baba-jaga
13.12.11, 17:09
Kiedy mężczyzna bierze na siebie ból kobiety, krzywdy zaznane od pokoleń, czyż nie dowodzi tym, poza oczywistym humanitarnym współ-czuciem, poczuciem winy i wstydem, również męskiej pychy, iż tylko on może doprowadzić kobietę do bycia sobą? I vice versa.