diabollo
11.01.12, 18:22
Pomijając już absurd Kodeksu Karnego świeckiego państwa z paragrafem i sankcjami za "obrazę uczuć religijnych", to tak się głęboko zastanawiam w jaki sposób prokurator udowodnił, że autorzy biblijni nie napierdalali się winem?
A może wystarczy udowodnić, że jest się obrażonym (tylko znowu jak).
Adwokat - oskarżona nikogo nie obraziła, "obrażeni" takich tylko udają.
A wszelkei wątpliwości powinny rozstrzygane są korzyść oskarżonego...
No, kabaret.
W ogóle zadziwiająco dużo wyznawców zabobonu, który zdominował polskie życie zabobonne, ma tendencje do obrażania się, ciekawe dlaczego?
To z resztą najczęściej ci sami ludzie, którzy dadzą się pokroić w obronie wolności słowa i drukowania karykatur Mahometa, choć to podobno niezwykle "obraźliwe" w zabobonie islamskim...
Kłaniam sie nisko.
wyborcza.pl/1,75248,10946429,Doda_przed_sadem__Bedzie_kara_za__naprutych_winem__.html