Dodaj do ulubionych

Do młodych mam

21.10.11, 22:24
czy też jesteście nagabywane w przychodni na ul. Orlej na szczepionki skojarzone? Przy każdym szczepieniu wysłuchuję od pań pielęgniarek jakie to dobro płatne szczepionki. Jak odmawiam, to wzdychają, aach to trzeba będzie dzidziusia kilka razy kłóć...
I chyba powinnam wg nich czuć się gorszą (złą) matką, bo narażam własne dziecko na kilkusekundowe ukłucie. O co tu chodzi? O superszczepionki? o pieniądze? czy o 4 razy mniej roboty dla nich?
Obserwuj wątek
    • malutka.k Re: Do młodych mam 21.10.11, 22:47
      Argumenty o kłuciu to pikuś, ja usłyszałam od pielęgniarki, że nie wyglądam na biedną i na pewno stać mnie na płatne szczepionki. Dla mnie zwykłe chamstwo.
      • polarpralka Re: Do młodych mam 22.10.11, 00:11
        Spokjnie, nie bierzcie tego gadania d siebie.To chyba nie są prawdziwe pielęgniarki.No może po jakimś rocznym kursie.Bo te z klasą i odpowiednią kulturą osbista nie klepią byle czego.

        Wystarczy poczytać jakie skutki uboczne wywołuje szczepinka i t jeszcze te "najmodniejsze"
        Nie jestescie złymi matkami ,jesli czujecie , że nie to nie szczepicie
        A takie głupoty jak to Wasze dzieck od razu po wyjsciu z przychodni(jesli nie jest zaszczepine)złapie wszystko co mozliwe -to dla naiwnych...


        A tak właściwie to te panie pielęgniarki wyglądaja na "przeterminwane"
        • elisabe Re: Do młodych mam 22.10.11, 23:58
          > Nie jestescie złymi matkami ,jesli czujecie , że nie to nie szczepicie

          Tak, tylko nie chodzi o moje odczucie (dobra czy zła matka), tylko o to, że tym paniom zależy abym sie poczuła jak wyrodna matka.
          Poza tym, na pierwsze szczepienia matki chodzą tuż po porodzie, kiedy hormony jeszcze buzują i wszystkie chciałyby maluszkowi nieba przychylić, w tym stanie są łatwym obiektem manipulacji.
          Sama nie jestem przekonana do szczepionek skojarzonych i dlatego nie szczepię, nie ukrywam, że kilkaset złotych można sensowniej wydać na dziecko niż fundując mu wątpliwe szczepionki.

          > A tak właściwie to te panie pielęgniarki wyglądaja na "przeterminwane"

          Niby tak, ale odniosłam wrażenie, że im młodsza tym gorsza.

    • kriis.borowski Re: Do młodych mam 22.10.11, 08:26
      Nie tylko na Orlej, na Piłsudskiego też jest "presja" na wybór płatnej szczepionki i szantaż matki że dziecko trzeba będzie kilka razy kłóć...żal. Jakoś mój syn dostał igłą kilka razy, ryczał - bo miał prawo, ale nic mu teraz nie jest :)
      • freestella Re: Do młodych mam 22.10.11, 09:33
        A czy któraś z tych żałosnych PIELĘGNIAREK powiedziała wam drogie mamy że po każdej szczepionce dziecko powinno pozostać na terenie przychodni przez minimum 15 minut....(zalecane 30) czy powiedziały jakie powinno się podjąć działanie gdyby coś się zaczęło dziać(NOP)NA BANK NIE POWIEDZIAŁY:) no więc nie przejmujcie się IDIOTYCZNYM gadaniem tych pań bo pomimo że pracują długo w zawodzie...raczej nie interesuje je dobro waszych dzieci a mam wrażenie że bardziej zupełnie co innego...;)
        • agness_paz Re: Do młodych mam 22.10.11, 09:56
          No ja właśnie też miesiąc temu miałam taką sytuację na Orlej, że jak powiedziałam, że chcę szczepionkę dla 2-miesięcznego dziecka bezpłatną (oni nazywają ją sanepidowską), to pani pielęgniaka kilkoma słowami (nie pamiętam ich już dokładnie) dała mi do zrozumienia, że dziecko narażam na "ból i cierpienie". Ja wiem, że nic mu się nie stanie jak sobie trochę popłacze, nie mniej jednak po słowach pielęgniarki miałam przez chwilę takie poczucie, że może faktycznie "jestem niedobrą mamą i narażam dziecko na stres".

        • elisabe Re: Do młodych mam 23.10.11, 00:00
          ...racze
          > j nie interesuje je dobro waszych dzieci a mam wrażenie że bardziej zupełnie co
          > innego...;)

          głownie o to, abym się jak najszybciej znalazła po drugiej stronie drzwi:)
          • malutka.k Re: Do młodych mam 23.10.11, 08:43
            Zgadzam się :) Mnie dodatkowo wkurzało, że przy każdej wizycie musiałam przypominać i prosić, żeby dziecko zważyć i zmierzyć. I zawsze z łaską słyszę "no dobrze" ... Ale to stały problem, nawet na pierwszej wizycie z maluszkiem kilkutygodniowym lekarka się wkurzyła na pielęgniarkę bo dziecko trafiło do niej nie zważone i nie zmierzone.
            A ze szczepionkami trzeba pamiętać, że jak zdecydujecie na bezpłatne to to potem możecie przejść na płatne ale już w drugą stronę nie da rady - jak zaczniecie płatnymi to już do bezpłatnych wrócić się nie da.
            Nie przejmujcie się babami, to wasza decyzja i nic im do tego :))
            • lucknow Re: Do młodych mam 23.10.11, 22:55
              Ja też nie bardzo rozumiem, dlaczego przychodnie polecają tak chętnie szczepionki skojarzone. Nie mogę powiedzieć, żeby mnie jakoś szczególnie namawiano lub wywierano presję, chociaż przy pierwszej wizycie odniosłam wrażenie, że kiedy powiedziałam że wybieram państwową szczepionkę, to pielęgniarka wyglądała na skonsternowaną, ale nie powiedziała nic.
              Musiałam także podpisać oświadczenie, że zostałam poinformowana o możliwości dodatkowego szczepienia - tylko nie pamiętam czy chodziło o szczepionki skojarzone czy raczej o rotawirusa i pneumokoki.

              A co do "stresu" i "bólu". Wszyscy wiemy - bo przecież się nieraz szczepiliśmy, że dobrze wykonana szczepionka to tylko krótkie ukłucie. Nikt tego nie lubi - dzieci też, ale tak na prawdę to przecież nie boli. Moje dziecko płacze także, kiedy je przebieram, bo nie lubi zakładania kaftanika - i co?
              A poza tym po co płacić dwa razy za to samo? Wszak skoro państwo za pieniądze z podatków kupiło szczepionki dla mojego dziecka, to po co mam jeszcze raz wydawać pieniądze?
              • gosiapatrycja Re: Do młodych mam 24.10.11, 16:22
                A ja przez takie własnie ,, pielęgniarki" zmieniłam przychodnie. Po sytuacji jak pani pielęgniarka zaczęła na mnie krzyczeć że ona mi robi łaskę że zmienia mi termin wizyty szczepienia bo lekarz przestał pracować. Pani pielęgniarka zaczęła mnie straszyć ,, na pani nieszczęście będę szczepić pani dziecko" . Nie polecam tej przychodni bo nie ma ona dobrego personelu. Lekarze ciągle się zmieniają. A ci co są to szkoda gadać.
    • yasti27 Re: Do młodych mam 25.10.11, 11:48
      My niestety daliśmy sie nabrać na skojarzoną, bo też nam powiedziano, ze to najlepsze dla dziecka, a wręcz pani na Orlej nalegala. Chcielismy jak najlepiej. Po powrocie do domu dziecko niemalże stracilo przytomnośc , a pozniej straszliwie plakalo (dziś wiem, ze to krzyk mózgowy). Zadzownilam po pmoc to doktor mi powiedział, ze mam dziecko nadwrazliwe na kłucie!!!!!!!!!!!!!zostalismy sami z sinym dzieckiem...pozniej sie okazalo, ze to NOP...teraz musimy dziecko szczepic w szpitalu w poradni dla dzieci z grup wysokiego ryzyka...synek ma rok a nie mamy jeszcze wszystkich obowiązkowych szczepień...nigdy więcej przychodni na orlej i szczepionek skojarzonych!!!!
      • freestella yasti27 25.10.11, 12:47
        No mam taką samą sytuację...też szczepimy się w poradni przyszpitalnej, mielismy również NOP ale tak na marginesie jestem w SZOKU że tak cię tam potraktowano!!! Każdy NOP tego typu lekarz pediatra ma obowiązek zgłosić w sanepidzie!!!!Widać jak traktują nas i nasze dzieci...DROGIE MAMY CZYTAJMY...PYTAJMY...I MYSLMY ZANIM ZASZCZEPIMY SWOJE DZIECI;) A te mamy które dopiero mają zamiar szczepić niech zapytają jak to jest z pozostaniem w przychodni po szczepieniu...co robić w momencie własnie"krzyku mózgowego",ciekawa jestem co DYPLOMOWANE PIELĘGNIARKI w przychodni na Orlej odpowiedzą;)
        • gosiapatrycja Re: yasti27 25.10.11, 16:24
          One nawet nie będą wiedziały co to jest , krzyk mózgowy" . Szkoda gadać o tych pseudo pielęgniarkach. Dobrze że się wypisałam z tej wstrętnej przychodni.
    • attiya Re: Do młodych mam 26.10.11, 08:01
      pamiętam, że powiedziałam, że nie ma problemu, proszę zrobić tę szczepionkę a zrzutkę możecie sobie wszystkie zrobić bo skoro taka dobra jest, to na pewno nie będziecie żałować
      mina pani bezcenna
      więcej pytań o płatne szczepionki nie było już
    • aleks-online Re: Do młodych mam 26.10.11, 09:33
      Jak usłyszałam dokładnie to samo stwierdzenie ...no to będziemy dzidziusia kłuć kilka razy...od razu wiedziałam ze z tymi płatnymi szczepionkami to o to tylko aby się nie narobić. a na moje pytanie co robić gdy dziecko ssie palec zabierać czy pozwalać usłyszałam ze mamy za słaby smoczek, ciekawe?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka