dzidzia_bojowa
05.06.11, 22:27
Nie mogę znaleźć wątku o filmach ( a był taki- pamiętam) a muszę napisać o obejrzanym dzisiaj filmie bo pęknę!
Obejrzałam mianowicie film pt "Kocham cie na zabój", po raz piąty czy szósty zresztą i chcę go państwu serdecznie polecić. Zgrabna fabuła, komediowy klimat a przede wszystkim mistrzowska gra aktorów.
Kevin Kline- to, że Anglik gra rasowego Włocha, już świadczy o jego talencie. Ale jak gra! Cud- miód! Włoska awantura z serbską teściową- mistrzostwo!
Tracey Ullman. Uwielbiam ją we wszystkich rolach, choć muszę przyznać, że u Allena w "Drobnych cwaniaczkach" była lepsza. Można to zwalić na karb tego, że jej rolę przyćmił całkowicie duet Hurt- Reeves grający narkomanów Marlona i Harlana. Już dla tej dwójki warto było dziś zasiąść przed telewizorem.
Najlepsze sceny: Harlan i Marlon wysiedli z taksówki nieco zdziwieni, że muszą zapłacić wygrzebują z kieszeni wymiętolone strzępy. Wchodzą do domu skazańca. Otrzymują narzędzia zbrodni i udają się do pokoju by dokonać zabójstwa. Czekając na włączenie zagłuszającej ich działalność muzyki prowadzą genialny dialog! Do tego charakteryzacja, moim zdaniem należy się Oscar za fryzury i strój Reevesa. I to zdziwienie: What man? Well, You know, this man! Aaaa, this man!
To trzeba było zobaczyć!
No i nieodżałowany River Phoenix. Jestem pewna, że osiągnąłby bardzo dużo w kinie gdyby żył. W roli Devo był kapitalny!