14.12.13, 11:49
Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej.

Zainspirowana rozmową z p. Prof. Płatek www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,15134731,Prof__Platek_o_proponowanych_zmianach_w_ustawie_aborcyjnej_.html


zajrzałam do rzeczonego projektu zmian w kodeksie karnym. I oto co nam Komisja Kodyfikacyjna, składająca się notabene z 9 panów i jednej pani, szykuje:
pełzający pełny zakaz aborcji(i in vitro).

Nie udało się w dwóch próbach przegłosować, to się wprowadzi tędy i mało kto o tym usłyszy. A jest co usłyszeć. Mamy penalizację kobiety w sytuacji, gdy płód (przepraszam dziecko nienarodzone) może przeżyć poza organizmem matki, mamy zrównanie płodu, który może przeżyć poza organizmem kobiety z człowiekiem urodzonym i zwiększenie kar dla ‘pomocników’ na każdym etapie ciąży. Jesteśmy tuż, tuż, żeby się dochrapać całkowitego zakazu aborcji, bo mamy śmierć dziecka na każdym etapie od zapłodnienia.

Skubańcy(że się delikatnie wyrażę) pod przykrywką szeregu zmian w kodeksie, przygotowali Polakom piękną niespodziankę.

Dla przykładu:

jest

Art. 149.
M_a_t_k_a_,_ _k_t_ór_a_ _z_a_b_i_j_a_ _d_z_i_e_c_k_o_ _w_ _o_k_r_e_s_i_e_ _p_o_r_o_d_u_ _p_o_d_ _w_p_ły_w_e_m_ _j_e_g_o_ _p_r_z_e_b_i_e_g_u_,_ _
p_o_d_l_e_g_a_ _k_a_r_z_e_ _p_o_z_b_a_w_i_e_n_i_a_ _w_o_l_n_o_śc_i_ _o_d_ _3_ _m_i_e_s_i_ęc_y_ _d_o_ _l_a_t_ _5_._ _

ma być

po art. 149 dodaje się art. 149a w brzmieniu:
„Art. 149a. Matka, która powoduje śmierć dziecka poczętego zdolnego do samodzielnego życia poza jej organizmem, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.”;


jest

Art. 152.
§ _1_._ _K_t_o_ _z_a_ _z_g_o_d_ą _k_o_b_i_e_t_y_ _p_r_z_e_r_y_w_a_ _j_e_j_ _c_i_ążę _z_ _n_a_r_u_s_z_e_n_i_e_m_ _p_r_z_e_p_i_s_ów_ _u_s_t_a_w_y_,_ _
p_o_d_l_e_g_a_ _k_a_r_z_e_ _p_o_z_b_a_w_i_e_n_i_a_ _w_o_l_n_o_śc_i_ _d_o_ _l_a_t_ _3_._ _

ma być

art. 152 otrzymuje brzmienie:
„Art. 152 § 1. Kto powoduje śmierć dziecka poczętego niezdolnego do samodzielnego życia poza organizmem matki, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3,



I teraz, moi drodzy, niech mi ktoś powie, że nie maczał w tym swoich członków Gowin(z pomocą przewodniej siły narodu). Czy widzicie, że taka zmiana zarzyna za jednym zamachem in vitro?


bip.ms.gov.pl/pl/dzialalnosc/komisje-kodyfikacyjne/komisja-kodyfikacyjna-prawa-karnego/komisja-kodyfikacyjna-prawa-karnego-2009-2013/
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: Wqrw 14.12.13, 12:52
      Te zmiany były szeroko konsultowane z Opus Dei i zostały pobłogosławione. Teraz ten, który nie klęka przed księdzem, bo leży plackiem przed biskupem bez trudu te zapisy przepchnie przez sejm z poparciem PiS-u, PSL, PO, SLD i TR.
      • gaika Re: Wqrw 16.12.13, 21:39
        Pan premier strzeliłby sobie w in vitro. Mam nadzieję, że choć tyle przytomności umysłu posiada.
        • oby.watel Re: Wqrw 16.12.13, 22:50
          Agencje donoszą, że pan premier ma in vitro tam, gdzie plecy nazwę swą szlachetną kończą. Nawet jak Unia nałoży karę, to będzie ją płacić Polska, a nie Tusk. Poza tym co zyska jak uchwali? A jak obieca, że uchwali, to mu poparcie wzrośnie.
    • grzespelc Oj, wqrw, i to jak cholera 14.12.13, 13:52
      No niestety, ale jak wiemy prawo karne to często domena prawicowych konserwatystów.
      Ale żeby konsultować ustawę z Opus dEi? O ja pier, ja pier...
      A jak mówiłem, że prawdziwa władza to kk, to miała to być prowokacja.
      • gaika Re: Oj, wqrw, i to jak cholera 16.12.13, 21:44
        Opusy zaproponowały cwany zabieg zamiany języka biologii i medycyny na kościelny. I tym sposobem bez zaostrzania Ustawy tzw. aborcyjnej nastąpić mogłoby jej …zaostrzenie. Majstersztyk z autorytaryzmem w tle.

        Ale szczęśliwie Ministerstwo Sprawiedliwości odcina się od Komisji Kodyfikacyjnej Ministerstwa Sprawiedliwości twierdząc, że:

        Komisja Kodyfikacyjna przygotowuje "dokumenty będące poglądami jej członków".


        Komedia czy dramat?

        www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,15146471,Surowsze_kary_za_aborcje__MS_wyjasnia__To_tylko__dokumenty.html
    • diabollo Re: Wqrw 16.12.13, 05:15
      Pamiętajmy o takich historiach, kiedy znowu katolicki zabobon będzie nam opowiadał o "kompromisie".

      Kłaniam się nisko.
      • gaika Re: Wqrw 16.12.13, 21:48
        diabollo napisał:

        > Pamiętajmy o takich historiach, kiedy znowu katolicki zabobon będzie nam opowia
        > dał o "kompromisie".


        Przecież przy takiej zbrodni, jak zaciukanie embrionu nie chcą karać kobiety. To i tak nadmiar łaski płynącej z kompromisowego nastawienia.

        ***
        Irlandia popuściła leciutko cugle, więc część męskiej Polski postanowiła skorzystać i iść do nieba za zasługi położone na polu (wygryźć Irlandczyków z pierwszego miejsca!)

    • gaika Re: Wqrw 17.12.13, 23:47
      Rzeczywistość jest np. taka:

      Nie można skutecznie odwołać się od odmowy aborcji czy badań, które mogłyby stwierdzić wskazania do niej - twierdzi rzecznik praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz


      Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,14866155,RPO__Polska_nie_wykonuje__aborcyjnych__wyrokow_Strasburga.html#TRrelSST#ixzz2nm6BF36B



      Zoll się nie boi i nawet nie zająknie o kobietach w całych swoich wywodach.

      Ta sprawa [aborcji] powinna być wreszcie porządnie uregulowana.


      Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,15147723,Prof__Zoll__Nie_boje_sie_odgrzania_aborcyjnego_sporu.html#MT#ixzz2nm6WXMGt


      Tu jest za to o kobietach:

      www.youtube.com/watch?v=CIPM5oYWJ44
      • oby.watel Re: Wqrw 18.12.13, 00:28
        Ten rząd dziś - i jeśli wygramy - nasz przyszły rząd - nie będzie się nisko kłaniał ani bankierom, ani związkowcom. Nie będziemy klęczeli przed księdzem, bo do klęczenia jest kościół - przed Bogiem - żartował Tusk na konwencji PO w Gdańsku 11 czerwca 2011 roku. I dodał, że władze publiczne, ta wielka obywatelska platforma może uklęknąć i nisko się pokłonić przed tymi, którzy dają nam pracę i zlecają nam robotę do wykonania - przed Polakami, przed narodem.

        https://kurierwilenski.lt/wp-content/uploads/2011/09/2011_wrzesien_06_Tusk_3-300x236.jpg
        • diabollo Re: Wqrw 18.12.13, 07:52
          W ogóle III RP najwyraźniej przeżywa kolejną swoją Wielką Kompromitację.

          Pamiętamy z felietonów Boya Komisję Kodyfikacyjną na samym początku II RP tworzącą pierwszy polski Kodeks Karny po zaborach.
          Tamta Komisja Kodyfikacyjna to było mistrzostwo świata Pstępu (na owe czasy). Np. odważyli się (wtedy!) znieść karalność homoseksualizmu.

          Dzisiaj Komisja Kodyfikacyjna to emanacja katolickiej barbarii, zabobonu i obskury...
          Wybitni kodyfikatorzy też są ewenementem światowym (choć zabobonu) i chcą wprowadzić do Kodeksu Karnego pojęcie "dziecko nienarodzonego" będącym modelowym oksymoronem.
          Chcą jeszcze dopchnąć kolanami do ściany katolicką barbarię rządzącą przerywaniem ciąż w Polsce.

          Kłaniam się nisko.
          • diabollo Re: Wqrw 18.12.13, 08:06
            A z drugiej strony - może to i lepiej.

            Legalna aborcja i tak jest dzisiaj w Polsce fikcją, kwitnie podziemie aborcyjne.
            Rzeczywście kobiety które ciążę poroniły będą jeszcze bardziej zastraszone, bo faktycznie podejrzane.

            Jednak czy w tym katolicko-prawicowym szaleństwie Polska nie musi sięgnąć samego bruku, żeby była w stanie się odbić i w ogóle zapragnąć Oświecenia?

            Kilka tekstów w temacie:

            www.krytykapolityczna.pl/artykuly/kraj/20131217/szczerbiak-prywatne-poglady-czy-oficjalne-stanowisko
            www.polityka.pl/kraj/opinie/1565133,1,przepisy-aborcyjne-kary-bylyby-drakonskie.read

            Kłaniam się nisko.
    • diabollo Z cyklu: nigdy za dużo prof. Łętowskiej 15.01.14, 19:32
      www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20140115/letowska-komisja-karania-kobiet-list-otwarty
      • diabollo Re: Z cyklu: nigdy za dużo prof. Łętowskiej 15.01.14, 19:42
        Pozwolę sobie jeszcze na konstatację taką, że jeżeli po katolikach z Peło do władzy dorwą się katoliccy faszyści w wersji hard, to oni kato-barbardię antyaborcyją dopchną do ściany, czyli karania kobiet za przerywanie ciąży czy nawet poronienia.
        Tym razem się nie powstrzymają.

        Oczywiście sprzeciw będzie słabiutki. Stosowanie prawa będzie dziurawe, jednak dla przykładu od czasu do czasu upodlą jakąś kobietę wyrokiem skazującym.

        Liczba urodzin załamie się dramatycznie nawet z akutalnego słabiutkiego poziomu, bo zachodzić w Polsce w ciąże będą już raczej tylko kobiety dysfunkcyjne społecznie bądź umysłowo, nie będących w stanie zrozumieć swojego statusu prawnego w czasie ciąży.

        Kłaniam się nisko.
        • oby.watel Re: Z cyklu: nigdy za dużo prof. Łętowskiej 16.01.14, 21:31
          Po zapoznaniu się z konstatacją, na którą sobie pozwoliłeś ja pozwolę sobie na konstatację, że jeśli partii i partyjek prawicowych jest jak psich kup na chodnikach, to partia lewicowa jest jedna a wszelkie ruchy na lewicy są skutecznie torpedowane przez członka Biura Politycznego KC PZPR stojącego na czele sojuszu lepkich dłoni. Lewicę udało się szczęśliwie podzielić, zneutralizować rozłamowców i zminimalizować. Jedyną ambicją towarzysza wodza jest zastąpić PSL przy korycie. Można o Tusku mieć różne mniemanie, ale jednego mu nie można odmówić — rozsądku. Dawno mógłby wyciągnąć Millera z SLD oferując mu jakieś stanowisko, ale wie, że to by SLD wzmocniło, a nie osłabiło.
      • gaika Re: Z cyklu: nigdy za dużo prof. Łętowskiej 16.01.14, 01:38
        Anioł, nie kobieta.
        Nikt nie potrafi tak pięknie demaskować-z klasą i buzującą inteligencją.
        • grzespelc Re: Z cyklu: nigdy za dużo prof. Łętowskiej 17.01.14, 12:08
          Chyba przyjdzie, wymawiając jej nazwisko, dodawać "oby żyła wiecznie"...

          (Bo tak, to kto nam zostanie? buuu....)
      • gaika Bez pani prof. Łętowskiej 25.01.14, 14:51
        # dochodzą wypowiedzi kolejnych uczestników konferencji #

        21.01. Warszawa (PAP) - Eksperci komisji kodyfikacyjnej jednogłośnie przyjęli propozycje zmian w rozdziale Kodeksu karnego o przestępstwach przeciw zdrowiu i życiu, w tym ws. aborcji - oświadczył we wtorek szef tej komisji prof. Andrzej Zoll. Zapewniał, że całość ich prac była jawna.

        Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego, działająca przy ministrze sprawiedliwości, przygotowała propozycje zmian w Kodeksie karnym. Propozycje komisji, których szczegóły ujawniono w grudniu, przewidują m.in. wprowadzenie pojęcia "dziecka poczętego" i odpowiedzialności karnej matki za "śmierć dziecka poczętego" pod warunkiem, że było zdolne do samodzielnego życia. Propozycje wzbudziły kontrowersje wśród prawników. Komisja zapowiedziała wówczas zorganizowanie "spotkania konsultacyjnego" w tej sprawie z udziałem "wszystkich zainteresowanych środowisk prawniczych". We wtorek prawnicy dyskutowali w sali Polskiej Akademii Nauk.

        "Strona liberalna musi przyznać, że z życiem mamy do czynienia od połączenia plemnika z komórką jajową. A strona przeciwna musi przyznać, że ochrona życia od poczęcia i ochrona człowieka musi być różna" - powiedział Zoll, podsumowując dyskusję. Odnosząc się do wcześniejszych wypowiedzi prof. Lecha Gardockiego, b. I prezesa Sądu Najwyższego, który mówił, że nad projektem pracowano "w ukryciu" i w niereprezentatywnym składzie, Zoll zapewniał, że komisja od początku pracowała jawnie i efekty swych prac zawsze umieszczała w internecie. "Mam do ciebie, Leszku, żal za te słowa" - zwrócił się do Gardockiego.



        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114877,15313860,Zoll__propozycje_zmian_przepisow_m_in__o_aborcji_przyjeto.html
        • oby.watel Re: Bez pani prof. Łętowskiej 25.01.14, 21:44
          Premier Donald Tusk mówił w grudniu, że "rząd nie podejmie żadnej inicjatywy, która zmieniłaby zapisy dotyczące prawa antyaborcyjnego".

          Tak. Jak premier Tusk mówi w grudniu, to w grudniu pewnie tak myśli. Ale mamy koniec stycznia...
          • gaika Re: Bez pani prof. Łętowskiej 25.01.14, 22:05
            Spotkali się, przede wszystkim panowie, żeby potwierdzić, że 'reprezentatywna grupa' chce pakować Polki do pierdla z powodu, że panom profesorom pracuje wyobraźnia i widzą na płytce Petriego bobaski.

            W końcu przecież trzeba zapełnić przybytki odosobnienia, po ich wcześniejszym opuszczeniu przez rowerzystów (więzienia nie znoszą pustki).

            I to może skusić premiera w styczniu.
            • oby.watel Re: Bez pani prof. Łętowskiej 06.02.14, 12:10
              Wiesz, panowie to nie znaczy bezmózgie dwunogie istoty. Przynajmniej nie zawsze znaczy. W końcu jeśli kobiety nie miały żadnych praw, a mają, to znaczy, że dostały je od panów, którzy to prawo samodzielnie stanowili i się nim dobrowolnie podzielili. Więc ten zarzut akurat jest chybiony. Zwłaszcza, że gdyby spotkały się panie takie jak Kępa, Wróbel, Kruk czy Pawłowicz, to efekt tego spotkania byłby identyczny.
              • gaika Re: Bez pani prof. Łętowskiej 06.02.14, 23:20
                oby.watel napisał:

                > Wiesz, panowie to nie znaczy bezmózgie dwunogie istoty.

                Nie może to być! Teraz, to mi się cała konstrukcja zawaliła!

                >Przynajmniej nie zawsze
                > znaczy. W końcu jeśli kobiety nie miały żadnych praw, a mają, to znaczy, że do
                > stały je od panów, którzy to prawo samodzielnie stanowili i się nim dobrowolnie
                > podzielili. Więc ten zarzut akurat jest chybiony. Zwłaszcza, że gdyby spotkały
                > się panie takie jak Kępa, Wróbel, Kruk czy Pawłowicz, to efekt tego spotkania
                > byłby identyczny.


                Sure. To normalne, że komisja zajmująca się prawami reprodukcyjnymi kobiet składa się z samych mężczyzn o różnych zasobach intelektualnych. Przecież w każdej chwili, owi panowie, mogą dobrowolnie zdecydować, że dopuszczą kobiety(także o różnych zasobach intelektualnych) do rzeczonej komisji.

                Alleluja!

                • oby.watel Re: Bez pani prof. Łętowskiej 07.02.14, 00:36
                  Niesprawiedliwa jesteś. Widocznie w Platformie jest zbyt mało wytresowanych na właściwą modłę kobiet. Jedna się tylko znalazła. Na szczęście TK, prokuratura i większość sądów jest już odzyskana wiec wszyscy będziemy żyć po bożemu.
                  • gaika Re: Bez pani prof. Łętowskiej 07.02.14, 23:33
                    Modła (lp. od modłów) jest właściwa, ale kobieta zmienną jest, więc lepiej nie ryzykować.
    • turbinowy Wqrw patriotyczny 17.01.14, 15:22
      Jaki patriotyzm takie dzieło:
      Oddział Telewizyjny Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, przyznał nagrodę Polskiej Szabli Ułańskiej za „Najlepszą fotografię patriotyczną roku 2013”. Laureatem nagrody został Mariusz Wziontek, fotoreporter młodego pokolenia, z Warszawy, współpracownik kilku czasopism. Nagrodzoną fotografię opublikowano na okładce 11 numeru tygodnika „Polska Niepodległa”, dokumentującego przebieg Marszu Niepodległości 11 listopada 2013 r. w stolicy, gdzie też zdjęciu nadano tytuł: "Tego ognia nic już nie ugasi".
      sdp.pl/informacje/9178,znamy-najlepsza-fotografie-patriotyczna-roku-2013,1389819269#comments
      (...) sam wykropkowałem to co uprzednio napisałem, jak napisał w innym miejscu Uffo "rzygam już na tematy polityczne"
      • oby.watel Re: Wqrw patriotyczny 17.01.14, 17:03
        Piszesz jakbyś się zdziwił, że gdzie tylko pojawi się bóg (który z nami), gott (który mit uns) czy god (który with us), to towarzyszy temu pożoga, cierpienie, ból i śmierć. Gdyby żyli wcześniej z wyprężonymi ręcami nagradzaliby podobne wyczyny. Na przykład to sprzed 75 lat

        https://www.1wrzesnia39.pl/dokumenty/zalaczniki/19/19-23638.jpg

        Dla porównania gott, który wtedy był z nimi dziś jest z nami, więc... od czegoś trzeba zacząć:

        https://sdp.pl/uploads/images/posts/1389819248_tecza_1.jpg
      • gaika Re: Wqrw patriotyczny 25.01.14, 22:09
        turbinowy napisał:

        > (...) sam wykropkowałem to co uprzednio napisałem, jak napisał w innym miejscu
        > Uffo "rzygam już na tematy polityczne"

        Też mi niedobrze. I co, tak oddać walkowerem?

        Że sparafrazuję księdza Polaka: tu nie chodzi o politykę, tu chodzi o człowieka. I społeczeństwo.

        • turbinowy Re: Wqrw patriotyczny 27.01.14, 17:17
          Uważałem, że przemiany po 90 roku muszą być burzliwe bo przerabiamy to co inne kraje przez wiele lat. Ale jako społeczeństwo pójdziemy do przodu. Myliłem się.
          Pod koniec słusznie minionego ustroju trafiłem zawodowo w środowisko, które całą swoją wiedzę o naszej pięknej rzeczywistości miało jedynie z oficjalnych środków przekazu. Najpierw myślałem, że tak gadają ze strachu (całą Solidarność pan prezes wyciął tam jeszcze przed 13 grudnia). Potem okazało się że jednak nie ściemniają. Pan Urban i jego kolesie wykonali kawał porządnej roboty.
          Teraz przeżywam to samo w moim otoczeniu. Bezkrytyczne powtarzanie bredni, kłamliwej propagandy. I to nie są ludzie niewykształceni, zaściankowi. Wręcz przeciwnie z tytułami naukowymi, bywali w szerokim świecie.
          Porównanie z dawnymi czasy wydaje się chybione bo teraz wiadomo, mamy szeroki dostęp do informacji, internet i takie tam… Tylko ludzie się nie zmienili homo sovieticus a może homo catholicus? A rosną kolejne pokolenia godne swych matek i ojców.
          Uważałem, że przemiany po 90 roku muszą być burzliwe bo przerabiamy to co inne kraje przez wiele lat. Myliłem się. Ale chyba nie ja jeden. Pod koniec życia JPII pojawiały się rozważania czy po jego śmierci nie dojdzie do rozłamu w kościele polskim. Kto teraz pamięta podział na kościół łagiewnicki i kościół toruński? Wygrał beton i on narzucił formę kłamliwego monologu.
          Mój wqrw jest jednak skierowany w przeciwną stronę. Dotąd uważałem, że środowiska o poglądach liberalnych, socjaldemokratycznych, nieprzyspawanych do religii są i inteligentniejsze, i bardziej różnorodne intelektualnie więc dadzą sobie radę z wszechogarniającą głupotą. A widzę, że na każdym kroku dostają w dupę.
          Przykład z ks. Oko – czy nie można było zrobić wcześniej w Sejmie konferencji/seminarium dotyczącego gender tylko przez ludzi zajmujących się naukowo tą problematyką, tylko na poziomie stosownym do posła szaraka? Teraz została nam jedynie beka z wypowiedzi.
          Uważam, że tak czy owak musi dojść do jakiegoś dialogu albo cofniemy się jeszcze bardziej. Pytasz czy oddać walkowerem? Oczywiście, że nie tylko jak w piłce kopanej mieć większe pretensje do naszych, że kiepsko grają niż do przeciwnika, że jest lepszy, chociaż fauluje.
          • gaika Re: Wqrw patriotyczny 04.02.14, 23:14
            A, frustracja. Znam, wiem. Dodałabym poczucie bezradności.

            Zastanowiłam się nad tym, co napisałeś i wyszło mi mniej więcej coś na ten kształt: fiasko ‘prodżenderystów’ wynika z radykalnie różnego podejścia do praw jednostki, małych oraz większych społeczności i do wolności. Nie da się zrównoważyć działań tych dwóch stron, bo z założenia ‘prodżenderyści’ zostawiają więcej przestrzeni na wybór. Z grubsza rzecz biorąc, założenie nie jest takie, że całe społeczeństwo plus UE powinny żyć według jego recepty i stąd najpewniej ma małą moc zjednoczeniową. W przeciwieństwie do ‘antydżenderystów’, którzy budują swoją siłę na podporządkowaniu innych swojej wizji. ‘Antydżenderysta’ powie, że należy wszystkim zakazać stosowania środków antykoncepcyjnych i już masz prężnie działające Stowarzyszenie Farmaceutów Katolickich. Z kim ma się wyraziście stowarzyszyć ‘prodżenderysta’, jeśli uważa, że ludzie sami, zgodnie z wyznawanymi wartościami powinni stosować lub nie stosować lub stosować niektóre środki antykoncepcyjne(prezerwatywa z dziurką). Siła rażenia : antykoncepcja to grzech, rozpasanie, upadek, krzywda=razem przeciw złu vs. antykoncepcja powinna być dostępna i wybór, czy chce się ją stosować wolny, jest po prostu nieporównywalna. Zrównoważyć mogłoby to tylko hasło przymusowej antykoncepcji.

            Kolejny przykład:

            Konwencja Rady Europy o zapobieganiu przemocy wobec kobiet oraz przemocy domowej przeorganizuje nasz ład społeczny, uderzy w małżeństwo i rodzinę(…wink

            zagraża naszemu rozumieniu rodziny, temu, w co wierzymy, i tradycji, w której zostaliśmy wychowani". - Będziemy przekonywali Polaków, żeby nie ufali ludziom, którzy takie przepisy proponują(…wink

            "wyraz ideologii feministycznej" służący "zwalczaniu tradycyjnej roli rodziny i promowaniu związków homoseksualnych"(…wink



            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15398285,Obroncy_zycia__konwencja_ws__przemocy_wobec_kobiet.html#BoxWiadTxt

            vs.

            Ależ chodzi tylko o to, żeby nie podtrzymywac tradycji, w której "jak sie baby nie bije, to jej wątroba gnije".



            P.S.

            I jeszcze fajna myśl redaktora Bendyka we wpisie poniżej, że może ‘antydżenderowa’ strona jest po prostu bardziej emocjonalna, a my, ze swoją racjonalnością nigdzie nie zajedziemy. A zajechać jest niezwykle trudno także np. z powodu komentarza pod wpisem, niejakiej p. Joli (profesor, doktor), która zmieszała z błotem coś, co nie istnieje, czyli nie pofatygowała się, żeby przeczytać czym są interdyscyplinarne studia gender i w ogóle o zzo chodzi w tej tajemniczej historii. No bo, chyba, gdyby przeczytała, to by zrozumiała(profesor, doktor)?


            antymatrix.blog.polityka.pl/2014/02/03/genderhunting-po-polsku-i-francusku/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka