Dodaj do ulubionych

Obywatele vs rząd (w Holandii)

24.06.15, 18:20
Sąd w Hadze zobowiązał rząd Holandii do obniżki o co najmniej 25% emisji gazów w ciągu 5 lat w bezprecedensowym orzeczeniu. Planowana przez rząd redukcja 14-17% to za mało stwierdzili obywatele i 'wzięli' rząd przed Temidy oblicze...

“Jest to pierwszy przypadek (i sygnał dla innych rządów) gdzie sąd stwierdza legalne zobowiązania rządu względem swych obywateli.”

www.theguardian.com/environment/2015/jun/24/dutch-government-ordered-cut-carbon-emissions-landmark-ruling
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: Obywatele vs rząd (w Holandii) 24.06.15, 18:48
      Polsce taki wyrok nie grozi.
    • podjadek57 Re: Obywatele vs rząd (w Holandii) 24.06.15, 18:49
      Na miejscu Holendrów sypałbym wyższe wały. Bo ich redukcje CO2 pomogą tyle co umarłemu kadzidło. A przykład dla biednych krajów żaden.
      • oby.watel Re: Obywatele vs rząd (w Holandii) 24.06.15, 20:33
        Nie ma sensu iść na referendum bo jeden głos pomoże jak umarłemu kadzidło.
        Nie ma sensu iść na wybory, bo jeden głos pomoże jak umarłemu kadzidło.
        Nie ma sensu sortować śmieci, bo jeden sortujący pomoże jak umarłemu kadzidło.
        Nie ma sensu zakręcać wody, zaoszczędzone kilka kropel pomoże jak umarłemu kadzidło.
        Nie ma sensu używać energooszczędnych urządzeń, zaoszczędzenie kilka watów pomoże jak umarłemu kadzidło.
        Nie ma sensu likwidować pieców na węgiel, zmniejszenie emisji pomoże jak umarłemu kadziło.
        Nie ma sensu chronić przyrody, bo jedna uratowana Dolina Rospudy pomoże jak umarłemu kadzidło.
        ....

        Właśnie przypomniałem sobie co mi usiłowałeś udowodnić za pomocą wykresów, czym się chełpiłeś w innym miejscu. Dowodziłeś, że rząd powinien robić wszystko to, co dotąd w sprawie emisji gazów cieplarnianych. To, co dotąd, to albo wbrew Unii forsować intensyfikację ich emisji, albo nie robić nic. Nie dziwię się, że odwagi nie stało, żeby zacytować swoje przemyślenia które do mnie "nie dotarły".
        • podjadek57 ... i to by było na tyle. 24.06.15, 20:48
          Tyle samo zrozumiałeś z moich wpisów dotyczących gazów cieplarnianych jak z żeńskich końcówek.
          Zwróciłem, w innym miejscu, jedynie uwagę na moje wpisy.
          Ktoś inny na tym forum chełpi się swoimi grafomańskimi tekstami.
          • oby.watel Re: ... i to by było na tyle. 24.06.15, 21:50
            Coś źle zrozumiałem z Twoich wpisów? Nie powinienem rozumieć tyle samo, tylko więcej? Swoją drogą zaiste godne to i sprawiedliwe i nader zacne jest kąsanie na oślep, byle tylko dowalić, czepienie się właściciela forum tylko dlatego, że linkuje ciekawe teksty. Podlinkuj kilka swoich, żebyśmy wiedzieli jak wyglądają profesjonalne, nie grafomańskie.
            • podjadek57 Re: ... i to by było na tyle. 24.06.15, 22:10
              Napisałem 3 (słownie: trzy) zdania. 0 (słownie: zero) zrozumienia.
              Ostatnie zdanie powtórzę:
              Ktoś inny na tym forum chełpi się swoimi grafomańskimi tekstami.
              Więc, złaski swojej, odstosunkuj się od właściciela forum, tego forum.
              • oby.watel Re: ... i to by było na tyle. 24.06.15, 22:21
                Aha. A któż to na tym forum chełpi się swoimi grafomańskimi tekstami? Tu nie piszą profesjonaliści. Każdy pisze jak umie.

                Rozumiem atawistyczną potrzebę dokopania za wszelką cenę. Nie rozumiem ani dlaczego, ani po co. Może chociaż to pomożesz mi zrozumieć?
                • podjadek57 Re: ... i to by było na tyle. 25.06.15, 11:08
                  W innym miejscu napisałeś:

                  Język zmienia się, adoptuje obce słowa, tworzy nowe. Gdy były potrzebne żeńskie formy męskich zawodów, to powstały i są w powszechnym użyciu. Chociażby profesorka. Ale przecież profesor Środa to nie jakaś tam profesorka. To profesora. Z drugiej strony tak jak z fanatykiem nie da się porozmawiać o bogach, tak z fanatyczką nie da się porozmawiać o problemach realnych, a nie wyssanych z palca. "Mówiła mi mam bym się nie bał chama" - śpiewał profesor mniemanologii stosowanej. Zmarł był niebożę, więc nie doczekał czasów, gdy kobiety pod względem braku ogłady, taktu itp. cech przewyższyły najgorszy element. Same pozbawione zasad chcą także język ich pozbawić. Dlatego zaistniała pilna potrzeba sfeminizowania takich pojęć jak buc, burak, głąb czy cham. W sytuacji, gdy element spod budki z piwem mógłby się od wyzwolonych pań wiele nauczyć nie można z tym zwlekać. A w kolejce czekają następne, jak kapral, generał, pułkownik, szpieg...

                  To wyczerpuje jakąkolwiek moją potrzebę rozmowy z Tobą.
                  • oby.watel Re: ... i to by było na tyle. 25.06.15, 11:56
                    A wiec — jak podejrzewałem — stanąłeś, mówiąc eufemistycznie, w obronie braku kultury. To pozwala zrozumieć ocenianie tekstów, a nie ich zawartości, tematów w nich poruszonych i ataki ad personam. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyć Ci wszystkiego najlepszego.
                    • podjadek57 Re: ... i to by było na tyle. 25.06.15, 13:19
                      youtu.be/DHgTLKDWUVA
                      • oby.watel I to by było na tyle! 25.06.15, 18:24
                        Choćbym tydzień biedził się próbując w grafomańskim tekście kogoś scharakteryzować, nie byłbym w stanie zrobić tego lepiej, niż on sam.

                        Niestety, właścicielka przybytku spuściła na słomianego rycerza zasłonę milczenia wysyłając próby przypodobania się w tak zwany — mówiąc delikatnie — niebyt.

                        W tej sytuacji potraktuj moje pytanie jako niebyłe.


                        www.youtube.com/watch?vshockngKknBLydc

                        I to by rzeczywiście i definitywnie było na tyle.
                        • oby.watel Kabel czy knebel 25.06.15, 20:01
                          Na blogach Tok zostałem zablokowany. Sprawdzam, czy tutaj także.
                          • oby.watel Ani kabel, ani knebel 25.06.15, 20:39
                            No i szybko wszystko wyjaśniło się. Nie złamałem ani netykiety, ani regulaminu, tylko pewna niewiasta postanowiła wysłać w kosmos całą fascynującą rozmowę, w której zarówno ona jak i jej słomiany rycerz dali ciała dając popis. To nauczka dla wszystkich, którzy usiłują prowadzić rozmowy z ludźmi niezrównoważonymi emocjonalnie, którzy mają uprawnienia moderatorskie lub wyższe.
                            • supernowa Re: Ani kabel, ani knebel 27.06.15, 07:38
                              Mam uprawnienia bosskie i pokropię Cię wodą święconą, skretyniały paranoiku.
      • podjadek57 Re: Obywatele vs rząd (w Holandii) 25.06.15, 01:35
        W kwestii sypania wałów w Polsce:
        www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/im-cieplejszy-klimat-tym-wieksze-koszty/
        Czyli Szanowni, jest szansa, że matka natura zrobi w naszym kraju porządek. Po swojemu.
        • gaika Re: Obywatele vs rząd (w Holandii) 27.06.15, 21:48
          Fajne komentarze pod. Facet pisze, że jak będzie cieplej, to się oszczędzi na odśnieżaniu, oponach zimowych i ogrzewaniu zimą. Dżizas.

          Są organizacje, które między miastami państw członkowskich UE upowszechniają tzw. dobre praktyki lub zalecenia/przepisy unijne dotyczące najróżniejszych kwestii. Spotykają się tacy ludzie z pięciu, sześciu miast i wymieniają doświadczeniami. To też metoda na skuteczne działanie, skoro nie ma jasnych/oczywistych wskazówek 'odgórnych'.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka