robert8882
14.11.10, 17:12
We wszystkich przedwyborczych obietnicach widnieje wiele słów o nawiązaniu do tradycji miasta-ogrodu Howarda, o estetyce ulic czy też wizerunku Ząbek.
Tymczasem z niewyjaśnionych powodów została wycięta w pień (dosłownie) cała aleja wzdłuż ulicy Górnośląskiej. Dziesiątki drzew ogołocono ze wszystkich konarów pozostawiając straszące kikuty pni. O co tu chodzi?
Czy ktokolwiek się orientuje jaki był tego powód?
Na Wigury corocznie strzygą lipy z powodu sieci elektrycznej, lecz tamto strzyżenie jest niczym wobec barbarzyństwa w przypadku tej alei, z którą nie kolidowały żadne elektrodruty. Ważne jest też, że ulica zawdzięcza swój kształt właśnie planom miasta - ogrodu. Dzięki tamtej tradycji planistycznej jest to urokliwie poprowadzona po łuku aleja, którą spaceruje się dużo przyjemniej niż prostymi ulicami powstałymi poprzez podział pól uprawnych.
Komu te drzewa przeszkadzały, i jaki był powód ich niszczenia?
W trakcie wycinki ekipa stwierdziła, że "urząd zlecił, my nic nie wiemy".
Czy ktokolwiek zna przyczynę?