Dodaj do ulubionych

Etyka prostytucji

01.03.15, 09:42
Z artykułu we wczorajszym Guardianie wynika, że ponad 70% sex workers w UK pracowało wcześniej w służbie zdrowia, edukacji, w organizacjach dobroczynnych, a więcej niż 1/3 ma stopnie ukończenia wyższej uczelni.

www.theguardian.com/society/2015/feb/27/most-sex-workers-jobs-health-education-charities-survey

Prostytucja jest często nazywana najstarszym zawodem. Nic więc dziwnego, że etyka prostytucji była i jest często dyskutowana. Większość ludzi uważa, że prostytucja jest moralnie nie do zaakceptowania. Ale mimo to, jak większość podobnych praktyk, prostytucja ma się dobrze i ciągle prosperuje.

Co mnie, jako filozofa, najbardziej interesuje jest nie medialna gorączka na temat prostytucji, ale etyka tej praktyki. I raczej zamiast zwykłego podejścia i stwierdzenia, że jest po prostu niemoralna, chcę się zastanowić nad różnymi powodami, dla jakich powinna być traktowana jako niemoralna, ale też okolicznościami w jakich może być tak samo moralnie akceptowana jak inne formy zatrudnienia czy pracy.

Jeden taki argument/powód często przytaczany, kiedy pytamy dlaczego prostytucja jest niemoralna to ten, że najczęściej wiąże się z wymuszaniem czy jakąś formą koercji. W większości przypadków ludzie mający wolny wybór nie decydują się na prostytucję. W niektórych wypadkach desperacja i brak możliwości zatrudnienia prowadzi ludzi do tego rodzaju pracy. W innych - zmuszeni są do prostytucji przez innych. Niewolnictwo (i to związane z prostytucją i to w innej postaci) jest ciągle żywe i szeroko w świecie dzisiaj praktykowane.

Taka koercja jest oczywiście niemoralna, szczególnie ta jej forma, która prowadzi do niewolnictwa. Tu zgadzam się z pozycją Johna Locke’a w tej materii. W przybliżeniu - Locke uważa, że osoba zdolna zniewolić inną powinna być uważana za potencjalne zagrożenie dla życia i wolności wszystkich. Stąd wynika, że to i słuszne i dobre zabijać handlarzy i posiadaczy niewolników.

Jednakże są i tacy ludzie, którzy świadomie i z wolnego wyboru decydują się na uprawianie prostytucji. Argument koercji upada oczywiście w takich wypadkach.
Można się spierać, czy ktokolwiek wybrałby prostytucję, gdyby nie musiał, czyli że wszyscy ją uprawiający są w jakimś stopniu do tego zmuszeni. Feministki i feminiści, na przykład, często nawiązują do koercyjnej siły patriarchatu, która jest tak potężna i jednocześnie wyrafinowana, że kobiety często nie zdają sobie sprawy z tego, iż są ofiarami koercji. Jeśli ci feminiści mają rację, wówczas wszelka (albo prawie) prostytucja w patriarchalnym społeczeństwie jest niemoralna.

Oczywiście, jeśli przyjmiemy taki punkt widzenia, wynika wówczas z tego, że prawie każda praca jest niemoralna. W końcu każdy, kto nie jest na topie czy to władzy czy ekonomicznej hierarchii, będzie zmuszony do pracy przez tych co nad nim, a także przez taką a nie inną naturę kapitalizmu. Takie spojrzenie na sytuację było i jest faworytem wśród komunistów, anarchistów i innych. I to wcale nie wydaje się być nierozsądne, a jednocześnie pokazuje, że pewne rodzaje prostytucji są tak samo moralne (albo niemoralne) jak większość innych prac zarobkowych. Tak więc prostytutka czy prostytut, nie bardziej zmuszeni do swojej aktywności niż profesor uczelni, są moralnie na tym samym poziomie.

***

Mary Wollstonecraft zwróciła kiedyś uwagę na fakt, że na małżeństwo można też spojrzeć jak na długo-terminową prostytucję.

Randkowanie, słowami komika, różni się od wizyty u prostytutki stopniem pewności co do celu:
P: Czym się różni randka od wizyty u prostytutki?
O: Na randce wydajesz pieniądze w nadziei na sex. Z prostytutką wydajesz pieniądze z pewnością na sex.



aphilosopher.wordpress.com/2008/05/13/the-ethics-of-prostitution/
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Etyka prostytucji 01.03.15, 10:25
      Tak w temacie stary wątek:


      forum.gazeta.pl/forum/w,95165,147447502,147669926,Re_Niezly_.html
    • grzespelc Re: Etyka prostytucji 01.03.15, 11:27
      "Z artykułu we wczorajszym Guardianie wynika, że ponad 70% sex workers w UK pracowało wcześniej w służbie zdrowia, edukacji,"

      To jest kurwa chore, że w tych tak potrzebnych branżach nie da się zarobić na godne życie!
    • oby.watel Re: Etyka prostytucji 01.03.15, 12:17
      Najważniejsze przy tłumaczeniu jest, żeby było wierne, co nie znaczy, że powinno być zrozumiałe. Jeśli nawet w oryginale użyte jest słowo coercion, które pierwszy lepszy słownik definiuje jako przymus, wymuszenie, to należy zostawić polski odpowiednik tego słowa, koercja, które pierwszy lepszy słownik definiuje jako natężenie pola magnetycznego potrzebne do rozmagnesowania ferromagnetyka. To pozwala wznieść się zwykłemu tekstowi angielskiemu wznieść się po polsku na niebywałe wyżyny abstrakcji.

      Nie żebym się czepiał, ale tak są tłumaczone także dokumenty wagi państwowej. Na podstawie marnych tłumaczeń wyciągane są daleko idące wnioski. Jak choćby te, wyciągnięte przez państwowe przedszkole integracyjne, że gender jest w największym skrócie seksualizacją, gdyż według założycieli i promotorów, najgłębsza istota człowieka jest jego popęd seksualny. To popęd seksualny jest trzonem, korzeniem człowieczeństwa. Zatem, trzeba to kształtować i rozbudzać w człowieku już od urodzenia. Pierwszym konsumentem seksualizacji muszą być dzieci i młodzież. Stad konieczność wdrożenia pełnej edukacji seksualnej już od przedszkoli i szkół podstawowych.

      Jak się powiedziało a, to trzeba puścić wodze fantazji i śliniąc się oraz stękając z podniecenia wymyślić jakieś przykładowe zajęcia z gender. Np.
      Co można zaserwować uczniom „na przełamanie lodów”:
      -Przynieść walizeczkę z seks-gadżetami do zabawy (pomysł ze Szwajcarii), wśród nich plastikowy penis w stanie wzwodu i pluszowa rozchylająca się wagina. (Sprawdzić, czy Janusz Palikot pożyczy wibrator).
      -Aby przełamać wstydliwość zebrać na tablicy listy wszystkich znanych (również wulgarnych) określeń na stosunek seksualny i organy seksualne (pomysł stosowany w łódzkich szkołach przez grupę „Jaskółka”
      -Wraz z uczniami wybrać lidera klasowego Seks-klubu
      .
      • chickenshorts Re: Etyka prostytucji 01.03.15, 15:09
        ling.pl/coercion
        • oby.watel Re: Etyka prostytucji 01.03.15, 15:46
          Dziękuję. Właśnie ten słownik miałem na myśli mówiąc "pierwszy lepszy słownik języka angielskiego". I o tym znaczeniu tego słowa mówiłem. Dziękuję za przyznanie racji.
          • chickenshorts Re: Etyka prostytucji 01.03.15, 17:21
            oby.watel napisał:

            > Dziękuję. Właśnie ten słownik miałem na myśli mówiąc "pierwszy lepszy słownik j
            > ęzyka angielskiego". I o tym znaczeniu tego słowa mówiłem. Dziękuję za przyznan
            > ie racji.

            Staram sie jak moge...

            Ale to kwestia tylko czasu, kiedy koercja i tejze pochodne beda znaczyc rowniez 'przymus', 'nacisk', a nie tylko cos tam elektro-magnetycznego. Staram sie byc w awangardzie jezykowej smile
            • oby.watel Re: Etyka prostytucji 01.03.15, 23:01
              Dziękuję za przetłumaczenie tekstu. Mam nadzieję, że nie postrzegasz tego co napisałem czarną niewdzięcznością. Miałem trochę do czynienia z ferromagnetykami w pracy zawodowej stąd moja reakcja, bo po prostu nie mogłem zrazu zrozumieć o co chodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka