grripen
14.12.06, 13:06
Może się czepiam, ale mam dość. Przy wejściu na stację na aswaltowym chodniku
jest coś w rodzaju błotnej mazi. Niktogo to nie obchodzi wszyscy to ciągle
rozdeptują - nikt tego nie sprząta. Właściwie może nie jest to prolem wagi
Państwowej, ale wkurzaja mnie, ponieważ codziennie mam obłocone nogawki.
Może nasze nowe władze miejskie są wstanie ustalić kto odpowiada za czystość
w tym obszarze miasta i zmobilizować go do wykonywania obowiązków.
W przeciwnym wypadku zrobimy zrzutę na miotłę ryżową i wręczymy Burmistrzowi.