marilja
18.04.13, 18:09
Na tegoroczne komunie, które odbędą się w maju, w parafii na Powstańców ksiądz proboszcz żąda od dzieci, aby zapłaciły mu po 150 zł. Pieniądze te będzie zbierał osobiście, żeby mieć pewność, że wszyscy mu zapłacą. Oprócz tego każde dziecko musi zapłacić dodatkowe 100 zł. za udekorowanie i posprzątanie kaplicy. Razem 250 zł. Dzieci komunijnych jest ok. 100, a więc w sumie ksiądz zarobi 25 tys. zł.
Czy sprzątanie kaplicy wraz z udekorowaniem jej oraz symboliczny prezent dla parafii aż tyle kosztują? W warszawskich parafiach w tym roku rodzice składają się na to po ok. 100 zł.
A może trzeba przy okazji wspomóc brata księdza proboszcza, który od kilku lat wraz ze swoją ekipą budowlaną próbuje wybudować na Powstańców nowy kościół.
Wstyd > czy takie perfidne wyłudzanie pieniędzy nie jest grzechem?
Oczywiście oprócz tego rodzice dzieci muszą zapłacić fotografowi (który ma wyłączność do robienia zdjęć w kaplicy) wybranemu przez księdza proboszcza za zdjęcia i płytę dvd 100-200 zł oraz za sukienki i garniturki (w kolorze i według wzoru narzuconego przez księdza proboszcza). Zgadnijcie w jakim salonie krawieckim są szyte ubrania komunijne dla dzieci? Oczywiście w salonie, którego adres i cennik podał wszystkim ksiądz proboszcz z parafii przy Powstańców.
Dla mnie to skandal!