Dodaj do ulubionych

Mający gdzieś problem właściciele psów

06.02.11, 19:57
Właśnie dopadałam panią z takim pieskiem - jak wchodziła do swojego domu - pies dwa razy się załatwił przy ulicy której mieszkam - pani oczywiście wcale nie chce sprzątnąć. Nawet zgłoszenie na policję - zadzwoniłam od razu tam - bo przecież straż w ząbkach w niedzielę nie pracuje - pani nie postawiło do pionu - bo jej psinka - a la cielak - załatwiła się metr od mojej posesji - jakby to miało znaczenie czy pod moim czy też nie domem. Przy policji pani tłumaczy się, że przecież ona musi gdzieś z tym pieskiem chodzić, no fakt, przecież pod jej wycieraczką nie będzie się załatwiał.
Wiem, wątki tego typu są wałkowane w kółko ale zaciskam zęby i koniec z niezwracaniem uwagi. To tak jakby dawało się pozwolenie na chamstwo.
Obserwuj wątek
    • kerajm Re: Mający gdzieś problem właściciele psów 06.02.11, 21:12
      Prawda, piesek musi gdzieś biegać, druga prawda to, że właściciel pieska musi po nim sprzątać (wg polskiego prawa), Mam nadzieję, że Pani interwencja zakończyła się mandatem w wysokości od 50 do 500 zł
      • attiya Re: Mający gdzieś problem właściciele psów 07.02.11, 07:04
        a gdzie tam - pani tylko jeden dowód winy sprzątnęła po sobie, do drugiego się nie przyznaje - mówię jej, że nie musi się przyznawać, w końcu to nie ona to zrobiła :D
        Ale widać było po pani maksymalne lekceważenie problemu, bo przecież pewnie nigdy się nad tym nie zastanawiała a poza tym "całe życie" jej piesek się załatwiał na sąsiednich ulicach
        żałuję, że nie mogę podać namiarów do niej :D jakby tak się ogłaszało publicznie, ze pani K albo pan N nie sprząta po piesku to moze zadziałałoby
        Policja tylko spisała panią i powiedziała, że do straży przekaże ów problem.
        • slaw Re: Mający gdzieś problem właściciele psów 07.02.11, 08:19
          > Policja tylko spisała panią i powiedziała, że do straży przekaże ów problem.

          Dowiaduj się tam, czy mandat został wystawiony. Jeśli nie to możesz sama złożyć w Sądzie Grodzkim wniosek o ukaranie właścicielki psa.
    • anka0608 Re: Mający gdzieś problem właściciele psów 07.02.11, 09:18
      I bardzo dobrze Pani zrobiła!
      Może trzeba z taką działać jak w filmie "Dzień świra"- też wywalać jej fekalia pod drzwi domu. Ciekawe czy wtedy byłoby wszystko ok jej zdaniem?
      Mam nadzieje że dostanie odpowiedni mandat.
      Czy ludzie nie rozumieją że pies to też obowiązek a nie tylko zabawka? Ze też trzeba po nim posprzątać?
      • agnial Re: Mający gdzieś problem właściciele psów 07.02.11, 09:53
        Sama mam psa i muszę przyznać, że odkąd zamieszkałam w Ząbkach, nauczyłam się po nim sprzątać. Tam, gdzie mieszkałam, wszyscy mieli gdzieś napisy na trawnikach zakazujące wpuszczania zwierząt i tym bardziej, co one tam zostawiają. A tu, gdy wyszłam z psem na spacer, sąsiedzi szybko dali mi odczuć, co o tym myślą... I tak jest do dziś, mimo że od paru lat dzień w dzień ktokolwiek nie wyjdzie z moim psem (mimo, że ma torebkę i sprząta), co jakiś czas obrywa... Ale nikt nie zwróci uwagi właścicielom psów, którzy z nimi nie wychodzą, tylko puszczają je samopas. Przecież wiadomo, gdzie mieszkają... Tak więc, mimo, że czuję się jak "chłopiec do bicia" nadal sprzątam, by mieć czyste sumienie, w myśl zasady: nie rób drugiemu co Tobie nie miłe...Pytam tylko, gdzie jest Straż, która pozwala na swory włóczących się psów...?
        • attiya Re: Mający gdzieś problem właściciele psów 07.02.11, 10:28
          to powiem Ci, że jesteś jednym z niewielu pozytywnych wyjątków - tak góra dwuosobowej, bo znam tylko jeszcze jedną osobę z Ząbek, która sprząta po swoim psie :-)
          smutne to niestety
          a poza tym to o ile wiem wypuszczanie psa samopas też jest chyba karane
          i bez kagańca z tego co wiem
          • agnial Re: Mający gdzieś problem właściciele psów 07.02.11, 11:58
            Fakt, czuję się w tym temacie odmieńcem, ale pozytywnym i dobrze mi z tym :) Nie będę ukrywała, że początkowo nie podobało mi się sprzątanie po psie, bo nie byłam do tego przyzwyczajona. Ale można - i to naprawde nie boli. Myślę, że to kwestia podejścia i szacunku do innych...
            • attiya Re: Mający gdzieś problem właściciele psów 07.02.11, 12:08
              gdybym była władna to przyznałabym podziękowanie za wkład w czystość Ząbek :D
              choć można byłoby i w drugą stronę :D Przyznawać też imienne "nagany"
              Z mojego punktu widzenia, gdy przed płotem posesji sadzę trawę, nawożę ją, koszę aby ulica wyglądała ładnie a tu nagle na środku przystrzyżonego trawnika znajduję minę nie zachęca mnie do działania w kierunku czystości tego miasta
              • rtef Pieniądze leżą na ulicy, a becikowe kasują. 20.02.11, 19:38
                Śnieg spadł i temat przykrył. Ale nasi radni dzielnie wzięli się za bary z problemem.
                Uchwalili prawo. Poczytać można o tym tu
                www.wiesci.wolomin.com/?f=xml/201101.xml&p=2
                Prawo świetne, ale jak nie będzie skutecznej egzekutywy to będzie martwe prawo. Jak rada wraz z burmistrzem kasują becikowe, to rozumiem że szukając finansowych oszczędności nie będzie problemu z karaniem mandatami łamiących prawo. Gmina by miała więcej pieniędzy w budżecie, choćby na drobne sprawy porządkowe, które by oko, nos i buta niejednego mieszkańca ucieszyło.
                SM dość często gęsto porusza się autem po mieście. Rozumiem, że słuszne jest założenie - Zero mandatów, zero problemów z przestrzeganiem prawa. Tak więc ciekawe jakie są efekty - ile mandatów zostało wystawionych?
      • attiya Re: Mający gdzieś problem właściciele psów 07.02.11, 10:27
        no ofkors, że nie rozumieją :-/
        cały czas mam dylemat, czy to coś drugie co pani już sprzątnąć nie chciała nie zapakować w torebkę i pod furtkę tej "porządnej" pani nie wyrzucić
    • zanecin Re: Mający gdzieś problem właściciele psów 20.02.11, 23:03
      No i co się stało, cyknie w śnieżek bobka i nie będzie widać.
      Na wiosnę biodegradacja błysk.
      Robaki i inne muchy wczesną wiosną gdy puchy, taki bobek jest słodziuchy.
      Tak trzymajcie bobki walcie się nie dajcie ;))
      • monika24.24 Re: Mający gdzieś problem właściciele psów 21.02.11, 08:16
        Z właścicielami pupilków powinniliśmy postępować tak jak na jednym z osiedli .Pupilek kupę walił gdzie popadnie na osiedlu pod oknami na trawniku na ulicy itp. włściciel zadowolony psinka też .Wszelkiego rodzaju rozmowy obijały sie o uszy ,do momentu gdy ;-) jak zebranymi kupami zostały wysmarowane jego drzwi wejściowe z nalepioną karteczką sprzątaj po swoim pupilku.I o dziwo jakimś dziwnym trafem własciciele piesków zaczęli sprzątać ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka