Dodaj do ulubionych

Fajna msza na Powstancw ! Ks.Jacek bravo !

14.01.07, 14:09
Dotychczas tylko czytam to forum a nie odzywalam sie tutaj ale dzisiaj
zauwazylam cos fajnego i chcialabym sie podzielic z Wami czy odniesliscie tez
takie wrazenie.
Bylam dzisiaj na mszy na 11:30 w kaplicy na ulicy Powstancow. Msze prowadzil
Ks.Jacek na msze trafilam przypadkiem podobno jest to msza dla dzieci. zawsze
chodzilismy na 10:00 a dzisiaj sie nie wyrobilismy .
Jestem katoliczka i chodze do Kosciola bo chce a nie musze
ale msze w naszej kaplicy ocenialabym jako dlugie i malo wciagajace.
Wczesniej mieszkalismy w dwoch miejscach i tam msze trwaly po 30 -40 minut i
byly o wiele szybsze i spiewanie bylo o wiele fajniejsze.
U nas na Powstancow juz sie przyzwyczailam ze msze trwaja po godzine a
czasami dluzej a spiewy sa dla najstarszych naszych parafian czyli w moim
mniemaniu zbyt dlugie rozwlekle i spiewane w tonacji jak na pogrzebach albo
jakis lamentach.
ale dzisiaj zauwazylam swiatelko w tunelu. Nie wiem czy zawsze jest tak na
tej mszy dla dzieci ale Ks.Jacek jak mowil o lamaniu chleba przez Pana Jezusa
w Ostatniej Wieczerzy to mowil to SWOIMI SLOWAMI i to bylo dla mnie cos
bardzo niesamowitego.
Wyrwalo mnie z zamyslenia i zaczelam sluchac pierwszy raz od dlugiego czasu.
Nie powtarzal utartego tekstu tylko mowil niby to samo a zupelnie inaczej bo
swoimi slowami i mowil to chyba do dzieci ale do mnie to tez trafilo.
Wiem ze pewnie brzmi to smiesznie i zastanawiacie sie czemu zawracam Wam
glowe takim listem , ale naprawde mialam przez te chwile poczucie ze mozna
poprowadzic msze ciekawiej.
Wiem ze Ksiadz nie moze oczywiscie zmieniac tresci reszty mszy ale kazania o
tym co jest w gazetach i czemu nie kupujemy gazet to nie jest to co trafia do
mlodych osob a wydaje mi sie ze ta Parafia musi byc nastawiona na mlodych.
Nie mamy jeszcze dzieci ale jestem sobie w stanie wyobrazic matki z dzieckiem
ktore musz utzrymac dzieci przez godzine i wiecej w kosciele gdzie monotonnie
wszyscy spiewaja co tydzien te same powolne piesni.
Widze nadzieje w Ks.Jacku na to ze msze zaczna byc dla osob mlodszych i ze
kazania i te miejsca ktore mozna zmienic w mszy , zmienia sie.Licze na to ze
piesni spiewane na mszy nabiora kiedy tempa. Rok temu w trakcie okresu
swiatecznego spiewalo kilka osob z gitarka bardzo szybko i w duzym rytmie.
Bylo to cos pieknego chodzilismy potem na te same godziny majac nadzieje ze
jeszcze beda spiewac ale niestety potem uz nie spiewali i teraz caly czas
spiewamy te lamenty w tempie zolwia.
Nie chcialam nikogo urazic wiec przepraszam jezeli ktos poczulby sie urazony
moim listem. Ja mam takie zdanie ze powinno byc troche wiecej radosci w
naszych mszach.
Pozdrawiam wszystkich
Beata
Obserwuj wątek
    • hellas1 Re: Fajna msza na Powstancw ! Ks.Jacek bravo ! 14.01.07, 14:47
      Witam
      Bardzo się cieszę, że Nowi Mieszkańcy południowych Ząbek często bardzo
      pozytywnie wypowiadają się o Parafii przy Powstańców, a w szczególności o X.
      Jacku Pielaku.
      Ja też dzisiaj byłem (jak zawsze z dziećmi) na Mszy o godz. 11.30.
      Jednak czytając Twój post, napisany przez "beta_zabki", mam wrażenie, że Ty
      opisujesz inną Mszę. Dzisiaj X.Jacek nie wygłaszał kazania swoimi słowami,
      ponieważ miał do przeczytania list Biskupów.
      Czy możesz napisać - O co Ci chodzi w Twoim Poście?

      Pozdrawiam
      • zdich Re: Fajna msza na Powstancw ! Ks.Jacek bravo ! 14.01.07, 17:53
        No właśnie. Dziś był list !! Coś tu nie gra !!
    • beta_zabki Re: Fajna msza na Powstancw ! Ks.Jacek bravo ! 15.01.07, 09:02
      Moze sie nieprecyzyjnie wyslowilam bo nie chodzi o kazanie tylko o fragment
      Mszy gdzie kazdy Ksiadz powtarza dokładnie zawsze tak samo tekst o Ostatniej
      Wieczerzy chyba nazywa sie to "Podniesienie" ale nie jestem pewna :)
      Czyli: ... wzial chleb i lamiac go rozdal wszystkim mowiac to jest cialo moje
      ktore za Was bedzie wydane, nastepnie ...
      A nasz Ksiadz zmienil to mowiac wlasnie bardziej swoimi slowami ja to
      odczytalam tak jakby bylo to wlasnie dla dzieci , strasznie mi sie to spodobalo.
      Moze jednak sie myle skoro nikt tego nie wychwycil poza mna.
      Pozdrawiam
      Beata
      • artubki Re: Fajna msza na Powstanców ! Ks.Jacek bravo ! 15.01.07, 09:31
        Witam
        Nie tylko Ty , nie tylko ... my to też zauwazyliśmy i to było dobre bo Msze dla
        dzieci muszą się czymś różnić, ja już nie mówię że koniecznie te muszą być
        krótsze.
        Wiem że nasz Proboszcz nie ma dzieci i nie musiał nigdy przez godzinę zabawiać
        jakoś dzieci w kościele. Ale myślenie że dzieci w wieku 3-7 lat cokolwiek
        rozumieją ze Mszy i że się nie nudzą przez godzinę a czasami nawet dłużej jest
        ciekawym punktem widzenia.
        Nasza Parafia jest Parafią młodą i chodzi tu jakieś 1/2 rodzin z dziećmi w
        różnym wieku. A dzieci w wieku do jakiś 10 lat wedlug mnie nie sa w stanie
        wytrzymac na Mszy wiecej niz pol godziny. Potem rodzice muszą ostro nimi się
        zajmować i wtedy i rodzice i dzieci "odpływają" z mszy, tracąc skupienie i
        uczestnictwo na rzecz biegania z maluchami wokol kosciola a wieksze dzieci co
        chwila upominajac zeby sie nie krecily , zeby spiewaly , zeby nie gadaly itd
        Ktos kiedys napisal tu cos takiego co nam sie bardzo spodobalo szkoda ze nie
        Proboszczowi. Msze w Niedziele powinny byc np tak
        8:00 dla starszych osob , ta moze trwac nawet 1,5h jezeli Proboszcz chce,
        na 10:00 szybsze tempo spiewania i szybsze prowadzenia mszy ok 50 minut
        na 11:30 Msza dla dzieci max 40 minut max !!!
        i wszystko na Mszy mówione tak jak wczoraj Ksiądz Jacek czyli
        do dzieci zeby budowac w nich od małego to że Kościół jest fajny
        a nie że to obowiązek który co tydzień trzeba odbębnić.
        Te wszystkie małe dzieci jeżeli zakodują sobie że co tydzień w Niedzielę
        czeka ich męczarnia w dusznej wielkiej sali w której wszyscy wstaja i siadaja i
        zawodzą bo tak zazwyczaj wyglądają śpiewy u nas
        i nic z tego nie jest dla nich zrozumiałe bo Księża powtarzają te same regułki
        to nie zachęci ich to do chodzenia do Kościoła jak trochę urosną.
        A czy ktoś pomyślał o starszych "dzieciach" czyli tych 12-17 lat ?
        Ale tego tematu to juz nawet nie zaczynam ...

        Nie pisze tutaj żeby narzekać czy kogoś podjudzać po prostu już bardzo poważnie
        zaczynamy rozważać chodzenie na msze do innej Parafii.

        Śpiewanie niezależnie od mszy czy coś świętujemy czy nad czymś się umartwiamy
        ma właściwie to samo tempo i jak ktos powyzej napisal przypomina lamenty.

        Nie chce nikogo obrazic po prostu pora sobie to chyba powiedziec wprost, msze
        są długie rozwlekłe , śpiewanie też , a kazania doprowadzają mnie czasami do
        pasji (Proboszcz: Dlaczego nie kupujecie gazet ? Czy tak trudno jest kupic 30
        szt. Ja kupilem 30 szt i nie moge ich zwrocic a zeszlo tylko 6 szt. 6 szt. na
        naszą całą Parafię ? Przez całą Niedzielę zeszło tylko 6 szt. a ja nie mogę
        zwrócić pozostałych )

        No dobra kończe bo sie Poniedziałek źle zaczyna ;)
        Artur
        • sz0rstki Re: Fajna msza na Powstanców ! Ks.Jacek bravo ! 15.01.07, 14:28
          A propos śpiewania pieśni religijnych na Mszach Sw.
          Jest taka pieśń śpiewana w I dzień Swiąt Wielkiej Nocy,
          w której refren brzmi mniej więcej tak:

          "Alleluja, alleluja,
          Zmartwychwstał Pan, Alleluja"

          Zawsze jak słyszę ten "lament" w dniu Zmartwychwstania
          to aż mnie skręca i zastanawiam się co Ci ludzie sobie myślą
          (a zakładam że coś myślą), śpiewając:
          "Radujmy się" na melodię i tempo żałobnych lamentów...

          Ale może ja tu czegoś nie rozumiem...
          • krzysiek_medium Re: Fajna msza na Powstanców ! Ks.Jacek bravo ! 15.01.07, 17:13
            sz0rstki napisał:

            > A propos śpiewania pieśni religijnych na Mszach Sw.
            > Jest taka pieśń śpiewana w I dzień Swiąt Wielkiej Nocy,
            > w której refren brzmi mniej więcej tak:
            >
            > "Alleluja, alleluja,
            > Zmartwychwstał Pan, Alleluja"
            >
            > Zawsze jak słyszę ten "lament" w dniu Zmartwychwstania
            > to aż mnie skręca i zastanawiam się co Ci ludzie sobie myślą
            > (a zakładam że coś myślą), śpiewając:
            > "Radujmy się" na melodię i tempo żałobnych lamentów...
            >
            > Ale może ja tu czegoś nie rozumiem...

            Tak tylko że w innych Parafiach jest z tym śpiewaniem i tempem mszy o wiele
            wiele lepiej. Byłem teraz na święta poza Ząbkami i msza trwała 45 minut, a nie
            odnosilo sie wrazenia ze ktos kogos pogania.
            Sam sie przylaczylem od razu do takiego spiewu bo u nas na Mszy to trzeba miec
            specjalne spowalniacze zeby utrzymac tempo
            spieeeeeeewwwwwwwwaaaaaaaaannnnniiiiaaaaaaaaaaaa ...

            Dobrze byloby gdyby nasz Proboszcz troche to przemyslal.

            Jest bardzo dobrym czlowiekiem i nikt mu nie zarzuca ze sie nie stara bo
            wszyscy wiemy ze robi to w dobrej wierze jednak trzeba rozgraniczyc stanowczo
            Msze dla Babć w wieku 80 - 100 lat a Msze dla ludzi w wieku 20-50 a o dzieciach
            to ja już nie wspomnę. Jest mi żal tych Matek i Ojców co w lato biegają po
            cąłej okolicy za maluchami a godzina Mszy mija a tu dopiero koniec kazania ;)

            Wiem że ktoś powinien z Proboszczem porozmawiać na temat długości mszy i jej
            tempa oraz tempa śpiewów ale ktoś powinien to zrobić bardzo delikatnie żeby go
            nie urazić bo jest naprawdę bardzo dobrym człowiekiem i bardzo się stara dla
            nas wszystkich.
            Pozdr.Krzysiek
            • egry Śpiew w kościele 16.01.07, 07:42
              Co do tempa śpiewu to chyba dużo zależy od nas samych i od organisty. Jak
              słucham śpiewu księdza Sylwestra to wcale nie zauważam, żeby spowalniał tempo.
              Wręcz przeciwnie, mam wrażenie, że chce narzucić szybsze tempo, ale nie ma
              mocnego głosu. I na pewno zdaje sobie sprawę z tego, że wierni śpiewają
              rozwlekle. W czasie poprzedniej kolędy rozmawialiśmy o tym. Może nowy organista
              narzuci właściwe tempo NASZYM śpiewom.
              • 1michal2 Re: Śpiew w kościele 16.01.07, 15:03
                egry napisała:

                > Co do tempa śpiewu to chyba dużo zależy od nas samych i od organisty. Jak
                > słucham śpiewu księdza Sylwestra to wcale nie zauważam, żeby spowalniał
                tempo.
                > Wręcz przeciwnie, mam wrażenie, że chce narzucić szybsze tempo, ale nie ma
                > mocnego głosu. I na pewno zdaje sobie sprawę z tego, że wierni śpiewają
                > rozwlekle. W czasie poprzedniej kolędy rozmawialiśmy o tym. Może nowy
                organista
                >
                > narzuci właściwe tempo NASZYM śpiewom.

                A ja jak slysze Proboszcza przed Msza ktory kaze nam piec razy zaczynac od
                poczatku spiewanie bo za cicho to mi sie odechciewa od razu spiewac przez cala
                Msze Ja nie przychodze do Kosciola na lekcje spiewu tylko zeby spiewac jak
                umiem a jak bede chcial pieknie spiewac piesnie koscielne to sie zapisze do
                chorku koscielnego bo chyba chóry i organista sa od tego żeby to oni spiewali
                glosno i pięknie a ja wychodzę z założenia że przychodze przede wszystkim zeby
                przeprosic Pana Boga za swoje grzechy w calym minionym tygodniu i prosić o
                łaskę na następne dni a Proboszcz daje mi od razu powod ze musze jeszcze
                przepraszac ze jestem zdenerwowany juz na poczatku Mszy. A teraz będę musiał
                jeszcze przeprosic za tego lista :) I przepraszam wszystkich ktorych urazilem
                tym listem ...
            • tijufit Re: Fajna msza na Powstanców ! Ks.Jacek bravo ! 16.01.07, 10:46
              krzysiek_medium napisał:

              > Tak tylko że w innych Parafiach jest z tym śpiewaniem i tempem mszy o wiele
              > wiele lepiej. Byłem teraz na święta poza Ząbkami i msza trwała 45 minut, a
              nie
              > odnosilo sie wrazenia ze ktos kogos pogania.

              U nas zazwyczaj msza trwa około godziny i jest to według mnie ok. W sumie to
              dałoby się odprawić mszę i w kwadrans, ale czy o to chodzi? Ważne, żeby msza
              była ciekawa, żeby nie było zbędnych ogłoszeń powtarzanych sto razy pod rząd,
              np. o kupowaniu gazet.

              Co do śpiewu, widać, że księdzu proboszczowi bardzo zależy na tym aby zachęcić
              parafian do śpiewania, ale czasami skutek jest wprost przeciwny do
              oczekiwanego. Przede wszystkim przerywanie śpiewu w środku, wydaje mi się, że
              to tylko zniechęca do śpiewania.

              Druga sprawa: wszyscy przyjmują, że msza zaczyna się w punkcie zero, wtedy jest
              pieśń na wejście, wychodzi ksiądz, ministranci, itd. natomiast 10-15 minut
              przed mszą to czas martwy, nieważny, wtedy jest albo cisza albo ćwiczy się
              właśnie pieśń na wejście. Tak nie powinno być, według mnie już wtedy właściwie
              zaczyna się msza, powinny być śpiewane pieśni, nie przerywane, ale normalnie
              jak podczas mszy. Bardzo dziwna jest sytuacja, gdy tą samą pieśń na wejście
              śpiewa się trzy razy pod rząd (dwa razy przed mszą).
    • walach2 Re: strona parafii 15.01.07, 15:09
      ja tez byłe z dzieckiem na tej Mszy niedzielnej, ale nie otym chcę napisać ...
      =>Zapraszam do wpisywania swoich uwag na stronie WWW naszej parafii
      www.parafia-zabki.pl
      np poprzez wpisy do ksiegi gości i w udział w tworzenie tego serwisu
    • ksjacek2 Re: Fajna msza na Powstancw ! Ks.Jacek bravo ! 16.01.07, 09:53
      Szczęść Boże! Dzięki serdeczne za pozytywne wypowiedzi na temat mszy świętej
      przeze mnie prowadzonej... staram się dawać z siebie to, co potrafię...
      Oczekuję uwag: i pozytywnych i negatywnych, ażeby, na ile mogę, wychodzić
      parafianom naprzeciw...
      Ale mam jedną zasadniczą uwagę! Teksty mszy świętej, a zwłaszcza te mówiące o
      przeistoczeniu (konsekracji), a które to były komentowane są ZAWSZE
      niezmienne... I ja, i żaden ksiądz nie może ich zmienić, czyli mówić ich swoimi
      słowami, bo jest to niezgodne z prawem... Inność tych tekstów może wynikać
      stąd, że w Mszale rzymskim (czyli w tej księdze, z której odprawiana jest msza
      święta) są trzy modlitwy eucharystyczne, stanowiące zasadniczą część mszy
      świętej, przeznaczone na msze z udziałem dzieci. I ja tych tekstów używam na
      mszach o 11.30.
      Dlatego jeszce raz chciałem zakomunikować, że tekstów liturgicnych nie mówie
      swoimi słowami, ale używam po prostu tekstów zatwierdzonych przez Kościół,
      zapisanych w Mszale, które sa dostosowane na msze z udziałem dzieci...
      Myślę, że wyjaśniłem odpowiednio tę kwestię... Zapraszam też do składania
      uwag... Mój mail: jacek.pielak@wp.pl
      • beta_zabki Ks.Jacek bravo !!! 16.01.07, 14:20
        ksjacek2 napisał:

        > Szczęść Boże! Dzięki serdeczne za pozytywne wypowiedzi na temat mszy świętej
        > przeze mnie prowadzonej... staram się dawać z siebie to, co potrafię...
        > Oczekuję uwag: i pozytywnych i negatywnych, ażeby, na ile mogę, wychodzić
        > parafianom naprzeciw...
        > Ale mam jedną zasadniczą uwagę! Teksty mszy świętej, a zwłaszcza te mówiące o
        > przeistoczeniu (konsekracji), a które to były komentowane są ZAWSZE
        > niezmienne... I ja, i żaden ksiądz nie może ich zmienić, czyli mówić ich
        swoimi
        >
        > słowami, bo jest to niezgodne z prawem... Inność tych tekstów może wynikać
        > stąd, że w Mszale rzymskim (czyli w tej księdze, z której odprawiana jest
        msza
        > święta) są trzy modlitwy eucharystyczne, stanowiące zasadniczą część mszy
        > świętej, przeznaczone na msze z udziałem dzieci. I ja tych tekstów używam na
        > mszach o 11.30.
        > Dlatego jeszce raz chciałem zakomunikować, że tekstów liturgicnych nie mówie
        > swoimi słowami, ale używam po prostu tekstów zatwierdzonych przez Kościół,
        > zapisanych w Mszale, które sa dostosowane na msze z udziałem dzieci...
        > Myślę, że wyjaśniłem odpowiednio tę kwestię... Zapraszam też do składania
        > uwag... Mój mail: jacek.pielak@wp.pl

        Jeżeli to naprawdę nasz Ksiądz Jacek a nie jakiś żart to jestem już bardzo
        podbudowana :)
        I chcę jeszcze raz podziękować w takim razie za "konsekrację" w wersji dla
        dzieci. Jeżeli to jest po prostu "oficjalna wersja dla dzieci" to nawet taka
        zmiana pokazuje że można coś robić żeby Msza była bardziej dla dzieci.
        Nie mogę się wypowiadać jako matka, ale myślę że wpisuję się na listę Mszy
        prowadzonych przez Księdza Jacka dla dzieci.

        Prowadzenie i mówienie na Mszy do dzieci,

        "Konsekracja" w wersji dla dzieci,

        nawiązanie dyskusji na forum internetowym,

        to są 3 rzeczy które zapisuję jako oooogromny plus dla Księdza Jacka.
        Tak myślę że takie podejście sprawi że nasza Parafia zacznie przyciągać wiernych

        Bardzo serdecznie pozdrawiam
        Beata

        p.s. Mam jeszcze pytanie czy jest jakaś zasada prowadzenia Mszy przez naszych
        Księży ? Czyli wprost: Czy Ksiądz Jacek zawsze odprawia Msze dla dzieci w
        Niedzielę o 11:30 ?
        Jeżeli nie to jak to jest ustalane o której godzinie w Niedzielę kto prowadzi
        Msze ?
        • 20052006s Re: Ks.Jacek bravo !!! 17.01.07, 09:46
          Ja również jestem ciekawa jaką mszę który ksiądz odprawia. Ostatnio chodzę z
          mężem na 19 i dwa lub trzy razy był proboszcz, a w minioną niedzielę inny
          ksiądz (pewnie ks. Jacek). Niestety, o ile o proboszczu można powiedzieć, że
          jest dobrym organizatorem i działaczem, o tyle msze prowadzi po
          prostu "nieciekawie" i niestety nie skłania do skupienia ani modlitwy. Też
          jestem za tym, aby przyjąć określony porządek mszy w niedziele - o 8 dla ludzi
          starszych, z wszystkimi pieśniami, lamentami i zawodzeniem; o 10 dla młodzieży
          i młodych (np. małżeństw) - wtedy odpowiednie kazanie i tempo oraz melodyjność
          pieśni; a o 11:30 dla dzieci - dziecięce kazanie, włączanie dzieci do dyskusji,
          zadawanie pytań (może tak jest, nigdy nie byłam tu o tej porze, ale w
          poprzedniej parafii tak właśnie było), jakiś chórek, melodyjne pieśni (a la
          Ziarno). No i faktycznie czas ma znaczenie - dorosłym też trudno "wysiedzieć"
          (bo niestety staje się to zwykłym siedzeniem i rozmyślaniem o swoich sprawach)
          godzinę i ponad, gdy jest "nudna" msza, a co dopiero dzieci...
          • malindazabki Re: Ks.Jacek bravo !!! 17.01.07, 12:01
            20052006s napisała:

            > Ja również jestem ciekawa jaką mszę który ksiądz odprawia. Ostatnio chodzę z
            > mężem na 19 i dwa lub trzy razy był proboszcz, a w minioną niedzielę inny
            > ksiądz (pewnie ks. Jacek). Niestety, o ile o proboszczu można powiedzieć, że
            > jest dobrym organizatorem i działaczem, o tyle msze prowadzi po
            > prostu "nieciekawie" i niestety nie skłania do skupienia ani modlitwy. Też
            > jestem za tym, aby przyjąć określony porządek mszy w niedziele - o 8 dla
            ludzi
            > starszych, z wszystkimi pieśniami, lamentami i zawodzeniem; o 10 dla
            młodzieży
            > i młodych (np. małżeństw) - wtedy odpowiednie kazanie i tempo oraz
            melodyjność
            > pieśni; a o 11:30 dla dzieci - dziecięce kazanie, włączanie dzieci do
            dyskusji,
            >
            > zadawanie pytań (może tak jest, nigdy nie byłam tu o tej porze, ale w
            > poprzedniej parafii tak właśnie było), jakiś chórek, melodyjne pieśni (a la
            > Ziarno). No i faktycznie czas ma znaczenie - dorosłym też trudno "wysiedzieć"
            > (bo niestety staje się to zwykłym siedzeniem i rozmyślaniem o swoich
            sprawach)
            > godzinę i ponad, gdy jest "nudna" msza, a co dopiero dzieci...

            No to sobie pomarzylismy .....................................
            a teraz realnie
            kto jest Proboszczem ?
            kto rządzi na parafi ?
            no niestety ja jestem w tej parafi od jej poczatku i jedyna szanse jaka
            widzialem na zmiane to byl taki mlodszy Ksiadz w okularach ktorego teraz juz
            nie ma tamten ksiadz sie staral mial pomysly o jego podejsciu do dzieci slychac
            bylo w calych zabkach ....... i co ? i juz go nie ma tutaj a ks.Sylwester
            dalej tutaj rzadzi i nie marzcie sobie ze sie cos zmieni ? Msze krotsze ? Msze
            dla ludzi w wieku < 100 lat ?
            ......... niestety nie u nas ...... u nas bylo jest i bedzie to samo ....
          • wkurzonynamaxa Re: 17.01.07, 12:17
            Tez mysle ze nic sie nie zmieni !
            myslac o tym przychodzi mi do glowy takla sytuacja:
            Dlaczego jak byla zbiorka na rzutnik do kaplicy to byla o tym mowa juz tydzien
            wczesniej,
            a jak byla zbiorka po mszy na biednych z naszej parafii to dowiedzielismy sie
            wlasnie na tej mszy w ogloszeniach na samym koncu mszy
            Moze zle kojaze fakty ale ja do Kosciola biore 5 zl i nie mam wiecej chyba ze
            cos tydzien wczesniej Ksiadz powie.
            A jak jest juz po zbieraniu na tace i w ogloszeniach dowiaduje sie ze dzisiaj
            po mszy jest zbieranie na biednych z Zabek to ju z nie mam kasy.....
            A gdybym wiedzial o tym wczesniej nawet na tej mszy dzisiaj
            moze dalbym na biednych a nie na tace ....
          • wnusioklusio Re: Ks.Jacek bravo !!! 17.01.07, 12:29
            ej opanujcie sie
            jakie 1,5 godziny dla starszych ludzi msza ?????????????????????
            nie podam tu swoich prawdziwych danych bo bedziecie sie smiac
            ale moja Babcia ma 68 lat i jest dla niej bardzo trudno wytrzymac te msze po
            godzinie na powstancow. Ma problemy ze stawami z osteoporoza i ogolnie jest juz
            slaba a stanie po kilkanscie minut to jest dla niej ogromny problem
            Jak msza sie przeciaga ponad godzine to ona potem ledwo dochodzi do domu ze
            zmeczenia.
            w innych kosciolach msza moze trwac 45 minut i jakos nie ma problemow tylko
            tutaj sa rekordy dlugosci bite co jakis czas a o szybkim i ciekawym prowadzneiu
            mszy i o ciekawych kazaniach to juz mozna zapomniec .... sorry ale taka jest
            prawda!
            Babcia nie zmieni kosciola bo nie dojdzie gdzie indziej a dla mnie wszystko
            jedno i tak przesiedzimy cala msze na murkach mozecie msze zaczac robic nawet
            po 1,5 godziny ja sie niedlugo stad wyprowadzam wiec heya !
            • tijufit Re: Ks.Jacek bravo !!! 17.01.07, 12:59
              wnusioklusio napisała:

              > ale moja Babcia ma 68 lat i jest dla niej bardzo trudno wytrzymac te msze po
              > godzinie na powstancow. Ma problemy ze stawami z osteoporoza i ogolnie jest
              juz
              >
              > slaba a stanie po kilkanscie minut to jest dla niej ogromny problem

              Jeśli jest chora, może całą mszę siedzieć.
      • artubki Re: Fajna msza na Powstancw ! Ks.Jacek bravo ! 16.01.07, 14:52
        ksjacek2 napisał:
        > (...)Dlatego jeszce raz chciałem zakomunikować, że tekstów liturgicnych nie
        mówie
        > swoimi słowami, ale używam po prostu tekstów zatwierdzonych przez Kościół,
        > zapisanych w Mszale, które sa dostosowane na msze z udziałem dzieci...
        > Myślę, że wyjaśniłem odpowiednio tę kwestię... (...)

        Ups .... beta_zabki wprowadzilas przez to "swoimi słowami" chyba małe
        zamieszanie na naszej Parafii :))
        No w każdym razie jak juz wiemy ze to nie byly wlasne slowa tylko zatwierdzony
        tekst to ja tylko chcialbym dopowiedziec ze pewnie duzej liczbie osob nie
        chodzi o to ze Msze sa za dlugie bo ot tak sobie są za dlugie.
        Chodzi wedlug mnie o to ze Msze sa czasowo ok i nie marzmy o Mszach po 30 minut
        ale 45-50 minut daloby sie zrobic bez problemu gdyby na kazdej Mszy w
        ogloszeniach nie bylo cytatów z prasy typu:
        W dzisiejszym wydaniu gazety znajdziemy nastepujace artykuly:
        i tu zazwyczaj idzie litania artykulow z ich streszczeniem.
        Potem jest o kupowaniu gazet dla dzieci, ze trzeba , ze warto , ze to dobrze
        byloby je czytac przy stole , wieczorem przed spaniem i cos w tym stylu a
        jeszcze co jakis czas sie zdarza ze w ogloszeniach wraca Proboszcz do kazania i
        powtarza glowne mysli z kazania i wtedy mamy dejavu i czas sie zatrzymuje ...

        Oczywiscie ze nie przychodzimy do Kosciola po to zeby pobyc tam 15 minut i
        uciec, ale badzmy tez realnie myslacy ...
        Co to za msza "dla dzieci" na ktorej jedyne wyroznienie od zwyklej Mszy
        znajdziemy w pytaniu Proboszcza do dzieci:
        Kim byli pretorianie ...
        moze nie dokladnie "pretorianie" ale cos w tym stylu, jak kiedys to uslyszalem
        i widzialem ze zadne dziecko nie wiedzialo a i rodzice dziwnie sie patrzyli no
        to bylem pod wrazeniem
        A pytanie bylo zadane do zgromadzonych pod Ołtarzem dzieci w wieku 3-6 lat !!!

        Proboszcz sie stara i ja wiem o tym ale wiem tez ze wyznaje kilka zasad ktore
        trzeba choć troche no minimalnie dopasowywac do zmieniajacych sie czasow.

        Nigdy nie zapomnę Mszy poprowadzonej przez Księdza Zbyszka jak Proboszcza nie
        było. Ten wątek gdzies powinien jeszcze byc na tym forum ...
        Nigdy nie zapomnę Księdza Zbyszka za to jakie miał podejście do dzieci w szkole,
        nigdy nie zapomnę że był zawsze otwarty, serdeczny i miał zrozumienie dla
        najwiekszych łobuziaków w szkole na Powstańców.
        Jak Ksiądz Zbyszek się "przeprowadził" rozważalismy dojezdzanie na Msze do
        Otwocka ale wiadomo ze na dluzsza mete nie miałoby to sensu ...

        Nie wiem czemu Ksiądz Zbyszek odszedł z Parafii rozumiem ze tak jest to
        skonstruowane w Kościele ...
        ciesze sie ze jest Ksiądz Jacek i widzę że się bardzo stara i widzę światełko w
        tunelu i mam nadzieję że pobędzie z nami dłużej
        i mam nadzieję że jemu uda się coś zmienić i w nas i u .... Proboszcza ...
        Pozdrawiam
        A.
        • marzi73 Re: Fajna msza na Powstancw ! Ks.Jacek bravo ! 17.01.07, 13:04
          Witam,
          tak sie przyglądam tej dyskusji i przychodzi mi do głowy jedna myśl: po co
          ludzie przychodzą na Mszę Św? Czy ta Najważniejsza Modlitwa Katolika musi być
          przyjemna, ciekawie i zachęcająco poprowadzona przez Kapłana, odpowiednio długa
          (a raczej krótka)?
          I mam propozycja - niech każdy z nas codziennie odmówi chociaż jedno "Zdrowaś
          Maryjo.." w intencji naszych Księży i naszej Parafii. Myślę, że może wówczas
          zmieni się i nasze nastawienie, a może i Msze Św. nie będą (jak w niektórych
          opisach) nudna i długą torturą...
          Pozdrawiam
          • beta_zabki Re: Fajna msza na Powstancw ! Ks.Jacek bravo ! 17.01.07, 14:06
            marzi73 napisała:

            > Witam,
            > tak sie przyglądam tej dyskusji i przychodzi mi do głowy jedna myśl: po co
            > ludzie przychodzą na Mszę Św? Czy ta Najważniejsza Modlitwa Katolika musi być
            > przyjemna, ciekawie i zachęcająco poprowadzona przez Kapłana, odpowiednio
            długa
            >
            > (a raczej krótka)?
            > I mam propozycja - niech każdy z nas codziennie odmówi chociaż jedno "Zdrowaś
            > Maryjo.." w intencji naszych Księży i naszej Parafii. Myślę, że może wówczas
            > zmieni się i nasze nastawienie, a może i Msze Św. nie będą (jak w niektórych
            > opisach) nudna i długą torturą...
            > Pozdrawiam

            Nie denerwuj sie. Mysle ze kazdego intencja tutaj jest to zeby nasza Parafia
            byla coraz lepsza. nie znalazlam tutaj ani jednego maial ktory bylby czysta
            zlosliwoscia , sa wszedzie jakies konkretne argumenty.
            Modlic sie w domu to kazdy moze i kazdy za to zostanie rozliczony
            ale do Kosciola byloby dobrze przychodzic z ochotą i chęcią. I tutaj zaczyna
            się rola Kapłanów. Jeżeli Księża wyjdą z założenia że to wierni są dla nich to
            chyba będziemy mieli problem ....
          • tijufit Re: Fajna msza na Powstancw ! Ks.Jacek bravo ! 17.01.07, 14:08
            marzi73 napisała:

            > Witam,
            > tak sie przyglądam tej dyskusji i przychodzi mi do głowy jedna myśl: po co
            > ludzie przychodzą na Mszę Św? Czy ta Najważniejsza Modlitwa Katolika musi być
            > przyjemna, ciekawie i zachęcająco poprowadzona przez Kapłana,

            Zdecydowanie tak, dobrze gdy msza jest przyjemna, ciekawa, odpowiednio
            prowadzona przez księdza. A w ogóle czemu modlitwa ma nie być przyjemna? Czy
            koniecznie musi to być umartwianie się, nudny obowiązek?

            Msza powinna mieć to "coś" - nie umiem tego wyrazić słowami. Jest to coś co
            sprawia, że po wyjściu z kościoła długo myślisz tylko o tym, nie możesz się
            doczekać kolejnej mszy, itd.


            > odpowiednio długa (a raczej krótka)?

            Przypuszczam, że długość mszy jest wyznaczana odgórnie (zalecenia episkopatu?).

            "Owocne uczestnictwo w liturgii mszalnej wyklucza poś-piech i nerwowość. Czas
            trwania Mszy św. nie powinien być jednak przesadnie wydłużony."
            www.archidiecezja.pl/php/index.php?s=25&p=synodag/synod_liturgia
          • 20052006s muszę sprostować 17.01.07, 14:13
            M. in. ja napisałam, że msza jest "nieciekawa", tzn kazania proboszcza...
            Oczywiście struktura mszy jest standardowa i nie można wprowadzać udziwnień.
            Ale pieśni mogą być śpiewane i grane przez organiste w różny sposób i nie muszą
            być zawodzone. Kazanie zaś powinno być wytłumaczeniem Słowa Bożego,
            pokrzepieniem dusz, natchnieniem wiarą, pocieszeniem... każdy wierny czerpie
            coś innego z kazania. Znam księży, których kazania takie właśnie są i żal jest
            gdy ksiądz musi przejść do następnego etapu mszy. Gdy kazanie jest "od rzeczy"
            lub upolitycznione lub czytane beznamiętnym głosem z jakiegoś świstka papieru -
            nie trafia do wiernych, nie wzbudza emocji, nie daje powodów do przemyśleń -
            wszyscy zaczynają się kręcić, pokasływać, rozglądać się, a nie daj Boże myśleć
            co będzie na obiad albo z którego kąta jeszcze wymieść kurz w mieszkaniu.
            Dlatego uważam, że msze powinny być inaczej prowadzone niż to co jest na
            powstańców i w wielu innych kościołach. Chodzi o to, żeby nie iść z
            poczuciem "odbębnienia" mszy, tylko posłuchać Słowa Bożego i coś sobie z tego
            wziąść, po to abyśmy byli lepszymi.
      • wkurzonynamaxa Re: 16.01.07, 23:06
        No to beta_zabki chcialas dobrze a wyszlo ze Ksiadz sie tera musi niezle
        tlumaczyc ale wyszlo co ?
        • clara2 Re: 25.01.07, 10:23
          Tak sobie poczytałam ten wątek i trochę mnie zdziwiła jedna rzecz. Kilkakrotnie
          skrytykowano tu śpiew w kościele, także na mszach na godzinę 10.00. podczas gdy
          my z mężem od dawna bardzo chętnie chodzimy na te msze właśnie ze względu na
          piękną oprawę muzyczną. Nawet jak trzeba zostać z dziećmi w domu i iść na mszę
          osobno, to każde z nas chce iść właśnie na 10.00. Teraz ostatnio zespół był
          rzadziej, może właśnie stąd krytyka? Spotkałam się nawet ze zdaniem osoby z
          innej parafii, któa jednorazowo kiedyś trafiła na mszę oprawianą muzycznie
          przez wspólnotę "Źródła Życia" i baaaaardzo jej się podobało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka