Dodaj do ulubionych

Na poważnie

18.01.11, 21:18
Dalszą część tekstu ukryję ponieważ to co chcę napisać kompletnie tu się nie nadaje. Tu się pisze lekko, z humorem a mnie smutek zżera i melancholia. Dobiłam się jeszcze słuchając przez ostatnie trzy godziny piosenek Okudżawy w wykonaniu Fettinga, Ewy Demarczyk( z tekstami Baczyńskiego )oraz Sławy Przybylskiej. A wszystko to, bo coś się we mnie przelało dzisiaj i pękło jak wrzód...
Już dłużej nie wytrzymam tego polskiego piekiełka, tych przepychanek, opluwania niezgody. JA SIĘ NIE ZGADZAM na taką Polskę i przeraża mnie fakt, że podoba mi się to co działo się z Polakami w czasie II wojny światowej. Podoba mi się, że wtedy wszystko było jasne- bić wroga. Okupowani przez faszystów, najechani przez Sowietów zachowaliśmy jedność, my Polacy! Tak bardzo bym chciała być dumna z Polski TERAZ, w tej chwili a nie tylko z heroicznej historii i tej ówczesnej jedności. Nie mówię o jedności poglądów. Znam historię, wiem, że istniały podziały ale jakoś tak wszystko było prostsze moim zdaniem. Jasny cel podczas rozbiorów- odzyskać niepodległość, jasny jak słońce cel w czasie wojny- bić najeźdźcę, wygrać!

Wiarę w tę naszą jedność, odzyskałam tylko raz, w 2005 roku w kwietniu. Jakaż to była naiwna wiara! Polskie piekiełko wróciło bardzo szybko i utraciłam wiarę na zawsze- tak mi się wydaje...smutne.


Nie mogę patrzeć na te wzajemne przepychanki, bitwy na obelgi, na to, która ze stron pokaże bardziej szokujące niusy. To wzajemne podkopywanie jest obrzydliwe! Powinniśmy się trzymać razem, zwłaszcza w ważnych, dramatycznych czy radosnych, nieistotne, chwilach. Dlaczego więc antagonizmy zwyciężają i zamglone wzajemną niechęcią czy nierzadko nienawiścią oczy i dusze odbierają jasność myślenia i możliwość racjonalnego działania.


Nieraz myślałam, zastanawiałam się czy bylibyśmy zdolni do takiego heroizmu jak nasi dziadkowie i pradziadkowie? Dla nich to nie był żaden heroizm, żadne bohaterstwo, po prostu było oczywiste, że Ojczyzna w potrzebie i nie ma się nad czym zastanawiać. Czy bylibyśmy zdolni do walki bez kalkulowania czy się nam to opłaci. Już same te rozważania są obraźliwe dla Polaków, ale cóż, takie mam przemyślenia.

To wszystko brzmi górnolotnie, patetycznie, wiem. Cieszę się, że my i nasze dzieci nie muszą oglądać okrucieństw wojny ale jak się tak zastanowić to czy aby na pewno? Spójrzmy na pierwsze z brzegu najświeższe informacje, przełykane z porannym mlekiem czy kawą. Już nie robią niestety na nas wrażenia. Zobojętnieliśmy przez to stępiła się nasza wrażliwość.
Czy zdalibyśmy egzamin z patriotyzmu w razie czego?
Obserwuj wątek
    • czarna_nuta Re: Na poważnie 18.01.11, 21:32
      dupa tam. nie ma tak w życiu że zawsze jest pięknie i wesoło.
      a Polacy to taki dziwny naród, dobre cechy nam wyłażą tylko i wyłącznie wtedy jak nam się ogień pod tyłkami pali. a jak nas nic w dupę nie piecze to... dupa. wyłazi co innego. zawiść. złość. nienawiść. podłość. samo paskudztwo i syf. Polak musi mieć wroga. jak nie ma najeźdźcy to szuka sobie antagonisty na własnym podwórku. a chcieć to móc. szuka to znajdzie. głupie to i niepotrzebne.
      czy jestem dumna z tego że jestem Polką? uuuuuu.... nie wiem. dumna z historii - tak. dumna z teraźniejszości - nie.
      tak, zobojętnieliśmy na zbrodnie, śmierć itd. karmią nas tym codziennie więc przywykliśmy. nic w tym dobrego, fakt - ale taka już ludzka natura.
      trudny temat. a ja sobie piwko zaordynowałam.
      • iwu Re: Na poważnie 18.01.11, 21:43
        Dzidzia, ja też mam takie odczucia. I tak sobie myślę: czy lepiej wyjechać stąd do jakiegoś cywilizowanego kraju, bez tego polskiego piekiełka, zadbać o własne wygodne i spokojne życie (wiem, to emigracja to nie bułka z masłem) czy zostać tu i zgrywać bohatera wybierającego życie w ojczyźnie, pracę dla niej itp. Zgrywać, nie być. Bo tu nikt bohaterstwa nie doceni.
        Czasem jak słucham tego polskiego jazgotu, mówię do córki: naucz się czegoś sensownego, a potem wiej stąd za granicę, bo tu nie można żyć normalnie. Ja jestem za stara, ale ona może jeszcze wybierać.
        • misiania Re: Na poważnie 18.01.11, 21:51
          Tu jest całkiem fajnie. tylko nie należy polityków traktować poważnie. a już na pewno nie należy ich słuchać, bo niczego mądrego się nie dowiesz, stracisz czas tylko. naprawdę. zamiast jakiegoś Lisa oglądać lepiej literaturę wziąć do ręki lub film obejrzeć.
          • iwu Re: Na poważnie 18.01.11, 22:16
            Staram się jak mogę, ale jak mówi Woody Allen "Tam w górze jest coś, co czuwa nad nami. Niestety, jest to rząd." I to czuwanie jest czasem dość niepokojące. Każdego rządu, żeby nie było, że czepiam się tylko tego.
          • vifxen Re: Na poważnie 18.01.11, 22:33
            Nie wiem, czy ludzie w moim wieku byliby w stanie robić to, co nasi dziadkowie i pradziadkowie, pewnie nie. Patriotyzm nie kojarzy mi się z niczym pięknym, z niczym wielkim, a to wszystko przez ludzi, którzy zwą się patriotami, tych, co nie oddadzą krzyża, tych, co "walczą o prawdę" tylko po to, by trochę się poprzepychać. Chciałabym myśleć inaczej, chciałabym móc z dumą powiedzieć, że jestem Polką, ale właściwie chyba nie mam z czego być dumna. Owszem, jest historia, jest bohaterstwo i odwaga, ale... to nie jest odwaga i bohaterstwo ludzi, których znam, to wszytsko dotyczy tych, którzy umarli lata temu.
            Mam czasami wrażenie, że to nie jest mój kraj, że to wszystko, co dzieje się naokoło, powinnam po prostu zignorować i próbować żyć tak, jak chcę. Normalniej po prostu.
            Niewiele wiem o świecie, nie wszystko rozumiem, ale jest mi przykro, że prawdopodobnie nigdy nie poczuję jakiegokolwiek związku z Polską.
            Jest całkiem fajnie, ale tylko wtedy, gdy nie oglądasz wiadomości i nie starasz się zrozumieć, dlaczego do jasnej cholery to wszystko musi tak wyglądać.
    • kaga9 Re: Na poważnie 18.01.11, 22:15
      Dzidzia, niech Cię uściskam, no. Za całokształt i podobieństwo odczuć.

      Wczoraj po raz milionowy oglądałam "Kingsajz" i <zabijcie mnie, nie wiem, jak to się stało, że> po raz pierwszy przysłuchałam się rozmowie Ola z Paragrafem, gdy ten drugi opiera się namawiającemu go na porzucenie Szuflandii Jedlinie, argumentując, że "tu jest ojczyzna". Coś w tym jest.
    • 3.14-roman Re: Na poważnie 18.01.11, 22:37
      Przyznam, że kiedy oglądam zmagania naszych przedstawicieli, to przypomina mi się dowcip o żukach gnojarkach i ojczyznie.

      Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono. Myślę, że piekiełko było zawsze, tylko, że ono jest elastyczne, w różnych latach przyjmowało różną formę, raz było mniej, raz bardziej widoczne.
    • mnop2 Re: Na poważnie 18.01.11, 22:56
      aleococho?
      tak czy inaczej - nos (może być i nawet obrośnięty od środka;) do góry! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka