elisabe
21.10.11, 22:24
czy też jesteście nagabywane w przychodni na ul. Orlej na szczepionki skojarzone? Przy każdym szczepieniu wysłuchuję od pań pielęgniarek jakie to dobro płatne szczepionki. Jak odmawiam, to wzdychają, aach to trzeba będzie dzidziusia kilka razy kłóć...
I chyba powinnam wg nich czuć się gorszą (złą) matką, bo narażam własne dziecko na kilkusekundowe ukłucie. O co tu chodzi? O superszczepionki? o pieniądze? czy o 4 razy mniej roboty dla nich?