Dodaj do ulubionych

Dobra Zmiana

19.02.16, 07:45
Rodzice skarżą się, że nauczyciele naciskają na nich, by ich sześciolatki powtarzały klasę. - Jeśli to troska o pracę, a nie dobro dzieci, to jest to karygodne - mówi Sławomir Broniarz, prezes ZNP.
- Na zebraniu rodziców usłyszeliśmy, że lepiej dla dzieci, gdybyśmy zdecydowali się na powtórkę - opowiada rodzic uczennicy z warszawskiej SP nr 11. - Niby przymusu nie ma, ale nauczycielka zaczęła mieszać nam w głowach. Mówiła, że dzieci zyskają więcej czasu na zabawę i naukę, będą też odrabiać zadania domowe na lekcjach. Zdziwiłem się, bo wcześniej nikt w szkole nie mówił, że nasze sześciolatki sobie nie radzą.

Maria Pietrusińska, wicedyrektor szkoły, widzi sprawę inaczej: - Mamy spotkania z rodzicami i chcemy im wyłącznie pokazać możliwości. Zapewnić, że jeśli dziecko będzie powtarzać klasę, to nie będzie jeszcze raz przerabiać elementarza, tylko mamy do zaproponowania programy autorskie. Wiemy, że to trudna decyzja, ale każdy musi podjąć ją sam, my tylko doradzamy.

Na "ciśnienie na powtarzanie" skarżą się rodzice z wielu szkół w Polsce. Magda z Poznania: - Na wywiadówce usłyszeliśmy, że połowa rodziców chce zatrzymać dzieci, więc lepiej by było, gdyby wszystkie zostały. Inaczej klasa zostanie rozdzielona, zmieni wychowawcę i będą same problemy.

Możliwość ponownego zapisania dzieci urodzonych w 2009 r. do klasy pierwszej to furtka, którą rodzicom dało MEN. To ma dać szansę tym, którzy zdaniem PiS zostali "zmuszeni", by wysłać do szkoły sześcioletnie dzieci. Na podjęcie takiej decyzji mają czas do końca marca. MEN szacuje, że z tej opcji skorzysta 10-15 proc. rodziców.

Niektóre samorządy już zapytały ich o plany. Np. w Toruniu z ponad 1,8 tys. sześciolatków repetować będzie co najmniej 101 uczniów (dane z grudnia). W Radomiu na 2 tys. - setka. A z danych magistratu wynika, że na powtórkę zdecydują się również rodzice ok. 40 drugoklasistów, którzy zaczynali szkołę jako sześciolatki (przepisy też dają im takie prawo).

Anna, mama Klary z podwarszawskiej podstawówki: - U nas zostanie jedna-dwie osoby wskazane przez wychowawcę. Ale w równoleg-łej klasie chce tego aż 20 osób! Mam wrażenie, że robią to, bo boją się rozdzielenia klasy. Barbara z Gryfina: - Od nauczycielki usłyszeliśmy, że lepiej zostawić dziecko teraz, na początku edukacji, niż w starszej klasie. Ale na pytania, czy którekolwiek powinno powtarzać, usłyszeliśmy, że pani "nie odda żadnego dziecka". Jednocześnie sugeruje, że kilkoro powinno zostać.

wyborcza.pl/1,75478,19647824,presja-nauczycieli-na-rodzicow-szesciolatkow-niech-powtarzaja.html
Obserwuj wątek
    • oby.watel Dobra Zmiana w Niemczech 20.02.16, 20:26
      Niemcy idą na rękę polskiej dyplomacji. Skoro naszym sojusznikiem jest Anglia, to niemcy też chcą jak Anglia.


      Kanclerz Angela Merkel zapowiedziała, że zamierza wykorzystać porozumienie UE z Wielką Brytanią, dotyczące ograniczeń w dostępie do świadczeń socjalnych dla imigrantów z innych krajów Unii, do ukrócenia nadużyć w korzystaniu z tych świadczeń w Niemczech.

      Szefowa niemieckiego rządu zaznaczyła, że "trzeba się będzie przyjrzeć, jak dopasować wysokość zasiłków na dzieci imigrantów z innych krajów do poziomu kosztów utrzymania w krajach ich pochodzenia". "Wyobrażam sobie, że Niemcy też będą mogły skorzystać (z tego uzgodnienia)" - dodała niemiecka kanclerz.

      Merkel zastrzegła jednak, że całkowite czasowe wykluczenie imigrantów z dostępu do systemu socjalnego, jak w przypadku Wielkiej Brytanii, nie wchodzi w rachubę.
      Porozumienie z Wielką Brytanią osiągnięte na szczycie UE spotkało się z poparciem współrządzącej w Niemczech bawarskiej CSU. Gerda Hasselfeldt, szefowa grupy posłów CSU w Bundestagu, powiedziała, że decyzje szczytu dotyczące świadczeń socjalnych i dodatków na dzieci są "całkowicie zgodne z postulatami jej partii".

      Deputowany CDU Marcus Weinberg podkreślił, że obniżając wysokość dodatku na dzieci do poziomu obowiązującego w kraju pochodzenia, Niemcy "ograniczą bodźce" skłaniające mieszkańców innych krajów UE do przenoszenia się do Niemiec.

      Obecnie nawet te dzieci imigrantów, które nie przebywają wraz z rodzicami w Niemczech, mają prawo do pełnego świadczenia, wynoszącego obecnie 184 euro miesięcznie na pierwsze dziecko. Od czwartego dziecka kwota wzrasta do 215 euro. Wśród obcokrajowców z krajów UE najliczniejszą grupę osób pobierających świadczenia na dzieci stanowią Polacy.

      Radio Zet.
      • grzespelc Re: Dobra Zmiana w Niemczech 21.02.16, 00:17
        Stare przysłowia się jednak sprawdzają. Np. to: Gorszy pieniądz wypiera lepszy.
        • oby.watel Re: Dobra Zmiana w Niemczech 21.02.16, 18:18
          Nie uważasz, że bardziej odpowiednie jest "Jak Kuba bogu, tak bóg Kubie?"
          • grzespelc Re: Dobra Zmiana w Niemczech 22.02.16, 18:06
            A co to jest bóg?
            • oby.watel Re: Dobra Zmiana w Niemczech 22.02.16, 18:59
              Przechodnia pogryzł pies. Pogryziony zwrócił się do właściciela psa o zadośćuczynienie. Właściciel bez wahania zaproponował sprawiedliwe rozwiązanie: - Może pan go ugryźć w to samo miejsce, co on pana. Być może to tłumaczy co to jest bóg, ale przypadek Kuby raczej tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka