Dodaj do ulubionych

Syrena czyli trochę hałasu

31.07.06, 21:17
Witam,
jadę sobie dziś spokojnie ul. Piłsudskiego w okolicach straży i nagle dźwięk
pewien do mnie dotarł. Mocny on był i natarczywy. Wiele osób już pewnie wie o
co chodzi.
Mam pytanie pierwsze - czy ktoś może wie dlaczego tak się dzieje o różnych
porach dnia i nocy. Miejscowy to zwyczaj, przywilej nadany z dawien dawna, czy
też powód jest inny?
Pytanie drugie zaś brzmi - czy tak być musi? Sa telefony komórkowe, zabudowa
drewniana nieliczna pozostała a OC syrenę przetestować może raz w kwartale jak
bardzo musi. Współczuć trzeba tym którzy mieszkają w pobliżu, dzwon kościelny
to pikuś przy takim ustrojstwie.
Obserwuj wątek
    • m.dzinkans Re: Syrena czyli trochę hałasu 31.07.06, 21:38
      Z tego co wiem to ta syrena jest sterowana zdalnie z Wołomina z PSP! Jeśli jest
      tam zgłoszenie o ogniu to włączają syrenę i czekają na potwierdzenie z Ząbek.
      Jak nikt nie potwierdzi to sami muszą jechać.
      W drugiej kwestii się nie wypowiem bo....szkoda gadać. Mieszkam niedaleko OSP i
      już mi się tem dźwięk "przejadł"!

      Pozdrawiam!!!
      • ttjj1 Re: Syrena czyli trochę hałasu 01.08.06, 20:34
        Dziękuję za informację.

        Ja mieszkam nieco dalej ale też słyszę ten "dźwięk". Swoją drogą, to bardzo
        oryginalny sposób komunikacji pomiędzy PSP i OSP. Ciekawe od jak dawna
        funkcjonuje? Domyślam się, iż chłopcom z Wołomina zależało na skuteczności
        przekazu informacyjnego - czyżby mieli jakieś niedobre doświadczenia?

        Dla mnie syrena jest uciążliwa. Proponuję rozpocząć jakieś działania w celu
        ograniczenia tej "radosnej" działalności. Skoro mieszkańcy protestują przeciw
        hałasowi dzwonów w najmłodszej parafii, to myślę że nasz protest byłby także
        co najmniej uzasadniony.
        • niewierny_1 Niezle tworzenie dziwnych watkow na forum 01.08.06, 22:08
          Powiedz mi czy ty zartowales ze przejezdzales obok strazy i wlaczyla sie syrena
          i nie polapales sie po co ja wlaczyli ? Na prawde mozna byc az tak bystrym zeby
          nie zalapac ze byl pozar gdzies w Zabkach ?
          • eee.tam Re: Niezle tworzenie dziwnych watkow na forum 02.08.06, 11:43
            Naprawde "naprawde" pisze sie lacznie - tak jak niewierny
        • niewierny_1 Re: Syrena czyli trochę hałasu 01.08.06, 22:09
          ttjj1 napisała:

          > Dziękuję za informację.
          >
          > Ja mieszkam nieco dalej ale też słyszę ten "dźwięk". Swoją drogą, to bardzo
          > oryginalny sposób komunikacji pomiędzy PSP i OSP. Ciekawe od jak dawna
          > funkcjonuje? Domyślam się, iż chłopcom z Wołomina zależało na skuteczności
          > przekazu informacyjnego - czyżby mieli jakieś niedobre doświadczenia?
          >
          > Dla mnie syrena jest uciążliwa. Proponuję rozpocząć jakieś działania w celu
          > ograniczenia tej "radosnej" działalności. Skoro mieszkańcy protestują przeciw
          > hałasowi dzwonów w najmłodszej parafii, to myślę że nasz protest byłby także
          > co najmniej uzasadniony.

          Proponuje jeszcze oprotestowac przejazd kolejnowy w Zabkach mnie sie zdarza ze
          jest czasami zamkniety i musze tam stac a to jest nie do pomyslenia powinni
          dzwony schowac pod ziemia , syrene zakopac tez a przejazd kolejowy podniesc do
          gory zrobic wiadukt.
          Mam jakby co jeszcze kilka rzeczy ktore mi przeszkadzaja w zabkach chetnie sie
          podziele ...
          • arek-zabki Re: Syrena czyli trochę hałasu 03.08.06, 14:25
            Straż pożarna w Ząbkach jest jednostką ochotniczą. I wtedy gdy na terenie Ząbek
            gdzieś się pali, to dyżurny z PSP z Wołomina nie ma czasu by wydzwaniać osobno
            do każdego stażaka by go o tym zawiadomić. Uruchamia się syrenę, na dźwięk
            której strażacy zbierają się w remizie i wyjeżdżają do pożaru.
            Proste...?!?
            Ja też mieszkam blisko straży i wiem że nie jest to zbyt miły dźwięk.
            I zapewniam że jestem za tym by słyszeć go jak najrzadziej, bo wycie syreny
            najczęściej oznacza niestety jakąś ludzką tragedie.
            "Nie poznaję kolegi, cicha woda..."
            gg nr: 8959332
            • ma_ciek112 Re: Syrena czyli trochę hałasu 03.08.06, 22:45
              To jest według mnie tak ze narzekaja ci co im sie nie przytrafil jeszcze
              pozar .. ale wystarczy raz w zyciu ... raz .... jeden jedyny raz .... kiedy
              zacznie sie palic wasze mieszkanie a nie daj Boże z kimś w środku odciętym od
              świata płomieniami ... i wtedy taki co mu przeszkadza dzwiek syreny bedzie
              się .... modlił ..... i blagal w myslach zeby ta syrena dotarla do wszystkich
              żeby szybciej przyjechała ta straz z Zabek a niestety z Zabek jest blizej niz z
              Wolomina ...dla kilkunasto-tonowego samochodu strazackiego jadacego po
              kilkadziesiat kaemow na godzine.

              wiec jezeli przeczytal takie narzekania jakis strazak z Zabek ktory zostawia
              swoja rodzine i na dzwiek syreny pedzi do pozaru w ktorym nie wiadomo czy nie
              zginie to chciałbym go przeprosic !
              Takie zawody jak Policjant , Strazak i pracownicy Pogotowia to zawody w ktorych
              nie zdajemy sobie sprawy jak jest ciezko pracowac fizycznie i psychicznie i jak
              jestesmy bez nich bezbronni i jak jestesmy od WAS uzaleznieni. A w Polsce gdzie
              do zagrozenia typowego dla tych zawodow dochodza marne zarobki frustracja jest
              jeszcze wieksza, a nam co ? przeszkadza ze syrena sie za mocno wlacza kiedy
              gdzies na terenie Zabek ktos moze wlasnie traci wszystko ze swojego zycia ...
            • ttjj1 Re: Syrena czyli trochę hałasu 03.08.06, 23:27
              OK.
              Rozumiem, że jest to jakaś metoda, zapewne najprostsza do realizacji a może i
              najtańsza finansowo. Ale są także koszty społeczne - jak żyje się osobom
              zamieszkałym na ul. Pisudskiego, Skorupki lub Kołłątaja? Zapewne się
              przyzwyczaili bo nie mieli innego wyjścia. Ale możemy się przecież zastanowić,
              czy nie można tego zmienić - dla poprawy warunków naszego życia. Żyjemy w
              cywilizacji hałasu i starajmy się go ograniczać.

              Dygresja.Byłem świadkiem takiej sytuacji (u nas): pusta ulica, prawie nikogo i
              żadnych samochodów, dwa wozy straży podjechały do siebie z dwóch stron, oba z
              włączonymi kogutami i syrenami, kierowcy coś do siebie krzyczą próbując się
              usłyszeć. Brak myślenia czy taka adrenalina?
              W Warszawie nieraz widziałem, że gdy straż wjeżdżała na jakieś osiedle między
              budynki to wyłączała zaraz syrenę. Nie wiem, może mają jakieś przepisy to
              regulujące, a może czasem się zastanowią nad tym co robią.

              Wracam do wątku. OSP istnieją w całym kraju, jeżeli ktoś ma wiadomości, to niech
              napisze czy w taki sposób funkcjonują w innych miejscowościach. Może ja się po
              prostu czepiam z nieświadomości.

              Rozpoczęcie przezemnie wątku było spowodowane tym, iż przejeżdżając obok straży
              i słysząc z bliska tę syrenę zastanowiłem się, jak to odbierają osoby z
              bliskiego otoczenia OSP. Mieszkam trochę dalej, okna na inną stronę - w dzień
              specjalnie nie przeszkadza, gorzej nocą.
              • ttjj1 Re: Syrena czyli trochę hałasu 03.08.06, 23:46
                Ponieważ odpisałem nie czytając wześniejszego postu, więc dodaję.

                Nieraz widziałem różne pożary, ludzi...
                Szanuję strażaków i zdaję sobie sprawę z konieczności oraz pożytków istnienia
                innych służb.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka