Dodaj do ulubionych

Doda przed sądem

11.01.12, 18:22

Pomijając już absurd Kodeksu Karnego świeckiego państwa z paragrafem i sankcjami za "obrazę uczuć religijnych", to tak się głęboko zastanawiam w jaki sposób prokurator udowodnił, że autorzy biblijni nie napierdalali się winem?

A może wystarczy udowodnić, że jest się obrażonym (tylko znowu jak).
Adwokat - oskarżona nikogo nie obraziła, "obrażeni" takich tylko udają.
A wszelkei wątpliwości powinny rozstrzygane są korzyść oskarżonego...

No, kabaret.

W ogóle zadziwiająco dużo wyznawców zabobonu, który zdominował polskie życie zabobonne, ma tendencje do obrażania się, ciekawe dlaczego?
To z resztą najczęściej ci sami ludzie, którzy dadzą się pokroić w obronie wolności słowa i drukowania karykatur Mahometa, choć to podobno niezwykle "obraźliwe" w zabobonie islamskim...

Kłaniam sie nisko.

wyborcza.pl/1,75248,10946429,Doda_przed_sadem__Bedzie_kara_za__naprutych_winem__.html
Obserwuj wątek
    • grzespelc Re: Doda przed sądem 12.01.12, 12:54
      > To z resztą najczęściej ci sami ludzie, którzy dadzą się pokroić w obronie woln
      > ości słowa i drukowania karykatur Mahometa, choć to podobno niezwykle "obraźliwe"
      > w zabobonie islamskim...

      Powinien byc przycisk ¨lubie to¨ smile
    • oby.watel Re: Doda przed sądem 12.01.12, 13:31
      Niestety, strona w cudowny sposób wyparowała. "Przepraszamy, nie ma takiej strony. Sprawdź poprawność adresu lub zajrzyj na stronę startową m.gazeta.pl". Nie zmienia to jednak faktu, że się czepiasz. Nie obraziłaby Cię wstrętna insynuacja, że "napruty winem Kubuś Puchatek spadł z drzewa podczas próby kradzieży miodu"? A przecież autorzy Biblii są jeszcze bardziej realni. Poza tym twierdzenie, że pisali pod wpływem jest ohydnym kłamstwem, ponieważ nie umieli pisać.

      Tym niemniej kraj, w którym policja urządza naloty à la milicja obywatelska, zaliczyć można raczej do kategorii dzikich, a nie demokratycznych. A rząd, który na takie - coraz częstsze niestety - ekscesy przymyka odważnie i twardo oczy... CytatW niedzielny wieczór na squacie trwało spotkanie z aktywistami białoruskiej opozycji: pokazy filmów, dyskusja. - Nagle usłyszeliśmy hałas, drzwi wejściowe wypadły futryn i do środka wpadło 20 policjantów - opowiada Jacek Fenderson z Syreny. - Bez słowa wyjaśnienia uderzyli w twarz dwie osoby i zaczęli biegać po budynku. Jeden z naszych gości, Białorusin, mimo że przebywa w Polsce legalnie, tak się wystraszył, że wyskoczył przez okno i uciekł.


      - Zobaczyłem policjantów biegnących w moim kierunku po schodach. Pytam, co się dzieje, a w odpowiedzi jakiś facet, prawdopodobnie policjant, ale bez munduru, chwyta mnie za fraki, ciska o ścianę i uderza w twarz. Z ręki wyrywa mi komórkę. Policjanci biegają i wrzeszczą, nie bardzo wiadomo, o co chodzi - relacjonuje Filip, inny świadek niedzielnego zajścia. - W sali obok przerwano projekcję filmu, przerażeni ludzie wyszli na korytarz. Koleś w cywilu ze zwycięską miną kazał pędzić "całe to bydło" do jednego pomieszczenia.


      Całość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka