Dodaj do ulubionych

500 plus bezrobocie

10.12.16, 19:09
Według danych GUS-u od marca do września prawie 150 tysięcy osób zrezygnowało z pracy na rzecz prowadzenia domu. Właśnie w tym czasie rodziny zaczęły otrzymywać dodatek z rządowego programu 500+ na drugie, trzecie i czternaste dziecko.

DGP: Jak pokazuje Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) autorstwa GUS, od marca do września liczba biernych zawodowo zwiększyła się o 150 tys. Osoby te podają jako powód niepodejmowania pracy "obowiązki rodzinne związane z prowadzeniem domu". Równocześnie wzrosła liczba niepracujących zawodowo w wieku 25–44 lata, a jedyną grupą, w której spadła aktywność zawodowa, są kobiety.

Rezygnowanie z pracy po otrzymaniu 500+ może być zrozumiałe w przypadku kobiet wykonujących najcięższe i najsłabiej płatne prace. Jeśli ma charakter jedynie czasowy, nie spowoduje dużych zmian na rynku pracy. Jeśli jednak dezaktywacja będzie stała, odbije się głównie na kobietach, choćby z uwagi na to, że brak pracy dziś pozbawi je prawa do emerytury w sensownej wysokości.
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: 500 plus bezrobocie 11.12.16, 02:22
      Z kategorii pracujący-biedni pewna grupa społeczna przeszła do kategorii biedni niepracujący bo mają 500zl renty.
      Byle tłustsza szyja ma-za-nic-nie-robienie rentę kapitałową (najczęściej nie opodatkowaną) nie wyobrażalnie miesiączkowo wyższą.


      Sieroty po obietnicach i wyobrażeniach turbo-kapitalistycznych właśnie dostają sraczki: jak to, pewna grupa biednych kobiet wyrwała się spod naszej potencjalnej, dziadowsko-geszefto-władzy i przestaje być potencjałem najtańszej siły roboczej, która miała nas uczynić milionerami, jak zapewniał Blejk Karington.

      Kłaniam się nisko.
      • oby.watel Re: 500 plus bezrobocie 11.12.16, 03:19
        Grupa przeszła? Sama? No to wreszcie kobiety poszły po rozum do głowy idąc w ślady tłustych szuj. Narobiły się przy robieniu dzieci i teraz mogą leżeć do góry brzuchem, a forsa sama na konto wpływa.

        Co zrobią te kobiety za parę lat, gdy dzieci podrosną i pieniądze się skończą? Pójdą do pracy? Jakiej? Z drugiej strony jest to jakiś sposób na rozwiązanie kryzysu systemu emerytalnego - sporej liczbie kobiet nic się nie będzie należało, bo przepracowały raptem kilka lat albo wcale nie pracowały.

        Ciekawe czemu Gierkowi nie wyszło. A tak dobrze szło jak było od kogo pożyczać. Czyżby jednak jeśli wydaje się więcej niż zarabia, to się prędzej czy później idzie z torbami? I żadne krzyki i płacze, zwalanie winy na krwiożerczych kapitalistów czy żydów nic nie pomaga?

        Tutbosocjalistyczny rząd pożyczył już grubo ponad 100 miliardów. Teraz "zrepolonizował" bank Pekao SA. Czy to dobrze? Pozornie. Bo tracić też będą polscy klienci. I to nie tylko banków odzyskanych, ale wszystkich. Skoro ponad połowa sektora nie będzie ze sobą konkurować, tylko grać pod dyktando rządowej orkiestry, to banki zagraniczne na tym skorzystają. Polskie, działając mniej efektywnie, będą podnosić ceny, więc te zagraniczne zrobią to samo. Więcej zarobią bez żadnego wysiłku. A i tak będą konkurencyjne w stosunku do zrepolonizowanych molochów zarządzanych przez Misiaków.

        Zastanawiam się, czcigodny, czy udajesz, żeby być w kontrze, czy naprawdę nie rozumiesz podstaw rachunku ekonomicznego i złożoności gospodarki? Naprawdę wydaje Ci się, że jak się dokręci śrubę bogatym, to biedni zyskają? Żadnej nauki z 70 lat Związku Radzieckiego, który w kilka lat po rewolucji wprowadzał na gwałt NEP, bo ludzie głodem przymierali? Batko Stalin z NEP-u się wycofał i z głodu zmarło ponad 10 milionów ludzi. Miomo to władza radziecka nie krzywdowała sobie, a Stalin nawet przytył. Marzy Ci się powtórka?
    • oby.watel Kup pan cegłę 18.12.16, 19:45
      Jarosław Kaczyński to Natanek polskiej polityki. Niszczy nie tylko polską gospodarkę, podstawy demokratycznego systemu, ale niszczy również nasz język komunikacji, sprowadzając coraz większą część społeczeństwa do swojego poziomu. Nawet mając pełną świadomość, że ten człowiek świadomie i z premedytacją zmierza do radykalizacji języka publicznych dyskusji, zmieniając je w antagonistyczny konflikt, w którym oskarżenia i inwektywy zastępują wszelkie argumenty, pozwalamy na to, że coraz częściej wpycha nas w sytuację, w których jedyną możliwą reakcją staje się odpowiedź tym samym językiem.

      Szlak bojowy Jarosława Kaczyńskiego jest szlakiem bojowym księdza Natanka, a na taki szlak bojowy normalnego człowieka trafia szlag i odpowiada tak, jak ten książę ciemności na to zasługuje. Nieszczęście polega na tym, że to właśnie okazuje się jego prawdziwym zwycięstwem, wciąga w techniki prowadzenia sporu, które opanował w sposób mistrzowski.

      Całość: Andrzej Koraszewski: Szlak bojowy Jarosława K.
    • oby.watel Pozytywy dobrej zmiany 16.01.17, 10:33
      Jeszcze w 2015 roku Marka, firma parająca się udzielaniem pożyczek, tak zwanych chwilówek, była kwitnącym biznesem z 7 milionami złotych zysku. Podobnie rok wcześniej. Te sukcesy to zasługa wyższego niż obecnie bezrobocia, swobody w naliczaniu odsetek przez firmy oferujące chwilówki. Marka naśladowała biznes Providenta - jej agenci obsługiwali klientów w ich domach m.in. wypłacając pożyczki i odbierając raty. Jarosław Konopka, prezes Marka SA dostrzegł też dwie ciekawe nisze. Uruchomił chwilówki dla rolników - bo ci otrzymują przecież unijne dopłaty bezpośrednie, a to pewne i stałe zabezpieczenie spłat. Drugi "chwytliwy"program dotyczył finansowania kosztów in vitro dla rodziców.

      W marcu 2016 roku pojawiła "ustawa antylichwiarska" ograniczająca wysokość odsetek. Pozaodsetkowe koszty są ograniczone do 25% kwoty pożyczki i 30% za każdy rok umowy, a wszystkie opłaty łącznie nie mogą przekroczyć równowartości wypłaconej sumy. W dodatku część banków (np. PKP BP) zaczęła uwzględniać pieniądze otrzymywane przez rodziny w ramach programu 500+ w badaniu ich zdolności kredytowej. Przed świętami Bożego Narodzenia okazało się, że Rodzina 500+ wyda na prezenty 864 zł. To jest aż o 70% więcej niż wynosiła średnia deklarowana kwota w 2015 r. (dane Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS).

      Po uruchomieniu programu Rodzina 500+ z biznesu chwilówkowego wypadł najlepszy klient, czyli wielodzietne rodziny. To im najczęściej nie wystarczało do pierwszego, a pożyczały niewielkie, kilkusetzłotowe kwoty na nieprzewidziane wydatki.

      Wtedy firmom pożyczkowym pozostało zagospodarować "gorszy sort" klientów. Owszem ci desperaci chętnie pożyczali łatwe pieniądze, ale w znacznym stopniu już ich nie spłacali. Biznes stał się bardzo ryzykowny. Spółka Marka SA już w ubiegłym roku miała kłopoty ze spłacaniem obligacji, obniżyła prognozy zysków. Na koniec roku prezes zdecydował się wywiesić białą flagę ogłaszając: "poważnie i bezpośrednio zagrożona jest kondycja finansowa". Biznesem pokieruje teraz sądowy nadzorca.

      Kłopoty Marki są dowodem na coś, co branża wyczuwała dopiero podskórnie. Marcin Żuchowski, dyrektor do spraw ryzyka kredytowego i członek zarządu Providenta, mówił o kilkunastoprocentowym spadku liczby udzielanych pożyczek, tych na najmniejsze kwoty. Provident przekonał się o tym najszybciej, bo jest największą firmą na rynku.
    • oby.watel 500 plus bezrobocie 15.02.17, 10:46
      Kobiety rezygnują z pracy na rzecz programu 500+ - tak uważają eksperci i alarmują, że w mało opłacanych zawodach nie ma kto pracować. W wielu szpitalach w całej Polsce z pracy rezygnują sanitariuszki i salowe. Co robią pracodawcy? Rozkładają ręce, bo zapowiadane na ten rok podwyżki nie przekonały pracownic.

      Minister Rafalska stwierdziła, że jeżeli pracodawca nie jest w stanie płacić swoim pracownikom 12 zł brutto na godzinę to niech lepiej upadnie, a nie dalej oszukuje pracowników i polskie państwo.

      Jeśli szpital nie jest w stanie płacić swoim pracownicom to niech lepiej upadnie, a nie dalej oszukuje pracownice i polskie państwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka