diabollo
15.09.15, 18:45
Czcigodny Podjadek poprosił mnie o recenzję tej książki pana Ledera, co jednak nie jest zadaniem łatwym.
Albowiem trudno napisać coś mądrzejszego do cytowanych już na tym forum recenzji i komentarzy do tej książki.
Pozwolę sobie tylko dodać, że jest to książka bardzo ważna dla każdego yntelygenta, który chce rozumieć dzisiejsze, polskie społeczeństwo.
Pan Leder wyłania z zapomnienia bardzo istotne fakty naszej historii rewolucji 1939-1956, które to rewolucje (bo było ich kilka) "przeorały" polskie społeczeństwo nadając mu dzisiejszy kształt i tożsamość.
Niestety rewolucje te odbywały się jakby bez udziału poskiego społeczeństwa. To znaczy przodkowie dzisiejszych Polaków byli świadkami, beneficjentami, ofiarami (przy czym jedno nie wykluczało drugiego) czy też po prostu czerpali rozkosze ze spełniania się najskrytszych, choc wstydliwych marzeń, ale nigdy nie poczuwali się do ODPOWIEDZIALNOSĆI za owe rewolucje.
Wyparli je. Projektując swoją funkiel-nówka zmitologizowaną tożsamość.
Właśnie znajomość historii i kontekstu owych rewolucji pozwala zrozumieć palmę antyislamską (dużo poważniejszą i powszechniejszą niż na tzw. Zachodzie Europy) czy też ostatnią narodową niesamowitą sraczkę połączoną z groźnymi drgawkami na wypowiedź pana Grossa o tym, że "Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców".
Czego oczywiście pan Gross nie wymyślił tylko powtórzył w sumie tragiczny, ale banał (bodajże autorstawa pana historyka Zaremby), że w czasie okupacji niemieckiej i zaraz po niej Polacy włączając w to całe swoje zbrojne podziemie zabili więcej Żydów niż Niemców.
Z resztą ta teza już pojawiła się na naszym forum (i nie powinna dziwić, skoro z polskich rąk zginęło ok. 100 tys Żydów):
forum.gazeta.pl/forum/w,95165,138806240,138806240,Polacy_wymordowali_ok_100_tys_Zydow.html
Takiego bezbronnego Żyda nie tylko nikt nie chronił prawnie, ale cała okupacyjny system był nastawiony na eksterminację Żydów, to przecież zabicie Żyda to było tyle co nic, a konsekwencje mogły być tylko słodkie od przejęcia mienia, nieruchomości, pieniędzy czy po prostu butów.
Co innego z uzbrojonym po zęby Niemcem, którego wszak zabić było dużo trudniej i to z bardzo nieprzyjemnymi konsekwencjami (nie mówiąc już o niemieckich zbrodniach odwetu, odpowiedzialności zbiorowej).
W sumie więc teza wielce logiczna i merytorycznie nie powinna budzić kontrowersji.
Ale właśnie skąd ta sraczka w połączeniu z drgawkami (gromy lecą nawet w Gazecie Wyborczej), to właśnie zrozumiemy czytając "Prześnioną Rewolucję" pana Ledera.
Kłaniam się nisko.