diabollo
27.08.16, 10:56
Magdalena Środa
Poprawność, czyli pokolenie pierdołów?
"Wszyscy potajemnie mają dość poprawności politycznej i generacji całowania się po tyłkach. Żyjemy w pokoleniu pierdołów" - powiedział ostatnio w wywiadzie Clint Eastwood i doprecyzował: "Pokolenie pierdołów to wszyscy, którzy mówią: nie możesz zrobić tego, nie możesz zrobić tamtego, nie wolno ci tego powiedzieć". Eastwood oświadczył, że będzie głosował na Donalda Trumpa, który nie jest "pierdołą". Trump mówi, jak jest (cytaty za "Wyborczą" z 5 sierpnia).
Clint Eastwood: 'Wszyscy mają dość poprawności politycznej, a Trump mówi to, co myśli'
Trumpomowa staje się zjawiskiem coraz bardziej popularnym, nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Hejtujący internauci, politycy, ale też ludzie wykształceni okazują coraz większą pogardę dla językowych norm grzeczności, kultury osobistej i poprawności politycznej. Liczy się "autentyczność", "prawda", "nieowijanie w bawełnę". W Polsce mamy więc prawdziwy wyścig w unieważnianiu norm dyskursywnej kultury osobistej i promowaniu "walczących słów". Nawet Kościół przymyka oczy na szerzących nienawiść księży. Wrogiem nie jest bowiem ani chamstwo, ani faszyzm, tylko poprawność polityczna, która - jak stwierdził ostatnio minister Błaszczak - niszczy Europę.
Donald Trump - król hejtu
Pierwsze: nie krzywdź
Jako zbiór norm dotyczących używania języka poprawność polityczna pojawiła się w świecie akademickim w 1988 r. Na Uniwersytecie Michigan wprowadzono wtedy wewnętrzne regulacje zabraniające dyskryminacji; dotyczyły one przede wszystkim kwestii rasowych, pochodzenia etnicznego, wyznania, płci, orientacji seksualnej, stopnia sprawności fizycznej. Z czasem określenie "poprawność polityczna" zaczęło dotyczyć nie tylko języka akademickiego, ale również politycznego i potocznego. Jak pisał Umberto Eco, "jest czymś ludzkim i uczciwym wyeliminować z potocznego języka słowa, które zadają ból".
Poprawność polityczna chroni przede wszystkim osoby należące do grup trwale dyskryminowanych, stereotypizowanych, pogardzanych, takich jak Cyganie, kalecy, Murzyni, "polaczkowie" - a według Eco - również śmieciarze czy sprzątaczki. Jej celem jest zastąpienie krzywdzących zwrotów czy stereotypów określeniami neutralnymi (Rom, niepełnosprawny itp.).
CDN...