gaika
15.10.18, 22:18
Początek tej rozmowy jest jakoś jeszcze zrozumiały. Ucieka facetowi świat, do którego jest przywiązany (zmiany są zresztą tak szybkie, że mało kto nadąża). Sentyment i życie 'wczorajszym', dobrze oswojonym; Leśmian, polszczyzna, oczywiście krew przelewana w słusznej sprawie, to jakaś forma zapewnienia sobie poczucia bezpieczeństwa i przynależności (bez żołnierzy wyklętych na sztandarach zostaje się z automatu bezpaństwowcem). A potem, im dalej w las, tym większa katastrofa.
Najpierw bełkot o Brexicie, jakby Nowak nie wiedział, że jest efektem wewnętrznych rozgrywek partyjnych i nieokiełznanego parcia do władzy, następnie o uchodźcach i otwarciu niemieckiej granicy (toż uchodźcy już byli w tym czasie w Europie bez granic (sic!), więc Merkel niczego nie otwierała). A potem zatrważające wywody o demokracji, w której wygrana partia ma mandat do zaorania wszystkiego.
wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,24034181,andrzej-nowak-waszym-problemem-jest-ze-nie-dosc-szybko.htmlc-szybko.html#s=BoxWyboImg3:undefined