30.01.15, 12:43
Szanowny Pan Burmistrz chwali się bardzo,
że Ząbki są pionierem we wprowadzaniu darmowego publicznego transportu (tak na marginesie to powietrze, którym oddychamy jest darmowe),
a czy na tych różnych konferencjach, spotkaniach, delegacjach itd chwali się TEŻ że u nas w nowej formule (może to taki nowy trend światowy?) dzieci uczą się w barakach (przepraszam kontenerach), czy wymienia doświadczenia z innymi włodarzami miast na ten temat?

Pzdr



Obserwuj wątek
    • wnimanie Re: szkoły 25.02.15, 22:13
      Dziwne, że nikt nie pisze na ten temat. Nienormalną sytuacją są warunki nauki w ząbkowskich szkołach. Nauka na trzy zmiany (moje dziecko zaczyna najwcześniej zajęcia o 7:15 a najpóźniej o 14:00), czy to jest normalne? Dziecko o 14:00 już chce odpocząć a tu dopiero dzień nauki zaczyna się. O kontenerach nie wspomnę. Za całą tą sytuację obarcza nikogo innego, tylko burmistrza, który jedyne co potrafi to sprzedawać działki deweloperom i brać kredyty, nie dbając o mieszkańców. Uciekam stąd i zapamiętam to miasteczko jako źle gospodarowaną dziurę (również w drogach).
      • robert8882 Re: szkoły 26.02.15, 09:50
        Dramatyczne warunki nauczania to tylko jeden z problemów.
        Proszę zauważyć, że także poziom nauczania z roku na rok systematycznie się obniża.
        SP2 jeszcze 8 lat temu wyróżniała się na tle sąsiednich miast. Jak sytuacja wygląda dzisiaj - proszę samemu sprawdzić np wyniki sprawdzianu.
        Tak samo konkursy. Proszę sprawdzić, jakie sukcesy w konkursach kuratoryjnych odnosi szkoła.
        Język polski - ?
        Przyroda - ?
        Matematyka - ?
        • gibby7123 Re: szkoły 26.02.15, 11:57
          Już nawet nie chce się pisać na temat tych szkół i warunków w nich panujących... temat rzeka...Żal.
        • el_caminino Dyrektorka do wymiany 03.03.15, 21:15
          Według mnie powodem obniżającego się poziomu SP2 jest osoba, która tą szkołą kieruje. Kompletnie pozbawiona charyzmy, zaszyta w swoim gabinecie nadaje się raczej do administrowania szkołą jako budynkiem, a nie szkołą jako zespołem nauczycieli i uczniów. Szkoła bierze udział w bzdurnych lokalnych konkursach bez znaczenia, ale kompletnie nie potrafi przygotować uczniów do osiągania sukcesów w konkursach, które cokolwiek znaczą np. przy ubieganiu się o dobre gimnazjum. Zero motywacji ze strony dyrekcji i zero wymagań w stosunku do kadry nauczycielskiej pod tym względem. I tylko ciągłe podkreślanie, jacy to jesteśmy świetnie w powiecie wołomińskim. Tylko, że nasze dzieci będą się potem uczyć nie w Wołominie, ale w Warszawie. Ale póki co z Warszawą i najlepszymi stołecznymi podstawówkami pani dyrektor porównywać się nie ma co.
          Odrębną kwestię stanowi stosunek pani dyrektor do rodziców. Nie umie spokojnie dyskutować, każde odrębne zdanie traktuje jak atak i reaguje dosyć nerwowo. Postrzegam ją jako osobę, która panicznie boi się problemów, dlatego za wszelką cenę chce zamieść je pod dywan. Dlatego m.in. już od kilku lat o tym, do jakiej klasy i jakiego wychowawcy trafi twoje dziecko dowiadujesz się dopiero 1 września - tak na wszelki wypadek, gdybyś chciał zaprotestować, coś zmienić itp. :(
          • lucknow Re: Dyrektorka do wymiany 04.03.15, 08:45
            Chociaż część twoich spostrzeżeń pokrywa się z moimi, jednak wyciągam z tego inne wnioski. Głównym powodem obniżania się poziomu w tej szkole jest narastające przepełnienie. Kwestie personalne mają tu moim zdaniem mały wpływ. Masz dużo racji opisując działania dyrekcji, ale nie zapominaj jednak, że jest to tylko część rzeczywistości. Organizacyjnie szkoła funkcjonuje dobrze, dobra jest też mimo wszystko ogólna atmosfera.
            Fakt - dyrekcja pudruje za wszelką cenę nie najłatwiejszą rzeczywistość. Każdy to może sprawdzić na stronie MEN, czytając ankietę na temat przygotowania szkoły na przyjęcie 6-latków. Zapewne pudruje tę rzeczywistość przed burmistrzem, starając się wykazać od najlepszej strony i zapraszając go na wszystkie fety szkolne, nigdy do zatłoczonej świetlicy. Jednak – nie winna temu jest konkretna osoba. Każdy dyrektor publicznej szkoły tkwi w pewnej strukturze - takiej szkolno-feudalnej strukturze zależności – typu: opiekun-klient. Taki stan rzeczy ma wpływ potem na konkretne decyzje w gminie. Ale poza tym szkoła to też urząd. Skoro na papierze wszystko jest OK, kto będzie sprawdzał, jak to funkcjonuje w praktyce? Nikt, na żadnym szczeblu nie chce robić sobie kłopotu. Jeśli dyrektor w papierach napisze prawdę, wyjdzie, że sobie nie radzi. Jeśli w papierach rzeczywistość jest przypudrowana, to dyrektor jest OK, ale zamyka mu to drogę do żądania zmian, bo niby czemu coś zmieniać, jeśli wszystko na papierze jest świetnie. Ale to nie jest problem tylko tej konkretnej szkoły czy w ogóle naszej gminy, to problem całej polskiej edukacji – niestety.

            Tutaj bardzo dużo zależy więc od rodziców. Dlatego w Warszawie poziom w szkołach jest lepszy, bo rodzice mają większe oczekiwania w stosunku do szkół. U nas rodzice stoją rzeczywiście nisko w „hierarchii feudalnej”, ale moim zdaniem to jest wina także samych rodziców. Na zebraniach w rodzicach ożywa trauma dzieciństwa – nauczyciel mówi i to on zadaje pytania. Rodzice na ogół boją się odezwać. Wiele osób prezentuje postawę Aron-a. Jest kiepsko, ale po co narzekać. Cieszmy się z tego, co jest. Poza tym szkoła jest państwowa, więc nie ma sensu od niej niczego wymagać. Wiele osób po prostu boi się, że jakakolwiek akcja „naprawcza”, związana z krytyką, zaszkodzi jego dziecku, więc milczy. Spora część rodziców w ogóle nie wie, czego może oczekiwać i za najlepszą strategię polepszenia szans edukacyjnych swoich dzieci uważa kwiatki, czekoladki, prezenciki. To nie nauczyciele są winni manii prezentowej, to właśnie rodzice chcą je wręczać nauczycielom bez opamiętania. Dyrektorce po prostu brak w rodzicach partnera.
    • aron-a Re: szkoły 26.02.15, 12:31
      Na wstępie napiszę - żeby było jasne - nie uważam, że warunki nauczania w naszych szkołach są idealne, bo nie są. Ale trzeba też realnie i - w miarę obiektywnie - spojrzeć na sytuację.
      1. Nie ma co porównywać naszego miasta do innych - u nas jest ogromny wzrost liczby mieszkańców i szkoły po prostu pękają w szwach. Są gminy, gdzie szkoły są zamykane z uwagi na niż demograficzny. Czy pieniądze z tych gmin są automatycznie przesuwane do takich jak nasza??? Jeżeli nie, to dlaczego? I tu pojawia się znów temat stary jak świat pt: "meldunek". Wiem, wiem, zaraz będą głosy, że "nie będę się tu meldował bo to czy tamto", ale właśnie ten brak meldunku przyczynia się do sytuacji takiej, jaka jest teraz. I tu koło się zamyka.
      2. Wątek ten został założony trochę nie w porę - aktualnie toczą się czynności/postępowania mające na celu unormowanie jakości nauczania w szkołach: kończy się rozbudowała SP2, planowana jest (bądź niebawem rozpoczyna się) rozbudowa SP3, coś słyszałam też o planach przebudowy SP1. Trzeba być realistą, po tych wszystkich działaniach nie stanie się cud i nasze dzieci nie będą uczyły się tylko na 1 zmianę, ale wydaje mi się, że warunki powinny ulec poprawie. Oczywiście, że na to potrzeba czasu...

      Najłatwiej jest krytykować, i pisać, że wszystko jest źle, że władze to nic nie robią itp itd. Obecna sytuacja jest sumą wielu czynników, które zaistniały wiele lat temu i skutki ich odczuwamy dzisiaj. Dodatkowo doszła reforma oświaty, która tylko spotęgowała problem. Mamy pecha, że trafiło to akurat na nasze dzieci, ale samo krytykanctwo i malkotenctwo naprawdę nic nie da.
      • robert8882 Re: szkoły 26.02.15, 16:07
        Bez wymiany spostrzeżeń tym bardziej nic się nie zmieni.
        Burmistrz spotka się z dyrekcją szkół na imprezie okolicznościowej. Dyrekcja niczym urząd propagandy Federacji Rosyjskiej przedstawi całą sytuację wzorcowo. Dyrekcja zawsze trzyma stronę nauczycieli, a nie uczniów - taka tam korporacyjna wazelina.
        Gdzie poruszać problemy, jeśli nie na forum?

        Może ktoś wie, co gmina planuje w związku z obowiązkiem zapewnienia miejsc dla 5 - latków?
        Z budżetu wynika że zamierza je upchać w podstawówkach.
        Dla zainteresowanych fragment raportu opisującego wady systemowe przygotowania przedszkolnego w szkole:
        • Brak posiłków lub jeden posiłek dziennie ograniczony czasem trwania przerwy międzylekcyjnej;
        • Brak dostępu do wody pitnej;
        • Jeden nauczyciel w klasie oraz w świetlicy;
        • Brak opieki po zajęciach lub oddziały świetlicowe wspólne z uczniami;
        • Utrudniony dostęp do sanitariatów, wspólnych dla całej szkoły;
        • Problemy lokalowe, braki w wyposażeniu;
        • Mniejszy zakres lub brak zajęć dodatkowych;
        • Ograniczony dostęp lub brak dostępu do specjalistów;

        Może warto jednak teraz ponarzekać?
        • aron-a Re: szkoły 26.02.15, 21:01
          Tyle, że ta "wymiana spostrzeżeń" na forum zazwyczaj jest jednym wielkim narzekaniem, które nie niesie za sobą żadnego konstruktywnego rozwiązania. Jeżeli poprzez wylewanie żalu komuś ulży, to jego sprawa. Ja osobiście jestem za działaniem, a nie czczym gadaniem.
          Na forum pod anonimowym (z założenia) nickiem można pisać cokolwiek, bo tak łatwiej, ale czy nie lepiej byłoby - w przypadku uwag lub niepewności - zwrócić się do organu decyzyjnego z prośbą o udzielenie informacji/wyjaśnień?

          A swoją drogą, czy przytoczony fragment raportu (?) nie jest propagandą? Czy naprawdę uważa Pan (Pani), że ma odzwierciedlenie w naszych szkołach?

          Nie wiem, czy słowa o Dyrekcji były skierowane w konkretną osobę, czy ogólnie organ jako taki, ale moim zdaniem są krzywdzące i niesprawiedliwe.




          • robert8882 Re: szkoły 26.02.15, 22:03
            1. Mądremu wystarczy hasło na forum. Głupi choćby miał cały kosz petycji, i tak je zlekceważy (patrz działania rządu dotyczące 6-latków).
            2. Wolę anonimowe forum.
            Oficjalne pismo jest zawsze polemiką. Głos na forum - wyłącznie naświetleniem problemu i zaproszeniem do dialogu.
            3. Czy raport ma odzwierciedlenie w naszych szkołach? A czy zebra jest w paski?
            Ma odzwierciedlenie, i to jeszcze jakie.
            A czy raport nie jest propagandą? Nie jest, gdyż nie został opracowany na zlecenie MEN.
            4. Co do dyrekcji - proszę mnie poprawić, jeśli się mylę.
            Narastający problem demograficzny w szkołach jest znany od 10 lat. Nie widziałem pikiet nauczycieli pod urzędem, ani pisanych przez dyrekcję artykułów w gazetach o konieczności rozbudowy szkół, ani banerów z napisem "ŻĄDAMY WIĘCEJ SAL". A kto, jak nie dyrekcja ma alarmować w sytuacji, gdy brak działań odbija się na poziomie nauczania dzieci?
            Teraz też nie widzę żadnej informacji o 5 i 4-latkach. Gdzie zostaną umieszczone od 1 września?
            • hugo43 Re: szkoły 27.02.15, 07:53
              Tez jestem ciekawa? Nawet jak nie będzie grup trzylatkow,to miejsc w publicznych placówkach zabraknie i tak.może uda się współpraca z niepublicznymi placówkami? Z drugiej strony niepubliczne przedszkola będą miały zapewnionych klientów trzyletnich przez najbliższe dwa lata.
              • lucknow Re: szkoły 27.02.15, 14:15
                Niepubliczne placówki to fenomen. Osiem lat temu było ich 4-5. Obecnie jest ich 16. Licząc średnio po 80 dzieci każda, to mamy niemal 1300 miejsc. Ile kosztowałoby gminę zbudowanie przedszkoli na taką ilość miejsc? W jednym ząbkowskim roczniku jest około 500 dzieci. Moim zdaniem wykupienie przez gminę miejsc z niepublicznych placówkach po kosztach takich jak utrzymanie dziecka w przedszkolu publicznym (dla gminy i rodzica), to najlepsze rozwiązanie. Najlepsze przede wszystkim dla dzieci. Sprawiedliwe, bo likwiduje uprzywilejowanie ze względu na "punkty za pochodzenie" i zasobność portfela rodziców. Odciążające przeciążone szkoły.
                W Markach większość przedszkoli niepublicznych odpowiedziała pozytywnie na propozycję gminy.
            • el_caminino Re: szkoły 03.03.15, 21:19
              rober8882 napisał: Mądremu wystarczy hasło na forum. Głupi choćby miał cały kosz petycji, i tak je zlekceważy. Świetnie powiedziane! Gratuluję:)
      • lucknow Re: szkoły 27.02.15, 13:58
        1. Gminy w niżu demograficznym są w o wiele gorszej finansowo sytuacji niż nasza. Koszt utrzymania szkoły i pensje nauczycieli takie same, a mniejsza subwencja oświatowa naliczana na głowę, więc system się nie spina i szkoły są zamykane. Żeby je ratować, to tam rząd kieruje większe środki finansowe. Takich gmin jak nasza jest niewiele w skali kraju, więc problem właściwie nie istnieje dla rządu. Takim gminom jak nasza rzad odebrał środki, wprowadzając ulgi w PIT na dzieci i niczym tego nie zrekompensował. (Im więcej dzieci w gminie, tym większe odliczenia i mniejsze wpływy gminy - czy nie tak?)
        2. Wątek został założony w porę. Ustawa oświatowa nakłada na gminę obowiązek przyjęcia do przedszkoli wszystkich chętnych 4 latków i wszystkich 5 latków obowiązkowo. Jeśli władze gminy będą chciały umieścić w szkołach przedszkolaki, to zajmą one nowiutkie sale i kontenery, a warunki dla zwiększającej się ilości uczniów, pozostaną bez zmian.
        3. Co mamy w końcu robić, jeśli nie pisać i dyskutować o tym? Problemy trzeba nagłaśniać. Piszemy o tym, bo kochamy nasze dzieci i zależy nam, by szkoły zmieniały się stale na lepsze. Nie zamierzam nikogo chwalić, bo podjęte działania są prowizoryczne i o wiele lat spóźnione. Nie godzę się również z tym, że moje dzieci "mają pecha". To my - my dorośli - jesteśmy za nie odpowiedzialni, a nie jakieś fatum.
        • aron-a Re: szkoły 27.02.15, 14:46
          Co do jednego chyba jesteśmy zgodni - zależy nam, by nasze dzieci uczyły się w godnych warunkach. Macie Państwo rację, sytuacja nie jest kolorowa i możliwe, że kolorowa się nie stanie po ewentualnej rozbudowie szkół. Ja tego nie twierdzę. Ale biadolenie na forum niczego nie zmieni. Krytykowanie wszystkiego i wszystkich też nie. Rozpoczęłam dyskusję, bo naprawdę nie rozumiem, dlaczego jest tyle osób mających coś do powiedzenia na forum, a gdy jest możliwość porozmawiania z decydentami, to na takie spotkania przychodzi garstka osób... Z czego to wynika? Z obojętności? Ignorancji? Braku odwagi? Nie wiem... Pozostawiam te pytania jako retoryczne.

          Do robert8882:
          Co do raportu, moglibyśmy o nim dyskutować, ale zawarte tezy typu: "brak dostępu do wody pitnej", "jeden nauczyciel w świetlicy", "brak opieki po zajęciach lub oddziały świetlicowe wspólne z uczniami",
          "utrudniony dostęp do sanitariatów, wspólnych dla całej szkoły" (w odniesieniu do szkoły, którą ja znam) są tezami absurdalnymi i nie mającymi pokrycia w rzeczywistości. Możliwe, że takie zjawiska występują w innych szkołach, ale uogólnianie w tym przypadku jest krzywdzące. Innym kwestią pozostaje fakt, czy w ogóle dzieci 5-letnie winny znaleźć się w szkole...
          Co do Dyrekcji - to ja przewrotnie zapytam: a ma Pan jakiekolwiek możliwości poparcia swojej tezy? pisać anonimowo można wszystko i o wszystkich... Nie musi Pan odpowiadać.

          Na tym kończę swój udział w dyskusji. Jeżeli Państwa głos wyrażony na forum zostanie zauważony i Wasze opinie cokolwiek pomogą, to bardzo się ucieszę. Życzę tego nam wszystkim.



          • robert8882 Re: szkoły 28.02.15, 15:40
            Zobaczymy jak szkoły rozwiążą problem 5 i 4 latków. Jeśli okaże się, że nagle nasz system edukacyjny ukierunkowany jest na dobro dziecka, z przyjemnością pozytywnie opiszę działania dyrekcji szkół oraz zaangażowanych radnych.
          • wnimanie Re: szkoły 28.02.15, 16:09
            @aron-a
            To może powinniśmy zrobić demonstrację pod UM. Przez lata nikt nie interesował się tematem warunków nauczania dlatego dzisiaj jest problem. Nikt nie myślał o zrównoważonym rozwoju miasta, również burmistrz nic o nim nie wie. Tak jak pisałem w poście z 25.02.15 - tylko sprzedaje działki deweloperom, czy trudno się domyślić, że w takiej sytuacji niedługo będzie potrzeba zwiększenia ilości uczniów w szkołach, dobudowania dróg, itp? Nie jest to trudne do wymyślenia, ale lepiej jest inwestować w ukochany przez niego Dolcan i basen (faktem, że jest potrzebny). Najgorszą ze wszystkiego rzeczą jest to, że rdzenni Ząbkowianie nie widzą problemu, bo ich małe miasteczko dzięki burmistrzowi rozrosło się. Prawda jest taka, że kto nigdzie nie był, nic nie widział nie wie, że może być inaczej, lepiej. Poziom poparcia dla Perkowskiego mnie osobiście zażenował i pokazał, że Ząbki to miasto bez przyszłości. Sypialnia Warszawy z warunkami życia gorszymi niż na wsi trzeciej kategorii.
            • lucknow Re: szkoły 03.03.15, 11:06
              Na demonstracje i spotkania z mieszkańcami szkoda czasu. Kiedyś raz byłam na takim spotkaniu. Trwało chyba ze cztery godziny za nim zostały omówione wszystkie sukcesy i bolączki miasta (takie jak karygodny brak oświetlenia na stadionie Dolcanu), które dodatkowo były mi znane, bo czytuję Forum. Ja przecież mam małe dzieci i furę domowych obowiązków i naprawdę nie chce mi się tego wszystkiego słuchać przez cały wieczór. W końcu miałam swoje 10 sekund. Zapytałam burmistrza, czy można zbudować filię dla klas 1-3, choćby kontenerową dla SP2, po to małe dzieci nie musiały przepychać się ze starszymi w szatni, gnieździć w klasach, z których nie mogą wyjść przez 4 godziny z uwagi na ?bezpieczeństwo?, zjeść we w miarę normalnych warunkach obiad itd. Burmistrz mi odpowiedział: ?Proszę Pani, kiedy JA byłem uczniem SP2, to budynek był mniejszy, a uczniów jeszcze więcej. I proszę udało mi się w życiu, więc proszę się nie martwić?!!!!!
              To nie żart. Tak, właśnie mi odpowiedział. Tyle są warte spotkania z mieszkańcami. Ale ponieważ post Aron-a przypomniał mi o tym wydarzeniu, chciałabym wykorzystać okazję i zaapelować do burmistrza:
              Panie burmistrzu, rozumiem, że skoro ZAWSZE taki było, i dał Pan rade, to nie warto nic zmieniać, ale na Boga, chyba nie powie Pan, że za czasów Pana nauki w SP2 spotykał się Pan na korytarzach z przedszkolakami? Nawet komuniści w swoim zapale socjotechnicznym, nie byli równie bezwzględni co nasze demokratyczne władze i nie wpadli na pomysł, aby umieszczać przedszkolaki w budynkach, które są kompletnie do tego nieprzystosowane, nawet w najczarniejszych latach kryzysu ekonomicznego lat 80tych.
              • gibby7123 Re: szkoły 03.03.15, 11:38
                Myślę że SP2 burmistrz się zajmie (już ja rozbudowali) swojego dziecka nie wyśle do przeludnionej szkoły. Zobaczycie.
                Najgorzej w całych Ząbkach jest zapomniana Sp1 moim zdaniem.. I fakt że swoj rejon mają tam dzieci które zdecydowanie bliżej mają do Sp3 jest też dla mnie porażką!
                • gregra Re: szkoły 03.03.15, 16:50
                  Wydaje mi się, że to narzekanie jest jakby poniewczasie.
                  Pan Burmistrz ma teraz 5-letnią przerwę (uaktywni się przed następnymi wyborami, kiedy ku uciesze tubylców odnowi kolejne ulice za m in. pieniądze tzw niezameldowanych), a tymczasem zachęcam do wycieczki ulicami południowych Ząbek - istny pomnik sukcesu;)
                • lucknow Re: szkoły 04.03.15, 09:27
                  Chyba jednak obie szkoły jadą na tym samym wózku. W SP2 warunki poprawią się, ale tylko na kilka miesięcy. Od dzisiaj aż do czerwca dzieci mają luźniej. Lepszy jest plan i zajęcia dodatkowe.
                  We wrześniu odejdzie 5 klas, przyjdzie nowych 11-12 i zajmą na sześć lat nowo wybudowane sale. Gdyby nie było przedszkola, można byłoby mieć nadzieję na poprawę. jednak przedszkole będzie i u nas i u was.
                  Urzędnicy i włodarze odtrąbią kolejny sukces na papierze. Na pewno o nim przeczytamy w następnym numerze "Co słychać". Tylko dzieci żal.
              • attiya Re: szkoły 03.03.15, 20:32
                czyli tekst z cyklu "a kiedyś się żyło w jaskiniach i też było fajnie" :-/
                jak to dobrze, że moje dziecko chodzi do warszawskiej szkoły....
                generalnie serdecznie współczuję i rodzicom i dzieciom, które nie mają wyboru i będą chodzić do ząbkowskich szkół
                • robert8882 Re: szkoły 04.03.15, 15:34
                  Dziś chciałem zadać tylko dwa pytania, na które nie znam niestety odpowiedzi:
                  1. Jakimi kryteriami kieruje się dyrekcja szkoły, która wiedząc, że od 1 września musi przyjąć rekordową liczbę dzieci dodatkowo godzi się na oddziały przedszkolne?
                  2. Radni Ząbek to w dużej mierze nauczyciele. Jak mogli przegłosować taka propozycję?
                  • hugo43 Re: szkoły 04.03.15, 19:12
                    Na innym forum czytałam, że na Bemowie w jednej szkole ma być 21 klas pierwszych.mam nadzieję, że nie pobijemy tego wyniku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka