Dodaj do ulubionych

O co chodzi?

14.11.10, 17:12
We wszystkich przedwyborczych obietnicach widnieje wiele słów o nawiązaniu do tradycji miasta-ogrodu Howarda, o estetyce ulic czy też wizerunku Ząbek.
Tymczasem z niewyjaśnionych powodów została wycięta w pień (dosłownie) cała aleja wzdłuż ulicy Górnośląskiej. Dziesiątki drzew ogołocono ze wszystkich konarów pozostawiając straszące kikuty pni. O co tu chodzi?
Czy ktokolwiek się orientuje jaki był tego powód?
Na Wigury corocznie strzygą lipy z powodu sieci elektrycznej, lecz tamto strzyżenie jest niczym wobec barbarzyństwa w przypadku tej alei, z którą nie kolidowały żadne elektrodruty. Ważne jest też, że ulica zawdzięcza swój kształt właśnie planom miasta - ogrodu. Dzięki tamtej tradycji planistycznej jest to urokliwie poprowadzona po łuku aleja, którą spaceruje się dużo przyjemniej niż prostymi ulicami powstałymi poprzez podział pól uprawnych.
Komu te drzewa przeszkadzały, i jaki był powód ich niszczenia?
W trakcie wycinki ekipa stwierdziła, że "urząd zlecił, my nic nie wiemy".
Czy ktokolwiek zna przyczynę?
Obserwuj wątek
    • el_caminino Dlaczego oszpecono Górnośląską?!!! 16.11.10, 19:12
      Podnoszę ten wątek, bo myślę, że mamy prawo się dowiedzieć, dlaczego "wyrąbano" (tylko to słowo ciśnie się na usta) piękne zdrowe drzewa wzdłuż całej Górnośląskiej? Może p. Uściński mógłby odpowiedzieć, skoro już pojawił się znowu na forum?
      • ronickier Re: Dlaczego oszpecono Górnośląską?!!! 16.11.10, 19:30
        el_caminino nie wymagaj od Pana Prezesa aż tyle.
        • robert8882 Re: Dlaczego oszpecono Górnośląską?!!! 17.11.10, 19:03
          Pojawiła się wiadomość na stronie Urzędu Miasta.
          Napisano, że drzewa kolidowały z siecią elektryczną. BZDURA
          80% zniszczonych drzew rosło po przeciwnej stronie ulicy, niż istniejąca linia.
          Napisano, że wiele drzew miało oschnięte gałęzie. BZDURA
          Drzewa miały nie więcej niż 5% suszu. Wycięto natomiast wszystkie gałęzie.
          Dobrze, że fachowcy od wycinki nie poszli na medycynę, bo idąc z kurzajką miał bym odciętą rękę.
          Napisano, że w przyszłym sezonie wegetacyjnym drzewa wypuszczą nowe pędy - prawda.
          Nikt nie przewidział jednak, że drzewo nawet jeśli przetrwa dwa sezony (zwykle po takim zabiegu drzewa wymierają w drugim sezonie) to będzie bardziej podatne na choroby.
          Teraz potrzeba naprawdę dobrego specjalisty, żeby uratować to co spartaczyli drwale. Nie mówiąc o tym, że takie blizny nigdy już nie zarosną.
          Jedyna rada, to posadzić nowe drzewa. Zanim stare całkiem zbutwieją, może nowe zdążą choć trochę urosnąć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka