milusi.Cieszę się,że jestem równie nierozgarnięta umysłowo jak ateista Mikołaj Kopernik.Mogę być tak nierozgarnięta jak ateista Galileusz.Jak dobrze,że to na mnie a nie na ciebie trafiło. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 14.06.14, 19:13 pocoo napisała: > enrque111 napisał: > > > :) Zakładam, że to sobie wymyśliłaś kłamczucho, a może usłyszałaś od jakiegoś r > > ównie nierozgarniętego umysłowo ateisty ? :) > > Jesteś milusi. Cieszę się, że jestem równie nierozgarnięta umysłowo jak ateista M > ikołaj Kopernik. Mogę być tak nierozgarnięta jak ateista Galileusz. Jak dobrze,że > to na mnie a nie na ciebie trafiło. Szkoda mi ciebie, powinnaś raczej dzieci rodzić i je wychowywać, zamiast wypisywać brednie po Internecie, ale cóż ........ może i dobrze, że nikogo nie wychowujesz, może dzięki temu będzie mniej głupków na świecie. Ani Kopernik, ani Galileusz nie byli ateistami – pomarli w wierze i pojednani z Panem Bogiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 15.06.14, 13:05 enrque111 napisał: > Szkoda mi ciebie, powinnaś raczej dzieci rodzić i je wychowywać, zamiast wypisy > wać brednie po Internecie, Brednie wypisują fundamentalistyczni religianci gardzący kobietami i nienawidzący myślenia. > ale cóż ........ może i dobrze, że nikogo nie wychow > ujesz, może dzięki temu będzie mniej głupków na świecie. I chamscy, obrażający innych tzw. "chrześcijanie", najgorszy rodzaj ludzi. > Ani Kopernik, ani Galileusz nie byli ateistami > – pomarli w wierze i pojednani z Panem Bogiem :) Cokolwiek wymyślili i okazało się to prawdą, najczęściej przeszkadzającą panowaniu religijnych dogmatów, to było to sceptyczne myślenie zgodne z metodyką naukową i poparte dowodami a więc niezwiązane w ŻADEN sposób z religią. Nie trzeba być ateistą, wystarczy - przynajmniej w pewnym stopniu - nie być dogmatykiem religijnym. Dogmatyzm religijny jest w sprzeczności z naukowym widzeniem świata i opisywaniem go prawdziwie. Religia nie ma prawa twierdzić, że opisuje świat. Jeśli tak robi to jest to kłamstwo, bo świat poprawnie opisuje tylko nauka. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 15.06.14, 16:04 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Szkoda mi ciebie, powinnaś raczej dzieci rodzić i je wychowywać, zamiast wypisy > > wać brednie po Internecie, > > Brednie wypisują fundamentalistyczni religianci gardzący kobietami i nienawidzą > cy myślenia. Rozumiem, że sam się do nich zaliczasz, gdyż w całej rozciągłości podpadasz pod tą swoją definicję :) > > ale cóż ........ może i dobrze, że nikogo nie wychow > > ujesz, może dzięki temu będzie mniej głupków na świecie. > > I chamscy, obrażający innych tzw. "chrześcijanie", najgorszy rodzaj ludzi. Cóż tu znalazłeś „obraźliwego” ??? > > Ani Kopernik, ani Galileusz nie byli ateistami > > – pomarli w wierze i pojednani z Panem Bogiem :) > > Cokolwiek wymyślili i okazało się to prawdą, najczęściej przeszkadzającą panowa > niu religijnych dogmatów, to było to sceptyczne myślenie zgodne z metodyką nauk > ową i poparte dowodami a więc niezwiązane w ŻADEN sposób z religią. Nieuk jesteś i cymbał :) Zatem uważasz, że heliocentryzm okazał się prawdą ? > Nie trzeba być ateistą, wystarczy - przynajmniej w pewnym stopniu - nie być dog > matykiem religijnym. Dogmatyzm religijny jest w sprzeczności z naukowym widzeni > em świata i opisywaniem go prawdziwie. Przecież to właśnie ty okazujesz się największym dogmatykiem (i nieukiem) na tym forum ! > Religia nie ma prawa twierdzić, że opisuje świat. Jeśli tak robi to jest to kła > mstwo, bo świat poprawnie opisuje tylko nauka. Nie wiem, jakie ty masz prawo, aby odbierać „religii” prawo opisywania świata ? Sam posługujesz się bajkami, nazywając je „naukowymi”, chociaż z nauką one nic nie mają wspólnego, nie potrafisz uzasadnić ani jednej swojej teorii, których wydalasz moc, jakbyś miał rozwolnienie, nie znasz podstawowych pojęć, nie znasz historii, zasad religijnych, praw naukowych, nie potrafisz odróżnić hipotezy od prawa naukowego, nie wiesz co to są dogmaty i co mówią – nic nie wiesz …. dlatego zabawnie jest z tobą rozmawiać :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 15.06.14, 16:54 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > Ani Kopernik, ani Galileusz nie byli ateistami > > > – pomarli w wierze i pojednani z Panem Bogiem :) > > > > Cokolwiek wymyślili i okazało się to prawdą, najczęściej > > przeszkadzającą panowaniu religijnych dogmatów, > > to było to sceptyczne myślenie zgodne z metodyką > > naukową i poparte dowodami a więc niezwiązane > > w ŻADEN sposób z religią. > > Nieuk jesteś i cymbał :) > Zatem uważasz, że heliocentryzm okazał się prawdą ? Uważam, że nauka i wiara są swoim przeciwieństwem. Nauka opisuje świat prawdziwie a religia, choć bez prawa do tego, chce TEŻ opisywać świat, choć dogmatami. A to jest błędne podejście. > > Nie trzeba być ateistą, wystarczy - przynajmniej > > w pewnym stopniu - nie być dogmatykiem religijnym. > > Dogmatyzm religijny jest w sprzeczności z naukowym > > widzeniem świata i opisywaniem go prawdziwie. > > Przecież to właśnie ty okazujesz się największym dogmatykiem (i nieukiem) na ty > m forum ! Ja popieram naukowy sposób opisywania świata. A ty Ty jesteś tu religijnym dogmatykiem. > > Religia nie ma prawa twierdzić, że opisuje świat. > > Jeśli tak robi to jest to kłamstwo, bo świat poprawnie > > opisuje tylko nauka. > > Nie wiem, jakie ty masz prawo, aby odbierać „religii” prawo opisywa > nia świata ? Nie odbieram, bo nigdy takiego prawa nie miała. > Sam posługujesz się bajkami, nazywając je „naukowymi”, chociaż z na > uką one nic nie mają wspólnego, nie potrafisz uzasadnić ani jednej swojej teori > i, których wydalasz moc, jakbyś miał rozwolnienie, nie znasz podstawowych pojęć > , nie znasz historii, zasad religijnych, praw naukowych, nie potrafisz odróżnić > hipotezy od prawa naukowego, nie wiesz co to są dogmaty i co mówią – nic > nie wiesz …. dlatego zabawnie jest z tobą rozmawiać :) Nauka ZAWSZE dowodzi prawdziwości. Religia nigdy. I dlatego religijne są bajki i kłamstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 17.06.14, 19:01 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Nieuk jesteś i cymbał :) > > Zatem uważasz, że heliocentryzm okazał się prawdą ? > > Uważam, że nauka i wiara są swoim przeciwieństwem. Poza tobą, nikt tak nie twierdzi. > > Przecież to właśnie ty okazujesz się największym dogmatykiem (i nieukiem) na tym forum ! > > Ja popieram naukowy sposób opisywania świata. > A ty Ty jesteś tu religijnym dogmatykiem. W jakiej sprawie dotyczącej „opisu świata” oparłem się o dogmat i jaki ? > > > Religia nie ma prawa twierdzić, że opisuje świat. > > > Jeśli tak robi to jest to kłamstwo, bo świat poprawnie > > > opisuje tylko nauka. > > > > Nie wiem, jakie ty masz prawo, aby odbierać „religii” prawo opisywania świata ? > > Nie odbieram, bo nigdy takiego prawa nie miała. Aby nie mieć jakiegoś prawa, ktoś musiałby to prawo odebrać. Kto i kiedy odebrał Kościołowi prawo „opisywania świata” ? > > Sam posługujesz się bajkami, nazywając je „naukowymi”, chocia > ż z na > > uką one nic nie mają wspólnego, nie potrafisz uzasadnić ani jednej swojej > teori > > i, których wydalasz moc, jakbyś miał rozwolnienie, nie znasz podstawowych > pojęć > > , nie znasz historii, zasad religijnych, praw naukowych, nie potrafisz od > różnić > > hipotezy od prawa naukowego, nie wiesz co to są dogmaty i co mówią ̵ nic > > nie wiesz …. dlatego zabawnie jest z tobą rozmawiać :) > > Nauka ZAWSZE dowodzi prawdziwości. > Religia nigdy. I dlatego religijne są bajki i kłamstwa. Kłamiesz i to bezczelnie. Chrześcijaństwo zawsze dowodziło i dowodzi prawdy, zaś „nauka” wielokrotnie się myli, kłamie i wymyśla bajki, jak np. o TE. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 17.06.14, 22:58 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > Nieuk jesteś i cymbał :) > > > Zatem uważasz, że heliocentryzm okazał się prawdą ? > > > > Uważam, że nauka i wiara są swoim przeciwieństwem. > > Poza tobą, nikt tak nie twierdzi. Tak, heliocentryzm okazał się prawdą. Nauka posługuje się dowodzeniem prawdy, wiara dowodzenie wyklucza. Jak widać - są to przeciwieństwa. > > Ja popieram naukowy sposób opisywania świata. > > A ty Ty jesteś tu religijnym dogmatykiem. > > W jakiej sprawie dotyczącej „opisu świata” oparłem się o dogmat i j > aki ? W każdym. Nauka opisuje świat WYŁĄCZNIE na podstawie obserwacji i proponując reguły jego działania, które pozwalają przewidywać przyszłość. Religia nie daje żadnej reguły, która pozwalałaby przewidywać przyszłość. > > > > Religia nie ma prawa twierdzić, że opisuje świat. > > > > Jeśli tak robi to jest to kłamstwo, bo świat poprawnie > > > > opisuje tylko nauka. > > > > > > Nie wiem, jakie ty masz prawo, aby odbierać „religii” p > rawo opisywania świata ? > > > > Nie odbieram, bo nigdy takiego prawa nie miała. > > Aby nie mieć jakiegoś prawa, ktoś musiałby to prawo odebrać. Kto i kiedy odebra > ł Kościołowi prawo „opisywania świata” ? Religia nie ma prawa twierdzić, że opisuje świat, gdyż opis świata musi się w 100% odnosić do obserwacji. To prawo wynika z definicji. > > > Sam posługujesz się bajkami, nazywając je „naukowymi”, > chocia > > ż z na > > > uką one nic nie mają wspólnego, nie potrafisz uzasadnić ani jednej > swojej > > teori > > > i, których wydalasz moc, jakbyś miał rozwolnienie, nie znasz podsta > wowych > > pojęć > > > , nie znasz historii, zasad religijnych, praw naukowych, nie potraf > isz od > > różnić > > > hipotezy od prawa naukowego, nie wiesz co to są dogmaty i co mówią > ̵ nic > > > nie wiesz …. dlatego zabawnie jest z tobą rozmawiać :) > > > > Nauka ZAWSZE dowodzi prawdziwości. > > Religia nigdy. I dlatego religijne są bajki i kłamstwa. > > Kłamiesz i to bezczelnie. :) Nie. Mówię tylko prawdę. > Chrześcijaństwo zawsze dowodziło i dowodzi prawdy, 1) Katolicyzm to nie jest chrześcijaństwo. :) 2) Żadna religia NIGDY i NICZEGO nie dowodziła. Zawsze były to tylko dogmaty. Żaden dogmat nie ma dowodu - taka jest definicja. > zaś „nauka” wielokrotnie się myli, Jeśli się myli, to wyrzuca ze swego terenu błąd i znów jest bezbłędna. Nauka tak właśnie działa. Treścią nauki jest tylko to, co jest prawdą. > kłamie i wymyśla bajki, jak np. o TE. O dowodach rozmawiaj za pomocą metodyki naukowej z naukowcami. Minąłeś się z powołaniem, trzeba było zostać naukowcem. Jeśli coś wiesz o TE to zgłoś to fachowcom. Na razie nikt z was, religiantów, niczego istotnego na temat TE nie powiedział, bo gdyby tak było, to naukowcy (którzy są sceptykami) uwzględniliby to. Bajki są tylko religijne i mitologiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 18.06.14, 17:38 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > Ja popieram naukowy sposób opisywania świata. > > > A ty Ty jesteś tu religijnym dogmatykiem. > > > > W jakiej sprawie dotyczącej „opisu świata” oparłem się o dogmat i jaki ? > > W każdym. Czyli w żadnym :) > Nauka opisuje świat WYŁĄCZNIE na podstawie obserwacji i proponując reguły jego > działania, które pozwalają przewidywać przyszłość. > > Religia nie daje żadnej reguły, która pozwalałaby przewidywać przyszłość. Tłumaczyłem ci, że nie wolno utożsamiać religii z nauką – ta druga jest tylko narzędziem, jest służebna wobec tej pierwszej. > > Aby nie mieć jakiegoś prawa, ktoś musiałby to prawo odebrać. Kto i kiedy odebrał > > Kościołowi prawo „opisywania świata” ? > > Religia nie ma prawa twierdzić, że opisuje świat, gdyż opis świata musi się w 1 > 00% odnosić do obserwacji. To prawo wynika z definicji. Kościół właśnie opisuje świat i w 100% opis ten zgadza się z ustaleniami naukowymi. > > > Nauka ZAWSZE dowodzi prawdziwości. > > > Religia nigdy. I dlatego religijne są bajki i kłamstwa. > > > > Kłamiesz i to bezczelnie. > > :) Nie. Mówię tylko prawdę. Ty nawet nie potrafisz odróżnić swoich fantazji od rzeczywistości :) > > Chrześcijaństwo zawsze dowodziło i dowodzi prawdy, > > 1) Katolicyzm to nie jest chrześcijaństwo. :) Błąd. Tylko katolicyzm jest w pełni chrześcijaństwem. > 2) Żadna religia NIGDY i NICZEGO nie dowodziła. Błąd. Chrześcijaństwo dowiodło, że jest zdolne zbudować najwspanialszą cywilizację na Ziemi. > Zawsze były to tylko dogmaty. Ty nie znasz żadnych dogmatów :) > Żaden dogmat nie ma dowodu - taka jest definicja. Definicja jest tu zbędna, skoro dogmatów jest tak mało :) > > zaś „nauka” wielokrotnie się myli, > > Jeśli się myli, to wyrzuca ze swego terenu błąd i znów jest bezbłędna. Nauka ta > k właśnie działa. Treścią nauki jest tylko to, co jest prawdą. Nauka jest narzędziem, które ma służyć poznawaniu świata – ty to narzędzie personifikujesz i ubóstwiasz, co świadczy o niezrozumieniu jej roli. > > kłamie i wymyśla bajki, jak np. o TE. > > O dowodach rozmawiaj za pomocą metodyki naukowej z naukowcami. > Minąłeś się z powołaniem, trzeba było zostać naukowcem. Jeśli coś wiesz o TE to > zgłoś to fachowcom. O TE wiem tyle, co powiedzieli naukowcy, a stwierdzili oni, że na potwierdzenie tej hipotezy nie znaleźli jeszcze żadnych dowodów. > Na razie nikt z was, religiantów, niczego istotnego na temat TE nie powiedział, > bo gdyby tak było, to naukowcy (którzy są sceptykami) uwzględniliby to. Porządni, solidni i odpowiedzialni naukowcy, których niejednokrotnie ci cytowałem uwzględniają to w całej rozciągłości – liczba ich z każdym rokiem się zwiększa tak, jak maleją szanse na prawdziwość TE. > Bajki są tylko religijne i mitologiczne. Są również „bajki naukowe”, którym ty dajesz wiarę :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 18.06.14, 22:11 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > > > > Ja popieram naukowy sposób opisywania świata. > > > > A ty Ty jesteś tu religijnym dogmatykiem. > > > > > > W jakiej sprawie dotyczącej „opisu świata” oparłem się > o dogmat i jaki ? > > > > W każdym. > > Czyli w żadnym :) Czyli logika religijnego dogmatyka. > > Nauka opisuje świat WYŁĄCZNIE na podstawie obserwacji > > i proponując reguły jego > > działania, które pozwalają przewidywać przyszłość. > > Religia nie daje żadnej reguły, która pozwalałaby przewidywać przyszłość. > Tłumaczyłem ci, że nie wolno utożsamiać religii z nauką – ta druga jest t > ylko narzędziem, jest służebna wobec tej pierwszej. Ponieważ religia nie pozwala przewidywać przeszłości więc nie opisuje świata. A ponieważ twierdzi, że to robi i do tego prawdziwie, więc kłamie. > > > Aby nie mieć jakiegoś prawa, ktoś musiałby to prawo odebrać. Kto i > kiedy odebrał > > > Kościołowi prawo „opisywania świata” ? > > Religia nie ma prawa twierdzić, że opisuje świat, > > gdyż opis świata musi się w 100% odnosić do obserwacji. > > To prawo wynika z definicji. > Kościół właśnie opisuje świat i w 100% opis ten > zgadza się z ustaleniami naukowymi. Jeśli zgadza się z opisem naukowym, to opis religijny nie istnieje, jest zbędny. A wszystko, co twierdzi nauka jest prawdą i niczego nie możesz podważać. > > > > Nauka ZAWSZE dowodzi prawdziwości. > > > > Religia nigdy. I dlatego religijne są bajki i kłamstwa. > > > Kłamiesz i to bezczelnie. > > :) Nie. Mówię tylko prawdę. > Ty nawet nie potrafisz odróżnić swoich fantazji od rzeczywistości :) Religia kłamie zawsze. > > > Chrześcijaństwo zawsze dowodziło i dowodzi prawdy, > > 1) Katolicyzm to nie jest chrześcijaństwo. :) > Błąd. Tylko katolicyzm jest w pełni chrześcijaństwem. > > 2) Żadna religia NIGDY i NICZEGO nie dowodziła. > Błąd. Chrześcijaństwo dowiodło, że jest zdolne zbudować najwspanialszą cywiliza > cję na Ziemi. Cywilizację nienawiści i totalnego zakłamania. > > Zawsze były to tylko dogmaty. > Ty nie znasz żadnych dogmatów :) Może znam, może nie znam. To nie zmienia przykrej prawdy o religii. > > Żaden dogmat nie ma dowodu - taka jest definicja. > > Definicja jest tu zbędna, skoro dogmatów jest tak mało :) Brednie. > > > zaś „nauka” wielokrotnie się myli, > > Jeśli się myli, to wyrzuca ze swego terenu błąd > > i znów jest bezbłędna. Nauka tak właśnie działa. > >Treścią nauki jest tylko to, co jest prawdą. > Nauka jest narzędziem, które ma służyć poznawaniu świata – ty to narzędzi > e personifikujesz i ubóstwiasz, co świadczy o niezrozumieniu jej roli. Uważam je za jedyne narzędzie, jakim można się posługiwać w poznawaniu świata. > > > kłamie i wymyśla bajki, jak np. o TE. > > > > O dowodach rozmawiaj za pomocą metodyki naukowej z naukowcami. > > Minąłeś się z powołaniem, trzeba było zostać naukowcem. Jeśli coś wiesz o > TE to > > zgłoś to fachowcom. > > O TE wiem tyle, co powiedzieli naukowcy, a stwierdzili oni, że na potwierdzenie > tej hipotezy nie znaleźli jeszcze żadnych dowodów. Kłamiesz. Naukowcy udowodnili prawdziwość TE. I dlatego naucza się jej w szkołach. > > Na razie nikt z was, religiantów, niczego istotnego > > na temat TE nie powiedział, bo gdyby tak było, > > to naukowcy (którzy są sceptykami) uwzględniliby to. > > Porządni, solidni i odpowiedzialni naukowcy, których niejednokrotnie ci cytował > em uwzględniają to w całej rozciągłości – liczba ich z każdym rokiem się > zwiększa tak, jak maleją szanse na prawdziwość TE. Jeśli mówią dogmatami, bez dowodów to nie są to naukowcy ale oszołomi religijni. > > Bajki są tylko religijne i mitologiczne. > > Są również „bajki naukowe”, którym ty dajesz wiarę :) Błąd. Nie ma bajek w metodyce naukowej. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 20.06.14, 19:06 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > > > W jakiej sprawie dotyczącej „opisu świata” oparłem się o dogmat i jaki ? > > > > > > W każdym. > > > > Czyli w żadnym :) > > Czyli logika religijnego dogmatyka. Poległeś w dowodzeniu :) > > Tłumaczyłem ci, że nie wolno utożsamiać religii z nauką – ta druga jest > > tylko narzędziem, jest służebna wobec tej pierwszej. > > Ponieważ religia nie pozwala przewidywać przeszłości więc nie opisuje świata. > A ponieważ twierdzi, że to robi i do tego prawdziwie, więc kłamie. W którym miejscu „religia kłamie” ? Podaj stosowny cytat, który potwierdzi twoje pomówienie. > > Kościół właśnie opisuje świat i w 100% opis ten > > zgadza się z ustaleniami naukowymi. > > Jeśli zgadza się z opisem naukowym, to opis religijny nie istnieje, jest zbędny. > A wszystko, co twierdzi nauka jest prawdą i niczego nie możesz podważać. Jaki „opis jest zbędny” ? Zacytuj któryś. > > Ty nawet nie potrafisz odróżnić swoich fantazji od rzeczywistości :) > > Religia kłamie zawsze. Nie potrafiłeś, jak do tej pory podać nawet jednego dowodu na to :) > > > > Chrześcijaństwo zawsze dowodziło i dowodzi prawdy, > > > > 1) Katolicyzm to nie jest chrześcijaństwo. :) > > > Błąd. Tylko katolicyzm jest w pełni chrześcijaństwem. > > > > 2) Żadna religia NIGDY i NICZEGO nie dowodziła. > > > Błąd. Chrześcijaństwo dowiodło, że jest zdolne zbudować najwspanialszą cywilizację > > na Ziemi. > > Cywilizację nienawiści i totalnego zakłamania. Ty również jesteś wytworem tej cywilizacji, więc częściowo się z tym zgodzę, że pewne jej wytwory się zdegenerowały :) > > > Zawsze były to tylko dogmaty. > > > Ty nie znasz żadnych dogmatów :) > > Może znam, może nie znam. > To nie zmienia przykrej prawdy o religii. Skoro nie znasz, to nie powinieneś się na ten temat wypowiadać. Ja np. nie znam się na medycynie, więc nie zabieram na ten temat głosu. > > > Żaden dogmat nie ma dowodu - taka jest definicja. > > > > Definicja jest tu zbędna, skoro dogmatów jest tak mało :) > > Brednie. Widzę, że nie masz argumentów :) > > Nauka jest narzędziem, które ma służyć poznawaniu świata – ty to narzędzi > > e personifikujesz i ubóstwiasz, co świadczy o niezrozumieniu jej roli. > > Uważam je za jedyne narzędzie, jakim można się posługiwać w poznawaniu świata. Nie jedyne, gdyż świat jest zbyt skomplikowany, aby poznawać go tylko doświadczeniami naukowymi. Sztuka, kultura, filozofia, prawo itd. poznajemy nie „mędrca szkiełkiem i okiem” :) > > O TE wiem tyle, co powiedzieli naukowcy, a stwierdzili oni, że na potwierdzenie > > tej hipotezy nie znaleźli jeszcze żadnych dowodów. > > Kłamiesz. Naukowcy udowodnili prawdziwość TE. > I dlatego naucza się jej w szkołach. Nie dlatego się jej naucza (i nie we wszystkich szkołach), lecz dlatego, że przeciwstawia się tą hipotezę Stworzeniu. Dowodów na jej prawdziwość nie ma – nawet ty przez miesiące dyskusji nie potrafiłeś wskazać ani jednego :) > > > Na razie nikt z was, religiantów, niczego istotnego > > > na temat TE nie powiedział, bo gdyby tak było, > > > to naukowcy (którzy są sceptykami) uwzględniliby to. > > > > Porządni, solidni i odpowiedzialni naukowcy, których niejednokrotnie ci cytował > > em uwzględniają to w całej rozciągłości – liczba ich z każdym rokiem się > > zwiększa tak, jak maleją szanse na prawdziwość TE. > > Jeśli mówią dogmatami, bez dowodów to nie są to naukowcy ale oszołomi religijni. Przytocz choćby jeden taki dogmat ??? > > > Bajki są tylko religijne i mitologiczne. > > > > Są również „bajki naukowe”, którym ty dajesz wiarę :) > > Błąd. Nie ma bajek w metodyce naukowej. „Teoria Ewolucji” jest jedną z nich. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 20.06.14, 20:38 Życie stworzone przez Boga? Wielka Brytania zakazała nauczania kreacjonizmu w szkołach Odpowiedz Link Zgłoś
koltanakonda Re: Cieszę się... 15.06.14, 17:18 Kolego Enrque111, nie "znęcaj się" już nad Grgkh :)) Z drugiej strony podziwiam, że czytasz jego wymiociny i chce Ci się odpisywać. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 15.06.14, 17:28 Kolego kolcie anakondo, nie masz do powiedzenia niczego poza obelgami. To tradycja, że religia dużo gada ale same bzdury, bo argumentami nie dysponuje. Niemniej doceniam wyższość Twojej inteligencji nad inteligencją henia, gdyż zauważyłeś, ile szkody religii on czyni swymi występami na deskach tego teatrzyku i starasz się go delikatnie odwieść od dalszej kompromitacji waszej ideologii i organizacji. Szczytny cel. Jako bardziej inteligentnego i bardziej rokującego pozdrawiam Cię bardziej. :) Odpowiedz Link Zgłoś
koltanakonda Re: Cieszę się... 12.06.14, 19:19 Właśnie w Biblii jest mowa o sferze i jeszcze inne rewelacje o budowie Kosmosu ale to OT. Płaska Ziemia to wymysł starożytnych Greków i Rzymian a nie KK. Co do geocentryzmu, to jest tak samo dobrym modelem jak heliocentryzm. Używa się go dziś w astronawigacji, czy w ocenie ruchu satelitów Ziemi. Oba modele są kinematycznie poprawne. Jeśli to ma być kamyk do ogródka KK, to nie wyszło. Że niby Kościół taki ciemny i zacofany? pocoo napisała: > Oczywiście.Przez wieki całe Kościół nauczał ludzi,że ziemia jest płaska a słońc > e,księżyc i gwiazdy to światełka na niebie .Takie cudne. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 12.06.14, 20:00 koltanakonda napisał(a): > Właśnie w Biblii jest mowa o sferze i jeszcze inne rewelacje o budowie Kosmosu > ale to OT. Ciekawe... Pewnie jest to alternatywa dla nauki? Albo coś od niej lepszego? > Płaska Ziemia to wymysł starożytnych Greków i Rzymian a nie KK. Nieprawda. Nie znasz Biblii. > Co do geocentryzmu, to jest tak samo dobrym modelem jak heliocentryzm. Dobrym do czego? Żeby się prywatnie pogapić w niebo? Bo chyba nie do zastosowań technologicznych. > Używa si > ę go dziś w astronawigacji, czy w ocenie ruchu satelitów Ziemi. Co do satelitów Ziemi, to wtedy Ziemia jest centrum grawitacji więc nie wiem, co to ma wspólnego ze Słońcem. Choć żadnego z ciał niebieskich, które oddziałują grawitacyjnie nie wolno pomijać, bo otrzymamy fałszywe wyniki obliczeń. A z astronawigacją to kompletna bzdura. > Oba modele są kinematycznie poprawne. Rzeczywistość opiera się na grawitacji, o której w Biblii nie ma ani słowa. Nie ma różnych modeli. Grawitacja opisuje tylko jeden. Prawdą jest, że To Ziemia krąży wokół Słońca a nie Słońce wokół Ziemi. > Jeśli to ma być kamyk do ogródka KK, to nie wyszło. Że niby Kościół taki ciemny > i zacofany? A nie jest? Może jest jasny i oświecony, i tworzy naukę weryfikowaną eksperymentalnie? Bzdury opowiadasz. To Kościół zwalczał naukowe dokonania takich ludzi jak Kopernik. > pocoo napisała: > > Oczywiście.Przez wieki całe Kościół nauczał ludzi, > > że ziemia jest płaska a słońce,księżyc i gwiazdy to > > światełka na niebie .Takie cudne. Nie było tak? Odpowiedz Link Zgłoś
koltanakonda Re: Cieszę się... 12.06.14, 21:25 To jest nie na temat 1000 lecia chrześcijaństwa w Polsce, ale niech będzie. Krótko. To co czytasz to nie Biblia ale tłumaczenia Biblii. Po hebrajsku to samo słowo oznacza okrąg, dysk, sferę, kulę. Ziemia w Biblii jest kulą. W księdze Hioba przeczytasz dodatkowo, że Ziemia jest zawieszona w nicości. Ale szkoda mi czasu na takie odpowiedzi, bo to niczego nie wnosi do dyskusji o pożytkach jakie dał katolicyzm światu i w szczególności Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 12.06.14, 22:42 koltanakonda napisał(a): > To jest nie na temat 1000 lecia chrześcijaństwa w Polsce, ale niech będzie. > Krótko. To co czytasz to nie Biblia ale tłumaczenia Biblii. > Po hebrajsku to samo słowo oznacza okrąg, dysk, sferę, kulę. Ziemia w Biblii je > st kulą. Może jest a może nie jest. Twoją interpretacją jest to, że pewne fragmenty Biblii należy czytać tak a inne siak. Ale nikt się nie dowie, co autor miał na myśli. Faktem jest, że Biblia zawiera tak wiele nonsensów, ze nauka nigdy jej nie traktowała jak źródła prawd. Prawdy interpretowane nie są prawdami lecz manipulacją. A czy bardzo dawno temu ludzie nie mogli dojść samodzielnie do wniosku o kulistości Ziemi? Mogli. Eratostenes już kilkaset lat przed naszą erą z niezłą dokładnością obliczył obwód kuli ziemskiej. Podobnych "cudów" dokonali - też bez związków z Biblią - Majowie, gdy opracowali swój genialny kalendarz. Analogicznie, któryś z autorów Biblii mógł wnieść do niej ludzką, w naukowy sposób zweryfikowaną wiedzę o świecie. > W księdze Hioba przeczytasz dodatkowo, że Ziemia jest zawieszona w nicości. > Ale szkoda mi czasu na takie odpowiedzi, bo to niczego nie wnosi do dyskusji o > pożytkach jakie dał katolicyzm światu i w szczególności Polsce. Religia nie wniosła żadnego wkładu do wiedzy o świecie. Zero. Nic. Null. Jest takie przysłowie a propos kuli: Pan Bóg strzela, człowiek kule nosi. Bo Bóg strzela niecelnie, taki już niewydarzony jest, i zamiast dobić, to czyni niczemu niewinnego człowieka inwalidą. Bo też jest mściwy dla zasady, czego przykładów w Biblii jest na pęczki. Takiego sobie boga wymyślili. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 14.06.14, 19:10 grgkh napisał: > koltanakonda napisał(a): > > > Właśnie w Biblii jest mowa o sferze i jeszcze inne rewelacje o budowie Kosmosu > > ale to OT. > > Ciekawe... Pewnie jest to alternatywa dla nauki? Albo coś od niej lepszego? Dla jakiej „nauki” – marksistowskiej, czy gen derowej ? > > Płaska Ziemia to wymysł starożytnych Greków i Rzymian a nie KK. > > Nieprawda. Nie znasz Biblii. :) Zacytuj zatem odpowiedni fragment z Biblii, który uprawdopodobni twoje kłamstwo ? :) > > Co do geocentryzmu, to jest tak samo dobrym modelem jak heliocentryzm. > > Dobrym do czego? Żeby się prywatnie pogapić w niebo? Bo chyba nie do zastosowań > technologicznych. A jakie „zastosowania technologiczne” chciałbyś wykorzystywać ? > > Używa się go dziś w astronawigacji, czy w ocenie ruchu satelitów Ziemi. > > Co do satelitów Ziemi, to wtedy Ziemia jest centrum grawitacji więc nie wiem, c > o to ma wspólnego ze Słońcem. Choć żadnego z ciał niebieskich, które oddziałują > grawitacyjnie nie wolno pomijać, bo otrzymamy fałszywe wyniki obliczeń. Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie – opowiedz coś o tym ? Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawitacji” :) > A z astronawigacją to kompletna bzdura. Dlaczego ? Bo ty masz takie wyobrażenie ? > > Oba modele są kinematycznie poprawne. > > Rzeczywistość opiera się na grawitacji, o której w Biblii nie ma ani słowa. Nie > ma różnych modeli. Grawitacja opisuje tylko jeden. Prawdą jest, że To Ziemia k > rąży wokół Słońca a nie Słońce wokół Ziemi. Biblia nie jest podręcznikiem astronomii, więc nie sposób doszukiwać się jakichś „modeli”. Jednakże bardzo prawidłowo obrazuje funkcjonowanie ciał niebieskich wraz z Ziemią. Biblia jako jedyna starożytna księga wyraźnie mówi o tym, że nasza planeta jest okrągła i zawieszona w próżni, prawidłowo określa co znajduje się we wnętrzu Ziemi, przedstawiła rzeczywisty model cyklu hydrologicznego, wskazuje iż ponad niebem atmosfery ziemskiej znajduje się inne niebo - niebo przestrzeni kosmicznej (niebiosa niebios). Biblia zawsze odnosi się do pozornego ruchu Słońca po ziemskim nieboskłonie, gdyż opisanie tego zjawiska w sposób techniczny i poprawny naukowo jest niemalże niemożliwe i byłoby niezrozumiałe. Zamiast "słońce wzeszło nad Gibeonem" należałoby powiedzieć "Ziemia w swym ruchu okrężnym wokół Słońca na skutek ruchu obrotowego wokół swojej własnej osi znalazła się w takiej pozycji i pod takim kątem w stosunku do Słońca, iż promienie słoneczne zaczęły oświetlać miasto Gibeon". Nawet współcześnie mówimy o wschodzie i zachodzie Słońca, gdyż opisywanie tego zjawiska w inny sposób jest w życiu codziennym niepraktyczne i pozbawione sensu. potop-exodus.w.interia.pl/ewolucja/opisziemi.html Żadna wypowiedź zawarta w Biblii nie okazała się fałszywa. Nigdy jeszcze nie musiano korygować twierdzeń Biblii na skutek wyników uzyskanych w badaniach naukowych. > > Jeśli to ma być kamyk do ogródka KK, to nie wyszło. Że niby Kościół taki ciemny i zacofany? > > A nie jest? Może jest jasny i oświecony, i tworzy naukę weryfikowaną eksperymen > talnie? Bzdury opowiadasz. Sam wypisujesz ucieszne brednie, a zarzucasz to innym ? Gdyby nie Kościół, to nasza cywilizacja by nie istniała. > To Kościół zwalczał naukowe dokonania takich ludzi jak Kopernik. Kolejne kłamstwo. Kościół nigdy nie zwalczał „naukowych dokonań”. Kopernik był kanonikiem, osobą duchowną, człowiekiem Kościoła, który swoje wiekopomne dzieło zadedykował papieżowi. Nawet umieszczenie kopernikańskiego „De Revolutionibus” (wiele lat po śmierci Kopernika) na indeksie Dzieł Zakazanych (donec corrigatur – aż zostanie poprawione) jest również zgodne z dzisiejszymi poglądami na temat poprawności prac naukowych. Było to zresztą jedynym wkroczeniem Indeksu Dzieł Zakazanych na teren nauki. > > pocoo napisała: > > > > Oczywiście.Przez wieki całe Kościół nauczał ludzi, > > > że ziemia jest płaska a słońce,księżyc i gwiazdy to > > > światełka na niebie .Takie cudne. > > Nie było tak? Nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 15.06.14, 12:54 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > koltanakonda napisał(a): > > > > > Właśnie w Biblii jest mowa o sferze i jeszcze > > > inne rewelacje o budowie Kosmosu ale to OT. > > > > Ciekawe... Pewnie jest to alternatywa dla nauki? > > Albo coś od niej lepszego? > > Dla jakiej „nauki” – marksistowskiej, czy gen derowej ? Jest tylko jedna nauka - Metoda naukowa. I jest ona definicyjnie przeciwieństwem religijnego dogmatyzmu. > > > Płaska Ziemia to wymysł starożytnych Greków i Rzymian a nie KK. > > > > Nieprawda. Nie znasz Biblii. > > :) Zacytuj zatem odpowiedni fragment z Biblii, > który uprawdopodobni twoje kłamstwo ? :) potop-exodus.w.interia.pl/ewolucja/opisziemi.html Opis Ziemi jest treścią, której prawdziwość MUSIMY NAUKOWO, DOWODEM sprawdzić. To, że wiemy dziś, co jest prawdą wynika z DOWODU NAUKOWEGO. Żadna hipoteza podana przez kogoś nie może być dla nas prawdziwa dopóki nie mamy potwierdzenia tego. > > > Co do geocentryzmu, to jest tak samo dobrym > > > modelem jak heliocentryzm. > > > > Dobrym do czego? Żeby się prywatnie pogapić w niebo? > > Bo chyba nie do zastosowań technologicznych. > > A jakie „zastosowania technologiczne” chciałbyś wykorzystywać ? Wszystkie. > > > Używa się go dziś w astronawigacji, czy > > > w ocenie ruchu satelitów Ziemi. > > > > Co do satelitów Ziemi, to wtedy Ziemia jest > > centrum grawitacji więc nie wiem, co to ma > > wspólnego ze Słońcem. Choć żadnego z ciał > > niebieskich, które oddziałują grawitacyjnie nie > > wolno pomijać, bo otrzymamy fałszywe wyniki obliczeń. > > Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie – opowied > z coś o tym ? > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawit > acji” :) Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. Ty mniemasz na odwrót. > > A z astronawigacją to kompletna bzdura. > > Dlaczego ? Bo ty masz takie wyobrażenie ? To ja czekam na uzasadnienie koltanakondy. Jeśli podołasz, to go zastąp. Tylko mi tu nie wypisuj dogmatów ze świętych ksiąg. > > > Oba modele są kinematycznie poprawne. > > > > Rzeczywistość opiera się na grawitacji, o której w Biblii > > nie ma ani słowa. Nie ma różnych modeli. Grawitacja > > opisuje tylko jeden. Prawdą jest, że To Ziemia krąży wokół > > Słońca a nie Słońce wokół Ziemi. > > Biblia nie jest podręcznikiem astronomii, Nie jest i dlatego cokolwiek jest tam napisane o świecie musi być sceptycznie potraktowane. Religia nie ma prawa wypowiadać się o świecie, gdyż opisuje go dogmatami. Jedyna prawda o świecie jest osiągana metodyka naukową. > Żadna wypowiedź zawarta w Biblii nie okazała się fałszywa. Nigdy jeszcze nie mu > siano korygować twierdzeń Biblii na skutek wyników uzyskanych w badaniach nauko > wych. Bzdury. Zaprzeczasz sam sobie. Wg Ciebie Biblia "nie jest" ale "jest"... > > > Jeśli to ma być kamyk do ogródka KK, to nie wyszło. > > > Że niby Kościół taki ciemny i zacofany? > > > > A nie jest? Może jest jasny i oświecony, i tworzy > > naukę weryfikowaną eksperymentalnie? Bzdury opowiadasz. > > Sam wypisujesz ucieszne brednie, a zarzucasz to innym ? Gdyby nie Kościół, to n > asza cywilizacja by nie istniała. Cywilizacja to przede wszystkim wiedza o świecie uzyskana metodą dowodzenia oraz rozumowe jej wykorzystanie. Religia nie daje żadnej wiedzy, to zbiór dogmatów narzucanych ludziom, ogłupianie, pozbawianie ludzi samodzielności myślenia, zakazywanie im tego, zakazywanie im sceptycyzmu niezbędnego do dochodzenia do prawdy. > > To Kościół zwalczał naukowe dokonania takich ludzi jak Kopernik. > > Kolejne kłamstwo. Kościół nigdy nie zwalczał „naukowych dokonań”. K > opernik był kanonikiem, osobą duchowną, człowiekiem Kościoła, który swoje wieko > pomne dzieło zadedykował papieżowi. Nawet umieszczenie kopernikańskiego „ > De Revolutionibus” (wiele lat po śmierci Kopernika) na indeksie Dzieł Zak > azanych (donec corrigatur – aż zostanie poprawione) jest również zgodne z > dzisiejszymi poglądami na temat poprawności prac naukowych. Było to zresztą je > dynym wkroczeniem Indeksu Dzieł Zakazanych na teren nauki. Bzdury. Zaprzeczasz sam sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 15.06.14, 15:53 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Dla jakiej „nauki” – marksistowskiej, czy gen derowej ? > > Jest tylko jedna nauka - Metoda naukowa. > I jest ona definicyjnie przeciwieństwem religijnego dogmatyzmu. Metoda naukowa nie jest nauką, tak jak słownik języka polskiego nie jest językiem polskim :) Nauka nie wypowiada się o dogmatach, tak jak dogmat nie wypowiada się w sprawie nauki :) Matematyka nie wypowiada się o ortografii, a ortografia nic nie mówi w kwestiach matematyki :) > > > > Płaska Ziemia to wymysł starożytnych Greków i Rzymian a nie KK. > > > > > > Nieprawda. Nie znasz Biblii. > > > > :) Zacytuj zatem odpowiedni fragment z Biblii, > > który uprawdopodobni twoje kłamstwo ? :) > rel="nofollow">potop-exodus.w.interia.pl/ewolucja/opisziemi.html > Opis Ziemi jest treścią, której prawdziwość MUSIMY NAUKOWO, DOWODEM sprawdzić. > To, że wiemy dziś, co jest prawdą wynika z DOWODU NAUKOWEGO. Żadna hipoteza pod > ana przez kogoś nie może być dla nas prawdziwa dopóki nie mamy potwierdzenia tego. Bełkotem się nie wykręcaj. Dalej czekam, aż swoje kłamstwo dowiedziesz. Gdzie jest cytat z Biblii, mówiący że „Ziemia jest płaska” ? > > > > Co do geocentryzmu, to jest tak samo dobrym > > > > modelem jak heliocentryzm. > > > > > > Dobrym do czego? Żeby się prywatnie pogapić w niebo? > > > Bo chyba nie do zastosowań technologicznych. > > > > A jakie „zastosowania technologiczne” chciałbyś wykorzystywać ? > > Wszystkie. Czy ty jesteś aż takim głupkiem, czy tylko udajesz ? (zakładam to pierwsze). Proszę więc zastosować heliocentryzm do wyrobu kiełbasy toruńskiej (technologicznie) :) > > > Co do satelitów Ziemi, to wtedy Ziemia jest centrum grawitacji więc nie wiem, co to ma > > > wspólnego ze Słońcem. Choć żadnego z ciał niebieskich, które oddziałują grawitacyjnie nie > > > wolno pomijać, bo otrzymamy fałszywe wyniki obliczeń. > > > > Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie – opowiedz coś o tym ? > > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawitacji” :) > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. Zatem twoje „dowody naukowe” wskazują, że to Ziemia przyciąga Słońce ??? Opowiedz coś o tym :) > Ty mniemasz na odwrót. Tak, oczywiście - ja jestem nawet pewien, że to Słońce przyciąga Ziemię :) > > > A z astronawigacją to kompletna bzdura. > > > > Dlaczego ? Bo ty masz takie wyobrażenie ? > > To ja czekam na uzasadnienie koltanakondy. Jeśli podołasz, to go zastąp. Tylko > mi tu nie wypisuj dogmatów ze świętych ksiąg. To przecież ty stwierdziłeś, że to kompletna bzdura, więc to uzasadnij ! > > > > Oba modele są kinematycznie poprawne. > > > > > > Rzeczywistość opiera się na grawitacji, o której w Biblii > > > nie ma ani słowa. Nie ma różnych modeli. Grawitacja > > > opisuje tylko jeden. Prawdą jest, że To Ziemia krąży wokół > > > Słońca a nie Słońce wokół Ziemi. > > > > Biblia nie jest podręcznikiem astronomii, > > Nie jest i dlatego cokolwiek jest tam napisane o świecie musi być sceptycznie potraktowane. > Religia nie ma prawa wypowiadać się o świecie, gdyż opisuje go dogmatami. Jedyn > a prawda o świecie jest osiągana metodyka naukową. Dowody naukowe potwierdzają informacje, które zawarte są w Biblii, więc dowodzą jej prawdziwości, ogromnego znaczenia i nieomylności. Nic więcej nie jest potrzebne. > > Żadna wypowiedź zawarta w Biblii nie okazała się fałszywa. Nigdy jeszcze nie mu > > siano korygować twierdzeń Biblii na skutek wyników uzyskanych w badaniach nauko > > wych. > > Bzdury. Zaprzeczasz sam sobie. Wg Ciebie Biblia "nie jest" ale "jest"... W czym widzisz zaprzeczenie ? Przecież nie napisałem, jak kłamliwie mi wmawiasz: "nie jest" ale "jest"... > > Sam wypisujesz ucieszne brednie, a zarzucasz to innym ? Gdyby nie Kościół, to n > > asza cywilizacja by nie istniała. > > Cywilizacja to przede wszystkim wiedza o świecie uzyskana metodą dowodzenia ora > z rozumowe jej wykorzystanie. Zanim zaczniesz wypisywać kolejne brednie, to najpierw zajrzyj do podręcznika, a nawet do swojej „biblii” :) > Religia nie daje żadnej wiedzy, to zbiór dogmatów narzucanych ludziom, ogłupian > ie, pozbawianie ludzi samodzielności myślenia, zakazywanie im tego, zakazywanie > im sceptycyzmu niezbędnego do dochodzenia do prawdy. Jakie znasz dogmaty, które czegokolwiek zakazują ? > > > To Kościół zwalczał naukowe dokonania takich ludzi jak Kopernik. > > > > Kolejne kłamstwo. Kościół nigdy nie zwalczał „naukowych dokonań. > > Kopernik był kanonikiem, osobą duchowną, człowiekiem Kościoła, który swoje wieko > > pomne dzieło zadedykował papieżowi. Nawet umieszczenie kopernikańskiego > > De Revolutionibus” (wiele lat po śmierci Kopernika) na indeksie Dzieł Zak > > azanych (donec corrigatur – aż zostanie poprawione) jest również zgodne z > > dzisiejszymi poglądami na temat poprawności prac naukowych. Było to zresztą je > > dynym wkroczeniem Indeksu Dzieł Zakazanych na teren nauki. > > Bzdury. Zaprzeczasz sam sobie. Widzę, że tego „zaprzeczenia” nie potrafisz znaleźć :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 15.06.14, 17:23 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > Dla jakiej „nauki” – marksistowskiej, czy gen derowej ? > > > > Jest tylko jedna nauka - metoda naukowa. > > I jest ona definicyjnie przeciwieństwem religijnego dogmatyzmu. > > Metoda naukowa nie jest nauką, tak jak słownik języka polskiego nie jest języki > em polskim :) Nauka czyli sposób w jaki bada się i opisuje świat - czyli metoda naukowa. > Nauka nie wypowiada się o dogmatach, tak jak dogmat nie wypowiada się w sprawie > nauki :) Tak, nauka nie wypowiada się o dogmatach inaczej niż jako o fałszu. A dogmat, gdy się wypowie, to i tak nie warto tego czytać bo nie jest to prawda. > Matematyka nie wypowiada się o ortografii, a ortografia nic nie mówi w kwestiac > h matematyki :) Nie na temat, heniu. Przykład szczególny (do tego bez sensu z tematem) nie dowodzi szerszej tezy. > > > > > Płaska Ziemia to wymysł starożytnych > > > > > Greków i Rzymian a nie KK. potop-exodus.w.interia.pl/ewolucja/opisziemi.html > > Opis Ziemi jest treścią, której prawdziwość > > MUSIMY NAUKOWO, DOWODEM sprawdzić. > > To, że wiemy dziś, co jest prawdą wynika z > > DOWODU NAUKOWEGO. Żadna hipoteza > > podana przez kogoś nie może być dla nas > > prawdziwa dopóki nie mamy potwierdzenia tego. > > Bełkotem się nie wykręcaj. Dalej czekam, aż swoje kłamstwo dowiedziesz. Gdzie j > est cytat z Biblii, mówiący że „Ziemia jest płaska” ? "Krąg" jest figurą płaską a nie bryłą. > > > > > Co do geocentryzmu, to jest tak samo dobrym > > > > > modelem jak heliocentryzm. > > > > Dobrym do czego? Żeby się prywatnie pogapić w niebo? > > > > Bo chyba nie do zastosowań technologicznych. > > > A jakie „zastosowania technologiczne” chciałbyś > > wykorzystywać ? > > > > Wszystkie. > > Czy ty jesteś aż takim głupkiem, czy tylko udajesz ? (zakładam to pierwsze). > Proszę więc zastosować heliocentryzm do wyrobu kiełbasy toruńskiej (technologic > znie) :) Każdy zdefiniowany sposób działania jest jakąś technologią. Nie kombinuj, bo wybiegami nie obronisz swoich fałszywych pomysłów. > > > > Co do satelitów Ziemi, to wtedy Ziemia jest centrum > > > > grawitacji więc nie wiem, co to ma > > > > wspólnego ze Słońcem. > > > Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. > > Zatem twoje „dowody naukowe” wskazują, że to Ziemia przyciąga Słońc > e ??? > Opowiedz coś o tym :) Szkoda, że nie nauczyłeś się tego w szkole podstawowej. Sama katecheza, jak widać, to za mało. Poczytaj sobie - to sprawdzona naukowo wiedza: pl.wikipedia.org/wiki/Heliocentryzm > > Ty mniemasz na odwrót. > > Tak, oczywiście - ja jestem nawet pewien, że to Słońce przyciąga Ziemię :) Mylisz się, bo wagarowałeś - te ciała przyciągają się wzajemnie (a nie tylko jednostronnie) ale ze względu na znaczną różnicę w masie Słońce jest bliżej centrum układu i to Ziemia je okrąża a nie na odwrót. > > > > A z astronawigacją to kompletna bzdura. > > > > > > Dlaczego ? Bo ty masz takie wyobrażenie ? > > > > To ja czekam na uzasadnienie koltanakondy. Jeśli podołasz, to go zastąp. > Tylko > > mi tu nie wypisuj dogmatów ze świętych ksiąg. > > To przecież ty stwierdziłeś, że to kompletna bzdura, więc to uzasadnij > ! Nauka nic o tym nie mówi i dlatego to bzdura. A teraz Ty udowodnij zastosowanie, bo to wasz pomysł. > > > > Rzeczywistość opiera się na grawitacji, o której w Biblii > > > > nie ma ani słowa. Nie ma różnych modeli. Grawitacja > > > > opisuje tylko jeden. Prawdą jest, że To Ziemia krąży wokół > > > > Słońca a nie Słońce wokół Ziemi. > > > Biblia nie jest podręcznikiem astronomii, > > Nie jest i dlatego cokolwiek jest tam napisane > > o świecie musi być sceptycznie potraktowane. > > Religia nie ma prawa wypowiadać się o świecie, > > gdyż opisuje go dogmatami. Jedyna prawda > > o świecie jest osiągana metodyka naukową. > Dowody naukowe potwierdzają informacje, które zawarte są w Biblii, więc dowodzą > jej prawdziwości, ogromnego znaczenia i nieomylności. Nic więcej nie jest potr > zebne. Nieprawdą jest, że treść Biblii jest prawdą naukową. > > > Żadna wypowiedź zawarta w Biblii nie okazała się fałszywa. > > Zaprzeczasz sam sobie. Wg Ciebie Biblia "nie jest" ale "jest"... > > W czym widzisz zaprzeczenie ? Przecież nie napisałem, jak kłamliwie mi wmawiasz > : "nie jest" ale "jest"... Napisałeś, że NIE JEST PODRĘCZNIKIEM, a gdyby była cała prawdziwa to powinna nim być. :) > > Cywilizacja to przede wszystkim wiedza o świecie > > uzyskana metodą dowodzenia oraz rozumowe jej wykorzystanie. > > Zanim zaczniesz wypisywać kolejne brednie, to najpierw zajrzyj do podręcznika, > a nawet do swojej „biblii” :) Nie masz argumentu. :) > > Religia nie daje żadnej wiedzy, to zbiór dogmatów > > narzucanych ludziom, ogłupianie, pozbawianie ludzi > > samodzielności myślenia, zakazywanie im tego, > > zakazywanie im sceptycyzmu niezbędnego do dochodzenia do prawdy. > > Jakie znasz dogmaty, które czegokolwiek zakazują ? Nie jakiś ale każdy dogmat na dowolny temat uniemożliwia sceptyczną ocenę tej kwestii. > > > > To Kościół zwalczał naukowe dokonania takich > > > > ludzi jak Kopernik. > > > Kolejne kłamstwo. Kościół nigdy nie zwalczał „naukowych dokonań. > > > Nawet umieszczenie kopernikańskiego > > > De Revolutionibus” (wiele lat po śmierci Kopernika) na indeksie Dzieł Zak > > > azanych (donec corrigatur – aż zostanie poprawione) jest również zgodne z > > > dzisiejszymi poglądami na temat poprawności prac naukowych. Było to > zresztą je > > > dynym wkroczeniem Indeksu Dzieł Zakazanych na teren nauki. > > > > Bzdury. Zaprzeczasz sam sobie. > > Widzę, że tego „zaprzeczenia” nie potrafisz znaleźć :) Kościół nie miał prawa wtrącać się w naukową dyskusję o astronomii, utrudniać ją. Nauka nie jest sferą, w której wolno by się religii wypowiadać i cokolwiek komukolwiek sugerować. Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Cieszę się... 15.06.14, 21:34 wyktrety henia czynia go tak smiesznym ...dlaczego nie zalozy kabaretu? pomoglby zatrzymac klerykalizm...ludzie ze smiechu przy tym by poumierali :))))) on by tego co tu glosi nigdy pobublicznie nie powiedzial....tylko internet mu zostal....wynalazek konca XX wieku stal sie nosnikiem sredniowiecznej ciemnoty hehehhe Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 17.06.14, 19:13 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > enrque111 napisał: > > > > > > > Dla jakiej „nauki” – marksistowskiej, czy g > en derowej ? > > > > > > Jest tylko jedna nauka - metoda naukowa. > > > I jest ona definicyjnie przeciwieństwem religijnego dogmatyzmu. > > > > Metoda naukowa nie jest nauką, tak jak słownik języka polskiego nie jest języki > > em polskim :) > > Nauka czyli sposób w jaki bada się i opisuje świat - czyli metoda naukowa. Zdecyduj się zatem – „nauka”, czy „metoda naukowa”, ponieważ są to dwie różne rzeczy ? > > Nauka nie wypowiada się o dogmatach, tak jak dogmat nie wypowiada się w sprawie > > nauki :) > > Tak, nauka nie wypowiada się o dogmatach inaczej niż jako o fałszu. > A dogmat, gdy się wypowie, to i tak nie warto tego czytać bo nie jest to prawda. Kiedy „nauka” wypowiadała się o dogmatach (podaj przykład) ? Który dogmat, twoim zdaniem nie jest prawdą ? Odpowiedź „wszystkie” uznam za brak twojej wiedzy na omawiany temat :) > > Matematyka nie wypowiada się o ortografii, a ortografia nic nie mówi w kwestiach > > matematyki :) > > Nie na temat, heniu. > Przykład szczególny (do tego bez sensu z tematem) nie dowodzi szerszej tezy. Domyślam się, że masz trudności z ustosunkowaniem się do tej analogii ze względu na ograniczenia mentalne, ale cóż – nie jestem tu aby ułatwiać ci polemikę i traktować na szczególnych warunkach :) Moja analogia jest jak najbardziej na temat – dwóch różnych dziedzin nie wolno traktować jednakowo. > > Bełkotem się nie wykręcaj. Dalej czekam, aż swoje kłamstwo dowiedziesz. Gdzie > > jest cytat z Biblii, mówiący że „Ziemia jest płaska” ? > > "Krąg" jest figurą płaską a nie bryłą. Zajrzyj zatem do słowników oraz dzieł starożytnych, a przekonasz się, że „okrąg” i „kula” były pojęciami tożsamymi. Nawet dziś powszechnie stosuje się pojęcie „okrąg Ziemi” na określenie jej kulistości. Dla starożytnych było to jedno i to samo – na określenie „figury płaskiej” mieli pojęcie „koło”, które i dziś znaczy to samo. Czy dla ciebie coś „okrągłego” jest czymś płaskim ? Opowiedz coś o tym :) > > > > A jakie „zastosowania technologiczne” chciałbyś wykorzystywać ? > > > > > > Wszystkie. > > > > Czy ty jesteś aż takim głupkiem, czy tylko udajesz ? (zakładam to pierwsze). > > Proszę więc zastosować heliocentryzm do wyrobu kiełbasy toruńskiej (technologicznie) :) > > Każdy zdefiniowany sposób działania jest jakąś technologią. > Nie kombinuj, bo wybiegami nie obronisz swoich fałszywych pomysłów. To przecież ty masz fałszywe pomysły, której nawet później nie potrafisz obronić :) Zastosuj „technologicznie” heliocentryzm do wyrobu kiełbasy toruńskiej ! > > > > > Co do satelitów Ziemi, to wtedy Ziemia jest centrum > > > > > grawitacji więc nie wiem, co to ma > > > > > wspólnego ze Słońcem. > > > > > Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, > > > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > > > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. > > > > Zatem twoje „dowody naukowe” wskazują, że to Ziemia przyciąga Słońce ??? > > Opowiedz coś o tym :) > > Szkoda, że nie nauczyłeś się tego w szkole podstawowej. > Sama katecheza, jak widać, to za mało. > Poczytaj sobie - to sprawdzona naukowo wiedza: > pl.wikipedia.org/wiki/Heliocentryzm Gdzie tu jest mowa o tym, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie na odwrót ? Skłamałeś, albo palnąłeś idiotyzm, który chcesz teraz zatuszować linkiem :) > > > Ty mniemasz na odwrót. > > > > Tak, oczywiście - ja jestem nawet pewien, że to Słońce przyciąga Ziemię :) > > Mylisz się, bo wagarowałeś - te ciała przyciągają się wzajemnie (a nie tylko je > dnostronnie) ale ze względu na znaczną różnicę w masie Słońce jest bliżej centr > um układu i to Ziemia je okrąża a nie na odwrót. Nic to nie znaczy, że „ciała przyciągają się wzajemnie”. Zawsze ciało większe przyciąga mniejsze i tak jest w stosunku Ziemi do Słońca – to drugie przyciąga pierwsze, a nie odwrotnie. Kretyńską ekwilibrystyką się nie obronisz :) > > > > > A z astronawigacją to kompletna bzdura. > > > > > > > > Dlaczego ? Bo ty masz takie wyobrażenie ? > > > > > > To ja czekam na uzasadnienie koltanakondy. Jeśli podołasz, to go zastąp. Tylko > > > mi tu nie wypisuj dogmatów ze świętych ksiąg. > > > > To przecież ty stwierdziłeś, że to kompletna bzdura, więc to uzasadnij ! > > Nauka nic o tym nie mówi i dlatego to bzdura. > A teraz Ty udowodnij zastosowanie, bo to wasz pomysł. Nauka nie mówi o większości spraw dotyczących naszej rzeczywistości, co nie oznacza, że one nie istnieją. Co np. „nauka mówi” o „znakach drogowych”, mundurkach szkolnych, liczbie włosów na głowie itd., itp. ??? > > Dowody naukowe potwierdzają informacje, które zawarte są w Biblii, więc dowodzą > > jej prawdziwości, ogromnego znaczenia i nieomylności. Nic więcej nie jest potrzebne. > > Nieprawdą jest, że treść Biblii jest prawdą naukową. Kto ci to powiedział ? > Napisałeś, że NIE JEST PODRĘCZNIKIEM, a gdyby była cała prawdziwa to powinna ni > m być. :) Czy np. „pamiętniki Zofii Nałkowskiej” powinny być podręcznikiem ??? A np. „Dzieła” Tacyta są podręcznikiem, czy nie ? :) Trudno na tym forum znaleźć większego kretyna, niż ty :) > > > Cywilizacja to przede wszystkim wiedza o świecie > > > uzyskana metodą dowodzenia oraz rozumowe jej wykorzystanie. > > > > Zanim zaczniesz wypisywać kolejne brednie, to najpierw zajrzyj do podręcznika, > > a nawet do swojej „biblii” :) > > Nie masz argumentu. :) To przecież ty nie masz argumentów, skoro nie potrafisz uzasadnić nawet takiej bzdury (którą bezwstydnie wypisujesz), że ” Cywilizacja to przede wszystkim wiedza o świecie” :) Nic podobnego ! Cywilizacja to przede wszystkim stopień rozwoju i zorganizowania społecznego i materialnego danego społeczeństwa (a nie „wiedza o świecie”). > > > Religia nie daje żadnej wiedzy, to zbiór dogmatów > > > narzucanych ludziom, ogłupianie, pozbawianie ludzi > > > samodzielności myślenia, zakazywanie im tego, > > > zakazywanie im sceptycyzmu niezbędnego do dochodzenia do prawdy. > > > > Jakie znasz dogmaty, które czegokolwiek zakazują ? > > Nie jakiś ale każdy dogmat na dowolny temat > uniemożliwia sceptyczną ocenę tej kwestii. Nie pitol, jak pokręcony, tylko wymień jakikolwiek dogmat, który czegoś zakazuje ? > > > > > To Kościół zwalczał naukowe dokonania takich > > > > > ludzi jak Kopernik. > > > > > Kolejne kłamstwo. Kościół nigdy nie zwalczał „naukowych dokonań. > > > > Nawet umieszczenie kopernikańskiego > > > > De Revolutionibus” (wiele Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Nauka czy metoda naukowa (synonimy) 18.06.14, 00:19 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > Jest tylko jedna nauka - metoda naukowa. > > > > I jest ona definicyjnie przeciwieństwem religijnego dogmatyzmu. > > > > > > Metoda naukowa nie jest nauką, > > > tak jak słownik języka polskiego > > > nie jest językiem polskim :) > > > > Nauka czyli sposób w jaki bada się i > > opisuje świat - czyli metoda naukowa. > > Zdecyduj się zatem – „nauka”, czy „metoda naukowa” > ;, ponieważ są to dwie różne rzeczy ? Przyjmij, że jeśli ja Ci to mówię, to są to synonimy. Tak masz to rozumieć. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Nauka czy metoda naukowa (synonimy) 18.06.14, 17:40 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > Nauka czyli sposób w jaki bada się i > > > opisuje świat - czyli metoda naukowa. > > > > Zdecyduj się zatem – „nauka”, czy „metoda naukowa” > > ;, ponieważ są to dwie różne rzeczy ? > > Przyjmij, że jeśli ja Ci to mówię, to są to synonimy. Tak masz to rozumieć. :) Zatem nie masz najmniejszego pojęcia o czym mówisz :) Czy ty kończyłeś jakieś szkoły ? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Nauka mówi, że dogmat to fałsz 18.06.14, 00:23 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > Nauka nie wypowiada się o dogmatach, > > > tak jak dogmat nie wypowiada się w sprawie > > > nauki :) > > > > Tak, nauka nie wypowiada się o dogmatach inaczej niż jako o fałszu. > > A dogmat, gdy się wypowie, > > to i tak nie warto tego czytać bo nie jest to prawda. > > Kiedy „nauka” wypowiadała się o dogmatach (podaj przykład) ? Podając definicję dogmatu. Jest to precyzyjna, naukowa definicja. > Który dogmat, twoim zdaniem nie jest prawdą ? Odpowiedź „wszystkie” > uznam za brak twojej wiedzy na omawiany temat :) Żaden. Ale wy tak twierdzicie. Ale dobrze, że wątpisz. Rzeczywiście, wszystkie religijne dogmaty to fałsz. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Nauka mówi, że dogmat to fałsz 18.06.14, 17:43 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > Nauka nie wypowiada się o dogmatach, > > > > tak jak dogmat nie wypowiada się w sprawie > > > > nauki :) > > > > > > Tak, nauka nie wypowiada się o dogmatach inaczej niż jako o fałszu. > > > A dogmat, gdy się wypowie, > > > to i tak nie warto tego czytać bo nie jest to prawda. > > > > Kiedy „nauka” wypowiadała się o dogmatach (podaj przykład) ? > > Podając definicję dogmatu. Jest to precyzyjna, naukowa definicja. Nie pytałem o definicję, tylko o przykład, który potwierdziłby twoje stwierdzenia – znasz jakiś przykład, czy nie ? > > Który dogmat, twoim zdaniem nie jest prawdą ? Odpowiedź „wszystkie” > > uznam za brak twojej wiedzy na omawiany temat :) > > Żaden. Ale wy tak twierdzicie. Ale dobrze, że wątpisz. > Rzeczywiście, wszystkie religijne dogmaty to fałsz. Nie doszukuj się w moich pytaniach żadnego założenia, tylko staraj się odpowiadać precyzyjnie. Pytam: który dogmat twoim zdaniem nie jest prawdą, czy znasz jakikolwiek ? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Nauka mówi, że dogmat to fałsz 18.06.14, 22:20 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > > > > Nauka nie wypowiada się o dogmatach, > > > > > tak jak dogmat nie wypowiada się w sprawie > > > > > nauki :) > > > > Tak, nauka nie wypowiada się o dogmatach > > > > inaczej niż jako o fałszu. > > > > A dogmat, gdy się wypowie, > > > > to i tak nie warto tego czytać bo nie jest to prawda. > > > Kiedy „nauka” wypowiadała się o dogmatach (podaj przykł > ad) ? > > > > Podając definicję dogmatu. Jest to precyzyjna, naukowa definicja. > > Nie pytałem o definicję, tylko o przykład, który potwierdziłby twoje stwierdzen > ia – znasz jakiś przykład, czy nie ? Tak nauka wypowiada się o dogmatach: Dogmatyzm - (filoz.) stanowisko bezkrytycznego przyjmowania danych twierdzeń jako prawdy, bez weryfikacji i podawania w wątpliwość, na zasadzie wiary. Dogmatyzm jest przeciwieństwem sceptycyzmu. > > > Który dogmat, twoim zdaniem nie jest prawdą ? Odpowiedź „wszy > stkie” > > > uznam za brak twojej wiedzy na omawiany temat :) > > > > Żaden. Ale wy tak twierdzicie. Ale dobrze, że wątpisz. > > Rzeczywiście, wszystkie religijne dogmaty to fałsz. > > Nie doszukuj się w moich pytaniach żadnego założenia, tylko staraj się odpowiad > ać precyzyjnie. > Pytam: który dogmat twoim zdaniem nie jest prawdą, czy znasz jakikolwiek ? Żaden dogmat nie jest prawdą. Jeśli jest dogmatem to nie może być prawdą. Henio oszalał i bredzi coraz bardziej. :) Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Nauka mówi, że dogmat to fałsz 20.06.14, 18:51 grgkh ....chorych psychicznie nie leczy sie tlumaczac choremu ,zeby byl zdrowy :) henio to ciezki przypadek psychozy religiozy heheeh Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Religia nie może wypowiadać się o nauce 18.06.14, 00:27 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > Matematyka nie wypowiada się o ortografii, a ortografia nic nie mów > i w kwestiach > > > matematyki :) > > > > Nie na temat, heniu. > > Przykład szczególny (do tego bez sensu z tematem) > > nie dowodzi szerszej tezy. > > Domyślam się, że masz trudności z ustosunkowaniem się Trzymaj się tematu. Nie opisuj tego, czego błędnie się domyślasz. > Moja analogia jest jak najbardziej na temat – dwóch różnych dziedzin nie > wolno traktować jednakowo. I dlatego z pozycji dogmatycznej religii nie wypowiadaj się o sceptycznej nauce. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Religia nie może wypowiadać się o nauce 18.06.14, 17:45 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > Nie na temat, heniu. > > > Przykład szczególny (do tego bez sensu z tematem) > > > nie dowodzi szerszej tezy. > > > > Domyślam się, że masz trudności z ustosunkowaniem się > > Trzymaj się tematu. Nie opisuj tego, czego błędnie się domyślasz. Zatem twoim zdaniem matematyka wypowiada się na temat ortografii ??? > > Moja analogia jest jak najbardziej na temat – dwóch różnych dziedzin nie > > wolno traktować jednakowo. > > I dlatego z pozycji dogmatycznej religii nie wypowiadaj się o sceptycznej nauce A, czy kiedykolwiek „dogmatyczna religia” wypowiadała się o „sceptycznej nauce” ??? Podaj jakieś przykłady !!! Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Religia nie może wypowiadać się o nauce 18.06.14, 22:24 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > > > > Nie na temat, heniu. > > > > Przykład szczególny (do tego bez sensu z tematem) > > > > nie dowodzi szerszej tezy. > > > > > > Domyślam się, że masz trudności z ustosunkowaniem się > > > > Trzymaj się tematu. Nie opisuj tego, czego błędnie się domyślasz. > > Zatem twoim zdaniem matematyka wypowiada się na temat ortografii ??? Bredzisz. :) > > > Moja analogia jest jak najbardziej na temat – dwóch różnych d > ziedzin nie > > > wolno traktować jednakowo. > > > > I dlatego z pozycji dogmatycznej religii nie > > wypowiadaj się o sceptycznej nauce > > A, czy kiedykolwiek „dogmatyczna religia” wypowiadała się o „ > sceptycznej nauce” ??? > Podaj jakieś przykłady !!! Dogmatyzm - (filoz.) stanowisko bezkrytycznego przyjmowania danych twierdzeń jako prawdy, bez weryfikacji i podawania w wątpliwość, na zasadzie wiary. Dogmatyzm jest przeciwieństwem sceptycyzmu. Heniu, nie masz argumentów, jest bełkot. Typowe u religianta. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Religia nie może wypowiadać się o nauce 20.06.14, 19:09 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > > > Nie na temat, heniu. > > > > > Przykład szczególny (do tego bez sensu z tematem) > > > > > nie dowodzi szerszej tezy. > > > > > > > > Domyślam się, że masz trudności z ustosunkowaniem się > > > > > > Trzymaj się tematu. Nie opisuj tego, czego błędnie się domyślasz. > > > > Zatem twoim zdaniem matematyka wypowiada się na temat ortografii ??? > > Bredzisz. :) Poległeś. Brak argumentów. > > > > Moja analogia jest jak najbardziej na temat – dwóch róż > nych d > > ziedzin nie > > > > wolno traktować jednakowo. > > > > > > I dlatego z pozycji dogmatycznej religii nie > > > wypowiadaj się o sceptycznej nauce > > > > A, czy kiedykolwiek „dogmatyczna religia” wypowiadała się o „sceptycznej nauce” ??? > > Podaj jakieś przykłady !!! > > Dogmatyzm - (filoz.) stanowisko bez > krytycznego przyjmowania danych twierdzeń jako prawdy, bez weryfikacji i podawa > nia w wątpliwość, na zasadzie wiary. Dogmatyzm jest przeciwieństwem sceptycyzmu. To jest twoim zdaniem przykład wypowiedzi „dogmatycznej religii” ??? Brawo :) > Heniu, nie masz argumentów, jest bełkot. Typowe u religianta. Ośmieszaj się dalej :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Religia nie może wypowiadać się o nauce 20.06.14, 20:39 Brak argumentów. Zakończone. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Ziemia z Biblii nie była kulista 18.06.14, 00:36 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > Bełkotem się nie wykręcaj. > > > Dalej czekam, aż swoje kłamstwo dowiedziesz. Gdzie > > > jest cytat z Biblii, mówiący że „Ziemia jest płaska” ? > > > > "Krąg" jest figurą płaską a nie bryłą. > > Zajrzyj zatem do słowników oraz dzieł starożytnych, > a przekonasz się, że „okrąg” i „kula” były pojęciami tożsamymi. Nie rozróżniano tego w żaden sposób? :) No to wniosek jest prosty. Nie wolno Tobie twierdzić, że to była kula, bo mógł to być tylko okrąg. Tak wynika z logiki, heniu. Logicznie - w przypadku dwóch wariantów NIE WOLNO twierdzić, jakoby był to TYLKO JEDEN, ten który Tobie pasuje do Twojej tezy. Dokładnie analogiczna sprawa jest z istnieniem i nieistnieniem. Jeśli wnioskiem z hipotezy może być ALBO istnienie, ALBO nieistnienie, to NIE WOLNO twierdzić, że tylko jeden wariant (np. istnienie) jest prawdą. Właściwą interpretacją jest NIEWIEDZA - nie wiadomo, który wariant mógłby być prawdą. Nie wolno Ci twierdzić - w oparciu o logikę - że Biblia opisuje Ziemię jako kulę. Autor Biblii mógł mieć na myśli wariant płaski. I tak tylko wolno Ci mówić. > Nawet dziś powszec > hnie stosuje się pojęcie „okrąg Ziemi” na określenie jej kulistości Jeśli ktoś nie zna definicji, to może sobie stosować ale się tylko skompromituje. :) > . Dla starożytnych było to jedno i to samo – na określenie „figury > płaskiej” mieli pojęcie „koło”, które i dziś znaczy to samo. > Czy dla ciebie coś „okrągłego” jest czymś płaskim ? Opowiedz coś o > tym :) Dzisiejszych definicji NIE WOLNO przenosić tak jak Tobie się podoba na inny, archaiczny kontekst. Znów popełniasz błąd logiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Ziemia z Biblii nie była kulista 18.06.14, 17:56 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > > > Bełkotem się nie wykręcaj. > > > > Dalej czekam, aż swoje kłamstwo dowiedziesz. Gdzie > > > > jest cytat z Biblii, mówiący że „Ziemia jest płaska” > > > > > > "Krąg" jest figurą płaską a nie bryłą. > > > > Zajrzyj zatem do słowników oraz dzieł starożytnych, > > a przekonasz się, że „okrąg” i „kula” były pojęciami tożsamymi. > > Nie rozróżniano tego w żaden sposób? :) > No to wniosek jest prosty. Nie wolno Tobie twierdzić, > że to była kula, bo mógł to być tylko okrąg. Okrąg znaczy okrągły. Tylko w matematyce rozróżnia się precyzyjnie znaczenia brył. W języku potocznym „okrągły”, „krągły” jest tożsame z „kulisty”, „owalny”, np. o damskich piersiach wszyscy mówią, że są „okrągłe”, a nie „kuliste” – czy ty mówisz inaczej ? > Tak wynika z logiki, heniu. Logicznie - w przypadku dwóch > wariantów NIE WOLNO twierdzić, jakoby był to TYLKO JEDEN, > ten który Tobie pasuje do Twojej tezy. Nic mi nie musi pasować – ja (w przeciwieństwie do ciebie) trzymam się faktów, a nie własnych urojeń :) > Dokładnie analogiczna sprawa jest z istnieniem i nieistnieniem. Jeśli wnioskiem > z hipotezy może być ALBO istnienie, ALBO nieistnienie, to NIE WOLNO twierdzić, > że tylko jeden wariant (np. istnienie) jest prawdą. Właściwą interpretacją jes > t NIEWIEDZA - nie wiadomo, który wariant mógłby być prawdą. Twój pseudofilozoficzny bełkot nie robi na mnie najmniejszego wrażenia :) Jesteś nieukiem i tyle. > Nie wolno Ci twierdzić - w oparciu o logikę - że Biblia opisuje Ziemię jako kulę > Autor Biblii mógł mieć na myśli wariant płaski. I tak tylko wolno Ci mówić. Nic na ten temat nie wiesz, więc twoje wywody również są nic nie warte. Poczytaj sobie specjalistów w dziedzinie historii, językoznawstwa, etnologii starożytnej, a przekonasz się, że biblijny „okrąg” to jest kula, podobnie jak „okrągła pierś” również jest kulista, a nie płaska :) > > Nawet dziś powszec > > hnie stosuje się pojęcie „okrąg Ziemi” na określenie jej kulistości > > Jeśli ktoś nie zna definicji, to może sobie stosować ale się tylko skompromituje. :) Na razie to tylko ty się kompromitujesz i świetnie się z tobą bawię :) > > . Dla starożytnych było to jedno i to samo – na określenie „figury > > płaskiej” mieli pojęcie „koło”, które i dziś znaczy to samo. > > Czy dla ciebie coś „okrągłego” jest czymś płaskim ? Opowiedz coś o tym :) > > Dzisiejszych definicji NIE WOLNO przenosić tak jak Tobie się podoba na inny, ar > chaiczny kontekst. Znów popełniasz błąd logiczny. Nie popełniłem jak dotąd żadnego błędu, zaś ty tkwisz w nich po uszy. Słowo „okrągły” nawet w dzisiejszych językach oznacza „kulisty”, a w starożytności był stosowany wyłącznie w tym znaczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Ziemia z Biblii nie była kulista 18.06.14, 22:29 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > > > Bełkotem się nie wykręcaj. > > > > > Dalej czekam, aż swoje kłamstwo dowiedziesz. Gdzie > > > > > jest cytat z Biblii, mówiący że „Ziemia jest płas > ka” > > > > > > > > "Krąg" jest figurą płaską a nie bryłą. > > > > > > Zajrzyj zatem do słowników oraz dzieł starożytnych, > > > a przekonasz się, że „okrąg” i „kula” były > pojęciami tożsamymi. > > > > Nie rozróżniano tego w żaden sposób? :) > > No to wniosek jest prosty. Nie wolno Tobie twierdzić, > > że to była kula, bo mógł to być tylko okrąg. > > Okrąg znaczy okrągły. Tylko w matematyce rozróżnia się precyzyjnie znaczenia br > ył. W języku potocznym „okrągły”, „krągły” jest tożsame > z „kulisty”, „owalny”, np. o damskich piersiach wszysc > y mówią, że są „okrągłe”, a nie „kuliste” – czy t > y mówisz inaczej ? Jeśli TYLKO w matematyce, to nie interpretuj POPRZEZ pojęcia matematyczne, nadając im nowe znaczenia. Jeśli TYLKO, to religiantom nie wolno ich stosować. Brednie. > > Tak wynika z logiki, heniu. Logicznie - w przypadku dwóch > > wariantów NIE WOLNO twierdzić, jakoby był to TYLKO JEDEN, > > ten który Tobie pasuje do Twojej tezy. > > Nic mi nie musi pasować – ja (w przeciwieństwie do ciebie) trzymam się fa > któw, a nie własnych urojeń :) Znów bez argumentów. > > Dokładnie analogiczna sprawa jest z istnieniem > > i nieistnieniem. Jeśli wnioskiem z hipotezy może > > być ALBO istnienie, ALBO nieistnienie, to NIE WOLNO > > twierdzić, że tylko jeden wariant (np. istnienie) > > jest prawdą. Właściwą interpretacją jest NIEWIEDZA > > - nie wiadomo, który wariant mógłby być prawdą. > > Twój pseudofilozoficzny bełkot nie robi na mnie najmniejszego wrażenia :) > Jesteś nieukiem i tyle. Poddałeś się, bo nie masz kontrargumentów. > > Nie wolno Ci twierdzić - w oparciu o logikę - że Biblia opisuje Ziemię ja > ko kulę > > Autor Biblii mógł mieć na myśli wariant płaski. I tak tylko wolno Ci mówi > ć. > > Nic na ten temat nie wiesz, więc twoje wywody również są nic nie warte. Poczyta > j sobie specjalistów w dziedzinie historii, językoznawstwa, etnologii starożytn > ej, a przekonasz się, że biblijny „okrąg” to jest kula, podobnie ja > k „okrągła pierś” również jest kulista, a nie płaska :) Brednie religianta dogmatyka. > > > Nawet dziś powszec > > > hnie stosuje się pojęcie „okrąg Ziemi” na określenie je > j kulistości > > > > Jeśli ktoś nie zna definicji, to może sobie stosować r > > ale się tylko skompromituje. :) > > Na razie to tylko ty się kompromitujesz i świetnie się z tobą bawię :) Brak argumentów. > > > . Dla starożytnych było to jedno i to samo – na określenie > 8222;figury > > > płaskiej” mieli pojęcie „koło”, które i dziś znac > zy to samo. > > > Czy dla ciebie coś „okrągłego” jest czymś płaskim ? Opo > wiedz coś o tym :) > > > > Dzisiejszych definicji NIE WOLNO przenosić tak jak Tobie się podoba na in > ny, ar > > chaiczny kontekst. Znów popełniasz błąd logiczny. > > Nie popełniłem jak dotąd żadnego błędu, zaś ty tkwisz w nich po uszy. Słowo > 222;okrągły” nawet w dzisiejszych językach oznacza „kulisty”, > a w starożytności był stosowany wyłącznie w tym znaczeniu. Temat uważam za zamknięty. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Ziemia z Biblii była kulista 20.06.14, 19:21 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > Nie rozróżniano tego w żaden sposób? :) > > > No to wniosek jest prosty. Nie wolno Tobie twierdzić, > > > że to była kula, bo mógł to być tylko okrąg. > > > > Okrąg znaczy okrągły. Tylko w matematyce rozróżnia się precyzyjnie znaczenia brył. > > W języku potocznym „okrągły”, „krągły” jest tożsame z „kulisty”, „owalny”, wszyscy mówią, > > np. o damskich piersiach, że są „okrągłe”, a nie „kuliste” –czy ty mówisz inaczej ? > > Jeśli TYLKO w matematyce, to nie interpretuj POPRZEZ pojęcia matematyczne, nada > jąc im nowe znaczenia. > Jeśli TYLKO, to religiantom nie wolno ich stosować. > Brednie. Zabrakło ci argumentów, więc znowu bezsilnie bełkoczesz :) > > > Tak wynika z logiki, heniu. Logicznie - w przypadku dwóch > > > wariantów NIE WOLNO twierdzić, jakoby był to TYLKO JEDEN, > > > ten który Tobie pasuje do Twojej tezy. > > > > Nic mi nie musi pasować – ja (w przeciwieństwie do ciebie) trzymam się fa > > któw, a nie własnych urojeń :) > > Znów bez argumentów. Trzymanie się faktów jest potężnym argumentem :) > > > Dokładnie analogiczna sprawa jest z istnieniem > > > i nieistnieniem. Jeśli wnioskiem z hipotezy może > > > być ALBO istnienie, ALBO nieistnienie, to NIE WOLNO > > > twierdzić, że tylko jeden wariant (np. istnienie) > > > jest prawdą. Właściwą interpretacją jest NIEWIEDZA > > > - nie wiadomo, który wariant mógłby być prawdą. > > > > Twój pseudofilozoficzny bełkot nie robi na mnie najmniejszego wrażenia :) > > Jesteś nieukiem i tyle. > > Poddałeś się, bo nie masz kontrargumentów. Na bełkot dotyczący wyimaginowanych „wariantów”, to i tak odpowiedziałem ci bardzo rzeczowo :) > > > Nie wolno Ci twierdzić - w oparciu o logikę - że Biblia opisuje Ziemię jako kulę > > > Autor Biblii mógł mieć na myśli wariant płaski. I tak tylko wolno Ci mówić. > > > > Nic na ten temat nie wiesz, więc twoje wywody również są nic nie warte. Poczytaj > > sobie specjalistów w dziedzinie historii, językoznawstwa, etnologii starożytnej > > a przekonasz się, że biblijny „okrąg” to jest kula, podobnie jak > > „okrągła pierś” również jest kulista, a nie płaska :) > > Brednie religianta dogmatyka. To są fakty, uznane nie tylko kulturowo, ale i naukowo. > > > > Nawet dziś powszec > > > > hnie stosuje się pojęcie „okrąg Ziemi” na określenie jej kulistości > > > > > > Jeśli ktoś nie zna definicji, to może sobie stosować r > > > ale się tylko skompromituje. :) > > > > Na razie to tylko ty się kompromitujesz i świetnie się z tobą bawię :) > > Brak argumentów. W tym wypadku jakakolwiek riposta z mojej strony była zbędna – ośmieszyłeś się po raz kolejny :) > > > > . Dla starożytnych było to jedno i to samo – na określenie figury > > > > płaskiej” mieli pojęcie „koło”, które i dziś znaczy to samo. > > > > Czy dla ciebie coś „okrągłego” jest czymś płaskim ? Opowiedz coś o tym :) > > > > > > Dzisiejszych definicji NIE WOLNO przenosić tak jak Tobie się podoba na inny, ar > > > chaiczny kontekst. Znów popełniasz błąd logiczny. > > > > Nie popełniłem jak dotąd żadnego błędu, zaś ty tkwisz w nich po uszy. Słowo > > „okrągły” nawet w dzisiejszych językach oznacza „kulisty” > > a w starożytności był stosowany wyłącznie w tym znaczeniu. > > Temat uważam za zamknięty. :) Poległeś po raz kolejny :) Zbłaźniłeś się również, podwijając tchórzliwie ogon w dyskusjach w innych tematach. Dla ciekawych sromotnych porażek grigorikha podaję linki: Czy Franciszek jest katolickim papieżem ? Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Ziemia z Biblii była kulista 20.06.14, 20:39 Zero argumentów - zakończone. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Grawitacja - jak ją rozumie religiant 18.06.14, 00:48 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > > > Co do satelitów Ziemi, to wtedy Ziemia jest centrum > > > > > > grawitacji więc nie wiem, co to ma > > > > > > wspólnego ze Słońcem. > > > > > Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, > > > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > > > > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. > > > Zatem twoje „dowody naukowe” wskazują, że to Ziemia przyciąga Słońce ??? > > > Opowiedz coś o tym :) > > Szkoda, że nie nauczyłeś się tego w szkole podstawowej. > > Sama katecheza, jak widać, to za mało. > > Poczytaj sobie - to sprawdzona naukowo wiedza: > > pl.wikipedia.org/wiki/Heliocentryzm > Gdzie tu jest mowa o tym, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie na odwrót ? > Skłamałeś, albo palnąłeś idiotyzm, który chcesz teraz zatuszować linkiem :) Grawitacja działa w obie strony. Słońce przyciąga Ziemię i Ziemia przyciąga Słońce. A jednak to Ziemia krąży wokół Słońca. I bardzo dokładnie tłumaczy to nauka a nie religia. > > > > Ty mniemasz na odwrót. > > > Tak, oczywiście - ja jestem nawet pewien, że to Słońce przyciąga Ziemię :) > > Mylisz się, bo wagarowałeś - te ciała przyciągają > > się wzajemnie (a nie tylko jednostronnie) ale ze > > względu na znaczną różnicę w masie Słońce jest bliżej > > centrum układu i to Ziemia je okrąża a nie na odwrót. > Nic to nie znaczy, że „ciała przyciągają się wzajemnie”. Owszem, oznacza. > Zawsze cia > ło większe przyciąga mniejsze i tak jest w stosunku Ziemi do Słońca – to > drugie przyciąga pierwsze, a nie odwrotnie. Kretyńską ekwilibrystyką się nie ob > ronisz :) Przyciąganie opisują ilościowo reguły matematyczne (fizyczne) czyli nauka a nie religia. pl.wikipedia.org/wiki/Grawitacja Religia jest zbędna do opisu świata. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Grawitacja - jak ją rozumie religiant 18.06.14, 11:02 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > > > enrque111 napisał: > > > > > > > grgkh napisał: > > > > > > > > Co do satelitów Ziemi, to wtedy Ziemia jest > centrum > > > > > > > grawitacji więc nie wiem, co to ma > > > > > > > wspólnego ze Słońcem. > > > > > > > Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, > > > > > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > > > > > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem > dogmatów. > > > > > Zatem twoje „dowody naukowe” wskazują, że to Ziem > ia przyciąga Słońce ??? > > > > Opowiedz coś o tym :) > > > > Szkoda, że nie nauczyłeś się tego w szkole podstawowej. > > > Sama katecheza, jak widać, to za mało. > > > Poczytaj sobie - to sprawdzona naukowo wiedza: > > > pl.wikipedia.org/wiki/Heliocentryzm > > > Gdzie tu jest mowa o tym, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie na odwrót > ? > > Skłamałeś, albo palnąłeś idiotyzm, który chcesz teraz zatuszować linkiem > :) > > Grawitacja działa w obie strony. Słońce przyciąga Ziemię i Ziemia przyciąga Sło > ńce. A jednak to Ziemia krąży wokół Słońca. I bardzo dokładnie tłumaczy to nauk > a a nie religia. > > > > > > Ty mniemasz na odwrót. > > > > > Tak, oczywiście - ja jestem nawet pewien, że to Słońce przyci > ąga Ziemię :) > > > > Mylisz się, bo wagarowałeś - te ciała przyciągają > > > się wzajemnie (a nie tylko jednostronnie) ale ze > > > względu na znaczną różnicę w masie Słońce jest bliżej > > > centrum układu i to Ziemia je okrąża a nie na odwrót. > > > Nic to nie znaczy, że „ciała przyciągają się wzajemnie”. > > Owszem, oznacza. > > > > > Zawsze cia > > ło większe przyciąga mniejsze i tak jest w stosunku Ziemi do Słońca ̵ > 1; to > > drugie przyciąga pierwsze, a nie odwrotnie. Kretyńską ekwilibrystyką się > nie ob > > ronisz :) enrque111 chośbyś nie wiem jak się starał, wił i zmyslał pisząc o prawdzie to nie masz racji. Palnąłeś głupstwo. Grawitacja zawsze działa w obie strony z siłą proporcjonalną do ILOCZYNU mas. Nawet jesli jeden z czynników iloczynu jest większy niż drugi to oba są mnożone. Mnożąc 2 i 100 000 nie mnożysz tylko przez 100 000 (bo jest większe) a takie rozwiązanie sugerujesz w przypadku Słońca i Ziemi. Sugeruję wycofanie się rakiem (bo na przeprosiny z Twojej strony raczej nikt nie liczy) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja - jak ją rozumie religiant 18.06.14, 18:05 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > enrque111 napisał: > > > Gdzie tu jest mowa o tym, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie na odwrót ? > > Skłamałeś, albo palnąłeś idiotyzm, który chcesz teraz zatuszować linkiem :) > > Grawitacja działa w obie strony. Słońce przyciąga Ziemię i Ziemia przyciąga Sło > ńce. A jednak to Ziemia krąży wokół Słońca. I bardzo dokładnie tłumaczy to nauk > a a nie religia. Nie pytałem co krąży wokół czego, tylko co przyciąga. Ciało większe przyciąga ciało mniejsze, więc Słońce Ziemię, a nie odwrotnie. Zbłaźniłeś się kolejny raz :) > > > > > Ty mniemasz na odwrót. > > > > > Tak, oczywiście - ja jestem nawet pewien, że to Słońce przyciąga Ziemię :) > > > > Mylisz się, bo wagarowałeś - te ciała przyciągają > > > się wzajemnie (a nie tylko jednostronnie) ale ze > > > względu na znaczną różnicę w masie Słońce jest bliżej > > > centrum układu i to Ziemia je okrąża a nie na odwrót. > > > Nic to nie znaczy, że „ciała przyciągają się wzajemnie”. > > Owszem, oznacza. > > Nic to nie znaczy wobec faktu, że Ziemia nie jest w stanie przyciągnąć Słońca, a Słońce może przyciągnąć nie tylko Ziemię, ale i inne obiekty od Ziemi większe. > > Zawsze ciało większe przyciąga mniejsze i tak jest w stosunku Ziemi do Słońca to > > drugie przyciąga pierwsze, a nie odwrotnie. Kretyńską ekwilibrystyką się nie obronisz :) > > Przyciąganie opisują ilościowo reguły matematyczne (fizyczne) czyli nauka a nie religia. > pl.wikipedia.org/wiki/Grawitacja > Religia jest zbędna do opisu świata. Skłamałeś i teraz próbujesz się z tego wymiksować ? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja - jak ją rozumie religiant 18.06.14, 22:37 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > > > > enrque111 napisał: > > > > > Gdzie tu jest mowa o tym, że to Ziemia przyciąga Słońce, > > > a nie na odwrót ? > > > Skłamałeś, albo palnąłeś idiotyzm, który chcesz teraz zatuszować linkiem :) > > > > Grawitacja działa w obie strony. Słońce przyciąga Ziemię > > i Ziemia przyciąga Słońce. A jednak to Ziemia krąży wokół Słońca. > > I bardzo dokładnie tłumaczy to nauka a nie religia. > > Nie pytałem co krąży wokół czego, tylko co przyciąga. Ciało większe przyciąga c > iało mniejsze, więc Słońce Ziemię, a nie odwrotnie. Zbłaźniłeś się kolejny raz > :) Ciała przyciągają się wzajemnie i krążą wokół wspólnego środka masy. Nie znasz elementarnych reguł fizyki. > > > > > > Ty mniemasz na odwrót. > > > > > > > Tak, oczywiście - ja jestem nawet pewien, że to Słońce przyciąga Ziemię :) > > > > > > Mylisz się, bo wagarowałeś - te ciała przyciągają > > > > się wzajemnie (a nie tylko jednostronnie) ale ze > > > > względu na znaczną różnicę w masie Słońce jest bliżej > > > > centrum układu i to Ziemia je okrąża a nie na odwrót. > > > > > Nic to nie znaczy, że „ciała przyciągają się wzajemnie” > . > > > > Owszem, oznacza. > > > > > > Nic to nie znaczy wobec faktu, że Ziemia nie jest w stanie przyciągnąć Słońca, > a Słońce może przyciągnąć nie tylko Ziemię, ale i inne obiekty od Ziemi większe. Bredzisz. Wagarowałeś w szkole podstawowej a potem katecheza poczyniła spustoszenie w Twojej logice myślenia. Religia degeneruje, co widać. :) > > > Zawsze ciało większe przyciąga mniejsze i tak jest w stosunku Ziemi do Słońca to > > > drugie przyciąga pierwsze, a nie odwrotnie. Kretyńską ekwilibrystyką się nie obronisz :) > > Przyciąganie opisują ilościowo reguły matematyczne > > (fizyczne) czyli nauka nie religia. > > pl.wikipedia.org/wiki/Grawitacja > > Religia jest zbędna do opisu świata. > Skłamałeś i teraz próbujesz się z tego wymiksować ? Temat zakończony. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja - jak ją rozumie religiant 20.06.14, 19:29 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Nie pytałem co krąży wokół czego, tylko co przyciąga. Ciało większe przyciąga > > ciało mniejsze, więc Słońce Ziemię, a nie odwrotnie. Zbłaźniłeś się kolejny raz :) > > Ciała przyciągają się wzajemnie i krążą wokół wspólnego środka masy. > Nie znasz elementarnych reguł fizyki. Jesteś żałosny. Opowiedz coś jeszcze o przyciąganiu Słońca przez Ziemię :) > > > > > > > Ty mniemasz na odwrót. > > > > > > > > > Tak, oczywiście - ja jestem nawet pewien, że to S > łońce przyciąga Ziemię :) > > > > > > > > Mylisz się, bo wagarowałeś - te ciała przyciągają > > > > > się wzajemnie (a nie tylko jednostronnie) ale ze > > > > > względu na znaczną różnicę w masie Słońce jest bliżej > > > > > centrum układu i to Ziemia je okrąża a nie na odwrót. > > > > > > > Nic to nie znaczy, że „ciała przyciągają się wzajemnie”. > > > > > > Owszem, oznacza. > > > > > > > > > > Nic to nie znaczy wobec faktu, że Ziemia nie jest w stanie przyciągnąć Słońca, > > a Słońce może przyciągnąć nie tylko Ziemię, ale i inne obiekty od Ziemi większe. > > Bredzisz. Wagarowałeś w szkole podstawowej a potem katecheza poczyniła spustosz > enie w Twojej logice myślenia. Religia degeneruje, co widać. :) Już się nie dziwię twemu spustoszeniu umysłu, skoro twierdzisz, że Ziemia przyciąga Słońce, a nie Słońce Ziemię i inne obiekty :) > > > > Zawsze ciało większe przyciąga mniejsze i tak jest w stosunku Ziemi do Słońca to > > > > drugie przyciąga pierwsze, a nie odwrotnie. Kretyńską ekwilibrystyką się nie obronisz :) > > > > Przyciąganie opisują ilościowo reguły matematyczne > > > (fizyczne) czyli nauka nie religia. > > > pl.wikipedia.org/wiki/Grawitacja > > > Religia jest zbędna do opisu świata. > > > Skłamałeś i teraz próbujesz się z tego wymiksować ? > > Temat zakończony. Tak, zakończony. Poległeś po raz kolejny :) Zbłaźniłeś się również, podwijając tchórzliwie ogon w dyskusjach w innych tematach. Dla ciekawych sromotnych porażek grigorikha podaję linki: Czy Franciszek jest katolickim papieżem ? Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja - jak ją rozumie religiant 20.06.14, 20:42 Heniu, wróć do szkoły podstawowej. Powtórz sobie materiał z fizyki, który jest na poziomie rozumienia uczniów w tym wieku. I nie popisuj się tu swoją ignorancją. W ten sposób religia rozmawia z nauką, z wiedzą o świecie, poprzez bełkot. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Sromotne rozgromienie grigorikha. 22.06.14, 14:07 Teraz wszyscy mogą zobaczyć miałkość, głupotę, niewiedzę i brak logiki ateisty. Niejaki grigorikh po raz kolejny został przeze mnie rozgromiony, tchórzliwie podwinął ogon i z braku argumentów oraz odpowiedzi na moje (proste) pytania czmychnął, jak mysz przed kotem do ateistycznej dziury :) Dla ciekawych, którzy chcieliby przeczytać wcześniejsze, sromotne porażki grigorikha, kiedy to publicznie "ściągnąłem mu kalesony" podaję linki: Czy Franciszek jest katolickim papieżem ? Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 22.06.14, 15:58 Inteligentni czytelnicy sami sobie ocenią kto kogo "rozgromił". Ktoś taki nie potrzebuje "podpowiedzi". Wy mówicie, że bóg istnieje - ale tylko mówicie. Nie, żaden z wymyślonych przez ludzi bogów nie istnieje. Dlaczego? To jest opisane. Podobnie jest tutaj. Ty mówisz, że Twoje argumenty są prawdziwe. Ale tylko mówisz. Do bezmyślnych oszołomów religijnych. A inteligentni się z Ciebie śmieją. :) PS. Taką dawkę arogancji i chamstwa, jaką tu zaprezentowałeś, to potrafi z siebie wyrzucić chyba tylko religiant. Jest to doskonały probierz tego, do czego wasza organizacja jest zdolna w kształtowaniu "kultury osobistej". Jesteś godnym przedstawicielem tego towarzystwa wzajemnej adoracji. I niech próbki Twoich wypocin pozostaną tu po wsze czasy jako wasza wizytówka. Dobrze, że je linkujesz. :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 22.06.14, 18:21 enrque111 napisał: > Teraz wszyscy mogą zobaczyć miałkość, głupotę, niewiedzę i brak logiki ateisty. > Niejaki grigorikh po raz kolejny został przeze mnie rozgromiony, tchórzliwie po > dwinął ogon i z braku argumentów oraz odpowiedzi na moje (proste) pytania czmyc > hnął, jak mysz przed kotem do ateistycznej dziury :) Eniu nie rozczulaj się tak nad swoja durnotą > Dla ciekawych, którzy chcieliby przeczytać wcześniejsze, sromotne porażki grigo > rikha, kiedy to publicznie "ściągnąłem mu kalesony" podaję linki: Po co podajesz namiary na swoje ośmieszenie ?? Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 22.06.14, 20:43 kolter-nr napisał: > enrque111 napisał: > > > Teraz wszyscy mogą zobaczyć miałkość, głupotę, niewiedzę i brak logiki at > eisty. > > Niejaki grigorikh po raz kolejny został przeze mnie rozgromiony, tchórzli > wie po > > dwinął ogon i z braku argumentów oraz odpowiedzi na moje (proste) pytania > czmyc > > hnął, jak mysz przed kotem do ateistycznej dziury :) > > Eniu nie rozczulaj się tak nad swoja durnotą Durnotę, biedny kotlecie ty serwujesz na tym forum w nadmiarze, ale masz w tym godnego siebie konkurenta w osobie grigorikha, który (z przykrością to mówię) prześcignął w cymbalstwie nawet ciebie :) > > Dla ciekawych, którzy chcieliby przeczytać wcześniejsze, sromotne porażki > grigo > > rikha, kiedy to publicznie "ściągnąłem mu kalesony" podaję linki: > > Po co podajesz namiary na swoje ośmieszenie ?? Skoro jest to moje "ośmieszenie", to dlaczego je wycinasz w swojej wypowiedzi ? Ale nie martw się - zamieszczę je poniżej: Czy Franciszek jest katolickim papieżem ? Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 22.06.14, 21:00 enrque111 napisał: > Durnotę, biedny kotlecie ty serwujesz na tym forum w nadmiarze, Zawsze dostosowuję sie do rozmówcy :)) ale masz w tym > godnego siebie konkurenta w osobie grigorikha, który (z przykrością to mówię) p > rześcignął w cymbalstwie nawet ciebie :) Eniu nie piskaj ,desperacie :)) > Skoro jest to moje "ośmieszenie", to dlaczego je wycinasz w swojej wypowiedzi ? > Ale nie martw się - zamieszczę je poniżej: No i co w ten sposób niby udowadniasz ?? -- www.youtube.com/watch?v=l0XmGMOrzGs Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 22.06.14, 23:35 Heniu, niczego oprócz chamstwa i braku argumentów nie udowodniłeś. Ani razu. Rozmowa z Tobą to rozmowa z bluzgami A najśmieszniejszym okazałeś się, gdy upierałeś się raz za razem, że to Słońce tylko przyciąga Ziemię a Ziemia Słońca już nie przyciąga. Zupełni jakbyś bronił jakiegoś religijnego dogmatu. A to jest coś, co potrafi zrozumieć i wykazać uczeń gimnazjum. Wiedza i logiczne myślenie są Ci obce. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 23.06.14, 18:56 grgkh napisał: > Heniu, niczego oprócz chamstwa i braku argumentów nie udowodniłeś. Ani razu. Ro > zmowa z Tobą to rozmowa z bluzgami Kłamiesz. Brzydzę się wulgarnym językiem i nigdy się nim nie posługiwałem, poza sporadycznymi przypadkami dyskusji z kotletem, w których kierowałem się zasadą sformułowaną przez Zbigniewa Herberta, że „sprawy wstrętne, gwoli wyeksponowania ich ohydy, trzeba opisywać plugawym językiem.” W rozmową z tobą, nie uciekałem się nigdy do wulgaryzmów, cierpliwie znosząc twoje bezczelne kłamstwa, pomówienia, gołosłowne oskarżenia, a nawet głupawe dyrdymały, którymi hojnie okraszałeś swoje fantazje na tematy, o których nie miałeś żadnej wiedzy. > A najśmieszniejszym okazałeś się, gdy upierałeś się raz za razem, że to Słońce > tylko przyciąga Ziemię a Ziemia Słońca już nie przyciąga. Zupełni jakbyś bronił > jakiegoś religijnego dogmatu. A to jest coś, co potrafi zrozumieć i wykazać uc > zeń gimnazjum. Wiedza i logiczne myślenie są Ci obce. Nie zmyślaj, jak wiejski prymityw, gdyż to, że każda materia ma większą lub mniejszą siłę przyciągania, nie upoważnia do stwierdzenia, że np. długopis przyciąga Ziemię. Tak nie jest. Dalej twierdzę, że Słońce ma siłę przyciągnąć Ziemię, zaś Ziemia nie może przyciągnąć Słońca, o czym w swej głupocie przekonywałeś :) Te i inne idiotyzmy, którymi faszerowałeś swoje wpisy, mogą wszyscy zainteresowani znaleźć w twoich dyskusjach ze mną w innych tematach, z których, podwijając tchórzliwie ogon czmychnąłeś. Dla ciekawych sromotnych porażek grigorikha podaję linki: Czy Franciszek jest katolickim papieżem ? Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 23.06.14, 18:59 enrque111 napisał: > Kłamiesz. Brzydzę się wulgarnym językiem i nigdy się nim nie posługiwałem, poza > sporadycznymi przypadkami dyskusji z kotletem, w których kierowałem się zasadą > sformułowaną przez Zbigniewa Herberta, że „sprawy wstrętne, gwoli wyeksp > onowania ich ohydy, trzeba opisywać plugawym językiem.” W rozmową z tobą, > nie uciekałem się nigdy do wulgaryzmów, cierpliwie znosząc twoje bezczelne kła > mstwa, pomówienia, gołosłowne oskarżenia, a nawet głupawe dyrdymały, którymi ho > jnie okraszałeś swoje fantazje na tematy, o których nie miałeś żadnej wiedzy. Oj eniu już ci nie raz tu pisałem ze ty po prostu urodziłeś się do powiedzeni a ; nasikaj eniowi w ryj a powie ze to deszcz pada :)) > Dla ciekawych sromotnych porażek grigorikha podaję linki: eniu a tak konkretnie to pokaż swoim zagrzybiałym wskaźnikiem o co ci konkretnie idzie ?? Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 23.06.14, 19:41 kolter-nr napisał: > > Dla ciekawych sromotnych porażek grigorikha podaję linki: > > eniu a tak konkretnie to pokaż swoim zagrzybiałym wskaźnikiem o co ci konkretni > e idzie ?? Prześledź dyskusję w linkach poniżej, a zrozumiesz bez trudu, jak niską inteligencją dysponuje twój przyjaciel, który wypisując idiotyzmy i banały, z których nic nie wynika, przyciśnięty mymi pytaniami, na które nie potrafił odpowiedzieć, zrejterował "bez gaci" :) Czy Franciszek jest katolickim papieżem ? Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 23.06.14, 19:47 enrque111 napisał: > kolter-nr napisał: > > > > Dla ciekawych sromotnych porażek grigorikha podaję linki: > > > > eniu a tak konkretnie to pokaż swoim zagrzybiałym wskaźnikiem o co ci kon > kretni > > e idzie ?? > > Prześledź dyskusję w linkach poniżej, a zrozumiesz bez trudu, jak niską intelig > encją dysponuje twój przyjaciel, który wypisując idiotyzmy i banały, z których > nic nie wynika, przyciśnięty mymi pytaniami, na które nie potrafił odpowiedzieć > , zrejterował "bez gaci" :) Eniu niemoto parafialna , widziałem i wiem ze w kółko te same parafialne banały klepiesz na poziomie piaskownicy. No i wręcz jestem zdumiony tym ze ktoś tak długo i cierpliwie znosił twoje fochy i braki w podstawowej wiedzy. Nawet ja już bym sobie z miesiąc temu poszedł. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 23.06.14, 19:52 kolter-nr napisał: > enrque111 napisał: > > > kolter-nr napisał: > > > > > > Dla ciekawych sromotnych porażek grigorikha podaję linki: > > > > > > eniu a tak konkretnie to pokaż swoim zagrzybiałym wskaźnikiem o co > ci kon > > kretni > > > e idzie ?? > > > > Prześledź dyskusję w linkach poniżej, a zrozumiesz bez trudu, jak niską i > ntelig > > encją dysponuje twój przyjaciel, który wypisując idiotyzmy i banały, z kt > órych > > nic nie wynika, przyciśnięty mymi pytaniami, na które nie potrafił odpowi > edzieć > > , zrejterował "bez gaci" :) > > Eniu niemoto parafialna , widziałem i wiem ze w kółko te same parafialne banały > klepiesz na poziomie piaskownicy. No i wręcz jestem zdumiony tym ze ktoś tak > długo i cierpliwie znosił twoje fochy i braki w podstawowej wiedzy. Nawet ja ju > ż bym sobie z miesiąc temu poszedł. Zauważ kotlecie, jak twój nieudaczny kamrat kluczył i wił się jak glizda, aby tylko nie odpowiedzieć na proste pytania, którymi go przygwoździłem: Czy Franciszek jest katolickim papieżem ? Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 23.06.14, 20:04 > Zauważ kotlecie, jak twój nieudaczny kamrat kluczył i wił się jak glizda, aby t > ylko nie odpowiedzieć na proste pytania, którymi go przygwoździłem: > Czy Franciszek jest katolickim papieżem ? > Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? > ] Eniu od zawsze tu klepiesz bzdety i chcesz naciągać do swojej logiki palanta w gumofilcach spod budki z tanim piwem Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 23.06.14, 20:13 kolter-nr napisał: > > Zauważ kotlecie, jak twój nieudaczny kamrat kluczył i wił się jak glizda, > aby t > > ylko nie odpowiedzieć na proste pytania, którymi go przygwoździłem: > > Czy Franciszek jest katolickim papieżem ? > ] > > Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą > ? > > ] > > Eniu od zawsze tu klepiesz bzdety i chcesz naciągać do swojej logiki palanta w > gumofilcach spod budki z tanim piwem Domyślam się, że ze swoją kondycją umysłową, trudno jest ci pojąć bardziej wysublimowane wywody, ale i tak na tle tego biednego grigorikha, zdajesz się być "tytanem intelektu" :) Gwoli swego chrześcijańskiego miłosierdzia, zmuszony jestem napomnieć cię nieco, że nie godzi się nazywać tego biedaka "palantem w gumofilcach spod budki z tanim piwem". Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 23.06.14, 20:25 enrque111 napisał: > Domyślam się, że ze swoją kondycją umysłową, trudno jest ci pojąć bardziej wysu > blimowane wywody, Eniu wybacz ze nie bardzo łapię kiedy (eniu)wariat żartuje :(( >ale i tak na tle tego biednego grigorikha, zdajesz się być "tytanem intelektu" :) Oj eniu nie tobie to oceniać bo jeszcze ci sandałki z piaskownicy nie do końca wyszły > Gwoli swego chrześcijańskiego miłosierdzia, zmuszony jestem napomnieć cię nieco > , że nie godzi się nazywać tego biedaka "palantem w gumofilcach spod budki z > tanim piwem". Oj eniu nie uważam cię za biedaka , to twój wybór z kim spędzasz czas . Ps. Nie grzeje cie w tych sandałkach jak na dworze ponad 25 w plusie ?? Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 24.06.14, 19:59 kolter-nr napisał: > enrque111 napisał: > > > Domyślam się, że ze swoją kondycją umysłową, trudno jest ci pojąć bardziej wysu > > blimowane wywody, > > Eniu wybacz ze nie bardzo łapię kiedy (eniu)wariat żartuje :(( :) Nic dziwnego, że „nie łapiesz”. Przecież zwróciłem uwagę na twoją kondycję umysłową, czyż nie ? :) > >ale i tak na tle tego biednego grigorikha, zdajesz się być "tytanem intelektu" :) > > Oj eniu nie tobie to oceniać bo jeszcze ci sandałki z piaskownicy nie do końca wyszły Oceniać mi wolno i właśnie robię z tej wolności użytek :) > > Gwoli swego chrześcijańskiego miłosierdzia, zmuszony jestem napomnieć cię nieco > > , że nie godzi się nazywać tego biedaka "palantem w gumofilcach spod budki z > > tanim piwem". > > Oj eniu nie uważam cię za biedaka , to twój wybór z kim spędzasz czas . Oczywiście, że nie mnie tak postrzegasz, tylko swego biednego kamrata grigorikha, którego (zapewne słusznie) określiłeś mianem „palanta w gumofilcach spod budki z tanim piwem”. Znasz go przecież znacznie lepiej, niż ja, więc napisałeś o mojej z nim rozmowie: „Eniu od zawsze tu klepiesz bzdety i chcesz naciągać do swojej logiki palanta w gumofilcach spod budki z tanim piwem”. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 24.06.14, 20:16 enrque111 napisał: > kolter-nr napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > Domyślam się, że ze swoją kondycją umysłową, trudno jest ci pojąć b > ardziej wysu > > > blimowane wywody, > > > > Eniu wybacz ze nie bardzo łapię kiedy (eniu)wariat żartuje :(( > > :) Nic dziwnego, że „nie łapiesz”. Przecież zwróciłem uwagę na twoj > ą kondycję umysłową, czyż nie ? :) No czyli zwracasz uwagę na to ze ja po prostu nie łapie żartów (wariata)paranoika , a to raczej dla mnie coś pozytywnego . > Oceniać mi wolno i właśnie robię z tej wolności użytek :) Eniu korzystasz z tego ze jako ktoś anonimowy możesz śmiało z siebie robić po raz 489895735 idiotę :)) > Oczywiście, że nie mnie tak postrzegasz, tylko swego biednego kamrata grigorikh > a, którego (zapewne słusznie) określiłeś mianem „palanta w gumofilcach sp > od budki z tanim piwem”. Nie Eniu to ciebie tak widzę , jak typowego mitomana który kilku menelom kit goni przy tanim piwku a oni aż japy rozdziewają na widok takiego jak ty cudaka . Znasz go przecież znacznie lepiej, niż ja, więc > napisałeś o mojej z nim rozmowie: > „Eniu od zawsze tu klepiesz bzdety i chcesz naciągać do swojej logiki > palanta w > gumofilcach spod budki z tanim piwem”. Eniu do On mi tu nie tak jak ty za czubka robi Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 25.06.14, 20:10 kolter-nr napisał: > enrque111 napisał: > > > kolter-nr napisał: > > > > > enrque111 napisał: > > > > > > > Domyślam się, że ze swoją kondycją umysłową, trudno jest ci pojąć bardziej > > > > wysublimowane wywody, > > > > > > Eniu wybacz ze nie bardzo łapię kiedy (eniu)wariat żartuje :(( > > > > :) Nic dziwnego, że „nie łapiesz”. Przecież zwróciłem uwagę na twoj > > ą kondycję umysłową, czyż nie ? :) > > No czyli zwracasz uwagę na to ze ja po prostu nie łapie żartów (wariata)paranoi > ka , a to raczej dla mnie coś pozytywnego . Ty niczego rozsądnego „nie łapiesz” – jesteś jak rynsztok, który „łapie” tylko szlam i inne nieczystości :) > > Oceniać mi wolno i właśnie robię z tej wolności użytek :) > > Eniu korzystasz z tego ze jako ktoś anonimowy możesz śmiało z siebie robić po r > az 489895735 idiotę :)) W domu wariatów (a takim zdaje się być to forum), to człowiek zdrowy na umyśle uważany jest za idiotę i tak właśnie jest w niniejszym przypadku :) > > Oczywiście, że nie mnie tak postrzegasz, tylko swego biednego kamrata grigorikh > > a, którego (zapewne słusznie) określiłeś mianem „palanta w gumofilcach sp > > od budki z tanim piwem”. > > Nie Eniu to ciebie tak widzę , jak typowego mitomana który kilku menelom kit go > ni przy tanim piwku a oni aż japy rozdziewają na widok takiego jak ty cudaka . Nie zapieraj się teraz własnych słów kotlecie – wszyscy mogą naocznie stwierdzić, że w ten sposób określiłeś (bardzo słusznie skądinąd) swego nieudacznego kamrata :) > Znasz go przecież znacznie lepiej, niż ja, więc > > napisałeś o mojej z nim rozmowie: > > „Eniu od zawsze tu klepiesz bzdety i chcesz naciągać do swojej logiki palanta w > > gumofilcach spod budki z tanim piwem”. > > Eniu do On mi tu nie tak jak ty za czubka robi Nie wiem co tym bełkotem chcesz wyrazić, ale domyślam się, że przyznajesz mi rację. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 23.06.14, 22:21 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > Heniu, niczego oprócz chamstwa i braku > > argumentów nie udowodniłeś. Ani razu. > > Rozmowa z Tobą to rozmowa z bluzgami > > Kłamiesz. Brzydzę się wulgarnym językiem i nigdy się nim nie posługiwałem :) Szkoda czasu na przekrzykiwanie się w tym stylu. > > A najśmieszniejszym okazałeś się, gdy upierałeś się > > raz za razem, że to Słońce tylko przyciąga Ziemię > > a Ziemia Słońca już nie przyciąga. Zupełni jakbyś > > > bronił jakiegoś religijnego dogmatu. A to jest coś, > > co potrafi zrozumieć i wykazać uczeń gimnazjum. > > Wiedza i logiczne myślenie są Ci obce. > > Nie zmyślaj, jak wiejski prymityw, No proszę i już są bluzgi. > gdyż to, że każda materia ma większą lub mni > ejszą siłę przyciągania, nie upoważnia do stwierdzenia, że np. długopis przycią > ga Ziemię. Tak nie jest. Dalej twierdzę, że Słońce ma siłę przyciągnąć Ziemię, > zaś Ziemia nie może przyciągnąć Słońca, o czym w swej głupocie przekonywałeś :) Poczytaj sobie pl.wikipedia.org/wiki/Grawitacja A co ja napisałem, to jest pod linkiem forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151548873,Grawitacja_jak_ja_rozumie_religiant.html Siła oddziaływania między dwoma ciałami jest identyczna i wynika ze wzoru, który tam znajdziesz. Ziemia przyciąga Słońce także :) a oba ciała krążą wokół wspólnego środka masy. Fizyka jest Ci obca. > Te i inne idiotyzmy, którymi faszerowałeś swoje wpisy, mogą wszyscy zainteresow > ani znaleźć w twoich dyskusjach ze mną w innych tematach, z których, podwijając > tchórzliwie ogon czmychnąłeś. Znów bluzgi i kłamstwa. > Dla ciekawych sromotnych porażek grigorikha podaję linki: > > Czy Franciszek jest katolickim papieżem ? > Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? > ] A w tamtych wątkach też są tylko kłamstwa i bluzgi. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 24.06.14, 20:13 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > Heniu, niczego oprócz chamstwa i braku > > > argumentów nie udowodniłeś. Ani razu. > > > Rozmowa z Tobą to rozmowa z bluzgami > > > > Kłamiesz. Brzydzę się wulgarnym językiem i nigdy się nim nie posługiwałem > > Szkoda czasu na przekrzykiwanie się w tym stylu. Tu nie ma potrzeby się przekrzykiwać, wystarczy jak zacytujesz moje rzekome wulgaryzmy. Jestem pewien, że tego nie uczynisz, ponieważ ja nigdy wulgaryzmów w rozmowie z tobą nie używałem. > > > A najśmieszniejszym okazałeś się, gdy upierałeś się > > > raz za razem, że to Słońce tylko przyciąga Ziemię > > > a Ziemia Słońca już nie przyciąga. Zupełni jakbyś > > > > > bronił jakiegoś religijnego dogmatu. A to jest coś, > > > co potrafi zrozumieć i wykazać uczeń gimnazjum. > > > Wiedza i logiczne myślenie są Ci obce. > > > > Nie zmyślaj, jak wiejski prymityw, > > No proszę i już są bluzgi. Określenie „wiejski prymityw” nie jest określeniem wulgarnym, ani powszechnie uważanym za obraźliwe – jest konstrukcją opisową, analogią odnoszącą się do sposobu rozumowania. Radzę ci przeczytać „Słownik wulgaryzmów polskich” i w ogóle nabrać ogólnej ogłady, a przede wszystkim gruntownej wiedzy w tematach, na które lubisz zabierać głos. Przestaniesz (być może) sam siebie ośmieszać, jak również środowisko, które próbujesz tak nieudolnie reprezentować. > > gdyż to, że każda materia ma większą lub mni > > ejszą siłę przyciągania, nie upoważnia do stwierdzenia, że np. długopis przycią > > ga Ziemię. Tak nie jest. Dalej twierdzę, że Słońce ma siłę przyciągnąć Ziemię, > > zaś Ziemia nie może przyciągnąć Słońca, o czym w swej głupocie przekonywałeś :) > > Poczytaj sobie rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Grawitacja > A co ja napisałem, to jest pod linkiem > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151548873,Grawitacja_jak_ja_rozumie_religiant.html > Siła oddziaływania między dwoma ciałami jest identyczna i wynika ze wzoru, któr > y tam znajdziesz. Ziemia przyciąga Słońce także :) a oba ciała krążą wokół w > spólnego środka masy. Fizyka jest Ci obca. Nie ośmieszaj się i nie brnij w bagno, w którym i tak już jesteś po uszy. Napisałeś, że to Ziemia przyciąga Słońce, a teraz próbujesz odwrócić kota ogonem. Ziemia (pomimo, że ma zdolność przyciągania, jak każda zresztą materia i mogła np. przyciągnąć Księżyc) nie jest w stanie przyciągnąć Słońca – te zaś może przyciągnąć Ziemię. Czekam jednak z rozbawieniem na dalsze twoje „tłumaczenia” np. że to Słońce jest satelitą Ziemi a nie odwrotnie :) > > Te i inne idiotyzmy, którymi faszerowałeś swoje wpisy, mogą wszyscy zainteresow > > ani znaleźć w twoich dyskusjach ze mną w innych tematach, z których, podwijając > > tchórzliwie ogon czmychnąłeś. > > Znów bluzgi i kłamstwa. Gdzie widzisz te mityczne „bluzgi” ? Co nazywasz kłamstwem ? > > Dla ciekawych sromotnych porażek grigorikha podaję linki: > > > > Czy Franciszek jest katolickim papieżem ? > > Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? > > A w tamtych wątkach też są tylko kłamstwa i bluzgi. Jak do tej pory, nie potrafiłeś nawet wskazać choćby jednego i właśnie dlatego tchórzliwie wycofałeś się z dyskusji :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 24.06.14, 20:52 enrque111 napisał: > Jak do tej pory, nie potrafiłeś nawet wskazać choćby jednego i właśnie dlatego > tchórzliwie wycofałeś się z dyskusji :) eniu ty jak klecha lub polityk prawicy , ino twarz otworzysz a już łżesz Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 25.06.14, 20:12 kolter-nr napisał: > enrque111 napisał: > > > Jak do tej pory, nie potrafiłeś nawet wskazać choćby jednego i właśnie dlatego > > tchórzliwie wycofałeś się z dyskusji :) > > eniu ty jak klecha lub polityk prawicy , ino twarz otworzysz a już łżesz Jeszcze nie znalazł się na tym forum osobnik, który dowiódł mi choćby jedno kłamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 25.06.14, 21:48 enrque111 napisał: > kolter-nr napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > Jak do tej pory, nie potrafiłeś nawet wskazać choćby jednego i właś > nie dlatego > > > tchórzliwie wycofałeś się z dyskusji :) > > > > eniu ty jak klecha lub polityk prawicy , ino twarz otworzysz a już łżesz > > Jeszcze nie znalazł się na tym forum osobnik, który dowiódł mi choćby jedno kła > mstwo. Jeszcze nie zdarzyło się, żebyś na tym forum napisał coś prawdziwego. Jesteś przewidywalny i sterowalny. Robisz PR Twojej partii boga. Tak trzymaj. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 25.06.14, 22:57 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > > Jeszcze nie znalazł się na tym forum osobnik, który dowiódł mi choćby jedno kła > > mstwo. > > Jeszcze nie zdarzyło się, żebyś na tym forum napisał coś prawdziwego. Jesteś pr > zewidywalny i sterowalny. Robisz PR Twojej partii boga. Tak trzymaj. > > Pa. Tak właśnie zamierzam trzymać. Przekonywać wszystkich o twojej głupocie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 25.06.14, 23:11 enrque111 napisał: > > Tak właśnie zamierzam trzymać. Przekonywać wszystkich o twojej głupocie :) No zawsze możesz (z marnym skutkiem) próbować :)) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 25.06.14, 23:42 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > > Jeszcze nie znalazł się na tym forum osobnik, który dowiódł mi choć > by jedno kła > > > mstwo. > > > > Jeszcze nie zdarzyło się, żebyś na tym forum napisał coś prawdziwego. Jes > teś pr > > zewidywalny i sterowalny. Robisz PR Twojej partii boga. Tak trzymaj. > > > > Pa. > > Tak właśnie zamierzam trzymać. Przekonywać wszystkich o twojej głupocie :) Ty tylko będziesz się "starał" a co z tego wyniknie, to zależy od czytających - jeśli się tacy zdarzą. Nie siedzisz w ich głowach i wcale nie jest powiedziane, że są bezmyślnymi debilami, jak to sobie założyłeś. Będziemy sobie tu tak gawędzić. Ale ilością i czasem odpowiedzi ja będę zarządzał. Tak jak do tej pory. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Sromotne rozgromienie grigorikha. 29.06.14, 13:21 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > > > Jeszcze nie znalazł się na tym forum osobnik, który dowiódł mi choćby jedno kła > > > > mstwo. > > > > > > Jeszcze nie zdarzyło się, żebyś na tym forum napisał coś prawdziwego. Jesteś pr > > > zewidywalny i sterowalny. Robisz PR Twojej partii boga. Tak trzymaj. > > > > > Tak właśnie zamierzam trzymać. Przekonywać wszystkich o twojej głupocie :) > > Ty tylko będziesz się "starał" a co z tego wyniknie, to zależy od czytających - > jeśli się tacy zdarzą. Nie siedzisz w ich głowach i wcale nie jest powiedziane > , że są bezmyślnymi debilami, jak to sobie założyłeś. Nie interesują mnie twoje fobie i dywagacje, co do moich założeń. > Będziemy sobie tu tak gawędzić. > Ale ilością i czasem odpowiedzi ja będę zarządzał. > Tak jak do tej pory. Możesz żyć w swoich marzeniach, a nawet myśleć, że jesteś jakimś formowym kreatorem, ale mi to zwisa i powiewa. To ja decyduję w jakim temacie chcę prowadzić dyskusję i w jaki sposób – ty co najwyżej możesz się włączyć w wybrany przeze mnie temat, co jak dotąd posłusznie czynisz :) O mojej nad tobą wyższości, świadczą tematy, w których doznałeś sromotnej porażki i podwinąwszy tchórzliwie ogon, czmychnąłeś z dyskusji. Podaję linki zainteresowanym: Czy Franciszek jest katolickim papieżem ? Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Program od grgkh dla enrique, który on wykonuje 25.06.14, 11:04 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > > > > Heniu, niczego oprócz chamstwa i braku > > > > argumentów nie udowodniłeś. Ani razu. > > > > Rozmowa z Tobą to rozmowa z bluzgami > > > > > > Kłamiesz. Brzydzę się wulgarnym językiem > > > i nigdy się nim nie posługiwałem > > > > Szkoda czasu na przekrzykiwanie się w tym stylu. > > Tu nie ma potrzeby się przekrzykiwać, wystarczy jak zacytujesz moje rzekome wul > garyzmy. Jestem pewien, że tego nie uczynisz, ponieważ ja nigdy wulgaryzmów w r > ozmowie z tobą nie używałem. > > > > > A najśmieszniejszym okazałeś się, gdy upierałeś się > > > > raz za razem, że to Słońce tylko przyciąga Ziemię > > > > a Ziemia Słońca już nie przyciąga. Zupełni jakbyś > > > > > > > bronił jakiegoś religijnego dogmatu. A to jest coś, > > > > co potrafi zrozumieć i wykazać uczeń gimnazjum. > > > > Wiedza i logiczne myślenie są Ci obce. > > > > > > Nie zmyślaj, jak wiejski prymityw, > > > > No proszę i już są bluzgi. > > Określenie „wiejski prymityw” nie jest określeniem wulgarnym, ani p > owszechnie uważanym za obraźliwe – jest konstrukcją opisową, analogią odn > oszącą się do sposobu rozumowania. > Radzę ci przeczytać „Słownik wulgaryzmów polskich” i w ogóle nabrać > ogólnej ogłady, a przede wszystkim gruntownej wiedzy w tematach, na które lubi > sz zabierać głos. Przestaniesz (być może) sam siebie ośmieszać, jak również śro > dowisko, które próbujesz tak nieudolnie reprezentować. Wulgarne i agresywne opisywanie adwersarza. Zakłamanie, w którym każde zdanie jest sprzeczne z innymi zdaniami TEGO SAMEGO nawet tekstu. Wasza religia, podobnie do innych, opiera się wyłącznie na kłamstwach. Wasz nieistniejący bóg - w teorii kochający ludzi - i wasza organizacja, która postępuje całkowicie odmiennie, synonim zła, obłudy, nienawiści. I Ty, świetny przykład wierzącego według tych zasad. Heniu, za mało do Ciebie dociera, byś pojął jak dobrą robotę tu wykonujesz, gdy prezentujesz się jako wysłannik tej religii. :) Większość ludzi chce spokoju i dobrych kontaktów ze wszystkimi, większość jest tolerancyjna. Oni widzą kim jesteś Ty jako przedstawiciel tej organizacji i nie będą chcieli mieć z tym nic wspólnego. Ogromna część wierzących w waszego boga wierzy, bo taka jest tradycja, bo zostali w to wkręceni, bo nie znają alternatywy ale ci sami ludzie przestają chodzić do kościołów i nie chcą słuchać bzdur, które wygadujecie. Ludzie są dobrzy z zasady i nie chcą być takimi jak Ty ani z takimi jak Ty identyfikować się poprzez tę zgniłą moralnie instytucję. Możesz wypisywać tysiące kłamstw ale niegłupich ludzi nie ogłupisz. Oni naprawdę potrafią rozróżnić nienawistne szambo od pokojowego współistnienia. A jak zorientują się, po co istnieje wasza organizacja to i wiarę w bóstwa, ściśle związaną z takimi jak Ty, zaczną uważać za zbędną. Pokazując prawdę o was prowadzisz krucjatę antyteistyczną. I tak trzymaj. Ja tylko od czasu do czasu będę o tym przypominał, a Ty rób resztę - taki Ci wyznaczam tu program, tak rób, bo ja Ci to nakazuję i bardziej posłusznym i pożytecznym mi być nie możesz. Pokazuj całe zło myślenia i działania religii. A ja oferuję alternatywę - porzucenie tego bagna i pozostanie tam, gdzie jest prawdziwe dobro. Pozdrowienia dla przyjaciela henia. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Program od grgkh dla enrique, który on wykonu 25.06.14, 20:02 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > > > Nie zmyślaj, jak wiejski prymityw, > > > > > > No proszę i już są bluzgi. > > > > Określenie „wiejski prymityw” nie jest określeniem wulgarnym,ani p > > owszechnie uważanym za obraźliwe – jest konstrukcją opisową, analogią odn > > oszącą się do sposobu rozumowania. > > Radzę ci przeczytać „Słownik wulgaryzmów polskich” i w ogóle nabrać > > ogólnej ogłady, a przede wszystkim gruntownej wiedzy w tematach, na które lubi > > sz zabierać głos. Przestaniesz (być może) sam siebie ośmieszać, jak również śro > > dowisko, które próbujesz tak nieudolnie reprezentować. > > Wulgarne i agresywne opisywanie adwersarza. Zakłamanie, w którym każde zdanie j > est sprzeczne z innymi zdaniami TEGO SAMEGO nawet tekstu. Nie potrafiłeś jeszcze wskazać choćby jednego mojego wulgaryzmu. Okazujesz się kłamcą, potwierdzając najgorsze, powszechnie krążące opinie o ateistach. > Wasza religia, podobnie do innych, opiera się wyłącznie na kłamstwach. Wasz nie > istniejący bóg - w teorii kochający ludzi - i wasza organizacja, która postępuj > e całkowicie odmiennie, synonim zła, obłudy, nienawiści. I Ty, świetny przykład > wierzącego według tych zasad. Nie mamy żadnego boga, więc kolejny raz zmyślasz. > Heniu, za mało do Ciebie dociera, byś pojął jak dobrą robotę tu wykonujesz, gdy > prezentujesz się jako wysłannik tej religii. :) Większość ludzi chce spokoju i > dobrych kontaktów ze wszystkimi, większość jest tolerancyjna. Oni widzą kim je > steś Ty jako przedstawiciel tej organizacji i nie będą chcieli mieć z tym nic w > spólnego. Ogromna część wierzących w waszego boga wierzy, bo taka jest tradycja > , bo zostali w to wkręceni, bo nie znają alternatywy ale ci sami ludzie przesta > ją chodzić do kościołów i nie chcą słuchać bzdur, które wygadujecie. Wiem, że wykonuję tu „dobrą robotę”, obnażając kłamstwa ateistów, ich głupotę i zgniliznę moralną. Ty znakomicie wpisujesz się w obraz „prawdziwego ateisty”, który posiadł wszystkie te cechy :) > Ludzie są dobrzy z zasady i nie chcą być takimi jak Ty ani z takimi jak Ty iden > tyfikować się poprzez tę zgniłą moralnie instytucję. Ty nic nie wiesz o dobrych ludziach – tacy zazwyczaj są gorliwymi chrześcijanami. > Możesz wypisywać tysiące kłamstw ale niegłupich ludzi nie ogłupisz. Oni naprawd > ę potrafią rozróżnić nienawistne szambo od pokojowego współistnienia. A jak zor > ientują się, po co istnieje wasza organizacja to i wiarę w bóstwa, ściśle związ > aną z takimi jak Ty, zaczną uważać za zbędną. Przytocz kłamco choćby jedno moje kłamstwo ??? > Pokazując prawdę o was prowadzisz krucjatę antyteistyczną. I tak trzymaj. Ja ty > lko od czasu do czasu będę o tym przypominał, a Ty rób resztę - taki Ci wyznacz > am tu program, tak rób, bo ja Ci to nakazuję i bardziej posłusznym i pożyteczny > m mi być nie możesz. Pokazuj całe zło myślenia i działania religii. Ja „robię resztę” – pytam wciąż ciebie o konkrety, o sprecyzowanie nienawistnych wobec wiary oskarżeń i jak dotąd nie uzyskuję nic, poza kolejnymi gołosłownymi pomówieniami. Trzymaj tak dalej, a znakomicie wpisujesz się w znane powiedzenie ”głupi jak ateista” :) > A ja oferuję alternatywę - porzucenie tego bagna i pozostanie tam, gdzie jest p > rawdziwe dobro. Nawet gdybyś miał „prawdziwe dobro” przed samym nosem, to byś tymi zaślepionymi nienawiścią oczami go nie dostrzegł :) > Pozdrowienia dla przyjaciela henia. :) Za ciebie również się modlę i przypominam twoją sromotną, tchórzliwą rejteradę z dyskusji w tematach: Czy Franciszek jest katolickim papieżem ? Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Program od grgkh dla enrique, który on wykonu 25.06.14, 21:45 O, właśnie taką odpowiedź sobie u Ciebie "zamówiłem". I mam ją. Grzeczny henio, posłuszny. A teraz siad. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Program od grgkh dla enrique, który on wykonu 25.06.14, 23:00 grgkh napisał: > O, właśnie taką odpowiedź sobie u Ciebie "zamówiłem". I mam ją. > > Grzeczny henio, posłuszny. A teraz siad. :) Weź leki :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Program od grgkh dla enrique, który on wykonu 25.06.14, 23:45 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > O, właśnie taką odpowiedź sobie u Ciebie "zamówiłem". I mam ją. > > > > Grzeczny henio, posłuszny. A teraz siad. :) > > Weź leki :) Twoje leki? Nie będę Ci ich wyjadał. Mogłyby mi zaszkodzić. Zresztą nie potrzebuję żadnych. Ale dobrze, że jesteś w siadzie. Posłuszny henio. Tresura działa. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Program od grgkh dla enrique, który on wykonu 29.06.14, 13:27 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > O, właśnie taką odpowiedź sobie u Ciebie "zamówiłem". I mam ją. > > > > > > Grzeczny henio, posłuszny. A teraz siad. :) > > > > Weź leki :) > > Twoje leki? Nie będę Ci ich wyjadał. Mogłyby mi zaszkodzić. Zresztą nie potrzebuję żadnych. Zatem wyjadasz je innym osobom, skoro już nie chcesz słuchać mej dobrotliwej rady :) > Ale dobrze, że jesteś w siadzie. Posłuszny henio. > Tresura działa. :) Widzę na twoim przykładzie, że przyzwyczajenie jest drugą naturą :) Czy w tym ośrodku, poza faszerowaniem się lekami, przechodzisz również jakąś tresurę ? To by wiele wyjaśniało :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Grawitacja wg henia :) 25.06.14, 11:28 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > > Nic to nie znaczy, że „ciała przyciągają się wzajemnie”. > > > > Owszem, oznacza. Prawo powszechnego ciążenia głosi, że: Między dowolną parą ciał posiadających masy pojawia się siła przyciągająca, która działa na linii łączącej ich środki mas, a jej wartość rośnie z iloczynem ich mas i maleje z kwadratem odległości. Egzemplarz dzieła Newtona wydanego 5 lipca 1687 pod tytułem Philosophiae Naturalis Principia Mathematica Matematycznie związek ten wyraża się wzorem: > > > gdyż to, że każda materia ma większą lub mni > > > ejszą siłę przyciągania, nie upoważnia do stwierdzenia, > > > że np. długopis przyciąga Ziemię. Tak nie jest. Owszem, tak właśnie jest. Oba ciała przyciągają się z TAKĄ SAMĄ SIŁĄ, zgodnie z prawem powszechnego ciążenia. To jest oddziaływanie grawitacyjne. Uczą o tym w szkole. Ale nie na religii. :) Ale religiant będzie się głupio i absurdalnie upierał, ze jego dogmat jest prawdziwy, wbrew temu, jak opisuje świat nauka. Taka jest religia i jej przedstawiciele. > > > Dalej twierdzę, że Słońce ma siłę przyciągnąć Ziemię, > > > zaś Ziemia nie może przyciągnąć Słońca, Nieprawda. Siła jest ta sama. Oba ciała - BĘDĄC W RUCHU - krążą wokół wspólnego środka masy. Ziemia, mimo znacznie mniejszej od Słońca masy powoduje to, że Słońce nie tkwi w jednym miejscu ale również krąży wokół wspomnianego środka masy całego, oddziałujacego na siebie układu mas. > > > o czym w swej głupocie przekonywałeś :) Chamstwem nie zmienisz prawdy o tym , że się mylisz i dogmatycznie upierasz przy bzdurze. Tego uczą podczas lekcji fizyki w gimnazjum. Byłeś? Zaliczyłeś? Zdałeś? Nic na to nie wskazuje. Za to popisy religianckiego opisywania świata WBREW nauce dajesz idealne. Taka właśnie jest religia. Neguje potwierdzone dowodami prawdy naukowe, i to takie, które są dla każdego myślącego człowieka oczywiste. Religia zamienia ludzi w bezmyślne boty, nienawidzące i próbujące odrzucić prawdziwą wiedzę o świecie. > > Poczytaj sobie > pl.wikipedia.org/wiki/Grawitacja > forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151548873,Grawitacja_jak_ja_rozumie_religiant.html > > Siła oddziaływania między dwoma ciałami jest identyczna > > i wynika ze wzoru, który tam znajdziesz. Ziemia przyciąga Słońce także > > :) a oba ciała krążą wokół wspólnego środka masy. Fizyka jest Ci obca. > Nie ośmieszaj się i nie brnij w bagno, w którym i tak już jesteś po uszy. > Napisałeś, że to Ziemia przyciąga Słońce, Napisałem tak, jak jest wg zasad fizyki, a Ty napisałeś tak, jak to można sobie przeczytać powyżej. > a teraz próbujesz odwrócić kota ogone > m. Ziemia (pomimo, że ma zdolność przyciągania, jak każda zresztą materia i mog > ła np. przyciągnąć Księżyc) nie jest w stanie przyciągnąć Słońca – te zaś > może przyciągnąć Ziemię. Czekam jednak z rozbawieniem na dalsze twoje „t > łumaczenia” np. że to Słońce jest satelitą Ziemi a nie odwrotnie :) Wg Ciebie - ponieważ Słońce NIE PRZYCIĄGNĘŁO dotąd Ziemi - to nie przyciąga Ziemi w ogóle? To jest jakiś bełkot. Palnąłeś, kompletnie bezmyślnie, następną bzdurę (absurdalną tezę). :) Nie umiesz sklecić dwóch zdań, żeby nie były ze sobą sprzeczne. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 25.06.14, 19:54 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > Prawo powszechnego ciążenia głosi, > że: > Między dowolną parą ciał posiadających masy pojawia się siła przyciągająca, któ > ra działa na linii łączącej ich środki mas, a jej wartość rośnie z iloczynem ic > h mas i maleje z kwadratem odległości. > Egzemplarz dzieła Newtona wydanego 5 lipca 1687 pod tytułem Philosophiae Natura > lis Principia Mathematica > Matematycznie związek ten wyraża się wzorem: > Widzisz zatem, że siła przyciągania zależy od iloczynu mas danego ciała, a więc ciało o większej masie w stopniu znacznie większym przyciąga ciało o masie mniejszej, niż odwrotnie :) > > > > gdyż to, że każda materia ma większą lub mni > > > > ejszą siłę przyciągania, nie upoważnia do stwierdzenia, > > > > że np. długopis przyciąga Ziemię. Tak nie jest. > > Owszem, tak właśnie jest. Oba ciała przyciągają się z TAKĄ SAMĄ SIŁĄ, zgodnie z > prawem powszechnego ciążenia. To jest oddziaływanie grawitacyjne. Uczą o tym w > szkole. Ale nie na religii. :) Ale religiant będzie się głupio i absurdalnie u > pierał, ze jego dogmat jest prawdziwy, wbrew temu, jak opisuje świat nauka. Sam przytoczyłeś (powyżej) definicję, która potwierdza moje słowa, a nie twoje :) > Taka jest religia i jej przedstawiciele. Jaka ? > > > > Dalej twierdzę, że Słońce ma siłę przyciągnąć Ziemię, > > > > zaś Ziemia nie może przyciągnąć Słońca, > > Nieprawda. Siła jest ta sama. Oba ciała - BĘDĄC W RUCHU - krążą wokół wspólnego > środka masy. Ziemia, mimo znacznie mniejszej od Słońca masy powoduje to, że Sł > ońce nie tkwi w jednym miejscu ale również krąży wokół wspomnianego środka masy > całego, oddziałujacego na siebie układu mas. Co nie oznacza, że siła przyciągania Ziemi jest identyczna jak Słońca. Twoja własna definicja temu zaprzecza. > > > > o czym w swej głupocie przekonywałeś :) > > Chamstwem nie zmienisz prawdy o tym , że się mylisz i dogmatycznie upierasz prz > y bzdurze. Tego uczą podczas lekcji fizyki w gimnazjum. Byłeś? Zaliczyłeś? Zdał > eś? Nic na to nie wskazuje. Nie jestem być może ekspertem w dziedzinie fizyki, ale na poziomie, który ty opanowałeś z łatwością sobie radzę :) > Za to popisy religianckiego opisywania świata WBREW nauce dajesz idealne. > Taka właśnie jest religia. Neguje potwierdzone dowodami prawdy naukowe, i to ta > kie, które są dla każdego myślącego człowieka oczywiste. Religia zamienia ludzi > w bezmyślne boty, nienawidzące i próbujące odrzucić prawdziwą wiedzę o świecie. Podaj dowód, że religia „neguje potwierdzone dowodami prawdy naukowe” ? Wystarczy mi jakiś dokument Kościoła :) > > Nie ośmieszaj się i nie brnij w bagno, w którym i tak już jesteś po uszy. > > > Napisałeś, że to Ziemia przyciąga Słońce, > > Napisałem tak, jak jest wg zasad fizyki, a Ty napisałeś tak, jak to można sobie > przeczytać powyżej. Twoja definicja jest przeciwko tobie :) > > a teraz próbujesz odwrócić kota ogone > > m. Ziemia (pomimo, że ma zdolność przyciągania, jak każda zresztą materia i mog > > ła np. przyciągnąć Księżyc) nie jest w stanie przyciągnąć Słońca – te zaś > > może przyciągnąć Ziemię. Czekam jednak z rozbawieniem na dalsze twoje > > tłumaczenia” np. że to Słońce jest satelitą Ziemi a nie odwrotnie :) > > Wg Ciebie - ponieważ Słońce NIE PRZYCIĄGNĘŁO dotąd Ziemi - to nie przyciąga Zie > mi w ogóle? To jest jakiś bełkot. Palnąłeś, kompletnie bezmyślnie, następną bzd > urę (absurdalną tezę). :) Nie umiesz sklecić dwóch zdań, żeby nie były ze sobą > sprzeczne. Tak, biedaku to Ziemia jest satelitą Słońca, Księżyc jest satelitą Ziemi, a nie odwrotnie – czy to się tobie podoba, czy nie :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 25.06.14, 21:59 enrque111 napisał: > Widzisz zatem, że siła przyciągania zależy od iloczynu mas danego ciała, > a więc ciało o większej masie w stopniu znacznie większym przyciąga ciało o ma > sie mniejszej, niż odwrotnie :) Nie, heniu, SIŁA PRZYCIĄGANIA JEST JEDNAKOWA a nie różna dla obu ciał. Wynika z tego samego wzoru. Jej WARTOŚĆ jest wprost proporcjonalna do iloczynu mas ale ta wartość dotyczy obu ciał jednakowo. > Sam przytoczyłeś (powyżej) definicję, która potwierdza moje słowa, a nie twoje > :) Twoje słowa potwierdzają prawdę o Twojej ignorancji i są bełkotem, za który dostałbyś w gimnazjum pałę. :) Tak się kończą marzenia religianta o tym, by dyskutować z sensem z nauką. Umysł poddany religijnej indoktrynacji nie jest w stanie - pomimo dłuższej rozmowy między nami - pojąć prostych regułek. Biedaczysko. Brniesz w coraz większą śmieszność. > > Nieprawda. Siła jest ta sama. Oba ciała - BĘDĄC W RUCHU - krążą wokół wsp > ólnego > > środka masy. Ziemia, mimo znacznie mniejszej od Słońca masy powoduje to, > że Sł > > ońce nie tkwi w jednym miejscu ale również krąży wokół wspomnianego środk > a masy > > całego, oddziałujacego na siebie układu mas. > Co nie oznacza, że siła przyciągania Ziemi jest identyczna jak Słońca. Twoja wł > asna definicja temu zaprzecza. Jest identyczna. :) > Tak, biedaku to Ziemia jest satelitą Słońca, Księżyc jest satelitą Ziemi, a nie > odwrotnie – czy to się tobie podoba, czy nie :) A co decyduje o tym, że Ziemia nie spada na Słońce? Wiesz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 25.06.14, 22:53 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Widzisz zatem, że siła przyciągania zależy od iloczynu mas danego > ciała, > > a więc ciało o większej masie w stopniu znacznie większym przyciąga ciał > o o ma > > sie mniejszej, niż odwrotnie :) > > Nie, heniu, SIŁA PRZYCIĄGANIA JEST JEDNAKOWA a nie różna dla obu ciał. Wynika z > tego samego wzoru. Jej WARTOŚĆ jest wprost proporcjonalna do iloczynu mas ale > ta wartość dotyczy obu ciał jednakowo. Nie ośmieszaj się - to Ziemia stała się satelitą Słońca a nie odwrotnie, więc to Słońce przyciągnęło Ziemię, czyli Słońce ma większą siłę przyciągania, co zresztą zawarte jest w twojej definicji, mówiącej o "iloczynie masy". > > Sam przytoczyłeś (powyżej) definicję, która potwierdza moje słowa, a nie twoje :) > > Twoje słowa potwierdzają prawdę o Twojej ignorancji i są bełkotem, za który dos > tałbyś w gimnazjum pałę. :) :) Bełkot cały czas ty uprawiasz :) > Tak się kończą marzenia religianta o tym, by dyskutować z sensem z nauką. Umysł > poddany religijnej indoktrynacji nie jest w stanie - pomimo dłuższej rozmowy m > iędzy nami - pojąć prostych regułek. Biedaczysko. Brniesz w coraz większą śmieszność. Znowu bełkot bez konkretów :) > > > Nieprawda. Siła jest ta sama. Oba ciała - BĘDĄC W RUCHU - krążą wok > ół wsp > > ólnego > > > środka masy. Ziemia, mimo znacznie mniejszej od Słońca masy powoduj > e to, > > że Sł > > > ońce nie tkwi w jednym miejscu ale również krąży wokół wspomnianego > środk > > a masy > > > całego, oddziałujacego na siebie układu mas. > > > Co nie oznacza, że siła przyciągania Ziemi jest identyczna jak Słońca. Twoja wł > > asna definicja temu zaprzecza. > > Jest identyczna. :) Zgodnie z podaną przez ciebie definicją nie jest, skoro zależy od "iloczynu masy", a Ziemia jest satelita Słońca, a nie odwrotnie :) > > Tak, biedaku to Ziemia jest satelitą Słońca, Księżyc jest satelitą Ziemi, a nie > > odwrotnie – czy to się tobie podoba, czy nie :) > > A co decyduje o tym, że Ziemia nie spada na Słońce? Wiesz? :) Wiem. Nie ma to jednak najmniejszego znaczenia w kontekście naszej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Boże eniu blużni :)) 25.06.14, 23:08 enrque111 napisał: > Nie ośmieszaj się - to Ziemia stała się satelitą Słońca a nie odwrotnie, więc t > o Słońce przyciągnęło Ziemię, czyli Słońce ma większą siłę przyciągania, co zre > sztą zawarte jest w twojej definicji, mówiącej o "iloczynie masy". Eniu to nie Jehowa tak to uczynił :)) ?? Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Boże eniu blużni :)) 25.06.14, 23:13 kolter-nr napisał: > enrque111 napisał: > > > Nie ośmieszaj się - to Ziemia stała się satelitą Słońca a nie odwrotnie, > więc t > > o Słońce przyciągnęło Ziemię, czyli Słońce ma większą siłę przyciągania, > co zre > > sztą zawarte jest w twojej definicji, mówiącej o "iloczynie masy". > > Eniu to nie Jehowa tak to uczynił :)) ?? :) Nie sądzę aby demon "Jehowa" mógł cokolwiek uczynić :) Z całą pewnością Bóg nie miał na imię "Jehowa", które to słowo, jak juz wielokrotnie pisałem pochodzi od hebrajskiego słowa oznaczającego "burzyć, niszczyć". Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Re: Boże eniu blużni :)) 25.06.14, 23:50 enrque111 napisał: > > :) Nie sądzę aby demon "Jehowa" mógł cokolwiek uczynić :) Eniu przykro mi ze w swej umysłowej ciemnocie nie przyswajasz ze imię Jehowa jest przez wieki używane jako imię boga Izraela :(( > Z całą pewnością Bóg nie miał na imię "Jehowa", które to słowo, jak juz wielokr > otnie pisałem pochodzi od hebrajskiego słowa oznaczającego "burzyć, niszczyć". Sikam eniu na twoje debilne tłumaczenia , Istotne jest to ze bluźnisz prostując na swój prymitywny sposób akt stworzenia :)) Jakbyś nigdy nie słyszał ze Ziemia jest podnóżkiem boga a słońca ma nam tylko umilać tu pobyt :)) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Boże eniu blużni :)) 29.06.14, 13:35 kolter-nr napisał: > enrque111 napisał: > > > > > :) Nie sądzę aby demon "Jehowa" mógł cokolwiek uczynić :) > > Eniu przykro mi ze w swej umysłowej ciemnocie nie przyswajasz ze imię Jehowa je > st przez wieki używane jako imię boga Izraela :(( Tą dyskusję już wielokrotnie przerabialiśmy, biedny kotlecie. Przypomnę więc tylko podstawowe fakty: Imię Jehowa, po angielsku Jehovah wywodzi się z hebrajskiego słowa "hovah" oznaczającego "krzywdziciela, mąciciela, rujnującego mąciwodę (angielskie: ruin, mischief). Słownik nie kłamie: www.eliyah.com/cgi-bin/strongs.cgi?file=hebrewlexicon&isindex=hovah Według Strong Concordance (Strong's Hebrew Lexicon Search Results) hebrajskie słowo 'hovah" oznacza - ruin, mischief. Ruin - zburzyć, zniszczyć, zrujnować; doprowadzić do ruiny hwww.dict.pl/dict?word=ruin&words=&lang=EN Mischief - szkoda, intryga, figlarność, psota, mąciwoda, podżegacz, krzywda www.dict.pl/dict?w...&words=〈=EN Forma – Jehowa oznacza w sumie niszczycielskiego mąciwodę, podżegacza i krzywdziciela! > > Z całą pewnością Bóg nie miał na imię "Jehowa", które to słowo, jak juz wielokr > > otnie pisałem pochodzi od hebrajskiego słowa oznaczającego "burzyć, niszczyć". > > Sikam eniu na twoje debilne tłumaczenia , Istotne jest to ze bluźnisz prostuj > ąc na swój prymitywny sposób akt stworzenia :)) Jakbyś nigdy nie słyszał ze Zie > mia jest podnóżkiem boga a słońca ma nam tylko umilać tu pobyt :)) Pisząc o bogu, domyślam się, że masz na uwadze jakiegoś demona, gdyż jak mówi Pismo: ”Wszyscy bogowie pogan to demony”. Zatem miałem rację, że Jehowa jest bogiem-demonem, co słusznie sam przyznajesz. Ja zaś wierzę w Boga i nikt tego nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Re: Boże eniu blużni :)) 29.06.14, 16:02 enrque111 napisał: > Tą dyskusję już wielokrotnie przerabialiśmy, biedny kotlecie. > Przypomnę więc tylko podstawowe fakty: Twoje idiotyczne fakty zapominasz dodać > Imię Jehowa, po angielsku Jehovah wywodzi się z hebrajskiego słowa "hovah" o > znaczającego "krzywdziciela, mąciciela, rujnującego mąciwodę (angielskie: ruin, > mischief). Słownik nie kłamie: Słownik nie ,ale ty łżesz !! bo nie udowadniasz nadal ze chodzi o Jehovah wykazujesz coś o słowie " hovah" > Forma – Jehowa oznacza w sumie niszczycielskiego mąciwodę, podżega > cza i krzywdziciela! Powiedz to milionom katolików amerykańskich którzy wiedzą ze Jehovah to imię boga Izraela :))home.newadvent.org/cathen/08329a.htm > Pisząc o bogu, domyślam się, że masz na uwadze jakiegoś demona, Eniu ja nie chleje nie bardzo wiem o czym mowa ?? > gdyż jak mówi P ismo: ”Wszyscy bogowie pogan to demony”. Tak , a które to pismo tak mówi ?? bo mi wiadomo o tym " Bo wszyscy bogowie pogan to ułuda" Zatem miałem rację, > że Jehowa jest bogiem-demonem, co słusznie sam przyznajesz. Tak? , a kiedy to przyznałem , opowiedz o tym ?? >Ja zaś wierzę w Boga i nikt tego nie zmieni. Wiem ,wiem eniu o tym bogu Paweł pisał :)) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Boże eniu blużni :)) 30.06.14, 20:08 kolter-nr napisał: > enrque111 napisał: > > > Tą dyskusję już wielokrotnie przerabialiśmy, biedny kotlecie. > > Przypomnę więc tylko podstawowe fakty: > > Twoje idiotyczne fakty zapominasz dodać Fakty nie są moje, ani niczyje – fakty są obiektywnymi ustaleniami dotyczącymi prawdy materialnej. > > Imię Jehowa, po angielsku Jehovah wywodzi się z hebrajskiego słowa "hovah" o > > znaczającego "krzywdziciela, mąciciela, rujnującego mąciwodę (angielskie: ruin, > > mischief). Słownik nie kłamie: > > Słownik nie ,ale ty łżesz !! bo nie udowadniasz nadal ze chodzi o Jehovah wyk > azujesz coś o słowie " hovah" Nie muszę tego wykazywać – to jest fakt. > > Forma – Jehowa oznacza w sumie niszczycielskiego mąciwodę, podżega > > cza i krzywdziciela! > > Powiedz to milionom katolików amerykańskich którzy wiedzą ze Jehovah to imię boga Izraela :)) href="home.newadvent.org/cathen/08329a.htm" target="_blank" rel="nofollow">home.newadvent.org/cathen/08329a.htm Nie interesuje mnie w co wierzą błędnowiercy (heretycy). > > Pisząc o bogu, domyślam się, że masz na uwadze jakiegoś demona, > > Eniu ja nie chleje nie bardzo wiem o czym mowa ?? Sam przytaczasz imię demona. > > gdyż jak mówi Pismo: ”Wszyscy bogowie pogan to demony”. > > Tak , a które to pismo tak mówi ?? bo mi wiadomo o tym " Bo wszyscy bogowie pog > an to ułuda" Przeczytaj w oryginale, to się przekonasz. Tłumaczenie na łacinę mówi o „daimonion”, czyli demonie, czarcie. > Zatem miałem rację, > > że Jehowa jest bogiem-demonem, co słusznie sam przyznajesz. > > Tak? , a kiedy to przyznałem , opowiedz o tym ?? Pisząc o „bogu” pisałeś o demonie :) > >Ja zaś wierzę w Boga i nikt tego nie zmieni. > > Wiem ,wiem eniu o tym bogu Paweł pisał :)) W którym liście ? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Re: Boże eniu blużni :)) 30.06.14, 20:37 enrque111 napisał: > Fakty nie są moje, ani niczyje – fakty są obiektywnymi ustaleniami dotyczącymi prawdy materialnej. Eniu " Nie muszę tego wykazywać – to jest fakt.' łżesz jest wiele podobnych słów .. > Nie interesuje mnie w co wierzą błędnowiercy (heretycy). Cieszy mnie ze autorzy The New Catholic Encyclopedia to heretycy :)) > Sam przytaczasz imię demona. No co ty ? eniu to od enrque :)) Przeczytaj w oryginale, to się przekonasz. Tłumaczenie na łacinę mówi o „ > daimonion”, czyli demonie, czarcie. Przecież ty nawet nie wiesz o czym piszesz ,ściągnąłeś s netu jakiś niebiblijny tekst > Pisząc o „bogu” pisałeś o demonie :) Mylisz sie ja po prostu pisałem tak jak na to pozwala ortografia > > Wiem ,wiem eniu o tym bogu Paweł pisał :)) > > W którym liście ? Poszukaj , powiem ci tylko ze powstał on prawdopodobnie w czasie pobytu Pawła w Macedonii. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Boże eniu blużni :)) 05.07.14, 16:26 kolter-nr napisał: > enrque111 napisał: > > > Fakty nie są moje, ani niczyje – fakty są obiektywnymi ustaleniami > dotyczącymi prawdy materialnej. > > Eniu " Nie muszę tego wykazywać – to jest fakt.' łżesz jest wiele podobnych słów .. Przypominam, że wielokrotnie prosiłem cię o wskazanie, choćby jednego mojego kłamstwa i nie potrafiłeś tego uczynić :) > > Nie interesuje mnie w co wierzą błędnowiercy (heretycy). > > Cieszy mnie ze autorzy The New Catholic Encyclopedia to heretycy :)) Prawdopodobnie nie tylko oni – obecnie heretycy piastują nawet stolce biskupie i arcybiskupie, jak np. bp Kasper, czy abp Schoenborn. > > Sam przytaczasz imię demona. > > No co ty ? eniu to od enrque :)) To już twoja sprawa mentalna :) > Przeczytaj w oryginale, to się przekonasz. Tłumaczenie na łacinę mówi o „ > > daimonion”, czyli demonie, czarcie. > > Przecież ty nawet nie wiesz o czym piszesz ,ściągnąłeś s netu jakiś niebiblijny tekst :) Już ty się nie kłopocz skąd ściągnąłem – podałem ci źródło :) > > Pisząc o „bogu” pisałeś o demonie :) > > Mylisz sie ja po prostu pisałem tak jak na to pozwala ortografia Mi również pozwala na właściwe stawianie sprawy. > > > Wiem ,wiem eniu o tym bogu Paweł pisał :)) > > > > W którym liście ? > > Poszukaj , powiem ci tylko ze powstał on prawdopodobnie w czasie pobytu Pawła w Macedonii. Nie znalazłem, czyżbyś znowu kłamał ? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Re: Boże eniu blużni :)) 05.07.14, 17:46 enrque111 napisał: > Przypominam, że wielokrotnie prosiłem cię o wskazanie, choćby jednego mojego kł > amstwa i nie potrafiłeś tego uczynić :) Przecież ty to sam w każdym poście wykazujesz , nie ja jeden to wykazuje > > Cieszy mnie ze autorzy The New Catholic Encyclopedia to heretycy :)) > > Prawdopodobnie nie tylko oni – obecnie heretycy piastują nawet stolce bis kupie i arcybiskupie, jak np. bp Kasper, czy abp Schoenborn. Zaraz zaraz czyżby bozia sam pod sobą dołki kopie powołując do sukienki kogoś kto będzie mu jego kościół od wewnątrz rozsadzał :)) > > Przecież ty nawet nie wiesz o czym piszesz ,ściągnąłeś s netu jakiś niebiblijny tekst > > :) Już ty się nie kłopocz skąd ściągnąłem – podałem ci źródło :) Ten którego potem resztę ukradłeś autorowi zapominając w cudzysłów tekst wstawić ?? > Mi również pozwala na właściwe stawianie sprawy. Akurat ty eniu wolisz tłumaczenie imienia istniejące 100 lat a nie te istniejące co najmniej lat 700. > > Poszukaj , powiem ci tylko ze powstał on prawdopodobnie w czasie pobytu Pawła w Macedonii. > > Nie znalazłem, czyżbyś znowu kłamał ? Eniu znowu łżesz , nie szukałeś boś głupol i nie masz pojęcia gdzie szukać Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Boże eniu blużni :)) 06.07.14, 20:21 kolter-nr napisał: > enrque111 napisał: > > > Przypominam, że wielokrotnie prosiłem cię o wskazanie, choćby jednego mojego kł > > amstwa i nie potrafiłeś tego uczynić :) > > Przecież ty to sam w każdym poście wykazujesz , nie ja jeden to wykazuje Czyli i tym razem nie potrafisz wskazać ani jednego, rzekomego mojego kłamstwa ? > > > Cieszy mnie ze autorzy The New Catholic Encyclopedia to heretycy :) ) > > > > Prawdopodobnie nie tylko oni – obecnie heretycy piastują nawet stol > ce bis kupie i arcybiskupie, jak np. bp Kasper, czy abp Schoenborn. > > Zaraz zaraz czyżby bozia sam pod sobą dołki kopie powołując do sukienki kogoś k > to będzie mu jego kościół od wewnątrz rozsadzał :)) Niezbadane są plany Boga. Na królów Izraela również wybrani byli ludzie, którzy błądzili i sprzeniewierzali się Jego prawom. > > > Przecież ty nawet nie wiesz o czym piszesz ,ściągnąłeś s netu jakiś niebiblijny tekst > > > > :) Już ty się nie kłopocz skąd ściągnąłem – podałem ci źródło :) > > Ten którego potem resztę ukradłeś autorowi zapominając w cudzysłów tekstwstawić ?? :) A przecinki postawiłem chociaż w dobrym miejscu ? :) Nie masz innych zarzutów ? > > Mi również pozwala na właściwe stawianie sprawy. > > Akurat ty eniu wolisz tłumaczenie imienia istniejące 100 lat a nie te istniejąc > e co najmniej lat 700. Heretyckie tłumaczenia, choćby miały i 1000 lat, nie są dla mnie żadnym dowodem, ani autorytetem :) > > > Poszukaj , powiem ci tylko ze powstał on prawdopodobnie w czasie po > bytu Pawła w Macedonii. > > > > Nie znalazłem, czyżbyś znowu kłamał ? > > Eniu znowu łżesz , nie szukałeś boś głupol i nie masz pojęcia gdzie szukać Nie można znaleźć czegoś, czego nie ma i nie było – proste ? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Re: Boże eniu blużni :)) 06.07.14, 20:46 enrque111 napisał: > Niezbadane są plany Boga. Na królów Izraela również wybrani byli ludzie, którzy > błądzili i sprzeniewierzali się Jego prawom. Ta... no a o nich też mówiono ze ich królestwa bramy piekieł nie przemogą ?? > Heretyckie tłumaczenia, choćby miały i 1000 lat, nie są dla mnie żadnym dowodem > , ani autorytetem :) Sugerujesz an swój prymitywny strój ze żydowscy masoreci byli heretykami ?? > Nie można znaleźć czegoś, czego nie ma i nie było – proste ? Napisz wprost ; poddaje się i proszę o cytat ,a zaraz spełnienie twoja prośbę Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Boże eniu blużni :)) 07.07.14, 19:40 kolter-nr napisał: > enrque111 napisał: > > > Niezbadane są plany Boga. Na królów Izraela również wybrani byli ludzie, którzy > > błądzili i sprzeniewierzali się Jego prawom. > > Ta... no a o nich też mówiono ze ich królestwa bramy piekieł nie przemogą ?? Jakie to ma znaczenie ? W dziejach papiestwa znajdzie się wielu takich, którym można zarzucić różne odstępstwa od nauczania Chrystusa, a pomimo to Kościół trwa i bramy piekieł nie mogą go przemóc, chociaż w ostatnim czasie starają się jak nigdy przedtem :) > > Heretyckie tłumaczenia, choćby miały i 1000 lat, nie są dla mnie żadnym dowodem > > , ani autorytetem :) > > Sugerujesz an swój prymitywny strój ze żydowscy masoreci byli heretykami ?? Nie wiem, czy byli oni heretykami, gdyż żydzi są raczej błędnowiercami, a nie heretykami, ponieważ Chrystusa nie uznają za Boga. > > Nie można znaleźć czegoś, czego nie ma i nie było – proste ? > > Napisz wprost ; poddaje się i proszę o cytat ,a zaraz spełnienie twoja prośbę Gdybyś miał właściwy cytat, to z pianą na brudnym pysku byś go natychmiast zamieścił – znam cię doskonale, biedny kotlecie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Re: Boże eniu blużni :)) 09.07.14, 18:49 enrque111 napisał: > Jakie to ma znaczenie ? W dziejach papiestwa znajdzie się wielu takich, którym > można zarzucić różne odstępstwa od nauczania Chrystusa, a pomimo to Kościół trwa i bramy piekieł nie mogą go przemóc, chociaż w ostatnim czasie starają się jak nigdy przedtem :) Zorganizowana przestępczość też trwa od wieków , no wiec czemu zbrodnicza sekta katolicka miałaby upaść dlatego ze kilku z 200 papieży było uczciwymi ludźmi .... > Nie wiem, czy byli oni heretykami, gdyż żydzi są raczej błędnowiercami, a nie h eretykami, ponieważ Chrystusa nie uznają za Boga. Za Boga też go nie uznawali jego uczniowie ,czyli byli też błędnowiercami. > Gdybyś miał właściwy cytat, to z pianą na brudnym pysku byś go natychmiast zamieścił – znam cię doskonale, biedny kotlecie :) Eniu , nie liczyłem ile razy cytowałem ten werset Tobie ,ale na 100% było to z 190 razy od kiedy swoimi ugnojonymi łapami walasz podłogę tego forum. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Boże eniu blużni :)) 14.07.14, 19:26 kolter-nr napisał: > enrque111 napisał: > > > Jakie to ma znaczenie ? W dziejach papiestwa znajdzie się wielu takich, którym > > można zarzucić różne odstępstwa od nauczania Chrystusa, a pomimo to Kości > ół trwa i bramy piekieł nie mogą go przemóc, chociaż w ostatnim czasie starają > się jak nigdy przedtem :) > > Zorganizowana przestępczość też trwa od wieków , no wiec czemu zbrodnicza sekta > katolicka miałaby upaść dlatego ze kilku z 200 papieży było uczciwymi ludźmi . Nie wiem o jakiej „zbrodniczej sekcie” piszesz, ale domyślam się, że o swadkachjehowy, którzy faktycznie dopuszczają się ohydnych zbrodni – tylko, że oni nie są katolikami, jak sugerujesz i „trwają” tylko nieco ponad 100 lat :) > > Nie wiem, czy byli oni heretykami, gdyż żydzi są raczej błędnowiercami, a > nie h eretykami, ponieważ Chrystusa nie uznają za Boga. > > Za Boga też go nie uznawali jego uczniowie ,czyli byli też błędnowiercami. Słabo znasz Pismo, żeby wypowiadać się w tak niefrasobliwy sposób :) A za kogo Go uznawali ? > > Gdybyś miał właściwy cytat, to z pianą na brudnym pysku byś go natychmias > t zamieścił – znam cię doskonale, biedny kotlecie :) > > Eniu , nie liczyłem ile razy cytowałem ten werset Tobie ,ale na 100% było to z > 190 razy od kiedy swoimi ugnojonymi łapami walasz podłogę tego forum. Podajesz zazwyczaj jakieś wyrwane z kontekstu fragmenty i obtaczasz je w śmierdzących swądkowych komentarzach, z których wszystko może wynikać, tylko nie prawda :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-wr Re: Boże eniu blużni :)) 14.07.14, 20:57 enrque111 napisał: n> Nie wiem o jakiej „zbrodniczej sekcie” Eniu o twojej kloace nazwanej Krk . piszesz, ale domyślam się, ż > e o swadkachjehowy, którzy faktycznie dopuszczają się ohydnych zbrodni – > tylko, że oni nie są katolikami, jak sugerujesz i „trwają” tylko ni > eco ponad 100 lat :)apisał: Ciekawe ilu oni armat pokropili ?? > Słabo znasz Pismo, żeby wypowiadać się w tak niefrasobliwy sposób :) Eniu zna doskonale i wiem w przeciwieństwie do ciebie w czym mowa . > A za kogo Go uznawali ? Eniu i wszystko w temacie ;(13) Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? (14) A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. (15) Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważacie? (16) Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego." Jak widać nie bóg syn a syn boży .Szatan tez jest synem bożym ,zaprzeczysz ?? > Podajesz zazwyczaj jakieś wyrwane z kontekstu fragmenty i obtaczasz je w śmierd > zących swądkowych komentarzach, z których wszystko może wynikać, tylko nie prawa :) Eniu prawda jest taka ze to ty od jakiego pederasty z blogu czy inne śmietniska cytujesz jakieś szczepy cytatów z literatury SJ Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Boże eniu blużni :)) 16.07.14, 20:13 kolter-wr napisał: > enrque111 napisał: > > piszesz, ale domyślam się, ż > > e o swadkachjehowy, którzy faktycznie dopuszczają się ohydnych zbrodni > > tylko, że oni nie są katolikami, jak sugerujesz i „trwają” tylko nieco ponad 100 lat :) > > Ciekawe ilu oni armat pokropili ?? Nie wiem ile armat, ale jestem pewien, że ofiar z powodu fanatyzmu medycznego mają na sumieniu bez liku. > > Słabo znasz Pismo, żeby wypowiadać się w tak niefrasobliwy sposób :) > > Eniu zna doskonale i wiem w przeciwieństwie do ciebie w czym mowa . Z twego bełkotu domyślam się, że mnie chwalisz – Bóg zapłać :) > > A za kogo Go uznawali ? > > Eniu i wszystko w temacie ;(13) Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej > , pytał swych uczniów: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? (14) A oni odp > owiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremia > sza albo za jednego z proroków. (15) Jezus zapytał ich: A wy za kogo Mnie uważa > cie? (16) Odpowiedział Szymon Piotr: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego." > > Jak widać nie bóg syn a syn boży .Szatan tez jest synem bożym ,zaprzeczysz ?? Mylisz się, szatan nigdy nie został nazwany „Synem Boga żywego”, chociaż „synami bożymi nazywane były różne istoty, nawet ludzie. Modlimy się wszak: „Ojcze nasz”. Poza tym, żydzi nie chcieliby śmierci Chrystusa, gdyby nie uważali za bluźnierstwo podawanie się Go za „Syna Bożego”, czyli Boga. > > Podajesz zazwyczaj jakieś wyrwane z kontekstu fragmenty i obtaczasz je w śmierd > > zących swądkowych komentarzach, z których wszystko może wynikać, tylko nie prawda :) > > Eniu prawda jest taka ze to ty od jakiego pederasty z blogu czy inne śmietniska > cytujesz jakieś szczepy cytatów z literatury SJ Nie pyskuj niemoto, gdyż zawsze podaję dokładne cytaty ze swądkowej makulatury i nawet późniejsze twoje skany to potwierdzają. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-wr Re: Boże eniu blużni :)) 16.07.14, 20:35 enrque111 napisał: > > Ciekawe ilu oni armat pokropili ?? > > Nie wiem ile armat, Nie wiesz o ani jednej . >ale jestem pewien, że ofiar z powodu fanatyzmu medycznego mają na sumieniu bez liku. Masz na musli to za sam bóg Jahwe/Jehowa poprzez swojego sługę Mojżesza a potem poprzez swoich apostołów np zakazał powstrzymywania się od krwi ?? Czyżby was katolików owy zakaz nie obejmował ?? > Z twego bełkotu domyślam się, że mnie chwalisz – Bóg zapłać :) Eni nie chwalę i nie wiem którego z twojego licznego panteonu bogów katolickich usług korzystasz ? > Mylisz się, szatan nigdy nie został nazwany „Synem Boga żywego”, Te słowa o ile pamiętam powiedział śmiertelnik ?? chociaż „synami bożymi nazywane były różne istoty, nawet ludzie. Modlimy si > ę wszak: „Ojcze nasz”. Modlicie się ojcze wasz do Jezusa ?? Poza tym, żydzi nie chcieliby śmierci Chrystusa, gdyby nie uważali za bluźnierstwo podawanie się Go za „Syna Bożegoczyli Boga. Albo syn albo bóg niemoto a zydów wkurzyło zasadniczo to ze Jezus im mówił z znał Abrahama. > Nie pyskuj niemoto, Tak to ty możesz do swojego faceta ciepła klucho :)) >gdyż zawsze podaję dokładne cytaty ze swądkowej makulatury > i nawet późniejsze twoje skany to potwierdzają. Nie żyj zawsze sa to jakieś wyrwane kompletnie z całości cytaty , które nie raz prostowałem podając np całość tekstu , łgarzu parafialny Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Boże eniu blużni :)) 17.07.14, 17:43 kolter-wr napisał: > enrque111 napisał: > > > > Ciekawe ilu oni armat pokropili ?? > > > > Nie wiem ile armat, > > Nie wiesz o ani jednej . Nie wiem – trudno ci jest zrozumieć słowo pisane ? Podobnie nie wiem ile czołgów, samochodów, szkół, przedszkoli i innych rzeczy „pokropili” – jakie to ma znaczenie ? > >ale jestem pewien, że ofiar z powodu fanatyzmu medycznego mają na sumieniu bez liku. > > Masz na musli to za sam bóg Jahwe/Jehowa poprzez swojego sługę Mojżesza a pote > m poprzez swoich apostołów np zakazał powstrzymywania się od krwi ?? Czyżby w > as katolików owy zakaz nie obejmował ?? Zdecyduj się kotlecie, Jahwe, czy Jehowa, gdyż są to dwie różne osoby (podobnie jak np. nie wolno mylić Jana z Januszem, czy Anny z Hanną) ? Co to znaczy „powstrzymywania się od krwi” ??? > > Z twego bełkotu domyślam się, że mnie chwalisz – Bóg zapłać :) > > Eni nie chwalę i nie wiem którego z twojego licznego panteonu bogów katolickich > usług korzystasz ? Katolicy wierzą tylko w Boga w Trójcy Jedynego, o czym już ci wielokrotnie pisałem. Jeśli chcesz na ten temat dyskutować, to sięgnij do naszych polemik z lat ubiegłych i tam znajdziesz moje stanowisko w tej kwestii. Powtarzam nie ma żadnych bogów – jest tylko jeden Bóg. > > Mylisz się, szatan nigdy nie został nazwany „Synem Boga żywego > > Te słowa o ile pamiętam powiedział śmiertelnik ?? Cóż z tego ? Czyżby nie było ich w Piśmie ? > chociaż „synami bożymi nazywane były różne istoty, nawet ludzie. Modlimy si > > ę wszak: „Ojcze nasz”. > > Modlicie się ojcze wasz do Jezusa ?? Czyżbyś znowu wątpił w Trójcę ? > Poza tym, żydzi nie chcieliby śmierci Chrystusa, gdyby nie uważali za bluźniers > two podawanie się Go za „Syna Bożegoczyli Boga. > > Albo syn albo bóg niemoto a zydów wkurzyło zasadniczo to ze Jezus im mówił z zn > ał Abrahama. Jak mógł znać Abrahama nie będąc Bogiem ? Nie wiem zaś o jakim bogu bredzisz, czy o Jehowie ? > > Nie pyskuj niemoto, > > Tak to ty możesz do swojego faceta ciepła klucho :)) Już ty znasz swoje grzeszki :) > >gdyż zawsze podaję dokładne cytaty ze swądkowej makulatury > > i nawet późniejsze twoje skany to potwierdzają. > > Nie żyj zawsze sa to jakieś wyrwane kompletnie z całości cytaty , które nie raz > prostowałem podając np całość tekstu , łgarzu parafialny Sam jesteś patologicznym kłamcą, który jeszcze ani razu nie dowiódł mi mijania się z prawdą. Poza tym, ja nie potrafię kłamać. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-wrr Re: Boże eniu blużni :)) 17.07.14, 20:52 enrque111 napisał: > Nie wiem – trudno ci jest zrozumieć słowo pisane ? > Podobnie nie wiem ile czołgów, samochodów, szkół, przedszkoli i innych rzeczy & > #8222;pokropili” – jakie to ma znaczenie ? Znaczenia ma to ogromne dla ludzi z jakąkolwiek przyzwoitością(ciebie nie dotyczy) bo Jezus o ile pamiętam broni służącej zabijaniu nie błogosławił . > Zdecyduj się kotlecie, Jahwe, czy Jehowa, gdyż są to dwie różne osoby Zacznijmy od tego ze to nie osoby a urojone bóstwo. (podobnie > jak np. nie wolno mylić Jana z Januszem, czy Anny z Hanną) ? No a jak by cię w Hiszpanii wabili Eniu czy Heniu ?? Co to znaczy R > 22;powstrzymywania się od krwi” ??? Sam się domyśl dlaczego np Żydzi nie zajadają krwistych kaszanek > Katolicy wierzą tylko w Boga w Trójcy Jedynego, No to jedynego czy z trójcy któregoś sobie upatrzyli ?? >o czym już ci wielokrotnie pisałem. Fakt i nigdy nie umiałeś tego jakoś do kupy pozbierać ,bo nawet ty ułom wiesz ze to dobry kit dla przy głupawych ta wasza triada :)) >Jeśli chcesz na ten temat dyskutować, to sięgnij do naszych polemik z lat > ubiegłych i tam znajdziesz moje stanowisko w tej kwestii. Powtarzam nie ma żadn > ych bogów – jest tylko jeden Bóg. Pamiętam te twoje liczne plagiaty w tym temacie.Był taki moment w guglach ze jak wpisywałeś plagiat od razu pokazywało się eniu111. > Cóż z tego ? Czyżby nie było ich w Piśmie ? Słowa sfałszowanego tekstu ew Mateusza , zrobiona fałszywka pod nie istniejący w oryginałach prymat Piotra. > Czyżbyś znowu wątpił w Trójcę ? Twoje nieuctwo poraża eniu :)) Jezus mówił te modlitwę sam do siebie ?? > Jak mógł znać Abrahama nie będąc Bogiem ? Proste jak drut dla tego który zna np ST poczytaj zobaczysz o co chodzi. >Nie wiem zaś o jakim bogu bredzisz, czy o Jehowie ? Czemu piszesz o swoim bogu z małej litery ?? > Sam jesteś patologicznym kłamcą, który jeszcze ani razu nie dowiódł mi mijania > się z prawdą. > Poza tym, ja nie potrafię kłamać. Eniu ty w życiu prawdy nie powiedziałeś :)) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Boże eniu blużni :)) 21.07.14, 18:40 kolter-wrr napisał: > enrque111 napisał: > > > Nie wiem – trudno ci jest zrozumieć słowo pisane ? > > Podobnie nie wiem ile czołgów, samochodów, szkół, przedszkoli i innych rzeczy > > pokropili” – jakie to ma znaczenie ? > > Znaczenia ma to ogromne dla ludzi z jakąkolwiek przyzwoitością(ciebie nie dotyc > zy) bo Jezus o ile pamiętam broni służącej zabijaniu nie błogosławił . Tego nie wiemy, gdyż Ewangelie o tym nie mówią, tak jak nie mówią, aby taplać ludzi w plastikowych cebrzykach na stadionach sportowych :) > > Zdecyduj się kotlecie, Jahwe, czy Jehowa, gdyż są to dwie różne osoby > > Zacznijmy od tego ze to nie osoby a urojone bóstwo. Czy masz na myśli Jehowę ? – czyli twierdzisz, że jest on urojonym bóstwem ? > > (podobnie jak np. nie wolno mylić Jana z Januszem, czy Anny z Hanną) ? > > No a jak by cię w Hiszpanii wabili Eniu czy Heniu ?? Dla mnie jest to bez znaczenia, zaś dla swądków ma to chyba znaczenie podstawowe, czyż nie ? > > Co to znaczy powstrzymywania się od krwi” ??? > > Sam się domyśl dlaczego np Żydzi nie zajadają krwistych kaszanek Czyżby swadkijehowy również od tego stronili ? > > Katolicy wierzą tylko w Boga w Trójcy Jedynego, > > No to jedynego czy z trójcy któregoś sobie upatrzyli ?? Zdecyduj się zatem, czy wolno opisywać fakt słowem nie występującym w Biblii, czy nie wolno ? > >o czym już ci wielokrotnie pisałem. > > Fakt i nigdy nie umiałeś tego jakoś do kupy pozbierać ,bo nawet ty ułom wiesz z > e to dobry kit dla przy głupawych ta wasza triada :)) To przecież ty roztaczasz tu brednie wydłubane z makulatury swądkowej, zatem nic dziwnego, że masz taki mętlik we łbie. > >Jeśli chcesz na ten temat dyskutować, to sięgnij do naszych polemik z lat > > ubiegłych i tam znajdziesz moje stanowisko w tej kwestii. Powtarzam nie ma > > żadnych bogów – jest tylko jeden Bóg. > > Pamiętam te twoje liczne plagiaty w tym temacie.Był taki moment w guglach ze jak > wpisywałeś plagiat od razu pokazywało się eniu111. Aha, plagiat - mógłbym długo wskazywać na fakty twoich niecnych postępków, kiedy po udowodnieniu, bełkotałeś, żeś „zapomniał” wstawić cudzysłów :))) > > Cóż z tego ? Czyżby nie było ich w Piśmie ? > > Słowa sfałszowanego tekstu ew Mateusza , zrobiona fałszywka pod nie istniejący > w oryginałach prymat Piotra. :) Ahaaaa, zapomniałem, że swądki, gdy tylko nie potrafią czegoś z Biblii wytłumaczyć, to zarzucają jej „plagiat” :)))) > > Czyżbyś znowu wątpił w Trójcę ? > > Twoje nieuctwo poraża eniu :)) Jezus mówił te modlitwę sam do siebie ?? Nie musiał mówić sam do siebie, skoro Bóg jest Trójcą, to każda z Osób Boskich może działać odrębnie. UWAGA ANALOGIA: Prezydent miasta na prawach powiatu jest jednocześnie starostą i często występuje z pismami do samego siebie, właśnie jako starosty, lub odwrotnie :) Jako patologiczny nieuk i prymityw, oczywiście o tym nie masz żadnego pojęcia. > > Jak mógł znać Abrahama nie będąc Bogiem ? > > Proste jak drut dla tego który zna np ST poczytaj zobaczysz o co chodzi. Wiem o co chodzi w przeciwieństwie do ciebie. > >Nie wiem zaś o jakim bogu bredzisz, czy o Jehowie ? > > Czemu piszesz o swoim bogu z małej litery ?? Jehowa przecież jest twoim bogiem, od którego nigdy nie chciałeś się odciąć – czy teraz się już odcinasz ? > > Sam jesteś patologicznym kłamcą, który jeszcze ani razu nie dowiódł mi mijania > > się z prawdą. > > Poza tym, ja nie potrafię kłamać. > > Eniu ty w życiu prawdy nie powiedziałeś :)) To dlaczego nie potrafiłeś mi dowieść żadnego kłamstwa ? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-rw Re: Boże eniu blużni :)) 21.07.14, 20:57 enrque111 napisał: > Tego nie wiemy, gdyż Ewangelie o tym nie mówią, Mówią o miłośni i pokorze ,wiec tylko idiota może przyjąć ze Jezus narzędzie zabójstwa bedzie błogosławił , "kto mieczem ten od miecza " > jak nie mówią, aby taplać ludzi w plastikowych cebrzykach na stadionach sportowych :) Ewangelia jak najbardziej mówią ze robiono to na dworze, a nie w bunkrach z betonowymi tzw chrzcielnicami . > Czy masz na myśli Jehowę ? – czyli twierdzisz, że jest on urojonym bóstwem ? Eniu a widziałeś ty jakiegokolwiek boga poza wojtyłą jak ci macha z wojytył mobile ?? > Dla mnie jest to bez znaczenia, zaś dla swądków ma to chyba znaczenie podstawowe, czyż nie ? Eniu oni też nazywają go na rożne sposoby w zależności od języka. > Czyżby swadkijehowy również od tego stronili ? Nakaz powstrzymywania się od krwi dotyczy wszystkich tzw chrześcijan.Ale ta wiedza jest ci obca . > Zdecyduj się zatem, czy wolno opisywać fakt słowem nie występującym w Biblii, czy nie wolno ? Eniu nieuku,z biblii nic takiego nie wynika jakoby były sobie trzy równe byty boskie , więc nie widzę analogii . > To przecież ty roztaczasz tu brednie wydłubane z makulatury swądkowej, zatem nic dziwnego, że masz taki mętlik we łbie. Ta .. ..to pokaż swoim brudnym paluchem to co o trójcy w biblii napisano ?? > Aha, plagiat - mógłbym długo wskazywać na fakty twoich niecnych postępków, kiedy po udowodnieniu, bełkotałeś, żeś „zapomniał” wstawić cudzysłów :) )) Z całości tekstu doskonale było wtedy wiadomo ze był to cytat , nie to co u ciebie zrzynie całych tekstów nawet niedawno znowu komuś tekst ukradłeś. Miałeś tu nawet ksywę eniu plagiator :)) > :) Ahaaaa, zapomniałem, że swądki, gdy tylko nie potrafią czegoś z Biblii wytłumaczyć, to zarzucają jej „plagiat” :)))) Jaki plagiat ? pijesz ? tekst wstawiono później tak samo jak i jeszcze inne Nie musiał mówić sam do siebie, skoro Bóg jest Trójcą, to każda z Osób Boskich > może działać odrębnie. UWAGA ANALOGIA: > Prezydent miasta na prawach powiatu jest jednocześnie starostą i często występu > je z pismami do samego siebie, właśnie jako starosty, lub odwrotnie :) > Jako patologiczny nieuk i prymityw, oczywiście o tym nie masz żadnego pojęcia. Eniu w tej debilnej analogi jest jedna istotna dziura ten starosto prezydent jest nim faktycznie . Jezus nie jest, jak wynika z biblii bogiem a tylko mesjaszem czyli kimś z misją od boga . > Wiem o co chodzi w przeciwieństwie do ciebie. Eniu juz byś się nieuku chwalił :)) > Jehowa przecież jest twoim bogiem, od którego nigdy nie chciałeś się odciąć > 211; czy teraz się już odcinasz ? Eniu , ja nie mam boga , ty masz ich aż 1600 sztuk. > To dlaczego nie potrafiłeś mi dowieść żadnego kłamstwa ? Robię to w każdym poście Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Boże eniu blużni :)) 24.07.14, 17:44 kolter-rw napisał: > enrque111 napisał: > > > Tego nie wiemy, gdyż Ewangelie o tym nie mówią, > > Mówią o miłośni i pokorze ,wiec tylko idiota może przyjąć ze Jezus narzędzie za > bójstwa bedzie błogosławił , "kto mieczem ten od miecza " Ważny jest kontekst, a ten mówi o tym, że miecz jest potrzebny i nie należy go pierwszemu wyciągać z pochwy, lecz posiadać w celach obronnych: "Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną" (Mt 26,52) Nie znasz też innych cytatów, które pochwalają „miecz”, a nawet nakazują aby go posiadać: ”Weź miecz święty, dar od Boga, którym porazisz przeciwników ludu mego izraelskiego” (2 Mach 15,15) „Lecz teraz - mówił dalej - kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i kupi miecz!” (Łk 22,36) > > jak nie mówią, aby taplać ludzi w plastikowych cebrzykach na stadionach sportowych :) > > Ewangelia jak najbardziej mówią ze robiono to na dworze, a nie w bunkrach z bet > onowymi tzw chrzcielnicami . Na żadnym dworze kotlecie, tylko w rzece jeśli chodzi o ścisłość i nie było żadnego nakazu, aby w tej rzece, czy choćby tylko w Jordanie to czynić. Swądki zatem, krytykując chrześcijan, sami działają wbrew temu co głoszą :) > > Czy masz na myśli Jehowę ? – czyli twierdzisz, że jest on urojonym bóstwem ? > > Eniu a widziałeś ty jakiegokolwiek boga poza wojtyłą jak ci macha z wojytył mobile ?? Twoje głupie pytanie nie jest odpowiedzią na moje, czyżbyś nie wiedział o czym sam wypisujesz ? > > Dla mnie jest to bez znaczenia, zaś dla swądków ma to chyba znaczenie pod > stawowe, czyż nie ? > > Eniu oni też nazywają go na rożne sposoby w zależności od języka. To bardzo źle, skoro tak literalnie chcą się trzymać Biblii. > > Czyżby swadkijehowy również od tego stronili ? > > Nakaz powstrzymywania się od krwi dotyczy wszystkich tzw chrześcijan.Ale ta wie > dza jest ci obca . Czyżby unikali „krwistych befsztyków” ? > > Zdecyduj się zatem, czy wolno opisywać fakt słowem nie występującym w Bib > lii, czy nie wolno ? > > Eniu nieuku,z biblii nic takiego nie wynika jakoby były sobie trzy równe byty b > oskie , więc nie widzę analogii . A czy jest mowa o Bogu jako bóstwie, co zarzucasz chrześcijanom ??? > > To przecież ty roztaczasz tu brednie wydłubane z makulatury swądkowej, za > tem nic dziwnego, że masz taki mętlik we łbie. > > Ta .. ..to pokaż swoim brudnym paluchem to co o trójcy w biblii napisano ?? Już ci wielokrotnie podawałem linki i cytaty, czyżbyś zapomniał ? > > Aha, plagiat - mógłbym długo wskazywać na fakty twoich niecnych postępków > , kiedy po udowodnieniu, bełkotałeś, żeś „zapomniał” wstawić cudzysłów :) )) > > Z całości tekstu doskonale było wtedy wiadomo ze był to cytat , nie to co u cie > bie zrzynie całych tekstów nawet niedawno znowu komuś tekst ukradłeś. Miałeś tu > nawet ksywę eniu plagiator :)) :) Nic nie wynikało, obłudny kłamco – wiłeś się jak piskorz, gdy wskazywałem twoje plagiaty :) > > :) Ahaaaa, zapomniałem, że swądki, gdy tylko nie potrafią czegoś z Biblii > wytłumaczyć, to zarzucają jej „plagiat” :)))) > > Jaki plagiat ? pijesz ? tekst wstawiono później tak samo jak i jeszcze inne :) No właśnie ! Sam to przyznajesz :) > Nie musiał mówić sam do siebie, skoro Bóg jest Trójcą, to każda z Osób Boskich > > > może działać odrębnie. UWAGA ANALOGIA: > > Prezydent miasta na prawach powiatu jest jednocześnie starostą i często występu > > je z pismami do samego siebie, właśnie jako starosty, lub odwrotnie :) > > Jako patologiczny nieuk i prymityw, oczywiście o tym nie masz żadnego pojęcia. > > Eniu w tej debilnej analogi jest jedna istotna dziura ten starosto prezydent j > est nim faktycznie . Jezus nie jest, jak wynika z biblii bogiem a tylko mesjas > zem czyli kimś z misją od boga . Z całej masy cytatów (które również wielokrotnie przytaczałem) wynika, że Jezus jest Bogiem. Twoje zaprzeczenia, z głupimi komentarzami ze swądkowej makulatury są co najmniej śmieszne :) > > Wiem o co chodzi w przeciwieństwie do ciebie. > > Eniu juz byś się nieuku chwalił :)) Jestem skromnym człowiekiem i nie lubię się chełpić. > > Jehowa przecież jest twoim bogiem, od którego nigdy nie chciałeś się odciąć > > czy teraz się już odcinasz ? > > Eniu , ja nie mam boga , ty masz ich aż 1600 sztuk. Skoro nie masz boga, to nie powinno ci przysporzyć żadnej trudności odcięcie się od Jehowy – czy odcinasz się od niego i nie chcesz mieć z nim nic wspólnego ? > > To dlaczego nie potrafiłeś mi dowieść żadnego kłamstwa ? > > Robię to w każdym poście :) W którym miejscu ??? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-rw Re: Boże eniu blużni :)) 24.07.14, 18:19 enrque111 napisał: > Ważny jest kontekst, a ten mówi o tym, że miecz jest potrzebny i nie należy go > pierwszemu wyciągać z pochwy, lecz posiadać w celach obronnych: > "Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od mie > cza giną" (Mt 26,52) > Nie znasz też innych cytatów, które pochwalają „miecz”, a nawet nakazują aby go posiadać: > ”Weź miecz święty, dar od Boga, którym porazisz przeciwników ludu mego > izraelskiego” (2 Mach 15,15) Eniu machabejska to apokryf ,Żydzi tego nie uznają za część biblii chrześcijanie też nie. > „Lecz teraz - mówił dalej - kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i kupi miecz!” (Łk 22, 36) No i czy pochwalił to co zrobił Piotr ??. > Na żadnym dworze kotlecie, Jak rozumiem Jezus ochrzczony został w jakiej hali tak samo jego uczniowie i uczniowie ich uczniów ?? tylko w rzece jeśli chodzi o ścisłość i nie było żadnego nakazu, aby w tej rzece, czy choćby tylko w Jordanie to czynić. Swądki zat > em, krytykując chrześcijan, sami działają wbrew temu co głoszą :) Eniu to czemu swoich 2 tygodniowych dzieci w rzekach nie taplacie ?? > Twoje głupie pytanie nie jest odpowiedzią na moje, czyżbyś nie wiedział o czym > sam wypisujesz ? Eniu niemoto , pisze o tym ze ty sam na oczy żywego boga mogłeś widzieć kiedy swoim bat mobilem przemierzał teren Polski :)). > To bardzo źle, skoro tak literalnie chcą się trzymać Biblii. To może zróbcie u siebie tak jak w islamie koran ino po arabsku :)) > Czyżby unikali „krwistych befsztyków” ? Zapytaj , znasz ich przecież i latałeś za nimi po ulicach. > A czy jest mowa o Bogu jako bóstwie, co zarzucasz chrześcijanom ??? Ręka boska mnie chroni żebym zarzuca cos chrześcijanom , mam na myśli pisząc z tobą katolicką hołotę. > Już ci wielokrotnie podawałem linki i cytaty, czyżbyś zapomniał ? Eniu żeby zapomnieć musiałbym cokolwiek z twojej strony widzieć ,a to nigdy nie miało miejsca. . > :) Nic nie wynikało, obłudny kłamco – wiłeś się jak piskorz, gdy wskazywa > łem twoje plagiaty :) Hehheehehehee eniu raz nieudolnie ale bez problemu udowodniłem ze kłamiesz :)))) > :) No właśnie ! Sam to przyznajesz :) Eniu nie ja cos bredziłem o plagiacie > Z całej masy cytatów (które również wielokrotnie przytaczałem) wynika, że Jezus > jest Bogiem. Twoje zaprzeczenia, z głupimi komentarzami ze swądkowej makulatury są co najmniej śmieszne :) Eniu możesz to koniowi opowiadać :)) Z tej całej masy jest jeden a do tego nie jest autorstwa Jana !! Eniu , ja nie mam boga , ty masz ich aż 1600 sztuk. > Skoro nie masz boga, to nie powinno ci przysporzyć żadnej trudności odcięcie się od Jehowy – czy odcinasz się od niego i nie chcesz mieć z nim nic wspólnego ? Eniu a umiesz czytać ?? > :) W którym miejscu ??? :) Odpisując tobie Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Boże eniu blużni :)) 25.07.14, 20:37 kolter-rw napisał: > enrque111 napisał: > > > Ważny jest kontekst, a ten mówi o tym, że miecz jest potrzebny i nie należy go > > pierwszemu wyciągać z pochwy, lecz posiadać w celach obronnych: > > "Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od mie > > cza giną" (Mt 26,52) > > Nie znasz też innych cytatów, które pochwalają „miecz”, a nawet nakazują aby go posiadać: > > ”Weź miecz święty, dar od Boga, którym porazisz przeciwników ludu mego > > izraelskiego” (2 Mach 15,15) > > Eniu machabejska to apokryf ,Żydzi tego nie uznają za część biblii chrześcijanie też nie. Mnie nie interesuje, co kwestionują błędnowiercy – faktem jest, że chrześcijanie uznają te księgi. > > „Lecz teraz - mówił dalej - kto ma trzos, niech go weźmie; tak s > amo torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i kupi miecz!” (Łk 22, 36) > > No i czy pochwalił to co zrobił Piotr ??. A musiał ? – Piotr pierwszy mieczem zaatakował i nie pytając o to „dowódcy”, czyli Jezusa. Wystarczy, że nakazał posiadać miecz i chyba nie masz wątpliwości, że nie jedynie dla ozdoby ? > > Na żadnym dworze kotlecie, > > Jak rozumiem Jezus ochrzczony został w jakiej hali tak samo jego uczniowie i uc > zniowie ich uczniów ?? Zapewne również nie w plastikowym cebrzyku na stadionie sportowym :) > tylko w rzece jeśli chodzi o ścisłość i nie było żadnego nakazu, aby w tej rze > ce, czy choćby tylko w Jordanie to czynić. Swądki zat > > em, krytykując chrześcijan, sami działają wbrew temu co głoszą :) > > Eniu to czemu swoich 2 tygodniowych dzieci w rzekach nie taplacie ?? Z tych samych powodów, z których wy nie taplacie się w rzekach :) > > Twoje głupie pytanie nie jest odpowiedzią na moje, czyżbyś nie wiedział oczym > > sam wypisujesz ? > > Eniu niemoto , pisze o tym ze ty sam na oczy żywego boga mogłeś widzieć kiedy s > woim bat mobilem przemierzał teren Polski :)). Nie mam żadnego boga. > > To bardzo źle, skoro tak literalnie chcą się trzymać Biblii. > > To może zróbcie u siebie tak jak w islamie koran ino po arabsku :)) Jakie to ma znaczenie ? > > Czyżby unikali „krwistych befsztyków” ? > > Zapytaj , znasz ich przecież i latałeś za nimi po ulicach. Przecież to twoi przyjaciele, więc będą wobec ciebie szczerzy :) > > A czy jest mowa o Bogu jako bóstwie, co zarzucasz chrześcijanom ??? > > Ręka boska mnie chroni żebym zarzuca cos chrześcijanom , mam na myśli pisząc z > tobą katolicką hołotę. Nie znam takiej i wątpię, czy w ogóle takowa istnieje, aczkolwiek i wśród katolików zdarzają zatwardziali grzesznicy. Niemniej jednak, tylko katolikom przysługuje miano chrześcijan – inni robią to z uzurpacji. > > Już ci wielokrotnie podawałem linki i cytaty, czyżbyś zapomniał ? > > Eniu żeby zapomnieć musiałbym cokolwiek z twojej strony widzieć ,a to nigdy nie > miało miejsca. . Masz krótką pamięć, wielokrotnie leżałeś rozłożony na łopaty :) > > :) Nic nie wynikało, obłudny kłamco – wiłeś się jak piskorz, gdy wskazywa > > łem twoje plagiaty :) > > Hehheehehehee eniu raz nieudolnie ale bez problemu udowodniłem ze kłamiesz :)))) Łżesz kotlecie, starzy bywalcy forum z całą pewnością pamiętają twoją sromotę :) > > :) No właśnie ! Sam to przyznajesz :) > > Eniu nie ja cos bredziłem o plagiacie Sam poruszyłeś ten temat, to teraz zlizuj swoje rany :) > > Z całej masy cytatów (które również wielokrotnie przytaczałem) wynika, że Jezus > > jest Bogiem. Twoje zaprzeczenia, z głupimi komentarzami ze swądkowej maku > latury są co najmniej śmieszne :) > > Eniu możesz to koniowi opowiadać :)) Z tej całej masy jest jeden a do tego nie > jest autorstwa Jana !! :) Już ty się głupio nie tłumacz, co znowu wietrzysz nosem jakieś fałszerstwo :))) Wszędzie mięsiste węszą nosy, w powietrzu kłębią się donosy. > Eniu , ja nie mam boga , ty masz ich aż 1600 sztuk. Wyrzeknij się najpierw Jehowy, a dopiero później składaj takie deklaracje, biedny kotlecie :) > > Skoro nie masz boga, to nie powinno ci przysporzyć żadnej trudności odcię > cie się od Jehowy – czy odcinasz się od niego i nie chcesz mieć z nim nic wspólnego ? > > Eniu a umiesz czytać ?? Czy nie zrozumiałeś tego, co napisałem ? > > :) W którym miejscu ??? :) > > Odpisując tobie Nie miało to miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 25.06.14, 23:35 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > Nie ośmieszaj się - to Ziemia stała się satelitą Słońca a nie odwrotnie, więc t > o Słońce przyciągnęło Ziemię, czyli Słońce ma większą siłę przyciągania, co zre > sztą zawarte jest w twojej definicji, mówiącej o "iloczynie masy". Heniu... To jest tylko kwestia wielkości orbity. Orbita Słońca jest maleńka a orbita Ziemi ogromna - w odpowiedniej proporcji do opisujących to wzorów. Siła odśrodkowa ruchu orbitalnego obu ciał utrzymuje je w równowadze. Różnica w wielkości orbit nakłada się na to, że jedna znajduje się wewnątrz drugiej - stąd wrażenie względnej nieruchomości Słońca. Ale to nieprawda, że Słońce jest nieruchome. Ziemia "porusza" również Słońcem ale ponieważ Słońce ma dużą masę w porównaniu z Ziemią, to efekt tego jest dla Słońca niewielki. Słońce i Ziemia krążą wokół wspólnego środka ich mas. Dzięki temu efektowi widzimy niestabilność położenia niektórych, dalej niż Słońce położonych gwiazd. Ich ruch rozkładamy na proste składowe oddziaływania i "odkrywamy" planety (lub niewidoczne inne ciemne obiekty), które wokół takich gwiazd krążą. To jest proste jak kręcenie nad głową kamienia na sznurku albo "skakanie" pralki z nierówno rozłożonym w bębnie ładunkiem prania (prana bielizna RZUCA pralką) albo źle wyważonym kołem w samochodzie (który tez jest szarpany). Ta sama siła działa na oba składniki. Fizyka jest prosta tylko trzeba się w niej posługiwać logiką a nie bezmyślnie wkuwać regułki jak debilne pacierze do nieistniejącego bożka. > > Tak się kończą marzenia religianta o tym, > > by dyskutować z sensem z nauką. > > Umysł poddany religijnej indoktrynacji nie jest > > w stanie - pomimo dłuższej rozmowy między nami > > - pojąć prostych regułek. > Znowu bełkot bez konkretów :) Znów atak personalny zamiast argumentów. Moje argumenty są argumentami nauki i znajdziesz je w jej gmachu. > > > > Nieprawda. Siła jest ta sama. > > > > Oba ciała - BĘDĄC W RUCHU - krążą > > > > wokół wspólnego środka masy. Ziemia, > > > > mimo znacznie mniejszej od Słońca masy > > > > powoduje to, że Słońce nie tkwi w jednym > > > > środka masy całego, oddziałującego na siebie układu mas. > > > > > Co nie oznacza, że siła przyciągania Ziemi jest > > > identyczna jak Słońca. > > > Twoja własna definicja temu zaprzecza. > > Jest identyczna. :) > > Zgodnie z podaną przez ciebie definicją nie jest, > skoro zależy od "iloczynu masy", a Ziemia jest > satelita Słońca, a nie odwrotnie :) Jest identyczna i określa ją TEN SAM WZÓR. > > A co decyduje o tym, że Ziemia nie spada na Słońce? Wiesz? :) > > Wiem. Nie ma to jednak najmniejszego znaczenia w kontekście naszej dyskusji. Ma znaczenie. Jeśli wiesz, to napisz to. :) Masz coś w głowie oprócz religijnych dogmatów, które nie są prawdą, bo nie ma na to dowodów? Udowodnij to teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 29.06.14, 13:09 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Nie ośmieszaj się - to Ziemia stała się satelitą Słońca a nie odwrotnie, więc t > > o Słońce przyciągnęło Ziemię, czyli Słońce ma większą siłę przyciągania, co zre > > sztą zawarte jest w twojej definicji, mówiącej o "iloczynie masy". > > To jest proste jak kręcenie nad głową kamienia na sznurku albo "skakanie" pralk > i z nierówno rozłożonym w bębnie ładunkiem prania (prana bielizna RZUCA pralką) > albo źle wyważonym kołem w samochodzie (który tez jest szarpany). Ta sama siła > działa na oba składniki. > > Fizyka jest prosta tylko trzeba się w niej posługiwać logiką a nie bezmyślnie w > kuwać regułki jak debilne pacierze do nieistniejącego bożka. Twój wywód wcale mnie nie interesuje, ponieważ nie leży w sferze moich zainteresowań. Wystarczy mi wiedza ogólna w tej materii. Stwierdza ona, że Ziemia jest satelitą Słońca, a nie odwrotnie i, że to Słońce nie pozwala Ziemi oderwać się z jej orbity i odlecieć w przestrzeń kosmiczną, czyli Ziemia jest „uwiązana” siłą przyciągania Słońca. Skoro ty twierdzisz, że jest odwrotnie i to Ziemia nie pozwala oderwać się Słońcu od siebie, a więc, że przyciąga Słońce to już twój problem. > > > Tak się kończą marzenia religianta o tym, > > > by dyskutować z sensem z nauką. > > > Umysł poddany religijnej indoktrynacji nie jest > > > w stanie - pomimo dłuższej rozmowy między nami > > > - pojąć prostych regułek. > > > Znowu bełkot bez konkretów :) > > Znów atak personalny zamiast argumentów. Moje argumenty są argumentami nauki i > znajdziesz je w jej gmachu. Na bełkot, który nic nie wnosi, nie może być żadnych argumentów, poza stwierdzeniem faktu, że jest to bełkot :) > > > Jest identyczna. :) > > > > Zgodnie z podaną przez ciebie definicją nie jest, > > skoro zależy od "iloczynu masy", a Ziemia jest > > satelita Słońca, a nie odwrotnie :) > > Jest identyczna i określa ją TEN SAM WZÓR. Swoje zdanie na ten temat przytoczyłem powyżej. > > > A co decyduje o tym, że Ziemia nie spada na Słońce? Wiesz? :) > > > > Wiem. Nie ma to jednak najmniejszego znaczenia w kontekście naszej dyskusji. > > Ma znaczenie. Jeśli wiesz, to napisz to. :) > Masz coś w głowie oprócz religijnych dogmatów, które nie są prawdą, bo nie ma n > a to dowodów? > Udowodnij to teraz. Wymień choćby jeden dogmat, który znasz ? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 29.06.14, 14:42 enrque111 napisał: > Twój wywód wcale mnie nie interesuje Gdy nie masz argumentów a sam się kompromitujesz ignorancja z zakresu szkolnej fizyki. > Na bełkot, który nic nie wnosi, nie może być żadnych argumentów, poza stwierdze > niem faktu, że jest to bełkot :) Ale ani jednego argumentu dowodzącego bełkotu nie przedstawiasz? Moje argumenty to argumenty fizyki. > Swoje zdanie na ten temat przytoczyłem powyżej. > Wymień choćby jeden dogmat, który znasz ? Dogmat, który przedstawiasz w tej dyskusji to twierdzenie, że siła przyciągająca Słońca wobec Ziemi jest większa (lub nie istnieje) niż Ziemi w stosunku do Słońca. :) Henio, ignorant z podstaw fizyki upiera się, że ma dogmatyczną rację. W ten sposób próbujecie "dyskutować" z pozycji religianta dogmatyka z nauką. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 30.06.14, 19:48 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Twój wywód wcale mnie nie interesuje > > Gdy nie masz argumentów a sam się kompromitujesz ignorancja z zakresu szkolnej fizyki. Twoja opinia na ten temat również mnie nie interesuje. > > Na bełkot, który nic nie wnosi, nie może być żadnych argumentów, poza stwierdze > > niem faktu, że jest to bełkot :) > > Ale ani jednego argumentu dowodzącego bełkotu nie przedstawiasz? Trudno jest dać argument na bełkot – argumentem jest sam bełkot :) Przeczytaj swoje wywody, a przekonasz się, że nie wymagają żadnego argumentu. > Moje argumenty to argumenty fizyki. W tym konkretnym wywodzie, nie było żadnego „argumentu fizyki”. > > Swoje zdanie na ten temat przytoczyłem powyżej. > > > Wymień choćby jeden dogmat, który znasz ? > > Dogmat, który przedstawiasz w tej dyskusji to twierdzenie, że siła przyciągając > a Słońca wobec Ziemi jest większa (lub nie istnieje) niż Ziemi w stosunku do Słońca. :) Nie jest to żaden mój dogmat i nigdy nim nie był. Wyraziłem jedynie fakt, który stwierdza, że to Ziemia jest satelitą Słońca, a więc jest w jego zasięgu przyciągania. Nie jestem jednak do niego (owego faktu) silnie przywiązany i jeżeli udowodnisz, że to Słońce jest satelitą Ziemi i znajduje się w jej zasięgu przyciągania, chętnie zmienię zdanie. Nie ma to nic wspólnego z dogmatami :) > Henio, ignorant z podstaw fizyki upiera się, że ma dogmatyczną rację. W którym miejscu stwierdziłem, że mam jakiekolwiek dogmaty w dziedzinie fizyki ? > W ten sposób próbujecie "dyskutować" z pozycji religianta dogmatyka z nauką. Na razie nie przedstawiłem żadnego „religijnego” stwierdzenia dotyczącego nauki w ogólności, a fizyki w szczególności :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 30.06.14, 23:59 Henio, ignorant z fizyki na poziomie gimnazjum upierał się, że siła przyciągająca Słońca wobec Ziemi jest większa (lub nie istnieje) niż Ziemi w stosunku do Słońca. :) Mamy to tutaj czarno na białym. :) Ale istotne jest coś więcej, co zamierzam podkreślać przy każdej okazji rozmowy z Tobą - ignorant nie rozumiejący nauki, nie posiadający wiedzy o świecie, z pozycji dogmatów religijnych (lub innych) twierdzi, że nie nauka ale on, religiant ma rację. Rozmowa z wami, fundamentalistami religijnymi zawsze sprowadza się do waszego negowania nauki i wprowadzania na to miejsce bzdurnych, fałszywych dogmatów. Nie, heniu, teraz musisz się przyznać do błędu. No bo przecież błądziłeś. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 05.07.14, 16:35 grgkh napisał: > Henio, ignorant z fizyki na poziomie gimnazjum upierał się, że siła przyciągają > ca Słońca wobec Ziemi jest większa (lub nie istnieje) niż Ziemi w stosunku do Słońca. :) Nie mam zamiaru wdawać się z tobą w dziecinne przepychanki. Wystarczy mi, że przyznałeś się do tego, że uważasz Słońce za satelitę Ziemi :) > Mamy to tutaj czarno na białym. :) Ja też :) > Ale istotne jest coś więcej, co zamierzam podkreślać przy każdej okazji rozmowy > z Tobą - ignorant nie rozumiejący nauki, nie posiadający wiedzy o świecie, z p > ozycji dogmatów religijnych (lub innych) twierdzi, że nie nauka ale on, religiant ma rację. Cieszę się, że zamierzasz coś „podkreślać przy każdej okazji”, co daje mi możliwość dopytywania się o dogmaty religijne, które twoim zdaniem mną kierują w zdobywaniu wiedzy o świecie. Czekam więc – jakie to są dogmaty ? > Rozmowa z wami, fundamentalistami religijnymi zawsze sprowadza się do waszego n > egowania nauki i wprowadzania na to miejsce bzdurnych, fałszywych dogmatów. Nie > , heniu, teraz musisz się przyznać do błędu. No bo przecież błądziłeś. :) Które osiągnięcia nauki ja zanegowałem ??? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 05.07.14, 22:29 enrque111 napisał: > Które osiągnięcia nauki ja zanegowałem ??? Twierdziłeś, że w grawitacji siła oddziałująca między ciałami jest różna dla obu ciał (na przykładzie Ziemi i Słońca). A ta siła jest taka sama a jej wartość wynika z wzoru: A to jest program fizyki z gimnazjum. Heniu, Ty nawet na tym poziomie nie kojarzysz fizyki. I gdzie Ty się porywasz na dyskusje z tezami naukowymi? :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 06.07.14, 20:25 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Które osiągnięcia nauki ja zanegowałem ??? > > Twierdziłeś, że w grawitacji > siła oddziałująca między ciałami jest różna dla obu ciał (na przykładzie Ziemi > i Słońca). > > A ta siła jest taka sama a jej wartość wynika z wzoru: > [img]https://upload.wikimedia.org/math/b/6/5/b65000f8f887a68545ce63eb1cada232.pn > g[/im] > > A to jest program fizyki z gimnazjum. Heniu, Ty nawet na tym poziomie nie kojar > zysz fizyki. I gdzie Ty się porywasz na dyskusje z tezami naukowymi? :) Przypomnę, gdyż zapomniałeś lub kolejny raz robisz z siebie durnia: Zapytałem: "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie – opowiedz coś o tym ? Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawitacji” forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 Odpowiedziałeś: Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151505769,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 07.07.14, 21:23 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > Które osiągnięcia nauki ja zanegowałem ??? > > > > Twierdziłeś, że w grawitacji > > siła oddziałująca między ciałami jest różna dla obu ciał > > (na przykładzie Ziemi i Słońca). > > A ta siła jest taka sama a jej wartość wynika z wzoru: > > [img]https://upload.wikimedia.org/math/b/6/5/b65000f8f887a68545ce63eb1cada232.png[/im] > > > > A to jest program fizyki z gimnazjum. > Przypomnę, gdyż zapomniałeś lub kolejny raz robisz z siebie durnia: > Zapytałem: > "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie – opo > wiedz coś o tym ? > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawit > acji” > forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 > Odpowiedziałeś: > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. > forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151505769,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 Nie, to ja przypomnę Ci, co napisałeś. Zaczęło się od tego: enrque111 napisał: > > > gdyż to, że każda materia ma większą lub mni > > > ejszą siłę przyciągania, nie upoważnia do stwierdzenia, > > > że np. długopis przyciąga Ziemię. Tak nie jest. Bzdura pierwsza - wartość siły przyciągania wynika ze wzoru, który jest powyżej (zależy od iloczynu mas oraz odległości ciał). Bzdura druga - długopis też przyciąga Ziemię. Oto jest słowo Twoje własne, którego istnienia się wypierasz. A co napisał henio dalej? > > > Dalej twierdzę, że Słońce ma siłę przyciągnąć Ziemię, > > > zaś Ziemia nie może przyciągnąć Słońca, Bzdura trzecia - oba ciała krążą wokół wspólnego środka mas. Co pisałeś dalej? Było tak: > Widzisz zatem, że siła przyciągania zależy od iloczynu mas danego ciała, > a więc ciało o większej masie w stopniu znacznie większym przyciąga ciało o ma > sie mniejszej, niż odwrotnie Bzdura czwarta - nierozumienie matematyki, wzór liczy siłę z iloczynu jednakowo dla obu ciał a Tobie się wydaje, że jakimś "boskim cudem" mniejsze ciało będzie słabiej oddziaływało. Jesteś ignorantem jakich mało udaje się spotkać. I kłamcą, bo to Twoje własne słowa, o których już nie chcesz pamiętać. Religia naprawdę degeneruje mózgi. Czas płynął a Ty dalej byłeś niereformowalny i nadal dogmaty hamowały najmniejszy przejaw myślenia, bo napisałeś później tak: > Nie ośmieszaj się - to Ziemia stała się satelitą Słońca a nie odwrotnie, więc t > o Słońce przyciągnęło Ziemię, czyli Słońce ma większą siłę przyciągania, co zre > sztą zawarte jest w twojej definicji, mówiącej o iloczynie masy. Ziemia jako satelita ma orbitę większą, leżącą na zewnątrz orbity Słońca. Tak to wygląda w rzeczywistości. Ale dla dogmatyka religijnego, czytającego proste wzory fizyczne i nie umiejącego w ogóle myśleć, to jest nie do pojęcia. Religijna degradacja myślenia. I bełkot raz za razem. Resztę sobie przeczytaj sam - jeśli podołasz znalezieniu postów. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 08.07.14, 19:37 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > A to jest program fizyki z gimnazjum. > > > Przypomnę, gdyż zapomniałeś lub kolejny raz robisz z siebie durnia: > > > Zapytałem: > > "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie opo > > wiedz coś o tym ? > > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawitacji” > > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 > > Odpowiedziałeś: > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. > > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151505769,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 > > Nie, to ja przypomnę Ci, co napisałeś. Zaczęło się od tego: > > enrque111 napisał: > > > > > gdyż to, że każda materia ma większą lub mni > > > > ejszą siłę przyciągania, nie upoważnia do stwierdzenia, > > > > że np. długopis przyciąga Ziemię. Tak nie jest. > > Bzdura pierwsza - wartość siły przyciągania wynika ze wzoru, który jest powyżej > (zależy od iloczynu mas oraz odległości ciał). > Bzdura druga - długopis też przyciąga Ziemię. A niech sobie przyciąga – faktem jest, że ma mniejszą siłę przyciągania i o to tu chodzi. Długopis może być satelitą Ziemi, lecz Ziemia nie może być satelitą długopisu. > Oto jest słowo Twoje własne, którego istnienia się wypierasz. > > A co napisał henio dalej? > > > > > Dalej twierdzę, że Słońce ma siłę przyciągnąć Ziemię, > > > > zaś Ziemia nie może przyciągnąć Słońca, > > Bzdura trzecia - oba ciała krążą wokół wspólnego środka mas. A niech sobie krążą. Faktem jest, że to Ziemia jest satelitą Słońca, a nie odwrotnie :) > Co pisałeś dalej? Było tak: > > > Widzisz zatem, że siła przyciągania zależy od iloczynu mas danego ciała, > > a więc ciało o większej masie w stopniu znacznie większym przyciąga ciałoo ma > > sie mniejszej, niż odwrotnie > > Bzdura czwarta - nierozumienie matematyki, wzór liczy siłę z iloczynu jednakowo > dla obu ciał a Tobie się wydaje, że jakimś "boskim cudem" mniejsze ciało będzi > e słabiej oddziaływało. A niech sobie się liczy. Nie zmienia to faktów, o których pisałem :) > Jesteś ignorantem jakich mało udaje się spotkać. I kłamcą, bo to Twoje własne s > łowa, o których już nie chcesz pamiętać. Religia naprawdę degeneruje mózgi. Niczego, co napisałem się nie wypieram. > Czas płynął a Ty dalej byłeś niereformowalny i nadal dogmaty hamowały najmniejs > zy przejaw myślenia, bo napisałeś później tak: > > > Nie ośmieszaj się - to Ziemia stała się satelitą Słońca > a nie odwrotnie, więc t > > o Słońce przyciągnęło Ziemię, czyli Słońce ma większą siłę przyciągania, co zre > > sztą zawarte jest w twojej definicji, mówiącej o iloczynie masy. > > Ziemia jako satelita ma orbitę większą, leżącą na zewnątrz orbity Słońca. Tak t > o wygląda w rzeczywistości. Nie zmienia to faktu, o którym pisałem od początku, że Ziemia jest satelitą Słońca :) > Ale dla dogmatyka religijnego, czytającego proste wzory fizyczne i nie umiejące > go w ogóle myśleć, to jest nie do pojęcia. Religijna degradacja myślenia. I beł > kot raz za razem. > Resztę sobie przeczytaj sam - jeśli podołasz znalezieniu postów. To raczej ty podaj na jakich to dogmatach ja się wg. ciebie oparłem ? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 08.07.14, 23:57 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > > > > A to jest program fizyki z gimnazjum. > > > > > Przypomnę, gdyż zapomniałeś lub kolejny raz robisz z siebie durnia: > > > > > Zapytałem: > > > "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, > > > a nie odwrotnie opowiedz coś o tym ? > > > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „ce > ntrum grawitacji” > > > > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Ciesze_si > e_.html?wv.x=2 > > > Odpowiedziałeś: > > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. Napisałem tak, jak tego uczy fizyka odnośnie grawitacji - że oba ciała przyciągają się z taką sama siłą i krążą wokół wspólnego środka mas. Nie jest tak, że tylko Ziemia krąży wokół Słońca, co napisałeś Ty. :) Słońce nie jest centrum grawitacji dla Ziemi, heniu. :) Centrum grawitacji jest wirtualne i wynika z mas obu ciał oraz ich odległości. > > > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151505769,Re_Ciesze_si > e_.html?wv.x=2 ============================================ > > Nie, to ja przypomnę Ci, co napisałeś. Zaczęło się od tego: > > > > enrque111 napisał: > > > > > gdyż to, że każda materia ma większą lub mni > > > > > ejszą siłę przyciągania, nie upoważnia do stwierdzenia, > > > > > że np. długopis przyciąga Ziemię. Tak nie jest. > > Bzdura pierwsza - wartość siły przyciągania wynika ze wzoru, > > który jest powyżej (zależy od iloczynu mas oraz odległości ciał). > > Bzdura druga - długopis też przyciąga Ziemię. > > A niech sobie przyciąga – faktem jest, że ma mniejszą siłę przyciągania i > o to tu chodzi. Długopis może być satelitą Ziemi, lecz Ziemia nie może być sat > elitą długopisu. Nie ma mniejszej siły przyciągania. :) Fizyka definiuje siłę każdego oddziaływania jako taką samą dla obu obiektów. Kto Ci nawciskał tej ciemnoty. > > Oto jest słowo Twoje własne, którego istnienia się wypierasz. > > > > A co napisał henio dalej? > > > > > > > Dalej twierdzę, że Słońce ma siłę przyciągnąć Ziemię, > > > > > zaś Ziemia nie może przyciągnąć Słońca, > > Bzdura trzecia - oba ciała krążą wokół wspólnego środka mas. > A niech sobie krążą. Faktem jest, że to Ziemia jest > satelitą Słońca, a nie odwrotnie :) To jest tylko skutek działania tej siły. Słońce ma dużą masę więc skutek działania tej siły na dużą masę jest mały i orbita Słońca jest mała ale realnie jest. Skutek działania tej samej siły na mniejszą masę Ziemi musi być większy i dlatego orbita Ziemi jest większa i leży na zewnątrz orbity Słońca. Nie wolno przyjmować, że Słońce nie porusza się pod wpływem Ziemi. Naprawdę jest tak, że oba ciała krążą wokół siebie. A satelitą nazywamy to ciało, którego orbita jest na zewnątrz drugiej orbity. > > Co pisałeś dalej? Było tak: > > > Widzisz zatem, że siła przyciągania zależy od iloczynu mas danego ciała, > > > a więc ciało o większej masie w stopniu znacznie większym przyciąga > > > ciało o masie mniejszej, niż odwrotnie > > Bzdura trzecia - oba ciała krążą wokół wspólnego środka mas. > > Bzdura czwarta - nierozumienie matematyki > > wzór liczy siłę z iloczynu jednakowo dla obu ciał > > a Tobie się wydaje, że jakimś "boskim cudem" > > mniejsze ciało będzie słabiej oddziaływało. > > A niech sobie się liczy. Nie zmienia to faktów, o których pisałem :) Tylko że to jest bzdura. A z "faktu" o którym pisałeś nic dobrego dla Ciebie nie wynika. Rozszerzyłem komentarz, bo jesteś na tyle nierozgarnięty, że lektury opisu grawitacji w wikipedii przekroczyła twoje zdolności rozumowe. Pogrążasz się coraz bardziej. :) > > Jesteś ignorantem jakich mało udaje się spotkać. I kłamcą, bo to Twoje wł > asne s > > łowa, o których już nie chcesz pamiętać. Religia naprawdę degeneruje mózg > i. > > Niczego, co napisałem się nie wypieram. > > > Czas płynął a Ty dalej byłeś niereformowalny i nadal dogmaty hamowały naj > mniejs > > zy przejaw myślenia, bo napisałeś później tak: > > > > > Nie ośmieszaj się - to Ziemia stała się satelitą Słońca a nie odwrotnie, więc t > > > o Słońce przyciągnęło Ziemię, czyli Słońce ma większą siłę przyciągania, co zre > > > sztą zawarte jest w twojej definicji, mówiącej o iloczynie masy. > > > > Ziemia jako satelita ma orbitę większą, > > leżącą na zewnątrz orbity Słońca. > > Tak to wygląda w rzeczywistości. > > Nie zmienia to faktu, o którym pisałem od początku, że Ziemia jest satelitą Słońca :) Jest, ale nie zmienia to faktu, że reszta Twoich wypocin to potworny bełkot, który potwierdza, żeś ignorant, który nie zna materiału fizyki z gimnazjum. A najgorsze jest to, że wciąż się na te tematy wypowiadasz. W ten sposób religianci zalewają świat paranaukowym bełkotem. > > Ale dla dogmatyka religijnego, > > czytającego proste wzory fizyczne i nie umiejącego > > w ogóle myśleć, to jest nie do pojęcia. > > Religijna degradacja myślenia. > > I bełkot raz za razem. > > Resztę sobie przeczytaj sam - jeśli podołasz znalezieniu postów. Wszystkie fałszywe fizyczne tezy, przy których zawzięcie się upierasz, są dogmatami. Powinieneś powiedzieć, że się myliłeś i przepraszasz za bełkot na tematy programu nauki w gimnazjum. Powinieneś powiedzieć, że ten program dla twojego zindoktrynowanego, bezmyślnego umysłu jest za trudny i więcej na tematy naukowe się nie będziesz tu wypowiadał. Ta kompromitacja ma zasięg, z którego sobie nie zdajesz sprawy. A ja dopilnuję, byśmy o niej nie zapomnieli. :) Twój sposób podejścia do nauki widać tutaj jak na dłoni. I to on Cię zdyskwalifikował na zawsze jako rozmówcę na takie tematy. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 09.07.14, 18:20 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > enrque111 napisał: > > > > > > > Przypomnę, gdyż zapomniałeś lub kolejny raz robisz z siebie durnia: > > > > > > > Zapytałem: > > > > "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, > > > > a nie odwrotnie opowiedz coś o tym ? > > > > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest centrum grawitacji” > > > > > > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Cie > sze_sie_.html?wv.x=2 > > > > Odpowiedziałeś: > > > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > > Napisałem tak, jak tego uczy fizyka odnośnie grawitacji - że oba ciała przyciąg > ają się z taką sama siłą i krążą wokół wspólnego środka mas. Nie jest tak, że t > ylko Ziemia krąży wokół Słońca, co napisałeś Ty. :) Nie manipuluj prymitywnie tekstem – wyciąłeś pozostałą część swej wypowiedzi z linkiem, który załączyłem: ” A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151505769,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 Moje pytanie dotyczyło wyraźnie tego, czy „Ziemia jest satelitą Słońca” czy odwrotnie ? Odpowiedziałeś w sposób charakterystyczny dla siebie, czyli wymijający, co sugeruje, że nie znałeś odpowiedzi na tak proste pytanie :) Teraz możesz już do upadłego wić się jak glizda i wklejać różne „mądrości naukowe”, ale to niczego nie zmieni – zbłaźniłeś się :) > Słońce nie jest centrum grawitacji dla Ziemi, heniu. :) Centrum grawitacji jest > wirtualne i wynika z mas obu ciał oraz ich odległości. Nie musisz już głupio się tłumaczyć – dowody na twoją indolencję są powyżej :) > > > Bzdura pierwsza - wartość siły przyciągania wynika ze wzoru, > > > który jest powyżej (zależy od iloczynu mas oraz odległości ciał). > > > Bzdura druga - długopis też przyciąga Ziemię. > > > > A niech sobie przyciąga – faktem jest, że ma mniejszą siłę przyciągania i > > o to tu chodzi. Długopis może być satelitą Ziemi, lecz Ziemia nie może być sat > > elitą długopisu. > > Nie ma mniejszej siły przyciągania. :) Fizyka definiuje siłę każdego oddziaływa > nia jako taką samą dla obu obiektów. Kto Ci nawciskał tej ciemnoty. Nie ma to najmniejszego znaczenia wobec faktu twojego zbłaźnienia się, kiedy nie wiedziałeś, czy Ziemia jest satelitą Słońca, czy odwrotnie :) > > > Bzdura trzecia - oba ciała krążą wokół wspólnego środka mas. > > > A niech sobie krążą. Faktem jest, że to Ziemia jest satelitą Słońca, a nie odwrotnie :) > > To jest tylko skutek działania tej siły. Słońce ma dużą masę więc skutek działa > nia tej siły na dużą masę jest mały i orbita Słońca jest mała ale realnie jest. > Skutek działania tej samej siły na mniejszą masę Ziemi musi być większy i dlat > ego orbita Ziemi jest większa i leży na zewnątrz orbity Słońca. Nie wolno przyj > mować, że Słońce nie porusza się pod wpływem Ziemi. Teraz to możesz nawet przepisać pół podręcznika fizyki i pół astronomii i niczego to nie zmieni. Wcześniej się zbłaźniłeś swoją niewiedzą w tak prostej sprawie, więc tego już w żaden sposób nie naprawisz :) > Naprawdę jest tak, że oba ciała krążą wokół siebie. > A satelitą nazywamy to ciało, którego orbita jest na zewnątrz drugiej orbity. To twoim zdaniem np. Ziemia krąży wokół długopisu ??? Opowiedz coś o tym :) > > > Bzdura czwarta - nierozumienie matematyki > > > wzór liczy siłę z iloczynu jednakowo dla obu ciał > > > a Tobie się wydaje, że jakimś "boskim cudem" > > > mniejsze ciało będzie słabiej oddziaływało. > > > > A niech sobie się liczy. Nie zmienia to faktów, o których pisałem :) > > Tylko że to jest bzdura. A z "faktu" o którym pisałeś nic dobrego dla Ciebie nie > wynika. Rozszerzyłem komentarz, bo jesteś na tyle nierozgarnięty, że lektury > opisu grawitacji w wikipedii przekroczyła twoje zdolności rozumowe. Czyli nadal podtrzymujesz swoje przekonanie o tym, że to Słońce jest satelitą Ziemi ? > Pogrążasz się coraz bardziej. :) Spod szlamu, w którym się pogrążasz, wystają już tylko twoje przerażone ślepia :) > > > Ziemia jako satelita ma orbitę większą, > > > leżącą na zewnątrz orbity Słońca. > > > Tak to wygląda w rzeczywistości. > > > > Nie zmienia to faktu, o którym pisałem od początku, że Ziemia jest satelitą Słońca :) > > Jest, ale nie zmienia to faktu, że reszta Twoich wypocin to potworny bełkot, kt > óry potwierdza, żeś ignorant, który nie zna materiału fizyki z gimnazjum. A naj > gorsze jest to, że wciąż się na te tematy wypowiadasz. No, nareszcie !!! Brawo, widzę, że sprawdziłeś już w Wikipedii i potwierdzasz moje zdanie, że to jednak Ziemia jest satelitą Słońca :) Pomimo, że zabrało ci to bardzo dużo czasu, ale wreszcie się nauczyłeś tego co trzeba. Gratulacje. > W ten sposób religianci zalewają świat paranaukowym bełkotem. Do tej pory, to ten bełkot ty właśnie uskuteczniałeś :) > Wszystkie fałszywe fizyczne tezy, przy których zawzięcie się upierasz, są dogma > tami. Które ” fałszywe fizyczne tezy” są dogmatami ? W jakiej książce to przeczytałeś, lub od kogo o tym usłyszałeś ??? > Powinieneś powiedzieć, że się myliłeś i przepraszasz za bełkot na tematy > programu nauki w gimnazjum. Powinieneś powiedzieć, że ten program dla twojego z > indoktrynowanego, bezmyślnego umysłu jest za trudny i więcej na tematy naukowe > się nie będziesz tu wypowiadał. To jednak ty się myliłeś i dobrze, żeś się w końcu do tego przyznał :) > Ta kompromitacja ma zasięg, z którego sobie nie zdajesz sprawy. A ja dopilnuję, > byśmy o niej nie zapomnieli. :) Pilnuj – dobry grigorikh, ja również będę o tym przypominał, że nie wiedziałeś, że to Ziemia jest satelitą Słońca :))) > Twój sposób podejścia do nauki widać tutaj jak na dłoni. I to on Cię zdyskwalif > ikował na zawsze jako rozmówcę na takie tematy. :) Tematyka astronomiczna nie jest moją ulubioną, więc zazwyczaj nie zabieram na ten temat głosu, chyba, że (jak w twoim przypadku) ktoś wypisuje prymitywne idiotyzmy. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 09.07.14, 20:11 Nasza rozmowa zaczęła się od tego: enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > koltanakonda napisał(a): > > > > > Właśnie w Biblii jest mowa o sferze i jeszcze > > > inne rewelacje o budowie Kosmosu ale to OT. > > > > Ciekawe... Pewnie jest to alternatywa dla nauki? > > Albo coś od niej lepszego? > > Dla jakiej „nauki” – marksistowskiej, czy gen derowej ? Jest tylko jedna nauka - Metoda naukowa. I jest ona definicyjnie przeciwieństwem religijnego dogmatyzmu. (...) > > > Używa się go dziś w astronawigacji, czy > > > w ocenie ruchu satelitów Ziemi. > > > > Co do satelitów Ziemi, to wtedy Ziemia jest > > centrum grawitacji więc nie wiem, co to ma > > wspólnego ze Słońcem. Choć żadnego z ciał > > niebieskich, które oddziałują grawitacyjnie nie > > wolno pomijać, bo otrzymamy fałszywe wyniki obliczeń. > > Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie – opowied > z coś o tym ? > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawit > acji” smile Ja mniemam tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. Ty mniemasz na odwrót. Rozmowa dotyczyła - jak widzisz - satelitów Ziemi. Twój wtręt nie odnosił się do tematu i był jakimś kolejnym urojeniem. I nie ma tu dalej o czym mówić. Interesujące jest coś innego. Oto włączyłeś się w rozmowę o sprawach nauki, fizyki, kompletnie bez znajomości rzeczy. I w następnych postach zaserwowałeś nam tu obraz Twojej niewiedzy i bajdurzenia na tematy fizyczne. Gdybyś chociaż się zreflektował i przyznał się do błądzenia, przeprosił za "klasyczne wciskanie kitu", ale Ty się upierasz, że masz rację. Ja Ci posuwałem cierpliwie materiały, linki, delikatnie podpowiadałem a Ty nic, jak najgorszy, katolicki nieuk katechetyczny wciąż te swoje bzdury wypisywałeś. No to ja je powtórzę z cytatami i linkami. Bo nie reagujesz na wytykane Ci błędy. Niech trwa Twoja zamówiona kompromitacja dalej. > > enrque111 napisał: > > > > > gdyż to, że każda materia ma większą lub mni > > > > > ejszą siłę przyciągania, nie upoważnia do stwierdzenia, > > > > > że np. długopis przyciąga Ziemię. Tak nie jest. > > Bzdura pierwsza - wartość siły przyciągania wynika ze wzoru, > > który jest powyżej (zależy od iloczynu mas oraz odległości ciał). > > Bzdura druga - długopis też przyciąga Ziemię. > > A niech sobie przyciąga – faktem jest, że ma mniejszą siłę przyciągania i > o to tu chodzi. Długopis może być satelitą Ziemi, lecz Ziemia nie może być sat > elitą długopisu. Długopis przyciąga Ziemię z taką samą siłą z jaką Ziemia przyciąga długopis. > > > > > Dalej twierdzę, że Słońce ma siłę przyciągnąć Ziemię, > > > > > zaś Ziemia nie może przyciągnąć Słońca, > > Bzdura trzecia - oba ciała krążą wokół wspólnego środka mas. > A niech sobie krążą. Faktem jest, że to Ziemia jest > satelitą Słońca, a nie odwrotnie I Słońce przyciąga Ziemię i Ziemia przyciąga Słońce dzięki czemu oba ciała tworzą układ w stanie równowagi. Oba krążą po swoich orbitach z tym że orbita Słońca jest wewnątrz orbity Ziemi i dlatego mówimy o tym w skrócie, że Ziemia jest satelitą Słońca. To nazwa tej sytuacji. > > Co pisałeś dalej? Było tak: > > > Widzisz zatem, że siła przyciągania zależy od iloczynu mas danego ciała, > > > a więc ciało o większej masie w stopniu znacznie większym przyciąga > > > ciało o masie mniejszej, niż odwrotnie > > Bzdura trzecia - oba ciała krążą wokół wspólnego środka mas. > > Bzdura czwarta - nierozumienie matematyki > > wzór liczy siłę z iloczynu jednakowo dla obu ciał > > a Tobie się wydaje, że jakimś "boskim cudem" > > mniejsze ciało będzie słabiej oddziaływało. > > A niech sobie się liczy. Nie zmienia to faktów, o których pisałem Tylko że to jest bzdura. A z "faktu" o którym pisałeś nic dobrego dla Ciebie nie wynika. Rozszerzyłem komentarz, bo jesteś na tyle nierozgarnięty, że lektury opisu grawitacji w wikipedii przekroczyła twoje zdolności rozumowe. Pogrążasz się coraz bardziej. > > Jesteś ignorantem jakich mało udaje się spotkać. I kłamcą, bo to Twoje wł > asne s > > łowa, o których już nie chcesz pamiętać. Religia naprawdę degeneruje mózg > i. > > Niczego, co napisałem się nie wypieram. > > > Czas płynął a Ty dalej byłeś niereformowalny i nadal > > dogmaty hamowały najmniejszy przejaw myślenia, bo napisałeś później tak: > > > Nie ośmieszaj się - to Ziemia stała się satelitą Słońca a nie odwrotnie, więc t > > > o Słońce przyciągnęło Ziemię, czyli Słońce ma większą siłę przyciągania, co zre > > > sztą zawarte jest w twojej definicji, mówiącej o iloczynie masy. > > Ziemia jako satelita ma orbitę większą, > > leżącą na zewnątrz orbity Słońca. > > Tak to wygląda w rzeczywistości. > Nie zmienia to faktu, o którym pisałem od początku, że Ziemia jest satelitą Słońca A trawa jest zielona. Napisałeś to? Jeszcze nie? No to napisz. Może staniesz się "bardziej" wiarygodny. Napisałeś mnóstwo bzdur, za które dostałbyś pałę w szkole. Mógłbyś to częściowo naprawić przyznając się do błędu, które tu każdy uczeń gimnazjum u Ciebie dostrzeże, ale Ty idziesz w zaparte. Tak więc nie zmienia to faktu, żeś dogmatyk i żadna rozmowa z Tobą na jakikolwiek naukowy temat nie ma sensu. Sam sobie ten los zgotowałeś. Czy to do Twojej dogmatycznej świadomości dociera czy nie? A mnie możesz rozliczać tylko z tego, co napisałem (zawsze mają być precyzyjne cytaty i linki) a nie z tego, co insynuujesz w swojej chorej, dogmatycznej, skatoliczałej ale też strasznie naiwnej i głupiej świadomości. Religia degeneruje myślenie, heniu. Masz tego na sobie przykład. Jesteś na tym forum skończony. Ja Ci to załatwię. Albo przyznawaj się do błędów, proś o korepetycje z fizyki i przepraszaj za pomówienia. :) Wtedy będziesz mógł tu wegetować bez przypominania o zaszłościach. Ale spróbuj ponownie swoich sztuczek a zawieszenie broni będzie natychmiast odwołane. ============================== Odpowiem tylko na jedno Twoje pytanie z poprzedniego posta - to ten fragment: > > Wszystkie fałszywe fizyczne tezy, > > przy których zawzięcie się upierasz, > > są dogmatami. > Które ” fałszywe fizyczne tezy” są dogmatami ? Twoje, czyli te, które Ty tutaj wypowiedziałeś "argumentując". "Udawałeś", że odnosisz się do jakiejś wiedzy. A były to Twojej produkcji parafizyczne dogmaty. Był to taki sam chłam, jaki wciskacie wierzącym w cokolwiek. Wy, kłamcy, oszuści, zbrodniarze pastwiący się nad umysłami ludzkimi. Wy, zakała ludzkości i całej ludzkiej kultury. > W jakiej książce to przeczytałeś, lub od kogo o tym usłyszałeś ??? Przeczytałem to w Twoich postach, wieszczu. :) Będę zbierał na Ciebie dalej materiały, które stworzą prawdziwy obraz Twojej niezwykle religijnej postaci. To proste, wystarczy Cię sprowokować, byś gadał bzdury. Akcja z Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) - uzupełnienie (ucięte) 09.07.14, 20:16 Będę zbierał na Ciebie dalej materiały, które stworzą prawdziwy obraz twojej niezwykle religijnej postaci. To proste, wystarczy Cię sprowokować, byś gadał bzdury. Akcja z grawitacją była zaplanowana od chwili gdy się zorientowałem, że zupełnie tego zjawiska nie rozumiesz. A teraz będą się od czasu do czasu pojawiały posty z tytułem rozpoczynającym się od [henio]... :) Jeszcze pożałujesz, że ze mną zadarłeś. A może już żałujesz? :) I przekonasz się, że prawdą można wygrać z takimi jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Re: Grawitacja wg henia :) - uzupełnienie (ucięte 09.07.14, 20:26 grgkh napisał: > Jeszcze pożałujesz, że ze mną zadarłeś. A może już żałujesz? :) > I przekonasz się, że prawdą można wygrać z takimi jak Ty. Eniu nie żałuj , anonimowość internetu czyni to ze nie czuje on wstydu :)) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) - uzupełnienie (ucięte 09.07.14, 21:14 kolter-nr napisał: > grgkh napisał: > > > Jeszcze pożałujesz, że ze mną zadarłeś. A może już żałujesz? :) > > I przekonasz się, że prawdą można wygrać z takimi jak Ty. > > Eniu nie żałuj , anonimowość internetu czyni to ze nie czuje on wstydu :)) Jego wstyd można olać. Henio potrzebuje "gnębienia innych" (publicznie), daje mu to satysfakcję. To mu odbiorę. I dam mu coś w zamian - poczucie własnej porażki, której się przyglądają ludzie (to też publicznie). :) I porażki religii, w której on ma swój udział. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) - uzupełnienie (ucięte 14.07.14, 19:55 grgkh napisał: > Będę zbierał na Ciebie dalej materiały, które stworzą prawdziwy obraz twojej ni > ezwykle religijnej postaci. To proste, wystarczy Cię sprowokować, byś gadał bzd > ury. Akcja z grawitacją była zaplanowana od chwili gdy się zorientowałem, że zu > pełnie tego zjawiska nie rozumiesz. A teraz będą się od czasu do czasu pojawiał > y posty z tytułem rozpoczynającym się od [henio]... :) Bardzo mi schlebia i łechce moją próżność twoja deklaracja – nie spodziewałem się, że w życiu jakiegoś forumowicza będę ważnym elementem, któremu podporządkuje swoje wszystkie myśli i czyny :) Postaram się sprostać twoim oczekiwaniom, abyś materiałów na mój temat miał coraz więcej :)))) > Jeszcze pożałujesz, że ze mną zadarłeś. A może już żałujesz? :) > I przekonasz się, że prawdą można wygrać z takimi jak Ty. Bardzo się cieszę, że cię poznałem – jesteś modelowym przykładem ateistycznego głupka, który myśli, że jest mądry i wykształcony, a nie zna podstawowych faktów, ani osiągnięć ludzkiej wiedzy :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) - uzupełnienie (ucięte 15.07.14, 19:03 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > Będę zbierał na Ciebie dalej materiały > Bardzo mi schlebia i łechce moją próżność twoja deklaracja > Postaram się sprostać twoim oczekiwaniom, abyś > materiałów na mój temat miał coraz więcej :)))) No to się dobraliśmy. W tym tandemie obalimy wreszcie władzę dogmatów religii w tym kraju. > Bardzo się cieszę, że cię poznałem – jesteś modelowym przykładem ateistyc > znego głupka, który myśli, że jest mądry i wykształcony, a nie zna podstawowych > faktów, ani osiągnięć ludzkiej wiedzy :) Daruj sobie te inwektywy. Przecież wiesz, że od razu je będę podkreślał jako przykład katolickiej kultury i braku argumentów (bo kto je ma, ten się bez takich środków może obejść). No i ta "miłość bliźniego swego", i to "niemówienie fałszywego świadectwa", wszystko pokracznie odwrócone w tej wasze moralności katolickiej. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) - uzupełnienie (ucięte 16.07.14, 20:52 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > Będę zbierał na Ciebie dalej materiały > > > Bardzo mi schlebia i łechce moją próżność twoja deklaracja > > > Postaram się sprostać twoim oczekiwaniom, abyś > > materiałów na mój temat miał coraz więcej :)))) > > No to się dobraliśmy. W tym tandemie obalimy wreszcie władzę dogmatów religii wtym kraju. Jak widzę „w tym tandemie” zmierzamy do różnych celów i to ja jestem znacznie bliżej swego :) > > Bardzo się cieszę, że cię poznałem – jesteś modelowym przykładem ateistyc > > znego głupka, który myśli, że jest mądry i wykształcony, a nie zna podstawowych > > faktów, ani osiągnięć ludzkiej wiedzy :) > > Daruj sobie te inwektywy. Przecież wiesz, że od razu je będę podkreślał jako pr > zykład katolickiej kultury i braku argumentów (bo kto je ma, ten się bez takich > środków może obejść). No i ta "miłość bliźniego swego", i to "niemówienie fałs > zywego świadectwa", wszystko pokracznie odwrócone w tej wasze moralności katoli > ckiej. Podkreślaj sobie co tylko chcesz, nic mnie to nie obchodzi – ja realizuję swój własny cel, ośmieszania ateizmu na modelowym przykładzie twojej osoby, która spełnia wszystkie moje wymagania – niestety kotlet do tego się nie nadawał, gdyż (pomijając, że jest inteligentniejszy od ciebie) nie jest ateistą, tylko stroi się w ateistyczne piórka. Ty jesteś doskonały w głupocie, nieuctwie, alogiczności, krętactwie, łgarstwie i bełkocie, jak przystało na prawdziwego ateistę. Tak trzymaj – robisz bardzo dobrą robotę dla moich celów, a przy tym mam prawo uważać cię za mojego, osobistego błazna, który umila mi wolne chwile :) Odpowiedz Link Zgłoś
bardzo.dobry.czlowiek Re: Grawitacja wg henia :) - uzupełnienie (ucięte 16.07.14, 22:49 enrque111 napisał: > Jak widzę „w tym tandemie” (...) > Podkreślaj sobie co tylko chcesz, nic mnie to nie obchodzi (...) Jako żywo troll i do tego głupi jak boot z lewej nogi. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 14.07.14, 19:44 grgkh napisał: > > grgkh napisał: > > > > > koltanakonda napisał(a): > > > > > > > Właśnie w Biblii jest mowa o sferze i jeszcze > > > > inne rewelacje o budowie Kosmosu ale to OT. > > > > > > Ciekawe... Pewnie jest to alternatywa dla nauki? > > > Albo coś od niej lepszego? > > > > Dla jakiej „nauki” – marksistowskiej, czy genderowej ? > > Jest tylko jedna nauka - Metoda naukowa. > I jest ona definicyjnie przeciwieństwem religijnego dogmatyzmu. Nie słyszałem jeszcze od nikogo, że ” metoda naukowa jest tożsama z nauką” :) Czy uważasz, że metoda naukowa, jaką jest niewątpliwie np. metoda organoleptyczna jest nauką ? Opowiedz coś o tym :) > > > > Używa się go dziś w astronawigacji, czy > > > > w ocenie ruchu satelitów Ziemi. > > > > > > Co do satelitów Ziemi, to wtedy Ziemia jest > > > centrum grawitacji więc nie wiem, co to ma > > > wspólnego ze Słońcem. Choć żadnego z ciał > > > niebieskich, które oddziałują grawitacyjnie nie > > > wolno pomijać, bo otrzymamy fałszywe wyniki obliczeń. > > > > Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie – opowiedz coś o tym ? > > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawitacji” smile > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. Widzisz więc, że zbłaźniłeś się niewiedzą, że Ziemia jest satelitą Słońca i do tego jeszcze wmawiałeś, że twoje mniemanie potwierdzają NAUKOWE DOWODY :)))) > Ty mniemasz na odwrót.[/url] Tak, ja mniemam, jak dowodzą tego fakty naukowe, że to Ziemia jest satelitą Słońca, a nie odwrotnie. > Rozmowa dotyczyła - jak widzisz - satelitów Ziemi. Twój wtręt nie odnosił się d > o tematu i był jakimś kolejnym urojeniem. I nie ma tu dalej o czym mówić. Inter > esujące jest coś innego. Oto włączyłeś się w rozmowę o sprawach nauki, fizyki, > kompletnie bez znajomości rzeczy. I w następnych postach zaserwowałeś nam tu ob > raz Twojej niewiedzy i bajdurzenia na tematy fizyczne. Gdybyś chociaż się zrefl > ektował i przyznał się do błądzenia, przeprosił za "klasyczne wciskanie kitu", > ale Ty się upierasz, że masz rację. Ja Ci posuwałem cierpliwie materiały, linki > , delikatnie podpowiadałem a Ty nic, jak najgorszy, katolicki nieuk katechetycz > ny wciąż te swoje bzdury wypisywałeś. No to ja je powtórzę z cytatami i linkami > . Bo nie reagujesz na wytykane Ci błędy. Niech trwa Twoja zamówiona kompromitac > ja dalej. > > > [url=https://forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151661606,Grawitacja_wg_henia > _.html?wv.x=2]> > enrque111 napisał: Teraz już twoje mataczenie, tłumaczenie i wyjaśnienie niczego nowego nie wnoszą – coraz bardziej tylko się pogrążasz :) > > > Bzdura pierwsza - wartość siły przyciągania wynika ze wzoru, > > > który jest powyżej (zależy od iloczynu mas oraz odległości ciał). > > > Bzdura druga - długopis też przyciąga Ziemię. > > > > A niech sobie przyciąga – faktem jest, że ma mniejszą siłę przyciągania i > > o to tu chodzi. Długopis może być satelitą Ziemi, lecz Ziemia nie może być sat > > elitą długopisu. > > Długopis przyciąga Ziemię z taką samą siłą z jaką Ziemia przyciąga długopis. A niech sobie przyciąga, nie zmienia to faktu, że nie ma siły jej przyciągnięcia. Podobnie jest z dzieckiem, które ciągnie ojca np. pod koła samochodu, ale przeciągnąć nie może. > > > Bzdura trzecia - oba ciała krążą wokół wspólnego środka mas. > > > A niech sobie krążą. Faktem jest, że to Ziemia jest > > satelitą Słońca, a nie odwrotnie > > I Słońce przyciąga Ziemię i Ziemia przyciąga Słońce dzięki czemu oba ciała twor > zą układ w stanie równowagi. Oba krążą po swoich orbitach z tym że orbita Słońc > a jest wewnątrz orbity Ziemi i dlatego mówimy o tym w skrócie, że Ziemia jest s > atelitą Słońca. To nazwa tej sytuacji. No, nareszcie przyznajesz mi rację, że to jednak Ziemia jest satelitą Słońca. Brawo ! Może jeszcze spłynie na ciebie większe oświecenie :) > > > Bzdura czwarta - nierozumienie matematyki > > > wzór liczy siłę z iloczynu jednakowo dla obu ciał > > > a Tobie się wydaje, że jakimś "boskim cudem" > > > mniejsze ciało będzie słabiej oddziaływało. > > > > A niech sobie się liczy. Nie zmienia to faktów, o których pisałem > > Tylko że to jest bzdura. A z "faktu" o którym pisałeś nic dobrego dla Ciebie ni > e wynika. Rozszerzyłem komentarz, bo jesteś na tyle nierozgarnięty, że lektury > opisu grawitacji w wikipedii przekroczyła twoje zdolności rozumowe. Czyli dalej brniesz w zaparte (a myślałem, że już się dogadaliśmy) i uważasz, że moje stwierdzenie: „Ziemia jest satelitą Słońca” jest bzdurą ??? > Pogrążasz się coraz bardziej. Z tego szamba, w którym się pogrążasz wyzierają już ci tylko przerażone ślepia :)))) > > > Ziemia jako satelita ma orbitę większą, > > > leżącą na zewnątrz orbity Słońca. > > > Tak to wygląda w rzeczywistości. > > > Nie zmienia to faktu, o którym pisałem od początku, że Ziemia jest satelitą Słońca > > A trawa jest zielona. Napisałeś to? Jeszcze nie? No to napisz. Może staniesz si > ę "bardziej" wiarygodny. Skoro i temu faktowi będziesz zaprzeczał, to być może napiszę :) > Napisałeś mnóstwo bzdur, za które dostałbyś pałę w szkole. Mógłbyś to częściowo > naprawić przyznając się do błędu, które tu każdy uczeń gimnazjum u Ciebie dost > rzeże, ale Ty idziesz w zaparte. Tak więc nie zmienia to faktu, żeś dogmatyk i > żadna rozmowa z Tobą na jakikolwiek naukowy temat nie ma sensu. Sam sobi > e ten los zgotowałeś. Czy to do Twojej dogmatycznej świadomości dociera czy nie ? Jak na razie, to ty zbłaźniłeś się niewiedzą, że Ziemia jest satelitą Słońca, a nie ja :) > A mnie możesz rozliczać tylko z tego, co napisałem (zawsze mają być precyzyjne > cytaty i linki) a nie z tego, co insynuujesz w swojej chorej, dogmatycznej, ska > toliczałej ale też strasznie naiwnej i głupiej świadomości. Religia degeneruje > myślenie, heniu. Masz tego na sobie przykład. Twój bezsilny bełkot, którym próbujesz przykryć swoją nieznajomość podstawowych faktów naukowych, jest żenujący – nie ośmieszaj się jeszcze bardziej, gdyż twoi kumple z forum przestaną brać cię na poważnie (o ile jeszcze biorą – chyba tylko ostatnie głupki). > Jesteś na tym forum skończony. Ja Ci to załatwię. Załatwiaj, już przebieram nogami z niecierpliwością :) > Albo przyznawaj się do błędów, proś o korepetycje z fizyki i przepraszaj za pom > ówienia. :) Wtedy będziesz mógł tu wegetować bez przypominania o zaszłościach. > Ale spróbuj ponownie swoich sztuczek a zawieszenie broni będzie natychmiast odw > ołane. Tym bełkotem nic ze mną nie wskórasz. Dobrze się z tobą bawię, więc wolę więcej pisać do ciebie, niż do kotleta, który co prawda jest od ciebie inteligentniejszy, lecz jego prymitywizm mnie wciąż zniesmacza. > Odpowiem tylko na jedno Twoje pytanie z poprzedniego posta - to ten fragment: > > [url=https://forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151905084,Re_Grawitacja_wg_he > nia_.html?wv.x=2]> > Wszystkie fałszywe fizyczne tezy, > > > przy których zawzięcie się upierasz,są dogmatami. Nie upieram się i n Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 15.07.14, 19:58 Dziś będzie w skrócie, bo nie mam czasu a mam chęć zakończyć tę serię od razu. enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > > grgkh napisał: > > > > > > > koltanakonda napisał(a): > > > > > > > > > Właśnie w Biblii jest mowa o sferze i jeszcze > > > > > inne rewelacje o budowie Kosmosu ale to OT. > > > > > > > > Ciekawe... Pewnie jest to alternatywa dla nauki? > > > > Albo coś od niej lepszego? > > > > > > Dla jakiej „nauki” – marksistowskiej, czy genderowej ? > > > > Jest tylko jedna nauka - Metoda naukowa. > > I jest ona definicyjnie przeciwieństwem religijnego dogmatyzmu. > > Nie słyszałem jeszcze od nikogo, że ” metoda naukowa jest tożsama z nauką” :) > Czy uważasz, że metoda naukowa, jaką jest niewątpliwie np. metoda organoleptyczna jest nauką ? > Opowiedz coś o tym :) Metoda organoleptyczna to dla Ciebie METODA NAUKOWA? Jako metodę naukową rozumie się: - całokształt sposobów badawczego docierania do prawdy i pojęciowego przedstawiania jej, - sposób uzyskiwania materiału naukowego do prowadzenia badań. W pierwszym znaczeniu metoda naukowa to ogół czynności i sposobów niezbędnych do rozwiązywania problemów naukowych, do tworzenia prac naukowych i do oceny wyników tych działań. W jej obrębie mieści się metoda badań naukowych, rozumiana jako sposób zdobywania materiałów do badań, stanowiących podstawę do opracowania teoretycznego, do rozwiązania problemu naukowego, a w końcu – do napisania pracy naukowej. Metody badań stosowane do rozwiązania określonego problemu nazywane są metodami roboczymi. Dzięki stosowaniu metody naukowej nauka rozwija się prawidłowo i poszerza zakres naszej wiedzy. Bełkot, heniu. > > > > Co do satelitów Ziemi, to wtedy Ziemia jest > > > > centrum grawitacji więc nie wiem, co to ma > > > > wspólnego ze Słońcem. Choć żadnego z ciał > > > > niebieskich, które oddziałują grawitacyjnie nie > > > > wolno pomijać, bo otrzymamy fałszywe wyniki obliczeń. > > > > > > Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie > 211; opowiedz coś o tym ? > > > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „ce > ntrum grawitacji” smile > > > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. > > Widzisz więc, że zbłaźniłeś się niewiedzą, że Ziemia jest satelitą Słońca i do > tego jeszcze wmawiałeś, że twoje mniemanie potwierdzają NAUKOWE DOWODY > :)))) A gdzie Ty tu widzisz, że ja napisałem, jakoby Ziemia NIE BYŁA satelitą Słońca? Wskaż to. > > Ty mniemasz na odwrót.[/url] > > Tak, ja mniemam, jak dowodzą tego fakty naukowe, że to Ziemia jest satelitą Sło > ńca, a nie odwrotnie. Tak samo jak ja? Nie. Ty wypisujesz bzdury, które są tu udokumentowane. > > [url=https://forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151661606,Grawitacja_wg_henia.html?wv.x=2]> > enrque111 napisał: O, wycięte... :) Wstydzisz się swojego bełkotu? > Teraz już twoje mataczenie, tłumaczenie i wyjaśnienie niczego nowego nie wnoszą > – coraz bardziej tylko się pogrążasz :) Wskaż, w czym się pogrążam. > > > > Bzdura pierwsza - wartość siły przyciągania wynika ze wzoru, > > > > który jest powyżej (zależy od iloczynu mas oraz odległości ciał). > > > > Bzdura druga - długopis też przyciąga Ziemię. > > > A niech sobie przyciąga – faktem jest, że ma mniejszą siłę przyciągania i > > > o to tu chodzi. Długopis może być satelitą Ziemi, lecz Ziemia nie może być sat > > > elitą długopisu. > > > > Długopis przyciąga Ziemię z taką samą siłą z jaką Ziemia przyciąga długopis. > > A niech sobie przyciąga, nie zmienia to faktu, że nie ma siły jej przyciągnięcia. Nie ma siły "przyciągnięcia"? He, he, he... :) > Podobnie jest z dzieckiem, które ciągnie ojca np. pod koła samochodu, ale przec > iągnąć nie może. W stanie równowagi - heniutku - siła MUSI działać JEDNAKOWĄ WARTOŚCIĄ na oba obiekty. Czy Ty naprawdę jesteś az tak tępy, zeby nie rozumieć, czym jest stan równowagi? Oto następny Twój bełkotliwy błąd. Ignorancja całkowita. > > > > Bzdura trzecia - oba ciała krążą wokół wspólnego środka mas. > > > A niech sobie krążą. Faktem jest, że to Ziemia jest > > > satelitą Słońca, a nie odwrotnie > > I Słońce przyciąga Ziemię i Ziemia przyciąga Słońce dzięki czemu oba ciała twor > > zą układ w stanie równowagi. Oba krążą po swoich orbitach z tym że orbita Słońc > > a jest wewnątrz orbity Ziemi i dlatego mówimy o tym w skrócie, że Ziemia jest s > > atelitą Słońca. To nazwa tej sytuacji. > > No, nareszcie przyznajesz mi rację, że to jednak Ziemia jest satelitą Słońca. B > rawo ! A czy wcześniej napisałem gdzieś inaczej? Wskaż to. :) > Może jeszcze spłynie na ciebie większe oświecenie :) Natomiast Ty dalej brniesz w kolejne absurdy. dziś dołożyłeś kolejny do kolekcji. Nie wiesz, czym się różni stan równowagi od jej braku. > > > > Bzdura czwarta - nierozumienie matematyki > > > > wzór liczy siłę z iloczynu jednakowo dla obu ciał > > > > a Tobie się wydaje, że jakimś "boskim cudem" > > > > mniejsze ciało będzie słabiej oddziaływało. > > > A niech sobie się liczy. Nie zmienia to faktów, o których pisałem > > Tylko że to jest bzdura. A z "faktu" o którym pisałeś nic dobrego dla Ciebie ni > > e wynika. Rozszerzyłem komentarz, bo jesteś na tyle nierozgarnięty, że lektury > > opisu grawitacji w wikipedii przekroczyła twoje zdolności rozumowe. > Czyli dalej brniesz w zaparte (a myślałem, że już się dogadaliśmy) i uważasz, ż > e moje stwierdzenie: „Ziemia jest satelitą Słońca” jest bzdurą > ] ??? Jest dokładnie opisane, co uważam za błędy. > > > > Ziemia jako satelita ma orbitę większą, > > > > leżącą na zewnątrz orbity Słońca. > > > > Tak to wygląda w rzeczywistości. > > > > > Nie zmienia to faktu, o którym pisałem od początku, że Ziemia jest satelitą Słońca > > > > A trawa jest zielona. Napisałeś to? Jeszcze nie? No to napisz. Może staniesz si > > ę "bardziej" wiarygodny. > > Skoro i temu faktowi będziesz zaprzeczał, to być może napiszę :) > > > Napisałeś mnóstwo bzdur, za które dostałbyś pałę w szkole. Mógłbyś to częściowo > > naprawić przyznając się do błędu, które tu każdy uczeń gimnazjum u Ciebie dost > > rzeże, ale Ty idziesz w zaparte. Tak więc nie zmienia to faktu, żeś dogmatyk i > > żadna rozmowa z Tobą na jakikolwiek naukowy temat nie ma sensu. Sam sobi > > e ten los zgotowałeś. Czy to do Twojej dogmatycznej świadomości dociera czy nie ? > > Jak na razie, to ty zbłaźniłeś się niewiedzą, że Ziemia jest satelitą Słońca, a > nie ja :) Tego tu nie znajdziesz. > > A mnie możesz rozliczać tylko z tego, co napisałem (zawsze mają być precyzyjne > > cytaty i linki) a nie z tego, co insynuujesz w swojej chorej, dogmatycznej, ska > > toliczałej ale też strasznie naiwnej i głupiej świadomości. Religia degeneruje > > myślenie, heniu. M Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 16.07.14, 21:14 grgkh napisał: > Dziś będzie w skrócie, bo nie mam czasu a mam chęć zakończyć tę serię od razu. > > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > Jest tylko jedna nauka - Metoda naukowa. > > > I jest ona definicyjnie przeciwieństwem religijnego dogmatyzmu. > > > > Nie słyszałem jeszcze od nikogo, że ” metoda naukowa jest tożsama z nauką” :) > > Czy uważasz, że metoda naukowa, jaką jest niewątpliwie np. metoda organoleptyczna jest nauką? > > Opowiedz coś o tym :) > > Metoda organoleptyczna to dla Ciebie METODA NAUKOWA? Tak, jest to metoda naukowa. Czy ty uważasz inaczej ? > [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_naukowa]Jako metodę naukową rozumie się: > > - całokształt sposobów badawczego docierania do prawdy i pojęciowego przedstawiania jej, > - sposób uzyskiwania materiału naukowego do prowadzenia badań. > > W pierwszym znaczeniu metoda naukowa to ogół czynności i sposobów niezbędnych d > o rozwiązywania problemów naukowych, do tworzenia prac naukowych i do oceny wyn > ików tych działań. > > W jej obrębie mieści się metoda badań naukowych, rozumiana jako sposób zdobywan > ia materiałów do badań, stanowiących podstawę do opracowania teoretycznego, do > rozwiązania problemu naukowego, a w końcu – do napisania pracy naukowej. > Metody badań stosowane do rozwiązania określonego problemu nazywane są metodami > roboczymi. Bardzo dobrze – gdzie jest tu mowa o tym, że organoleptyka nie jest metodą naukową ? > Dzięki stosowaniu metody naukowej nauka rozwija się prawidłowo i poszerza zakre > s naszej wiedzy.[/ul] > > Bełkot, heniu. Skoro uważasz, że metody naukowe nie wpływają na prawidłowy rozwój nauki i jest to bełkot, to rzeczywiście, masz problem :) > > > > Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie opowiedz coś o tym ? > > > > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest centrum grawitacji” smile > > > > > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > > > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. > > > > Widzisz więc, że zbłaźniłeś się niewiedzą, że Ziemia jest satelitą Słońca i do > > tego jeszcze wmawiałeś, że twoje mniemanie potwierdzają NAUKOWE DOWODY :)))) > > A gdzie Ty tu widzisz, że ja napisałem, jakoby Ziemia NIE BYŁA satelitą Słońca? Wskaż to. Przecież na moje pytanie, czy Ziemia jest satelitą Słońca nie odpowiedziałeś twierdząco ! Mało tego, stwierdziłeś, że jest to „dogmat”, a ty „mniemasz” inaczej, czyli tak, jak „potwierdzają DOWODY NAUKOWE”, czyli sugerowałeś nawet, że nauka potwierdza twój idiotyzm :) > > > Ty mniemasz na odwrót.[/url] > > > > Tak, ja mniemam, jak dowodzą tego fakty naukowe, że to Ziemia jest satelitą Sło > > ńca, a nie odwrotnie. > > Tak samo jak ja? Nie. Ty wypisujesz bzdury, które są tu udokumentowane. Każdy może przeczytać i z łatwością zweryfikować twoje kłamstwa – to ja pisałem, że Ziemia jest satelitą Słońca, a ty nie chciałeś tego przyznać :) > > > [url=https://forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151661606,Grawita > cja_wg_henia.html?wv.x=2]> > enrque111 napisał: > > O, wycięte... :) Wstydzisz się swojego bełkotu? Co wycięte ??? To przecież ty wycinasz, a nie ja. > > Teraz już twoje mataczenie, tłumaczenie i wyjaśnienie niczego nowego nie wnoszą > > – coraz bardziej tylko się pogrążasz :) > > Wskaż, w czym się pogrążam. W tym, co wyciąłeś ze swojej poprzedniej wypowiedzi :)))) > > > Długopis przyciąga Ziemię z taką samą siłą z jaką Ziemia przyciąga długopis. > > > > A niech sobie przyciąga, nie zmienia to faktu, że nie ma siły jej przyciągnięcia. > > Nie ma siły "przyciągnięcia"? He, he, he... :) Czyli zakładasz, że długopis ma siłę, aby Ziemię przyciągnąć ? Opowiedz coś o tym. > > Podobnie jest z dzieckiem, które ciągnie ojca np. pod koła samochodu, ale przec > > iągnąć nie może. > > W stanie równowagi - heniutku - siła MUSI działać JEDNAKOWĄ WARTOŚCIĄ na oba obiekty. > > Czy Ty naprawdę jesteś az tak tępy, zeby nie rozumieć, czym jest stan równowagi ? > > Oto następny Twój bełkotliwy błąd. Ignorancja całkowita. Nie ośmieszaj się i nie bełkocz – zatem twierdzisz, że dziecko i dorosły mają taką samą siłę przyciągania ? > > > I Słońce przyciąga Ziemię i Ziemia przyciąga Słońce dzięki czemu oba ciała tworzą > > > układ w stanie równowagi. Oba krążą po swoich orbitach z tym że orbita Słońc > > > a jest wewnątrz orbity Ziemi i dlatego mówimy o tym w skrócie, że Ziemia jest > > > satelitą Słońca. To nazwa tej sytuacji. > > > > No, nareszcie przyznajesz mi rację, że to jednak Ziemia jest satelitą Słońca. Brawo ! > > A czy wcześniej napisałem gdzieś inaczej? Wskaż to. :) Bardzo chętnie to przypomnę: Zapytałem: "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie – opowiedz coś o tym ? Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawitacji” forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 Odpowiedziałeś: Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151505769,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 > > Może jeszcze spłynie na ciebie większe oświecenie :) > > Natomiast Ty dalej brniesz w kolejne absurdy. dziś dołożyłeś kolejny do kolekcj > i. Nie wiesz, czym się różni stan równowagi od jej braku. W ogóle mnie to w tej chwili nie interesuje, wystarczy to, co napisałeś wcześniej :) > > Czyli dalej brniesz w zaparte (a myślałem, że już się dogadaliśmy) i uważasz, ż > > e moje stwierdzenie: „Ziemia jest satelitą Słońca” jest bzdurą ??? > > Jest dokładnie opisane, co uważam za błędy. Zatem uparcie brniesz w głupotę ? > > Jak na razie, to ty zbłaźniłeś się niewiedzą, że Ziemia jest satelitą Słońca, a nie ja :) > > Tego tu nie znajdziesz. Czyli już wiesz i przyznajesz mi rację ? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 17.07.14, 22:47 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > Metoda organoleptyczna to dla Ciebie METODA NAUKOWA? > > Tak, jest to metoda naukowa. Czy ty uważasz inaczej ? Nie spełnia bardzo ważnego warunku, nie jest powtarzalna, odtwarzalna i obiektywna. > > Jako metodę naukową rozumie się: > > - całokształt sposobów badawczego docierania do prawdy i pojęciowego przedstawiania jej, > > - sposób uzyskiwania materiału naukowego do prowadzenia badań. > > > > W pierwszym znaczeniu metoda naukowa to ogół czynności i sposobów niezbędnych d > > o rozwiązywania problemów naukowych, do tworzenia prac naukowych i do oceny wyn > > ików tych działań. > > > > W jej obrębie mieści się metoda badań naukowych, rozumiana jako sposób zdobywan > > ia materiałów do badań, stanowiących podstawę do opracowania teoretycznego, do > > rozwiązania problemu naukowego, a w końcu – do napisania pracy naukowej. > > Metody badań stosowane do rozwiązania określonego problemu nazywane są metodami > > roboczymi. > > Bardzo dobrze – gdzie jest tu mowa o tym, że organoleptyka nie jest metod > ą naukową ? Ja Ci to mówię na podstawie mojej wiedzy. > Skoro uważasz, że metody naukowe nie wpływają na prawidłowy rozwój nauki i jest > to bełkot, to rzeczywiście, masz problem :) Znów masz urojenia. > > > > > Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, > > > > > a nie odwrotnie opowiedz coś o tym ? > > > > > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, > > > > > które dla niej jest centrum grawitacji” smile > > > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > > > > A nie tak jak to mówi księga objawiona za > > > > pośrednictwem dogmatów. > > > > > > Widzisz więc, że zbłaźniłeś się niewiedzą, > > > że Ziemia jest satelitą Słońca i do > > > tego jeszcze wmawiałeś, że twoje mniemanie potwierdzają NAUKOWE DOWODY :)))) > > > > A gdzie Ty tu widzisz, że ja napisałem, > > jakoby Ziemia NIE BYŁA satelitą Słońca? Wskaż to. > > Przecież na moje pytanie, czy Ziemia jest satelitą Słońca nie odpowiedziałeś tw > ierdząco ! Odpowiedziałem, że jest tak jak to twierdzi nauka. > Mało tego, stwierdziłeś, że jest to „dogmat”, a ty ̶ > 2;mniemasz” inaczej, czyli tak, jak „potwierdzają DOWODY NAUKOWE > 221;, czyli sugerowałeś nawet, że nauka potwierdza twój idiotyzm :) Bredzisz. :) > > > > Ty mniemasz na odwrót. > > > > > > Tak, ja mniemam, jak dowodzą tego fakty naukowe, > > > że to Ziemia jest satelitą Słońca, a nie odwrotnie. > > > > Tak samo jak ja? Nie. Ty wypisujesz bzdury, które są tu udokumentowane. > > Każdy może przeczytać i z łatwością zweryfikować twoje kłamstwa – to ja p > isałem, że Ziemia jest satelitą Słońca, a ty nie chciałeś tego przyznać :) A gdzie jest, że "nie chciałem" :). Bredzisz. > > > > > > enrque111 napisał: > > O, wycięte... :) Wstydzisz się swojego bełkotu? > > Co wycięte ??? To przecież ty wycinasz, a nie ja. :) > > > > Długopis przyciąga Ziemię z taką samą siłą > > > > z jaką Ziemia przyciąga długopis. > > > A niech sobie przyciąga, nie zmienia to faktu, > > > że nie ma siły jej przyciągnięcia. > > > > Nie ma siły "przyciągnięcia"? He, he, he... :) > > Czyli zakładasz, że długopis ma siłę, aby Ziemię przyciągnąć ? Opowiedz coś o t > ym. Tak, ma, taką samą, z jaką Słońce przyciąga długopis. > > > Podobnie jest z dzieckiem, które ciągnie ojca > > > np. pod koła samochodu, ale przeciągnąć nie może. > > > > W stanie równowagi - heniutku - siła MUSI działać > > JEDNAKOWĄ WARTOŚCIĄ na oba obiekty. > > > > Czy Ty naprawdę jesteś az tak tępy, zeby > > nie rozumieć, czym jest stan równowagi ? > > > > Oto następny Twój bełkotliwy błąd. Ignorancja całkowita. Henio nie wie, czym jest stan równowagi. Co za ignorancja. > Nie ośmieszaj się i nie bełkocz – zatem twierdzisz, że dziecko i dorosły > mają taką samą siłę przyciągania ? Grawitacyjna siła oddziaływania pomiędzy nimi jest identyczna - pokazuje to wzór. > > > > I Słońce przyciąga Ziemię i Ziemia przyciąga > > > > Słońce dzięki czemu oba ciała tworzą > > > > układ w stanie równowagi. Oba krążą po > > > > swoich orbitach z tym że orbita Słońca > > > > jest wewnątrz orbity Ziemi i dlatego mówimy > > > > o tym w skrócie, że Ziemia jest > > > > satelitą Słońca. To nazwa tej sytuacji. > > > > > > No, nareszcie przyznajesz mi rację, że > > > to jednak Ziemia jest satelitą Słońca. Brawo ! > > > > A czy wcześniej napisałem gdzieś inaczej? Wskaż to. :) > > Bardzo chętnie to przypomnę: > Zapytałem: > "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie – opo > wiedz coś o tym ? > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawit > acji” > forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 > Odpowiedziałeś: > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. > forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151505769,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 Nie ma tu tego, o czym piszesz. :) > > > Czyli dalej brniesz w zaparte (a myślałem, że już się dogadaliśmy) > i uważasz, ż > > > e moje stwierdzenie: „Ziemia jest satelitą Słońca” > jest bzdurą ??? > > > > Jest dokładnie opisane, co uważam za błędy. > > Zatem uparcie brniesz w głupotę ? Nigdy tego nie napisałem. :) Wciąż nie zacytowałeś. > > > Jak na razie, to ty zbłaźniłeś się niewiedzą, że Ziemia jest sateli > tą Słońca, a nie ja :) > > > > Tego tu nie znajdziesz. > > Czyli już wiesz i przyznajesz mi rację ? Na razie nie udowodniłeś, że słowa, które mi przypisujesz nie są twoim urojeniem. Możesz dowolną bzdurę powtarzać w nieskończoność ale TYLKO DOSŁOWNY CYTATA Z LINKIEM będzie dowodem. Wciąż go nie ma. A Twoje debilizmy fizyczne są udokumentowane TUTAJ_TUTAJ_TUTAJ :) To tak, żeby przypadkowym czytelnikom było łatwiej poszukać. :) Z małymi uzupełnieniami w następnych postach. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 21.07.14, 19:23 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > Metoda organoleptyczna to dla Ciebie METODA NAUKOWA? > > > > Tak, jest to metoda naukowa. Czy ty uważasz inaczej ? > > Nie spełnia bardzo ważnego warunku, nie jest powtarzalna, odtwarzalna i obiektywna. :) Nie jest powtarzalna, odtwarzalna i obiektywna ??? :) Opowiedz coś o tym, może machnij też jakąś definicję, w których się specjalizujesz :) > > > W jej obrębie mieści się metoda badań naukowych, rozumiana jako sposób zdobywan > > > ia materiałów do badań, stanowiących podstawę do opracowania teoretycznego, do > > > rozwiązania problemu naukowego, a w końcu – do napisania pracy naukowej. > > > Metody badań stosowane do rozwiązania określonego problemu nazywanesą metodami > > > roboczymi. > > > > Bardzo dobrze – gdzie jest tu mowa o tym, że organoleptyka nie jest metodą naukową ? > > Ja Ci to mówię na podstawie mojej wiedzy. :)))) Nie rozśmieszaj mnie, bo dostanę zajadów :))))) Przecież ty nawet nie wiesz, że Ziemia jest satelita Słońca – a teraz odwołujesz się do swojej „wiedzy”, toć ona jest żadna :))))) Opowiedz coś jeszcze o organoleptyce – coraz lepiej się bawię :) > > Skoro uważasz, że metody naukowe nie wpływają na prawidłowy rozwój nauki i jest > > to bełkot, to rzeczywiście, masz problem :) > > Znów masz urojenia. To przecież ty tak uważasz, a nie ja. > > > > Widzisz więc, że zbłaźniłeś się niewiedzą, że Ziemia jest satelitą Słońca i do > > > > tego jeszcze wmawiałeś, że twoje mniemanie potwierdzają NAUKOWE DOWODY :)))) > > > > > > A gdzie Ty tu widzisz, że ja napisałem, > > > jakoby Ziemia NIE BYŁA satelitą Słońca? Wskaż to. > > > > Przecież na moje pytanie, czy Ziemia jest satelitą Słońca nie odpowiedziałeś twierdząco ! > > Odpowiedziałem, że jest tak jak to twierdzi nauka. Czyli stwierdziłeś WYMIJAJĄCO, ponieważ tego nie wiedziałeś :) > > Mało tego, stwierdziłeś, że jest to „dogmat”, a ty mniemasz” inaczej, czyli tak, jak „potwierdzają > DOWODY NAUKOWE czyli sugerowałeś nawet, że nauka potwierdza twój idiotyzm :) > > Bredzisz. :) Powtarzam tylko twój wywód :) > > > > > Ty mniemasz na odwrót. > > > > > > > > Tak, ja mniemam, jak dowodzą tego fakty naukowe, > > > > że to Ziemia jest satelitą Słońca, a nie odwrotnie. > > > > > > Tak samo jak ja? Nie. Ty wypisujesz bzdury, które są tu udokumentowane. > > > > Każdy może przeczytać i z łatwością zweryfikować twoje kłamstwa – to ja p > > isałem, że Ziemia jest satelitą Słońca, a ty nie chciałeś tego przyznać :) > > A gdzie jest, że "nie chciałem" :). Bredzisz. Nie chciałeś, ponieważ nie przyznałeś mi racji, gdy stwierdziłem, że „Ziemia jest satelitą Słońca”. > > > > > > > enrque111 napisał: > > > > O, wycięte... :) Wstydzisz się swojego bełkotu? > > > > Co wycięte ??? To przecież ty wycinasz, a nie ja. > > :) :) Każdy może to z łatwością sprawdzić :) > > > > > Długopis przyciąga Ziemię z taką samą siłą > > > > > z jaką Ziemia przyciąga długopis. > > > > > A niech sobie przyciąga, nie zmienia to faktu, > > > > że nie ma siły jej przyciągnięcia. > > > > > > Nie ma siły "przyciągnięcia"? He, he, he... :) > > > > Czyli zakładasz, że długopis ma siłę, aby Ziemię przyciągnąć ? Opowiedz coś o tym. > > Tak, ma, taką samą, z jaką Słońce przyciąga długopis. Aha, czyli uważasz, że Słońce jest również satelitą długopisu ? > > > > Podobnie jest z dzieckiem, które ciągnie ojca > > > > np. pod koła samochodu, ale przeciągnąć nie może. > > > > > > W stanie równowagi - heniutku - siła MUSI działać > > > JEDNAKOWĄ WARTOŚCIĄ na oba obiekty. > > > > > > Czy Ty naprawdę jesteś az tak tępy, zeby > > > nie rozumieć, czym jest stan równowagi ? > > > > > > Oto następny Twój bełkotliwy błąd. Ignorancja całkowita. > > Henio nie wie, czym jest stan równowagi. Co za ignorancja. Dlaczego twierdzisz, że nie wiem, skoro wyciąłeś prymitywnie moją wypowiedź na ten temat ? > > Nie ośmieszaj się i nie bełkocz – zatem twierdzisz, że dziecko i dorosły > > mają taką samą siłę przyciągania ? > > Grawitacyjna siła oddziaływania pomiędzy nimi jest identyczna - pokazuje to wzór. > [ig]upload.wikimedia.org/math/b/6/5/b65000f8f887a68545ce63eb1cada232.png[/img] Nie wykręcaj się grawitacją i wzorami, tylko trzymaj się pytania i próbuj na nie odpowiedzieć, jeśli potrafisz (w co wątpię) ? > > > > No, nareszcie przyznajesz mi rację, że > > > > to jednak Ziemia jest satelitą Słońca. Brawo ! > > > > > > A czy wcześniej napisałem gdzieś inaczej? Wskaż to. :) > > > > Bardzo chętnie to przypomnę: > > Zapytałem: > > "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie opo > > wiedz coś o tym ? > > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawitacji” > > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 > > Odpowiedziałeś: > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. > > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151505769,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 > > Nie ma tu tego, o czym piszesz. :) Jest wszystko, aż w nadmiarze :) > > > > Czyli dalej brniesz w zaparte (a myślałem, że już się dogadaliśmy) i uważasz, ż > > > > e moje stwierdzenie: „Ziemia jest satelitą Słońca” jest bzdurą ??? > > > > > > Jest dokładnie opisane, co uważam za błędy. > > > > Zatem uparcie brniesz w głupotę ? > > Nigdy tego nie napisałem. :) Wciąż nie zacytowałeś. Skoro nie widzisz, to idź do okulisty. Podałem cytaty i linki. > > > > Jak na razie, to ty zbłaźniłeś się niewiedzą, że Ziemia jest satelitą Słońca, a nie ja :) > > > > > > Tego tu nie znajdziesz. > > > > Czyli już wiesz i przyznajesz mi rację ? > > Na razie nie udowodniłeś, że słowa, które mi przypisujesz nie są twoim urojenie > m. Możesz dowolną bzdurę powtarzać w nieskończoność ale TYLKO DOSŁOWNY CYTATA Z > LINKIEM będzie dowodem. Wciąż go nie ma. Taki jest powyżej. > A Twoje debilizmy fizyczne są udokumentowane TUTAJ_TUTAJ_TU > TAJ :) To tak, żeby przypadkowym czytelnikom było łatwiej poszukać. : > ) Z małymi uzupełnieniami w następnych postach. Cóż tam jest takiego nagannego ??? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 21.07.14, 22:19 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > Metoda organoleptyczna to dla Ciebie METODA NAUKOWA? > > > Tak, jest to metoda naukowa. Czy ty uważasz inaczej ? > > Nie spełnia bardzo ważnego warunku, nie jest powtarzalna, odtwarzalna i obiektywna. > :) Nie jest powtarzalna, odtwarzalna i obiektywna ??? :) O, odjęło Ci mowę? Miło to widzieć. > > > > W jej obrębie mieści się metoda badań naukowych, rozumiana jako sposób zdobywan > > > > ia materiałów do badań, stanowiących podstawę do opracowania teoretycznego, do > > > > rozwiązania problemu naukowego, a w końcu – do napisania pracy naukowej. > > > > Metody badań stosowane do rozwiązania określonego problemu nazywane są metodami > > > > roboczymi. > > > Bardzo dobrze – gdzie jest tu mowa o tym, że organoleptyka ni > e jest metodą naukową ? > > Ja Ci to mówię na podstawie mojej wiedzy. > :)))) Nie rozśmieszaj mnie, bo dostanę zajadów :))))) > Przecież ty nawet nie wiesz, że Ziemia jest satelita Słońca Oczywiście, że wiem i oczywiście, że jest. I nigdzie temu nie zaprzeczyłem. > – a teraz odw > ołujesz się do swojej „wiedzy”, toć ona jest żadna :))))) > Opowiedz coś jeszcze o organoleptyce – coraz lepiej się bawię :) A po co? Nie masz kontrargumentów. > > > Skoro uważasz, że metody naukowe nie wpływają na prawidłowy rozwój > nauki i jest > > > to bełkot, to rzeczywiście, masz problem :) > > Znów masz urojenia. > To przecież ty tak uważasz, a nie ja. :) > > > > > Widzisz więc, że zbłaźniłeś się niewiedzą, że Ziemia je > st satelitą Słońca i do > > > > > tego jeszcze wmawiałeś, że twoje mniemanie potwierd > zają NAUKOWE DOWODY :)))) > > > > A gdzie Ty tu widzisz, że ja napisałem, > > > > jakoby Ziemia NIE BYŁA satelitą Słońca? Wskaż to. > > > Przecież na moje pytanie, czy Ziemia jest satelitą Słońca nie odpow > iedziałeś twierdząco ! > > Odpowiedziałem, że jest tak jak to twierdzi nauka. > Czyli stwierdziłeś WYMIJAJĄCO, ponieważ tego nie wiedziałeś :) Nie, odpowiedziałem zgodnie z prawdą. :) Ja uważam tak samo, jak uważa nauka. A nauka uważa, że Ziemia jest satelitą Słońca. > > > Mało tego, stwierdziłeś, że jest to „dogmat”, a ty mnie > masz” inaczej, czyli tak, jak „potwierdzają > > DOWODY NAUKOWE czyli sugerowałeś nawet, że nauka potwierdza twój idiotyzm :) > Powtarzam tylko twój wywód :) No to zacytuj. :) > > > > > > Ty mniemasz na odwrót. > > > > > Tak, ja mniemam, jak dowodzą tego fakty naukowe, > > > > > że to Ziemia jest satelitą Słońca, a nie odwrotnie. > > > > Tak samo jak ja? Nie. Ty wypisujesz bzdury, które są tu udokumentowane. > > > Każdy może przeczytać i z łatwością zweryfikować twoje kłamstwa to ja p > > > isałem, że Ziemia jest satelitą Słońca, a ty nie chciałeś tego przyznać :) > > > > A gdzie jest, że "nie chciałem" :). Bredzisz. > > Nie chciałeś, ponieważ nie przyznałeś mi racji, gdy stwierdziłem, że „Zie > mia jest satelitą Słońca”. Napisałem to, co jest prawdą. > > > > > > > > enrque111 napisał: > > > > O, wycięte... :) Wstydzisz się swojego bełkotu? > > > Co wycięte ??? To przecież ty wycinasz, a nie ja. > > > > :) > > :) Każdy może to z łatwością sprawdzić :) No to link jest już aktywny. Można sprawdzać. > > > > > > Długopis przyciąga Ziemię z taką samą siłą > > > > > > z jaką Ziemia przyciąga długopis. > > > > > > > A niech sobie przyciąga, nie zmienia to faktu, > > > > > że nie ma siły jej przyciągnięcia. > > > > > > > > Nie ma siły "przyciągnięcia"? He, he, he... :) > > > > > > Czyli zakładasz, że długopis ma siłę, aby Ziemię przyciągnąć ? Opowiedz coś o tym. > > > > Tak, ma, taką samą, z jaką Słońce przyciąga długopis. > > Aha, czyli uważasz, że Słońce jest również satelitą długopisu ? No widzisz, raz za razem wypisujesz fizyczne brednie. Tylko najprymitywniejszy debil potrafi w tak alogiczny sposób łączyć treść tych zdań i nie zauważać, że to bzdura. :) > > > > > Podobnie jest z dzieckiem, które ciągnie ojca > > > > > np. pod koła samochodu, ale przeciągnąć nie może. > > > > W stanie równowagi - heniutku - siła MUSI działać > > > > JEDNAKOWĄ WARTOŚCIĄ na oba obiekty. > > > > Czy Ty naprawdę jesteś az tak tępy, zeby > > > > nie rozumieć, czym jest stan równowagi ? > > > > Oto następny Twój bełkotliwy błąd. Ignorancja całkowita. > > Henio nie wie, czym jest stan równowagi. Co za ignorancja. > > Dlaczego twierdzisz, że nie wiem, skoro wyciąłeś prymitywnie moją wypowiedź na > ten temat ? Bo wystarczy ten wpis od słów "Podobnie jest z dzieckiem..." > > > Nie ośmieszaj się i nie bełkocz – zatem twierdzisz, że dzieck > o i dorosły > > > mają taką samą siłę przyciągania ? > > Grawitacyjna siła oddziaływania pomiędzy nimi jest identyczna - pokazuje to wzór. > > upload.wikimedia.org/math/b/6/5/b65000f8f887a68545ce63eb1cada232.png" border="0" alt="upload.wikimedia.org/math/b/6/5/b65000f8f887a68545ce63eb1cada232.png"> > Nie wykręcaj się grawitacją i wzorami, tylko trzymaj się pytania i próbuj na ni > e odpowiedzieć, jeśli potrafisz (w co wątpię) ? Z prymitywnym nieukiem nie ma sensu rozmawiać na tematy naukowe. > > > > > No, nareszcie przyznajesz mi rację, że > > > > > to jednak Ziemia jest satelitą Słońca. Brawo ! > > > > A czy wcześniej napisałem gdzieś inaczej? Wskaż to. :) > > > > > > Bardzo chętnie to przypomnę: > > > Zapytałem: > > > "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie > opo > > > wiedz coś o tym ? > > > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „ce > ntrum grawitacji” > > > > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Ciesze_si > e_.html?wv.x=2 > > > Odpowiedziałeś: > > > [i]Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > > > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów.[/ > i] > > > > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151505769,Re_Ciesze_si > e_.html?wv.x=2 > > > > Nie ma tu tego, o czym piszesz. :) > > Jest wszystko, aż w nadmiarze :) Nie ma zdania, które mi przypisujesz. A Twoje brednie są. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 24.07.14, 18:24 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > > > Tak, jest to metoda naukowa. Czy ty uważasz inaczej ? > > > > Nie spełnia bardzo ważnego warunku, nie jest powtarzalna, odtwarzalna i obiektywna. > > > :) Nie jest powtarzalna, odtwarzalna i obiektywna ??? :) > > O, odjęło Ci mowę? Miło to widzieć. To było pytanie. Czy potrafisz na nie odpowiedzieć, czy dalej zamierzasz się ośmieszać bełkotem ? > > > > Bardzo dobrze – gdzie jest tu mowa o tym, że organoleptyka nie jest metodą naukową ? > > > > Ja Ci to mówię na podstawie mojej wiedzy. > > > :)))) Nie rozśmieszaj mnie, bo dostanę zajadów :))))) > > Przecież ty nawet nie wiesz, że Ziemia jest satelita Słońca > > Oczywiście, że wiem i oczywiście, że jest. I nigdzie temu nie zaprzeczyłem. To dobrze, że już o tym wiesz, cieszę się że zacząłeś w końcu się uczyć. Poczytaj jeszcze na temat organoleptyki, a również się dowiesz, że jest metodą naukową. > > – a teraz odw > > ołujesz się do swojej „wiedzy”, toć ona jest żadna :))))) > > Opowiedz coś jeszcze o organoleptyce – coraz lepiej się bawię :) > > A po co? Nie masz kontrargumentów. Na razie ich nie potrzebuję, gdyż nie podałeś jeszcze żadnego argumentu :) > > To przecież ty tak uważasz, a nie ja. > > :) Straciłeś głos ? > > > > Przecież na moje pytanie, czy Ziemia jest satelitą Słońca nie odpowiedziałeś twierdząco ! > > > > Odpowiedziałem, że jest tak jak to twierdzi nauka. > > > Czyli stwierdziłeś WYMIJAJĄCO, ponieważ tego nie wiedziałeś :) > > Nie, odpowiedziałem zgodnie z prawdą. :) Ja uważam tak samo, jak uważa nauka. A > nauka uważa, że Ziemia jest satelitą Słońca. Przecież tak właśnie ja stwierdziłem i zapytałem, czy myślisz tak samo, a ty (nie znając odpowiedzi) wymijająco odpowiedziałeś, że „mniemasz tak jak to twierdzi nauka”, czym dałeś niezbity dowód swego nieuctwa :) > > > > Mało tego, stwierdziłeś, że jest to „dogmat”, a ty mniemasz” inaczej, > > > > czyli sugerowałeś nawet, że nauka potwierdza twój idiotyzm :) > > > Powtarzam tylko twój wywód :) > > No to zacytuj. :) Masz to powyżej nieuku. > > > A gdzie jest, że "nie chciałem" :). Bredzisz. > > > > Nie chciałeś, ponieważ nie przyznałeś mi racji, gdy stwierdziłem, że Zie > > mia jest satelitą Słońca”. > > Napisałem to, co jest prawdą. Nie, ty (nie znając prawidłowej odpowiedzi) wymijająco, asekuracyjnie stwierdziłeś, że „mniemasz tak jak to twierdzi nauka”, gdybyś wiedział i był tego pewny, to byś tylko to potwierdził, zamiast kluczyć :) > > > > > > > > > enrque111 napisał: > > > > > > O, wycięte... :) Wstydzisz się swojego bełkotu? > > > > > Co wycięte ??? To przecież ty wycinasz, a nie ja. > > > > > > :) > > > > :) Każdy może to z łatwością sprawdzić :) > > No to link jest już aktywny. Można sprawdzać. :) Nie trzeba go było wcześniej, biedaku dezaktywować :) > > > > Czyli zakładasz, że długopis ma siłę, aby Ziemię przyciągnąć ? Opowiedz coś o tym. > > > > > > Tak, ma, taką samą, z jaką Słońce przyciąga długopis. > > > > Aha, czyli uważasz, że Słońce jest również satelitą długopisu ? > > No widzisz, raz za razem wypisujesz fizyczne brednie. > Tylko najprymitywniejszy debil potrafi w tak alogiczny sposób łączyć treść tych > zdań i nie zauważać, że to bzdura. :) Tą bzdurę przecież ty próbujesz wmawiać innym :) > > > > > > Podobnie jest z dzieckiem, które ciągnie ojca > > > > > > np. pod koła samochodu, ale przeciągnąć nie może. > > > > > > W stanie równowagi - heniutku - siła MUSI działać > > > > > JEDNAKOWĄ WARTOŚCIĄ na oba obiekty. > > > > > Czy Ty naprawdę jesteś az tak tępy, zeby > > > > > nie rozumieć, czym jest stan równowagi ? > > > > > Oto następny Twój bełkotliwy błąd. Ignorancja całkowita. > > > > Henio nie wie, czym jest stan równowagi. Co za ignorancja. > > > > Dlaczego twierdzisz, że nie wiem, skoro wyciąłeś prymitywnie moją wypowiedź na ten temat ? > > Bo wystarczy ten wpis od słów "Podobnie jest z dzieckiem..." Nie wystarczy, ponieważ dalsza polemika wszystko wyjaśnia, gdyby tak nie było, to byś jej nie usunął, zostawiając jedynie wygodne ci, wyrwane z kontekstu wypowiedzi. Ależ z ciebie prymityw :) > > Nie wykręcaj się grawitacją i wzorami, tylko trzymaj się pytania i próbuj na ni > > e odpowiedzieć, jeśli potrafisz (w co wątpię) ? > > Z prymitywnym nieukiem nie ma sensu rozmawiać na tematy naukowe. Brak odpowiedzi jest również odpowiedzią. Dziękuję :) > > > > > > No, nareszcie przyznajesz mi rację, że > > > > > > to jednak Ziemia jest satelitą Słońca. Brawo ! > > > > > > A czy wcześniej napisałem gdzieś inaczej? Wskaż to. :) > > > > > > > > Bardzo chętnie to przypomnę: > > > > Zapytałem: > > > > "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie opowiedz coś o tym ? > > > > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest centrum grawitacji” > > > > > > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Ciesze_si > > e_.html?wv.x=2 > > > > Odpowiedziałeś: > > > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > > > > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. > > > > > > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151505769,Re_Ciesze_si > > e_.html?wv.x=2 > > > > > > Nie ma tu tego, o czym piszesz. :) > > > > Jest wszystko, aż w nadmiarze :) > > Nie ma zdania, które mi przypisujesz. > A Twoje brednie są. :) Ja w przeciwieństwie do ciebie, nie żongluję tekstem, nie wycinam niewygodnych mi wypowiedzi i nie wyrywam cudzych słów z kontekstu. Wszyscy mogą oglądać twoją sromotę w całej okazałości :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 27.07.14, 17:18 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > enrque111 napisał: > > > > > Tak, jest to metoda naukowa. Czy ty uważasz inaczej ? > > > > Nie spełnia bardzo ważnego warunku, nie jest powtarzalna, odtwarzalna i obiektywna. > > > :) Nie jest powtarzalna, odtwarzalna i obiektywna ??? :) > > O, odjęło Ci mowę? Miło to widzieć. > > To było pytanie. Czy potrafisz na nie odpowiedzieć, czy dalej zamierzasz się oś > mieszać bełkotem ? :) Troll załatwiony odmownie, bo znów pisał bzdury. > > > > > Bardzo dobrze – gdzie jest tu mowa o tym, że organoleptyka nie jest metodą naukową ? > > > > Ja Ci to mówię na podstawie mojej wiedzy. > Poczytaj jeszcze na temat organoleptyki, a również się dowiesz, że jest metodą naukową. Nie jest metoda naukową z powodów, które powyżej wymieniłem. > > > > > Przecież na moje pytanie, czy Ziemia jest satelitą Słońca nie odpowiedziałeś twierdząco ! > > odpowiedziałem zgodnie z prawdą. :) Ja uważam tak samo, jak uważa nauka. A > > nauka uważa, że Ziemia jest satelitą Słońca. > Przecież tak właśnie ja stwierdziłem Bełkot trolla. > > Napisałem to, co jest prawdą. > > Nie, ty (nie znając prawidłowej odpowiedzi) wymijająco Nie jest tak, że gdy ktoś czegoś nie mówi, to nie wie tego. :) Bełkot trolla. Jesteś głupcem, który nie rozumie podstawowych kwestii logicznych. > > > > > > > > > > enrque111 napisał: > > No to link jest już aktywny. Można sprawdzać. > :) Nie trzeba go było wcześniej, biedaku dezaktywować :) :) > > > > > Czyli zakładasz, że długopis ma siłę, aby Ziemię przyciągnąć ? Opowiedz coś o tym. > > > > Tak, ma, taką samą, z jaką Słońce przyciąga długopis. > > > Aha, czyli uważasz, że Słońce jest również satelitą długopisu ? > > No widzisz, raz za razem wypisujesz fizyczne brednie. > > Tylko najprymitywniejszy debil potrafi w tak alogiczny sposób łączyć treść tych > > zdań i nie zauważać, że to bzdura. :) > Tą bzdurę przecież ty próbujesz wmawiać innym :) Nieuk i ignorant z fizyki i wszystkiego, co wymaga posłużenia się logiką. > > > > > > > Podobnie jest z dzieckiem, które ciągnie ojca > > > > > > > np. pod koła samochodu, ale przeciągnąć nie może. > > > > > > > > W stanie równowagi siła MUSI działać > > > > > > JEDNAKOWĄ WARTOŚCIĄ na oba obiekty. > > > > > > Czy Ty naprawdę jesteś aż tak tępy, żeby > > > > > > nie rozumieć, czym jest stan równowagi ? > > > > > > Oto następny Twój bełkotliwy błąd. Ignorancja całkowita. > > > > Henio nie wie, czym jest stan równowagi. > > > Dlaczego twierdzisz, że nie wiem, skoro wyciąłeś prymitywnie moją wypowiedź na ten temat ? > > Bo wystarczy ten wpis od słów "Podobnie jest z dzieckiem..." > Nie wystarczy Wystarczy, że demonstrujesz, że nie wiesz, co to jest stan równowagi (dynamicznej). > > Z prymitywnym nieukiem nie ma sensu rozmawiać na tematy naukowe. > > Brak odpowiedzi jest również odpowiedzią. Dziękuję :) I świetnie. > > > > > > > No, nareszcie przyznajesz mi rację, że > > > > > > > to jednak Ziemia jest satelitą Słońca. Brawo ! > > > > > > A czy wcześniej napisałem gdzieś inaczej? Wskaż to. :) > > > > > Odpowiedziałeś: > > > > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > > > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151505769,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 > > Nie ma zdania, które mi przypisujesz. > Ja w przeciwieństwie do ciebie, nie żongluję tekstem, nie wycinam niewygodnych > mi wypowiedzi i nie wyrywam cudzych słów z kontekstu. Wszyscy mogą oglądać two > ją sromotę w całej okazałości :) Ty jesteś ignorantem, który właśnie pokazał, że nie wie, co to stan równowagi. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 28.07.14, 20:14 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > > > :) Nie jest powtarzalna, odtwarzalna i obiektywna ??? :) > > > > O, odjęło Ci mowę? Miło to widzieć. > > > > To było pytanie. Czy potrafisz na nie odpowiedzieć, czy dalej zamierzasz się oś > > mieszać bełkotem ? > > :) Troll załatwiony odmownie, bo znów pisał bzdury. A, zatem nie znasz odpowiedzi na tak proste pytanie ? > > > > > > Bardzo dobrze – gdzie jest tu mowa o tym, że organoleptyka nie jest metodą naukową ? > > > > > > Ja Ci to mówię na podstawie mojej wiedzy. > > > Poczytaj jeszcze na temat organoleptyki, a również się dowiesz, że jest metodą naukową. > > Nie jest metoda naukową z powodów, które powyżej wymieniłem. Nie wymieniłeś żadnych powodów (gdyż chyba trudno nazwać „powodem” twoje idiotyczne stwierdzenie: ”Ja Ci to mówię na podstawie mojej wiedzy” skoro wielokrotnie zbłaźniłeś się jej brakiem), czym udowodniłeś, że nie wiesz jakie są metody naukowe, a skompromitowałeś się w dodatku stwierdzeniem, że taką metodą nie jest organoleptyka :) > > > > > > Przecież na moje pytanie, czy Ziemia jest satelitą Słońca nie odpowiedziałeś twierdząco ! > > > > odpowiedziałem zgodnie z prawdą. :) Ja uważam tak samo, jak uważa nauka. A > > > nauka uważa, że Ziemia jest satelitą Słońca. > > > Przecież tak właśnie ja stwierdziłem > > Bełkot trolla. Zakładasz więc, że to ja twierdziłem inaczej ??? – opowiedz coś o tym :) > > > Napisałem to, co jest prawdą. > > > > Nie, ty (nie znając prawidłowej odpowiedzi) wymijająco > > Nie jest tak, że gdy ktoś czegoś nie mówi, to nie wie tego. :) U ciebie zdarza się to nagminnie :) > Bełkot trolla. Jesteś głupcem, który nie rozumie podstawowych kwestii logicznych. :) O logice, to ty się lepiej nie wypowiadaj, ponieważ jesteś ostatni, który miałby coś na ten temat do powiedzenia :) > > > > > > > > > > > enrque > 111 napisał: > > > > No to link jest już aktywny. Można sprawdzać. > > > :) Nie trzeba go było wcześniej, biedaku dezaktywować :) > > :) Znowu cię zatkało ? > > > > Aha, czyli uważasz, że Słońce jest również satelitą długopisu ? > > > > No widzisz, raz za razem wypisujesz fizyczne brednie. > > > Tylko najprymitywniejszy debil potrafi w tak alogiczny sposób łączyć treść tych > > > zdań i nie zauważać, że to bzdura. :) > > > Tą bzdurę przecież ty próbujesz wmawiać innym :) > > Nieuk i ignorant z fizyki i wszystkiego, co wymaga posłużenia się logiką. :) Znowu ta logika, która już nie raz cię zawstydziła :) > > > > Dlaczego twierdzisz, że nie wiem, skoro wyciąłeś prymitywnie moją wypowiedź na ten temat ? > > > > Bo wystarczy ten wpis od słów "Podobnie jest z dzieckiem..." > > > Nie wystarczy > > Wystarczy, że demonstrujesz, że nie wiesz, co to jest stan równowagi (dynamicznej). :) Już ty bełkotliwie nie zbaczaj z tematu, nieuku :) > > > Z prymitywnym nieukiem nie ma sensu rozmawiać na tematy naukowe. > > > > Brak odpowiedzi jest również odpowiedzią. Dziękuję :) > > I świetnie. :) Ja również się cieszę :) > > > Nie ma zdania, które mi przypisujesz. > > > Ja w przeciwieństwie do ciebie, nie żongluję tekstem, nie wycinam niewygodnych > > mi wypowiedzi i nie wyrywam cudzych słów z kontekstu. Wszyscy mogą oglądać two > > ją sromotę w całej okazałości :) > > Ty jesteś ignorantem, który właśnie pokazał, że nie wie, co to stan równowagi. Nie pitol mi tu o „stanach równowagi”, gdyż jesteś osobnikiem na tym forum, którego stan równowagi jest jednym z najbardziej chwiejnych :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 28.07.14, 20:55 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > > > Bardzo dobrze – gdzie jest tu mowa o tym, że organoleptyka nie jest metodą naukową ? > > > > > > Ja Ci to mówię na podstawie mojej wiedzy. > > > Poczytaj jeszcze na temat organoleptyki, a również się dowiesz, że jest metodą naukową. > > Nie jest metoda naukową z powodów, które powyżej wymieniłem. > > Nie wymieniłeś żadnych powodów > > Nie spełnia bardzo ważnego warunku, nie jest powtarzalna, odtwarzalna i obiektywna. To są powody, dla których organoleptyki nie wolno uważać za metoda naukową. Napisałem to wcześniej. Wycinanie nic Ci nie dało. Ten temat jest ostatecznie zakończony. > > > > > > > > > > enrque111 napisał: > > > > No to link jest już aktywny. Można sprawdzać. > Znowu cię zatkało ? I znowu bez argumentu czyli temat zakończony. > > Wystarczy, że demonstrujesz, że nie wiesz, co to jest stan równowagi (dynamicznej). > > :) Już ty bełkotliwie nie zbaczaj z tematu, nieuku :) Ale Twoje nieuctwo udowodniłem. :) > Nie pitol mi tu o „stanach równowagi” Broń boże nieukowi zacząć pitolić na tematy naukowe, od razu wpada w histerię. Temat zakończony. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 29.07.14, 17:44 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > enrque111 napisał: > > > > > > > > > Bardzo dobrze – gdzie jest tu m > owa o tym, że organoleptyka nie jest metodą naukową ? > > > > > > > > Ja Ci to mówię na podstawie mojej wiedzy. > > > > > Poczytaj jeszcze na temat organoleptyki, a również się dowies > z, że jest metodą naukową. > > > > Nie jest metoda naukową z powodów, które powyżej wymieniłem. > > > > Nie wymieniłeś żadnych powodów > > > > Nie spełnia bardzo ważnego warunku, nie jest powta > rzalna, odtwarzalna i obiektywna. > > To są powody, dla których organoleptyki nie wolno uważać za metoda naukową. > Napisałem to wcześniej. Wycinanie nic Ci nie dało. Ten temat jest ostatecznie z > akończony. Wręcz przeciwnie. Organoleptyka jest powtarzalna, odtwarzalna i obiektywna. ” Testy organoleptyczne (smak, zapach, kolor, konsystencja), Metoda organoleptyczna lub inaczej sensoryczna (analiza sensoryczna), jako osobna dyscyplina naukowa zajmuje się oceną jakości produktów spożywczych przy wykorzystaniu narządów zmysłu, tj. wzroku, smaku, węchu, dotyku. Analiza sensoryczna pozwala na bardziej kompleksową ocenę wartości produktu, czego nie da się osiągnąć żadną z innych metod. Nie sposób bowiem metodami chemicznymi lub instrumentalnymi określić tak złożone cechy, jak smak zapach lub konsystencja produktu.” sostaric.pl/badania/polecamy/ > > > > > > > > > > > enrque > 111 napisał: > > > > > > No to link jest już aktywny. Można sprawdzać. > > > Znowu cię zatkało ? > > I znowu bez argumentu czyli temat zakończony. Mi również jest miło, że nie masz żadnych argumentów :) > > > Wystarczy, że demonstrujesz, że nie wiesz, co to jest stan równowag i (dynamicznej). > > > > :) Już ty bełkotliwie nie zbaczaj z tematu, nieuku :) > > Ale Twoje nieuctwo udowodniłem. :) Wręcz przeciwnie, to ja udowodniłem twoje, że nie wiedziałeś, że Ziemia jest satelitą Słońca :) > > Nie pitol mi tu o „stanach równowagi” > > Broń boże nieukowi zacząć pitolić na tematy naukowe, od razu wpada w histerię. > Temat zakończony. Odnoś się do meritum, a nie wysuwaj całej swojej (bardzo ubogiej) wiedzy, która zresztą nie jest związana z tematem dyskusji :) Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Grawitacja wg henia :) 29.07.14, 22:55 henus dalej to samo :) ... jest prawda o tobie smieszniejsza niz mozna to sobie, henius ,wyobrazic juz nawet organoleptyka wkracza do teologii ? hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 30.07.14, 10:59 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > enrque111 napisał: > > > > > > > > > Bardzo dobrze – gdzie jest tu mowa o tym, że organoleptyka nie jest metodą naukową ? > > > > > > > > Ja Ci to mówię na podstawie mojej wiedzy. > > > > > Poczytaj jeszcze na temat organoleptyki, a również się dowiesz, że jest metodą naukową. > > > > Nie jest metoda naukową z powodów, które powyżej wymieniłem. > > > Nie wymieniłeś żadnych powodów > > > > Nie spełnia bardzo ważnego warunku, nie jest powtarzalna, odtwarzalna i obiektywna. > > To są powody, dla których organoleptyki nie wolno uważać za metoda naukową. > > Napisałem to wcześniej. Wycinanie nic Ci nie dało. Ten temat jest ostatecznie zakończony. > > Wręcz przeciwnie. Organoleptyka jest powtarzalna, odtwarzalna i obiektywna. Nie jest ponieważ ocena jest subiektywna. > [i]” Testy organoleptyczne (smak, zapach, kolor, konsystencja), Metoda or > ganoleptyczna lub inaczej sensoryczna (analiza sensoryczna), jako osobna dys > cyplina naukowa zajmuje się oceną jakości produktów spożywczych przy wykorz > ystaniu narządów zmysłu, tj. wzroku, smaku, węchu, dotyku. Tylko że to nie jest metoda naukowa z powodów, które wymieniłem powyżej. Zmysły ludzie nie są traktowane jako obiektywne, powtarzalne i obiektywne źródło danych. Wynik ich działania pojawia się TYLKO w mózgu badającego i nie jest dostępny dla wszystkich na zewnątrz bez interpretacji tego mózgu. Jesteś naprawdę nieukiem. Metoda naukowa... Falsyfikowalność jako podstawa rozróżnienia... Metody badań naukowych... oraz Paranauka (gr. παρα – „przy”, „obok”, „poza czymś”) – część wiedzy, bardzo bliska wiedzy racjonalnej, czy nawet naukowej, która teoretycznie powinna poddawać się racjonalnej kontroli (weryfikacji), ale obejmuje pomysły i hipotezy nie spełniające mocnej zasady racjonalności, tzn. nie posiadające odpowiedniego uzasadnienia. W efekcie paranauka obejmuje wiedzę stojącą poza oficjalnym nurtem naukowym, z których uczeni czerpią jednak pomysły i hipotezy robocze. Paranauka stanowi swego rodzaju przedsionek wiedzy naukowej[1]. Paranauka istotnie różni się od pseudonauki obejmującej wiedzę irracjonalną i pozorującą wiedzę naukową, np. poprzez używanie języka naukowego[1]. Problem metod rozróżniania nauki od paranauki określany jest jako problem demarkacji. Paranauki (np. parapsychologia) mają swoją metodę, właściwą dla tej dziedziny rzeczywistości, którą się zajmują. Badania metodami naukowymi zjawisk paranormalnych nie dało pozytywnych wyników z powodu nieadekwatności stosowanych przez naukowców metod badawczych. Nie można właściwie ocenić parapsychologii narzędziami stosowanymi w nauce, bowiem z założenia narzędzia te nie nadają się do właściwego poznania zjawisk parapsychicznych. Gdyby było inaczej, to parapsychologia nie byłaby paranauką, a stałaby się nauką. Pseudonauka – rodzaj nieakceptowanego powszechnie przez środowisko naukowe zbioru twierdzeń, które aspirują do miana nauki, lecz nie spełniają jej podstawowych reguł, a w szczególności nie są oparte na metodzie naukowej i nie są intersubiektywnie weryfikowalne (nie mają oparcia w sprawdzalnych i możliwych do powtórzenia doświadczeniach). Pseudonauka posługuje się językiem naukowym, jednak uzasadniane nim teorie i twierdzenia naukowe nie znajdują potwierdzenia w badaniach naukowych. W skrajnej sytuacji stoją nawet w sprzeczności z teoriami sprawdzonymi naukowo. > Analiza sensoryczna > pozwala na bardziej kompleksową ocenę wartości produktu, czego nie da się osiąg > nąć żadną z innych metod. Nie sposób bowiem metodami chemicznymi lub instrument > alnymi określić tak złożone cechy, jak smak zapach lub konsystencja produktu. Jakieś wpisy w internecie nie podważą tego, co napisałem. Po raz kolejny pokazujesz, że jesteś ignorantem, który z metodyki naukowej nic nie rozumie. Poza tym nic, co tu napiszesz, nie jest wiarygodne, bo jesteś naukowo upośledzony a Twój umysł nie posługuje się logiką. Jest skażony dogmatyzmem i bezmyślnością, co zademonstrowałeś podczas spektaklu na tematy związane z grawitacją i rozumieniem prymitywnie prostego wzoru fizycznego. Skompromitowany nieuk nie może być źródłem jakiejkolwiek prawdziwej informacji. :) Niestety, masz opinię, na którą sobie zasłużyłeś i będzie ona się wlokła za Tobą już na zawsze. > > > > > > > > > > > > > enrque111 napisał: > > > > > > No to link jest już aktywny. Można sprawdzać. > Mi również jest miło I tak trzymaj. A w tym momencie dyskusję z niezdaluchem do następnej klasy i wagarowiczem uważam za zakończoną. Pa, heniu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 30.07.14, 17:39 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > To są powody, dla których organoleptyki nie wolno uważać za metoda naukową. > > > Napisałem to wcześniej. Wycinanie nic Ci nie dało. Ten temat jest o > statecznie zakończony. > > > > Wręcz przeciwnie. Organoleptyka jest powtarzalna, odtwarzalna i obiektywna. > > Nie jest ponieważ ocena jest subiektywna. Nie jest, skoro organoleptyka jest metodą naukową, o czym również nie wiedziałeś :) > > [i]” Testy organoleptyczne (smak, zapach, kolor, konsystencja), Metoda or > > ganoleptyczna lub inaczej sensoryczna (analiza sensoryczna), jako osobna dys > > cyplina naukowa zajmuje się oceną jakości produktów spożywczych przy wykorz > > ystaniu narządów zmysłu, tj. wzroku, smaku, węchu, dotyku. > > Tylko że to nie jest metoda naukowa z powodów, które wymieniłem powyżej. Zmysły > ludzie nie są traktowane jako obiektywne, powtarzalne i obiektywne źródło dany > ch. Wynik ich działania pojawia się TYLKO w mózgu badającego i nie jest dostępn > y dla wszystkich na zewnątrz bez interpretacji tego mózgu. Przytoczyłem ci cytaty i linki, w których są podane fakty naukowe, ty zaś nie przytoczyłeś niczego, poza własnym, chorym urojeniem :) > Jesteś naprawdę nieukiem. > > Metoda naukowa... > Falsyfikowalność jako podstawa rozróżnienia... > Metody badań naukowych... > > oraz > > [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Paranauka]Paranauka (gr. πα& Wszystko to pięknie ładnie, tylko nic nie mówi na temat organoleptyki :) Przytocz mi choćby jedną, jedyną wypowiedź naukowca, który twierdzi, że nie jest ona metodą naukową ??? > > Analiza sensoryczna > > pozwala na bardziej kompleksową ocenę wartości produktu, czego nie da sięosiąg > > nąć żadną z innych metod. Nie sposób bowiem metodami chemicznymi lub instrument > > alnymi określić tak złożone cechy, jak smak zapach lub konsystencja produktu. > > Jakieś wpisy w internecie nie podważą tego, co napisałem. To są fakty potwierdzone naukowo i wykorzystywane w produkcji spożywczej na całym świecie. Nie znajdziesz nigdzie stwierdzenia, które podważa organoleptykę, jako naukową metodę badawczą (chyba, że we własnym łbie) :) > Po raz kolejny pokazujesz, że jesteś ignorantem, który z metodyki naukowej nic > nie rozumie. Poza tym nic, co tu napiszesz, nie jest wiarygodne, bo jesteś nauk > owo upośledzony a Twój umysł nie posługuje się logiką. Jest skażony dogmatyzmem > i bezmyślnością, co zademonstrowałeś podczas spektaklu na tematy związane z gr > awitacją i rozumieniem prymitywnie prostego wzoru fizycznego. Skompromitowany n > ieuk nie może być źródłem jakiejkolwiek prawdziwej informacji. :) Niestety, mas > z opinię, na którą sobie zasłużyłeś i będzie ona się wlokła za Tobą już na zawsze. Twój bezsilny bełkot wcale mnie nie interesuje, dla mnie liczą się tylko fakty, a one Przecza twoim bredniom :) > > > > > > > > > > > > > ht> tp://forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151661606,Grawitacja_wg_henia.html?w> v.x=2 > > > > > > > > No to link jest już aktywny. Można sprawdzać. > > > Mi również jest miło > > I tak trzymaj. A w tym momencie dyskusję z niezdaluchem do następnej klasy i wa > garowiczem uważam za zakończoną. > > Pa, heniu. :) Przyjmuję twoją kapitulację ze zrozumieniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 14.07.14, 19:48 grgkh napisał: > Odpowiem tylko na jedno Twoje pytanie z poprzedniego posta - to ten fragment: > > > > Wszystkie fałszywe fizyczne tezy, > > > przy których zawzięcie się upierasz,są dogmatami. Nie upieram się i nigdy nie upierałem, przy żadnych fizycznych tezach, a tym bardziej przy tych, które są fałszywe. To przecież ty wciąż zaprzeczasz tym tezom – np. że Ziemia jest satelitą Słońca :) > > Które ” fałszywe fizyczne tezy” są dogmatami ? > > Twoje, czyli te, które Ty tutaj wypowiedziałeś "argumentując". "Udawałeś", że o > dnosisz się do jakiejś wiedzy. A były to Twojej produkcji parafizyczne dogmaty. > Był to taki sam chłam, jaki wciskacie wierzącym w cokolwiek. Wy, kłamcy, oszuś > ci, zbrodniarze pastwiący się nad umysłami ludzkimi. Wy, zakała ludzkości i cał > ej ludzkiej kultury. > > > W jakiej książce to przeczytałeś, lub od kogo o tym usłyszałeś ??? > > Przeczytałem to w Twoich postach, wieszczu. :) „Wszystkie fałszywe fizyczne tezy, przy których zawzięcie się upierasz, są dogmatami.” Żadnych „fizycznych tez” nie stawiałem, a już głupotą jest twierdzenie, że którekolwiek z nich traktuję dogmatycznie, ale czego można się spodziewać od ateisty ? Przecież to ty sądziłeś, że Słońce jest satelitą Ziemi :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 15.07.14, 19:36 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > Odpowiem tylko na jedno Twoje pytanie z poprzedniego posta - to ten fragment: > > > > Wszystkie fałszywe fizyczne tezy, > > > > przy których zawzięcie się upierasz,są dogmatami. > > Nie upieram się i nigdy nie upierałem, przy żadnych fizycznych tezach, a > tym bardziej przy tych, które są fałszywe. To przecież ty wciąż zaprzeczasz ty > m tezom – np. że Ziemia jest satelitą Słońca :) No to dawaj te cytaty i linki, w których widać ten mój "upór". :) > > > Które ” fałszywe fizyczne tezy” są dogmatami ? > > Twoje, czyli te, które Ty tutaj wypowiedziałeś "argumentując". > > "Udawałeś", że odnosisz się do jakiejś wiedzy. > > A były to Twojej produkcji parafizyczne dogmaty. > > Był to taki sam chłam, jaki wciskacie wierzącym w cokolwiek. > > Wy, kłamcy, oszuści, zbrodniarze pastwiący się nad > > umysłami ludzkimi. > > Wy, zakała ludzkości i całej ludzkiej kultury. > > > W jakiej książce to przeczytałeś, lub od kogo o tym usłyszałeś ??? > > Przeczytałem to w Twoich postach, wieszczu. :) > „Wszystkie fałszywe fizyczne tezy, przy których zawzięcie > się upierasz, są dogmatami.” > Żadnych „fizycznych tez” nie stawiałem, a już głupotą jest twierdze > nie, że którekolwiek z nich traktuję dogmatycznie, ale czego można się spodziew > ać od ateisty ? Jak nie pisałeś? A o swojej samej pale, którą się tu wychwalałeś (czy samopale jakimś) to co to było? > Przecież to ty sądziłeś, że Słońce jest satelitą Ziemi :) W to i tak nikt nie uwierzy. Musisz przytoczyć jasno, czarne na białym, że się takimi słowami upierałem. Działaj, ale pamiętaj - dosłowny cytat i link i żadnej interpretacji. Ma być dosłowność. :) Będą jaja jak arbuzy. :) Ciebie to jednak łatwo się podpuszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 16.07.14, 21:07 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > Odpowiem tylko na jedno Twoje pytanie z poprzedniego posta - to ten fragment: > > > > > > Wszystkie fałszywe fizyczne tezy, > > > > > przy których zawzięcie się upierasz,są dogmatami. > > > > Nie upieram się i nigdy nie upierałem, przy żadnych fizycznych tezach, a > > tym bardziej przy tych, które są fałszywe. To przecież ty wciąż zaprzeczasz ty > > m tezom – np. że Ziemia jest satelitą Słońca :) > > No to dawaj te cytaty i linki, w których widać ten mój "upór". :) Widzę, że znowu manipulujesz tekstem i prymitywnie wycinasz naszą wcześniejszą polemikę, głównie to, co ci niewygodne :) To nic. Wielokrotnie już podawałem cytaty i linki, ale z chęcią zamieszczę je jeszcze raz: Zapytałem: "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie – opowiedz coś o tym ? Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawitacji” forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 Odpowiedziałeś: Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151505769,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 > > „Wszystkie fałszywe fizyczne tezy, przy których zawzięcie > > się upierasz, są dogmatami.” > > > > Żadnych „fizycznych tez” nie stawiałem, a już głupotą jest twierdze > > nie, że którekolwiek z nich traktuję dogmatycznie, ale czego można się spodziew > > ać od ateisty ? > > Jak nie pisałeś? A o swojej samej pale, którą się tu wychwalałeś (czy samopale > jakimś) to co to było? To jest przecież twoja teza, której nie potrafisz dowieść :) Dalej czekam, kłamliwy kapusiu. > > Przecież to ty sądziłeś, że Słońce jest satelitą Ziemi :) > > W to i tak nikt nie uwierzy. Musisz przytoczyć jasno, czarne na białym, że się > takimi słowami upierałem. Działaj, ale pamiętaj - dosłowny cytat i link i żadne > j interpretacji. Ma być dosłowność. :) Już ty się teraz nie zasłaniaj „dosłownością” – zbłaźniłeś się i tyle, żadne uniki już ci nie pomogą :) > Będą jaja jak arbuzy. :) Ciebie to jednak łatwo się podpuszcza. Podpuszczaj mnie tak dalej, świetnie się tobą bawię :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 16.07.14, 23:01 enrque111 napisał: > Odpowiedziałeś: > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. Tak odpowiedziałem. Czy to jest zła odpowiedź? Fałszywa? Co w niej jest nie tak? A gdzie jest to, co miałeś zacytować i zalinkować? No gdzie? Nie ma? Schowało się? Uroiło w Twojej świadomości? :) A jakie Ty bzdury wygadywałeś tutaj, to wszystko jest do zacytowania. Spróbuj tylko odezwać się na jakiś temat naukowy. Od razu polecą cytaty Twoich wypocin. Natychmiast wrócimy do egzaminu. > > Jak nie pisałeś? A o swojej samej pale, którą się > > tu wychwalałeś (czy samopale jakimś) to co to było? > > To jest przecież twoja teza, której nie potrafisz dowieść :) > Dalej czekam, kłamliwy kapusiu. Nic podobnego - sama pała to Twoja potrzeba. Wciąż się tu o nią dopytujesz. Ale to chyba nie to forum, heniu. > > > Przecież to ty sądziłeś, że Słońce jest satelitą Ziemi :) > > W to i tak nikt nie uwierzy. > > Musisz przytoczyć jasno, czarne na białym, że się > > takimi słowami upierałem. Działaj, ale pamiętaj > > - dosłowny cytat i link i żadnej interpretacji. > > Ma być dosłowność. :) > > Już ty się teraz nie zasłaniaj „dosłownością” – zbłaźniłeś si > ę i tyle, żadne uniki już ci nie pomogą :) Dawaj ten cytat i link, nie wstydź się. Śmiało, udowodnij, że to, co piszesz jest prawdą. A może nie umiesz skopiować cytatu i uczynić go linkiem? No to idź do syna sąsiada z zerówki, on Ci pomoże. > > Będą jaja jak arbuzy. :) Ciebie to jednak łatwo się podpuszcza. > > Podpuszczaj mnie tak dalej, świetnie się tobą bawię :) Właśnie widzę. :) Aż echo idzie po całym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 17.07.14, 18:10 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Odpowiedziałeś: > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. > > Tak odpowiedziałem. Czy to jest zła odpowiedź? Fałszywa? Co w niej jest nie tak ? Gdybyś nie wyciął prymitywnie mego pytania, to nie musiałbyś się tak głupio pytać :) > A gdzie jest to, co miałeś zacytować i zalinkować? No gdzie? Nie ma? Schowało s > ię? Uroiło w Twojej świadomości? :) Powtarzam – nie wycinaj moich pytań, wypowiedzi i linków, to nie będziesz musiał udawać durnia :) > A jakie Ty bzdury wygadywałeś tutaj, to wszystko jest do zacytowania. Spróbuj t > ylko odezwać się na jakiś temat naukowy. Od razu polecą cytaty Twoich wypocin. > Natychmiast wrócimy do egzaminu. Czekam z niecierpliwością, aż zacytujesz te moje, rzekome bzdury ??? Próbuję: Ziemia jest satelitą Słońca. Nie ma żadnych dowodów na samoistne ożywienie materii. „Wielki samopał” jest nie udowodnionym mitem. Brak dowodów na prawdziwość „teorii ewolucji”. > > > Jak nie pisałeś? A o swojej samej pale, którą się > > > tu wychwalałeś (czy samopale jakimś) to co to było? > > > > To jest przecież twoja teza, której nie potrafisz dowieść :) > > Dalej czekam, kłamliwy kapusiu. > > Nic podobnego - sama pała to Twoja potrzeba. Wciąż się tu o nią dopytujesz. Ale > to chyba nie to forum, heniu. Widzę, że masz poważne problemy mentalne, lub (co jest mniej prawdopodobne) przestałeś wierzyć w swój dogmat, dotyczący TE :) Zatem, czy twierdzisz, że Wszechświat został stworzony, czy samoistnie powstał w wyniku jakiejś eksplozji (samopału) ? Nawet już wiem, co mi odpiszesz :) > > > > Przecież to ty sądziłeś, że Słońce jest satelitą Ziemi :) > > > > W to i tak nikt nie uwierzy. > > > Musisz przytoczyć jasno, czarne na białym, że się > > > takimi słowami upierałem. Działaj, ale pamiętaj > > > - dosłowny cytat i link i żadnej interpretacji. > > > Ma być dosłowność. :) > > > > Już ty się teraz nie zasłaniaj „dosłownością” – zbłaźniłeś > > się i tyle, żadne uniki już ci nie pomogą :) > > Dawaj ten cytat i link, nie wstydź się. Śmiało, udowodnij, że to, co piszesz je > st prawdą. A może nie umiesz skopiować cytatu i uczynić go linkiem? No to idź d > o syna sąsiada z zerówki, on Ci pomoże. Bardzo chętnie to czynię: Zapytałem: "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie – opowiedz coś o tym ? Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawitacji” forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 Odpowiedziałeś: Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151505769,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 > > > Będą jaja jak arbuzy. :) Ciebie to jednak łatwo się podpuszcza. > > > > Podpuszczaj mnie tak dalej, świetnie się tobą bawię :) > > Właśnie widzę. :) Aż echo idzie po całym forum. Lubię echo :) Dla ciekawych, wcześniejszych sromotnych porażek grigorikha w polemice ze mną, podaję linki do niezwykle ciekawych tematów: Czy Franciszek jest katolickim papieżem ? Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 17.07.14, 22:17 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > Odpowiedziałeś: > > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > > > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. > > > > Tak odpowiedziałem. Czy to jest zła odpowiedź? Fałszywa? Co w niej jest nie tak ? > > Gdybyś nie wyciął prymitywnie mego pytania, to nie musiałbyś się tak głupio pytać :) Jeśli wyciąłem coś ważnego to mogłeś TUTAJ wkleić. Chyba aż takim nieukiem w posługiwaniu się kompem nie jesteś. :) Nie zrobiłeś, co znaczy, że nie było. Ja przy takich okazjach sięgam do poprzedniego posta i przeklejam treść. Nie było, heniu. :) Na czym miałą polegać nieprawidłowość mojej wypowiedzi? :D :D :D Bo na czym polegają Twoje brednie, to opisałem tu już chyba kilkanaście razy. > > A gdzie jest to, co miałeś zacytować i zalinkować? > > No gdzie? Nie ma? Schowało się? Uroiło w Twojej świadomości? :) > > Powtarzam – nie wycinaj moich pytań, wypowiedzi i linków, to nie będziesz > musiał udawać durnia :) A jednak nie ma. :) No to pisałeś bzdury. Wisi mi, co zrobisz teraz. Mam materiał, którym będę Cię TRAKTOWAŁ w przyszłości. Ty jakiś paranaukowy wpis, a ja cytaty i linki, jakim jesteś głąbem i że głąb o nauce nie wypowie się, bo będzie to bełkot. To masz jak w banku. > > A jakie Ty bzdury wygadywałeś tutaj, to wszystko > > jest do zacytowania. Spróbuj tylko odezwać się na > > jakiś temat naukowy. Od razu polecą cytaty Twoich > > wypocin. > > Natychmiast wrócimy do egzaminu. > > Czekam z niecierpliwością, aż zacytujesz te moje, rzekome bzdury ??? > Próbuję: > Ziemia jest satelitą Słońca. > Nie ma żadnych dowodów na samoistne ożywienie materii. Są dowody. Tylko że głąb nie jest w stanie ich zauważyć. Głąb będzie bredził tak, jak w przypadku, gdy wskazywałem mu na czym polega błędność jego wypowiedzi a on się wciąż upierał i upierał, że ma rację. Teraz też będziesz się upierał. Dokładnie tak samo. Na głąby nie ma siły. Sprawa jest załatwiona przez dowód, w jaki sposób Ty myślisz i postępujesz. Amen. :) > „Wielki samopał” jest nie udowodnionym mitem. A Ty wciąż o tej swojej pale. Sama pała i sama pała... Tak jest ona mitem, tylko dlaczego ze swoimi problemami seksualnymi przychodzisz na to forum? Cóż, u głąba i tak się nie dowiemy prawdy. > Brak dowodów na prawdziwość „teorii ewolucji”. To też jest problem naukowy a Ty, jako głąb nieznający programu fizyki ze szkoły i za nic nie mogący zrozumieć prymitywnego wzoru nie masz kwalifikacji, by móc to poprawnie ocenić. Niestety, nie masz autorytetu a bredzić Ci wolno do woli. Siłą do psychiatryka Cię nikt za takie nieuctwo nie wsadzi. > > Nic podobnego - sama pała to Twoja potrzeba. > > Wciąż się tu o nią dopytujesz. Ale > > to chyba nie to forum, heniu. > > Widzę, że masz poważne problemy mentalne, lub (co jest mniej prawdopodobne) prz > estałeś wierzyć w swój dogmat, dotyczący TE :) > Zatem, czy twierdzisz, że Wszechświat został stworzony, Stworzony na pewno nie, bo nie ma na to dowodu. I Ty też go nie masz. > czy samoistnie powstał > w wyniku jakiejś eksplozji (samopału) ? Od zapłodnienia samą pałą też nie. > Nawet już wiem, co mi odpiszesz :) Odpiszę tak, żeby można się było z Ciebie pośmiać. > > > > > Przecież to ty sądziłeś, że Słońce jest satelitą Ziemi > > > > Musisz przytoczyć jasno, czarne na białym, że się > > > > takimi słowami upierałem. > > Dawaj ten cytat i link > Bardzo chętnie to czynię: > Zapytałem: > "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie – opo > wiedz coś o tym ? > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawit > acji” > forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 > Odpowiedziałeś: > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. > forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151505769,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 Heniu, tu jednak nie jest napisane to, co mi przypisujesz. :) Czy Ty jesteś niepełnosprawny umysłowo? Religia zdegenerowała twój mózg. > Dla ciekawych, wcześniejszych sromotnych porażek grigorikha w polemice ze mną, > podaję linki do niezwykle ciekawych tematów: > > Czy Franciszek jest katolickim papieżem ? > Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? > ] :) PS. Czasem loguję się nickiem "bardzo.dobry.czlowiek" - poprzednia odpowiedz też pochodzi ode mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 21.07.14, 19:11 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > > > Odpowiedziałeś: > > > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > > > > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. > > > > > > Tak odpowiedziałem. Czy to jest zła odpowiedź? Fałszywa? Co w niej jest nie tak ? > > > > Gdybyś nie wyciął prymitywnie mego pytania, to nie musiałbyś się tak głupio pytać :) > > Jeśli wyciąłem coś ważnego to mogłeś TUTAJ wkleić. Chyba aż takim nieukiem w po > sługiwaniu się kompem nie jesteś. :) Nie zrobiłeś, co znaczy, że nie było. Ja p > rzy takich okazjach sięgam do poprzedniego posta i przeklejam treść. > > Nie było, heniu. :) Było, było prymitywie :) Otp pytanie, które wyciąłeś: Zapytałem: "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie – opowiedz coś o tym ? Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawitacji” forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 > Na czym miałą polegać nieprawidłowość mojej wypowiedzi? :D :D :D > Bo na czym polegają Twoje brednie, to opisałem tu już chyba kilkanaście razy. A, choćby na tym, że na moje pytanie nie odpowiedziałeś twierdząco, czyli: Primo – nie znałeś prawidłowej odpowiedzi. Secundo – uważałeś inaczej, czyli błędnie. Która alternatywa jest prawidłowa ? > > > A gdzie jest to, co miałeś zacytować i zalinkować? > > > No gdzie? Nie ma? Schowało się? Uroiło w Twojej świadomości? :) > > > > Powtarzam – nie wycinaj moich pytań, wypowiedzi i linków, to nie będziesz > > musiał udawać durnia :) > > A jednak nie ma. :) No to pisałeś bzdury. Wyciąłeś to: Zapytałem: "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie – opowiedz coś o tym ? Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawitacji” forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 > Wisi mi, co zrobisz teraz. Mam materiał, którym będę Cię TRAKTOWAŁ w przyszłośc > i. Ty jakiś paranaukowy wpis, a ja cytaty i linki, jakim jesteś głąbem i że głą > b o nauce nie wypowie się, bo będzie to bełkot. > > To masz jak w banku. W którym banku ? > > > A jakie Ty bzdury wygadywałeś tutaj, to wszystko > > > jest do zacytowania. Spróbuj tylko odezwać się na > > > jakiś temat naukowy. Od razu polecą cytaty Twoich > > > wypocin. > > > Natychmiast wrócimy do egzaminu. > > > > Czekam z niecierpliwością, aż zacytujesz te moje, rzekome bzdury ??? > > Próbuję: > > Ziemia jest satelitą Słońca. > > Nie ma żadnych dowodów na samoistne ożywienie materii. > > Są dowody. Tylko że głąb nie jest w stanie ich zauważyć. Głąb będzie bredził ta > k, jak w przypadku, gdy wskazywałem mu na czym polega błędność jego wypowiedzi > a on się wciąż upierał i upierał, że ma rację. Teraz też będziesz się upierał. > Dokładnie tak samo. Na głąby nie ma siły. Czyli, nadal wątpisz, że Ziemia jest satelitą Słońca ? Przestań idiotycznie bełkotać i wskaż owe „dowody” na samoistne ożywienie materii ? > Sprawa jest załatwiona przez dowód, w jaki sposób Ty myślisz i postępujesz. Amen. :) Gdzie jest ten dowód ??? > > „Wielki samopał” jest nie udowodnionym mitem. > > A Ty wciąż o tej swojej pale. Sama pała i sama pała... Tak jest ona mitem, tylk > o dlaczego ze swoimi problemami seksualnymi przychodzisz na to forum? Cóż, u gł > ąba i tak się nie dowiemy prawdy. Czyli nie potrafisz merytorycznie odpowiedzieć ? A może już sam się przekonałeś, że „wielki samopał” jest brednią ? > > Brak dowodów na prawdziwość „teorii ewolucji”. > > To też jest problem naukowy a Ty, jako głąb nieznający programu fizyki ze szkoł > y i za nic nie mogący zrozumieć prymitywnego wzoru nie masz kwalifikacji, by mó > c to poprawnie ocenić. Niestety, nie masz autorytetu a bredzić Ci wolno do woli > . Siłą do psychiatryka Cię nikt za takie nieuctwo nie wsadzi. Z tego bełkotu rozumiem, że nie posiadasz żadnych dowodów na prawdziwość TE :) > > > Nic podobnego - sama pała to Twoja potrzeba. > > > Wciąż się tu o nią dopytujesz. Ale > > > to chyba nie to forum, heniu. > > > > Widzę, że masz poważne problemy mentalne, lub (co jest mniej prawdopodobne) prz > > estałeś wierzyć w swój dogmat, dotyczący TE :) > > Zatem, czy twierdzisz, że Wszechświat został stworzony, > > Stworzony na pewno nie, bo nie ma na to dowodu. I Ty też go nie masz. Ja mam, gdyż wszystko co istnieje jest przez kogoś wykonane. Nauka dowodzi, że nic samoistnie nie powstaje :) > > czy samoistnie powstał w wyniku jakiejś eksplozji (samopału) ? > > Od zapłodnienia samą pałą też nie. Zatem zaczynasz i ty powątpiewać w prawdziwość TE ? > > Nawet już wiem, co mi odpiszesz :) > > Odpiszę tak, żeby można się było z Ciebie pośmiać. Zatem czekam – bardzo lubię się śmiać :) > > > Dawaj ten cytat i link > > > Bardzo chętnie to czynię: > > Zapytałem: > > "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie opo > > wiedz coś o tym ? > > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawitacji” > > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 > > Odpowiedziałeś: > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. > > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151505769,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 > > Heniu, tu jednak nie jest napisane to, co mi przypisujesz. :) > Czy Ty jesteś niepełnosprawny umysłowo? > Religia zdegenerowała twój mózg. Zatem, gdzie jest twoje przyznanie, że „Ziemia jest satelitą Słońca” ? > > Dla ciekawych, wcześniejszych sromotnych porażek grigorikha w polemice ze mną, > > podaję linki do niezwykle ciekawych tematów: > > > > Czy Franciszek jest katolickim papieżem ? > > [url=https://forum.gazeta.pl/forum/w,721,150792165,150792165,Dlaczego_teoria_ewo > > lucji_jest_naiwna_wiara_.html]Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ?[/ur] > > :) > > PS. Czasem loguję się nickiem "bardzo.dobry.czlowiek" - poprzednia odpowiedz też > pochodzi ode mnie. :) Właśnie zastanawiałem się, co to za nowy idiota pojawił się na forum, z tak schizofrenicznie rozbudowanym ego :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 21.07.14, 22:03 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > Jeśli wyciąłem coś ważnego to mogłeś TUTAJ wkleić. Chyba aż takim nieukie > m w po > > sługiwaniu się kompem nie jesteś. :) Nie zrobiłeś, co znaczy, że nie było > . Ja p > > rzy takich okazjach sięgam do poprzedniego posta i przeklejam treść. > > > > Nie było, heniu. :) > > Było, było prymitywie :) Inwektywy, brak argumentu. Jesteś trollem. > A, choćby na tym, że na moje pytanie nie odpowiedziałeś twierdząco, czyli: > Primo – nie znałeś prawidłowej odpowiedzi. > Secundo – uważałeś inaczej, czyli błędnie. > Która alternatywa jest prawidłowa ? Nie napisałem tam niczego, co byłoby nieprawdą. Natomiast Ty napisałeś cały szereg bzdur, za które nie powinieneś dostać promocji do następnej klasy w gimnazjum. Dostałeś link do materiałów w wikipedii ale nie byłeś w stanie ich zrozumieć i nadal upierałeś się przy swoich bredniach. > Wyciąłeś to: > Zapytałem: > "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie – opo > wiedz coś o tym ? > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawit > acji” > forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 I nie ma tu niczego, co kłóciłoby się z wiedzą naukową. A Ty pisałeś bzdury. > > Wisi mi, co zrobisz teraz. Mam materiał, którym będę Cię TRAKTOWAŁ w przy > szłośc > > i. Ty jakiś paranaukowy wpis, a ja cytaty i linki, jakim jesteś głąbem i > że głą > > b o nauce nie wypowie się, bo będzie to bełkot. > > > > To masz jak w banku. > > W którym banku ? Takim, który Cię ośmieszy, jeśli tylko zaczniesz się wypowiadać na tematy naukowe. > > > > A jakie Ty bzdury wygadywałeś tutaj, to wszystko > > > > jest do zacytowania. Spróbuj tylko odezwać się na > > > > jakiś temat naukowy. Od razu polecą cytaty Twoich > > > > wypocin. > > > > Natychmiast wrócimy do egzaminu. > > > > > > Czekam z niecierpliwością, aż zacytujesz te moje, rzekome bzdury ?? > ? > > > Próbuję: > > > Ziemia jest satelitą Słońca. Jest. :) > > > Nie ma żadnych dowodów na samoistne ożywienie materii. > > Są dowody. Tylko że głąb nie jest w stanie ich zauważyć. Głąb będzie bred > ził ta > > k, jak w przypadku, gdy wskazywałem mu na czym polega błędność jego wypow > iedzi > > a on się wciąż upierał i upierał, że ma rację. Teraz też będziesz się upi > erał. > > Dokładnie tak samo. Na głąby nie ma siły. > > Czyli, nadal wątpisz, że Ziemia jest satelitą Słońca ? Nie. > Przestań idiotycznie bełkotać i wskaż owe „dowody” na samoistne oży > wienie materii ? Z nieukiem, który nie rozumie prostych reguł fizyki, nie rozmawia się na tematy naukowe. Zakończona dyskusja. > > Sprawa jest załatwiona przez dowód, w jaki sposób Ty myślisz i postępujes > z. Amen. :) > > Gdzie jest ten dowód ??? Z nieukiem nie rozmawia się na temat dowodów, bo nieuk niczego i tak nie pojmie. On potrafi tylko bredzić. > > > „Wielki samopał” jest nie udowodnionym mitem. > > > > A Ty wciąż o tej swojej pale. Sama pała i sama pała... Tak jest ona mitem > , tylk > > o dlaczego ze swoimi problemami seksualnymi przychodzisz na to forum? Cóż > , u gł > > ąba i tak się nie dowiemy prawdy. > > Czyli nie potrafisz merytorycznie odpowiedzieć ? A może już sam się przekonałeś > , że „wielki samopał” jest brednią ? Twoja wielka pała jest brednią, nieuku. :) > > > Brak dowodów na prawdziwość „teorii ewolucji”. > > > > To też jest problem naukowy a Ty, jako głąb nieznający programu fizyki ze > szkoł > > y i za nic nie mogący zrozumieć prymitywnego wzoru nie masz kwalifikacji, > by mó > > c to poprawnie ocenić. Niestety, nie masz autorytetu a bredzić Ci wolno d > o woli > > . Siłą do psychiatryka Cię nikt za takie nieuctwo nie wsadzi. > > Z tego bełkotu rozumiem, że nie posiadasz żadnych dowodów na prawdziwość TE :) O dowodach z nieukami się nie rozmawia. Nieuków wysyła się do kopania rowów łopatą. Tylko to potrafią. > > > > Nic podobnego - sama pała to Twoja potrzeba. > > > > Wciąż się tu o nią dopytujesz. Ale > > > > to chyba nie to forum, heniu. > > > > > > Widzę, że masz poważne problemy mentalne, lub (co jest mniej prawdo > podobne) prz > > > estałeś wierzyć w swój dogmat, dotyczący TE :) > > > Zatem, czy twierdzisz, że Wszechświat został stworzony, > > > > Stworzony na pewno nie, bo nie ma na to dowodu. I Ty też go nie masz. > > Ja mam, gdyż wszystko co istnieje jest przez kogoś wykonane. Nauka dowodzi, że > nic samoistnie nie powstaje :) Jak zwykle nieuk. Jeśli wszystko, to kto "wykonał" Twojego Boga? Podaj dowód, jeśli ich od innych żądasz, to musisz najpierw przedstawić swój. > > > czy samoistnie powstał w wyniku jakiejś eksplozji (samopału) ? > > > > Od zapłodnienia samą pałą też nie. > > Zatem zaczynasz i ty powątpiewać w prawdziwość TE ? Nie wątpię w to, że jesteś ignorantem trollem. > > > Nawet już wiem, co mi odpiszesz :) > > > > Odpiszę tak, żeby można się było z Ciebie pośmiać. > > Zatem czekam – bardzo lubię się śmiać :) No to się teraz śmiej. > > > > Dawaj ten cytat i link > > > > > Bardzo chętnie to czynię: > > > Zapytałem: > > > "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie > opo > > > wiedz coś o tym ? > > > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „ce > ntrum grawitacji” > > > > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Ciesze_si > e_.html?wv.x=2 > > > Odpowiedziałeś: > > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > > > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. > > > > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151505769,Re_Ciesze_si > e_.html?wv.x=2 > > > > Heniu, tu jednak nie jest napisane to, co mi przypisujesz. :) > > Czy Ty jesteś niepełnosprawny umysłowo? > > Religia zdegenerowała twój mózg. > > Zatem, gdzie jest twoje przyznanie, że „Ziemia jest satelitą Słońca” > ; ? Zatem gdzie jest to, co twierdzisz, że ja powiedziałem? Nie ma cytatu, nie ma linku. Nie dość, że nieuk to i kłamca. > > > Dla ciekawych, wcześniejszych sromotnych porażek grigorikha w polem > ice ze mną, > > > podaję linki do niezwykle ciekawych tematów: Tam nic nie ma. Twojej porażki z fizyki niczym nie przykryjesz. Jesteś skasowany. Zauważyłeś, jak dokładnie? :) A o mnie się nie martw. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 24.07.14, 18:04 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > Jeśli wyciąłem coś ważnego to mogłeś TUTAJ wkleić. Chyba aż takim nieukiem w po > > > sługiwaniu się kompem nie jesteś. :) Nie zrobiłeś, co znaczy, że nie było. Ja > > > przy takich okazjach sięgam do poprzedniego posta i przeklejam treść. > > > > > > Nie było, heniu. :) > > > > Było, było prymitywie :) > > Inwektywy, brak argumentu. Jesteś trollem. Wszystko biedaku można sprawdzić, gdyż jest to w niniejszym wątku – wystarczy sięgnąć do wcześniejszych wpisów, tam już niczego nie możesz wyciąć prymitywie :) > > A, choćby na tym, że na moje pytanie nie odpowiedziałeś twierdząco, czyli: > > Primo – nie znałeś prawidłowej odpowiedzi. > > Secundo – uważałeś inaczej, czyli błędnie. > > Która alternatywa jest prawidłowa ? > > Nie napisałem tam niczego, co byłoby nieprawdą. Znowu błędna odpowiedź :) > Natomiast Ty napisałeś cały szereg bzdur, za które nie powinieneś dostać promoc > ji do następnej klasy w gimnazjum. Dostałeś link do materiałów w wikipedii ale > nie byłeś w stanie ich zrozumieć i nadal upierałeś się przy swoich bredniach. Ty mi tu biedaku umysłowy Wikipedią nie wyma ch.... Wiem, że całą swoją wiedzę czerpiesz jedynie z tego medium, gdyż wątpię abyś skończył jakieś porządne szkoły – z tego co wypisujesz, to mam prawo sądzić, że nie :) Jakie napisałem „bzdury” ? – to przecież ty nie wiedziałeś, że Ziemia jest satelitą Słońca :) > > Wyciąłeś to: > > Zapytałem: > > "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie opo > > wiedz coś o tym ? > > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawitacji” > > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 > > I nie ma tu niczego, co kłóciłoby się z wiedzą naukową. A Ty pisałeś bzdury. Dobrze prawisz ! Tylko, że są to moje słowa, a nie twoje, które chyba przez pomyłkę sam usunąłeś :) > > > Wisi mi, co zrobisz teraz. Mam materiał, którym będę Cię TRAKTOWAŁ w przyszłośc > > > i. Ty jakiś paranaukowy wpis, a ja cytaty i linki, jakim jesteś głąbem i że głą > > > b o nauce nie wypowie się, bo będzie to bełkot. > > > > > > To masz jak w banku. > > > > W którym banku ? > > Takim, który Cię ośmieszy, jeśli tylko zaczniesz się wypowiadać na tematy naukowe. Ależ ja niemal bez przerwy „wypowiadam się na tematy naukowe”, a ty na ten temat wciąż wypisujesz bzdury :) > > > > > A jakie Ty bzdury wygadywałeś tutaj, to wszystko > > > > > jest do zacytowania. Spróbuj tylko odezwać się na > > > > > jakiś temat naukowy. Od razu polecą cytaty Twoich > > > > > wypocin. > > > > > Natychmiast wrócimy do egzaminu. > > > > > > > > Czekam z niecierpliwością, aż zacytujesz te moje, rzekome bzdury ??? > > > > Próbuję: > > > > Ziemia jest satelitą Słońca. > > Jest. :) Dobrze, że już się o tym nauczyłeś :) Dlaczego jednak znowu usuwasz ważną część naszej polemiki – jeśli musisz, to usuwaj tą najstarszą. > > > > Nie ma żadnych dowodów na samoistne ożywienie materii. > > > > Są dowody. Tylko że głąb nie jest w stanie ich zauważyć. Głąb będzie bredził ta > > > k, jak w przypadku, gdy wskazywałem mu na czym polega błędność jego wypowiedzi > > > a on się wciąż upierał i upierał, że ma rację. Teraz też będziesz się upierał. > > > Dokładnie tak samo. Na głąby nie ma siły. > > > > Czyli, nadal wątpisz, że Ziemia jest satelitą Słońca ? > > Nie. Dobrze opanowałeś tą lekcję, ale nie podałeś odpowiedzi, co myślisz o „samoistnym ożywieniu materii” ? Przecież to jest Bzura do potęgi n-tej :) > > Przestań idiotycznie bełkotać i wskaż owe „dowody” na samoistne ożywienie materii ? > > Z nieukiem, który nie rozumie prostych reguł fizyki, nie rozmawia się na tematy naukowe. > Zakończona dyskusja. Dobrze, żeś w końcu się przyznał, że nie posiadasz na tą brednię żadnego dowodu :) > > > Sprawa jest załatwiona przez dowód, w jaki sposób Ty myślisz i postępujesz. Amen. :) > > > > Gdzie jest ten dowód ??? > > Z nieukiem nie rozmawia się na temat dowodów, bo nieuk niczego i tak nie pojmie > . On potrafi tylko bredzić. Przyjmuje twoją porażkę ze zrozumieniem :) > > > > „Wielki samopał” jest nie udowodnionym mitem. > > > > > > A Ty wciąż o tej swojej pale. Sama pała i sama pała... Tak jest ona mitem, tylk > > > o dlaczego ze swoimi problemami seksualnymi przychodzisz na to forum? Cóż, u gł > > > ąba i tak się nie dowiemy prawdy. > > > > Czyli nie potrafisz merytorycznie odpowiedzieć ? A może już sam się przekonałeś > > , że „wielki samopał” jest brednią ? > > Twoja wielka pała jest brednią, nieuku. :) Cieszę się zatem, że „wielki samopał” ty również uważasz za brednię :)))) Zaczynasz się uczyć, tak trzymaj !!! > > Z tego bełkotu rozumiem, że nie posiadasz żadnych dowodów na prawdziwość TE :) > > O dowodach z nieukami się nie rozmawia. Nieuków wysyła się do kopania rowów łop > atą. Tylko to potrafią. To wszystko pięknie, ładnie, tylko że nie zająłeś w powyższej kwestii żadnego stanowiska, czy odcinasz się od tej bredni, czy też masz na nią jakieś dowody ? Skoro zaś uważasz, że jestem „nieukiem”, to albo mnie oświeć, albo przestań do mnie pisać, gdyż w przeciwnym razie potwierdzasz jedynie swoją schizofreniczną osobowość :) > > > Stworzony na pewno nie, bo nie ma na to dowodu. I Ty też go nie masz. > > > > Ja mam, gdyż wszystko co istnieje jest przez kogoś wykonane. Nauka dowodzi, że > > nic samoistnie nie powstaje :) > > Jak zwykle nieuk. Jeśli wszystko, to kto "wykonał" Twojego Boga? Podaj dowód, j > eśli ich od innych żądasz, to musisz najpierw przedstawić swój. Mojego, twojego, naszego Boga nikt nie wykonał – jest On wieczny, nieskończony, wszechmocny, dlatego tylko On mógł stworzyć Wszechświat. > > > > czy samoistnie powstał w wyniku jakiejś eksplozji (samopału) ? > > > > > > Od zapłodnienia samą pałą też nie. > > > > Zatem zaczynasz i ty powątpiewać w prawdziwość TE ? > > Nie wątpię w to, że jesteś ignorantem trollem. Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie ? > > > > Nawet już wiem, co mi odpiszesz :) > > > > > > Odpiszę tak, żeby można się było z Ciebie pośmiać. > > > > Zatem czekam – bardzo lubię się śmiać :) > > No to się teraz śmiej. Czynię to niemal nieustannie :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 27.07.14, 16:55 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > > > Jeśli wyciąłem coś ważnego to mogłeś TUTAJ wkleić. Chyba aż takim nieukiem w po > > > > sługiwaniu się kompem nie jesteś. :) Nie zrobiłeś, co znaczy, że nie było. Ja > > > > przy takich okazjach sięgam do poprzedniego posta i przeklejam treść. > > > > > > > > Nie było, heniu. :) > > > > > > Było, było prymitywie :) > > > > Inwektywy, brak argumentu. Jesteś trollem. > > Wszystko biedaku można sprawdzić, gdyż jest to w niniejszym wątku – wysta > rczy sięgnąć do wcześniejszych wpisów, tam już niczego nie możesz wyciąć prymit > ywie :) Jesteś nieukiem. Żadna Twoja opinia nie jest przez to wiarygodna. > > Nie napisałem tam niczego, co byłoby nieprawdą. > > Znowu błędna odpowiedź :) No widzisz, nie umiesz zacytować mojej błędnej wypowiedzi. A ja mam przykłądów Twojego bełkotu bez liku. > > Natomiast Ty napisałeś cały szereg bzdur > Ty mi tu biedaku umysłowy Wikipedią nie wyma > ch.... Ale błędów w wikipedii nie umiesz znaleźć, więc jest ona wiarygodnym i poprawnym źródłem danych. > Jakie napisałem „bzdury” ? – to przecież ty nie wiedziałeś, ż > e Ziemia jest satelitą Słońca :) Wiedziałem i nie udowodnisz, że było inaczej. Mną się nie interesuj, rozmawiamy o Twoim nieuctwie. > > > Zapytałem: > > > "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie opo > > > wiedz coś o tym ? > > > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawitacji” > > I nie ma tu niczego, co kłóciłoby się z wiedzą naukową. A Ty pisałeś bzdury. > Dobrze prawisz ! Tylko, że są to moje słowa, a nie twoje, które chyba przez pomyłkę sam usunąłeś :) Twoje słowa bzdury, bo to nie Słońce jest centrum grawitacji ale wypadkowy układ wszystkich oddziałujących na siebie grawitacyjnie mas. A Ty twierdzisz, ze Ziemia nie przyciąga Słońca. :) > Ależ ja niemal bez przerwy „wypowiadam się na tematy naukowe”, a ty > na ten temat wciąż wypisujesz bzdury :) Wypowiadasz się jako nieuk, któy nic nie rozumie. To bełkot trolla. > > > > > Ziemia jest satelitą Słońca. > > Jest. :) > > Dobrze, że już się o tym nauczyłeś :) I nigdy nie mówiłem, że jest inaczej. :) > > > > > Nie ma żadnych dowodów na samoistne ożywienie materii. > > > > Są dowody. > Dobrze opanowałeś tą lekcję, ale nie podałeś odpowiedzi, co myślisz o „sa > moistnym ożywieniu materii” ? Przecież to jest Bzura do potęgi n-tej :) Każda istota składa się z materii nieożywionej, którą pobiera ze swego otoczenia i która w nim "samoistnie ożywa". > > > Przestań idiotycznie bełkotać i wskaż owe „dowody” na samoistne ożywienie materii ? Dowód jest powyżej. > > > > > „Wielki samopał” jest nie udowodnionym mitem. > Cieszę się zatem, że „wielki samopał” ty również uważasz za brednię > :)))) Wielki samopał boga, który powstał z niczego a huku i błysku przy tym było co niemiara. > > > Z tego bełkotu rozumiem, że nie posiadasz żadnych dowodów na prawdziwość TE :) > > > > O dowodach z nieukami się nie rozmawia. Nieuków wysyła się do kopania rowów łop > > atą. Tylko to potrafią. Ja tylko wskazuję, że są argumenty naukowe czyli udowodnione. A Ty, jako ktoś kto stwarza kreatora z niczego (bez dowodu istnienia), nie jesteś partnerem do rozmów na poziomie dowodów. Dogmatyk jest automatycznie wykluczony z takich rozmów. > > > > Stworzony na pewno nie, bo nie ma na to dowodu. I Ty też go nie masz. > > > Ja mam, gdyż wszystko co istnieje jest przez kogoś wykonane. Nie wszystko -Twój bożek nie został wykonany - podobno - z czegoś, więc Twoje założenie nie wyklucza powstania świata z niczego. Twój bożek jest zbędny. > > > Nauka dowodzi, że nic samoistnie nie powstaje :) > > > > Jak zwykle nieuk. Jeśli wszystko, to kto "wykonał" Twojego Boga? Podaj dowód, j > > eśli ich od innych żądasz, to musisz najpierw przedstawić swój. > > Mojego, twojego, naszego Boga nikt nie wykonał – jest On wieczny, nieskoń > czony, wszechmocny, dlatego tylko On mógł stworzyć Wszechświat. No to Wszechświat też może być wieczny, nieskończony itp. Nie możesz tego wykluczyć. Kreator jest zbędny. > > > > > czy samoistnie powstał w wyniku jakiejś eksplozji (samopału) ? Powstał, bo widzimy, że istnieje. O bogu - nie widzimy, że istnieje więc nie wolno twierdzić, że powstał. Tak mówi logika. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 28.07.14, 20:00 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > > > Jeśli wyciąłem coś ważnego to mogłeś TUTAJ wkleić. Chyba aż takim nieukiem w po > > > > > sługiwaniu się kompem nie jesteś. :) Nie zrobiłeś, co znaczy, że nie było. Ja > > > > > przy takich okazjach sięgam do poprzedniego posta i przeklejam treść. > > > > > > > > > > Nie było, heniu. :) > > > > > > > > Było, było prymitywie :) > > > > > > Inwektywy, brak argumentu. Jesteś trollem. > > > > Wszystko biedaku można sprawdzić, gdyż jest to w niniejszym wątku –wysta > > rczy sięgnąć do wcześniejszych wpisów, tam już niczego nie możesz wyciąć prymitywie :) > > Jesteś nieukiem. Żadna Twoja opinia nie jest przez to wiarygodna. W przeciwieństwie do ciebie, nie wygłaszam swoich opinii, lecz podaję fakty. Problem w tym, że ty nie potrafisz odróżnić faktu, od opinii i odwrotnie :) Manipulowanie tekstem, wycinanie moich wypowiedzi, matactwa, krętactw, przeinaczenia i prymitywne bełkoty, potwierdzają jedynie moją opinię oraz powszechne przekonanie, utwierdzone od starożytności, że ateiści są głupcami :) > > > Nie napisałem tam niczego, co byłoby nieprawdą. > > > > Znowu błędna odpowiedź :) > > No widzisz, nie umiesz zacytować mojej błędnej wypowiedzi. > A ja mam przykłądów Twojego bełkotu bez liku. Znowu mataczysz i manipulujesz tekstem, prymitywie – z tego wynika, że boisz się rzeczowej polemiki, nie wiesz co odpowiedzieć i pogrążasz się w szambie coraz bardziej :))) > > > Natomiast Ty napisałeś cały szereg bzdur > > > Ty mi tu biedaku umysłowy Wikipedią nie wymach.... > > Ale błędów w wikipedii nie umiesz znaleźć, więc jest ona wiarygodnym i poprawny > m źródłem danych. To dlaczego żaden naukowiec nie powołuje się na Wikipedię, jako źródło ? > > Jakie napisałem „bzdury” ? – to przecież ty nie wiedziałeś, że Ziemia jest satelitą Słońca :) > > Wiedziałem i nie udowodnisz, że było inaczej. > Mną się nie interesuj, rozmawiamy o Twoim nieuctwie. :) Najpierw zajmij się swoim nieuctwem, a dopiero później dopatruj się go u innych :) Zbłaźniłeś się niewiedzą, że Ziemia jest satelitą Słońca i teraz prymitywnie próbujesz odwrócić uwagę od tego faktu :) > > > > Zapytałem: > > > > "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie opo > > > > wiedz coś o tym ? > > > > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest centrum grawitacji” > > > > I nie ma tu niczego, co kłóciłoby się z wiedzą naukową. A Ty pisałeś bzdury. > > > Dobrze prawisz ! Tylko, że są to moje słowa, a nie twoje, które chyba prz > ez pomyłkę sam usunąłeś :) > > Twoje słowa bzdury, bo to nie Słońce jest centrum grawitacji ale wypadkowy ukła > d wszystkich oddziałujących na siebie grawitacyjnie mas. A Ty twierdzisz, ze Zi > emia nie przyciąga Słońca. :) Znowu uprawiasz prymitywny bełkot, aby zatrzeć swoją sromotę – nic ci to nie da, biedaku :) Poza tym w którym miejscu ja napisałem, że ” Ziemia nie przyciąga Słońca.” ??? Znowu łżesz kapusiu :) > > Ależ ja niemal bez przerwy „wypowiadam się na tematy naukowe”, a ty > > na ten temat wciąż wypisujesz bzdury :) > > Wypowiadasz się jako nieuk, któy nic nie rozumie. To bełkot trolla. Dlaczego zatem nie podważasz tych moich, naukowych stwierdzeń, że np. „Ziemia jest satelitą Słońca” ? > > Dobrze opanowałeś tą lekcję, ale nie podałeś odpowiedzi, co myślisz o sa > > moistnym ożywieniu materii” ? Przecież to jest Bzura do potęgi n-tej :) > > Każda istota składa się z materii nieożywionej, którą pobiera ze swego otoczeni > a i która w nim "samoistnie ożywa". Nie bełkocz, gdyż tym bałamutem możesz jedynie mydlić oczy swoim kumplom spod „Biedronki” :) Chyba, że nie rozumiesz o co pytam, przyznaj się ? > > > > Przestań idiotycznie bełkotać i wskaż owe „dowody”na samoistne ożywienie materii ? > > Dowód jest powyżej. Poza prymitywnym bełkotem nieuka, nic tam nie ma :) > > > > > > „Wielki samopał” jest nie udowodnionym mitem. > > > Cieszę się zatem, że „wielki samopał” ty również uważasz za brednię :)))) > > Wielki samopał boga, który powstał z niczego a huku i błysku przy tym było co niemiara. :) Nie wiem o jakim znów bogu bredzisz, gdyż myślałem, że już sobie ustaliliśmy fakt, że żadnych bogów nie ma :) Czyżbyś znowu zaczął wierzyć w bogów ??? > > > > Z tego bełkotu rozumiem, że nie posiadasz żadnych dowodów na prawdziwość TE :) > > > > > > O dowodach z nieukami się nie rozmawia. Nieuków wysyła się do kopania > > > rowów łopatą. Tylko to potrafią. > > Ja tylko wskazuję, że są argumenty naukowe czyli udowodnione. Przecież jeszcze ani razu (pomimo tylu moich próśb) nie przedstawiłeś ani jednego dowodu. > A Ty, jako ktoś kto stwarza kreatora z niczego (bez dowodu istnienia), > nie jesteś partnerem do rozmów na poziomie dowodów. Żadnego kreatora nigdy nie stwarzałem i daleki jestem od tego, więc przestań zmyślać. Wciąż czekam na jakiekolwiek twoje dowody, których jak widzę nie masz. > Dogmatyk jest automatycznie wykluczony z takich rozmów. Przecież to ty jesteś dogmatykiem, któremu trudno wybić ze łba jego dogmaty, a pomimo to polemizuję z tobą dobrotliwie, wyjaśniam, argumentuję, wskazuję braki w twoim rozumowaniu :) > > > > > Stworzony na pewno nie, bo nie ma na to dowodu. I Ty też go nie masz. > > > > > Ja mam, gdyż wszystko co istnieje jest przez kogoś wykonane. > > Nie wszystko -Twój bożek nie został wykonany - podobno - z czegoś, więc Twoje z > ałożenie nie wyklucza powstania świata z niczego. Twój bożek jest zbędny. Zrozum, biedaku, że ja nie mam żadnych bożków – one nie istnieją, lęgną się jedynie w twojej chorej głowie, a ja od miesięcy próbuję ci to wybić i skierować twoje rozumowanie na prostą, logiczną drogę., jak widzę bez skutku :) > > > > Nauka dowodzi, że nic samoistnie nie powstaje :) > > > > > > Jak zwykle nieuk. Jeśli wszystko, to kto "wykonał" Twojego Boga? Podaj dowód, j > > > eśli ich od innych żądasz, to musisz najpierw przedstawić swój. > > > > Mojego, twojego, naszego Boga nikt nie wykonał – jest On wieczny, nieskoń > > czony, wszechmocny, dlatego tylko On mógł stworzyć Wszechświat. > > No to Wszechświat też może być wieczny, nieskończony itp. Nie możesz tego wykluczyć. > Kreator jest zbędny. Nie wiem o jakim kreatorze znów bredzisz, jest ich wielu, lecz Wszechświat nie może być wieczny, ponieważ nic samo się nie dzieje – jest to sprzeczne ze wszystkimi prawami naukowymi. Coś może być wykonane przez kogoś. Wszechświat również został stworzony, ale przez Boga, który jest wieczny, gdyż jedynie On mógł to wszystko „uruchomić” i to właśnie jest logiczne. Gdyby „ktoś” stworzył Boga, to musiałby być właśnie Bogiem, a Bóg nie byłby Bogiem (błędne koło, brak logiki). > > > > > > czy samoistnie powstał w wyniku jakiejś eksplozji (samopału) ? > > Powstał, bo widzimy, że istnieje. Istnieje, gdyż został stworzony przez Boga. Ekran swojego monitora też widzisz - istnieje i myślisz, że sam powst Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 28.07.14, 20:42 enrque111 napisał: > W przeciwieństwie do ciebie > Znowu mataczysz i manipulujesz tekstem To są "argumenty trolla". > To dlaczego żaden naukowiec nie powołuje się na Wikipedię, jako źródło ? Bo wikipedia jest wtórnym źródłem ale gdyby zawierała nieprawdę, to trzeba by to udowodnić. Wikipedia sama powołuje się na materiały pierwotne. > :) Najpierw zajmij się swoim nieuctwem Argument trolla. > > Twoje słowa bzdury, bo to nie Słońce jest centrum grawitacji ale wypadkowy ukła > > d wszystkich oddziałujących na siebie grawitacyjnie mas. A Ty twierdzisz, ze Zi > > emia nie przyciąga Słońca. :) > Znowu uprawiasz prymitywny bełkot Troll i nieuk. Nie rozmawiam z głupcami, którzy upierają się przy swoim nieuctwie. > > Wypowiadasz się jako nieuk, któy nic nie rozumie. To bełkot trolla. > > Dlaczego zatem nie podważasz tych moich, naukowych stwierdzeń, że np. „Zi > emia jest satelitą Słońca” ? Odpowiedź nie na temat, troll inaczej nie umie. :) > > Każda istota składa się z materii nieożywionej, którą pobiera ze swego otoczeni > > a i która w nim "samoistnie ożywa". > > Nie bełkocz I to jedyne, co potrafisz odpowiedzieć. :) Tak oto padają Twoje dogmaty. :) > Poza prymitywnym bełkotem nieuka, nic tam nie ma :) Zakończyłeś rozmowę na ten temat. :) Twoje pytanie, moja odpowiedź i poddanie tyłów. enrque111 napisał: > > > > > > > „Wielki samopał” jest nie udowodnionym mitem. > > > Cieszę się zatem, że „wielki samopał” ty również uważasz za brednię :)))) > > Wielki samopał boga, który powstał z niczego a huku i błysku przy tym było co niemiara. > > :) Nie wiem o jakim znów bogu bredzisz I tu też zakończyłeś rozmowę. :) enrque111 napisał: > > > > > Z tego bełkotu rozumiem, że nie posiadasz żadnych dowodów na prawdziwość TE :) > > > > O dowodach z nieukami się nie rozmawia. Nieuków wysyła się do kopania > > > > rowów łopatą. Tylko to potrafią. > > > > Ja tylko wskazuję, że są argumenty naukowe czyli udowodnione. > > Przecież jeszcze ani razu (pomimo tylu moich próśb) nie przedstawiłeś ani jedne > go dowodu. > > > A Ty, jako ktoś kto stwarza kreatora z niczego (bez dowodu istnienia), > > nie jesteś partnerem do rozmów na poziomie dowodów. > > Żadnego kreatora nigdy nie stwarzałem I tu rozmowa jest zakończona. > > Dogmatyk jest automatycznie wykluczony z takich rozmów. > > Przecież to ty jesteś dogmatykiem I tu też koniec rozmowy. > > Nie wszystko -Twój bożek nie został wykonany - podobno - z czegoś, więc Twoje z > > ałożenie nie wyklucza powstania świata z niczego. Twój bożek jest zbędny. > > Zrozum, biedaku, że ja nie mam żadnych bożków I tu rozmowa zakończona. :) A kysz, trollu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 29.07.14, 17:29 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > W przeciwieństwie do ciebie > > > Znowu mataczysz i manipulujesz tekstem > > To są "argumenty trolla". To nie są „argumenty”, tylko fakty – znowu nie potrafisz ich odróżniać. > > To dlaczego żaden naukowiec nie powołuje się na Wikipedię, jako źródło ? > > Bo wikipedia jest wtórnym źródłem ale gdyby zawierała nieprawdę, to trzeba by t > o udowodnić. Wikipedia sama powołuje się na materiały pierwotne. Czy kiedykolwiek, jakiś naukowiec próbował udowadniać prawdziwość, lub nieprawdziwość informacji tam zawartych ? „Powoływanie się na materiały pierwotne” jest w wypadku Wikipedii mydleniem oczu, gdyż z powodu braku autora tekstu, oraz niemożności skonfrontowania źródła, które niejednokrotnie mówi coś innego, niż autor wpisu, powoduje że treść mija się z prawdą i głównie dlatego żaden naukowiec nie powołuje się na to „wtórne źródło”, chociaż wszyscy naukowcy szerokim gestem czerpią z innych „wtórnych źródeł”. > > :) Najpierw zajmij się swoim nieuctwem > > Argument trolla. To nie jest argument, tylko dobra rada, podyktowana miłosierdziem dla nieuka :) > > Znowu uprawiasz prymitywny bełkot > > Troll i nieuk. Nie rozmawiam z głupcami, którzy upierają się przy swoim nieuctwie. To dobrze, że mnie do nich nie zaliczasz, gdyż jak widzę, bardzo lubisz ze mną rozmawiać :) > > > Wypowiadasz się jako nieuk, któy nic nie rozumie. To bełkot trolla. > > > > Dlaczego zatem nie podważasz tych moich, naukowych stwierdzeń, że np. > > „Ziemia jest satelitą Słońca” ? > > Odpowiedź nie na temat, troll inaczej nie umie. :) Jak to nie na temat ? Czy nie zrozumiałeś tego co napisałem ? > > > Każda istota składa się z materii nieożywionej, którą pobiera ze swego otoczeni > > > a i która w nim "samoistnie ożywa". > > > > Nie bełkocz > > I to jedyne, co potrafisz odpowiedzieć. :) > Tak oto padają Twoje dogmaty. :) Nie jedyne, gdyż pozostałą treść moich wypowiedzi skrzętnie usuwasz :) O jakich dogmatach bredzisz ? > > Poza prymitywnym bełkotem nieuka, nic tam nie ma :) > > Zakończyłeś rozmowę na ten temat. :) > Twoje pytanie, moja odpowiedź i poddanie tyłów. Czyli poddajesz się ? > enrque111 napisał: > > > > > > > > „Wielki samopał” jest nie udowodnionym mitem. > > > > > Cieszę się zatem, że „wielki samopał” ty również uważasz za brednię :)))) > > > > Wielki samopał boga, który powstał z niczego a huku i błysku przy > tym było co niemiara. > > > > :) Nie wiem o jakim znów bogu bredzisz > > I tu też zakończyłeś rozmowę. :) W tym wypadku również rozkładasz się dobrowolnie na łopatki ? > > > A Ty, jako ktoś kto stwarza kreatora z niczego (bez dowodu istnienia), > > > nie jesteś partnerem do rozmów na poziomie dowodów. > > > > Żadnego kreatora nigdy nie stwarzałem > > I tu rozmowa jest zakończona. Cieszę się, że nie znajdujesz argumentów na moje stwierdzenia :) > > > Dogmatyk jest automatycznie wykluczony z takich rozmów. > > > > Przecież to ty jesteś dogmatykiem > > I tu też koniec rozmowy. Przyjmuję twoją uległość ze zrozumieniem. > > > Nie wszystko -Twój bożek nie został wykonany - podobno - z czegoś, więc Twoje z > > > ałożenie nie wyklucza powstania świata z niczego. Twój bożek jest zbędny. > > > > Zrozum, biedaku, że ja nie mam żadnych bożków > > I tu rozmowa zakończona. :) Rozumiem twój brak argumentów. Musisz jeszcze się dużo nauczyć. > A kysz, trollu. :) Przecież to ty jesteś trollem, który mąci wodę w bajorze :) Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Grawitacja wg henia :) 29.07.14, 22:43 henius dorobiles sie miana trolla i twoja klotliowsc o tym najbardziej swiadczy ...czepiasz sie nieistotnych szczegolow :) na co liczysz zlosliwcze? :) przeciez to ty lezysz i kwiczysz ..a najlepiej o tym swiadcza inwektywy bez , ktorych jak widac nie umiesz zyc ....prostactwo z ciebie wylazi niemal na kazdym kroku :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Wikipedia i nieuctwo henia 30.07.14, 10:37 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > W przeciwieństwie do ciebie > > > > > Znowu mataczysz i manipulujesz tekstem > > > > To są "argumenty trolla". > > To nie są „argumenty”, tylko fakty – znowu nie potrafisz ich > odróżniać. > > > > To dlaczego żaden naukowiec nie powołuje się na Wikipedię, jako źródło ? > > > > Bo wikipedia jest wtórnym źródłem ale gdyby zawierała nieprawdę, to trzeba by t > > o udowodnić. Wikipedia sama powołuje się na materiały pierwotne. > > Czy kiedykolwiek, jakiś naukowiec próbował udowadniać prawdziwość, lub nieprawd > ziwość informacji tam zawartych ? Nie musi. Tak jak żaden naukowiec nie musi kontrolować zawartości podręczników. Od ludzi używających ich zależy, czy opinia o ich jakości będzie dobra czy nędzna. Wikipedia ma dobrą opinię. > „Powoływanie się na materiały pierwotne > ” jest w wypadku Wikipedii mydleniem oczu, gdyż z powodu braku autora tek > stu, oraz niemożności skonfrontowania źródła, które niejednokrotnie mówi coś in > nego, niż autor wpisu, powoduje że treść mija się z prawdą i głównie dlatego ża > den naukowiec nie powołuje się na to „wtórne źródło”, chociaż wszys > cy naukowcy szerokim gestem czerpią z innych „wtórnych źródeł”. Wikipedia podaje bibliografię i kto chce, ten może sobie sięgnąć do niej. Ale są nieuki i religijni dogmatycy, tacy jak Ty. Tym udowodniona, prawdziwa wiedza nie jest potrzebna. > To dobrze, że mnie do nich nie zaliczasz, gdyż jak widzę, bardzo lubisz ze mną > rozmawiać :) Bo się świetnie prezentujesz jako nieuk i ignorant. Reprezentujesz pewną grupę ludzi, ludzi wierzących w bajki i nic nie rozumiejących. A najśmieszniejsze jest to, że coraz to palniesz jakiś idiotyzm ale idąc w zaparte trwasz przy nim. I to uporczywe trwanie mi najbardziej odpowiada, bo prezentuje religijną bezmyślność oraz pieniactwo. Taka właśnie jest religia - to bełkot, który wikipedii do pięt nie dorasta. Poza tym, kto przy zdrowych zmysłach brałby na poważnie opinie nieuka, który nie odróżnia siły od mocy i upiera się, że masy nie przyciągają się grawitacyjnie z tą samą siłą. :) forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151872631,Re_Grawitacja_wg_henia_.html?wv.x=2 Taka jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 24.07.14, 18:08 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > > Dawaj ten cytat i link > > > > > > > Bardzo chętnie to czynię: > > > > Zapytałem: > > > > "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie opo > > > > wiedz coś o tym ? > > > > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest centrum grawitacji” > > > > > > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Ciesze_si > > e_.html?wv.x=2 > > > > Odpowiedziałeś: > > > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > > > > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. > > > > > > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151505769,Re_Ciesze_si > > e_.html?wv.x=2 > > > > > > Heniu, tu jednak nie jest napisane to, co mi przypisujesz. :) > > > Czy Ty jesteś niepełnosprawny umysłowo? > > > Religia zdegenerowała twój mózg. > > > > Zatem, gdzie jest twoje przyznanie, że „Ziemia jest satelitą Słońca” ? > > Zatem gdzie jest to, co twierdzisz, że ja powiedziałem? > Nie ma cytatu, nie ma linku. Nie dość, że nieuk to i kłamca. Cytaty i linki podawałem wielokrotnie (nawet nie wyciąłeś jeszcze tych powyżej), jak chcesz to sięgnij kilka dni wstecz i bez trudu je znajdziesz. Dalej jednak czekam, aż wskażesz dowód, że od początku wiedziałeś, że Ziemia jest satelitą Słońca. > > > > Dla ciekawych, wcześniejszych sromotnych porażek grigorikha w polemice ze mną, > > > > podaję linki do niezwykle ciekawych tematów: > > Tam nic nie ma. Nie wycinaj tego co podaję, to będzie: Czy Franciszek jest katolickim papieżem ? Dlaczego teoria ewolucji jest naiwną wiarą ? > Twojej porażki z fizyki niczym nie przykryjesz. Jesteś skasowany. Zauważyłeś, j > ak dokładnie? :) A o mnie się nie martw. Martwię się twoim stanem umysłu, a to jednak ty poniosłeś sromotną porażkę, nie wiedząc, że Ziemia jest satelitą Słońca :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 27.07.14, 17:03 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > > > > > Dawaj ten cytat i link > > > > > > > > > Bardzo chętnie to czynię: > > > > > Zapytałem: > > > > > "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie opo > > > > > wiedz coś o tym ? > > > > > Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest centrum grawitacji” > > > > > Odpowiedziałeś: > > > > > Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. > > > > > A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. > > > > Heniu, tu jednak nie jest napisane to, co mi przypisujesz. :) > > > Zatem, gdzie jest twoje przyznanie, że „Ziemia jest satelitą Słońca” ? > > Zatem gdzie jest to, co twierdzisz, że ja powiedziałem? > > Nie ma cytatu, nie ma linku. Nie dość, że nieuk to i kłamca. > początku wiedziałeś, że Ziemia jest satelitą Słońca. Nie, to Ty musiałbyś udowodnić, że tego nie wiedziałem. Wskazałem naukową wiedzę a ta wiedza zawiera to, oc czym mówimy. > Nie wycinaj tego co podaję, to będzie: To twoje urojenia. > > Twojej porażki z fizyki niczym nie przykryjesz. Jesteś skasowany. Zauważyłeś, j > > ak dokładnie? :) A o mnie się nie martw. > > Martwię się twoim stanem umysłu, a to jednak ty poniosłeś sromotną porażkę, nie > wiedząc, że Ziemia jest satelitą Słońca :) Nieprawda. Odwracanie kota ogonem nic Ci nie pomoże. Teraz już zawsze, kiedykolwiek zaczniesz gadać coś na tematy naukowe, będę wyciągał cytaty z bełkotem, który kompromituje Cię jako upierającego się przy bzdurach świadczących, że nie rozumiesz fizyki na poziomie gimnazjum. :) Zadbam o to. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 28.07.14, 20:12 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > > > Zatem, gdzie jest twoje przyznanie, że „Ziemia jest satelitą Słońca” ? > > > > Zatem gdzie jest to, co twierdzisz, że ja powiedziałem? > > > Nie ma cytatu, nie ma linku. Nie dość, że nieuk to i kłamca. > > > początku wiedziałeś, że Ziemia jest satelitą Słońca. > > Nie, to Ty musiałbyś udowodnić, że tego nie wiedziałem. Wskazałem naukową wiedzę > a ta wiedza zawiera to, oc czym mówimy. Gdybyś wiedział, to przyznałbyś mi od razu rację, zamiast wykręcać się sloganem (charakterystycznym dla każdego nieuka, który nie zna prawidłowej odpowiedzi), że ”mniemasz tak, jak nauka” :) > > Nie wycinaj tego co podaję, to będzie: > > To twoje urojenia. To, że wucinasz niewygodne ci fragmenty naszej dyskusji, to fakt, który sam przyznałeś :) > > > Twojej porażki z fizyki niczym nie przykryjesz. Jesteś skasowany. Zauważyłeś, > > > jak dokładnie? :) A o mnie się nie martw. > > > > Martwię się twoim stanem umysłu, a to jednak ty poniosłeś sromotną porażkę, nie > > wiedząc, że Ziemia jest satelitą Słońca :) > > Nieprawda. Odwracanie kota ogonem nic Ci nie pomoże. Prawda, każdy może poszukać w starszych wpisach i przekonać się o tym naocznie :) > Teraz już zawsze, kiedykolwiek zaczniesz gadać coś na tematy naukowe, będę wyci > ągał cytaty z bełkotem, który kompromituje Cię jako upierającego się przy bzdur > ach świadczących, że nie rozumiesz fizyki na poziomie gimnazjum. :) Zadbam o to. :) Nie mogę się wprost doczekać tych cytatów – czy masz na myśli ten, że „Ziemia jest satelitą Słońca” ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 28.07.14, 20:46 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > początku wiedziałeś, że Ziemia jest satelitą Słońca. > > > > Nie, to Ty musiałbyś udowodnić, że tego nie wiedziałem. Wskazałem naukową wiedzę > > a ta wiedza zawiera to, oc czym mówimy. > Gdybyś wiedział, to przyznałbyś mi od razu rację Logika dogmatyka i trolla, temat zakończony. > > Teraz już zawsze, kiedykolwiek zaczniesz gadać coś na tematy naukowe, będę wyci > > ągał cytaty z bełkotem, który kompromituje Cię jako upierającego się przy bzdur > > ach świadczących, że nie rozumiesz fizyki na poziomie gimnazjum. :) Zadbam o to. :) > > Nie mogę się wprost doczekać tych cytatów Rozmowa zakończona. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 29.07.14, 17:38 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > enrque111 napisał: > > > > > początku wiedziałeś, że Ziemia jest satelitą Słońca. > > > > > > Nie, to Ty musiałbyś udowodnić, że tego nie wiedziałem. Wskazałem naukową wiedzę > > > a ta wiedza zawiera to, oc czym mówimy. > > > Gdybyś wiedział, to przyznałbyś mi od razu rację > > Logika dogmatyka i trolla, temat zakończony. Rozumiem twój brak argumentów. > > > Teraz już zawsze, kiedykolwiek zaczniesz gadać coś na tematy naukowe, będę wyci > > > ągał cytaty z bełkotem, który kompromituje Cię jako upierającego się przy bzdur > > > ach świadczących, że nie rozumiesz fizyki na poziomie gimnazjum. :) > Zadbam o to. :) > > > > Nie mogę się wprost doczekać tych cytatów > > Rozmowa zakończona. I w tym wypadku przyjmuję twoje poddaństwo :) Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Grawitacja wg henia :) 29.07.14, 22:50 henius , poki co to na pewno jedno udowodniles....swoj bezmierny narcyzm...niegdy bym nie przypuszczal ,ze katolicyzm moze doprowadzic do takiej pychy :) ..coz twoja plebejska mentalnosc tez jest nie bez znaczenia...w koncu znam wielu katolikow i poza tym ,ze wierza w bzdury wyssane z czarnych pal to sa calkiem normalni ludzie...mozna powiedziec anioly w porownaniu z toba :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 25.06.14, 23:11 enrque111 napisał: > Podaj dowód, że religia „neguje potwierdzone dowodami prawdy naukowe" ? W Twojej głowie jest (1) religia oraz (2) ślad prawdy naukowej dotyczący grawitacji. I religia "pokonała" fizykę, która jest przecież udowodnioną prawdą. Ale nie dla Ciebie. To religia nie pozwala Twojemu umysłowi przyjąć tłumaczenia, które dostajesz, nie pozwala Ci myśleć, analizować, być logicznym... Religijny dogmatyzm zabił naukowy sceptycyzm. Nie jesteś zdolny do wychylenia się ponad dogmaty, które siedzą w Twojej głowie. Nie jesteś zdolny do przyznania się do błądzenia, za to brniecie w zakłamanie jest dla Ciebie tak naturalne, że sprzedałbyś własnych rodziców. To jest "zasługa" religii. Tam wszystko sie tak właśnie uzasadnia - bełkotem. Bełkot jest dla Ciebie naturalny. Dogmat Cię tak zaślepił, że nie widzisz zagrożenia, w które się pchasz i pchasz, i stajesz się coraz śmieszniejszy. > Wystarczy mi jakiś dokument Kościoła :) Wszystkie dokumenty Kościoła to ściema. Tak mówię Ci to ja i przyjmij to... na wiarę. Umiesz wierzyć? To uwierz w to jak w dogmat. :) Przecież Tobie nie potrzeba dowodów. Dostajesz gotowca i go akceptujesz, bo jesteś wierzący. No to załatwione. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 29.06.14, 13:01 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Podaj dowód, że religia „neguje potwierdzone dowodami prawdy naukowe" ? > > W Twojej głowie jest (1) religia oraz (2) ślad prawdy naukowej dotyczący grawit > acji. I religia "pokonała" fizykę, która jest przecież udowodnioną prawdą. Ale > nie dla Ciebie. To religia nie pozwala Twojemu umysłowi przyjąć tłumaczenia, kt > óre dostajesz, nie pozwala Ci myśleć, analizować, być logicznym... Kłamiesz. Nigdy nie stwierdziłem, że „religia pokonała fizykę”. Twierdzę natomiast, że Bóg stworzył wszystko, a więc również „fizykę”. Nigdy również nie kwestionowałem ani grawitacji, ani żadnych „udowodnionych prawd”. Jesteś prymitywnym łgarzem. > Religijny dogmatyzm zabił naukowy sceptycyzm. Nie jesteś zdolny do wychylenia s > ię ponad dogmaty, które siedzą w Twojej głowie. Znowu zmyślasz. Mało tego, że zmyślasz, to w dodatku nie wiesz o czym piszesz – nie znasz przecież żadnych dogmatów. > Nie jesteś zdolny do przyznania się do błądzenia, za to brniecie w zakłamanie j > est dla Ciebie tak naturalne, że sprzedałbyś własnych rodziców. To jest "zasług > a" religii. Tam wszystko sie tak właśnie uzasadnia - bełkotem. Bełkot jest dla > Ciebie naturalny. Dogmat Cię tak zaślepił, że nie widzisz zagrożenia, w które s > ię pchasz i pchasz, i stajesz się coraz śmieszniejszy. Sam kłamliwie bełkoczesz. Jakież to kłamstwo kiedykolwiek powiedziałem ? > > Wystarczy mi jakiś dokument Kościoła :) > > Wszystkie dokumenty Kościoła to ściema. Tak mówię Ci to ja i przyjmij to... na > wiarę. Umiesz wierzyć? To uwierz w to jak w dogmat. :) Przecież Tobie nie potrz > eba dowodów. Dostajesz gotowca i go akceptujesz, bo jesteś wierzący. No to załatwione. „Wszystkie”, to znaczy żadne. Nie znasz ani jednego dokumentu Kościoła. Skoro nie znasz, to nie wiesz, co one zawierają, a więc twoja wypowiedź jest prymitywnym bełkotem frustrata. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 29.06.14, 14:58 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > Podaj dowód, że religia „neguje > > > potwierdzone dowodami prawdy naukowe" ? > > > > W Twojej głowie jest > > (1) religia oraz > > (2) ślad prawdy naukowej dotyczący grawitacji. > > I religia "pokonała" fizykę, która jest przecież > > udowodnioną prawdą. Ale nie dla Ciebie. > > To religia nie pozwala Twojemu umysłowi przyjąć > > tłumaczenia, które dostajesz, nie pozwala Ci myśleć, > > analizować, być logicznym... > > Kłamiesz. Nigdy nie stwierdziłem, że „religia pokonała fizykę”. To Ty kłamiesz. Podważasz prawdy naukowe i teraz wypierasz się tego. > Twi > erdzę natomiast, że Bóg stworzył wszystko, a więc również „fizykę”. > Nigdy również nie kwestionowałem ani grawitacji, ani żadnych „udowodnion > ych prawd”. Jesteś prymitywnym łgarzem. Bóg jest zbędny. Musiałbyś udowodnić jego istnienie. > > Religijny dogmatyzm zabił naukowy sceptycyzm. > > Nie jesteś zdolny do wychylenia się ponad dogmaty, > > które siedzą w Twojej głowie. > > Znowu zmyślasz. Mało tego, że zmyślasz, to w dodatku nie wiesz o czym piszesz & > #8211; nie znasz przecież żadnych dogmatów. Pierwszy dogmat to nieuzasadnione twierdzenie o istnieniu jakiegoś "kreatora" a drugi to negowanie reguł fizyki dotyczącej siły oddziaływania grawitacyjnego. Szkolna wiedza z gimnazjum, udowodniona naukowo. Tragedia. Kompromitacja. Bełkot, którym religia zalewa i zatruwa świat. > > Nie jesteś zdolny do przyznania się do błądzenia, > > za to brniecie w zakłamanie jest dla Ciebie > > tak naturalne, że sprzedałbyś własnych rodziców. > > To jest "zasługa" religii. Tam wszystko się tak > > właśnie uzasadnia - bełkotem. Bełkot jest dla > > Ciebie naturalny. Dogmat Cię tak zaślepił, że nie > > widzisz zagrożenia, w które się pchasz i pchasz, > > i stajesz się coraz śmieszniejszy. > > Sam kłamliwie bełkoczesz. Jakież to kłamstwo kiedykolwiek powiedziałem ? Sprzeczne z fizyką. Bełkot. :) > > Wszystkie dokumenty Kościoła to ściema. Tak mówię Ci to ja i przyjmij to. > .. na > > wiarę. Umiesz wierzyć? To uwierz w to jak w dogmat. :) Przecież Tobie nie > potrz > > eba dowodów. Dostajesz gotowca i go akceptujesz, bo jesteś wierzący. No t > o załatwione. > > „Wszystkie”, to znaczy żadne. Nie znasz ani jednego dokumentu Kości > oła. Skoro nie znasz, to nie wiesz, co one zawierają, a więc twoja wypowiedź je > st prymitywnym bełkotem frustrata. Wszystkie, bo żaden z religijnych dogmatów nie jest udowodniony metodyką naukową. I nigdzie nie jest treść religii uznawana za prawdę naukową. Nie jest tak uznawana a ponieważ mówicie, że to jest prawda więc MUSI to być dogmat. Taka jest definicja. Dogmat czyli brednie. :) Wszystko, co jest treścią religii to brednie. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 30.06.14, 20:00 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > > > Podaj dowód, że religia „neguje > > > > potwierdzone dowodami prawdy naukowe" ? > > > > > > W Twojej głowie jest > > > (1) religia oraz > > > (2) ślad prawdy naukowej dotyczący grawitacji. > > > I religia "pokonała" fizykę, która jest przecież > > > udowodnioną prawdą. Ale nie dla Ciebie. > > > To religia nie pozwala Twojemu umysłowi przyjąć > > > tłumaczenia, które dostajesz, nie pozwala Ci myśleć, > > > analizować, być logicznym... > > > > Kłamiesz. Nigdy nie stwierdziłem, że „religia pokonała fizykę”. > > To Ty kłamiesz. Podważasz prawdy naukowe i teraz wypierasz się tego. Nigdy nie podważałem żadnych prawd naukowych, to ty twierdziłeś, że Ziemia przyciąga Słońce a nie odwrotnie, co z kolei dla mojej dyskusji, dotyczącej spraw religijnych jest bez znaczenia. > > Twierdzę natomiast, że Bóg stworzył wszystko, a więc również „fizykę”. > > Nigdy również nie kwestionowałem ani grawitacji, ani żadnych „udowodnion > > ych prawd”. Jesteś prymitywnym łgarzem. > > Bóg jest zbędny. Musiałbyś udowodnić jego istnienie. Niczego nie muszę, ponieważ Bóg nie podlega prawom fizyki tak, jak nie podlegają jej inne rzeczywistości, których nikt rozsądny nie kwestionuje np. miłość, prawda, piękno, sprawiedliwość, informacja itd. > > > Religijny dogmatyzm zabił naukowy sceptycyzm. > > > Nie jesteś zdolny do wychylenia się ponad dogmaty, > > > które siedzą w Twojej głowie. > > > > Znowu zmyślasz. Mało tego, że zmyślasz, to w dodatku nie wiesz o czym pis > zesz nie znasz przecież żadnych dogmatów. > > Pierwszy dogmat to nieuzasadnione twierdzenie o istnieniu jakiegoś "kreatora" a > drugi to negowanie reguł fizyki dotyczącej siły oddziaływania grawitacyjnego. > Szkolna wiedza z gimnazjum, udowodniona naukowo. Nie znam żadnego dogmatu, który mówiłby o jakimś „kreatorze” (zapewne jest to jakiś dogmat ateistyczny, głupi zresztą). Tym bardziej nie słyszałem o dogmacie „negującym reguły fizyki” – zmyślasz :) > Tragedia. Kompromitacja. Bełkot, którym religia zalewa i zatruwa świat. Sam siebie kompromitujesz, wysuwając takie idiotyczne zarzuty :) > > Sam kłamliwie bełkoczesz. Jakież to kłamstwo kiedykolwiek powiedziałem ? > > Sprzeczne z fizyką. Bełkot. :) Cóż takiego sprzecznego z fizyką powiedziałem ? > > > Wszystkie dokumenty Kościoła to ściema. Tak mówię Ci to ja i przyjmij to ... na > > > wiarę. Umiesz wierzyć? To uwierz w to jak w dogmat. :) Przecież Tobie nie potrz > > > eba dowodów. Dostajesz gotowca i go akceptujesz, bo jesteś wierzący. No t > > o załatwione. > > > > „Wszystkie”, to znaczy żadne. Nie znasz ani jednego dokumentu Kości > > oła. Skoro nie znasz, to nie wiesz, co one zawierają, a więc twoja wypowiedź je > > st prymitywnym bełkotem frustrata. > > Wszystkie, bo żaden z religijnych dogmatów nie jest udowodniony metodyką naukow > ą. I nigdzie nie jest treść religii uznawana za prawdę naukową. Nie jest tak uz > nawana a ponieważ mówicie, że to jest prawda więc MUSI to być dogmat. Taka jest > definicja. Po pierwsze nie znasz żadnego dogmatu. Po drugie „nauka” nigdy nie próbowała nawet dowodzić prawdziwości jakiegokolwiek dogmatu. Po trzecie zaś dogmaty nie leżą w dziedzinie naukowego dowodzenia tak, jak nauka nie zajmuje się dowodzeniem istnienia np. sprawiedliwości, prawdy, piękna itd. > Dogmat czyli brednie. :) Wszystko, co jest treścią religii to brednie. Twoja prymitywna opinia nic mnie nie obchodzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 01.07.14, 00:12 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > Nigdy nie podważałem żadnych prawd naukowych, Owszem, podważałeś. > to ty twierdziłeś, że Ziemia przy > ciąga Słońce a nie odwrotnie, co z kolei dla mojej dyskusji, dotyczącej spraw r > eligijnych jest bez znaczenia. No to zacytuj i podaj link. :) > > > Twierdzę natomiast, że Bóg stworzył wszystko, a więc również „ > ;fizykę”. > > > Nigdy również nie kwestionowałem ani grawitacji, ani żadnych „ > ;udowodnion > > > ych prawd”. Jesteś prymitywnym łgarzem. > > > > Bóg jest zbędny. Musiałbyś udowodnić jego istnienie. > > Niczego nie muszę, ponieważ Bóg nie podlega prawom fizyki Bóg jest wymyślony przez Ciebie i rzeczywiście podlega tylko Twojej imaginacji. > > > > Religijny dogmatyzm zabił naukowy sceptycyzm. > > > > Nie jesteś zdolny do wychylenia się ponad dogmaty, > > > > które siedzą w Twojej głowie. > > > > > > Znowu zmyślasz. Mało tego, że zmyślasz, to w dodatku nie wiesz o cz > ym pis > > zesz nie znasz przecież żadnych dogmatów. > > > > Pierwszy dogmat to nieuzasadnione twierdzenie > > o istnieniu jakiegoś "kreatora" a drugi to negowanie > > reguł fizyki dotyczącej siły oddziaływania grawitacyjnego. > > Szkolna wiedza z gimnazjum, udowodniona naukowo. > > Nie znam żadnego dogmatu, który mówiłby o jakimś „kreatorze” (zapew > ne jest to jakiś dogmat ateistyczny, głupi zresztą). Bredzisz. > Tym bardziej nie słyszałem > o dogmacie „negującym reguły fizyki” – zmyślasz :) A reguł grawitacji nie znasz, bo nie umiesz zrozumieć prostego wzoru fizycznego na poziomie gimnazjum. > Cóż takiego sprzecznego z fizyką powiedziałem ? Powiedziałeś, że siła przyciągania grawitacyjnego jest różna dla oddziałujących na siebie ciał. A także że Ziemia nie przyciąga Słońca. :) > > żaden z religijnych dogmatów nie jest udowodniony > > metodyką naukową. I nigdzie nie jest treść religii > > uznawana za prawdę naukową. Nie jest tak uznawana > > a ponieważ mówicie, że to jest prawda więc MUSI > > to być dogmat. Taka jest definicja. > > Po pierwsze nie znasz żadnego dogmatu. A Ty nie zwierzysz w żadnego boga. Jesteś ateistą. :) > Po drugie „nauka” nigdy nie > próbowała nawet dowodzić prawdziwości jakiegokolwiek dogmatu. Oczywiście, nauka nie dowodzi dogmatów. > Po trzecie zaś do > gmaty nie leżą w dziedzinie naukowego dowodzenia tak, jak nauka nie zajmuje się > dowodzeniem istnienia np. sprawiedliwości, prawdy, piękna itd. Dogmaty wypełniają umysły debili, którzy nie potrafią niczego sami dowieść. > > Dogmat czyli brednie. :) Wszystko, co jest treścią religii to brednie. > > Twoja prymitywna opinia nic mnie nie obchodzi :) A mnie Twoja prymitywna opinia też. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Grawitacja wg henia :) 05.07.14, 16:47 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > enrque111 napisał: > > > Nigdy nie podważałem żadnych prawd naukowych, > > Owszem, podważałeś. Kłamiesz, czego dowodem jest fakt nie wskazania konkretnej „prawdy naukowej” :) > > to ty twierdziłeś, że Ziemia przy > > ciąga Słońce a nie odwrotnie, co z kolei dla mojej dyskusji, dotyczącej spraw r > > eligijnych jest bez znaczenia. > > No to zacytuj i podaj link. :) Zapytałem: "Czyżbyś mniemał, że to Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie – opowiedz coś o tym ? Ziemia przecież jest satelitą Słońca, które dla niej jest „centrum grawitacji” forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151495792,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 Odpowiedziałeś: Ja "mniemam" tak jak to potwierdzają NAUKOWE DOWODY. A nie tak jak to mówi księga objawiona za pośrednictwem dogmatów. forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151505769,Re_Ciesze_sie_.html?wv.x=2 Z powyższych linków wynika, iż bałamutnie przyznałeś, że to „Ziemia przyciąga Słońce, a nie odwrotnie” i to jeszcze powołałeś się na jakieś anonimowe „dowody naukowe” :) > > Niczego nie muszę, ponieważ Bóg nie podlega prawom fizyki > > Bóg jest wymyślony przez Ciebie i rzeczywiście podlega tylko Twojej imaginacji. Nie jest wymyślony przeze mnie, chyba że ty masz mnie za Boga, który trwa na Ziemi od tysięcy lat :) > > > Pierwszy dogmat to nieuzasadnione twierdzenie > > > o istnieniu jakiegoś "kreatora" a drugi to negowanie > > > reguł fizyki dotyczącej siły oddziaływania grawitacyjnego. > > > Szkolna wiedza z gimnazjum, udowodniona naukowo. > > > > Nie znam żadnego dogmatu, który mówiłby o jakimś „kreatorze” (zapew > > ne jest to jakiś dogmat ateistyczny, głupi zresztą). > > Bredzisz. To są twoje słowa o „kreatorze” a nie moje :) – kto więc tu bredzi ? > > Tym bardziej nie słyszałem > > o dogmacie „negującym reguły fizyki” – zmyślasz :) > > A reguł grawitacji nie znasz, bo nie umiesz zrozumieć prostego wzoru fizycznego > na poziomie gimnazjum. Nie muszę znać żadnych wzorów, aby wiedzieć, że to Ziemia jest satelitą Słońca a nie odwrotnie. Wystarczy mi wiedza zdobyta przez naukowców, którzy tak twierdzą :) > > Cóż takiego sprzecznego z fizyką powiedziałem ? > > Powiedziałeś, że siła przyciągania grawitacyjnego jest różna dla oddziałujących > na siebie ciał. A także że Ziemia nie przyciąga Słońca. :) Nie ma dla mnie znaczenia, czy siła przyciągania jest różna, czy jednaka. Ważne jest to, że to Słońce przyciąga Ziemię a nie odwrotnie (nigdy nie kwestionowałem tego, że wszystkie ciała mają jakąś siłę przyciągania). > > > żaden z religijnych dogmatów nie jest udowodniony > > > metodyką naukową. I nigdzie nie jest treść religii > > > uznawana za prawdę naukową. Nie jest tak uznawana > > > a ponieważ mówicie, że to jest prawda więc MUSI > > > to być dogmat. Taka jest definicja. > > > > Po pierwsze nie znasz żadnego dogmatu. > > A Ty nie zwierzysz w żadnego boga. Jesteś ateistą. :) To nie jest odpowiedź na temat, że nie znasz żadnego dogmatu :) > > Po drugie „nauka” nigdy nie > > próbowała nawet dowodzić prawdziwości jakiegokolwiek dogmatu. > > Oczywiście, nauka nie dowodzi dogmatów. To po co wypisujesz brednie, że ”żaden z religijnych dogmatów nie jest udowodniony metodyką naukową” ? Moje stwierdzenie dotyczyło bowiem tego, że „nauka” nigdy nawet nie podjęła się trudu dowodzenia jakiegokolwiek dogmatu :) > > Po trzecie zaś do > > gmaty nie leżą w dziedzinie naukowego dowodzenia tak, jak nauka nie zajmuje się > > dowodzeniem istnienia np. sprawiedliwości, prawdy, piękna itd. > > Dogmaty wypełniają umysły debili, którzy nie potrafią niczego sami dowieść. Znowu odpowiedź bałamutna i nie na temat :) > > > Dogmat czyli brednie. :) Wszystko, co jest treścią religii to brednie. > > > > Twoja prymitywna opinia nic mnie nie obchodzi :) > > A mnie Twoja prymitywna opinia też. :) :) A ty masz krzywe zęby :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Grawitacja wg henia :) 09.07.14, 21:19 Tu masz odpowiedź forum.gazeta.pl/forum/w,721,151335875,151907009,Re_Grawitacja_wg_henia_.html?wv.x=2 Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Nauka to prawda o świecie, religia to bajki 18.06.14, 01:00 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > > > A z astronawigacją to kompletna bzdura. > > > > > > > > > > Dlaczego ? Bo ty masz takie wyobrażenie ? > > > > > > > > To ja czekam na uzasadnienie koltanakondy. > > > > Jeśli podołasz, to go zastąp. Tylko > > > > mi tu nie wypisuj dogmatów ze świętych ksiąg. > > > > > > To przecież ty stwierdziłeś, że to kompletna bzdura, więc t > o uzasadnij ! > > > > Nauka nic o tym nie mówi i dlatego to bzdura. > > A teraz Ty udowodnij zastosowanie, bo to wasz pomysł. > > Nauka nie mówi o większości spraw dotyczących naszej rzeczywistości, co nie ozn > acza, że one nie istnieją. Co np. „nauka mówi” o „znakach dro > gowych”, mundurkach szkolnych, liczbie włosów na głowie itd., itp. ??? Nauka - jeśli o czymś mówi - to mówi prawdziwie. Religia produkuje dogmaty, które nie mają nic wspólnego ze światem. To bajki bez dowodów. Religia NIGDY nie mówi prawdy o świecie. Nauka i religia są rozłączne, nigdzie się nie spotykają. Religia nie może opisywać świata, bo robi to już w pełni i zadowalająco nauka. Świata nie można opisywać inaczej niż za pomocą nauki. > > > Dowody naukowe potwierdzają informacje, które zawarte są w Biblii, więc dowodzą > > > jej prawdziwości, ogromnego znaczenia i nieomylności. Nic więcej nie jest potrzebne. > > > > Nieprawdą jest, że treść Biblii jest prawdą naukową. > > Kto ci to powiedział ? Ja Ci to mówię, gdyż zapisy w świętej księdze są tylko zapisami. Każdy z nich trzeba by zweryfikować naukowo, dowodami, a wtedy to już staje się nauka. Poza tym religia nie zgadza się na taką selekcję jej zawartości na prawdziwą i nieprawdziwą. > > Napisałeś, że NIE JEST PODRĘCZNIKIEM, > > a gdyby była cała prawdziwa to powinna nim być. :) > > Czy np. „pamiętniki Zofii Nałkowskiej” powinny być podręcznikiem ??? > A np. „Dzieła” Tacyta są podręcznikiem, czy nie ? Problemem Biblii jest niezgodność jej treści z naukowym opisem świata. A gdyby Biblia była zgdona z tym opisem to MOGŁABY być takim podręcznikiem. Ale nauka ją wykluczyła z takiej roli. > > > > Cywilizacja to przede wszystkim wiedza o świecie > > > > uzyskana metodą dowodzenia oraz rozumowe jej wykorzystanie. > > > Zanim zaczniesz wypisywać kolejne brednie, > > > to najpierw zajrzyj do podręcznika, > > > a nawet do swojej „biblii” :) > > > > Nie masz argumentu. :) > > To przecież ty nie masz argumentów, skoro nie potrafisz uzasadnić nawet takiej > bzdury (którą bezwstydnie wypisujesz), że ” Cywilizacja to przede wszy > stkim wiedza o świecie” :) > Nic podobnego ! Cywilizacja to przede wszystkim stopień rozwoju i zorganizowani > a społecznego i materialnego danego społeczeństwa (a nie „wiedza o świeci > e”). Piszesz o wyraźnie o pewnym podzbiorze. :) I nie negujesz istnienia całego zbioru - wiedzy o świecie. Czyli potwierdzasz to, co powiedziałem ja. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Nauka to prawda o świecie, religia to bajki 18.06.14, 18:10 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Nauka nie mówi o większości spraw dotyczących naszej rzeczywistości, co nie ozn > > acza, że one nie istnieją. Co np. „nauka mówi” o „znakach dro > > gowych”, mundurkach szkolnych, liczbie włosów na głowie itd., itp. ??? > > Nauka - jeśli o czymś mówi - to mówi prawdziwie. Religia produkuje dogmaty, któ > re nie mają nic wspólnego ze światem. To bajki bez dowodów. Religia NIGDY nie m > ówi prawdy o świecie. Znowu powtarzasz, jak zdarta płyta swoje głupkowate teorie, których nie potrafisz dowieść :) > Nauka i religia są rozłączne, nigdzie się nie spotykają. Religia nie może opisy > wać świata, bo robi to już w pełni i zadowalająco nauka. Świata nie można opisy > wać inaczej niż za pomocą nauki. Dobra, zacznijmy od podstaw. Co to jest „religia” i co to znaczy twoim zdaniem „opisywanie świata” ? > > > > Dowody naukowe potwierdzają informacje, które zawarte są w Biblii, więc dowodzą > > > > jej prawdziwości, ogromnego znaczenia i nieomylności. Nic więcej nie jest potrzebne. > > > > > > Nieprawdą jest, że treść Biblii jest prawdą naukową. > > > > Kto ci to powiedział ? > > Ja Ci to mówię, gdyż zapisy w świętej księdze są tylko zapisami. Każdy z nich t > rzeba by zweryfikować naukowo, dowodami, a wtedy to już staje się nauka. Poza t > ym religia nie zgadza się na taką selekcję jej zawartości na prawdziwą i niepra > wdziwą. Skoro np. w powieści przygodowej masz prawidłowo opisane kontynenty, to nie jest to prawda ? Opowiedz coś o tym :) > > > Napisałeś, że NIE JEST PODRĘCZNIKIEM, > > > a gdyby była cała prawdziwa to powinna nim być. :) > > > > Czy np. „pamiętniki Zofii Nałkowskiej” powinny być podręcznikiem ??? > > A np. „Dzieła” Tacyta są podręcznikiem, czy nie ? > > Problemem Biblii jest niezgodność jej treści z naukowym opisem świata. A gdyby > Biblia była zgdona z tym opisem to MOGŁABY być takim podręcznikiem. Ale nauka j > ą wykluczyła z takiej roli. Nie dowiodłeś (nikt nie dowiódł), że treści biblijne są niezgodne z naukowym opisem świata. > > To przecież ty nie masz argumentów, skoro nie potrafisz uzasadnić nawet takiej > > bzdury (którą bezwstydnie wypisujesz), że ” Cywilizacja to przede wszy > > stkim wiedza o świecie” :) > > Nic podobnego ! Cywilizacja to przede wszystkim stopień rozwoju i zorganizowani > > a społecznego i materialnego danego społeczeństwa (a nie „wiedza o świecie”). > > Piszesz o wyraźnie o pewnym podzbiorze. :) I nie negujesz istnienia całego zbio > ru - wiedzy o świecie. Czyli potwierdzasz to, co powiedziałem ja. Nie pitol farmazonów o „podzbiorach”, tylko się przyznaj, że poległeś w dyskusji – rozłożyłem cię na łopatki w każdej dziedzinie :) Boisz się nawet ze mną rozmawiać w innych wątkach, tchórzliwie podwijając ogon pod siebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Nauka to prawda o świecie, religia to bajki 18.06.14, 22:39 Z inwektywami nie dyskutuję. Niczego innego w twojej wypowiedzi nie ma. Typowe, religijne, katolickie chamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter.nr Re: Cieszę się... 07.06.14, 09:35 login.nr1 napisał(a): > Tylko matołki nie są w stanie dostrzec, że to chrześcijaństwo spowodowało olbrz > ymi skok cywilizacyjny w Europie. Paląc dzieła kultury starożytnej , niszcząc pamiątki dawnych wysoko rozwiniętych społeczności .Tępiąc wszelką myśl niezgodna z nauczaniem sekty . > Że to dzięki katolikom mamy teraz prawa człowieka i inne zdobycze we współczesnym świecie. Mamy je bo rewolucja francuska nauczyła was szacunku do prostego ludu . > I drogi @dupteczku, gdyby nie chrześcijaństwo, to czy być wierzył szczerze np. > w Allaha, czy nie, to byś pod groźbą kary (ze śmiercią włącznie) musiał udawać > wyznawcę i brać udział we wszystkich obrzędach, przestrzegać prawa szariatu itd. No i jaki to byłby dla niego problem ?? > A dzięki chrześcijaństwu masz prawo udawać przez większość życia ateistę a potem się "nawrócić" jak szeregowy Jaruzelski. Opowiedz o tym, ?? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Cieszę się... 04.06.14, 19:30 dupeteczek napisał: > Modliłby się do Światowita i Peruna... Nie żyłby, albo nie byłby Polakiem. Byli już tacy, co się nie dali ochrzcić. I bóg się na nich pogniewał. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 04.06.14, 18:46 marina0321 napisał(a): > login.nr1 napisał(a): > > > Cieszę się, że Mieszko I przyjął chrzest a razem z nim cała Polska. > > Cała Polska oczywiście pod przymusem. Co byś teraz robił, gdyby Mieszko I nie p > rzyjął chrztu? Co to znaczy "pod przymusem" ? Chrześcijaństwo szerzyło się w całej Europie spontanicznie, nawet gdy było prześladowane ludność masowo nawracała się. Misjonarze szli do krajów pogańskich bez eskorty zbrojnej, jak św. Patryk, który chrystianizował Irlandię, św. Bonifacy ewangelizował Germanów, św. Wojciech Prusów, św. Cyryl i Metody Słowian itd. Odpowiedz Link Zgłoś
login.nr1 Re: Cieszę się... 04.06.14, 19:37 Oczywiście, że tak. Skoro król przyjął wiarę w Chrystusa, to poddani zrobili to samo. Chodzi o majestat króla. To coś czego nie ma u demokratycznie wybieranych przywódców państw. Ci chcą tylko jak najwięcej nakraść w czasie jednej, czy dwóch kilkuletnich kadencji. I jeszcze łatwe pytanie. Czy ateista jest zdolny do benedyktyńskiej pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 04.06.14, 20:12 login.nr1 napisał(a): > Oczywiście, że tak. Skoro król przyjął wiarę w Chrystusa, to poddani zrobili to > samo. Chodzi o majestat króla. To coś czego nie ma u demokratycznie wybieranyc > h przywódców państw. Ci chcą tylko jak najwięcej nakraść w czasie jednej, czy d > wóch kilkuletnich kadencji. > > I jeszcze łatwe pytanie. Czy ateista jest zdolny do benedyktyńskiej pracy? Tak, ateista jest zdolny do wszystkiego dobrego i złego. Podobnie jak teista. Zasadnicza różnica między nimi polega na tym, że KAŻDY teista to dogmatyk, który z niezrozumiałych i sprzecznych z logiką powodów pewne tezy uznaje za absolutnie prawdziwe. To jest ZDEGENEROWANE myślenie. Natomiast ateista nie musi podlegać tej degeneracji. W więzieniach nie brakuje teistów. :) To jednoznaczna wskazówka, że religia nie czyni człowieka dobrym ale czyni go niewolnikiem umysłowym. Religia jest bezsensowna i bezużyteczna. I ogłupia. Można to bez problemu wykazać. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 05.06.14, 17:25 grgkh napisał: > login.nr1 napisał(a): > > > I jeszcze łatwe pytanie. Czy ateista jest zdolny do benedyktyńskiej pracy ? > > Tak, ateista jest zdolny do wszystkiego dobrego i złego. Podobnie jak teista. Ateista jest zdolny do wszystkiego dobrego i złego, z naciskiem na złego :-) > Zasadnicza różnica między nimi polega na tym, że KAŻDY teista to dogmatyk, któr > y z niezrozumiałych i sprzecznych z logiką powodów pewne tezy uznaje za absolut > nie prawdziwe. To jest ZDEGENEROWANE myślenie. Natomiast ateista nie musi podle > gać tej degeneracji. Wyjaśniliśmy już sobie, że jest to cechą charakterystyczną ateistów i pożytecznych idiotów, którzy wierzą w TE (np. „wielki samopał”, samoistne postanie życia z nieożywionej materii, czy człowieka z ameby). > W więzieniach nie brakuje teistów. :) To jednoznaczna wskazówka, że religia nie > czyni człowieka dobrym ale czyni go niewolnikiem umysłowym. Religia jest bezse > nsowna i bezużyteczna. I ogłupia. Do więzień trafiają głównie osobnicy, którzy wyzbyli się jakiejkolwiek religii (dlatego głównie tam trafiają) i dopiero w więzieniu doznają nawrócenia. > Można to bez problemu wykazać. Wykaż ? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 05.06.14, 18:29 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > login.nr1 napisał(a): > > > > > I jeszcze łatwe pytanie. > > > Czy ateista jest zdolny do benedyktyńskiej pracy ? > > > > Tak, ateista jest zdolny do wszystkiego > > dobrego i złego. Podobnie jak teista. > > Ateista jest zdolny do wszystkiego dobrego i złego, z naciskiem na złego > :-) Do złego to teista. Też z naciskiem. > > Zasadnicza różnica między nimi polega > > na tym, że KAŻDY teista to dogmatyk, > > który z niezrozumiałych i sprzecznych z logiką > > powodów pewne tezy uznaje za absolutnie > > prawdziwe. To jest ZDEGENEROWANE myślenie. > > Natomiast ateista nie musi podlegać tej degeneracji. > > Wyjaśniliśmy już sobie, że jest to cechą charakterystyczną ateistów i pożyteczn > ych idiotów, którzy wierzą w TE (np. „wielki samopał”, samoistne po > stanie życia z nieożywionej materii, czy człowieka z ameby). Nie "wyjaśniliśmy sobie" ale Ty sobie to ubzdurałeś. Zresztą bez dowodu. A o podważaniu prawd naukowych rozmawiaj ze specjalistami, którzy to udowodnili. Im się udało. Religia nie ma żadnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek z bogów, co zresztą potwierdzisz zaraz - bogowie nie istnieją. Tak? :) > > W więzieniach nie brakuje teistów. :) > > To jednoznaczna wskazówka, że religia nie > > czyni człowieka dobrym ale czyni go niewolnikiem > > umysłowym. Religia jest bezsensowna i bezużyteczna. > > I ogłupia. > > Do więzień trafiają głównie osobnicy, którzy wyzbyli się jakiejkolwiek religii > (dlatego głównie tam trafiają) i dopiero w więzieniu doznają nawrócenia. Nieprawda, w więzieniach jest mnóstwo wierzących i praktykujących religiantów, którzy popełnili przestępstwa będąc wierzącymi. Taka jest skuteczność religii w czynieniu ludzi "dobrymi". Z naciskiem na "czynienie złymi". :) > > Można to bez problemu wykazać. > > Wykaż ? Wykazują to statystyki. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 05.06.14, 20:06 grgkh napisał: > > > Tak, ateista jest zdolny do wszystkiego > > > dobrego i złego. Podobnie jak teista. > > > > Ateista jest zdolny do wszystkiego dobrego i złego, z naciskiem na złego :-) > > Do złego to teista. Też z naciskiem. Oryginalny to ty nie jesteś :) > > > Zasadnicza różnica między nimi polega > > > na tym, że KAŻDY teista to dogmatyk, > > > który z niezrozumiałych i sprzecznych z logiką > > > powodów pewne tezy uznaje za absolutnie > > > prawdziwe. To jest ZDEGENEROWANE myślenie. > > > Natomiast ateista nie musi podlegać tej degeneracji. > > > > Wyjaśniliśmy już sobie, że jest to cechą charakterystyczną ateistów i poż > yteczn > > ych idiotów, którzy wierzą w TE (np. „wielki samopał”, samois > tne po > > stanie życia z nieożywionej materii, czy człowieka z ameby). > > Nie "wyjaśniliśmy sobie" ale Ty sobie to ubzdurałeś. Zresztą bez dowodu. Przecież to właśnie ty nie potrafiłeś dowieść tych bredni, pomimo moich wielokrotnych próśb, aż w końcu przyparty do muru czmychnąłeś, aby jeszcze bardziej się nie skompromitować w oczach swoich wielbicieli, takich jak np. kociakali :) > A o podważaniu prawd naukowych rozmawiaj ze specjalistami, którzy to udowodnili > . Im się udało. Religia nie ma żadnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek z bog > ów, co zresztą potwierdzisz zaraz - bogowie nie istnieją. Tak? :) Oczywiście, że żadnych bogów nie ma, podobnie jak dowodów na „teorię ewolucji”. > > > W więzieniach nie brakuje teistów. :) > > > To jednoznaczna wskazówka, że religia nie > > > czyni człowieka dobrym ale czyni go niewolnikiem > > > umysłowym. Religia jest bezsensowna i bezużyteczna. > > > I ogłupia. > > > > Do więzień trafiają głównie osobnicy, którzy wyzbyli się jakiejkolwiek religii > > (dlatego głównie tam trafiają) i dopiero w więzieniu doznają nawrócenia. > > Nieprawda, w więzieniach jest mnóstwo wierzących i praktykujących religiantów, > którzy popełnili przestępstwa będąc wierzącymi. Taka jest skuteczność religii w > czynieniu ludzi "dobrymi". Z naciskiem na "czynienie złymi". :) Czy znowu masz trudności z rozumieniem tekstu pisanego ? Przecież wyraźnie napisałem, że do więzień trafiają osobnicy, którzy od wiary odeszli, lub nigdy jej nie posiadali, a dopiero będąc w kazamatach się nawracają i nawet dają bardzo budujące świadectwa wiary. > > > Można to bez problemu wykazać. > > > > Wykaż ? > > Wykazują to statystyki. Podaj je. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 06.06.14, 00:04 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > > > Tak, ateista jest zdolny do wszystkiego > > > > dobrego i złego. Podobnie jak teista. > > > > > > Ateista jest zdolny do wszystkiego dobrego > > > i złego, z naciskiem na złego :-) > > > > Do złego to teista. Też z naciskiem. > > Oryginalny to ty nie jesteś :) Wystarczy, by wykazać, że wciąż mijasz się z prawdą. Teista jest zdolny do wszystkiego, z naciskiem na zło, ponieważ teista musi się posługiwać dogmatyczną wiarą a ta jest sprzeczna z logiką myślenia. Pod tym względem KAŻDY teista jest gorszy od KAŻDEGO niedogmatycznego ateisty. > > > > Zasadnicza różnica między nimi polega > > > > na tym, że KAŻDY teista to dogmatyk, > > > > który z niezrozumiałych i sprzecznych z logiką > > > > powodów pewne tezy uznaje za absolutnie > > > > prawdziwe. To jest ZDEGENEROWANE myślenie. > > > > Natomiast ateista nie musi podlegać tej degeneracji. > > > > > > Wyjaśniliśmy już sobie, że jest to cechą > > > charakterystyczną ateistów i pożytecznych idiotów, > > > którzy wierzą w TE (np. „wielki samopał”, samoistne po > > > stanie życia z nieożywionej materii, czy człowieka z ameby). Wydaje mi się, że utożsamiasz ateistów i naukowców. To miłe ale chyba sprzeczne z definicją. > > Nie "wyjaśniliśmy sobie" ale Ty sobie to ubzdurałeś. Zresztą bez dowodu. > > Przecież to właśnie ty nie potrafiłeś dowieść tych bredni, pomimo moich wielokr > otnych próśb, aż w końcu przyparty do muru czmychnąłeś, aby jeszcze bardziej si > ę nie skompromitować w oczach swoich wielbicieli, takich jak np. kociakali :) Ja jestem tu po to, by mówić PRADWĘ o religii a nie powtarzać dowody, które przeprowadziła nauka. A Ty, jako dogmatyk religiant, nieposługujący się logiką w myśleniu, nie masz odpowiednich kompetencji, by rozmawiać z kimkolwiek o sprawach nauki. To zamyka sprawę. Żeby móc coś o tym powiedzieć musiałbyś przestać być dogmatykiem. Porzuć wiarę, heniu. > > A o podważaniu prawd naukowych rozmawiaj > > ze specjalistami, którzy to udowodnili. Im się udało. > > Religia nie ma żadnego dowodu na istnienie > > jakiegokolwiek z bogów, co zresztą potwierdzisz zaraz - bogowie nie istnieją. Tak? :) > > Oczywiście, że żadnych bogów nie ma, > podobnie jak dowodów na „teorię ewolucji”. Pewnie, że nie ma, bo nie ma dowodów ich istnienia. :) A teoria ewolucji jest, bo są na to dowody nauki. A Ty nie masz kompetencji... :) > > > > W więzieniach nie brakuje teistów. :) > > > Do więzień trafiają głównie osobnicy, > > > którzy wyzbyli się jakiejkolwiek religii > > Nieprawda, w więzieniach jest mnóstwo wierzących > > i praktykujących religiantów, którzy popełnili > > przestępstwa będąc wierzącymi. Taka jest skuteczność > > religii w czynieniu ludzi "dobrymi". > > Z naciskiem na "czynienie złymi". :) > > Przecież wyraźnie napisałem, że do więzień trafiają osobnicy, > którzy od wiary odeszli, lub nigdy jej nie posiadali Ale ponieważ zawsze kłamiesz, więc i tu napisałeś nieprawdę. > > > > Można to bez problemu wykazać. > > > > > > Wykaż ? > > > > Wykazują to statystyki. > > Podaj je. To Ty podaj statystyki, które potwierdzą Twoją tezę. Moją tezę popiera fakt osadzania w więzieniach księży pedofilów. Religia nie chroni przed wchodzeniem w kolizję z prawem. A bywa że wytwarza w wierzących fałszywe wrażenie, że "bóg nad nimi czuwa i im się uda". Podobnie jest z Tobą - kłamiesz, mówisz fałszywe świadectwo - czynisz zło i jesteś przekonany, że Twojemu wyimaginowanemu bogowi jest to miłe. Pewnie jest, gdy jest to bóg zła. :) Wierzysz w szatana, heniu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 06.06.14, 17:05 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Oryginalny to ty nie jesteś :) > > Wystarczy, by wykazać, że wciąż mijasz się z prawdą. > Teista jest zdolny do wszystkiego, z naciskiem na zło, ponieważ teista musi się > posługiwać dogmatyczną wiarą a ta jest sprzeczna z logiką myślenia. Pod tym wz > ględem KAŻDY teista jest gorszy od KAŻDEGO niedogmatycznego ateisty. Wyartykułuj wreszcie, w którym miejscu kiedykolwiek „minąłem się z prawdą” ??? > > > > Wyjaśniliśmy już sobie, że jest to cechą > > > > charakterystyczną ateistów i pożytecznych idiotów, > > > > którzy wierzą w TE (np. „wielki samopał”, samoistne po > > > > stanie życia z nieożywionej materii, czy człowieka z ameby). > > Wydaje mi się, że utożsamiasz ateistów i naukowców. > To miłe ale chyba sprzeczne z definicją. Ateistyczni „naukowcy” tak twierdzą, chociaż nie mają na to dowodów, stąd wziąłem ich w cudzysłów :) Coraz więcej jednak naukowców, odważnie zaprzecza tej idiotycznej teorii. > > > Nie "wyjaśniliśmy sobie" ale Ty sobie to ubzdurałeś. Zresztą bez dowodu. > > > > Przecież to właśnie ty nie potrafiłeś dowieść tych bredni, pomimo moich wielokr > > otnych próśb, aż w końcu przyparty do muru czmychnąłeś, aby jeszcze bardziej si > > ę nie skompromitować w oczach swoich wielbicieli, takich jak np. kociakali :) > > Ja jestem tu po to, by mówić PRADWĘ o religii a nie powtarzać dowody, które prz > eprowadziła nauka. :) Ależ ty jeszcze żadnej prawdy na temat religii nie powiedziałeś, jedynie durnowate brednie :) Także dowodów, o które cię wielokrotnie prosiłem na temat TE do dnia dzisiejszego nie potrafiłeś wskazać :) > A Ty, jako dogmatyk religiant, nieposługujący się logiką w myśleniu, nie masz o > dpowiednich kompetencji, by rozmawiać z kimkolwiek o sprawach nauki. To zamyka > sprawę. > Żeby móc coś o tym powiedzieć musiałbyś przestać być dogmatykiem. > Porzuć wiarę, heniu. Zabawny jesteś :) Nawet gdybym był niewierzącym, to po takich naiwnych twoich wpisach, szybko bym się nawrócił – przynosisz wstyd wszystkim ateistom i antyklerykałom. > > Oczywiście, że żadnych bogów nie ma, > > podobnie jak dowodów na „teorię ewolucji”. > > Pewnie, że nie ma, bo nie ma dowodów ich istnienia. :) > A teoria ewolucji jest, bo są na to dowody nauki. > A Ty nie masz kompetencji... :) Czekam już od wielu miesięcy, aż przywołasz choćby jeden z tych „dowodów nauki” na temat TE, a ty wciąż się migasz, czyżby one były aż tak ukryte ? > > > > > W więzieniach nie brakuje teistów. :) > > > > > Do więzień trafiają głównie osobnicy, > > > > którzy wyzbyli się jakiejkolwiek religii > > > > Nieprawda, w więzieniach jest mnóstwo wierzących > > > i praktykujących religiantów, którzy popełnili > > > przestępstwa będąc wierzącymi. Taka jest skuteczność > > > religii w czynieniu ludzi "dobrymi". > > > Z naciskiem na "czynienie złymi". :) > > > > Przecież wyraźnie napisałem, że do więzień trafiają osobnicy, > > którzy od wiary odeszli, lub nigdy jej nie posiadali > > Ale ponieważ zawsze kłamiesz, więc i tu napisałeś nieprawdę. Powiedz w czym kiedykolwiek skłamałem – podaj choćby jeden, jedyny przykład ??? > > > > > Można to bez problemu wykazać. > > > > > > > > Wykaż ? > > > > > > Wykazują to statystyki. > > > > Podaj je. > > To Ty podaj statystyki, które potwierdzą Twoją tezę. > Moją tezę popiera fakt osadzania w więzieniach księży pedofilów. To przecież ty, a nie ja powoływałem się na statystyki – wskaż je zatem ? Jaki procent księży pedofilów jest w więzieniach ? > Religia nie chroni przed wchodzeniem w kolizję z prawem. A bywa że wytwarza w w > ierzących fałszywe wrażenie, że "bóg nad nimi czuwa i im się uda". Podobnie jes > t z Tobą - kłamiesz, mówisz fałszywe świadectwo - czynisz zło i jesteś przekona > ny, że Twojemu wyimaginowanemu bogowi jest to miłe. Pewnie jest, gdy jest to bó > g zła. :) Wierzysz w szatana, heniu. :) Czekam, aż uwiarygodnisz jakimś dowodem swoje pomówienia ? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 06.06.14, 20:28 Totalny bełkot i inwektywy. Szkoda czasu na odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter.nr Re: Cieszę się... 07.06.14, 09:51 enrque111 napisał: > Ateista jest zdolny do wszystkiego dobrego i złego, z naciskiem na złego:-) Eniu mi wcale za tego ateistę nie jest wstyd Duchowny z jednej podmrągowskich miejscowości miał w swoim telefonie zdjęcia o charakterze pornograficznym z udziałem nieletnich – ustaliła policja. Biegły nie potwierdził, że mają charakter pornografii dziecięcej, ale dowody są jeszcze gromadzone. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Cieszę się... 05.06.14, 11:32 Mieszko się dał ochrzcić po to, by móc być królem i żeby mu Otton (drugi) kuku nie zrobił... a ta twoja wypowiedź, świadczy jedynie o ignorancji historycznej, zastąpionej u ciebie przez ... pseudo religijną :D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
kolter.nr Re: Cieszę się... 07.06.14, 09:43 login.nr1 napisał(a): > Oczywiście, że tak. Skoro król przyjął wiarę w Chrystusa, Jakiego Chrystusa ?od kiedy katolicyzm ma coś wspólnego z Chrystusem ?? >to poddani zrobili to samo. Chodzi o majestat króla. No tak dentysta nie umiał wtedy osadzić nowych zębów . >To coś czego nie ma u demokratycznie wybieranyc h przywódców państw. Ci chcą tylko jak najwięcej nakraść w czasie jednej, czy dwóch kilkuletnich kadencji. Opisujesz tu sposób bogacenia się wielu rodów włoskich z których wywodzili się papieże ?? > I jeszcze łatwe pytanie. Czy ateista jest zdolny do benedyktyńskiej pracy? Ta.. " Gdy siedem lat temu benedyktyni z Tyńca zaczęli kusić nas swoimi smakołykami, zapowiadali uruchomienie setki punktów sprzedażowych w ciągu dwóch lat. W szczytowym okresie sklepów było ok. 40, dziś jest już tylko 28. Co nie zagrało w zakonnym biznesie? metromsn.gazeta.pl/Portfel/1,126512,13468350,Produkty_Benedyktynskie___mial_byc_wielki_sukces_.html Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 04.06.14, 20:36 enrque111 napisał: > marina0321 napisał(a): > > > login.nr1 napisał(a): > > > > > Cieszę się, że Mieszko I przyjął chrzest a razem z nim cała Polska. > > > > > Cała Polska oczywiście pod przymusem. Co byś teraz robił, gdyby Mieszko I > nie p > > rzyjął chrztu? > > Co to znaczy "pod przymusem" ? Chrześcijaństwo szerzyło się w całej Europie spo > ntanicznie, Nigdy nie było takiej sytuacji w historii ludzkości, żeby jakakolwiek religia szerzyła się spontanicznie a wynika to z faktu, że wszystkie religie starają się tak manipulować swymi wyznawcami, żeby ich utrzymać przy sobie. Opowiadasz bzdury. > nawet gdy było prześladowane ludność masowo nawracała się. Misjonar > ze szli do krajów pogańskich bez eskorty zbrojnej, jak św. Patryk, który chryst > ianizował Irlandię, św. Bonifacy ewangelizował Germanów, św. Wojciech Prusów, ś > w. Cyryl i Metody Słowian itd. Niewiele śladów się zachowało, bo "chrześcijanie" zadbali o ich zatarcie - nie możesz więc twierdzić, że oporu nie było. Na ile to była spontaniczna akcja to widać po bardziej współczesnych przykładach nawracania na chrześcijaństwo w kolonizowanym przez Europejczyków świecie. W Indiach chrześcijanom, nie powiódł się ten eksperyment, co świadczy o tym, że chrześcijaństwo nie aż takie atrakcyjne, a z islamem przegrało "pół świata". :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 05.06.14, 17:30 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Co to znaczy "pod przymusem" ? Chrześcijaństwo szerzyło się w całej Europie spo > > ntanicznie, > > Nigdy nie było takiej sytuacji w historii ludzkości, żeby jakakolwiek religia s > zerzyła się spontanicznie a wynika to z faktu, że wszystkie religie starają się > tak manipulować swymi wyznawcami, żeby ich utrzymać przy sobie. Wręcz przeciwnie, chrześcijaństwo szerzyło się spontanicznie, i to nawet wbrew większości społeczeństwa oraz wbrew istniejącym prawom. Stąd były tak okrutne i niespotykane prześladowania, jak wobec żadnej innej religii wcześniej i później. > Opowiadasz bzdury. Dla ciebie wszystko jest bzdurą, co odbiega od fikcji, którą uznajesz za rzeczywistość :-) > > nawet gdy było prześladowane ludność masowo nawracała się. Misjonar > > ze szli do krajów pogańskich bez eskorty zbrojnej, jak św. Patryk, który chryst > > ianizował Irlandię, św. Bonifacy ewangelizował Germanów, św. Wojciech Prusów, ś > > w. Cyryl i Metody Słowian itd. > > Niewiele śladów się zachowało, bo "chrześcijanie" zadbali o ich zatarcie - nie > możesz więc twierdzić, że oporu nie było. Podobne argumenty wysuwają inni ateiści, którzy nie potrafią dowieść swoich pomówień wobec chrześcijaństwa. Nie jesteś w tym odosobniony. Na ile to była spontaniczna akcja to > widać po bardziej współczesnych przykładach nawracania na chrześcijaństwo w kol > onizowanym przez Europejczyków świecie. Czekam, aż podasz te „współczesne przykłady” ? W Indiach chrześcijanom, nie powiódł si > ę ten eksperyment, co świadczy o tym, że chrześcijaństwo nie aż takie atrakcyjn > e, a z islamem przegrało "pół świata". :) Nie wiem, czy się powiódł, czy nie. Hinduizm i islam są religiami, które z braku argumentów, organizują prześladowania, rzezie, siłą zmuszają do przyjmowania ich wierzeń, a nawet karają śmiercią, za porzucenie ich wiary. Pomimo to bardzo wielu ludzi, narażając się nie tylko na szykany, ale i na śmierć przyjmuje chrześcijaństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Cieszę się... 05.06.14, 18:45 ... widać, żeś spod ambony nosa nie wychylał... Lata 400 - 1700, to lata krwawej ekspansji katolickiej na cały świat - ile w przeciągu tych 1300 unicestwiono istnień, nawet twój bóg nie jest w stanie policzyć... - Stalin i Hitler, to małe pikusie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 05.06.14, 18:51 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > Co to znaczy "pod przymusem" ? Chrześcijaństwo szerzyło się w całej > Europie spo > > > ntanicznie, > > > > Nigdy nie było takiej sytuacji w historii ludzkości, żeby jakakolwiek rel > igia s > > zerzyła się spontanicznie a wynika to z faktu, że wszystkie religie stara > ją się > > tak manipulować swymi wyznawcami, żeby ich utrzymać przy sobie. > > Wręcz przeciwnie, chrześcijaństwo szerzyło się spontanicznie, i to nawet wbrew > większości społeczeństwa oraz wbrew istniejącym prawom. Stąd były tak okrutne i > niespotykane prześladowania, jak wobec żadnej innej religii wcześniej i późnie > j. Wręcz przeciwnie - obecnie islam szerzy się spontanicznie - np w Afryce. :) Pewnie jest lepszy od katolicyzmu? > > Opowiadasz bzdury. > > Dla ciebie wszystko jest bzdurą, co odbiega od fikcji, którą uznajesz za rzeczy > wistość :-) Dla ciebie wszystko jest bzdurą, co odbiega od fikcji, którą uznajesz za rzeczywistość :-) > > Niewiele śladów się zachowało, bo "chrześcijanie" > > zadbali o ich zatarcie - nie > > możesz więc twierdzić, że oporu nie było. > > Podobne argumenty wysuwają inni ateiści, którzy nie potrafią dowieść swoich pom > ówień wobec chrześcijaństwa. Nie jesteś w tym odosobniony. Podobne argumenty wysuwają teiści, którzy twierdzą, że chrześcijaństwo szerzyło się spontanicznie i bez użycia przemocy. > > Na ile to była spontaniczna akcja to > > widać po bardziej współczesnych przykładach > > nawracania na chrześcijaństwo w kol > > onizowanym przez Europejczyków świecie. > > Czekam, aż podasz te „współczesne przykłady” ? Oto jeden: NAWRACANIE INDIAN Po wizycie Benedykta XVI w brazylijskim Aparecida w całej Ameryce Południowej zawrzało. I to bynajmniej nie z powodu przypływu uczuć religijnych. Słowa papieża wywołały szok i wściekłość rdzennych mieszkańców kontynentu i odniosło odwrotny skutek od zamierzonego. W maju 2007r. obrady biskupówPołudniowoamerykańskich w Aparacida miały, w założeniu Watykanu, wypracować nowe zasady współpracy Rzymu z Indianami. Spotkanie miało przynieść prawdziwy przełom w polityce wobec wiernych z Ameryki Środkowej i Południowej. Niestety, to, co usłyszeli biskupi z ust papieża przemawiającego na otwarciu obrad wywołało szok. Powiedział on „jestem przekonany, że Indianie w swoich wieloletnich dziejach poszukiwali Chrystusa w swoich bogatych tradycjach religijnych”. Dodał też, że nie prawdą jest, jakoby, głoszenie Jezusa i Jego ewangelii wiązało się z wyobcowaniem prekolumbijskich kultur lub narzucało Indianom obce wzory zachowań. Po słowach tych najpierw zapanowała cisza, a potem zawrzało. Opinia Benedykta XVI była tym bardziej zaskakująca, że Jego poprzednik Jan Paweł II; „ mianowany na świętego- moja uwaga” wyraził skruchę w czasie swej pielgrzymki do Ameryki Południowej, z powodu zbrodni popełnionych przed wiekami przez Kościół w imię głoszenia wiary w Jezusa i przeprosił ich. Nadmienić tutaj należałoby, że chrystianizacja Nowego Świata kosztowała życie około 150 milionów Indian. W niedługim czasie przedstawiciele indiańskich wspólnot wystąpili z protestami, nazywając słowa Benedykta XVI aroganckimi i świadomie bagatelizującymi dramat narodowy rdzennych mieszkańców kontynentu. Niestety i w Polsce są takie ugrupowania, które bagatelizują ofiary sądów inkwizycyjnych w czasie długiego okresu prześladowań w Europie, wybielając Kościół Rzymskokatolicki i „Jego głowy papieskie” Np. EFFATHA zapoznaj się z linkiem: korzenie.cp.win.pl/articles.php?id=328 ARTYKUŁ By uświadomić ogrom tego dramatu, warto przypomnieć, jak wyglądało owo „głoszenie Jezusa” przez hiszpańskich konkwistadorów. Zachowało się z tego okresu wiele opisów i raportów sporządzonych przez bezpośrednich uczestników tych wydarzeń. Najbardziej znanym jest dominikanin Bartolome de Las Casas (1474-1566) W swoich pamiętnikach tak oto opisywał białych osadników tych ziem: chrześcijanie wdzierali się między ludzi, nie oszczędzali ani dzieci, ani starców, ani kobiet brzemiennych, ani tych w połogu. Rozpruwali im ciała i rozrywali wszystkich na kawałki, nie inaczej niż gdyby napadli na stado owiec. Oni szli w zawody, który z nich potrafi rozpłatać człowieka za pierwszym ciosem miecza. Który zdoła rozerwać głowę piką, albo wyrwać wnętrzności. Robili oni też szerokie szubienice, takie, że stopy prawie dotykały ziemi, na każdej z tych szubienic wieszali na cześć i chwałę Zbawiciela i dwunastu apostołów, po trzynastu Indian, potem podkładali drewno i rozniecali ogień paląc wszystkich żywcem. Szkolili też psy myśliwskie tak, by szybciej niż odmawia się „Ojcze nasz” rozrywali każdego napotkanego Indianina. (...) > > W Indiach chrześcijanom, nie powiódł się ten eksperyment, > > co świadczy o tym, że chrześcijaństwo nie aż > > takie atrakcyjne, a z islamem przegrało "pół świata". :) > > Nie wiem, czy się powiódł, czy nie. Hinduizm i islam są religiami, które z brak > u argumentów, organizują prześladowania, rzezie, siłą zmuszają do przyjmowania > ich wierzeń, a nawet karają śmiercią, za porzucenie ich wiary. Pomimo to bardzo > wielu ludzi, narażając się nie tylko na szykany, ale i na śmierć przyjmuje chr > ześcijaństwo. Faktem jest, że w Indiach katolicy przegrali z kretesem i "chrześcijaństwo tam spontanicznie się nie szerzyło". Tamta Twoja teza upadła. I to wyczerpuje temat. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 05.06.14, 20:33 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Wręcz przeciwnie, chrześcijaństwo szerzyło się spontanicznie, i to nawet > wbrew > > większości społeczeństwa oraz wbrew istniejącym prawom. Stąd były tak okr > utne i > > niespotykane prześladowania, jak wobec żadnej innej religii wcześniej i > późnie > > j. > > Wręcz przeciwnie - obecnie islam szerzy się spontanicznie - np w Afryce. :) Pew > nie jest lepszy od katolicyzmu? Znowu kłamiesz, lub jesteś niedouczony. Islam zawsze i wszędzie rozszerzał się planowo-zbrojnie, w wyniku zbrojnego terroru. Obecnie w przywołanej przez ciebie Afryce, również rozszerza się w wyniku celowej i planowej eksterminacji ludności innych wyznań. www.fronda.pl/a/afryka-przegra-wojne-z-islamem,34681.html > > > Opowiadasz bzdury. > > > > Dla ciebie wszystko jest bzdurą, co odbiega od fikcji, którą uznajesz za rzeczy > > wistość :-) > > Dla ciebie wszystko jest bzdurą, co odbiega od fikcji, którą uznajesz za rzeczy > wistość :-) Znowu dziecinna przepychanka z braku argumentów ? > > > Niewiele śladów się zachowało, bo "chrześcijanie" > > > zadbali o ich zatarcie - nie > > > możesz więc twierdzić, że oporu nie było. > > > > Podobne argumenty wysuwają inni ateiści, którzy nie potrafią dowieść swoich pom > > ówień wobec chrześcijaństwa. Nie jesteś w tym odosobniony. > > Podobne argumenty wysuwają teiści, którzy twierdzą, że chrześcijaństwo szerzyło > się spontanicznie i bez użycia przemocy. Zaiste, twoi wielbiciele będą z ciebie dumni :) Wskaż zatem, że to chrześcijanie tłumaczyli „zacieraniem śladów” szerzenie swojej wiary ? > > > Na ile to była spontaniczna akcja to > > > widać po bardziej współczesnych przykładach > > > nawracania na chrześcijaństwo w kol > > > onizowanym przez Europejczyków świecie. > > > > Czekam, aż podasz te „współczesne przykłady” ? > > Oto jeden: > NAWRACANIE INDIAN > Po wizycie Benedykta XVI w brazylijskim Aparecida w całej Ameryce Południowej zawrzało. I to bynajmniej nie z powodu przypływu uczuć religijnych. Słowa papieża wywołały szok i wściekłość rdzennych mieszkańców kontynentu i odniosło odwrotny skutek od zamierzonego. W maju 2007r. obrady biskupówPołudniowoamerykańskich w Aparacida miały, w założeniu Watykanu, wypracować nowe zasady współpracy Rzymu z Indianami. Spotkanie miało przynieść prawdziwy przełom w polityce wobec wiernych z Ameryki Środkowej i Południowej. Niestety, to, co usłyszeli biskupi z ust papieża przemawiającego na otwarciu obrad wywołało szok. Powiedział on „jestem przekonany, że Indianie w swoich wieloletnich dziejach poszukiwali Chrystusa w swoich bogatych tradycjach religijnych”. Dodał też, że nie prawdą jest, jakoby, głoszenie Jezusa i Jego ewangelii wiązało się z wyobcowaniem prekolumbijskich kultur lub narzucało Indianom obce wzory zachowań. Po słowach tych najpierw zapanowała cisza, a potem zawrzało. Opinia Benedykta XVI była tym bardziej zaskakująca, że Jego poprzednik Jan Paweł II; „ mianowany na świętego- moja uwaga” wyraził skruchę w czasie swej pielgrzymki do Ameryki Południowej, z powodu zbrodni popełnionych przed wiekami przez Kościół w imię głoszenia wiary w Jezusa i przeprosił ich. Nadmienić tutaj należałoby, że chrystianizacja Nowego Świata kosztowała życie około 150 milionów Indian. W niedługim czasie przedstawiciele indiańskich wspólnot wystąpili z protestami, nazywając słowa Benedykta XVI aroganckimi i świadomie bagatelizującymi dramat narodowy rdzennych mieszkańców kontynentu. Niestety i w Polsce są takie ugrupowania, które bagatelizują ofiary sądów inkwizycyjnych w czasie długiego okresu prześladowań w Europie, wybielając Kościół Rzymskokatolicki i „Jego głowy papieskie” Np. EFFATHA zapoznaj się z linkiem: rel="nofollow">korzenie.cp.win.pl/articles.php?id=328 No i gdzie tu jest mowa o współczesnych przykładach nawracania na chrześcijaństwo w kolonizowanym przez Europejczyków świecie, o czym bredziłeś ??? > ARTYKUŁ > By uświadomić ogrom tego dramatu, warto przypomnieć, jak wyglądało owo „g > łoszenie Jezusa” przez hiszpańskich konkwistadorów. Zachowało się z tego > okresu wiele opisów i raportów sporządzonych przez bezpośrednich uczestników ty > ch wydarzeń. Najbardziej znanym jest dominikanin Bartolome de Las Casas (1474-1 > 566) W swoich pamiętnikach tak oto opisywał białych osadników tych ziem: chrześ > cijanie wdzierali się między ludzi, nie oszczędzali ani dzieci, ani starców, an > i kobiet brzemiennych, ani tych w połogu. Rozpruwali im ciała i rozrywali wszys > tkich na kawałki, nie inaczej niż gdyby napadli na stado owiec. Oni szli w zawo > dy, który z nich potrafi rozpłatać człowieka za pierwszym ciosem miecza. Który > zdoła rozerwać głowę piką, albo wyrwać wnętrzności. Robili oni też szerokie szu > bienice, takie, że stopy prawie dotykały ziemi, na każdej z tych szubienic wies > zali na cześć i chwałę Zbawiciela i dwunastu apostołów, po trzynastu Indian, po > tem podkładali drewno i rozniecali ogień paląc wszystkich żywcem. Szkolili też > psy myśliwskie tak, by szybciej niż odmawia się „Ojcze nasz” rozryw > ali każdego napotkanego Indianina. > (...) Bardzo dobry przykład, obrazujący jak Kościół w osobie dominikanin ojca Bartolome de Las Casasa, piętnował gwałty, rabunki i inne grzechy, których dopuszczali się konkwistadorzy. Takie właśnie działania Kościoła doprowadziły do ustanowienia praw dla tubylców, które zapobiegły wyniszczeniu Indian, jak to miało miejsce na terenach ekspansji protestanckich Anglików. Historyk Jean Daumont, kalwin, tak lubiany i cytowany przez antyklerykałów pisze: „Fenomen Las Casasa jest wzorcowy w tym sensie, że przynosi potwierdzenie fundamentalnego, systemowego charakteru hiszpańskiej polityki ochrony Indian. Rządy iberyjskie, poczynając od regenta Jime'neza de Cisneros w 1516 roku, nie wydają się obrażone doniesieniami dominikanina, niekiedy niesłusznymi i prawie zawsze gwałtownymi. Ojciec Bartolome' nie tylko nie zostaje poddany żadnej cenzurze, ale co więcej – monarchowie i ich ministrowie przyjmują go i wysłuchuj z niesłychaną cierpliwością, zbierają się komisje, aby zbadać jego krytyki oraz propozycje, a nawet żeby ogłosić, na podstawie jego wskazówek i poprawek , bardzo ważne zarządzenia Nowych Praw”. > Faktem jest, że w Indiach katolicy przegrali z kretesem i "chrześcijaństwo tam > spontanicznie się nie szerzyło". Tamta Twoja teza upadła. I to wyczerpuje temat :) Oczywiście, gdyż Anglicy nie wpuszczali tam misjonarzy katolickich. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 05.06.14, 23:20 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > Wręcz przeciwnie, chrześcijaństwo szerzyło się > > > spontanicznie, i to nawet wbrew większości społeczeństwa > > > oraz wbrew istniejącym prawom. > > Wręcz przeciwnie - obecnie islam szerzy się spontanicznie > > - np w Afryce. Pewnie jest lepszy od katolicyzmu? > Znowu kłamiesz, lub jesteś niedouczony. > Islam zawsze i wszędzie rozszerzał się planowo-zbrojnie Tak, zbrojnie i przemocą RÓWNIEŻ poszerza swoje wpływy ale pokojowo, spontanicznie przybywa muzułmanów w Europie. Twoja teza jest fałszywa. Nie ZAWSZE, nie WSZĘDZIE bo ludzie przechodzą od chrześcijaństwa do islamu. Kłamiesz i jesteś niedouczony. > > > > Na ile to była spontaniczna akcja to > > > > widać po bardziej współczesnych przykładach > > > > nawracania na chrześcijaństwo w kol > > > > onizowanym przez Europejczyków świecie. > > > > > > Czekam, aż podasz te „współczesne przykłady” ? > > > > Oto jeden: > > NAWRACANIE INDIAN > > Po wizycie Benedykta XVI w brazylijskim Aparecida > > w całej Ameryce Południowej zawrzało. > > Opinia Benedykta XVI była tym bardziej zaskakująca, > > że Jego poprzednik Jan Paweł II wyraził skruchę > > w czasie swej pielgrzymki do Ameryki Południowej, > > z powodu zbrodni popełnionych przed wiekami przez > > Kościół w imię głoszenia wiary w Jezusa i przeprosił ich. > > Nadmienić tutaj należałoby, że chrystianizacja Nowego > > Świata kosztowała życie około 150 milionów Indian. > > (...)chrześcijanie wdzierali się między ludzi, > > nie oszczędzali ani dzieci, ani starców, ani kobiet brzemiennych, > > ani tych w połogu. Rozpruwali im ciała i rozrywali > > wszystkich na kawałki, nie inaczej niż gdyby napadli na stado owiec. > No i gdzie tu jest mowa o współczesnych przykładach > nawracania na chrześcijaństwo w kolonizowanym przez Europejczyków świecie, o czym bredziłeś ??? Bardziej współczesnych niż w Polsce Mieszka I. Czy wiesz, co znaczy "bardziej", czy język polski jest dla Cie zbyt trudny? Nie przeinaczaj. Nie manipuluj. Nie kłam, bo pójdziesz za to do piekła, chyba że uważasz, że piekło to zwyczajna ściema. :) Ale przykład masz - "święty" papież, chrześcijanin, katolik przyznał się do tych zbrodni swojej organizacji. Kłamał? Święty mógł kłamać? :) > Bardzo dobry przykład, obrazujący jak Kościół > w osobie dominikanin ojca Bartolome de Las Casasa, > piętnował gwałty, rabunki i inne grzechy, których dopuszczali > się konkwistadorzy. Jeden zakonnik nie wybieli grzechów zbrodniczej sekty. Konkwistadorzy to nie byli chrześcijanie? Nie szerzyli tej religii przemocą? Masz coś nie w porządku z głową i kojarzeniem faktów. :) > > Faktem jest, że w Indiach katolicy przegrali > > z kretesem i "chrześcijaństwo tam spontanicznie > > się nie szerzyło". Tamta Twoja teza upadła. > > I to wyczerpuje temat :) > > Oczywiście, gdyż Anglicy nie wpuszczali tam misjonarzy katolickich. To Anglicy nie są chrześcijanami? Nowa teza henia. Napisałeś, że chrześcijaństwo ZAWSZE szerzyło się spontanicznie i bez przemocy. :) A tu wszystko jest na odwrót i nawet święty papież temu zaprzeczył. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 06.06.14, 16:46 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Znowu kłamiesz, lub jesteś niedouczony. > > Islam zawsze i wszędzie rozszerzał się planowo-zbrojnie > > Tak, zbrojnie i przemocą RÓWNIEŻ poszerza swoje wpływy ale pokojowo, spontanicz > nie przybywa muzułmanów w Europie. To akurat jest planowym działaniem sił międzynarodowego lewactwa, które łudzi się, że w ten sposób wyruguje chrześcijaństwo, a muzułmanie im za to podziękują :) > Twoja teza jest fałszywa. Nie ZAWSZE, nie WSZĘDZIE bo ludzie przechodzą od chrz > eścijaństwa do islamu. Kłamiesz i jesteś niedouczony. Również odwrotnie i to pomimo groźby utraty życia z tego powodu. Na islam przechodzą głównie ateiści, którym imponuje totalitaryzm, lub ludzie do tego zmuszeni przez muzułmanów. > > No i gdzie tu jest mowa o współczesnych przykładach > > nawracania na chrześcijaństwo w kolonizowanym przez Europejczyków świecie > , o czym bredziłeś ??? > > Bardziej współczesnych niż w Polsce Mieszka I. > Czy wiesz, co znaczy "bardziej", czy język polski jest > dla Cie zbyt trudny? Nie przeinaczaj. Nie manipuluj. > Nie kłam, bo pójdziesz za to do piekła, chyba że uważasz, > że piekło to zwyczajna ściema. :) I o tym pisał Las Casas ??? Opowiedz coś o tym :) > Ale przykład masz - "święty" papież, chrześcijanin, katolik przyznał się do tyc > h zbrodni swojej organizacji. Kłamał? Święty mógł kłamać? :) Mógł nie mieć wiedzy historycznej, mógł być błędnie poinformowany, mógł chcieć przypodobać się ludziom, którzy myślą inaczej ….. itd. Brednie z przytoczonego przez ciebie artykułu, aż biją po oczach – ot, choćby owa liczba 150 milionów rzekomo wymordowanych Indian. Encyklopedia PWN podaje, że w okresie odkrycia i podboju Ameryki liczbę rdzennych mieszkańców szacuje się co najwyżej na 60 mln. ale większość naukowców skłania się do liczby ok. 47 mln. - możesz te informacje znaleźć nawet w internecie: indianie.blogspot.com/ > > Bardzo dobry przykład, obrazujący jak Kościół > > w osobie dominikanin ojca Bartolome de Las Casasa, > > piętnował gwałty, rabunki i inne grzechy, których dopuszczali > > się konkwistadorzy. > > Jeden zakonnik nie wybieli grzechów zbrodniczej sekty. > Konkwistadorzy to nie byli chrześcijanie? Nie szerzyli tej religii przemocą? > Masz coś nie w porządku z głową i kojarzeniem faktów. :) Nie był on sam (Las Casas), liczne zakony, księża i zwykli chrześcijanie nieśli pomoc rdzennym mieszkańcom, samemu narażając niejednokrotnie życie. Poczytaj np. o jezuickich misjach w Paragwaju. Hiszpańskie misje obejmowały jednak cały kontynent od Kalifornii, Teksasu i Florydy - uczyły rolnictwa, rzemiosła, funkcjonowały jako szkoły i szpitale oraz nade wszystko przekazywały wiarę - zbliżały do Chrystusa. Misyjne szkoły elementarne były bezpłatne, otwarte dla wszystkich dzieci bez względu na pochodzenie rasowe. legaba.6te.net/indie.htm Masz niewielką wiedzę na tematy, w których zabierasz głos. Konkwistadorzy nie szerzyli religii w żaden sposób, ani przemocą, ani bez przemocy – oni podbijali nowe tereny dla korony Hiszpanii. Nawracaniem zajmowały się osoby duchowne, takie jak np. wspomniany przez ciebie Las Casas, który piętnował niepotrzebne okrucieństwo konkwistadorów. > > > Faktem jest, że w Indiach katolicy przegrali > > > z kretesem i "chrześcijaństwo tam spontanicznie > > > się nie szerzyło". Tamta Twoja teza upadła. > > > I to wyczerpuje temat :) > > > > Oczywiście, gdyż Anglicy nie wpuszczali tam misjonarzy katolickich. > > To Anglicy nie są chrześcijanami? Nowa teza henia. Heretycy mnie interesują jedynie jako zbłąkani bracia, którzy powinni powrócić na łono Kościoła. Za ich działalność Kościół nie ponosi odpowiedzialności. > Napisałeś, że chrześcijaństwo ZAWSZE szerzyło się spontanicznie i bez przemocy. > :) A tu wszystko jest na odwrót i nawet święty papież temu zaprzeczył. :) Czy powiedział to, jako „nieomylne nauczanie” ? Teraz się przekonamy, czy zrozumiałeś ten dogmat :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 06.06.14, 20:39 Możesz sobie interpretować kłamstwami historię. Faktem jest, że na pewno nie jesteś chrześcijaninem, bo to, co tu robisz jest sprzeczne z zasadami, które głosił Jezus. Jest to widomy znak, że organizacja, w imieniu której tu działasz to bezwzględnie walcząca o władzę sekta. Faktem jest, że nie wierzysz w Boga, bo gdybyś wierzył i rozumiał zasady swojej religii, to powinieneś się bać Boga. Nie boisz się go. I to jest cenna wiadomość o tym, czym jest ta religia. To absolutna koncentracja zła. Dowodzisz tego w każdym zdaniu, które tu wypisujesz. Heniu, jesteś nieoceniony w "promowaniu" swojego radykalnego katolicyzmu. Pisz, mów - niech jak najwięcej młodych, jeszcze nie do końca uzależnionych od religii ludzi to zobaczy. To jest idealna odtrutka. A ja od czasu do czasu sprowokuję Cię do akcji. :) Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Cieszę się... 12.06.14, 12:56 nic sie nie zmienilo....ten sam diaboliczny henio...ten sam psychodeliczny katolicyzm ...a fakty sa takie ,ze ze kler nadal posluguje sie klamstwem i manipulacja ...popelnia przestepstwa a nawet zbrodnie ...turbokatoliki kwituja to tym ,ze ich zgraja jest grzeszna i to wedlug nic wszystko wyjasnia....zaklamanie i obluda jest u nich niemal jak oddychanie u zywych istot...bez obludy i zaklamania nie potrafia wytlumaczyc niczego...nie rozumieja tez ,ze sa tacy ktorzy nie chca sie oklamywac i nie chca zyc tak jak oni...nikt by sie ich nie "czepail" gdyby te swoje wierzenia ograniczyli tylko do siebie i kultywowali na swoj koszt samo inansowanie sie kleru i jego mafijny charakter juz pkazuja ,ze henio to zwykly oszust i naciagacz ...durny pachol katabasow ....zalosny karzel z malym rozumkiem za to z mniemankiem o sobie...pycha i arogancja wsparta ignorancja do szecianu....poprostu ciezki pojeb ..az slow brakuje na tego sredniowiecznego pajaca! Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 12.06.14, 18:55 grgkh napisał: > Możesz sobie interpretować kłamstwami historię. > > Faktem jest, że na pewno nie jesteś chrześcijaninem, bo to, co tu robisz jest s > przeczne z zasadami, które głosił Jezus. Zawsze mnie bawi, jak ateista rozprawia o zasadach, które rzekomo głosił Jezus i przeciwstawia je swemu rozmówcy :) Dobra, z jakimi zasadami ? Jest to widomy znak, że organizacja, w > imieniu której tu działasz to bezwzględnie walcząca o władzę sekta. Faktem jes > t, że nie wierzysz w Boga, bo gdybyś wierzył i rozumiał zasady swojej religii, > to powinieneś się bać Boga. Nie boisz się go. Oczywiście, że boję się Boga, bojaźnią dziecka bożego, stąd też pomimo licznych potknięć i upadków, podnoszę się i kroczę Jego ścieżkami. > I to jest cenna wiadomość o tym, czym jest ta religia. To absolutna koncentracj > a zła. Dowodzisz tego w każdym zdaniu, które tu wypisujesz. Skoro w ten sposób postrzega mnie ateista, to utwierdza mnie w przekonaniu, że kroczę właściwą drogą. Martwiłbym się, gdyby taka krytyka spotkała mnie ze strony „brata w wierze”. > Heniu, jesteś nieoceniony w "promowaniu" swojego radykalnego katolicyzmu. Pisz, > mów - niech jak najwięcej młodych, jeszcze nie do końca uzależnionych od relig > ii ludzi to zobaczy. To jest idealna odtrutka. Miło mi to słyszeć, twoje słowa są dla mnie jak „miód na uszy”. Rozkładam cię w każdym zdaniu, dowodząc nie tylko twego braku, logiki, wiedzy, wyobraźni, ale i konsekwencji, jednoznaczności, prawdomówności oraz erudycji :) > A ja od czasu do czasu sprowokuję Cię do akcji. :) Prowokuj, z całą pewnością dam się sprowokować :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 12.06.14, 19:41 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > Możesz sobie interpretować kłamstwami historię. > > > > Faktem jest, że na pewno nie jesteś chrześcijaninem, > > bo to, co tu robisz jest sprzeczne z zasadami, > > które głosił Jezus. > > Zawsze mnie bawi, jak ateista rozprawia o zasadach, które rzekomo głosił Jezus > i przeciwstawia je swemu rozmówcy :) > Dobra, z jakimi zasadami ? A mnie bawi, gdy ktoś taki jak Ty mówi, że nie jest kłamcą, a w poprzednim zdaniu kłamał albo że nie obraża a właśnie napisał rynsztokowy bluzg, albo wspomina o miłości bliźniego i zasadach chrześcijańskich a jednocześnie epatuje nienawiścią i oszczerstwami. Wtedy wystarczy, że to wskażę. Cała podwójna moralność religiantów szczycących się wspaniałością zasad religii wali się w gruzy. > > Jest to widomy znak, że organizacja, w > > imieniu której tu działasz to bezwzględnie walcząca > > o władzę sekta. Faktem jest, że nie wierzysz w Boga, > > bo gdybyś wierzył i rozumiał zasady swojej religii, > > to powinieneś się bać Boga. Nie boisz się go. > > Oczywiście, że boję się Boga, bojaźnią dziecka bożego, stąd też pomimo licznych > potknięć i upadków, podnoszę się i kroczę Jego ścieżkami. Nie boisz się, bo postępujesz wbrew jego podstawowym zasadom. Jesteś agresywny i nienawidzisz, co widzi każdy, kto czyta Twoje występy tutaj. A jeśli naprawdę "kroczysz ścieżkami tej religii" to - boże :) - chroń nas przed nią i jej wyznawcami. Większego szajsu, bardziej zakłamanego niż religia waszej sekty chyba nie ma na świecie. > > I to jest cenna wiadomość o tym, czym jest ta religia. > > To absolutna koncentracja zła. Dowodzisz tego > > w każdym zdaniu, które tu wypisujesz. > > Skoro w ten sposób postrzega mnie ateista, to utwierdza mnie w przekonaniu, że > kroczę właściwą drogą. Martwiłbym się, gdyby taka krytyka spotkała mnie ze stro > ny „brata w wierze”. Ja niczego nie muszę postrzegać. To Ty sam się tu przed nami obnażasz. > > Heniu, jesteś nieoceniony w "promowaniu" > > swojego radykalnego katolicyzmu. > > Pisz, mów - niech jak najwięcej młodych, > > jeszcze nie do końca uzależnionych od > > religii ludzi to zobaczy. To jest idealna odtrutka. > > Miło mi to słyszeć, twoje słowa są dla mnie jak „miód na uszy”. Roz > kładam cię w każdym zdaniu, dowodząc nie tylko twego braku, logiki, wiedzy, wyo > braźni, ale i konsekwencji, jednoznaczności, prawdomówności oraz erudycji :) To nie do mnie kieruj ale do tych, którzy potrafią odrobinę myśleć. Oni ocenią, najpierw nasza kulturę i prawdziwość głoszonych tez a potem i argumenty. > > A ja od czasu do czasu sprowokuję Cię do akcji. :) > > Prowokuj, z całą pewnością dam się sprowokować :) Musisz się dać, bo taka moja wola. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 14.06.14, 18:55 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > Zawsze mnie bawi, jak ateista rozprawia o zasadach, które rzekomo głosił Jezus > > i przeciwstawia je swemu rozmówcy :) > > Dobra, z jakimi zasadami ? > > A mnie bawi, gdy ktoś taki jak Ty mówi, że nie jest kłamcą, a w poprzednim zdan > iu kłamał albo że nie obraża a właśnie napisał rynsztokowy bluzg, albo wspomina > o miłości bliźniego i zasadach chrześcijańskich a jednocześnie epatuje nienawi > ścią i oszczerstwami. Aby zarzucać komuś kłamstwo, powinieneś najpierw je wyartykułować i dowieść, że faktycznie to jest kłamstwo :) > Wtedy wystarczy, że to wskażę. Cała podwójna moralność religiantów szczycących > się wspaniałością zasad religii wali się w gruzy. Zatem wskaż – ciągle się chełpisz, ale nie potrafisz tego uczynić :) > > Oczywiście, że boję się Boga, bojaźnią dziecka bożego, stąd też pomimo licznych > > potknięć i upadków, podnoszę się i kroczę Jego ścieżkami. > > Nie boisz się, bo postępujesz wbrew jego podstawowym zasadom. Jesteś agresywny > i nienawidzisz, co widzi każdy, kto czyta Twoje występy tutaj. A jeśli naprawdę > "kroczysz ścieżkami tej religii" to - boże :) - chroń nas przed nią i jej wyzn > awcami. Większego szajsu, bardziej zakłamanego niż religia waszej sekty chyba n > ie ma na świecie. Nie znasz zasad mojej religii, więc nie możesz się na ten temat merytorycznie wypowiadać. Zarzucasz mi jakieś kłamstwa, nienawiść, agresję, ale nie potrafisz nawet wskazać zdania, w którym to rzekomo zrobiłem. Żałosny jesteś i biedny umysłowo. > > > I to jest cenna wiadomość o tym, czym jest ta religia. > > > To absolutna koncentracja zła. Dowodzisz tego > > > w każdym zdaniu, które tu wypisujesz. > > > > Skoro w ten sposób postrzega mnie ateista, to utwierdza mnie w przekonaniu, że > > kroczę właściwą drogą. Martwiłbym się, gdyby taka krytyka spotkała mnie ze stro > > ny „brata w wierze”. > > Ja niczego nie muszę postrzegać. To Ty sam się tu przed nami obnażasz. Doskonale wiem, co robię i czynię to z pełną świadomością celu. Ty mi tylko w tym pomagasz, jesteś moim narzędziem, niezbyt rozgarniętym, ale nie ma co wybrzydzać - „na bezrybiu …” :) > > > Heniu, jesteś nieoceniony w "promowaniu" > > > swojego radykalnego katolicyzmu. > > > Pisz, mów - niech jak najwięcej młodych, > > > jeszcze nie do końca uzależnionych od > > > religii ludzi to zobaczy. To jest idealna odtrutka. > > > > Miło mi to słyszeć, twoje słowa są dla mnie jak „miód na uszy”. Roz > > kładam cię w każdym zdaniu, dowodząc nie tylko twego braku, logiki, wiedzy, wyo > > braźni, ale i konsekwencji, jednoznaczności, prawdomówności oraz erudycji :) > > To nie do mnie kieruj ale do tych, którzy potrafią odrobinę myśleć. Oni ocenią, > najpierw nasza kulturę i prawdziwość głoszonych tez a potem i argumenty. Przecież właśnie do nich przede wszystkim kieruję swoje słowa …. Myślałeś, że do ciebie ? > > > A ja od czasu do czasu sprowokuję Cię do akcji. :) > > > > Prowokuj, z całą pewnością dam się sprowokować :) > > Musisz się dać, bo taka moja wola. Trzymaj tak dalej, zależy mi abyś tak myślał :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 15.06.14, 13:15 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > Cała podwójna moralność religiantów szczycących > > się wspaniałością zasad religii wali się w gruzy. > > Zatem wskaż – ciągle się chełpisz, ale nie potrafisz tego uczynić :) Ja mam wskazywać jaki jesteś? Wszyscy to widzą. :) > > > Oczywiście, że boję się Boga > > Nie boisz się, bo postępujesz wbrew jego podstawowym > > zasadom. Jesteś agresywny i nienawidzisz, > > co widzi każdy, kto czyta Twoje występy tutaj. > > A jeśli naprawdę "kroczysz ścieżkami tej religii" to > > - boże :) - chroń nas przed nią i jej wyznawcami. > > Większego szajsu, bardziej zakłamanego niż religia > > waszej sekty chyba nie ma na świecie. > > Nie znasz zasad mojej religii, więc nie możesz się na ten temat merytorycznie w > ypowiadać. Zarzucasz mi jakieś kłamstwa, nienawiść, agresję, ale nie potrafisz > nawet wskazać zdania, w którym to rzekomo zrobiłem. Żałosny jesteś i biedny umy > słowo. Ja tylko wskazuję na Twoim przykładzie jak religia kształtuje swoich wyznawców. Wyszło szajsowato ale to Twój problem. :) Ty się martw, że inni Cię tak postrzegają. > > > > I to jest cenna wiadomość o tym, czym jest ta religia. > > > > To absolutna koncentracja zła. Dowodzisz tego > > > > w każdym zdaniu, które tu wypisujesz. > > > > > > Skoro w ten sposób postrzega mnie ateista, to utwierdza mnie w prze > konaniu, że > > > kroczę właściwą drogą. Martwiłbym się, gdyby taka krytyka spotkała > mnie ze stro > > > ny „brata w wierze”. > > > > Ja niczego nie muszę postrzegać. To Ty sam się tu przed nami obnażasz. > > Doskonale wiem, co robię i czynię to z pełną świadomością celu. Ty mi tylko w t > ym pomagasz, jesteś moim narzędziem, niezbyt rozgarniętym, ale nie ma co wybrzy > dzać - „na bezrybiu …” :) I do tego "doskonale wiesz, co robisz". Tak właśnie wychowała Cię Twoja religia nienawiści. :) > > > > Heniu, jesteś nieoceniony w "promowaniu" > > > > swojego radykalnego katolicyzmu. > > > > Pisz, mów - niech jak najwięcej młodych, > > > > jeszcze nie do końca uzależnionych od > > > > religii ludzi to zobaczy. To jest idealna odtrutka. > > > > > > Miło mi to słyszeć, twoje słowa są dla mnie > > > jak „miód na uszy”. Roz > > > kładam cię w każdym zdaniu, dowodząc nie tylko twego braku, logiki, > wiedzy, wyo > > > braźni, ale i konsekwencji, jednoznaczności, prawdomówności oraz er > udycji :) > > To nie do mnie kieruj ale do tych, którzy potrafią odrobinę myśleć. Oni o > cenią, > > najpierw nasza kulturę i prawdziwość głoszonych tez a potem i argumenty. > > Przecież właśnie do nich przede wszystkim kieruję swoje słowa …. Myślałeś > , że do ciebie ? Pisz tak dalej. Lepszej negatywnej promocji dla religii nie można by sobie wymarzyć. > > > > A ja od czasu do czasu sprowokuję Cię do akcji. :) > > > > > > Prowokuj, z całą pewnością dam się sprowokować :) > > > > Musisz się dać, bo taka moja wola. > > Trzymaj tak dalej, zależy mi abyś tak myślał :) Tak będę trzymał. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 15.06.14, 16:13 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > Wtedy wystarczy, że to wskażę. > > > Cała podwójna moralność religiantów szczycących > > > się wspaniałością zasad religii wali się w gruzy. > > > > Zatem wskaż – ciągle się chełpisz, ale nie potrafisz tego uczynić : ) > > Ja mam wskazywać jaki jesteś? Wszyscy to widzą. :) Przecież sam się chełpisz, że ”to wskażę” !!! Zatem wskaż, zamiast wygłupiać się, jak idiota :) Nie potrafisz ? > > Nie znasz zasad mojej religii, więc nie możesz się na ten temat merytorycznie w > > ypowiadać. Zarzucasz mi jakieś kłamstwa, nienawiść, agresję, ale nie potrafisz > > nawet wskazać zdania, w którym to rzekomo zrobiłem. Żałosny jesteś i biedny umysłowo. > > Ja tylko wskazuję na Twoim przykładzie jak religia kształtuje swoich wyznawców. > Wyszło szajsowato ale to Twój problem. :) Ty się martw, że inni Cię tak postrzegają. :) Nic jeszcze nie wskazałeś, poza oznakami własnej indolencji, nieuctwa i braku logiki :) Gdzie jest ten, choćby jeden dowód, że cokolwiek „wskazałeś” ? Twoi kumple nawet zamilkli, zażenowani twoją głupotą :) > > Doskonale wiem, co robię i czynię to z pełną świadomością celu. Ty mi tylko w t > > ym pomagasz, jesteś moim narzędziem, niezbyt rozgarniętym, ale nie ma co wybrzy > > dzać - „na bezrybiu …” :) > > I do tego "doskonale wiesz, co robisz". > Tak właśnie wychowała Cię Twoja religia nienawiści. :) To przecież ty wciąż piszesz o nienawiści, kłamiesz, pomawiasz, obrażasz i pyszczysz, jakbyś był opętany lub opłacany przez osobistych wrogów Pana Boga :) > > > To nie do mnie kieruj ale do tych, którzy potrafią odrobinę myśleć. Oni ocenią, > > > najpierw nasza kulturę i prawdziwość głoszonych tez a potem i argumenty. > > > > Przecież właśnie do nich przede wszystkim kieruję swoje słowa …. Myślałeś > > , że do ciebie ? > > Pisz tak dalej. Lepszej negatywnej promocji dla religii nie można by sobie wymarzyć. Zamierzam to czynić, ponieważ twoje słowa dowodzą, że robię bardzo dobrą robotę dla chrześcijaństwa – martwiłbym się, gdybyś ganił moją działalność, potrafił wykazać jakiekolwiek moje błędy i zdołał zbić logicznie moje rozumowanie. Nic takiego mi z twojej strony nie grozi, więc czują się świetnie :) > > Trzymaj tak dalej, zależy mi abyś tak myślał :) > > Tak będę trzymał. :) Liczę na to :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 15.06.14, 17:40 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > > > Wtedy wystarczy, że to wskażę. > > > > Cała podwójna moralność religiantów szczycących > > > > się wspaniałością zasad religii wali się w gruzy. > > > > > > Zatem wskaż – ciągle się chełpisz, ale nie potrafisz tego ucz > ynić : ) > > > > Ja mam wskazywać jaki jesteś? Wszyscy to widzą. :) > > Przecież sam się chełpisz, że ”to wskażę” !!! > Zatem wskaż, zamiast wygłupiać się, jak idiota :) > Nie potrafisz ? A co ja mam Ci wskazywać, heniu? Przecież podwójną moralność wskazujesz Ty sam. Bóg Twój podobno jest przykładem dobra, ale Ty, choć sugerujesz zgodność z jego naukami, wciąż pokazujesz jaki jesteś zły. :) I te nieustanne bluzgi... :) > > > Nie znasz zasad mojej religii, więc nie możesz się > > > na ten temat merytorycznie wypowiadać. > > Ja tylko wskazuję na Twoim przykładzie jak religia > > kształtuje swoich wyznawców. > > Wyszło szajsowato ale to Twój problem. :) Ty się martw, że inni Cię tak p > ostrzegają. > > :) Nic jeszcze nie wskazałeś, poza oznakami własnej indolencji, nieuctwa i brak > u logiki :) > Gdzie jest ten, choćby jeden dowód, że cokolwiek „wskazałeś” ? Zasady Twojej religii? To jest to religia dobra i prawdy czy zła i kłamstw? > > > Doskonale wiem, co robię i czynię to z pełną świadomością celu. > > I do tego "doskonale wiesz, co robisz". > > Tak właśnie wychowała Cię Twoja religia nienawiści. :) > To przecież ty wciąż piszesz o nienawiści, kłamiesz, pomawiasz, obrażasz i pysz > czysz, jakbyś był opętany lub opłacany przez osobistych wrogów Pana Boga :) Bóg ma wrogów? Bóg nie istnieje, bo nie ma na to dowodu. Realnie istniejący są tacy jak Ty, którzy pokazują, jak nienawidzą, jak kłamią i szkalują. > > Pisz tak dalej. Lepszej negatywnej promocji dla religii nie można by sobie wymarzyć. > > Zamierzam to czynić, ponieważ twoje słowa dowodzą, że robię bardzo dobrą robotę > dla chrześcijaństwa – martwiłbym się, gdybyś ganił moją działalność, pot > rafił wykazać jakiekolwiek moje błędy i zdołał zbić logicznie moje rozumowanie. > Nic takiego mi z twojej strony nie grozi, więc czują się świetnie :) OK. Będziemy to ciągnąć. :) Ty bluzgaj a ja będę to nazywał "prawdą pochodzenia religijnego". :) Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Cieszę się... 15.06.14, 21:37 jak tak sobie czytam to widac tylko ,ze ta bozia henia to nic innego jak doskonalsza forma diabla i nic poza tym :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 17.06.14, 19:22 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > > > Wtedy wystarczy, że to wskażę. > > > > > Cała podwójna moralność religiantów szczycących > > > > > się wspaniałością zasad religii wali się w gruzy. > > > > > > > > Zatem wskaż – ciągle się chełpisz, ale nie potrafisz tego uczynić : ) > > > > > > Ja mam wskazywać jaki jesteś? Wszyscy to widzą. :) > > > > Przecież sam się chełpisz, że ”to wskażę” !!! > > Zatem wskaż, zamiast wygłupiać się, jak idiota :) > > Nie potrafisz ? > > A co ja mam Ci wskazywać, heniu? Przecież podwójną moralność wskazujesz Ty sam. > Bóg Twój podobno jest przykładem dobra, ale Ty, choć sugerujesz zgodność z jeg > o naukami, wciąż pokazujesz jaki jesteś zły. :) I te nieustanne bluzgi... :) Pitolisz, jak mały Kazio, a nie potrafisz merytorycznie dyskutować. Obiecujesz „wskazać”, a nie czynisz tego – czyżby nie było czego wskazywać, czy ty tego nie umiesz zrobić ? > > > > Nie znasz zasad mojej religii, więc nie możesz się > > > > na ten temat merytorycznie wypowiadać. > > > > Ja tylko wskazuję na Twoim przykładzie jak religia kształtuje swoich wyznawców. > > > Wyszło szajsowato ale to Twój problem. :) Ty się martw, że inni Cię tak postrzegają. > > > > :) Nic jeszcze nie wskazałeś, poza oznakami własnej indolencji, nieuctwa i braku logiki :) > > Gdzie jest ten, choćby jeden dowód, że cokolwiek „wskazałeś”? > > Zasady Twojej religii? To jest to religia dobra i prawdy czy zła i kłamstw? :) Nie pytaj, tylko wskazuj, skoro to obiecałeś :) Chyba, że nie masz czego wskazywać – wtedy to już ty masz problem. Domyślam się, że już wszyscy twoi wielbiciele śmieją się z ciebie, widząc, jak się wykręcasz, mataczysz i wijesz jak glizda, nie wiedząc co odpowiedzieć na proste pytanie :) > > To przecież ty wciąż piszesz o nienawiści, kłamiesz, pomawiasz, obrażasz i pysz > > czysz, jakbyś był opętany lub opłacany przez osobistych wrogów Pana Boga :) > > Bóg ma wrogów? Bóg nie istnieje, bo nie ma na to dowodu. > Realnie istniejący są tacy jak Ty, którzy pokazują, jak nienawidzą, jak kłamią i szkalują. :) Do dziś jeszcze nie wskazałeś ani jednego mojego rzekomego kłamstwa, więc się tak nie nadymaj jak żaba w bajorze :) > > > Pisz tak dalej. Lepszej negatywnej promocji dla religii nie można by sobie wymarzyć. > > > > Zamierzam to czynić, ponieważ twoje słowa dowodzą, że robię bardzo dobrą robotę > > dla chrześcijaństwa – martwiłbym się, gdybyś ganił moją działalność, pot > > rafił wykazać jakiekolwiek moje błędy i zdołał zbić logicznie moje rozumowanie. > > Nic takiego mi z twojej strony nie grozi, więc czują się świetnie :) > > OK. Będziemy to ciągnąć. :) Ty bluzgaj a ja będę to nazywał > "prawdą pochodzenia religijnego". :) Nawet nie potrafisz wskazać żadnego mitycznego „bluzgu”, to co tu mówić o jakimś „nazywaniu” przez ciebie czegokolwiek (zakładam, że nawet nie wiesz jak się sam nazywasz) :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 18.06.14, 22:40 I tu też tylko obrażanie, arogancja, chamstwo i żadnego argumentu. Tacy jesteście, katolicy, ogłupieni przez tę religię. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter.nr Re: Cieszę się... 07.06.14, 10:02 enrque111 napisał: > To akurat jest planowym działaniem sił międzynarodowego lewactwa, które łudzi się, że w ten sposób wyruguje chrześcijaństwo, a muzułmanie im za to podziękują :) Eniu to katolicyzm już z półtora tysiąca lat temu wyrugował chrześcijaństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter.nr Re: Cieszę się... 07.06.14, 09:57 enrque111 napisał: > Wręcz przeciwnie, chrześcijaństwo szerzyło się spontanicznie, Gdzie ?? i to nawet wbrew > większości społeczeństwa oraz wbrew istniejącym prawom. No i już sam sobie odpowiedziałeś jaką podłą role odegrali rządzący. Stąd były tak okrutne i > niespotykane prześladowania, Kiedy to ?? >jak wobec żadnej innej religii wcześniej i później. Nie opowiadaj bajek nikt tak okrutnie nie prześladował innowierców niż katolicy ; Piotr z Dusburga kronikarz Zakonu Szpitala Najświętszej Maryji Panny , Opisuje jak Zakon podbijał Inflanty ; " I łapali wszystkich ludzi we wsiach w całej Wironii, i zabijali ich ,od dorosłych po dzieci ,nie oszczędzając , dopóki znajdowali płeć męską, a kobiety i małe dzieci wzięli do niewoli " Piotr Suchenwirt ; "Poganie w opałach, gromki w zaroślach wrzask, kiedyśmy wielu z nich zadawali śmierć, w niewole biorąc niewiasty i dzieci ,i wszystkie im przynależne sługi ! Widać tam było liczne niewiasty z przywiązanymi do ciała dziećmi , dwoje ich miały ,z tyłu i z przodu, na jednym koniu bez ostróg pędziły boso." Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: Cieszę się... 10.06.14, 08:01 grgkh napisał: > wszystkie religie starają się > tak manipulować swymi wyznawcami, żeby ich utrzymać przy sobie. > > Opowiadasz bzdury. Obaj opowiadacie bzdury. Jak religie mogą manipulować? Czy mają mózg? Chrzest Polski był naturalną konsekwencją polityki tamtych czasów i w sumie niczym więcej. I rzeczywiście to dobrze, że Europę opanowało akurat chrześcijaństwo, a nie islam. Dobrze dla nas - kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Cieszę się... 10.06.14, 10:26 wawrzanka napisała: > I rzeczywiście to dobrze, że Europę opanowało akurat chrześcijaństwo, a nie islam. > Dobrze dla nas - kobiet. Tego też nie wiadomo. W tym okresie Islam stał cywilizacyjnie wyżej niż chrześcijaństwo. Swój powrót "do korzeni wiary", w Europie zwany Średniowieczem, mieli później. Zwróć uwagę, że Islam w zasadzie bazuje na tym samym źródle i z grubsza utrwalił poglądy społeczeństw ówczesnych jego powstaniu. Nasz odmienny stosunek do kobiet wynika i z tradycji lokalnych, a więc wcześniejszych pogańskich obyczajów, jak i z postępu cywilizacyjnego. Wcześniejszy woleliśmy zapomnieć, a Kościół tylko czasami nam o nim przypomina wynajdując sobie enklawy pogardy typu aborcji. Pierwsze studentki (trzy sztuki) pojawiły się na naszych uniwersytetach w 1894 roku. Naprawdę niedawno nasza świadomość uwolniła się z religijnych dogmatów zwanych potocznie "tradycją", a już wydaje się nam, że tak jak teraz było od zawsze. A tak na marginesie - mówią, że religię szerzą stare kobiety i młodzi mężczyźni. To nie ojcowie wychowują synów w ten dziwny dla nas sposób, a ich babki. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 10.06.14, 21:32 wariant_b napisał: > Tego też nie wiadomo. Wawrzanka lubi gdybać. Wciąż dowodzi swoich prawd objawionych na podstawie tez i założeń, które dogmatycznie uznaje za prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Cieszę się... 10.06.14, 21:51 grgkh napisał: > Wawrzanka lubi gdybać. Ostatnio nie lubi i nie gdyba. Dobiłeś ją swoim prymitywizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 10.06.14, 23:15 wariant_b napisał: > grgkh napisał: > > Wawrzanka lubi gdybać. > > Ostatnio nie lubi i nie gdyba. > Dobiłeś ją swoim prymitywizmem. Gdyby nie zagdybała w moim kierunku to nie odpowiedziałbym na temat. A jeśli dotąd się nie nauczyła rozmawiać poprawnie, to jej strata (może jest niewyuczalna). A ja nie przychodzę tu, by z kimś wchodzić w przymierza i broń boże nie zranić tego, kto takich sztuczek próbuje ze mną. I sam pierwszy nigdy nie atakuję ale do odpowiedzi sobie prawo daję. Pozdrowienia. PS. Do Ciebie nic nie mam i obiektywnie oceniam jakość Twoich wypowiedzi na tym forum bardzo wysoko. Z przyjemnością je czytam. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: Cieszę się... 10.06.14, 23:54 wariant_b napisał: > Tego też nie wiadomo. W tym okresie Islam stał cywilizacyjnie wyżej niż chrześc > ijaństwo. Być może, ale za to chrześcijaństwo znacznie lepiej niż islam kształtowało stosunki międzyludzkie. Większą wagę przywiązywano do wolnej woli człowieka jako elementu jego "odkupienia", a co za tym idzie - kobiety miały zawsze więcej wolności, niż w islamie. Mahomet tym się różnił od Jezusa, że ustanowił masę sztywniackich zwyczajów, jak w judaizmie. Jezus (skądinąd znany nam jako bujający w obłokach schizofrenik ;-) ) miał takie rzeczy w głębokim poważaniu. Stawiał na człowieka, a nie na zwyczaje. To była zresztą największa siła chrześcijaństwa i niestety - najskuteczniejsze narzędzie manipulacji. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Cieszę się... 11.06.14, 21:35 wawrzanka napisała: > Być może, ale za to chrześcijaństwo znacznie lepiej niż islam kształtowało > stosunki międzyludzkie. Gdzie Rzym, a gdzie Krym? Oczywiście istniejące stosunki inaczej kształtowały chrześcijaństwo (zresztą w bardzo wielu różnych odłamach). Ono tylko w czasach Jezusa było żydowską religią dla Żydów, potem stało się religią rozpadającego się, wielonarodowego imperium rzymskiego, bliższą kulturze europejskiej niż azjatyckiej czy jak kto woli bliskowschodniej. Poza bogiem mamy mało wspólnego z Islamem. A tu jeszcze protestantyzm bardzo przeorał naszą religijną świadomość szybciej dostosowując się do zmian społecznych i cywilizacyjnych. > Mahomet tym się różnił od Jezusa, że ustanowił masę sztywniackich zwyczajówi Powiedzmy, przywrócił. Usunął te europejskie naleciałości. Katolicyzmowi mimo wielu wieków Średniowiecza nie udał się tego dokonać. Poza tym, był bardziej konsekwentny. To co kościół chrześcijański wcisnął Jezusowi w usta jest trochę bez ładu i składu. To co zrobił z tym później jest miksem wielu wierzeń i obrzędów, które stopniowo zastępowano jednym, jedynie słusznym. Lokalne "tradycje chrześcijańskie" bywają bardzo odmienne. Islam też jest zróżnicowany, ale przecież nie aż do tego stopnia. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka tylko o kobietach 12.06.14, 01:01 wariant_b napisał: > Gdzie Rzym, a gdzie Krym? Chwileczkę :) Jeśli mówimy akurat o sytuacji kobiet - stosunki mają ogromne znaczenie. Jezus jak na swoje czasy był feministą. Wprawdzie zupełnie niechcący, ale jakie to ma teraz znaczenie. Dla niego kobiety to były istoty tak samo "duchowe" jak mężczyźni. W jego naukach element seksualności był mało istotny, ponieważ należał do "tego świata". A Jezusowi chodziło o "królestwo niebieskie". On nie był z "tego świata" :) A Mahomet? Oj, był z tego świata. I to jak! > Lokalne "tradycje chrześcijańskie" bywają bardzo odmienne. > Islam też jest zróżnicowany, ale przecież nie aż do tego stopnia. No, ale dlaczego tak się stało? Ta odmienność chrześcijańskich tradycji jest pośrednią konsekwencją jezusowego podejścia do rzeczywistości. A raczej braku kontaktu z tą rzeczywistością. Zważywszy na to, że Jezus był takim sobie niebieskim ptakiem - można było włożyć w jego usta niemal każde słowo. Można było ewangelie* zinterpretować tak, jak to pasowało przedstawicielom danej lokalnej tradycji chrześcijańskiej. A co można powiedzieć o Mahomecie? Wszystko, tylko nie to, że bujał w obłokach. Wychowywał się wśród walecznych mężczyzn (Jezusa wychowywała samotna matka u boku starego Józefa). Brał udział w wojnach, miał kilkanaście żon (Jezus zalecał całkowitą abstynencję seksualną, chyba, że ktoś już naprawdę nie mógł bez kobiety żyć :) ), w tym nieletnią Aiszę i ani jednego męskiego potomka. To niepowodzenie reprodukcyjne mogło wywołać wściekłość Mahometa na kobiety, nawet, jeśli się powstrzymywał z jej okazywaniem. Ale... przed ludźmi nic się nie ukryje :) *Co do ewangelii: według Zenona Kosidowskiego na wiarygodność zasługują tylko zapiski Marka, jedynego domniemanego apostoła, który mógł pamiętać Jezusa i spisać swoje wspomnienia pod koniec życia. Wszystkie inne ewangelie (w niezliczonej ilości) to już czysta fantazja oparta na wspomnieniach Marka. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: tylko o kobietach 12.06.14, 08:13 wawrzanka napisała: > Chwileczkę :) Jeśli mówimy akurat o sytuacji kobiet - stosunki mają ogromne > znaczenie. Jezus jak na swoje czasy był feministą. Oczywiście - w obecnej terminologii Jezus byłby lewicowym anarchistą. Ale katolików obowiązuje "tradycja", a nie słowo boże. A ta kształtowana była przez zastane stosunki społeczne czy obyczajowość. Elastyczność jest jedną z przyczyn sukcesu chrześcijaństwa. My nie jemy tradycyjnej szynki wigilijnej, inne nacje tak. > A co można powiedzieć o Mahomecie? Trochę więcej niż o Jezusie. Życiorys Jezusa jest częścią naszej wiary i przyjmowany jest na wiarę. Nawet nie wiemy, czy oryginalnie był jedną osobą, czy kompilacją kilku różnych. Zresztą fragmenty jego życiorysu zapożyczone są od bogów z szeregu różnych innych religii. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: tylko o kobietach 12.06.14, 12:30 wariant_b napisał: > Elastyczność jest jedną z przyczyn sukcesu chrześcijaństwa. Właśnie, właśnie... jest też jednym z czynników, które sprawiły, że kobietom powiodło się lepiej w chrześcijaństwie, niż w islamie. > Trochę więcej niż o Jezusie. Dużo więcej nawet. > Życiorys Jezusa jest częścią naszej wiary > i przyjmowany jest na wiarę. Nawet nie wiemy, czy oryginalnie był jedną > osobą, czy kompilacją kilku różnych. Zresztą fragmenty jego życiorysu > zapożyczone są od bogów z szeregu różnych innych religii. Dokładnie. Ta baśniowość postaci Jezusa sprawiła, że chrześcijaństwo stało się plasteliną w rękach Rzymu. Takie zresztą od początku było założenie: "nie możemy ludziom zabrać ich wszystkich wierzeń, bo się zbuntują. Połączmy ich zwyczaje z tymi, które są w naszym interesie. Nie chcą oddawać czci cesarzowi? Będą oddawać ją Chrystusowi, którego tak lubią i my się na to łaskawie zgodzimy na naszych warunkach". To było niezwykle sprytne posunięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: tylko o kobietach 12.06.14, 13:09 wawrzanka napisała: > Właśnie, właśnie... jest też jednym z czynników, które sprawiły, że kobietom > powiodło się lepiej w chrześcijaństwie, niż w islamie. W chrześcijaństwie niekoniecznie oznacza w katolicyzmie, a tym bardziej w jego polskiej odmianie. Jest to jedna z bardziej zacofanych wersji chrześcijaństwa. Podejrzewam, że gdyby nie rozłam, różnej maści protestanci i kościoły narodowe, Oświecenie, Rewolucja Francuska czy Rewolucja Październikowa i inne takie, dalej tkwilibyśmy w schemacie, że człowiekiem jest tylko mężczyzna lub bogata wdowa. > To było niezwykle sprytne posunięcie. Myślę, że nie było w tym aż tak wiele makiawelicznego sprytu. Zwykła degeneracja idei - coś jak z prawem, w którym z idei przyświecającej prawodawcy zostają jedynie "słowa", które potem niektórzy potrafią zinterpretować tak, jak im wygodnie. Zwłaszcza jeśli mają władzę, pieniądze i stado prawników żerujących na właściwej obróbce tego "słowa", by dało się z niego wycisnąć dla siebie jak najwięcej. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: tylko o kobietach 12.06.14, 23:52 Wariant, ty wiesz, że jesteś ostatnią osobą, z którą chciałabym wygrać w grze pod tytułem: "ha ha i kto tu się śmieje ostatni" :) ale nawet z tobą się nie zgodzę, jeśli twierdzisz, że chrześcijaństwo i islam potraktowały kobiety tak samo podle ;-) Dla wyjaśnienia: nie twierdzę, że chrześcijaństwo było łaskawe dla kobiet. Jestem jednak pewna, że było łaskawsze, niż islam. wariant_b napisał: > wawrzanka napisała: > > Właśnie, właśnie... jest też jednym z czynników, które sprawiły, że kobie > tom > > powiodło się lepiej w chrześcijaństwie, niż w islamie. > > W chrześcijaństwie niekoniecznie oznacza w katolicyzmie, a tym bardziej w jego > polskiej odmianie. Jest to jedna z bardziej zacofanych wersji chrześcijaństwa. > Podejrzewam, że gdyby nie rozłam, różnej maści protestanci i kościoły narodowe, > > Oświecenie, Rewolucja Francuska czy Rewolucja Październikowa i inne takie, dale > j > tkwilibyśmy w schemacie, że człowiekiem jest tylko mężczyzna lub bogata wdowa. > > > To było niezwykle sprytne posunięcie. > > Myślę, że nie było w tym aż tak wiele makiawelicznego sprytu. Zwykła degeneracj > a > idei - coś jak z prawem, w którym z idei przyświecającej prawodawcy zostają > jedynie "słowa", które potem niektórzy potrafią zinterpretować tak, jak im wygo > dnie. > Zwłaszcza jeśli mają władzę, pieniądze i stado prawników żerujących na właściwe > j > obróbce tego "słowa", by dało się z niego wycisnąć dla siebie jak najwięcej. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: tylko o kobietach 13.06.14, 00:21 wawrzanka napisała: >... ale nawet z tobą się nie zgodzę, jeśli twierdzisz, że chrześcijaństwo i islam > potraktowały kobiety tak samo podle ;-) No i słusznie, bo nie potraktowały. Niby baza ta sama, ale nadbudowa inna. Przykre jest w tym wszystkim to, że właśnie kobiety są przekaźnikami religii. Niby tylko Żydem jest się po matce, a katolikiem czy muzułmaninem po ojcu, ale to matki i babki wszczepiają nam wiarę, tę podłą również. > .... jesteś ostatnią osobą, z którą chciałabym wygrać ... tylko spróbuj. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: tylko o kobietach 13.06.14, 14:27 wariant_b napisał: > No i słusznie, bo nie potraktowały. Niby baza ta sama, ale nadbudowa inna. Jak na tę bazę spojrzymy w kontekście psychologii to z łatwością zauważymy, że jest zupełnie inna: tak inna jak Jezus i Mahomet. > ale to matki i babki wszczepiają nam wiarę, tę podłą również. Bo wychowują od małego? Żadna normalna kobieta nie stosuje takiej przemocy psychicznej na własnym dziecku. Robią to tylko wierzące, a te słuchają się swoich mężów. > ... tylko spróbuj. Nawet nie podchodzę :) Bo się potem jeszcze okaże, że zupa była za słona :) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: tylko o kobietach 13.06.14, 15:24 wawrzanka napisała: > Jak na tę bazę spojrzymy w kontekście psychologii to z łatwością zauważymy, > że jest zupełnie inna: tak inna jak Jezus i Mahomet. Jezusa to już potem przyspawano do bazy, a jeszcze później dolepiono mu Mamuśkę. Zresztą sam pomysł z krzyżówkami międzygatunkowymi też nie był nowy i odkrywczy. Mahomet już na to nie pozwolił. Jak chodzi o bazę, to w Islamie jest ona jednak lepiej zachowana i nie tak skorodowana jak w katolicyzmie. Z nadbudową inaczej i tu w różnych kontekstach różnice są wyraźne. Ale odniosłem wrażenie, że chyba rozminęliśmy się w tym punkcie z określeniem co jest bazą, a co nadbudową, bo na religie można patrzeć z różnych stron. > Żadna normalna kobieta nie stosuje takiej przemocy psychicznej na własnym dziecku. Przemoc i przymus nie bardzo skutkują, a czasem dają wręcz przeciwny skutek. Jak to mówią: łatwiej oduczyć psa warczeć, niż nauczyć merdać ogonem. Pewnie jest tak jak z językiem ojczystym (u nas) czyli mother tongue u innych. Kto się nie nauczy mówić (i wierzyć) dzieckiem, potem już tego nie opanuje. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: tylko o kobietach 15.06.14, 08:18 wariant_b napisał: > Ale odniosłem wrażenie, że chyba rozminęliśmy się w tym punkcie z określeniem > co jest bazą, a co nadbudową, bo na religie można patrzeć z różnych stron. Ja bym powiedziała, że tutaj wspólną bazą jest judaizm, a nadbudową cywilizacja. Jezus urodził w kolebce demokracji, która już wtedy była wywrócona do góry nogami przez podboje rzymskie. Ale kolebkę z tak solidnego materiału trudno całkowicie zniszczyć. Jako bóg Jezus nigdy z tej kolebki nie wstał. To był czas przełomu. Mały Jezusek był dla demokracji wszystkim, o czym kobiety marzyły: mogły opiekować się swoim małym bogiem jak pluszowym misiem i jeszcze dostały lalkę barbie (Maryję) w promocji. To dlatego chrześcijaństwo stało się religią "dobrą" dla obu płci, dla demokracji. Jezus do niej pasował. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: tylko o kobietach 15.06.14, 09:01 wawrzanka napisała: > Ja bym powiedziała, że tutaj wspólną bazą jest judaizm, a nadbudową cywilizacja. Więc w tym punkcie nie rozminęliśmy się co do znaczeń słów. Też wypowiadałem się w kontekście, jak baza (w tym przypadku samodzielnie wytworzona lub narzucona religia) obrastała obudową wynikającą z istniejących stosunków społecznych, obyczajów, kultury itd. > Jako bóg Jezus nigdy z tej kolebki nie wstał. Bo też się w niej nie urodził. Został do niej wsadzony już po śmierci. Baza chciała, żeby był królem, potomkiem i spadkobiercą królów, nadbudowa przeniosła go do ludu. Myśmy go wybrali i wybieramy nadal, a nie został nam narzucony. Znaczy w doktrynie, bo w życiu zwykle inaczej. > To dlatego chrześcijaństwo stało się religią "dobrą" dla obu płci, dla demokracji. > Jezus do niej pasował. Jehowa nie pasował. Był "dobrym panem" czasów niewolnictwa. Ale chrześcijaństwo nie niosło demokracji - wygasiło ją na wiele wieków. Obecny stan cywilizacji w większym stopniu zawdzięczamy protestantom i masonom - katolicyzm ciągle jedną nogą jest w feudalizmie, a drugą bezładnie macha w powietrzu. I jedną i drugą potrafi kopnąć kobietę. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: tylko o kobietach 15.06.14, 09:37 wariant_b napisał: > Ale chrześcijaństwo nie niosło demokracji - wygasiło ją na wiele wieków. Żeby coś "wygasić", to musi coś "płonąć" - czy gdziekolwiek w czasach rozwoju chrześcijaństwa była demokracja ? > Obecny stan cywilizacji w większym stopniu zawdzięczamy protestantom > i masonom Gdyby nie Kościół katolicki, to nie byłoby i protestantów (nie mówię już nawet o masonerii). Do XVI wieku cywilizacja europejska rozwijała się w sposób niezwykle dynamiczny, o czym możesz poczytać w podręcznikach historii. Dopiero rewolta protestancka wyhamowała ten rozwój, doprowadzając niemal do jej zniszczenia przez muzułmanów - zwycięstwo pod Wiedniem, zażegnało to niebezpieczeństwo i pozwoliło cywilizacji chrześcijańskiej na jej dalszą ekspansję, aż do XX wieku, czyli do czasu infiltracji i przejęcia dominacji przez ateizm (zarówno w postaci marksistowskiej, jak i liberalnej). Od tego czasu obserwujemy stopniowy, coraz szybszy upadek cywilizacji zachodniej, jej postępująca degenerację i oddawanie pola dla cywilizacji pozaeuropejskich (islamska, chińska). Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: tylko o kobietach 15.06.14, 10:11 enrque111 napisał: > Gdyby nie Kościół katolicki, to nie byłoby i protestantów (nie mówię już nawet o masonerii). A czemu pominąłeś Islam? Też był protestem przeciwko wynaturzeniom ideologicznym i zacofaniu cywilizacyjnemu chrześcijaństwa. Wiem, że nie uznajesz żadnych bogów, ale to przecież bóg JHWH pokazał się prorokowi Mahometowi i kazał mu powrócić do korzeni religii i odrzucić herezje proroka Jezusa, powołującego się na tego samego boga, i jego następców. Walka chrześcijaństwa z Islamem jest jak walka prawej ręki boga z lewą. A tych rąk JHWH vel Jahwe lub Jehowa vel Allach vel... to ma więcej niż bogini Kali. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: tylko o kobietach 15.06.14, 15:31 wariant_b napisał: > enrque111 napisał: > > Gdyby nie Kościół katolicki, to nie byłoby i protestantów (nie mówię już > nawet o masonerii). > > A czemu pominąłeś Islam? Też był protestem przeciwko wynaturzeniom ideologicznym > i zacofaniu cywilizacyjnemu chrześcijaństwa. To nie ja, tylko ty ich pominąłeś pisząc, że: Obecny stan cywilizacji w większym stopniu zawdzięczamy protestantom i masonom. Odniosłem się jedynie to tej twojej wypowiedzi. Poza tym nie znasz historii, skoro wypisujesz brednie, że islam: ” był protestem przeciwko wynaturzeniom ideologicznym i zacofaniu cywilizacyjnemu chrześcijaństwa”. Nic podobnego nie miało miejsca, chrześcijaństwo właśnie w czasie powstawania islamu rozwijało się bardzo dynamicznie, a po jego ekspansji przyczyniło się do ucywilizowania tej prymitywnej religii Beduinów. Chrześcijaństwo właśnie miało decydujący wpływ na rozwój kultury, sztuki i nauki pod panowaniem islamu aż do XI wieku, kiedy to, władcy muzułmańscy zaczęli odchodzić od w miarę tolerancyjnych praw wobec chrześcijan, na rzecz muzułmańskiego fundamentalizmu z jego antykulturowym i antycywilizacyjnym zacięciem. Doprowadziło do zapóźnienia świata muzułmańskiego i jego degradacji kulturowej i naukowej, aż do dziś. > Wiem, że nie uznajesz żadnych bogów, ale to przecież bóg JHWH pokazał się > prorokowi Mahometowi i kazał mu powrócić do korzeni religii i odrzucić herezje > proroka Jezusa, powołującego się na tego samego boga, i jego następców. Nie znam żadnych bogów. Jest tylko jeden Bóg-Trójca. Mahomet nawet nie wiadomo, czy istniał (na jego temat jest bardzo mało świadectw, a te które są to znacznie późniejsze relacje i opisy), więc mało prawdopodobne, że ktokolwiek mu się pokazał. Islam nie ma „tego samego boga”, co inne religie, ponieważ ich bóg – Al’illah był najpierw beduińskim bogiem jednej z kwadr księżyca, którą później Arabowie zaadoptowali, jako jedynego boga i wpletli go w judaistyczno-chrześcijańskie opowieści biblijne, pełne sprzeczności, kretynizmów i innych wydzimonów, nie mających nawet z logiką nic wspólnego. Poczytaj Koran, to sam się przekonasz o tym prymitywizmie. > Walka chrześcijaństwa z Islamem jest jak walka prawej ręki boga z lewą. > A tych rąk JHWH vel Jahwe lub Jehowa vel Allach vel... to ma więcej niż bogini Kali. Znowu się mylisz, ponieważ islam nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem, poza tym, że zaczerpnął kilka postaci z Biblii, które tak przekompilował, że prawie są nierozpoznawalne :) Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: tylko o kobietach 15.06.14, 16:22 wariant_b napisał: > Jehowa nie pasował. Był "dobrym panem" czasów niewolnictwa. > Ale chrześcijaństwo nie niosło demokracji - wygasiło ją na wiele wieków. Ale jego humanistyczne założenia stanowiły dobrą bazę do reform, rozłamów i buntu. > Obecny stan cywilizacji w większym stopniu zawdzięczamy protestantom > i masonom - katolicyzm ciągle jedną nogą jest w feudalizmie, a drugą > bezładnie macha w powietrzu. I jedną i drugą potrafi kopnąć kobietę. Tak, katolicyzm to najgłupsza postać chrześcijaństwa. Ale nawet jeśli, to nie istnieje chyba na świecie żaden kraj, nawet katolicki, gdzie chrześcijaństwo jest ustrojem państwowym. Pomysły Półtawskiej, Rydzyka, Terlikowskiego są smutne, ale nie zawrócą już nurtu, nie doprowadzą do zmiany konstytucji. Mimo wszystko to są tylko zasmarkane epizody na drodze do laicyzacji naszego kraju. Pewien lekarz, Jan Markowski, założył na facebook'u wydarzenie "Nie podpisuję Deklaracji Wiary Lekarzy". Wydarzenie ma już prawie 4 000 lajków. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: tylko o kobietach 15.06.14, 09:24 wawrzanka napisała: > Ja bym powiedziała, że tutaj wspólną bazą jest judaizm, a nadbudową cywilizacja > . Jezus urodził w kolebce demokracji, która już wtedy była wywrócona do góry no > gami przez podboje rzymskie. Ale kolebkę z tak solidnego materiału trudno całko > wicie zniszczyć. Demokracja była jedynie krótkim, chybionym epizodem w dziejach Grecji. Dotyczyła zaledwie kilku państw-miast, z których większe znaczenie miały tylko Ateny. Demokracja się nie sprawdziła - w wyniku konfliktów wewnętrznych i zewnętrznych została zmieciona przez dominujące wszędzie wokół monarchie. Rzym również demokracją nie był (porównaj, czym się różni demokracja od republiki) i swoją potęgę zawdzięcza systemowi monarchicznemu. "Jezus urodził się w kolebce demokracji" - u kogo ty brałaś lekcje historii ? Izrael, Judea, Samaria nigdy nie otarły się nawet o demokrację, nawet pod panowaniem rzymskim władzę sprawowali tam królowie zależni od Rzymu. Jezus urodził się za panowania KRÓLA HERODA, a zmarł za panowania CESARZA TYBERIUSZA. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: tylko o kobietach 15.06.14, 09:40 enrque111 napisał: > "Jezus urodził się w kolebce demokracji" - u kogo ty brałaś lekcje historii ? Nie u pani Wikipedii. Ale na pewno jak tej pani zapytasz to ci opowie o kulturze hellenistycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: tylko o kobietach 15.06.14, 10:40 wawrzanka napisała: > Nie u pani Wikipedii. Ale na pewno jak tej pani zapytasz to ci opowie > o kulturze hellenistycznej. Ale proszę pamiętać, że chrześcijaństwo to nie tylko krąg kultury hellenistycznej. Kultura Hunów i Wandalów miała równie duży, a na katolicyzm większy wpływ. Dawny, schrystianizowany Rzym przeniósł się na wschód, a tu, w katolickiej Europie zastąpiły go schrystianizowane plemiona germańskie (i inne). Średniowiecze jest w jakimś stopniu brakiem płynnego przejścia między kulturą helleńską a współczesną. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: tylko o kobietach 15.06.14, 15:19 wawrzanka napisała: > enrque111 napisał: > > > "Jezus urodził się w kolebce demokracji" - u kogo ty brałaś lekcje historii ? > > Nie u pani Wikipedii. Ale na pewno jak tej pani zapytasz to ci opowie o kulturze > hellenistycznej. A cóż „kultura hellenistyczna” ma wspólnego z demokracją ??? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: tylko o kobietach 13.06.14, 18:57 wawrzanka napisała: > Nawet nie podchodzę :) Bo się potem jeszcze okaże, że zupa była za słona :) > A to...gotujesz Wariantowi zupy? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: tylko o kobietach 13.06.14, 07:08 wawrzanka napisała: > Dla wyjaśnienia: nie twierdzę, że chrześcijaństwo było łaskawe dla kobiet. Jest > em jednak pewna, że było łaskawsze, niż islam. Tylko czemu ma służyć rozważanie tych niuansów? Bo jeśli się upierasz, by kogoś nazwać gorszym a innego lepszym, to cel jest jasny - chodzi Ci o względne wybielenie tego pierwszego lub pognębienie drugiego. Uporczywe powtarzanie jakiejś dziwnej tezy nie daje się inaczej uzasadnić. Aha, jest jeszcze druga możliwość, robisz to bez rozważenia argumentów, podświadomie, wskutek "zalegania w szarych komórkach" jakiegoś dogmatu, który dopomina się o swoje racje. Im bardziej pozwalasz rządzić sobą swojej podświadomości, tym mniej logiki i racjonalizmu. A samo rozważanie tej różnicy przypomina mi nakłanianie nas do wyboru pomiędzy kambodżańskim Pol Potem a Kimami w Korei. Pewnie któryś mniej zły, tylko nic z tego nie wynika dla gnębionych. Przechodziłem niedawno w niedzielę koło polskiego meczetu. Poza tym, że zaobserwowałem kilka kobiet w tradycyjnych dla islamu ubiorach, raczej nieprzesadnych, nie zauważyłem prześladowania kobiet przez mężczyzn. Może zdarzało się ono w innych okolicznościach a może nie. Nie wszyscy są identyczni. Natomiast w polskich mediach zdarzało mi się widzieć jaskrawe przykłady "katolickiego", pełnego chrześcijańskiej miłości bliźniego swego traktowania kobiet. Każda religia jest dogmatyczna, sprzyja formułowaniu skrajnych poglądów i realnemu wprowadzaniu ich w życie. Czy są w niej nurty, którym zależałoby na tłumieniu tego zła? W Polsce tego nie obserwuję. Klerowi zdarza się wypowiadać tak absurdalne tezy, bez żadnego szacunku dla człowieka, ku pognębieniu go, bo potrzebne jest im to do osiągania władzy, że nie ma wątpliwości, iż i ta religia jest zdolna do wszystkiego. Jak każda inna. Tylko jej pozwólmy. Na razie pod jakimś absurdalnym religijnym, pretekstem uniemożliwia Polsce (Polakom i Polkom) podpisania Karty Praw Podstawowych. Odpowiedz Link Zgłoś
koltanakonda Re: tylko o kobietach 13.06.14, 09:20 Niestety ludzie nie rozumieją, że jeśli chrześcijaństwo w Europie będzie w jeszcze większym odwrocie, to wejdzie Islam. Już wchodzi. I będzie 16 punktowe prawo jak można poczytać dziś w GW wyborcza.pl/1,75477,16147227,Irak_ma_nowe_16_punktowe_prawo__Zlodziejom_odcinac.html wawrzanka napisała: > Dla wyjaśnienia: nie twierdzę, że chrześcijaństwo było łaskawe dla kobiet. Jest > em jednak pewna, że było łaskawsze, niż islam. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: tylko o kobietach 13.06.14, 09:32 koltanakonda napisał(a): > Niestety ludzie nie rozumieją, że jeśli chrześcijaństwo w Europie będzie w jeszcze większym odwrocie, to wejdzie Islam. Już wchodzi. I będzie 16 punktowe prawo jak można poczytać dziś w GW rel="nofollow">wyborcza.pl/1,75477,16147227,Irak_ma_nowe_16_punktowe_prawo__Zlodziejom_odcinac.html Więc sugerujesz wybór mniejszego zła? Odpowiedz Link Zgłoś
koltanakonda Re: tylko o kobietach 13.06.14, 09:37 Pewnie wyznajesz zasady Palikota, czy inne lewicowe, "nowoczesne" poglądy. Chrześcijaństwo stworzyło cywilizację europejską. Nie wypinaj się na nią. Zasady katolicyzmu są idealne, wzorcowe, oparte na miłości. A że ludzie są ułomni, grzeszni, to inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: tylko o kobietach 13.06.14, 10:58 koltanakonda napisał(a): > Pewnie wyznajesz zasady Palikota, czy inne lewicowe, "nowoczesne" poglądy. Pudło. > Chrześcijaństwo stworzyło cywilizację europejską. Nie wypinaj się na nią. > Zasady katolicyzmu są idealne, wzorcowe, oparte na miłości. A że ludzie są ułom > ni, grzeszni, to inna sprawa. Chrześcijaństwo rozpropagowało jedną "właściwą" religię w całej Europie (i tam gdzie Europejczycy docierali). Propagowanie miało zawsze charakter siłowy: Przyjmij "dobrą nowinę" lub giń. Cywilizacja to nie tylko religia. To również kultura, zasady miedzyludzkiego współistnienia i nauka. I tutaj religia zawiodła. Była hamulcem i uwsteczniała Europę przez całe wieki. Zatrzymywała nie tylko postęp naukowy poprzez cenzurę, zastraszanie i zabijanie naukowców. Wstrzymywała postęp w dziedzinie wspólżycia międzyludzkiego - przeciwstawiając się emancypacji kobiet, ruchom abolicjonistycznym i popierając antysemityzm. Wspierała ideologicznie system patriarchalny, rasizm i antysemityzm - i nie, to nie tylko "źli ludzie" to przesiąknięta do fundamentów zła ideologia religijna jaką jest chrześcijaństwo w różnych odmianach: katolicyzmu, prtestantyzmu, ewangelicyzmu itd. dawała oparcie uwstecznianiu lub zatrzymywaniu postępu Europy. Wszelkie zmiany in plus działy się wbre kościołowi i wbrew chrześcijaństwu. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: tylko o kobietach 13.06.14, 11:47 koltanakonda napisał(a): > Pewnie wyznajesz zasady Palikota, Nie istnieje kanon zasad Palikota. Opisz je. Przedyskutujemy. > czy inne lewicowe, Lewicowe, nie znaczy złe. > "nowoczesne" poglądy. I nowoczesne to tez raczej pozytywny kontekst. Wpadasz w paranoję. Bredzisz. > Chrześcijaństwo stworzyło cywilizację europejską. Bzdura. Cywilizację tworzy Homo sapiens nie przy pomocy dogmatów którejś religii ale wbrew nim. Największym dorobkiem cywilizacji europejskiej jest zainteresowanie humanizmem. A bardzo religijni Polacy katolicy dotąd nie podpisali Karty Praw Podstawowych. W ten sposób tworzycie cywilizację i tak było od zawsze. Jedyne co wam w głowie to władza, manipulacja i kłamstwa. Nie ma nawet jednego dogmatu religijnego, żadnej religii, który byłby prawdziwy. Żadna religia nie tworzyła i nie tworzy pozytywnej cywilizacji ani jej nie rozwija. To są brednie, które z przyjemnością Ci wyjaśnię. > Nie wypinaj się na nią. Na religijne kłamstwa mam prawo się wypiąć. To moja prywatna sprawa i mi niczego nie narzucaj. A Ty nie wypinaj się na prawdę o religii, którą ja tutaj "głoszę" w ramach "misji ewangelizacyjnej". To ja mówię prawdę o religii. > Zasady katolicyzmu są idealne, wzorcowe, oparte na miłości. A że ludzie są ułom > ni, grzeszni, to inna sprawa. Chyba Ci się pomyliło z niektórymi zasadami chrześcijaństwa. :) A ludzie nie rodzą się ułomni i grzeszni, to wy ich tak wychowujecie. Tysiące lat działalności organizacji, która w dorobku nie ma żadnych sukcesów w naprawie ludzkich ułomności i grzeszności. Zero efektów. Czas minął. Nieudacznikom mówię - nie nadajecie się i odejdźcie do lamusa historii. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: tylko o kobietach 13.06.14, 12:25 koltanakonda napisał(a): > Zasady katolicyzmu są idealne, wzorcowe, oparte na miłości. A że ludzie są ułom > ni, grzeszni, to inna sprawa. Zasady nic nie dają, jeżeli twórcy ich nie przestrzegają. "Po owocach ich poznacie". Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: tylko o kobietach 13.06.14, 13:21 marina0321 napisał(a): > koltanakonda napisał(a): > > > Zasady katolicyzmu są idealne, wzorcowe, oparte na miłości. A że ludzie s > ą ułom > > ni, grzeszni, to inna sprawa. > > Zasady nic nie dają, jeżeli twórcy ich nie przestrzegają. "Po owocach ich pozna > cie". Ot i wszystko w temacie. Ale i tak dodam swoje trzy grosze do tych "owoców". Stwórca w postaci boga (zgodnie z jedną z mitologii), stworzył świat i człowieka na swoje podobieństwo. Jeśli mamy takiego stwórcę oceniać po jego "owocach" to nie jest ani wszechmogący, ani wszechwiędzący, ani miłosierny, ani sprawiedliwy. Gdyby był człowiekiem uznalibyśmy go za psychopatycznego tyrana na miare Kima, Stalina czy Pola Pota, który decyduje o tym jakie zasady są obowiązujące innych, a sam może wszystkie bez wyjątku łamać i twierdzić, że robi to w imię miłości, sprawiedliwości i że niezbadane są dla "maluczkich" jego wyroki i nie im jest go oceniać. "Maluczcy" ze strachu przed gniewem i piekłem boją się go skrytykować lub nawet źle o nim pomyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
koltanakonda Re: tylko o kobietach 13.06.14, 13:39 Po pierwsze, to co "cytujecie" nie jest Biblią, tylko tłumaczeniem Biblii. Po drugie czy rozumiesz właściwie słowo PODOBIEŃSTWO? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: tylko o kobietach 13.06.14, 14:00 koltanakonda napisał(a): > Po pierwsze, to co "cytujecie" nie jest Biblią, tylko tłumaczeniem Biblii. No to jest ona dosłowna czy tylko pi razy oko, żebyśmy mogli sobie naciągać interpretując. Jeśli jest napisana tak, że można by to odczytać na wiele sposobów, to jest do bani. Bo interpretacja może być niepoprawna, a i tak nikt nie będzie wiedział, ze taka jest. Nieczytelność i niejednoznaczność Biblii uderza w was. I na takiej samej zasadzie nie wolno wam odrzucać innych świętych ksiąg innych religii, bo odpowiedni naciągnięte też staja się najprawdziwsze. :) Typowy, alogiczny, religijny bełkot. Używasz argumentu, którego znaczenia nie umiesz pojąć. :) > Po drugie czy rozumiesz właściwie słowo PODOBIEŃSTWO? Matematyka to definiuje. Wiadomo JAKIE cechy są podobieństwem. Bądźmy ściśli - wiesz, jakimi cechami jesteśmy "podobni", czy tego nie wiesz? Bo jeśli nie wiesz, to kiepściutko... Jeśli nie wiadomo, to to każdy z nas może sobie naciągać. Ale ogólnie - w czymś powinniśmy być idealni. Co to może być? Hm? Bo podobieństwo "fizyczne" (może chodzi o genitalia, w końcu bóg to samiec, co wynika z pierwszej wersji dekalogu) chyba odpada? Jak rozumiesz podobieństwo? Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: tylko o kobietach 13.06.14, 18:54 koltanakonda napisał(a): > Po pierwsze, to co "cytujecie" nie jest Biblią, tylko tłumaczeniem Biblii. Jesteś dobrze poinformowany. > Po drugie czy rozumiesz właściwie słowo PODOBIEŃSTWO? A tu kicha.Bóg stworzył matkę Teresę na obraz i podobieństwo swoje.A może nie? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: tylko o kobietach 13.06.14, 09:54 koltanakonda napisał(a): > Niestety ludzie nie rozumieją, że jeśli chrześcijaństwo w Europie będzie > w jeszcze większym odwrocie, to wejdzie Islam. Już wchodzi. Tak, to też jeden z powodów, dla których szybka laicyzacja społeczeństwa jest wskazana. Ateiści nie będą przechodzić na Islam ani walczyć z nim w imię swojego boga na symbole religijne i kije bejsbolowe. Nie jest dobrą receptą na obcych fanatyków religijnych mieć więcej własnych. Nawet kibolom to się nie sprawdza, bo przecież są również mecze wyjazdowe. Odpowiedz Link Zgłoś
koltanakonda Re: tylko o kobietach 13.06.14, 10:05 Laicyzację przeprowadzono m.in. w ZSRR i nic dobrego z tego nie wyszło. Ja jej nie chcę. A Ty walcz jeśli uważasz, ze ZSRR bis to dobre rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: tylko o kobietach 13.06.14, 10:58 koltanakonda napisał(a): > Laicyzację przeprowadzono m.in. w ZSRR i nic dobrego z tego nie wyszło. W ogóle nic z tego nie wyszło - pierwszą piątkę najbardziej religijnych państw w Europie stanowią państwa byłego bloku sowieckiego, a w samej Rosji religijność deklaruje wyższy procent ludności niż w niegdyś ultrareligijnej Hiszpanii. A na przeciwnym biegunie Czechy i byłe NRD. Odpowiedz Link Zgłoś
koltanakonda Re: tylko o kobietach 13.06.14, 11:08 Za wzorcowe państwo laickie niektórzy uważają Francję. Tam zrobiła to masoneria. Teraz mają problem z islamistami jak mało gdzie. Ale brną głupio w przepisy np. dziewczętom w szkołach nie wolno nosić burek. Krzyżyków na szyi oczywiście też. U nas tak chciałby Palikot, Grodzka, Biedroń, Szczuka itp. oszołomy Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: tylko o kobietach 13.06.14, 12:05 koltanakonda napisał(a): > Za wzorcowe państwo laickie niektórzy uważają Francję. Ideałów nie ma i nigdy nie będzie. > Tam zrobiła to masoneria. A co złego jest w masonerii? > Teraz mają problem z islamistami jak mało gdzie. Mają, bo skolonizowali kiedyś Afrykę a to zaskutkowało powiązaniami i emigracją z Afryki do Francji, podobny problem mają w Wielkiej Brytanii. Religia jest w ogóle zła. Każda. > Ale brną głupio w przepisy n > p. dziewczętom w szkołach nie wolno nosić burek. I dobrze. A u nas wlaczymy o równoległe usunięcie z przestrzeni publicznej symboli religijnych. Macie strefę prywatną, mieszkania, świątynie - wystarczy. > Krzyżyków na szyi oczywiście też. Nie byłoby tego, gdyby nie było to narzędzie narzucania ludziom religii. Ale, niestety, symbole religijne służą nie tylko identyfikacji w strefie publicznej ale bardziej okazywania dominacji tej instytucji, indoktrynacji i egzekwowania jej władzy nad nami wszystkimi. > U nas tak chciałby Palikot, Grodzka, Biedroń, Szczuka itp. oszołomy O, nie jesteś kulturalny. A mnie zarzucałeś. Zajrzyjmy do SJP: oszołom 1. wariat, osoba niezrównoważona psychicznie 2. osoba ślepo wierząca w jakąś ideę; fanatyk Wymienieni przez Ciebie nie są dogmatykami i nie wierzą ślepo (ich poglądy są uzasadnione logicznie) więc drugi wariant odpada. A pierwszy jest wyraźnie obraźliwy. Nienawidzisz, "chrześcijaninie", bo ktoś myśli inaczej niż Ty? :) I to u was jest standard. Innym zarzucacie własne grzechy udając sami, że jesteście idealni. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: tylko o kobietach 13.06.14, 12:06 koltanakonda napisał(a): > Za wzorcowe państwo laickie niektórzy uważają Francję. Tam zrobiła > to masoneria. Teraz mają problem z islamistami jak mało gdzie. Niby fakt - Rewolucja Francuska przerwała wielowiekową dwuwładzę tronu i ołtarza. Głównie za sprawą wizji "wolność, równość, braterstwo" szerzonej przez masonów. Ale po co aż tak daleko sięgać - nasza Konstytucja 3 Maja też jest dziełem masonerii, a i Insurekcja Kościuszkowska potraktowała Łaskawie Nam Panujących dość stanowczo. > Teraz mają problem z islamistami jak mało gdzie. Problem powolutku zdaje się sam przechodzić. Fakt, że dawne kolonie niegdyś chrystianizowane na siłę stopniowo zaczął przejmować Islam jest problemem wielu byłych imperiów. Nam na szczęście nie udało się skolonizować Kamerunu. A i do ściągania repatriantów z byłych azjatyckich republik ZSRR i bratniej pomocy dla narodu czeczeńskiego nie kwapimy się za bardzo. Nie bardzo mamy skąd tych muzułmanów wziąć, więc jakby co będziemy musieli z bejsbolami na Romów i prawosławnych, by walczyć o nasz polski katolicyzm. > dziewczętom w szkołach nie wolno nosić burek. Krzyżyków na szyi oczywiście też. No i bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: tylko o kobietach 13.06.14, 11:05 koltanakonda napisał(a): > Laicyzację przeprowadzono m.in. w ZSRR i nic dobrego z tego nie wyszło. > Ja jej nie chcę. A Ty walcz jeśli uważasz, ze ZSRR bis to dobre rozwiązanie. Laicyzacja miała też miejsce w Czechach i Szwecji. W ZSRR religijną ideę totalitarną zastąpiono bardzo zbliżoną do niej komunistyczną ideą totalitarną, której zasady również są idealne, wzorcowe, oparte na miłości. A że ludzie są ułomni, grzeszni, to inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
koltanakonda Re: tylko o kobietach 13.06.14, 11:15 Manipulujesz niezbyt sprytnie. Marksizm-leninizm zakładał walkę klas, rewolucję, czyli wymordowanie i ograbienie "burżujów". "Grab zagrabione" itp. hasła. Rodzinę Cara i jego samego zamordowano na rozkaz Lenina. A dla Ciebie czy Katarzyny Bratkowskiej Lenin to miły dżentelmen. W KK jest tylko miłość i nauczanie, zw. ewangelizacją. Zatem nie kłam jak GW. bookworm napisał: > W ZSRR religijną ideę totali > tarną zastąpiono bardzo zbliżoną do niej komunistyczną ideą totalitarną, której > zasady również są idealne, wzorcowe, oparte na miłości. A że ludzie są ułomni, > grzeszni, to inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: tylko o kobietach 13.06.14, 12:12 koltanakonda napisał(a): > Manipulujesz niezbyt sprytnie. Marksizm-leninizm zakładał walkę klas, rewolucję > , czyli wymordowanie i ograbienie "burżujów". Naciągasz. Nie zakładał ludobójstwa, a jest sporo przykładów państw, które dałoby się podciągnąć pod niektóre idee komunistyczne a jednak nie mordujących. Religia lasuje mózg. > "Grab zagrabione" itp. hasła. Rod > zinę Cara i jego samego zamordowano na rozkaz Lenina. A dla Ciebie czy Katarzyn > y Bratkowskiej Lenin to miły dżentelmen. Widzę, że Twój świat jest podzielony pomiędzy idealnych religiantów i zbrodniarzy komuchów. Innych ludzi nie ma. To prymitywne i tylko dogmatyk jest zdolny do tak ograniczonego myślenia. A ja, jako zwyczajny ateista, kim jestem? Ludobójcą? Zbrodniarzem? Skleć jakieś uzasadnienie. > W KK jest tylko miłość i nauczanie, zw. ewangelizacją. Zatem nie kłam jak GW. A inkwizycja i prześladowania za niewiarę to pikuś? > bookworm napisał: > > W ZSRR religijną ideę totali > > tarną zastąpiono bardzo zbliżoną do niej komunistyczną ideą totalitarną, > której > > zasady również są idealne, wzorcowe, oparte na miłości. A że ludzie są uł > omni, > > grzeszni, to inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: tylko o kobietach 13.06.14, 12:15 koltanakonda napisał(a): > Manipulujesz niezbyt sprytnie. Marksizm-leninizm zakładał walkę klas, rewolucję > , czyli wymordowanie i ograbienie "burżujów". "Grab zagrabione" itp. hasła. Rod > zinę Cara i jego samego zamordowano na rozkaz Lenina. Nie było w moich słowach żadnej manipulacji. Jedynie pokazałem Ci, że wszystkie ideologie totalitarne bazują na "idealnych" zasadach. Rewolucja wcale nie musiała oznaczać wymordowania i ograbienia ale rzadko udaje się przekonanie ludzi u władzy do jej dobrowolnego zrzeczenia się. Analogicznie niesienie nowej religii nie udawało się wprowadzić bez terroru i wymordowania poprzednich kapłanów, a często i wierzących. Zawsze chodzi o władzę. Jedni w walce o władzę zabijają w imię boga i miłości inni w imie braterstwa i równości. A jednak mechanizmy i środki te same. Najwięcej ginie mrówek, a władza zawsze pozostaje w rękach kapłanów i ideologów, którzy przy użyciu manipulacji, dogmatów i strachu skrzętnie z niej korzystają pasożytując na zindoktrynowanym motłochu. >A dla Ciebie czy Katarzyn > y Bratkowskiej Lenin to miły dżentelmen. Nie pisz o tym co uważam, bo po pierwsze to erystyka, a po drugie g.no o tym wiesz. > W KK jest tylko miłość i nauczanie, zw. ewangelizacją. Zatem nie kłam jak GW. > > bookworm napisał: > > W ZSRR religijną ideę totali > > tarną zastąpiono bardzo zbliżoną do niej komunistyczną ideą totalitarną, > której > > zasady również są idealne, wzorcowe, oparte na miłości. A że ludzie są uł > omni, > > grzeszni, to inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: tylko o kobietach 13.06.14, 12:39 koltanakonda napisał(a): > A dla Ciebie czy Katarzyny Bratkowskiej Lenin to miły dżentelmen. Skąd ty bierzesz takie informacje? Nie sądzę, żeby bookworm znał osobiście Lenina bądź osoby, które mogłyby mu zasugerować na podstawie własnych kontaktów obraz Lenina jako miłego dżentelmena. Podobno ujmująco skromnym bywał Hitler, Lenin zaś był okropnym maminsynkiem. O kontaktach bookwarma z panią Bratkowską też nic tu nie wiadomo - nie pochwalił się. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: tylko o kobietach 13.06.14, 12:41 koltanakonda napisał(a): > W KK jest tylko miłość i nauczanie, zw. ewangelizacją. Tą "miłość" znamy dobrze, a szczególnie do dzieci. Jeśli chodzi o ewangelizację, mają do tego wprawę od 1700 lat. Masz rację: W KK jest TYLKO "miłość" i "nauczanie, zw. ewangelizacją. Odpowiedz Link Zgłoś
pvf Re: tylko o kobietach 13.06.14, 12:46 koltanakonda napisał(a): > W KK jest tylko miłość i nauczanie, zw. ewangelizacją. Zatem nie kłam jak GW. Oczywiście. Przecież jeśli katolicy mordują innowiercę to tylko z miłości. Najlepszy przykład dali franciszkanie w NDH. Jeden nawet wygrał zawody - umiłował największą ilość - jak ty to masz w zwyczaju pisać - pogan. janpielgrzym.ucoz.com/publ/ludobojstwo_w_chorwacji/6-1-0-45 wiadomosci.onet.pl/prasa/krwawe-zawody-w-chorwackim-auschwitz/5pdgh Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: tylko o kobietach 13.06.14, 11:52 koltanakonda napisał(a): > Laicyzację przeprowadzono m.in. w ZSRR i nic dobrego z tego nie wyszło. Tam przeprowadzano to na siłę. Hitler nie zrobił tego i ludobójczo wyszło na to samo. > Ja jej nie chcę. A Ty walcz jeśli uważasz, ze ZSRR bis to dobre rozwiązanie. Możesz sobie wierzyć. Wierzący to gorsza kategoria ludzi - dogmatyzm ogranicza. A jak ogranicza i upośledza, to widać po analogiach, które tu Ci przyszły do głowy. :) Tylko ktoś naprawdę upośledzony w logicznym myśleniu mógłby dojść do takich wniosków. Odpowiedz Link Zgłoś
koltanakonda Re: tylko o kobietach 13.06.14, 12:08 Jak nie masz argumentów, to usiłujesz mnie i wierzących obrażać. Na mnie to nie działa. Udowodnij, że jesteś lepszy, bo niewierzący. :) Przejrzałem tą dyskusję i widzę jakie dostałeś baty od Kol. ENRQUE111. Aż mi Cię szkoda, rozdeptał Cię jak robaka ;) Nie podałeś żadnych dowodów ani argumentów, że jakby Polska nie przyjęła chrztu, to byłoby lepiej, "postępowiej" itd. Same hasełka, inwektywy i stos bzdur. grgkh napisał: > Wierzący to gorsza kategoria ludzi - dogmatyzm ogranicza. > A jak ogranicza i upośledza, to widać po analogiach, które tu Ci przyszły do gł > owy. :) Tylko ktoś naprawdę upośledzony w logicznym myśleniu mógłby dojść do ta > kich wniosków. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: tylko o kobietach 13.06.14, 12:23 koltanakonda napisał(a): > Jak nie masz argumentów, to usiłujesz mnie i wierzących obrażać. Na mnie to nie > działa. > Udowodnij, że jesteś lepszy, bo niewierzący. :) Jestem lepszy o brak dogmatyzmu. A Ty na pewno jesteś o to gorszy. Udowodnione. > Przejrzałem tą dyskusję i widzę jakie dostałeś baty od Kol. ENRQUE111. Aż mi Ci > ę szkoda, rozdeptał Cię jak robaka ;) Henio kłamał i obrażał. Tak - w tym na pewno jest lepszy ode mnie. Ja nie kłamię i nie obrażam. Rozpatrując to po kiblosku, w ograniczoności dostrzegania, kto przedstawiał argumenty a kto mówił, że je ma - to heniowi nie mam szans dorównać. I nie chcę. :) Ale mnie nie rozdeptał. Argmentami to ja go pokonywałem za każdym razem. A teraz to samo robię z Tobą. Ty głupią, dogmatyczną tezę, ja argument i Ty milczenie. Taka jest standardowa kolejność. Dla Ciebie zawsze. > Nie podałeś żadnych dowodów ani argumentów, że jakby Polska nie przyjęła chrztu > , to byłoby lepiej, "postępowiej" itd. Same hasełka, inwektywy i stos bzdur. Gdybania nie daje się nijak udowodnić. Gdybyś znał trochę logiki, to byś to wiedział. Nie musiało być i z tą tezą nie dyskutowałem. Podałem heniowi argument znacznie mocniejszy, że ŻADNA religia nie posunęła ŻADNEJ cywilizacji do przodu, bo zawsze robili to ludzie myślący, Homo sapiens, sprawdzając, czy ich idee są prawdziwe. Tylko udowodniona prawda posuwa cywilizację do przodu. Gdyby nie dogmatyczny opór, ludzkość byłaby dziś znacznie dalej niż w towarzystwie religii i nie przeżyłaby tylu cierpień na własne życzenie. > grgkh napisał: > > Wierzący to gorsza kategoria ludzi - dogmatyzm ogranicza. > > A jak ogranicza i upośledza, to widać po analogiach, które tu Ci przyszły > do gł > > owy. :) Tylko ktoś naprawdę upośledzony w logicznym myśleniu mógłby dojść > do ta > > kich wniosków. Dostałeś ode tu powyżej mnie argument. Odpowiedziałeś nań? Nie. Tak więc uznałeś go za prawdziwy. Dziękuję. :) Tak rozmawiam z religiantami. I tak się oni efektownie wykładają na argumentach. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: tylko o kobietach 13.06.14, 11:09 koltanakonda napisał(a): > Niestety ludzie nie rozumieją, że jeśli chrześcijaństwo w Europie będzie w jeszcze większym odwrocie, to wejdzie Islam. Już wchodzi. I będzie 16 punktowe prawo jak można poczytać dziś w GW wyborcza.pl/1,75477,16147227,Irak_ma_nowe_16_punktowe_prawo__Zlodziejom_odcinac.html > > wawrzanka napisała: > > Dla wyjaśnienia: nie twierdzę, że chrześcijaństwo było łaskawe dla kobiet > . Jest > > em jednak pewna, że było łaskawsze, niż islam. Twoja teza jest fałszywa - znajduje usprawiedliwienie dla popierania jednej z religii wskazując zagrożenie drugą. A przecież wystarczy, że nauczymy ludzi być W OGÓLE odpornymi na indoktrynacje religijną, że tak sobie zorganizujemy państwo, by żadnej religii nie dawać przywilejów i dbać, by kłamstwa religii spotykały się z równoważnym mówieniem prawdy, która jest przykra dla wszystkich religii jednakowo. Twój (wasz) cel - to dalsze okłamywanie ludzi, manipulowanie nimi, dla egoistycznej władzy tej instytucji. Powiem podobnie do tego, jak zacząłeś swój post - "niestety nie rozumiesz"... Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: tylko o kobietach 13.06.14, 14:34 koltanakonda napisał(a): > Niestety ludzie nie rozumieją, że jeśli chrześcijaństwo w Europie będzie w jeszcze większym odwrocie, to wejdzie Islam. Już wchodzi. I będzie 16 punktowe prawo jak można poczytać dziś w GW Na szczęście chrześcijaństwo będzie w coraz większym odwrocie. Islam zresztą też, ale dużo, dużo później. Chrześcijaństwo jest lepsze od Islamu tylko w jednej rzeczy: szybciej się cywilizuje. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Chrzescijaństwo i islam 13.06.14, 18:39 wawrzanka napisała: > koltanakonda napisał(a): > > > Niestety ludzie nie rozumieją, że jeśli chrześcijaństwo w Europie będzie > w jeszcze większym odwrocie, to wejdzie Islam. Już wchodzi. I będzie 16 punktow > e prawo jak można poczytać dziś w GW > > Na szczęście chrześcijaństwo będzie w coraz większym odwrocie. A co do tego ma szczęście? > Islam zresztą też, ale dużo, dużo później. To nie od "czasu" zależy. Religie istnieją, gdyż wypełniają lukę kulturową, której dla pewnych warunków nie udaje się nam niczym innym realnie zastąpić. > Chrześcijaństwo jest lepsze od Islamu tylko w jednej > rzeczy: szybciej się cywilizuje. Nie. To kwestia założeń początkowych. Chrześcijaństwo oparte jest na pokojowych założeniach Jezusa a analogiczne założenia Mahometa były od razu nastawione na walkę. Chrześcijaństwo pierwotne, jako słabo nadające się w wersji in statu nascendi na ideologię władzy, poddawano różnym modyfikacjom. Najintensywniej ewoluujący w przeciwieństwo założeń odłam chrześcijaństwa, katolicyzm, ewoluując w stronę agresji (ciekawy przypadek schizofrenicznego przymierza pokoju i agresji), dzięki temu oszustwu i świetnemu piarowi, zdobył kawał świata. Ale czas płynie nieubłaganie do przodu, ludzie wiedzą o świecie coraz to więcej, są w większej masie wyedukowani i dysonanse w łonie katolicyzmu trzeba było jakoś załagodzić. Temu właśnie zawdzięczamy swego rodzaju "powrót do korzeni". Drobnymi kroczkami, wymuszony przez ubytek głupich mas i coraz większe rzesze ludzi myślących. Katolicyzm robi to, co widzimy, nie dlatego bo chce ale dlatego bo musi - bo są to naciski zewnętrzne (wiele różnych czynników) oraz "rozsadzanie" najgorszego fundamentalizmu od środka (część ludzi identyfikujących się z tą wiarą nie jest głupich i chciałoby czegoś lepszego dla niej, choć niewiele realnie może zrobić). Całkowicie odmienny jest islam, który jest nie tylko religią ale jest także kompletnym systemem prawnym, społecznym i politycznym. Powstawał i jednocześnie dostosowywał się do sytuacji - walczył. Islam przypomina swymi strukturami jakąś organizację wojskową, z bezwzględnym podporządkowaniem rozkazom. W tej formie się sprawdził, przeżył i zdobył wyznawców i tą drogą dalej kroczy. Gdy spotkają się dwie religie tego typu i ma się rozstrzygnąć, która którą "pokona" to dość oczywiste jest, że ta agresywna będzie miała większe szanse. Tak jest przy założeniu, że ofiara (przyszły wyznawca) podda się jednej lub drugiej indoktrynacji. Ale czy musi ulec? Może się przecież obronić. I wtedy najważniejsze okazują się te czynniki, które nas przed dogmatyzmem i oddaniem się komukolwiek strzegą - wiedza o świecie, logika myślenia, samodzielność myślenia, sceptycyzm, wiara w swój rozum, a także komfort istnienia czyli nieodrzucenie przez wspólnotę ludzką i lepszy status materialny oraz samopoczucie fizyczne i psychiczne. Jeśli te warunki "dobrego życia" człowieka nie są spełnione to ktoś taki staje się łatwym łupem ideologii typu religii lub dowolnych podobnych - ideologii agresywnych, buntowniczych, szukających wroga lub winnego dyskomfortu, bywa że urojonego. Dopóki będą istnieli tacy ludzie, dopóty będą istniały religie, to opium dla mas, obiecujące nagrody i karzące, głównie "innych", złych. Obserwuję od wielu lat ewolucję polskiego katolicyzmu a może bardziej ewolucję organizacji z katolickim regulaminem. To, co ona wyprawia teraz było nie do wyobrażenia jeszcze stosunkowo niedawno. Jest to klasyczna ewolucja, przy czym charakterystyczne jest migrowanie ku coraz bardziej agresywnym i niehumanistycznym ideom. Dlaczego? Bo po transformacji ustrojowej KRK, jak my wszyscy, dostał bardzo dużo wolności i żadnych ograniczeń. Prawo wciąż jest dostosowywane, by ludziom nie pozwalać na zdziczenie obyczajów, a katolicka organizacja dostawała tylko przywileje. Teraz najważniejsze jest, byśmy się nauczyli, że te organizację można i trzeba trzymać w ryzach. A to wymaga zmiany mentalności Polaków a taka zmiana trwa przez pokolenia i wcale tak prosto i samoistnie nie zachodzi. Jak bardzo nam się jeszcze musi dać we znaki KRK, żebyśmy statystycznie potrafili zdecydowanie i skutecznie odsunąć KRK od władzy? Zobaczymy. Jeśli dożyjemy. Czego nam wszystkim życzę. Wracając do Twojej tezy - jest fałszywa. Katolicyzm lokalny (na przykładzie Polski) nie ucywilizuje się sam i będzie ewoluował wyłącznie w kierunku ustroju totalitarnego. Bo to jest ideologia i organizacja władzy nastawiona na werbunek i zniewalanie wyznawców przy pomocy kłamstw. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: Chrzescijaństwo i islam 15.06.14, 07:49 grgkh napisał: > > Chrześcijaństwo jest lepsze od Islamu tylko w jednej > > rzeczy: szybciej się cywilizuje. > > Nie. To kwestia założeń początkowych. Chrześcijaństwo oparte jest na pokojowych > założeniach Jezusa a analogiczne założenia Mahometa były od razu nastawione na > walkę. Nie. To kwestia cywilizacyjna. Jeśli już wspominasz o luce kulturowej, to właśnie ona nie pozwoliła Islamowi ewoluować w kierunku świeckiej polityki państw, ponieważ kraje islamskie w przeciwieństwie do Europy nie miały doświadczeń demokratycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Chrzescijaństwo i islam 15.06.14, 12:29 wawrzanka napisała: > grgkh napisał: > > > > Chrześcijaństwo jest lepsze od Islamu tylko w jednej > > > rzeczy: szybciej się cywilizuje. > > > > Nie. To kwestia założeń początkowych. > > Chrześcijaństwo oparte jest na pokojowych > > założeniach Jezusa a analogiczne założenia > > Mahometa były od razu nastawione na walkę. > Nie. To kwestia cywilizacyjna. Kwestia cywilizacyjna wynika właśnie z tych założeń, o których napisałem. Chrześcijaństwo to tylko założenia religijne i etyczne wskazujące jednemu człowiekowi jak ma postępować. Natomiast islam jest kompletnym systemem, który PONADTO zawiera opis całego systemy działania państwa z jego prawem, polityka itp. Twoje "nie" jest nieuzasadnione. Nie podałaś DLACZEGO chrześcijaństwo miałoby się "szybciej cywilizować". Co to oznacza? Równie dobrze może "szybciej" się oddalać od cywilizacji. Nie odpowiadasz na temat, a moje pełne uzasadnienie wycięłaś. > Jeśli już wspominasz o luce kulturowej, Masz urojenia. Nie wspominam o luce kulturowej. > to właśn > ie ona nie pozwoliła Islamowi ewoluować w kierunku świeckiej polityki państw, p > onieważ kraje islamskie w przeciwieństwie do Europy nie miały doświadczeń demok > ratycznych. Bzdury na temat demokracji. Tam, gdzie jest jakikolwiek dogmat tam nie może być mowy o demokracji. W Polsce też religijny dogmatyzm zabija demokrację. Islam nie może ewoluować w kierunku świeckim, bo jest systemem politycznym i religijnym jednocześnie. Jego ewolucja musiałaby naruszać dogmat, który jest pierwotnym zapisem. Tam WSZYSTKO zostało już zdefiniowane. W chrześcijaństwie nie ma systemy politycznego. Są różne wersje religii opartych na luźnych założeniach chrześcijaństwa, które są interpretowane. Niemniej religie oparte na chrześcijaństwie są takim samym narzędziem władzy jak każda religia i są chętnie i często wykorzystywane w celu rządzenia ludźmi. Wszędzie tam, gdzie ktoś potrzebuje takiej władzy, gdzie się mu pozwoli na ewolucję, to religia chrześcijańska może być użyta do tego celu i natychmiast zamieni się w narzędzie totalitarne. KK łagodzi katolicki totalitaryzm bo nacisk zewnętrzny umożliwił dojście do głosu ludziom takim jak Franciszek ale to nie jest nic stałego. KK pokazywał nieraz w swej historii jak opresyjny potrafi się stawać. I nadal tę zdolność zachował, wystarczy, że mu się na to pozwoli. Polacy pozwolili polskiemu Kościołowi i teraz mamy jego brutalna ofensywę. Polski przykład ewolucji pokazuje, że twoja teza jest nieprawdziwa. Polski katolicyzm (chrześcijaństwo) radykalizuje się i ewoluuje w kierunku totalitaryzmu podobnego do islamu. Jak daleko tą droga zajdzie, to zależy od tego, na ile mu Polacy pozwolą. A Ty wciąż wypisujesz tu głupawe i niepoparte argumentami tezy. Bełkot, wawrzanko. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: tylko o kobietach 13.06.14, 09:40 wawrzanka napisała: > Dla wyjaśnienia: nie twierdzę, że chrześcijaństwo było łaskawe dla kobiet. Jest > em jednak pewna, że było łaskawsze, niż islam. Każda religia robi to po swojemu. W Biblii napisano;"żony bądźcie poddane mężom waszym jako Panu"..."Mężowie ,szanujcie żony wasze..."Interpretacja dowolna. Były takie czasy,kiedy Katolicyzm był bardzo okrutny wobec kobiet.Nawet oszpecano piękne kobiety(cokolwiek to znaczy),aby nie wywoływały grzesznych myśli w mężczyznach. Jak żyją obecnie Amisze?Wszystko cacy i ekologicznie?Kogo to obchodzi? Stosując się do woli któregokolwiek boga,kobiety mają przechlapane. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Cieszę się... 10.06.14, 11:01 wawrzanka napisała: > grgkh napisał: > > > wszystkie religie starają się > > tak manipulować swymi wyznawcami, żeby ich utrzymać przy sobie. > > > > Opowiadasz bzdury. > > Obaj opowiadacie bzdury. Jak religie mogą manipulować? Czy mają mózg? Czepiasz sie słówek, a chodziło o skrót myślowy. Religia to narzędzie, ideologia i ludzie. Narzędzie i ideologia, które dają bardzo dobre możliwości sterowania ludźmi - te możliwości są wykorzystywane przez kapłanów, którzy religię rozpowszechniają i którzy nią (przy wsparciu zmanipulowanych - ureligijnionych władz) indoktrynują. A wszytko po to żeby żyć dostatnio i się nie narobić, kosztem oczywiście wiernych - takie społeczne pasożytnictwo. > Chrzest Polski był naturalną konsekwencją polityki tamtych czasów i w sumie nic > zym więcej. I rzeczywiście to dobrze, że Europę opanowało akurat chrześcijaństw > o, a nie islam. Dobrze dla nas - kobiet. Dobrze dla was kobiet i tu zapomniałaś dodać: w XXIw. Wcześniej wcale tak dobrze dla was nie było. Wystarczyło, że któraś nie chciała komuś dać i zaraz mógł pojawić się donosik i oskrarżenie o czary. A potem tortury i stosik. Rola kobiet i ich swobody wcale nie różniły się też zbytnio od tych islamskich i aktualnie katotalibowie pokroju Terlikowskiego (a jest ich sporo - wystarczy spojrzeć w prawo) wcale nie mieliby nic przeciwko przywróceniu "naturalnego" porządku i "naturalnych" ról przydzielonych płciom przez boga. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 10.06.14, 21:39 bookworm napisał: > wawrzanka napisała: > I rzeczywiście to dobrze, że Europę > opanowało akurat chrześcijaństwo, a nie islam. > Dobrze dla nas - kobiet. > > Dobrze dla was kobiet i tu zapomniałaś dodać: w XXIw. > > Wcześniej wcale tak dobrze dla was nie było. Teraz też dobrze nie jest. Wystarczy porównać dolę (a właściwie niedolę) kobiet polskich traktowanych instrumentalnie przez nasz katotaliban. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Cieszę się... 10.06.14, 22:02 bookworm napisał: > A wszytko po to żeby żyć dostatnio i się nie narobić, kosztem oczywiście > wiernych - takie społeczne pasożytnictwo. Bogowie są przecież po to, by uzasadniać istniejące podziały społeczne. Kościół nie jest jedynym beneficjentem tego, że doły społeczne wierzą w to, że tak musi być bo to naturalny, dany od boga, porządek na ziemi. Ale bóg jak zechce, to kiedyś go zmieni - ale nie teraz i nie tutaj. Alleluja. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 10.06.14, 23:17 Dokładnie tak jak piszesz - religie to świetne narzędzie władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Cieszę się... 10.06.14, 23:26 No chyba że bóg nie zechce. Nie pierwszy i nie ostatni raz, zresztą. Bogowie bywają kaprysni - w tłumaczeniu na katolicki: niezbadane są wyroki boskie. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Cieszę się... 10.06.14, 23:33 bookworm napisał: > Bogowie bywają kaprysni - w tłumaczeniu na katolicki: niezbadane są wyroki boskie. Stosunki społeczne też bywają zmienne. Dlatego mamy tylu bogów i dlatego wymieniamy ich od czasu do czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: Cieszę się... 11.06.14, 00:08 bookworm napisał: > Religia to narzędzie, ideologia i ludzie. Narzędzie i ideologia, które dają bar > dzo dobre możliwości sterowania ludźmi - te możliwości są wykorzystywane przez > kapłanów, którzy religię rozpowszechniają i którzy nią (przy wsparciu zmanipulo > wanych - ureligijnionych władz) indoktrynują. A wszytko po to żeby żyć dostatni > o i się nie narobić, kosztem oczywiście wiernych - takie społeczne pasożytnictw > o. To, co powyżej napisałeś wiedzieli już ludzie na początku naszej ery. Przeciwnicy tego stanu rzeczy zakładali sekty: faryzeusze, saduceusze, chrześcijanie. Dokładnie po to, by głosić to, co powyżej. > Rola kobiet i ich swobody wcale nie różniły się też zbytnio od ty > ch islamskich i aktualnie katotalibowie pokroju Terlikowskiego (a jest ich spor > o - wystarczy spojrzeć w prawo) wcale nie mieliby nic przeciwko przywróceniu "n > aturalnego" porządku i "naturalnych" ról przydzielonych płciom przez boga. Rola kobiet europejskich i ich swobody zawsze bardzo różniły się od islamskich, a stosy czekały nie tylko na czarownice, ale też na "czarowników" i heretyków. Z Terlikowskiego możemy się pośmiać oboje. Tymczasem córki króla Arabii Saudyjskiej są więzione i torturowane "za karę" (bo są kobietami) i nie wiadomo, czy w ogóle mają dostęp do internetu. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Cieszę się... 12.06.14, 07:27 wawrzanka napisała: > Rola kobiet europejskich i ich swobody zawsze bardzo różniły się od islamskich, > a stosy czekały nie tylko na czarownice, ale też na "czarowników" i heretyków. Oczywiście ,ale... jeżeli facetowi znudziła się żona,to wystarczyło szepnąć "młotowi na czarownice",że żona jest zbyt "swobodna " w igraszkach miłosnych.Mogło to oznaczać tylko jedno...wstąpił w nią demon i tylko ogniem można było uwolnić od "złego"jej duszę. Rzeczywiście ,czasy kiedy kobieta europejska musiała nosić suknię zakrywającą kostki oraz szyję,chustkę na głowie zakrywającą włosy ,rodząca dzieci z woli boga,poddana mężowi i nie mająca żadnych praw, już wiek temu minęły.W Islamie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Cieszę się... 12.06.14, 09:50 pocoo napisała: > wawrzanka napisała: > > > Rola kobiet europejskich i ich swobody zawsze bardzo różniły się od islam > skich, > > a stosy czekały nie tylko na czarownice, ale też na "czarowników" i here > tyków. > > Oczywiście ,ale... > jeżeli facetowi znudziła się żona,to wystarczyło szepnąć "młotowi na czarownice > ",że żona jest zbyt "swobodna " w igraszkach miłosnych.Mogło to oznaczać tylko > jedno...wstąpił w nią demon i tylko ogniem można było uwolnić od "złego"jej du > szę. > Rzeczywiście ,czasy kiedy kobieta europejska musiała nosić suknię zakrywającą k > ostki oraz szyję,chustkę na głowie zakrywającą włosy ,rodząca dzieci z woli bog > a,poddana mężowi i nie mająca żadnych praw, już wiek temu minęły.W Islamie nie. Wystarczy jeszcze prześledzić jak zmieniała się moda. Ile hałasu było o kobiety chodzące w spodniach w XXw. Ile było hałasu o przyznanie kobietom praw wyborczych - w niektórych krajach Europy dopiero w drugiej połowie XXw. Jak kościół wówczas "wspierał" emancypację - a teraz jak sobie bezczelnie przypisuje zasługi za popieranie równouprawnienia kobiet. Jak próbuje się wmawiać, że Jezus był feministą podczas, gdy był opisywane w biblii postać była takim samym mizoginem jak większość ówczesnych facetów, który klarownie i patriarchalnie ustawiał role kobiet w swoim otoczeniu. Smutne jak wiele kobiet się na tę ich kłamstwa fałszujace: historię, rzeczywiste działania kościoła, i treść biblii dzisiaj nabiera. I jeszcze ten zbawienny dla cywilizacji wpływ chrześciajaństwa... KKK - kłamstwo, kłamstwem kłamstwo pogania. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 10.06.14, 21:29 wawrzanka napisała: > grgkh napisał: > > > wszystkie religie starają się > > tak manipulować swymi wyznawcami, żeby ich utrzymać przy sobie. > > > > Opowiadasz bzdury. > > Obaj opowiadacie bzdury. Jak religie mogą manipulować? Czy mają mózg? Nie opowiadam bzdur. Upał ograniczył Ci zdolność rozumienia języka polskiego. Mam nadzieję, że to przejściowe. Albo spadłaś z Księżyca. Albo jesteś nie do końca poprawnie zaprogramowanym botem. Według mnie to z jakiegoś powodu nie zdałaś testu Turinga. To bardzo poważnie negatywnie rzutuje na Twoją opinię. W języku potocznym religią nazywamy także organizację religijną. Jej członkowie mają mózgi i kształtują "doktrynę religijną" tej organizacji. > Chrzest Polski był naturalną konsekwencją polityki tamtych czasów i w sumie nic > zym więcej. Czym potwierdzasz tezę o władzy jako głównym powodzie działania religii. > I rzeczywiście to dobrze, że Europę opanowało akurat chrześcijaństw > o, a nie islam. Opowiadasz bzdury. Nie było to dobrze, bo może pogaństwo byłoby dla nas lepsze. Ale gdybaniem niczego nie udowodnimy. Każda religia jest gorsza niż całkowity jej brak - ze względu na dogmatyzm, którego jest głównym szerzycielem. A potem jest całe zło z tego wynikające. > Dobrze dla nas - kobiet. Bzdury opowiadasz. Albo nie jesteś kobietą tylko kiepsko zaprogramowanym botem. Jak "chrześcijaństwo polskie" traktuje kobiety :) to sobie obejrzyj dzisiejsze wydania "Kropki nad i" oraz "Czarno na białym". Odpowiedz Link Zgłoś
taniarada Re: Cieszę się że ty się cieszysz 10.06.14, 22:01 Oglądasz takie pierdoły jak kropka w wydaniu MO.I czarne w czarnym.Wiesz kiedy demokracja.Kiedy nikt o niej nie wykrzykuje. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się że ty się cieszysz 10.06.14, 23:20 Coś trzeba czasem obejrzeć. A ja lubię także zobaczyć, jakimi argumentami posługuje się "druga strona". A potem sobie analizuję to i szukam kontrargumentów. Ale zdrowia mnie to trochę kosztuje. C'est la vie. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Cieszę się... 05.06.14, 01:04 enrque111 napisał: > marina0321 napisał(a): > > Cała Polska oczywiście pod przymusem. Co byś teraz robił, gdyby Mieszko I > nie p > > rzyjął chrztu? > Co to znaczy "pod przymusem" ? Chrześcijaństwo szerzyło się w całej Europie spo > ntanicznie, nawet gdy było prześladowane ludność masowo nawracała się. Misjonar > ze szli do krajów pogańskich bez eskorty zbrojnej, jak św. Patryk, który chryst > ianizował Irlandię, św. Bonifacy ewangelizował Germanów, św. Wojciech Prusów, ś > w. Cyryl i Metody Słowian itd. Przyjęcie chrztu przez Mieszka I miało znaczenie polityczne, a nie jakieś tam osobiste religijne przekonania. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter.nr Re: Cieszę się... 07.06.14, 09:38 enrque111 napisał: > Co to znaczy "pod przymusem" ? Eniu nie wie ? ano miało nas to chronić od naszych katolickich sąsiadów od ich mordów grabieży i gwałtów . Chrześcijaństwo szerzyło się w całej Europie spo > ntanicznie, nawet gdy było prześladowane ludność masowo nawracała się. Kłamiesz , 90 % tzw nawróceń miało podłoże albo polityczne albo zmuszano do niego szantażem. Misjonarze szli do krajów pogańskich bez eskorty zbrojnej, jak św. Patryk, który chrystianizował Irlandię, św. Bonifacy ewangelizował Germanów, św. Wojciech Prusów, św. Cyryl i Metody Słowian itd. No ale oni wcale nie chrystianizowali ,oni zasiewali katolicyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter.nr Re: Cieszę się... 07.06.14, 09:32 marina0321 napisał(a): > Co byś teraz robił, gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu? Możliwe ze byłby normalnym człowiekiem a nie oszołomem Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 04.06.14, 19:42 login.nr1 napisał(a): > Cieszę się, że Mieszko I przyjął chrzest a razem z nim cała Polska. Wolno Ci. Nie wiadomo, czy religia w wydaniu pogańskim byłaby lepsza. Każda religia jest zła. Sam rytuał chrztu jest bez znaczenia. Dla mnie to tylko fakt historyczny. Historii nie da się zmienić. Oceniam działanie organizacji religijnej dzisiaj. Znaczenie negatywne ma degeneracja pierwotnych założeń chrześcijaństwa podczas jego ewolucji do katolicyzmu i uzurpowanie sobie obecnie przez organizację religijną prawa do absolutnej władzy nad wszystkimi ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Całą Polskę, 04.06.14, 21:06 katolicy przymusili ogniem i mieczem, niszcząc cały słowiański świat wierzeń i kultury... ... "w imię tego jedynego, straszliwego boga, który zachęcał do zbrodni" Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Cieszę się... 04.06.14, 22:00 gdyby przyjal islam....bylibysmy wyznawcami islamu ...i tak samo jak teraz nad katolicyzmem rozwodzilbys sie nad islamem hehehe tyle twojego oszolomie ! Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Inni też się cieszą 04.06.14, 22:45 login.nr1 napisał(a): > Cieszę się, że Mieszko I przyjął chrzest a razem z nim cała Polska. Inni cieszą się, że Bierut (razem z całą Polską) zaakceptował przyjaźń ZSRR. Z objęć Moskwy już się oswobodziliśmy. Z objęć Watykanu - jeszcze nie. S. Odpowiedz Link Zgłoś
login.nr1 Re: Inni też się cieszą 05.06.14, 15:56 Marzy ci się powrót ZSRR? :)) pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zek_Wojuj%C4%85cych_Bezbo%C5%BCnik%C3%B3w Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Inni też się cieszą 05.06.14, 15:57 login.nr1 napisał(a): > Marzy ci się powrót ZSRR? :)) > pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zek_Wojuj%C4%85cych_Bezbo%C5%BCnik%C3%B3w Wprost przeciwnie. Marzy mi się uwolnienie się od włądzy Watykanu, tak jak uwoliliśmy się od władzy Moskwy. S. Odpowiedz Link Zgłoś
krzy-czy Re: Inni też się cieszą 06.06.14, 22:15 Sąd wy żeśta tego logina wytrzasnęli. przecież to ma więcej piany na buźce niż legendarny hieniuś. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Inni też się cieszą 05.06.14, 16:02 login.nr1 napisał(a): > Marzy ci się powrót ZSRR? :)) > pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zek_Wojuj%C4%85cych_Bezbo%C5%BCnik%C3%B3w A skąd taki wniosek, bo związku logicznego nie ma? Nie marzy się. Natomiast Tobie marzy się teokracja i katolicki szariat. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter.nr Re: Inni też się cieszą 07.06.14, 09:45 login.nr1 napisał(a): > Marzy ci się powrót ZSRR? :)) Nie darmo wojtyłe nazywano breżniewem watykanu Odpowiedz Link Zgłoś
kolter.nr Re: Cieszę się... 07.06.14, 09:30 login.nr1 napisał(a): > Cieszę się, że Mieszko I przyjął chrzest a razem z nim cała Polska. Kłamiesz, nigdy nie była to cała Polska. Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Cieszę się... 09.06.14, 19:16 zupelnie jakby powiedzial,ze zaraz po wojnie wszyscy Polacy wstapili do PPR ... pozdrowiam Kolege :) Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Cieszę się... 11.06.14, 21:59 login.nr1 napisał(a): > Cieszę się, że Mieszko I przyjął chrzest a razem z nim cała Polska. A ty znów swoje ... Czy powinnam ciebie miłować ty mój bliźni? Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Re: Cieszę się... 12.06.14, 09:34 Ja też się cieszę, chociaż w ten sposób ucieka mi kolacja z ateistów upieczonych na rożnie... Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Cieszę się... 12.06.14, 10:01 qwardian napisał: > Ja też się cieszę, chociaż w ten sposób ucieka mi kolacja z ateistów upieczonych > na rożnie... Czy w niebie to właśnie się jada? Czy też jesteś sługą szatana swą postawą zniechęcającym ludzi do chrześcijaństwa? Obstawiam to drugie. S. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter.nr Re: Cieszę się... 12.06.14, 10:07 qwardian napisał: > > Ja też się cieszę, chociaż w ten sposób ucieka mi kolacja z ateistów upieczonych na rożnie... Najbardziej smakuje ci ta cześć spomiędzy dużego palna prawej nogi a dużego palca lewej nogi . Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Cieszę się... 12.06.14, 10:44 kolter.nr napisał: > qwardian napisał: > > > > > Ja też się cieszę, chociaż w ten sposób ucieka mi kolacja z ateistów upie > czonych na rożnie... > > Najbardziej smakuje ci ta cześć spomiędzy dużego palca prawej nogi a dużego pal > ca lewej nogi . O ateistkach nic nie pisze, więc mogę być spokojna o to,że mnie "taki qwardian" nie skonsumuje. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Cieszę się... 12.06.14, 11:44 pocoo napisała: > O ateistkach nic nie pisze, więc mogę być spokojna o to,że mnie "taki qwardian" > nie skonsumuje. W końcu wiemy, czym żywią się aniołki. - Poganina średnio wysmażonego proszę! - A ja mam ochotę na krwistą wątróbkę. S. Odpowiedz Link Zgłoś
pocoo Re: Cieszę się... 12.06.14, 12:02 snajper55 napisał: > W końcu wiemy, czym żywią się aniołki. > > - Poganina średnio wysmażonego proszę! > - A ja mam ochotę na krwistą wątróbkę. > A potem tych upadłych aniołów przybywa po konsumpcji demonicznych ciał. Tak nawiasem mówiąc ,to qwardian nie jest aniołem tylko "cymbałem brzmiącym"(biblijnie). Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Cieszę się... 12.06.14, 12:27 qwardian napisał: > Ja też się cieszę, chociaż w ten sposób ucieka mi kolacja z ateistów upieczonyc > h na rożnie... Nie zapomnij o deserze - ciało Jezusa na wieczornej mszy. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Cieszę się... 12.06.14, 13:40 marina0321 napisał(a): > qwardian napisał: > > Ja też się cieszę, chociaż w ten sposób ucieka mi kolacja z ateistów upie > czonyc > > h na rożnie... > > Nie zapomnij o deserze - ciało Jezusa na wieczornej mszy. Popijane krwią Jezusa. Mniam. S. Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Cieszę się... 12.06.14, 16:21 lana.bubble napisał(a): > Dlaczego kochamy białe skarpety do sandałów i za duże t-shirty czy koszule? Lepiej zapytaj, dlaczego księża katoliccy noszą sukienki, a biskupi do tego ozdabiają się różnymi złotymi naszyciami, świecidłami i biżuterią? - Kto jest ubogi we wnętrzu, usiłuje ozdabiać siebie na zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Cieszę się... 12.06.14, 16:33 marina0321 napisał(a): > lana.bubble napisał(a): > > > Dlaczego kochamy białe skarpety do sandałów i za duże t-shirty czy koszul > e? > > Lepiej zapytaj, dlaczego księża katoliccy noszą sukienki, a biskupi do tego ozd > abiają się różnymi złotymi naszyciami, świecidłami i biżuterią? Dżender? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 12.06.14, 18:27 bookworm napisał: > marina0321 napisał(a): > > > lana.bubble napisał(a): > > > > > Dlaczego kochamy białe skarpety do sandałów i za duże t-shirty czy > koszul > > e? > > > > Lepiej zapytaj, dlaczego księża katoliccy noszą sukienki, a biskupi do te > go ozd > > abiają się różnymi złotymi naszyciami, świecidłami i biżuterią? > > Dżender? :) Może to oznaka władzy i chęć wyróżniania się? Odpowiedz Link Zgłoś
koltanakonda Re: Cieszę się... 12.06.14, 17:08 Kolega tu zacytował Jerzego Zelnika www.youtube.com/watch?v=1SvsTvnh4pg Tak, to jest spór nie o 25 lecie, ale o 1000 lecie. Odpowiedz Link Zgłoś
koltanakonda Re: Cieszę się... 12.06.14, 20:46 Kulturalny człowiek napisałby, że Zelnik to człowiek religijny, albo głęboko wierzący. grgkh napisał: > Zelnik to nawiedzony religiant. > Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 12.06.14, 22:17 koltanakonda napisał(a): > Kulturalny człowiek napisałby, że Zelnik to człowiek religijny, albo głęboko wi > erzący. > > grgkh napisał: > > > Zelnik to nawiedzony religiant. > Na chamskie wpisy nie odpowiadam. Jesteś sprzeczny. Przeanalizujmy to. Odpowiedziałeś, a więc wobec Twojej deklaracji, nie może to być wpis chamski. I nie jest, bo taki był mój zamysł. Miał być kulturalny. I edukacyjny, choć z tym to może trochę przesada. Poszukajmy po słownikach: ► religiant człowiek przesadnie gorliwy w praktykach religijnych, odwołujący się we wszystkim do religii; bigot, dewot ► nawiedzony opanowany jakąś manią; fanatyczny ► nawiedzony człowiek ślepo oddany jakiejś idei Nie widzę tu nigdzie nawet najmniejszej sugestii o wulgarności, chamstwie czy czymś podobnym. A jest to słownik języka polskiego. Skąd więc w Twojej głowie zaświtała myśl, by mnie, kulturalnemu uczestnikowi tego forum przypisywać brak kultury? Bo inaczej tego nie da się zrozumieć. Domyślam się, iż wyczuwasz dużą różnicę typu "ilości kultury na masę ciała" między nami dwoma. Bo to ona jest głównym motywem Twojego wpisu. Na czym oparłeś swoją analizę? Czy aby nie na swoim kompleksie niższości wierzącego, który to kompleks o takich jak Ty sam, nakazuje wyrażać się wyłącznie w superlatywach (gdy podświadomość niekoniecznie się z tym zgadza)? Chcę Cię pocieszyć. Jeśli swój religijny dogmatyzm ograniczysz wyłącznie do sfery prywatno-rytualnej i nie będziesz się z nim afiszował, to nikt nie będzie zauważał skutków jego wpływu na logikę myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
koltanakonda Re: Cieszę się... 13.06.14, 09:29 W stopce umieściłem napis, że nie odpowiadam na chamskie wpisy, bo bez powodu rzucił się tu na mnie jakiś Colter i Sclawus z wyzwiskami i wulgaryzmami. Twój post nt. Zelnika jest niekulturalny. Po co rzucasz w człowieka, którego znasz tylko z ekranu taki napastliwe hasła? Co Ci przeszkadza jego wiara? Walczysz z ludźmi religijnymi. Po co? Wytłumacz mi jakoś logicznie. Skąd ta wściekłość na religie i dobrych ludzi jak np. pan Zelnik? grgkh napisał: > > > Zelnik to nawiedzony religiant. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 13.06.14, 11:28 koltanakonda napisał(a): > W stopce umieściłem napis, że nie odpowiadam na chamskie wpisy, bo bez powodu r > zucił się tu na mnie jakiś Colter i Sclawus z wyzwiskami i wulgaryzmami. > Twój post nt. Zelnika jest niekulturalny. Nie wykazałeś tego, podczas gdy ja Ci definicjami ze słownika wykazałem, że mieści się to w normie. Twoje zarzuty są chybione. Domyślam się, że nie masz innych argumentów i musisz sięgnąć po jakąś erystykę. :) Musiałeś i sięgnąłeś ale... z kiepskim skutkiem. Religianci nie oszczędzają takich jak ja. Dlaczego mnie odmawiasz prawa do całkowicie legalnego używania pewnych form wypowiedzi? > Po co rzucasz w człowieka, którego zn > asz tylko z ekranu taki napastliwe hasła? Ten człowiek mnie nie interesuje. Było tak, ze zdobył się na wystąpienie w strefie publicznej z bardzo kontrowersyjnymi wypowiedziami. Zrezygnował z nieangażowania się w sprawy, których nie rozumie. W tej chwili nadal jesteśmy w tej samej strefie publicznej. Jemu było wolno coś powiedzieć a ja muszę mieć równoważne prawo do skomentowania tego. Ty możesz to ocenić, nawet fałszywie, ale nie wolno Ci choćby pomyśleć, że ja nie powinienem się tak wypowiadać. > Co Ci przeszkadza jego wiara? Prywatnie nie przeszkadza. A publicznie jest to dyskusja. > Walczysz z ludźmi religijnymi. A Ty WALCZYSZ z niewierzącymi (a może z wierzącymi inaczej)? Nie, chłopcze, ja nie walczę, ja się wypowiadam a to mi wolno i nawet powinienem. W strefie publicznej grasuje organizacja religijna. A ta strefa powinna być neutralna, tym bardziej, że WSZYSTKO, co religia mówi jest kłamstwami i manipulacją a ona sama jest obdarzona mnóstwem nieuprawnionych przywilejów. > Po co? Wytłumacz mi jakoś logicznie. Do takich jak Ty, upośledzonych dogmatyzmem, argumenty logiczne nie trafią. To jest standard. Ale nie żałowałem Ci ich. Masz je powyżej. > Skąd ta wściekłość na religie i dobrych ludzi jak np. pan Zelnik? Czy na religię* można być wściekłym? Masz urojenia. A Zelnik, nawet jeśli jest dobrym człowiekiem, czego nie zanegowałem, jest nawiedzonym religiantem. To nie obraza. To jest udowodnione definicjami i zgodne z faktami, o których wiemy (wszystko jest w internecie). > grgkh napisał: > > > > Zelnik to nawiedzony religiant. *) system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską, a określonym społeczeństwem, grupą lub jednostką. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 12.06.14, 18:24 lana.bubble napisał(a): > Dlaczego kochamy białe skarpety do sandałów i za duże t-shirty czy koszule? > ksiazki.wp.pl/gid,16649229,tytul,Czy-polscy-mezczyzni-nie-potrafia-sie-ubrac-Rozmowa-z-Michalem-Kedziora-profesorem-Miodkiem-mody-meskiej,galeria.html Moda się zaczyna i kończy. W obu tych skrajnych sytuacjach podlegający jej odstają od standardu. Czy wszyscy powinni podlegać modzie? Mamy być identyczni? Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: Cieszę się... 14.06.14, 12:09 Ja też, dzięki temu jestem Europejczykiem i jeżeli kościelna opresja w Polsce stanie się jeszcze bardziej dokuczliwa to mogę się przeprowadzić do innego, świeckiego państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
koltanakonda Re: Cieszę się... 14.06.14, 13:00 Ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra. man_sapiens napisał: > Ja też, dzięki temu jestem Europejczykiem Odpowiedz Link Zgłoś
marina0321 Re: Cieszę się... 15.06.14, 21:55 login.nr1 napisał(a): > Cieszę się, że Mieszko I przyjął chrzest a razem z nim cała Polska. Szczęśliwiec z Ciebie. Za każdym razem, kiedy ogarnie cię smutek, pomyśl o Mieszku I i możesz się na nowo cieszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Cieszę się... 15.06.14, 23:29 marina0321 napisał(a): > .... pomyśl o Mieszku I I nie zapomnij o jego potomku w prostej linii. To wasz Zbawiciel. Odpowiedz Link Zgłoś
czubata Re: Cieszę się... 21.06.14, 23:11 Czy by przyjął, czy nie przyjął, wszystko i tak jest jedną wielką bujdą. Pogaństwo jest takim samym kłamstwem jak inne wierzenia. Ja się nie cieszę że z każdej strony z kłamstwem zmierzam się. Odpowiedz Link Zgłoś
kom.uh Re: Cieszę się... 08.07.14, 12:53 tez sie ciesze, bo katolicyzm wyniosl polske i europe na wyzyny cywilizacyjnego szczytu. sorry za brak wielkich liter Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 09.07.14, 00:01 kom.uh napisał(a): > tez sie ciesze, bo katolicyzm wyniosl polske i europe na wyzyny cywilizacyjnego > szczytu. > sorry za brak wielkich liter Może myślałaś o ludziach. Bo z żadnej reguły wiary w boga nie wynikają te wyżyny. A ludzie działają pod wpływem różnych reguł. A Polska jest zaściankiem Europy. Cokolwiek jest szczytem cywilizacyjnym, musi być udowodnioną prawdą naukową. W religii nie ma tego, więc to nie religia buduje cywilizacje. Religia tresuje ludzi i nakazuje im wierzyć bez dowodów. A to nie jest postęp. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 09.07.14, 18:35 grgkh napisał: > kom.uh napisał(a): > > > tez sie ciesze, bo katolicyzm wyniosl polske i europe na wyzyny cywilizacyjnego szczytu. > > sorry za brak wielkich liter > > Może myślałaś o ludziach. Bo z żadnej reguły wiary w boga nie wynikają te wyżyn > y. A ludzie działają pod wpływem różnych reguł. A Polska jest zaściankiem Europy. Najpierw (zanim zaczniesz wypisywać głupoty) sprecyzuj, jakie są ”reguły wiary w boga” ? Jakiego „boga” masz na uwadze (gdyż jest ich wielu) ? I dlaczego Polskę uważasz za „zaścianek Europy”, skoro leży w jej centrum ? > Cokolwiek jest szczytem cywilizacyjnym, musi być udowodnioną prawdą naukową. W > religii nie ma tego, więc to nie religia buduje cywilizacje. Religia tresuje lu > dzi i nakazuje im wierzyć bez dowodów. A to nie jest postęp. Żaden „szczyt cywilizacyjny” nie może być ”udowodnioną prawdą naukową”, podobnie jak nie może być taką prawdą ”szczyt kultury”, ogłady, osiągnięć architektonicznych, literackich itd. Ucz się i pracuj nad logiką :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Re: Cieszę się... 09.07.14, 18:56 enrque111 napisał: > Najpierw (zanim zaczniesz wypisywać głupoty) sprecyzuj, jakie są ”reguły wiary w boga” ? Jakiego „boga” masz na uwadze (gdyż jest ich wielu) ? Czemu stawiasz znak zapytania ? nie wiesz ze wasza sekta ma około 1600 bogów ?? Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy (Wj 20, 7; Pwt 5, 11). Jak widać z dekalogu mowa o Bogu, a wasz komentarz mówi już o bogach których należ szanować na równi z Bogiem ojcem. . 2146 Drugie przykazanie zabrania nadużywania imienia Bożego, to znaczy wszelkiego nieodpowiedniego używania imienia Boga, Jezusa Chrystusa, Najświętszej Maryi Panny i wszystkich świętych. Gdyby Jezus wiedział co za gnojowisko zrobiliście z jego prostej nauki , raczej pozostał by majstrem budowlanym a nie założycielem nowego odłamu judaizmu. > I dlaczego Polskę uważasz za „zaścianek Europy”, skoro leży w jej centrum ? Mentalnie jesteśmy w XIX wieku Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-nr Re: Cieszę się... 09.07.14, 18:57 www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIII-2-1.htm Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 14.07.14, 19:33 kolter-nr napisał: > enrque111 napisał: > > > Najpierw (zanim zaczniesz wypisywać głupoty) sprecyzuj, jakie są reguły wiary w boga” ? Jakiego „boga” masz na uwadze (gdyż jest ich wielu) ? > > Czemu stawiasz znak zapytania ? nie wiesz ze wasza sekta ma około 1600 bogów ?? Cieszę się, że potrafisz liczyć do 1600, ale z przykrością muszę stwierdzić, że żadnych bogów nie ma. > Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy (Wj 20, 7; P > wt 5, 11). > > Jak widać z dekalogu mowa o Bogu, a wasz komentarz mówi już o bogach których na > leż szanować na równi z Bogiem ojcem. . Gdzież tam jest (w katechizmie) mowa o „bogach” ? Sam przecież twierdziłeś kiedyś, że skoro nie ma jakiegoś określenia (np. Trójca), to takie coś nie istnieje :) > [url=2146 Drugie przykazanie zabrania nadużywania imienia Bożego, to znaczy wsz > elkiego nieodpowiedniego używania imienia Boga, Jezusa Chrystusa, Najświętszej > Maryi Panny i wszystkich świętych.]2146 Drugie przykazanie zabrania n > adużywania imienia Bożego, to znaczy wszelkiego nieodpowiedniego używania imien > ia Boga, Jezusa Chrystusa, Najświętszej Maryi Panny i wszystkich świętych.[ > /url] > > Gdyby Jezus wiedział co za gnojowisko zrobiliście z jego prostej nauki , raczej > pozostał by majstrem budowlanym a nie założycielem nowego odłamu judaizmu. Czyżbyś uważał, że (tak jak czynią to swądki wobec swojego Jehowy), należy nadużywać imiona Jezusa Chrystusa, Najświętszej Maryi Panny i wszystkich świętych ? > > I dlaczego Polskę uważasz za „zaścianek Europy”, skoro leży w jej centrum ? > > Mentalnie jesteśmy w XIX wieku Zapewne postrzegasz to na podstawie swojej osoby :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-wr Re: Cieszę się... 14.07.14, 21:04 enrque111 napisał: > Cieszę się, że potrafisz liczyć do 1600, ale z przykrością muszę stwierdzić, że > żadnych bogów nie ma. Ja też to jako ateista twierdzę ze bogów żadnych nie ma cieszę się ze się rozwijasz w tym temacie . Gdzież tam jest (w katechizmie) mowa o „bogach” ? Sam przecież twierdziłeś kiedyś, że skoro nie ma jakiegoś określenia (np. Trójca), to takie coś > nie istnieje :) Eniu skoro sekta równa to stado nieboszczyków z Bogiem , to muszą to byc Bogowie :)) przecież przykazanie mówi o Bogu . Dziwne ze dla Mojżesza był on w jednej osobie ??, wasza sekta ma ich ponad 1600 sztuk !! > Czyżbyś uważał, że (tak jak czynią to swądki wobec swojego Jehowy), należy nad > używać imiona Jezusa Chrystusa, Najświętszej Maryi Panny i wszystkich świętych No a powiedz no czemu to nie mieli by używać ??a szczególnie opisz o czym drzystasz piszą coś o nadużywaniu ?? Pomijając już to ze jedynymi świętymi sa dla nich ci opisani w biblii a nie w brewiarzu szalonej Kunegundy :)) > Zapewne postrzegasz to na podstawie swojej osoby :) Ty w tym roku znowu do stajenki w nocy z 24 na 25 grudnia idziesz posłuchać jak łowieczki się żalą ?? Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 16.07.14, 20:22 kolter-wr napisał: > enrque111 napisał: > > > Cieszę się, że potrafisz liczyć do 1600, ale z przykrością muszę stwierdzić, że > > żadnych bogów nie ma. > > Ja też to jako ateista twierdzę ze bogów żadnych nie ma cieszę się ze się rozw > ijasz w tym temacie . Ty „ateista” – dobry żart :))))) Skoro tak, to napisz, że Jehowa nie jest twoim bogiem i nie chcesz mieć z nim nic wspólnego – jestem na 100% pewny, że tego nie uczynisz ……… „ateisto” :) > > Gdzież tam jest (w katechizmie) mowa o „bogach” ? Sam przecież twi > > erdziłeś kiedyś, że skoro nie ma jakiegoś określenia (np. Trójca), to takie coś > > nie istnieje :) > > Eniu skoro sekta równa to stado nieboszczyków z Bogiem , to muszą to byc Bogowi > e :)) przecież przykazanie mówi o Bogu . Dziwne ze dla Mojżesza był on > w jednej osobie ??, wasza sekta ma ich ponad 1600 sztuk !! Nie bełkocz kotlecie i nie interpretuj tego, czego nie rozumiesz. Podałem wyżej, jak manipulujesz faktami, kiedy tylko ci pasuje :) Zatem twierdzisz, że jednak Trójca istnieje, pomimo że słowa tego w Biblii nie ma ? > > Czyżbyś uważał, że (tak jak czynią to swądki wobec swojego Jehowy), należy nad > > używać imiona Jezusa Chrystusa, Najświętszej Maryi Panny i wszystkich świętych > > No a powiedz no czemu to nie mieli by używać ??a szczególnie opisz o czym drzy > stasz piszą coś o nadużywaniu ?? Pomijając już to ze jedynymi świętymi sa dla n > ich ci opisani w biblii a nie w brewiarzu szalonej Kunegundy :)) Nie napisałem „używać”, tylko nadużywać – widzisz różnicę ? Poza tym, Jehowa to demon, więc możecie używać i nadużywać to imię :))) > > Zapewne postrzegasz to na podstawie swojej osoby :) > > Ty w tym roku znowu do stajenki w nocy z 24 na 25 grudnia idziesz posłuchać jak > łowieczki się żalą ?? Czyżbyś już to sprawdzał ? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-wr Re: Cieszę się... 16.07.14, 20:41 enrque111 napisał: > Ty „ateista” – dobry żart :))))) > Skoro tak, to napisz, że Jehowa nie jest twoim bogiem i nie chcesz mieć z nim nic wspólnego – jestem na 100% pewny, że tego nie uczynisz ……&„ateisto” :) Eniu to ze mam w dupie bogów wszelakich pisałem tu nie raz. Tobie jednak chodzi o to żebym podał się prymitywnemu szantanowi , Jedak ja juz w piaskownicy nie bywam . > Nie bełkocz kotlecie i nie interpretuj tego, czego nie rozumiesz. Podałem wyżej > , jak manipulujesz faktami, kiedy tylko ci pasuje :) Eniu bełkot co cecha niezmienna pism religiantów a z tych pism jasno wychodzi ze wasi święci zostali zrównani z bogiem Izraela. > Zatem twierdzisz, że jednak Trójca istnieje, pomimo że słowa tego w Biblii nie ma ? Nie,nie twierdzę , biblia mówi o bogach w tym o tym któremu ty ufasz najbardziej :)) Tylko idiota albo katolik zobaczy cos o trójcy w biblii . > Nie napisałem „używać”, tylko nadużywać – widzisz różnicę ? > Poza tym, Jehowa to demon, więc możecie używać i nadużywać to imię :))) Fajny demon wzywany przez waszego świętego :))) > Czyżbyś już to sprawdzał ? Tak , sprawdzam czy jeszcze tam łazisz łowieczki podsłuchiwać Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 17.07.14, 17:52 kolter-wr napisał: > enrque111 napisał: > > > Ty „ateista” – dobry żart :))))) > > Skoro tak, to napisz, że Jehowa nie jest twoim bogiem i nie chcesz mieć z > nim nic wspólnego – jestem na 100% pewny, że tego nie uczynisz …„ateisto” :) > > Eniu to ze mam w dupie bogów wszelakich pisałem tu nie raz. Tobie jednak chodzi > o to żebym podał się prymitywnemu szantanowi , Jedak ja juz w piaskownicy nie bywam . :) A nie mówiłem ?!!! > > Nie bełkocz kotlecie i nie interpretuj tego, czego nie rozumiesz. Podałem wyżej > > , jak manipulujesz faktami, kiedy tylko ci pasuje :) > > Eniu bełkot co cecha niezmienna pism religiantów a z tych pism jasno wychodzi z > e wasi święci zostali zrównani z bogiem Izraela. Kłamstwa tego, jednak nie potrafisz dowieść :) > > Zatem twierdzisz, że jednak Trójca istnieje, pomimo że słowa tego w Biblii nie ma ? > > Nie,nie twierdzę , biblia mówi o bogach w tym o tym któremu ty ufasz najbardzie > j :)) Tylko idiota albo katolik zobaczy cos o trójcy w biblii . To w końcu się zdecyduj – skoro jakiegoś słowa nie ma w Biblii, katechizmie, czy w innych pismach, to można je tworzyć w oparciu o inne sformułowania, czy nie ? Bądź konsekwentny, a nie chwiejny, jak swądek :) > > Nie napisałem „używać”, tylko nadużywać – widzisz różnicę ? > > Poza tym, Jehowa to demon, więc możecie używać i nadużywać to imię :))) > > Fajny demon wzywany przez waszego świętego :))) Każdy ma prawo obracać imionami demonów jak chce, czyżbyś komuś chciał odebrać wolność do tego ? > > Czyżbyś już to sprawdzał ? > > Tak , sprawdzam czy jeszcze tam łazisz łowieczki podsłuchiwać Powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-wrr Re: Cieszę się... 17.07.14, 20:57 enrque111 napisał: > > Eniu to ze mam w dupie bogów wszelakich pisałem tu nie raz. Tobie jednak > chodzio to żebym podał się prymitywnemu szantanowi , Jedak ja juz w piaskownicy > nie bywam . > > :) A nie mówiłem ?!!! Konkretnie co ?? > Kłamstwa tego, jednak nie potrafisz dowieść :) Eniu dowiodłem cytatem z waszego katechizmu . > To w końcu się zdecyduj – skoro jakiegoś słowa nie ma w Biblii, Nie mam >katechizmie, czy w innych pismach, to można je tworzyć w oparciu o inne sformułowania, czy nie ? Wasze twierdzenia są warte ile papier na których kłamstwa piszecie > Bądź konsekwentny, a nie chwiejny, jak swądek :) Jestem konsekwentny eniu,a SJ są o ile pamiętam bardzo konkretni i nie maja wątpliwości co do tego o czym z biblii nauczają . > Każdy ma prawo obracać imionami demonów jak chce, czyżbyś komuś chciał odebrać > wolność do tego ? No nie eniu nie mogę ci przecież mówić ze twoi świeci/bogowie to demony :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 21.07.14, 18:50 kolter-wrr napisał: > enrque111 napisał: > > > > Eniu to ze mam w dupie bogów wszelakich pisałem tu nie raz. Tobie jednak chodzi o to > > żebym podał się prymitywnemu szantanowi , Jednak ja juz w piaskownicy nie bywam . > > > > :) A nie mówiłem ?!!! > > Konkretnie co ?? Gdybyś prymitywnie nie wyciął moich słów, to nie musiałbyś idiotycznie pytać :) ” Skoro tak, to napisz, że Jehowa nie jest twoim bogiem i nie chcesz mieć z > nim nic wspólnego – jestem na 100% pewny, że tego nie uczynisz …„ateisto” Właśnie o tym mówiłem :) > > Kłamstwa tego, jednak nie potrafisz dowieść :) > > Eniu dowiodłem cytatem z waszego katechizmu . Problem w tym, że te słowa (z katechizmu) nie potwierdzają twojej interpretacji :) > > To w końcu się zdecyduj – skoro jakiegoś słowa nie ma w Biblii, > > Nie mam Czego nie masz ? – przecież jeszcze nie doczytałeś mego pytania do końca :) > >katechizmie, czy w innych pismach, to można je tworzyć w oparciu o inne sf > ormułowania, czy nie ? > > Wasze twierdzenia są warte ile papier na których kłamstwa piszecie Odpowiedz obłudny kotlecie na pytanie :) > > Bądź konsekwentny, a nie chwiejny, jak swądek :) > > Jestem konsekwentny eniu,a SJ są o ile pamiętam bardzo konkretni i nie maja wąt > pliwości co do tego o czym z biblii nauczają . :) Tylko ta ich „konsekwencja” po kilku, lub kilkunastu latach mija i zaczynają wtedy „śpiewać z innego klucza” :)))) > > Każdy ma prawo obracać imionami demonów jak chce, czyżbyś komuś chciał odebrać > > wolność do tego ? > > No nie eniu nie mogę ci przecież mówić ze twoi świeci/bogowie to demony :) Którzy „bogowie” ? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-rw Re: Cieszę się... 21.07.14, 21:03 enrque111 napisał: > Gdybyś prymitywnie nie wyciął moich słów, to nie musiałbyś idiotycznie pytać :) > [i]” Skoro tak, to napisz, że Jehowa nie jest twoim bogiem i nie chcesz m ieć z > > nim nic wspólnego –[b] jestem na 100% pewny, że tego nie uczynisz[/ > b] …„ateisto”[/i] > Właśnie o tym mówiłem :) No widzisz eniu samo to ze piszę o sobie ateista ,świadczy o tym czy mam boga czy nie ma ,a to czy ty mi wierzysz zwisa mi i powiewa > Problem w tym, że te słowa (z katechizmu) nie potwierdzają twojej interpretacji:) Nie ze nie potwierdza ale jesteś za głupi żeby to objąć zindoktrynowanym łbem > :) Tylko ta ich „konsekwencja” po kilku, lub kilkunastu latach mija i zaczynają wtedy „śpiewać z innego klucza” :)))) Masz na myśli to ze się rozwijają dokładnie studiując coraz to nowe znalezione rękopisy pism świętych ?? > Którzy „bogowie” ? Ci przed których figurkami na twarzy leżysz :)) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 24.07.14, 17:55 kolter-rw napisał: > enrque111 napisał: > > > Gdybyś prymitywnie nie wyciął moich słów, to nie musiałbyś idiotycznie pytać :) > > ” Skoro tak, to napisz, że Jehowa nie jest twoim bogiem i nie chcesz m ieć z > > > nim nic wspólnego – jestem na 100% pewny, że tego nie uczynisz …„ateisto” > > Właśnie o tym mówiłem :) > > No widzisz eniu samo to ze piszę o sobie ateista ,świadczy o tym czy mam boga c > zy nie ma ,a to czy ty mi wierzysz zwisa mi i powiewa Kłamstwa to druga natura każdego swądka, więc nic dziwnego, że określasz się na forum jako „ateista”, zaś z twoich tekstów wynika, żeś swądek i to fanatyczny. Dowodem tego zaś jest patologiczna wręcz niechęć do odcięcia się od Jehowy :) Odetnij się i już nigdy więcej nie będę stawiał ci takiego zarzutu :) > > Problem w tym, że te słowa (z katechizmu) nie potwierdzają twojej interpretacji:) > > Nie ze nie potwierdza ale jesteś za głupi żeby to objąć zindoktrynowanym łbem Nie wiem, co tym bełkotem chciałeś wyrazić, ale domyślam się, że przyznajesz mi rację :) > > :) Tylko ta ich „konsekwencja” po kilku, lub kilkunastu latac > h mija i zaczynają wtedy „śpiewać z innego klucza” :)))) > > Masz na myśli to ze się rozwijają dokładnie studiując coraz to nowe znalezione > rękopisy pism świętych ?? Nie wiem, gdzie je znajdują, ale domyślam się, że znaleźli już ich tyle, że starczyłoby na kilkanaście tomów Biblii – nikomu nie udawało się znaleźć przez 2000 lat, a oni, proszę wciąż „nowe rękopisy”, które zaprzeczają „starym” :) > > Którzy „bogowie” ? > > Ci przed których figurkami na twarzy leżysz :)) Nie ma takich, ale domyślam się, że sądki mają ich wielu – modlą się przecież np. do stołu, czy mikrofonu :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-rw Re: Cieszę się... 24.07.14, 18:26 enrque111 napisał: > Kłamstwa to druga natura każdego swądka, No to możecie się z tego powodu nawet PISiorkami postukać ty i oni w jednej lidze :)) więc nic dziwnego, że określasz się na > forum jako „ateista”, zaś z twoich tekstów wynika, żeś swądek i to > fanatyczny. Dowodem tego zaś jest patologiczna wręcz niechęć do odcięcia się od Jehowy :) > Odetnij się i już nigdy więcej nie będę stawiał ci takiego zarzutu :) Eniu naucz się w końcu czytać ze zrozumienie :)) > Nie wiem, co tym bełkotem chciałeś wyrazić, ale domyślam się, że przyznajesz mi > rację :) Nie przypominam sobie żeby tak kiedyś było . > Nie wiem, gdzie je znajdują, ale domyślam się, że znaleźli już ich tyle, że starczyłoby na kilkanaście tomów Biblii – nikomu nie udawało się znaleźć przez 2000 lat, a oni, proszę wciąż „nowe rękopisy”, które zaprzeczaj „starym” :) Eniu spójrz na biblie i jej zapisy Jezus wychwala imię Ojca a papież Benedykt zakazuje jego oficjalnego używania dostali jakiś nowy nakaz od gołąbka świętego ?? > Nie ma takich, ale domyślam się, że sądki mają ich wielu – modlą się przecież np. do stołu, czy mikrofonu :) Popatrz eniu na tego kretyna :)) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 25.07.14, 20:43 kolter-rw napisał: > enrque111 napisał: > > > Kłamstwa to druga natura każdego swądka, > > No to możecie się z tego powodu nawet PISiorkami postukać ty i oni w jednej lidze :)) To w ten sposób wyrażacie swoje uczucia ? > więc nic dziwnego, że określasz się na > > forum jako „ateista”, zaś z twoich tekstów wynika, żeś swądek i to > > fanatyczny. Dowodem tego zaś jest patologiczna wręcz niechęć do odcięcia się od Jehowy :) > > Odetnij się i już nigdy więcej nie będę stawiał ci takiego zarzutu :) > > Eniu naucz się w końcu czytać ze zrozumienie :)) Cóż ci szkodzi kotlecie napisać kilka słów ? > > Nie wiem, co tym bełkotem chciałeś wyrazić, ale domyślam się, że przyznajesz mi rację :) > > Nie przypominam sobie żeby tak kiedyś było . Czyli, sam nie rozumiesz tego, o czym piszesz. > > Nie wiem, gdzie je znajdują, ale domyślam się, że znaleźli już ich tyle, > że starczyłoby na kilkanaście tomów Biblii – nikomu nie udawało się znale > źć przez 2000 lat, a oni, proszę wciąż „nowe rękopisy”, które zaprz > eczaj „starym” :) > > Eniu spójrz na biblie i jej zapisy Jezus wychwala imię Ojca a papież Benedykt z > akazuje jego oficjalnego używania dostali jakiś nowy nakaz od gołąbka świętego ?? Tłumaczyłem ci już niemoto, że „imię” w Biblii ma wiele znaczeń, nadal tego nie rozumiesz ? > > Nie ma takich, ale domyślam się, że swądki mają ich wielu – modlą si > ę przecież np. do stołu, czy mikrofonu :) > > Popatrz eniu na tego kretyna :)) Widzę jedynie link zamieszczony przez kretyna :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 09.07.14, 20:34 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > kom.uh napisał(a): > > > > > tez sie ciesze, bo katolicyzm wyniosl polske i europe na wyzyny cyw > ilizacyjnego szczytu. > > > sorry za brak wielkich liter > > > > Może myślałaś o ludziach. Bo z żadnej reguły wiary w boga nie wynikają te > wyżyn > > y. A ludzie działają pod wpływem różnych reguł. A Polska jest zaściankiem > Europy. > > Najpierw (zanim zaczniesz wypisywać głupoty) sprecyzuj, jakie są ”regu > ły wiary w boga” ? Najpierw, zanim napiszesz, że coś jest głupotą, zapytaj o treść definicji. Nie wiesz, to się nie wygłupiaj. Żaden logicznie myślący człowiek nie wydaje osądu o treści, która nie jest dla niego jasna i zrozumiała. A Ty nie rozumiesz, bo o coś pytasz. No to teraz czekam aż odwołasz swoje pomówienie i przeprosisz za atak personalny. Dalej, do roboty i żebym nie musiał Cię drugi raz uczyć logiki i grzeczności. > Jakiego „boga” masz na uwadze (gdyż jest ich wielu) ? Z Twoich postów wynika, że w bogów nie wierzysz (mówiłeś to po wielokroć) więc sprawa Ciebie nie dotyczy. Zabieraj swoje zabawki i wracaj do piaskownicy przy krypcie. I nie wtrącaj się w tematy, które Ciebie przerastają. Jesteś ignorantem, który nie pojmuje nic z nauki, nie rozumie jej metody badania świata i wszystko mu się "samo" przekręca. > I dlaczego Polskę uważasz za „zaścianek Europy”, skoro leży w jej centrum ? I znów jakieś niedouczenie, tragedia z Tobą. Gdzieżeś znalazł definicję "zaścianka", w której mowa, że MUSI on leżeć geograficznie poza centrum? Proszę Cię grzecznie o linki i cytaty. A jak ich nie znajdziesz to umieść tu prośbę o wybaczenie, że coś chciałeś insynuować. Masz kiełbasę w głowie czyli Ci się pokiełbasiło. > > Cokolwiek jest szczytem cywilizacyjnym, > > musi być udowodnioną prawdą naukową. > > W religii nie ma tego, więc to nie religia > > buduje cywilizacje. Religia tresuje ludzi > > i nakazuje im wierzyć bez dowodów. > > A to nie jest postęp. > > Żaden „szczyt cywilizacyjny” nie może być ”udowodnioną pra > wdą naukową”, podobnie jak nie może być taką prawdą ”szczyt kul > tury”, ogłady, osiągnięć architektonicznych, literackich itd. > Ucz się i pracuj nad logiką :) Nie rozumiesz języka potocznego (magiczny wpływ religii) to przybliżę Ci sens: Coś można dopiero wtedy uznać za godne miana "szczytu" cywilizacyjnego, gdy jest to prawdziwe. Żadne kłamstwo, oszustwo, fałsz, brednie zwane wiarą, dogmaty itp. NIGDY nie zasłużą sobie na nazwanie ich szczytowymi osiągnięciami cywilizacji ludzkiej. Religia nie jest prawdą, bo nigdy i nigdzie, i niczego w niej się nie dowodzi. To wymysły, urojenia, brednie a te cywilizacji ludzkiej na wyższy poziom nie podniosą. Dowód był szybki i prosty ale założę się, że do umysłu dogmatyka religijnego nie dotrze, bo ten jest zamulony na amen pacierzami i litaniami. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 14.07.14, 20:03 grgkh napisał: > > > Może myślałaś o ludziach. Bo z żadnej reguły wiary w boga nie wynikają te wyżyn > > > y. A ludzie działają pod wpływem różnych reguł. A Polska jest zaściankiem Europy. > > > > Najpierw (zanim zaczniesz wypisywać głupoty) sprecyzuj, jakie są reguły wiary w boga ? > > Najpierw, zanim napiszesz, że coś jest głupotą, zapytaj o treść definicji. Nie > wiesz, to się nie wygłupiaj. Zatem, pytam o treść definicji: Jaka jest definicja dotycząca reguł wiary w boga ? > Żaden logicznie myślący człowiek nie wydaje osądu o treści, która nie jest dla > niego jasna i zrozumiała. A Ty nie rozumiesz, bo o coś pytasz. Przecież to właśnie ty wydajesz osąd, a ja jedynie chcę abyś doprecyzował szczegóły swego osądu. Skoro czegoś nie rozumiem, to logicznym jest, że pytam – właśnie to czynię :) > No to teraz czekam aż odwołasz swoje pomówienie i przeprosisz za atak personaln > y. Dalej, do roboty i żebym nie musiał Cię drugi raz uczyć logiki i grzeczności. Jaki atak personalny ??? Przecież ja ci zadałem tylko pytanie, a nie przypuściłem atak – czyżbyś każde pytanie, na które nie potrafisz odpowiedzieć nazywał atakiem ? > > Jakiego „boga” masz na uwadze (gdyż jest ich wielu) ? > > Z Twoich postów wynika, że w bogów nie wierzysz (mówiłeś to po wielokroć) więc > sprawa Ciebie nie dotyczy. Zabieraj swoje zabawki i wracaj do piaskownicy przy krypcie. To, że ja w bogów nie wierzę, to nie oznacza, że nie mam prawa pytać, o których ty piszesz. Chyba, że coś bredzisz i sam nie wiesz co :) > I nie wtrącaj się w tematy, które Ciebie przerastają. Jesteś ignorantem, który > nie pojmuje nic z nauki, nie rozumie jej metody badania świata i wszystko mu się "samo" przekręca. Jak dotąd, to właśnie ty jesteś przeze mnie obśmiewany, że nie wiesz nawet o czym piszesz i wciąż się błaźnisz, wygadując w swoich uciesznych wywodach potworne idiotyzmy :) > > I dlaczego Polskę uważasz za „zaścianek Europy”, skoro leży w jej centrum ? > > I znów jakieś niedouczenie, tragedia z Tobą. Gdzieżeś znalazł definicję "zaścia > nka", w której mowa, że MUSI on leżeć geograficznie poza centrum? Proszę Cię gr > zecznie o linki i cytaty. A jak ich nie znajdziesz to umieść tu prośbę o wybacz > enie, że coś chciałeś insynuować. Nic nie muszę insynuować. Sama etymologia „zaścianka” stwierdza, że nie może leżeć w centrum, a Polska właśnie leży dokładnie w centrum Europy. Znowu się zbłaźniłeś, nie znając znaczenia słowa ”zaścianek” :) > Masz kiełbasę w głowie czyli Ci się pokiełbasiło. :) Pilnuj swojej mielonki we łbie, gdyż jest mocno już nadpsuta :) > > > Cokolwiek jest szczytem cywilizacyjnym, > > > musi być udowodnioną prawdą naukową. > > > W religii nie ma tego, więc to nie religia > > > buduje cywilizacje. Religia tresuje ludzi > > > i nakazuje im wierzyć bez dowodów. > > > A to nie jest postęp. > > > > Żaden „szczyt cywilizacyjny” nie może być ”udowodnioną pra > > wdą naukową”, podobnie jak nie może być taką prawdą ”szczyt kul > > tury”, ogłady, osiągnięć architektonicznych, literackich itd. > > Ucz się i pracuj nad logiką :) > > Nie rozumiesz języka potocznego (magiczny wpływ religii) to przybliżę Ci sens: Owszem, nie rozumiem języka knajackiego, ani żargonu marginesu społecznego, ale chętnie przeczytam twoje wyjaśnienia. > Coś można dopiero wtedy uznać za godne miana "szczytu" cywilizacyjnego, gdy jes > t to prawdziwe. Żadne kłamstwo, oszustwo, fałsz, brednie zwane wiarą, dogmaty i > tp. NIGDY nie zasłużą sobie na nazwanie ich szczytowymi osiągnięciami cy > wilizacji ludzkiej. Jak widzę sam już zaplątałeś się we własne sidła, wypisywanych bzdur. Mylisz „szczyt” z „faktem”. Szczytem może być jakieś osiągnięcie, które przerasta wszystkie inne w danej dziedzinie. Ty zaś mylisz to z prawdziwością jakichś stwierdzeń :) Tak, jak podejrzewałem jesteś niedouczonym ignorantem. > Religia nie jest prawdą, bo nigdy i nigdzie, i niczego w niej się nie dowodzi. > To wymysły, urojenia, brednie a te cywilizacji ludzkiej na wyższy poziom nie podniosą. Twoje opinie wcale mnie nie obchodzą. > Dowód był szybki i prosty ale założę się, że do umysłu dogmatyka religijnego ni > e dotrze, bo ten jest zamulony na amen pacierzami i litaniami. :) Tak, bardzo szybko dowiodłeś, nie tylko swojej ignorancji, ale i nieprzeciętnej głupoty :))) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Cieszę się... 15.07.14, 18:57 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > > > Może myślałaś o ludziach. > > > > Bo z żadnej reguły wiary w boga nie wynikają te wyżyny. > > > > A ludzie działają pod wpływem różnych reguł. > > > > A Polska jest zaściankiem Europy. > > > Najpierw (zanim zaczniesz wypisywać głupoty) > > > sprecyzuj, jakie są reguły wiary w boga ? > > > > Najpierw, zanim napiszesz, że coś jest głupotą, > > zapytaj o treść definicji. Nie wiesz, to się nie wygłupiaj. > > Zatem, pytam o treść definicji: Jaka jest definicja dotycząca reguł wiary w > boga ? Tylko mi zabrakło wycofania się z "osądu", że to jest głupota. Ale to typowy, oszołomiony katolik, więc nie dziwota. Reguła wiary w boga to DOGMAT czyli uważanie, że TEN bóg istnieje a inni bogowie nie istnieją. Dlaczego? Bo to jest fałszywa reguła. Głupota. > > Żaden logicznie myślący człowiek nie wydaje > > osądu o treści, która nie jest dla niego jasna > > i zrozumiała. A Ty nie rozumiesz, bo o coś pytasz. > > Przecież to właśnie ty wydajesz osąd, a ja jedynie chcę abyś doprecyzował szcze > góły swego osądu. Skoro czegoś nie rozumiem, to logicznym jest, że pytam – > ; właśnie to czynię :) To Ty osadziłeś, że ja piszę głupotę. Mogłeś "błysnąć erudycją" i podać definicję, do której logika (czyli ja) nie miałaby zastrzeżeń. Ale wolałeś poczekać na okazję do zbłaźnienia się. No to ja masz. Już znasz definicję a jesli jej nie podważysz logicznie to wyjdzie na moje. Jak zawsze. :) > > No to teraz czekam aż odwołasz swoje pomówienie > > i przeprosisz za atak personalny. Dalej, do roboty i > > żebym nie musiał Cię drugi raz uczyć logiki i grzeczności. > > Jaki atak personalny ??? Przecież ja ci zadałem tylko pytanie, a nie prz > ypuściłem atak – czyżbyś każde pytanie, na które nie potrafisz odpowiedzi > eć nazywał atakiem ? O, mięknie rura? :) Jaki? Jak ktoś jest tępy (nie wypada mówić "jak katolik" to powiem "jak katolik oszołom"), to żeby mu nawet w nieskończoność tłumaczyć to i tak będzie chciał jeszcze raz publicznie "doznać ujmy". Coś jak Benny Hill w swoich skeczach. > > > Jakiego „boga” masz na uwadze (gdyż jest ich wielu) ? > > > > Z Twoich postów wynika, że w bogów nie wierzysz > > (mówiłeś to po wielokroć) więc sprawa Ciebie nie dotyczy. > > Zabieraj swoje zabawki i wracaj do piaskownicy przy krypcie. > > To, że ja w bogów nie wierzę, to nie oznacza, że nie mam prawa pytać, o których > ty piszesz. Chyba, że coś bredzisz i sam nie wiesz co :) To że Ty wierzysz w jednego z bogów a nie wierzysz w pozostałych, jest alogiczne. Tamci mają takie samo prawo do tego. > > I nie wtrącaj się w tematy, które Ciebie przerastają. > > Jesteś ignorantem, który nie pojmuje nic z nauki, > > nie rozumie jej metody badania świata i wszystko > > mu się "samo" przekręca. > > Jak dotąd, to właśnie ty jesteś przeze mnie obśmiewany, że nie wiesz nawet o cz > ym piszesz i wciąż się błaźnisz, wygadując w swoich uciesznych wywodach potworn > e idiotyzmy :) Być obśmianym przez największą ofiarę katolicką w okolicy, wspaniałe uczucie. :) A jak z Ciebie się śmieją... I wciąż to będę podkreślał - razem tutaj, heniu, odwalamy kawał dobrej antyklerykalnej i antyreligijnej roboty. Jestem Ci wdzięczny za mobilizację. > > > I dlaczego Polskę uważasz za „zaścianek Europy”, skoro > > > leży w jej centrum ? > > I znów jakieś niedouczenie, tragedia z Tobą. > > Gdzieżeś znalazł definicję "zaścianka", w której mowa, > > że MUSI on leżeć geograficznie poza centrum? > > Proszę Cię grzecznie o linki i cytaty. A jak ich nie znajdziesz > > to umieść tu prośbę o wybaczenie, że coś chciałeś insynuować. > > Nic nie muszę insynuować. Sama etymologia „zaścianka” stwierdza, że > nie może leżeć w centrum, a Polska właśnie leży dokładnie w centrum Europy. Zn > owu się zbłaźniłeś, nie znając znaczenia słowa ”zaścianek” : > ) Nie znalazłeś. Nie ma cytatów, linków. Nie ma nic. Wiedziałem, ze tak będzie. > > Masz kiełbasę w głowie czyli Ci się pokiełbasiło. > > :) Pilnuj swojej mielonki we łbie, gdyż jest mocno już nadpsuta :) Zero elokwencji. Powtarzanie motywów. Ocena - prymityw... Bo katotalib? Niewykluczone, religia powoduje duże wyłomy w inteligencji. > > > > Cokolwiek jest szczytem cywilizacyjnym, > > > > musi być udowodnioną prawdą naukową. > > > > W religii nie ma tego, więc to nie religia > > > > buduje cywilizacje. Religia tresuje ludzi > > > > i nakazuje im wierzyć bez dowodów. > > > > A to nie jest postęp. > > > > > > Żaden „szczyt cywilizacyjny” nie może być > > > ”udowodnioną prawdą naukową”, podobnie jak > > > nie może być taką prawdą szczyt "kul > > > tury”, ogłady, osiągnięć architektonicznych, literackich itd. > > > Ucz się i pracuj nad logiką :) > > > > Nie rozumiesz języka potocznego (magiczny wpływ religii) > > to przybliżę Ci sens: > Owszem, nie rozumiem języka knajackiego, ani żargonu marginesu społecznego, ale > chętnie przeczytam twoje wyjaśnienia. No i proszę, zetknięcie z sensem wywołało reakcje alergiczną ze względu na zainstalowany moduł religijny - erupcja typu bluzg. > > Coś można dopiero wtedy uznać za godne miana > > "szczytu" cywilizacyjnego, gdy jest to prawdziwe. > > Żadne kłamstwo, oszustwo, fałsz, brednie zwane wiarą, > > dogmaty itp. NIGDY nie zasłużą sobie na > > nazwanie ich szczytowymi osiągnięciami cywilizacji ludzkiej. > > Jak widzę sam już zaplątałeś się we własne sidła, wypisywanych bzdur. > Mylisz "szczyt” z „faktem”. Szczytem może być jakieś osiągnięcie > , które przerasta wszystkie inne w danej dziedzinie. Ty zaś mylisz to z prawdzi > wością jakichś stwierdzeń :) > Tak, jak podejrzewałem jesteś niedouczonym ignorantem. Faktem to jest skuteczna władza organizacji religijnej. Dzięki kłamstwom tejże. Ale to nie jest szczyt. Szczytowe osiągnięcia cywilizacji to wyłącznie pogłębianie wiedzy o świecie i jej pożyteczne zastosowania. Religia nie zawiera wiedzy o świecie. To propaganda religijnych politruków. > > Religia nie jest prawdą, bo nigdy i nigdzie, > > i niczego w niej się nie dowodzi. > > To wymysły, urojenia, brednie a te cywilizacji > > ludzkiej na wyższy poziom nie podniosą. > > Twoje opinie wcale mnie nie obchodzą. Charakterystyczne - gdy mi przyznajesz rację i okazujesz, że nie masz kontrargumentu to wypowiadasz tę formułkę. :) Dziękuję za uznanie mojej racji. > > Dowód był szybki i prosty ale założę się, że do > > umysłu dogmatyka religijnego nie dotrze, bo ten > > jest zamulony na amen pacierzami i litaniami. :) > > Tak, bardzo szybko dowiodłeś, nie tylko swojej ignorancji, ale i nieprzeciętnej > głupoty :))) I znów inwektywy jako typowe, religijne "argumenty" - nie stać was na nic więcej. Wstyd, heniu, ludzie to widzą i czytają. I odwracają się od waszej ideologii. Twoja to też jest zasługa. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 16.07.14, 20:34 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > > > Najpierw (zanim zaczniesz wypisywać głupoty) > > > > sprecyzuj, jakie są reguły wiary w boga ? > > > > > > Najpierw, zanim napiszesz, że coś jest głupotą, > > > zapytaj o treść definicji. Nie wiesz, to się nie wygłupiaj. > > > > Zatem, pytam o treść definicji: Jaka jest definicja dotycząca reguł wiary w boga ? > > Tylko mi zabrakło wycofania się z "osądu", że to jest głupota. Ale to typowy, o > szołomiony katolik, więc nie dziwota. :) Wiedziałem, że zamiast merytorycznej odpowiedzi, zobaczę jakiś bełkot – poznałem cię doskonale :) > Reguła wiary w boga to DOGMAT czyli uważanie, że TEN bóg istnieje a inni bogowi > e nie istnieją. Dlaczego? Bo to jest fałszywa reguła. Głupota. Bełkot. Są religie, które mają wielu bogów i …….. pryska twoja definicja :) Wymyśl następną, chętnie znów się pośmieję. > > > Żaden logicznie myślący człowiek nie wydaje > > > osądu o treści, która nie jest dla niego jasna > > > i zrozumiała. A Ty nie rozumiesz, bo o coś pytasz. > > > > Przecież to właśnie ty wydajesz osąd, a ja jedynie chcę abyś doprecyzował szcze > > góły swego osądu. Skoro czegoś nie rozumiem, to logicznym jest, że pytam - właśnie to czynię :) > > To Ty osadziłeś, że ja piszę głupotę. Mogłeś "błysnąć erudycją" i podać definic > ję, do której logika (czyli ja) nie miałaby zastrzeżeń. Ale wolałeś poczekać na > okazję do zbłaźnienia się. No to ja masz. Już znasz definicję a jesli jej nie > podważysz logicznie to wyjdzie na moje. Jak zawsze. :) Znowu uskuteczniasz bełkot, zamiast odpowiedzieć na pytanie, to bredzisz coś o swojej logice (której w ogóle nie posiadasz) i o jakichś definicjach, które mnożą się w twojej skołatanej głowie, jak robactwo na zgniłym mięsie :) > > > No to teraz czekam aż odwołasz swoje pomówienie > > > i przeprosisz za atak personalny. Dalej, do roboty i > > > żebym nie musiał Cię drugi raz uczyć logiki i grzeczności. > > > > Jaki atak personalny ??? Przecież ja ci zadałem tylko pytanie, a nie prz > > ypuściłem atak – czyżbyś każde pytanie, na które nie potrafisz odpowiedzieć nazywał atakiem ? > > O, mięknie rura? :) > Jaki? Jak ktoś jest tępy (nie wypada mówić "jak katolik" to powiem "jak katolik > oszołom"), to żeby mu nawet w nieskończoność tłumaczyć to i tak będzie chciał > jeszcze raz publicznie "doznać ujmy". Coś jak Benny Hill w swoich skeczach. Bełkotem nic nie osiągniesz. Poddajesz się ? > > > > Jakiego „boga” masz na uwadze (gdyż jest ich wielu) ? > > > > > > Z Twoich postów wynika, że w bogów nie wierzysz > > > (mówiłeś to po wielokroć) więc sprawa Ciebie nie dotyczy. > > > Zabieraj swoje zabawki i wracaj do piaskownicy przy krypcie. > > > > To, że ja w bogów nie wierzę, to nie oznacza, że nie mam prawa pytać, o których > > ty piszesz. Chyba, że coś bredzisz i sam nie wiesz co :) > > To że Ty wierzysz w jednego z bogów a nie wierzysz w pozostałych, jest alogiczn > e. Tamci mają takie samo prawo do tego. Dobra, wal śmiało – o którego boga ci chodzi ? > > Jak dotąd, to właśnie ty jesteś przeze mnie obśmiewany, że nie wiesz nawet o czym > > piszesz i wciąż się błaźnisz, wygadując w swoich uciesznych wywodach potworne idiotyzmy :) > > Być obśmianym przez największą ofiarę katolicką w okolicy, wspaniałe uczucie. :) > A jak z Ciebie się śmieją... Czy jesteś również masochistą ? > I wciąż to będę podkreślał - razem tutaj, heniu, odwalamy kawał dobrej antykler > ykalnej i antyreligijnej roboty. Jestem Ci wdzięczny za mobilizację. Ja również się cieszę, tylko że z innego powodu – uważam, że jesteś modelowym przykładem „dobrej antyateistycznej roboty” – każdy myślący człowiek, po przeczytaniu bredni i idiotyzmów, przez ciebie wydalanych, nie będzie miał żadnych wątpliwości, że ateizm ogłupia i głupotę utrwala :) > > > I znów jakieś niedouczenie, tragedia z Tobą. > > > Gdzieżeś znalazł definicję "zaścianka", w której mowa, > > > że MUSI on leżeć geograficznie poza centrum? > > > Proszę Cię grzecznie o linki i cytaty. A jak ich nie znajdziesz > > > to umieść tu prośbę o wybaczenie, że coś chciałeś insynuować. > > > > Nic nie muszę insynuować. Sama etymologia „zaścianka” stwierdza, że > > nie może leżeć w centrum, a Polska właśnie leży dokładnie w centrum Europy. Zn > > owu się zbłaźniłeś, nie znając znaczenia słowa ”zaścianek” :) > > Nie znalazłeś. Nie ma cytatów, linków. Nie ma nic. > Wiedziałem, ze tak będzie. To dobrze, że wiedziałeś – po co zatem wypisywałeś głupoty ? > > > Masz kiełbasę w głowie czyli Ci się pokiełbasiło. > > > > :) Pilnuj swojej mielonki we łbie, gdyż jest mocno już nadpsuta :) > > Zero elokwencji. Powtarzanie motywów. Ocena - prymityw... Bo katotalib? Niewykl > uczone, religia powoduje duże wyłomy w inteligencji. Bełkotem nic nie osiągniesz :) > > > > Ucz się i pracuj nad logiką :) > > > > > > Nie rozumiesz języka potocznego (magiczny wpływ religii) > > > to przybliżę Ci sens: > > > Owszem, nie rozumiem języka knajackiego, ani żargonu marginesu społecznego, ale > > chętnie przeczytam twoje wyjaśnienia. > > No i proszę, zetknięcie z sensem wywołało reakcje alergiczną ze względu na zain > stalowany moduł religijny - erupcja typu bluzg. Bełkotem nic nie osiągniesz :) Gdzie znalazłeś „bluzg” ? > > > Coś można dopiero wtedy uznać za godne miana > > > "szczytu" cywilizacyjnego, gdy jest to prawdziwe. > > > Żadne kłamstwo, oszustwo, fałsz, brednie zwane wiarą, > > > dogmaty itp. NIGDY nie zasłużą sobie na > > > nazwanie ich szczytowymi osiągnięciami cywilizacji ludzkiej. > > > > Jak widzę sam już zaplątałeś się we własne sidła, wypisywanych bzdur. > > Mylisz "szczyt” z „faktem”. Szczytem może być jakieś osiągnięcie > > , które przerasta wszystkie inne w danej dziedzinie. Ty zaś mylisz to z prawdzi > > wością jakichś stwierdzeń :) > > Tak, jak podejrzewałem jesteś niedouczonym ignorantem. > > Faktem to jest skuteczna władza organizacji religijnej. Dzięki kłamstwom tejże. > Ale to nie jest szczyt. Szczytowe osiągnięcia cywilizacji to wyłącznie pogłębi > anie wiedzy o świecie i jej pożyteczne zastosowania. Nie musisz powielać swoich bredni. Znowu zbłaźniłeś się niewiedzą :) > Religia nie zawiera wiedzy o świecie. To propaganda religijnych politruków. Twoja opinia nic mnie nie obchodzi. > > > Religia nie jest prawdą, bo nigdy i nigdzie, > > > i niczego w niej się nie dowodzi. > > > To wymysły, urojenia, brednie a te cywilizacji > > > ludzkiej na wyższy poziom nie podniosą. > > > > Twoje opinie wcale mnie nie obchodzą. > > Charakterystyczne - gdy mi przyznajesz rację i okazujesz, że nie masz kontrargu > mentu to wypowiadasz tę formułkę. :) Dziękuję za uznanie mojej racji. Na subiektywną a w dodatku bełkotliwą opinię nie trzeba żadnych argumentów. Równie dobrze mogę opowiadać co myślę na temat ateizmu i również nic z tego nie będzie wynikać, jeśli swoich sformułowań nie oprę na faktach. Czy już Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-wr Re: Cieszę się... 16.07.14, 21:41 enrque111 napisał: > Bełkot. Są religie, które mają wielu bogów i …….. pryska twoja definicja :) > Wymyśl następną, chętnie znów się pośmieję. Tak eniu taką religią jest katolicyzm , macie wielu bogów a połowy z nich dorobiliście się pod koniec XX wieku za sprawą niejakiego wojtyły . Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 17.07.14, 17:55 kolter-wr napisał: > enrque111 napisał: > > > Bełkot. Są religie, które mają wielu bogów i …….. pryska twoja definicja :) > > Wymyśl następną, chętnie znów się pośmieję. > > Tak eniu taką religią jest katolicyzm , macie wielu bogów a połowy z nich dorob > iliście się pod koniec XX wieku za sprawą niejakiego wojtyły . Skoro mówisz o bogach, a nie o Bogu, to faktycznie masz prawo tak uważać, aczkolwiek i z tym się nie zgadzam. Wszakże napisane jest, że „wszyscy bogowie pogan to demony”, a demony potrafią również opętać nawet katolika, nie tylko takiego zadeklarowanego "ateistę swądkowego", jak ty :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-wrr Re: Cieszę się... 17.07.14, 21:01 enrque111 napisał: > Skoro mówisz o bogach, a nie o Bogu, to faktycznie masz prawo tak uważać, aczkolwiek i z tym się nie zgadzam. Eniu nie ja pluje na majestat waszego bóstwa z jednego plemiennego Boga Izraela któremu należy się ino !! cześć o czym w ST czy NT sporo piszą , nie ja zrobiłem nakaz czczenia waszych świętych . > Wszakże napisane jest, że „wszyscy bogowie pogan to demony”, a demony potrafią również opętać nawet katolika, nie tylko takiego zadeklarowanego "ateistę swądkowego", jak ty :) Eniu niemoto jestem ateista i nigdy nie byłem SJ ale ty jako ułom nie zrozumiesz tego nigdy ze SJ nie wypiera się tego , no i dlatego masz tu słuszną opinie idioty :)) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 21.07.14, 18:59 kolter-wrr napisał: > enrque111 napisał: > > > Skoro mówisz o bogach, a nie o Bogu, to faktycznie masz prawo tak uważać, > aczkolwiek i z tym się nie zgadzam. > > Eniu nie ja pluje na majestat waszego bóstwa z jednego plemiennego Boga Izrael > a któremu należy się ino !! cześć o czym w ST czy NT sporo piszą , nie ja zrob > iłem nakaz czczenia waszych świętych . O jakim „bóstwie” bredzisz ??? > > Wszakże napisane jest, że „wszyscy bogowie pogan to demony”, > a demony potrafią również opętać nawet katolika, nie tylko takiego zadeklarowan > ego "ateistę swądkowego", jak ty :) > > Eniu niemoto jestem ateista i nigdy nie byłem SJ ale ty jako ułom nie zrozumies > z tego nigdy ze SJ nie wypiera się tego , no i dlatego masz tu słuszną opinie i > dioty :)) Skoro nie jesteś swadkiemjehowy, to napisz otwarcie, że nie chcesz mieć z Jehową nic wspólnego i nigdy już nie będę cię o to pytał :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-rw Re: Cieszę się... 21.07.14, 21:04 enrque111 napisał: > O jakim „bóstwie” bredzisz ??? Nie wiem , to ty masz spory panteon do wyboru :)) > Skoro nie jesteś swadkiemjehowy, to napisz otwarcie, że nie chcesz mieć z Jehową nic wspólnego i nigdy już nie będę cię o to pytał :) Gdybyś miał mózg i rozumiał pojecie ateizmu , nawet byś o to nie musiał pytać. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 24.07.14, 17:58 kolter-rw napisał: > enrque111 napisał: > > > O jakim „bóstwie” bredzisz ??? > > Nie wiem , to ty masz spory panteon do wyboru :)) Nic o żadnym nie wspominałem bo takich nie mam, to przecież ty wciąż na nich się powołujesz :) > > Skoro nie jesteś swadkiemjehowy, to napisz otwarcie, że nie chcesz mieć z > Jehową nic wspólnego i nigdy już nie będę cię o to pytał :) > > Gdybyś miał mózg i rozumiał pojecie ateizmu , nawet byś o to nie musiał pytać. Co ci szkodzi napisać jedno, krótkie zdanie ? Nie musiałbyś się już więcej z tego tłumaczyć, ani wielokrotnie rozpisywać, mącić i kluczyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-rw Re: Cieszę się... 24.07.14, 18:28 enrque111 napisał: > Nic o żadnym nie wspominałem bo takich nie mam, to przecież ty wciąż na nich się powołujesz :) Eniu masz ich jako dobry katolik około 1600 sztuk > Co ci szkodzi napisać jedno, krótkie zdanie ? Nie musiałbyś się już więcej z tego tłumaczyć, ani wielokrotnie rozpisywać, mącić i kluczyć :) Gdybym poddał się tak prymitywnemu szantażowi, to znaczy ze juz mogę byc katolikiem ,bo moje IQ spadło do poziomu IQ pawiana Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Cieszę się... 25.07.14, 20:47 kolter-rw napisał: > enrque111 napisał: > > > Nic o żadnym nie wspominałem bo takich nie mam, to przecież ty wciąż na nich się powołujesz :) > > Eniu masz ich jako dobry katolik około 1600 sztuk To chyba ja lepiej wiem od ciebie, co mam, czyż nie ? Wmawiać mogę również tobie, co ty posiadasz :) > > Co ci szkodzi napisać jedno, krótkie zdanie ? Nie musiałbyś się już więcej > z tego tłumaczyć, ani wielokrotnie rozpisywać, mącić i kluczyć :) > > Gdybym poddał się tak prymitywnemu szantażowi, to znaczy ze juz mogę byc katoli > kiem ,bo moje IQ spadło do poziomu IQ pawiana :) Ono jest znacznie poniżej tego poziomu :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Bojkotujemy trolla ?? 27.07.14, 17:20 Właśnie zaczynam to robić, zamykam po kolei gałęzie wątku. Jeszcze tylko jeden lub dwa razy i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Bojkotujemy trolla ?? 28.07.14, 10:49 grgkh napisał: > Właśnie zaczynam to robić, zamykam po kolei gałęzie wątku. > Jeszcze tylko jeden lub dwa razy i koniec. Po prostu nie odpisuj. Każda odpowiedź to będzie woda na młyn. On prędzej czy później odpowie. Jemu zależy żeby jego odpowiedź była ostatnia, żeby jego było na wierzchu. Czeka aż odpiszesz żeby mógł to zripostować. I dobrze. Zobacz tylko w jaki sposób broni religii. To obrzydliwe. Po ostatnim jego poście w mojej dyskusji, stwierdziłem, że po pierwsze dalsza dyskusja nie ma sensu, a po drugie jego odpowiedź (najwidoczniej zbytnio zapędził się w swojej katolickiej miłości) lepiej ukazuje potworność i wypaczenia religii niż jakakolwiek krytyka z mojej strony. /Nie wiem dlaczego ale cała dyskusja zniknęła./ Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Bojkotujemy trolla ?? 28.07.14, 11:42 swieta racja. ze tak powiem....te wypowiedzi henia pokazuja jego zrujnowna psychike w calej okazalosci ..biedny ,skrzywdzony czlowiek ten henio , ktory juz niegdy nie zazna spokoju... Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Bojkotujemy trolla ?? 28.07.14, 18:49 kotekali napisał: > swieta racja. ze tak powiem....te wypowiedzi henia pokazuja jego zrujnowna psyc > hike w calej okazalosci ..biedny ,skrzywdzony czlowiek ten henio , ktory juz ni > egdy nie zazna spokoju... Henio jest tylko przypadkiem szczególnym. Ale dokładnie te same techniki manipulacyjne stosują religie od zawsze w skali makro. To, co dzieje się dzisiaj w Polsce - ludzie tacy jak Rydzyk, Terlikowski, księża i hierarchowie kościelni... To jest to samo, co henio. Prawdą jest, że trolla karmić nie ma sensu ale czy w strefie publicznej w ogóle powinniśmy rezygnować z odpowiedzi na zalew kłamstw? I to jest podobny problem jak ten - na ile nieagresywnie można odpowiadać na agresję, by nie dać się zepchnąć z ringu i nie poddać swoich racji wobec biernej (i głupiej) publiczności, dla której liczy się jakiś brutalny "cios ostateczny" a nie prawda dosięgana własnym wysiłkiem myślowym? Dopóki będą tacy, którymi udaje się manipulować, dopóty będzie istniała pokusa, by to czynić i coś dla siebie ugrać. Neverending story. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Bojkotujemy trolla ?? 28.07.14, 20:25 grgkh napisał: > Właśnie zaczynam to robić, zamykam po kolei gałęzie wątku. > Jeszcze tylko jeden lub dwa razy i koniec. Poddajesz się grigorikhu po raz kolejny ? Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Bojkotujemy trolla ?? 28.07.14, 20:56 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > Właśnie zaczynam to robić, zamykam po kolei gałęzie wątku. > > Jeszcze tylko jeden lub dwa razy i koniec. > > Poddajesz się grigorikhu po raz kolejny ? Moimi rozmowami zarządzam ja, a nie jakiś troll. :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Bojkotujemy trolla ?? 29.07.14, 17:47 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > grgkh napisał: > > > > > Właśnie zaczynam to robić, zamykam po kolei gałęzie wątku. > > > Jeszcze tylko jeden lub dwa razy i koniec. > > > > Poddajesz się grigorikhu po raz kolejny ? > > Moimi rozmowami zarządzam ja, a nie jakiś troll. :) To ja kieruję rozmową z tobą i ustalam reguły – ty możesz jedynie unikać odpowiedzi, lub bełkotać nie na temat, co zresztą hojnie czynisz :) Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Bojkotujemy trolla ?? 29.07.14, 23:25 nudny juz jestes henius....i to w calej swej hojnosci...na hojnosc rozumnych odpowiedzi z twojej strony nie ma co juz liczyc .. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-rw Bojkotujemy trolla ?? 30.07.14, 08:42 kotekali napisał: > nudny juz jestes henius....i to w calej swej hojnosci...na hojnosc rozumnych odpowiedzi z twojej strony nie ma co juz liczyc .. No wiec w końcu albo go bojkotujcie albo............. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Bojkotujemy trolla ?? 30.07.14, 10:11 Słuszna uwaga, koltera. Albo... albo. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Bojkotujemy trolla ?? 30.07.14, 11:11 bookworm napisał: > Słuszna uwaga, koltera. > > Albo... albo. Ja konsekwentnie realizuję plan. Właśnie dopiąłem ostatni guzik. Teraz, gdy henio będzie próbował odzywać się w innych wątkach, mam na niego haki, które nieznającym tematu czytelnikom natychmiast uświadomią, z kim mają do czynienia. Odpowiedz Link Zgłoś
bookworm Re: Bojkotujemy trolla ?? 30.07.14, 11:46 grgkh napisał: > bookworm napisał: > > > Słuszna uwaga, koltera. > > > > Albo... albo. > > Ja konsekwentnie realizuję plan. Właśnie dopiąłem ostatni guzik. > Teraz, gdy henio będzie próbował odzywać się w innych wątkach, mam na niego hak > i, które nieznającym tematu czytelnikom natychmiast uświadomią, z kim mają do c > zynienia. Chyba żartujesz? Piszesz serio o "Hakach" na henia? Dla niego nie ważne co napiszesz. Ważne, że NAPISZESZ - i tylko o to chodzi. Jeżeli tak ma wyglądać jego bojkot z Twojej strony, to życzę Ci powodzenia. Będziesz go bardzo potrzebował - w skuteczność nie wierzę (ale z natury jestem niewierzący). Kolter ma rację - jedyny sposób to prawdziwy bojkot - w każdym innym przypadku (niezależnie jak to będziesz sobie uzasadniał i tłumaczył) będziesz grał w jego (henia) grę. Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Bojkotujemy trolla ?? 30.07.14, 12:41 ja czytam ze wzgledu na was bo to wasze wypowiedzi mnie interesuja...henio to tylko tlo...prowokator zwykly ...gdzies ktos tę jego historie fabrykuje , przeciez nie on sam.. :) Odpowiedz Link Zgłoś
kotekali Re: Bojkotujemy trolla ?? 30.07.14, 12:46 trzeba wiecej zamieszczac tez wydarzen biezacych...ktore pokazuja idiotyzmy , ktorych dopuszczaja sie religianci np..ze czarny dostaje sms od diabla...czy to nie piekny idiotyzm ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Bojkotujemy trolla ?? 30.07.14, 15:11 bookworm napisał: > grgkh napisał: > > > bookworm napisał: > > > > > Słuszna uwaga, koltera. > > > > > > Albo... albo. > > > > Ja konsekwentnie realizuję plan. Właśnie dopiąłem ostatni guzik. > > Teraz, gdy henio będzie próbował odzywać się w innych wątkach, mam na niego hak > > i, które nieznającym tematu czytelnikom natychmiast uświadomią, z kim mają do c > > zynienia. > > Chyba żartujesz? Piszesz serio o "Hakach" na henia? Dla niego nie ważne co napi > szesz. Ważne, że NAPISZESZ - i tylko o to chodzi. To jest moja prywatna strategia. :) Henio atakował personalnie pomówieniami, żeby innym było przykro. No to ja znalazłem sposób, że jemu było przykro. Mam spis jego głupot, które stawiają go na poziomie imbecyla i są UDOWODNIONE, bo on ich bronił przez długi czas wciąż potwierdzając, że tak głupio myśli. Henio robi publiczny spektakl, w którym tylko próbuje ośmieszać ludzi. Ja będę mu zamieszczał przykłady, z których wynika jasno jaki on głupi jest naprawdę. Widzę oczami wyobraźni, jak publiczność to czyta i jak się z niego naśmiewa, jakim on jest głupkiem. Będę mu o tym przypominał i... będzie mu przykro. :) To jedyna metoda na trolla, uderzyć go w najczulsze miejsce, w jego ambicję, pokazać światu, że jest głupkiem, który nic a nic nie rozumie. Ale będę to stosował tylko wtedy, gdy się tu odezwie. Jego broń przeciwko niemu. Jedyna odpowiedź na jego bełkot. > Jeżeli tak ma wyglądać jego bojkot z Twojej strony, to życzę Ci powodzenia. Będ > ziesz go bardzo potrzebował - w skuteczność nie wierzę (ale z natury jestem nie > wierzący). A tutaj pozamykałem gałęzie wątku i mam nadzieję do nich nie wracać. > Kolter ma rację - jedyny sposób to prawdziwy bojkot - w każdym innym przypadku > (niezależnie jak to będziesz sobie uzasadniał i tłumaczył) będziesz grał w jego > (henia) grę. Pokazywanie głupoty henia nie jest henia grą. :) Ale będzie ją miał. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Bojkotujemy trolla ?? 30.07.14, 17:48 grgkh napisał: > bookworm napisał: > > > Słuszna uwaga, koltera. > > > > Albo... albo. > > Ja konsekwentnie realizuję plan. Właśnie dopiąłem ostatni guzik. > Teraz, gdy henio będzie próbował odzywać się w innych wątkach, mam na niego hak > i, które nieznającym tematu czytelnikom natychmiast uświadomią, z kim mają do c > zynienia. :) Nie zapomnij, biedny grigorikhu o tym najważniejszym guziku - „pod szyją”, gdyż możesz się znaleźć ze swoją nędzną sromotą w świetle jupiterów, wzbudzając powszechny rechot :) Teraz czekam z niecierpliwością na twoje „haki” – odzywam się już w innych wątkach i wzywam tam ciebie razem z twoimi hakami ! ........ nie przewróć się tylko, biegnąc tamtym kierunku, gdyż możesz sobie zrobić krzywdę (haki wszak działają w różne strony), a tego bym nie chciał, ponieważ straciłbym błazna do zabawy :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-rw Re: Bojkotujemy trolla ?? 30.07.14, 20:08 grgkh napisał: > Ja konsekwentnie realizuję plan. Właśnie dopiąłem ostatni guzik. Nie kpij , znam tą łachudrę z forum z 5 lat chyba nikt z nim tu więcej nie wymienił postów ode mnie . > Teraz, gdy henio będzie próbował odzywać się w innych wątkach, mam na niego hak > i, które nieznającym tematu czytelnikom natychmiast uświadomią, z kim mają do czynienia. On to ma w dupie, On jest jak Kaczyński który wygrał w oczach swoich pretorian ostaniach siedem wyborów.On ci w żywe oczy odwróci twoje słowa to co napiszesz a i tak nikt nie wie kim jest wiec i olewa to ze komuś gdzieś coś udowodnisz . Mogę ze swojej strony tylko powiedzieć ze ja juz nie czytam waszych postów w ty wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Bojkotujemy trolla ?? 30.07.14, 20:34 kolter-rw napisał: > grgkh napisał: > > > Ja konsekwentnie realizuję plan. Właśnie dopiąłem ostatni guzik. > > Nie kpij , znam tą łachudrę z forum z 5 lat chyba nikt z nim tu więcej nie wymi > enił postów ode mnie . > > > Teraz, gdy henio będzie próbował odzywać się w innych wątkach, mam na nie > go hak > > i, które nieznającym tematu czytelnikom natychmiast uświadomią, z kim maj > ą do czynienia. > > On to ma w dupie, On jest jak Kaczyński który wygrał w oczach swoich > pretorian ostaniach siedem wyborów.On ci w żywe oczy odwróci twoje słowa > to co napiszesz a i tak nikt nie wie kim jest wiec i olewa to ze komuś gdzieś c > oś udowodnisz . Mogę ze swojej strony tylko powiedzieć ze ja juz nie czytam was > zych postów w ty wątku. Ja to też ma w tym samym miejscu. Jedynym celem rozmowy z nim było nazbieranie na niego haków. Teraz je mam. A ten watek podobno mieliśmy już olać? :) Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Bojkotujemy trolla ?? 31.07.14, 17:03 grgkh napisał: > > > Ja konsekwentnie realizuję plan. Właśnie dopiąłem ostatni guzik. > > > > Nie kpij , znam tą łachudrę z forum z 5 lat chyba nikt z nim tu więcej nie wymi > > enił postów ode mnie . > > > > > Teraz, gdy henio będzie próbował odzywać się w innych wątkach, mam na niego haki, > > > które nieznającym tematu czytelnikom natychmiast uświadomią, z kim mają do czynienia. > > > > On to ma w dupie, On jest jak Kaczyński który wygrał w oczach swoich > > pretorian ostaniach siedem wyborów.On ci w żywe oczy odwróci twoje słowa > > to co napiszesz a i tak nikt nie wie kim jest wiec i olewa to ze komuś gdzieś > > coś udowodnisz . Mogę ze swojej strony tylko powiedzieć ze ja juz nie czytam was > > zych postów w ty wątku. > > Ja to też ma w tym samym miejscu. Jedynym celem rozmowy z nim było nazbieranie > na niego haków. Teraz je mam. A ten watek podobno mieliśmy już olać? :) Olać, to możesz jedynie swoje nogawki, co zapewne zdarzyło ci się już nie raz :) Pochlebia mi jednak oraz łechce moją próżność (niestety także jestem człowiekiem grzesznym, ale ..... czyż tylko dla grzeszników Bóg stworzył rzeczy smaczne ?), że razem z kotletem kolekcjonujesz moje wpisy („haki”), z których zapewne nic nie rozumiesz, ale jak mawiają prostaczkowie - dobre i to (”przeskoczyła przez koryto, sikła, pierdła, dobre i to”) :) Odpowiedz Link Zgłoś
grgkh Re: Bojkotujemy trolla ?? 30.07.14, 11:07 enrque111 napisał: > grgkh napisał: > > > enrque111 napisał: > > > > > grgkh napisał: > > > > > > > Właśnie zaczynam to robić, zamykam po kolei gałęzie wątku. > > > > Jeszcze tylko jeden lub dwa razy i koniec. > > > > > > Poddajesz się grigorikhu po raz kolejny ? > > > > Moimi rozmowami zarządzam ja, a nie jakiś troll. :) > > To ja kieruję rozmową z tobą i ustalam reguły – ty możesz jedynie unikać > odpowiedzi, lub bełkotać nie na temat, co zresztą hojnie czynisz :) Ty zrobiłeś to, na co Cię stać, pokazałeś jakim jesteś ignorantem i jak daleko od logiki krąży Twoje myślenie. Powiedziałem Ci, że to, coś tu nagryzmolił i to, z jakim uporem tych bredni broniłeś, świadczy o Twojej głupocie i załatwia Cię już na zawsze. Nie usuniesz tego, nie wygumkujesz, nie uda Ci się udawać, że tego nie było. Ignorant bezmyślny jest bezmyślnym ignorantem. Mleko się rozlało, heniu. Z debilami się nie rozmawia na poważnie, a tym, którzy nie wiedzą o ich nędznej kondycji umysłowej przypomina się ich wypowiedzi. To nie ja Ciebie załatwiłem, to Ty sam tego dokonałeś. A teraz już tylko będę się nad Tobą pastwił - ku uciesze czytelników i ściskającemu d... żalowi Twoich waszej gromady. Odpowiedz Link Zgłoś
enrque111 Re: Bojkotujemy trolla ?? 30.07.14, 17:43 grgkh napisał: > enrque111 napisał: > > > To ja kieruję rozmową z tobą i ustalam reguły – ty możesz jedynie unikać > > odpowiedzi, lub bełkotać nie na temat, co zresztą hojnie czynisz :) > > Ty zrobiłeś to, na co Cię stać, pokazałeś jakim jesteś ignorantem i jak daleko > od logiki krąży Twoje myślenie. Powiedziałem Ci, że to, coś tu nagryzmolił i to > , z jakim uporem tych bredni broniłeś, świadczy o Twojej głupocie i załatwia Ci > ę już na zawsze. Nie usuniesz tego, nie wygumkujesz, nie uda Ci się udawać, że > tego nie było. Ignorant bezmyślny jest bezmyślnym ignorantem. Mleko się rozlało, heniu. Przez miesiące bełkotania, nie zdołałeś przedstawić mi ani jednego zarzutu, który poparłbyś faktami. Przegrałeś w dyskusji i jeszcze tylko piszczysz, aby zachować twarz wobec swoich wielbicieli na tym forum, którzy zresztą przyklasną każdemu głupkowi, aby tylko obsikiwał on nogawkę proboszcza i obszczekiwał katolików – masz więc tu murowane poparcie i beczenie otuchy z ich strony :) > Z debilami się nie rozmawia na poważnie, a tym, którzy nie wiedzą o ich nędznej > kondycji umysłowej przypomina się ich wypowiedzi. :) Czekam, Az mi coś przypomnisz, gdyż ja na zawsze zapamiętałem to, żeś nie wiedział, że Ziemia jest satelitą Słońca :) > To nie ja Ciebie załatwiłem, to Ty sam tego dokonałeś. A teraz już tylko będę s > ię nad Tobą pastwił - ku uciesze czytelników i ściskającemu d... żalowi Twoich > waszej gromady. :) Czekam więc, na owo „pastwienie się” i z niecierpliwości przebieram nogami :) Odpowiedz Link Zgłoś