hankow
30.04.06, 17:43
Z gazety "Co słychać" dowiedziałam się o czacie z Panem Radnym Stacherą.
Postanowiłam przyjrzeć się o jakich problemach piszą mieszkańcy.
Z tego co tam zobaczyłam wynika, że większość "skarg i zażaleń" jest
skierowana od mieszkańców ulicy Powstańców.
Panie Radny. Proponuję każdego , kto narzeka na drogi, oświetlenie, śmieci
itp. zapytać, czy jest w Ząbkach zameldowany i dokąd trafiają jego podatki.
Jeśli nie do Ząbek, to o co te pretensje? Za co burmistrz, ktokolwiek by nim
nie był ma im zrobić cokolwiek, jeśli ich pieniądze zasilają budżety innych gmin.
Tysiące ludzi mieszkających w Ząbkach m.innymi prz ulicy Powstańców - nomen
omen "powstańców" ma pretensje o wszystko, chociaż mieszkają tu od niedawna.
W Ząbkach są jeszcze ulice , których mieszkańcy płacą podatki do kasy miasta
od lat i to oni mają pierszeństwo w zaspokajaniu swoich potrzeb. A "powstańcy"
- no cóż, trzeba poczekać na swoją kolej, a przede wszystkim płacić, płacić i
jeszcze raz płacić - do Ząbek.