Dodaj do ulubionych

Urodziny-tylko NIE w Bajecznej Krainie!!!

21.07.08, 11:02
Hej!
Byłam tam 1 raz w tamtym tygodniu i spodobała mi się sala zabaw: szczególnie
barek i stoliki i kanapy dla rodziców a że w niedzielę moja córka miała
urodziny to sobie pomyślałam,że może zrobię je właśnie tam...
Jeszcze do tej pory jestem zdenerwowana...
Po prostu ŻENADA!!!!!!!!
Gdy przyszliśmy do Bajecznej Krainy wczoraj na urodziny z własnymi
produktami-co wcześniej zostało ustalone okazało się,że takich produktów nie
można wnosić....
Zrobiłam sałatki,gotowane i surowe warzywa do chrupania,zdrowe
przekąski.Uznałam,że to wszystko jest OK.Szefowa jednak stwierdziła,że "własne
produkty"to ciastka-ale wcześniej nic takiego nie mówiła,nie zaznaczyła czego
można a czego nie.
I jeszcze przy wszystkich gościach powiedziała,że ja "POMYLIŁAM LOKALE,że to
jest impreza dla dzieci a NIE dla dorosłych,że dorośli za DARMO korzystają z
toalet i z sali".CO ZA TUPET!!!!!!!300zł to za darmo??????????A dorośli mają
na zewnątrz siedzieć skoro Bajeczna Kraina nie zapewnia opieki nad dziećmi w
czasie urodzin?????????Jakaś paranoja!!!!!!Ustalałam z nimi, że będzie 18 osób
dorosłych i 7-8 dzieci i nie wszyscy dorośli będą z dziećmi i jakoś nie było
problemu. W końcu pozwolili nam "w drodze wyjątku" jeść przyniesione produkty
ale "żeby to było ostatni raz", "żeby to nie stała się tradycja"- niech
Państwo się nie boją Ja ani nikt z naszych znajomych ani znajomi znajomych
nigdy więcej się u Państwa nie pojawią!!!!Nawet gdyby mieli mi zapłacić do
Państwa nie przyjdę!!!Tak się cieszyłam na te urodziny, na spotkanie ze
znajomymi a tu wszystko zostało zniszczone- byłam i jeszcze jestem wściekła!!!
Moi znajomi też nie czuli się dobrze jak była taka atmosfera-cały czas
patrzyli na zegarek byśmy jak najszybciej wyszli... Gdy jedliśmy co chwilę
podchodził ktoś z obsługi i chciał podać tort- było to natarczywe a ja
czekałam aż wszyscy się zbiorą i chciałam coś zjeść nie na słodko przed
tortem. W pewnym momencie zaprosili do małej sali, która notabene miała być
przystrojona ale nie było ani jednego balona nawet- dzieci usiadły przy
stolikach i miało być malowanie twarzy- dzieci nie chciały, więc ja się
zdecydowałam, potem chcieli już wnosić nasz tort ale ja powiedziałam,że
jeszcze nie, bo nie ma chrzestnej jubilatki- ale się wkurzyli!!! Dzieci miały
kilka ciastek na krzyż i słodzone napoje- nie stać ich na sok 100%???Potem
znowu usiedliśmy przy naszym stole i wpadła szefowa i kazała schować napoje,
że niby nie można było wnosić napoi. Pokazała mi umowę w której było napisane,
że będę miała "własne produkty" i pytałam się przy podpisywaniu umowy czy mogę
wnieść soki i wody dla rodziców skoro oni nic dla rodziców nie zapewniają i
"Oczywiście, bez najmniejszego problemu", więc jak na studniówce piliśmy
napoje spod stołu- jednak tym razem 100% soki a nie alkohol :-) Przybyła
chrzestna i kazali nam jak najszybciej zebrać się w małej sali, bo już ją będą
sprzątać- wkurzyłam się, bo ustalałam, że będziemy 4h a ukazało się, że sala
dla dzieci jest tylko na 2 h. Ok. Pokroili tort wyłącznie dla dzieci- musiałam
prosić by dla dorosłych też pokroili. Mieli mieć własne talerze plastikowe dla
dorosłych i łyżeczki- mieli TYLKO dla dzieci. Na szczęście mieliśmy własne
talerzyki i sztućce.

Tylu nerwów już dawno się nie najadłam...

BAJECZNA KRAINA w Ząbkach = NIEPROFESJONALNA OBSŁUGA (choć niektórzy oprócz
szefowej tam pracujący są mili) + CHAMSTWO!!!!!!!!!!!

NIE POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Kasia
Obserwuj wątek
    • silver200 Re: Urodziny-tylko NIE w Bajecznej Krainie!!! 21.07.08, 13:47
      Hmm to bardzo dziwne co Pani pisze, robiłem tam urodziny mojego dziecka jakiś
      czas temu i przy ustalaniu co i jak ma być zrobione widziałem i regulamin w
      którym jest napisane, ze nie można wnosić własnego jedzenia i picia i oraz
      podpisując zamówienie w widocznym miejscu jest napisane, ze można przynieść
      ciasto dla rodziców.

      A poza tym wcale sie nie dziwie, że nie można, skoro jest możliwość zakupienia
      wszystkiego na miejscu w sali.
      Czy do restauracji również chodzi Pani ze swoim jedzeniem?


      Wyjątkowym brakiem kultury jest picie soków z pod stołu w sytuacji kiedy
      wiadomym jest, ze jest to zabronione. A obsługa jest tam bardzo sympatyczna i
      myślę, że nie przychodzi im do głowy żeby sprawdzać czy któryś z gości nie
      próbuje "cwaniakować" i pije soki czy inne napoje z pod stołu to świadczy tylko
      i wyłącznie o braku kultury Pani.

      Ja jestem bardzo zadowolony z tej sali i na pewno następne urodziny mojego
      dziecka tez tam będą, a i kilku moich znajomych też.

      szczerze współczuje takiego podejścia
      • abumba Re: Urodziny-tylko NIE w Bajecznej Krainie!!! 22.07.08, 00:36
        Dzień dobry!
        Piszę o własnych doświadczeniach...
        Zawsze tak będzie,że jedna osoba będzie zadowolona a inna nie.
        Po prostu ja byłam oburzona podejściem do klienta czyli do mnie.
        Ja ustaliłam przy podpisywaniu umowy,że przyniosę własne produkty,w tym
        napoje-nie moja wina,że pracownica mnie źle poinformowała.Skoro oni nie
        zapewniają ŻADNEGO jedzenia i picia dla dorosłych to oczywistym było,że
        przyniosę własne jedzenie i tak z nimi ustaliłam przy podpisywaniu umowy.Nie
        zauważyłam w żadnym widocznym miejscu by było napisane,że można przynieść tylko
        ciasto dla rodziców-powinnam być poinformowana co mogę a czego nie mogę
        przynieść.Moja córka jest alergikiem i nie może jeść słodyczy dlatego
        przygotowałam zdrowe przekąski by też mogła skorzystać z tych urodzin-zresztą to
        była pora po spaniu córki i już nie miałam czasu w domu jej karmić...Cieszę
        się,że Panu udały się urodziny-ja się najadłam jedynie nerwów...
        Ja rozumiem,że zostałam źle poinformowana,że pozwolono mi(!)przynieść własne
        napoje przy podpisywaniu umowy-ja naprawdę wydałam dodatkowo 200zł na te
        przekąski i soki-dlaczego miałam wyrzucić jedzenie i picie do śmieci skoro przy
        podpisywaniu umowy mnie źle poinformowano????
        Uważam,że wina nie leżała po mojej stronie.Zdarza się-czasem nie ustali się
        wszystkich warunków dokładnie ale można w sposób kulturalny o tym
        poinformować-na pewno nie przy gościach i na zasadzie:"przepraszamy,widocznie
        źle Panią poinformowaliśmy,nie zrozumieliśmy się" a nie potraktować klienta "z
        góry"-tak jakbym chciała im na złość zrobić,jakbym chciała popsuć urodziny
        córki-nie wiem...Chodzi mi naprawdę o bezczelność szefowej bajecznej Krainy-jak
        można powiedzieć,że za darmo goście korzystają z toalet czy sali?
        Ustalałam ilość osób wcześniej-co tu ma do rzeczy ilość osób dorosłych?To mają
        przyjść sami samotni rodzice?A najlepiej wszystkie dzieci pod opieką jednej czy
        dwóch osób-bez przesady!!!
        pozdrawiam!
        Kasia
        P.S. Ja piszę o swoich własnych doświadczeniach.Co do pytania czy do restauracji
        przychodzę z własnym jedzeniem to odpowiem,że nie i uważam się za naprawdę
        kulturalną osobę-uważam,że przez 3-4 h dorośli mogli zgłodnieć-tym bardziej,że
        większość jechała z południa Warszawy lub z innej części,więc musieli wyjechać
        godzinę przed imprezą i dotarli do domu po 5 h od wyjazdu z domu.Ale nie o to
        chodzi tylko o ustalenie,że MOGĘ przynieść własne produkty-bo oni sami
        powiedzieli,że dla dorosłych NIC nie zapewniają oprócz plastikowych talerzy,co
        się też okazało nieprawdą...
        • silver200 Re: Urodziny-tylko NIE w Bajecznej Krainie!!! 23.07.08, 08:47
          Szanowna Pani,

          podpisując zamówienie zaakceptowała Pani regulamin sali, który jest wywieszony
          przy wejściu, a w regulaminie jest dosyć wyraźnie napisane, ze nie można wnosić
          swojego jedzenia i picia na sale, jest możliwość zakupienia takowego na miejscu.

          abumba napisała:

          > Ja ustaliłam przy podpisywaniu umowy,że przyniosę własne produkty,w tym
          > napoje-nie moja wina,że pracownica mnie źle poinformowała.Skoro oni nie
          > zapewniają ŻADNEGO jedzenia i picia dla dorosłych to oczywistym było,że
          > przyniosę własne jedzenie i tak z nimi ustaliłam przy podpisywaniu umowy.

          to bardzo dziwne, że nie organizują jedzenia dla dorosłych, przecież w opłacie
          za 7 dzieci powinno być wliczone jedzenie dla połowy osiedla przez tydzień,
          dzwona jest ta sala rzeczywiście, w sumie to impreza urodzinowa dziecka, więc
          rodzice powinni móc balować przez kilka dobrych dni na koszt sali i to za
          niebagatelną kwotę 300 zl jaką Pani zapłaciła, to rzeczywiście skandal !!!!


          abumba napisała:

          Co do pytania czy do restauracj
          > i
          > przychodzę z własnym jedzeniem to odpowiem,że nie i uważam się za naprawdę
          > kulturalną osobę-uważam,że przez 3-4 h dorośli mogli zgłodnieć-tym bardziej,że
          > większość jechała z południa Warszawy lub z innej części,więc musieli wyjechać
          > godzinę przed imprezą i dotarli do domu po 5 h od wyjazdu z domu.

          o ile sie orientuje (impreza mojego dziecka i odserwacja, ponieważ dosyć często
          jestem w sali) to wszystkie imprezy trwają 2 godziny, a z tego co pisze ktoś z
          sali w odpowiedzi na Pani post impreza miała sie zacząć 2 godziny przed jej
          zamknięciem, wiec dziwiłbym sie gdyby ktokolwiek uzgodnił z Panią, ze wszyscy
          zostaną godzinę dłużej w pracy w weekend;) no ale skoro to impreza Pani dziecka
          to powinni siedzieć do późnej nocy ciszyć się, ze mogą Pani usługiwać, a na
          koniec zaproponować, ze zwrócą zapłaconą zaliczkę i nie wezmą pozostałej opłaty.
          A, że tak nie zrobili to prawdziwy skadal!!!

          Boże chroń mnie przed takimi ludźmi
          • abumba Re: Urodziny-tylko NIE w Bajecznej Krainie!!! 23.07.08, 12:40
            Dzień dobry!
            Podpisując umowę zamieściłam adnotację za porozumieniem pracownika Bajecznej
            Krainy,że przynoszę "własne produkty"-ustaliłam słownie,że będą to też soki i
            woda mineralna.
            Nie chodzi o to,że dziwne jest, że nie przygotowują jedzenia dla
            dorosłych-zaakceptowałam to i ustaliłam z nimi,że ja dla dorosłych załatwię
            jedzenie.
            A 300zł uważam,ze to dużo-na jedzenie dla dzieci i soki wydali pewnie nie więcej
            niż 15 zł-zresztą uważam,że powinni spakować nam te ciastka jak się praktykuję w
            innych salach zabaw.Strat na pewno nie ponieśli...
            Impreza zaczęła się 3h przed zamknięciem lokalu-wydawało mi się jednak,że lokal
            w ndz.jest do 20.00 ale mniejsza z tym.Od nikogo nie oczekiwałam by siedział po
            godzinach.
            Pozdrawiam i życzę większej kultury!
            Kasia
    • aglo10 Re: Urodziny-tylko NIE w Bajecznej Krainie!!! 21.07.08, 13:58
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=97&w=81425787&a=82413946
    • aglo10 Re: Urodziny-tylko NIE w Bajecznej Krainie!!! 21.07.08, 14:04
      a i jeszcze jedno 18 osób dorosłych i 7 dzieci????? i to jest impreza dla
      Dzieciaków?????
      • aguszak Re: Urodziny-tylko NIE w Bajecznej Krainie!!! 21.07.08, 15:12
        aglo10 napisała:

        > a i jeszcze jedno 18 osób dorosłych i 7 dzieci????? i to jest
        impreza dla
        > Dzieciaków?????

        Jeżeli z każdym dzieckiem przyszli obydwoje rodzice, to prosty
        rachunek wskazuje, że były jeszcze tylko 3 osoby bez dzieci i mogła
        to być np. bezdzietna chrzestna, którą jednak na urodziny
        chrześniaka wypada zaprosić, prawda? Dalej mamy dziedków i liczba
        osób pięknie nam sie zamyka ;)
        • aguszak Re: Urodziny-tylko NIE w Bajecznej Krainie!!! 21.07.08, 15:13
          errata: 4 osoby bez dzieci ;)
          • bajecznakraina kilka słów prawdy do wypowiedzi p. Abumba 22.07.08, 20:16
            W związku z licznymi postami jednej osoby „abumba” która od
            niedzieli sieje nieprawdziwe informacje pozwoliłam sobie napisać
            kilka szczegółów dotyczących imprezy urodzinowej córki Pani „abumba”.
            Zarezerwowała Pani termin na przyjęcie urodzinowe rocznej córki na
            niedzielę godz. 16 :00 do 18:00 – pojawiła się Pani o 16:30.
            Przyszło 7 dzieci i ponad 15 osób dorosłych .
            Przy rezerwacji urodzin podpisała Pani zamówienie i podpisała
            regulamin, że nie można przynosić własnego jedzenie i picia do
            lokalu (poza ciastem i owocami dla rodziców). Do tej pory wszyscy
            rodzice, którzy organizowali u nas urodziny to zrozumieli i nie
            mieliśmy takiego przypadku, żeby ktoś przyniósł na przyjęcie
            urodzinowe w sali zabaw dla dzieci
            - sałatki
            - jakieś jajka (zapach unosił się po całym lokalu)
            - makarony, warzywa …i inne potrawy, organizując tym samym piknik
            dla dorosłych – a przyjęcie miało być dla dzieci.
            Nikt Pani nie wyprosił z sali tylko została Pani zwrócona uwaga !!!
            że tak się nie postępuje,
            w lokalu poza Panią byli inni rodzice z dziećmi i nie wszystkim się
            podobał Pani piknik.
            Nikt Pani nie zabronił spożywać tych produktów i nie przerwał tego
            przyjęcia.
            Dla wyjaśnienia w ofercie współpracujemy z pizzerią i można zamówić
            pizze- często rodzice korzystają z takiego rozwiązania, jednakże
            zawsze na prośbę dzieci.
            Do Pani wiadomości – można zostawić u nas dzieci, bardzo często
            rodzice tylko przywożą i odbierają po przyjęciu urodzinowym swoje
            pociechy.

            Pół godziny później pojawiły się u Pani na stole soki, woda i napoje
            gorące w termosie. Mamy barek, który podobno Panią zachęcił do
            rezerwacji. W ofercie mamy soki, napoje gazowane, wody, kawę,
            herbatę itp. To również jest część naszej działalności. Pani o tym
            dobrze wiedziała, ale wolała Pani pić z pod stołu własne napoje !!!
            Szok!!! W restauracji, kawiarni też się Pani tak zachowuje ?
            Cytuje abumba -
            „spodobała mi się sala zabaw: szczególnie barek i stoliki i kanapy
            dla rodziców”

            Przykre, że tak Pani łatwo przychodzi pisać takie rzeczy. Dziesiątki
            rodziców potrafią zrozumieć, że można przynieść tylko ciasto i
            owoce – a Pani jedna jedyna nie ???

            Urodziny miały trwać do 18:00 zgodnie z Pani rezerwacją. Przed tą
            godziną pracownik zapytał Panią, czy może podać tort, bo za 15 minut
            kończymy przyjęcie dla dzieci w małej sali. W odpowiedzi usłyszał,
            że teraz będzie Pani jeść przekąski, a z tortem ma poczekać, bo nie
            ma jeszcze gości. Dodatkowa godzinę gratis pozostała Pani w lokalu,
            aż do jego zamknięcia – a następnego dnia w ramach wdzięczności
            zaczęły się Pani posty i tyle nieprawdziwych informacji.
            Szkoda słów ile w ludziach jest nienawiści i złośliwości.

            W imieniu Sali Zabaw Bajeczne Kraina nie życzę nikomu kontaktu z
            Panią –
            Chwali się Pani i szczyci, że jest Pani psychologiem – "Abumba-Mam
            dwójkę dzieci, jestem psychologiem i często zajmuję się grupą
            dzieci :-)" więc tym bardziej szkoda mi przyszłych przedszkolanek,
            nauczycieli Pani dzieci, których będzie Pani pouczała, że jak Pani
            córka bije inne dziecko – a robiła to kilkakrotnie podczas zajęć
            adaptacyjnych dla maluchów w naszej sali to tylko się dociera.
            Dziwne docieranie, które innym rodzicom się nie podobało!!!

            Człowiek cały życie uczy się na błędach. Pozwoliliśmy Pani spożywać
            sałatki i inne cudawianki, a teraz za to płacimy.
            Czy aby na pewno Pani powołaniem jest pomaganie ludziom??
            • abumba kilka słów prawdy do wypowiedzi BajecznajKrainy 23.07.08, 12:35


              Dzień dobry!
              Nie napisałam ANI JEDNEJ nieprawdziwej informacji.Co jak co ale nie wiem czy
              Państwo znają choć jedną tak uczciwą osobę jak ja-NIGDY nie kłamię i nie mam
              zamiaru nikomu szkodzić,rozsyłać nieprawdziwych informacji w przeciwieństwie do
              Państwa-ale jakoś to rozumiem,muszą jakoś Państwo zachować
              twarz-??????????!!!!!!!!!Szkoda tylko,że nie potrafili Państwo tego zrobić w
              czasie urodzin mojej córki...
              To prawda byłam trochę później-nie o 16.30 ale o 16.20-miałam poważny powód ale
              nie muszę się Państwu tłumaczyć...
              Przyszło tyle dzieci i dorosłych ile miało być od początku...
              Przy rezerwacji podpisywałam umowę na której faktycznie była adnotacja,że nie
              można przynosić ze sobą własnego jedzenia i picia ale na umowie własnoręcznie
              dopisałam po konsultacji z Państwa pracownicą,że przyniosę "własne
              produkty"-chciałam dopisać też "napoje" ale pani poinformowała mnie,że własne
              produkty to także napoje.To Państwo powinni zadbać o to by mnie poinformować co
              można przynieść a czego nie a przede wszystkim ZAPYTAĆ się co mam zamiar ze sobą
              przynieść,co rozumiem poprzez własne produkty.Nie mam zdolności telepatycznych
              niestety i nie potrafię domyślać się,że własne produkty to wyłącznie ciastka.
              Co do tego,że nie mieli Państwo takiego przypadku to widocznie zawsze musi być
              ten pierwszy raz i na pewno wyniosą Państwo nauczkę na przyszłość by RZETELNIE
              informować GOŚCI o warunkach umowy,o Państwa oczekiwaniach co do gości-choć mam
              wrażenie,że chodzi Państwu wyłączenie o pieniądze a nie interes i zadowolenie
              klientów!!!!!
              Co do sałatek-były- w tym jedna z jajkami-wszystkim ona najbardziej smakowała
              :-) Jajek jako takich nie było.
              Nikt nie wyprosił mnie z sali ale zostałam potraktowana jak intruz,jak ktoś,kto
              jest co najmniej niepożądany,kto chce Państwu narobić jakichś szkód,kto za 300zł
              panoszy się w Państwa ubikacji,korzysta z Państwa kanapy!!Uwaga została mi
              zwrócona przy wszystkich gościach-tak się nie robi.Okazali Państwo szczyt
              chamstwa!!!!
              Szkoda,że Państwo nie poinformowali mnie o pizzerii przed podpisaniem umowy.
              Co do soków i wody to były one od samego początku-musieli to Państwo
              przeoczyć.Napoi gorących nie było-w termosie był gorący sos do makaronu a kawę i
              herbatę goście zamawiali u Państwa w barku.Przed podpisaniem umowy nie
              poinformowali Państwo o tym,co Państwo oferują dla dorosłych-usłyszałam tylko,że
              dla dorosłych nie zapewniają Państwo NIC-tylko dla dzieci.Nie usłyszałam o
              tym,że w barku Państwo coś mają-widziałam tylko kawę i herbatę-dlatego tego ze
              sobą nie przywiozłam.O tym barku pisałam właśnie w kontekście ciepłych napoi ale
              żadnego ciepłego jedzenia Państwo nie zapewniali-pizzy Państwo u siebie nie robią-??
              Co znaczy mam rozumieć takie rzeczy,ze można przynieść ze sobą tylko ciasto
              skoro NIKT mnie o tym nie poinformował???
              No tak...Widocznie jestem jakaś nienormalna... :-(
              Przed podpisaniem umowy powiedziałam,że chcę zarezerwować salę na 4h i
              usłyszałam,że wszyscy rodzice rezerwują na 2 h a potem wszyscy mogą bez
              najmniejszego problemu dłużej zostać.Nie słyszałam nic o tym,że sala po 2 h jest
              zamykana.
              Co do sali i tortu to nie było chrzestnej,bo miała poważny problem z samochodem
              a nie wyobrażałam sobie podać tortu bez jej udziału.Jak dla mnie oczywiste.
              Co do bicia innych dzieci przez moją córkę to stosuje Pani cios poniżej
              pasa.Jest Pani bezczelna i tyle!Ani razu moja córka nie uderzyła żadnego dziecka
              na zajęciach!Była tylko jedna sytuacja,gdy moja córka kłóciła się z inną
              dziewczynką a pani Ewelina powiedziała,ze musi natychmiast zareagować-dziewczyny
              nie robiły sobie krzywdy-powiedziałam,że nie da się cały czas nad wszystkimi
              czuwać w dużej grupie-chodziło mi o prawdziwą grupę przedszkolną,gdy dzieci SAME
              powinny uczyć się radzenia sobie z konfliktami z rówieśnikami a dorosły ma
              jedynie czuwać by konflikt był rozwiązywany bezpiecznie,czyli np.bez bicia.
              Nie Pani oceniać moje kompetencje psychologiczne-tym bardziej,że nie była Pani
              na sali podczas zajęć i NA PEWNO nie widziała Pani,żeby moje dziecko biło inne-a
              jeżeli Pani widziała to Pani kłamie a jak się już przekonałam kłamstwo nie jest
              Pani obce!!!
              Ja natomiast widziałam Pani kompetencje menadżerskie i muszę stwierdzić,że nie
              posiada ich Pani wcale...Radzę się wybrać na szkolenie z profesjonalnej obsługi
              klienta-tak się składa,że sama takie szkolenia prowadzę-może chciałaby się Pani
              czegos ode mnie nauczyć?Przydał by się także kurs savoir-vivre.
              Pozdrawiam i życzę wyniesienia nauczki na przyszłość!
              Kasia



            • abumba Jeszcze jedno... 23.07.08, 12:46
              NIEKOMPETENTNIE,CHAMSKO,BEZCZELNIE podeszli Państwo do klienta i teraz Państwo
              za to płacą-jeżeli już używają Państwo takiego określenia-ja TYLKO piszę o
              własnych doświadczeniach!!Państwo płacą za BRAK rzetelnej informacji,za
              nieprofesjonalną obsługę-to była Państwa wina,że przyniosłam sałatki a nie
              moja-nikt mi nie powiedział,że nie mogę przynieść sałatek.Skoro Państwo mnie
              niedoinformowali a ja przyniosłam te sałatki to Państwo powinni zachować się z
              godnością,przeprosić mnie za całe zamieszanie a nie winę zwalić na mnie i zepsuć
              urodziny mojego dziecka!!
              Kasia
              • athum Re: Jeszcze jedno... 23.07.08, 13:13
                abumba napisała:

                > NIEKOMPETENTNIE,CHAMSKO,BEZCZELNIE podeszli Państwo do klienta i teraz Państwo
                > za to płacą-jeżeli już używają Państwo takiego określenia-ja TYLKO piszę o
                > własnych doświadczeniach!!Państwo płacą za BRAK rzetelnej informacji,za
                > nieprofesjonalną obsługę-to była Państwa wina,że przyniosłam sałatki a nie
                > moja-nikt mi nie powiedział,że nie mogę przynieść sałatek.Skoro Państwo mnie
                > niedoinformowali a ja przyniosłam te sałatki to Państwo powinni zachować się z
                > godnością,przeprosić mnie za całe zamieszanie a nie winę zwalić na mnie i zepsu
                > ć
                > urodziny mojego dziecka!!
                > Kasia

                abumba napisała:

                > .....

                Weź że się kobieto już więcej nie kompromituj.
                I tak już jesteś pośmiewiskiem całego tego forum...
                • super-grazynka Re: Jeszcze jedno... 23.07.08, 13:24
                  czytając te posty nie chciałam zabierać głosu ale jednak muszę...
                  powinna się Pani wstydzić!!! skoro jest Pani niezadowolona to
                  dlaczego Pani nie zwróci uwagi właścicielom sali osobiście tylko
                  wypisuje Pani takie głupoty na forum, nie rozumiem podejścia
                  zupełnie tym bardziej, że uważa sie Pani za dobrego psychologa...
                  powinna Pani być wdzięczna , że nie wyproszono Pani i Pani gości z
                  imprezy gdyż to Pani nie potrafiła się dostosować do warunków tam
                  panujących.... pozdrawiam i życzę więcej rozwagi
                  • adamb86 Re: Jeszcze jedno... 23.07.08, 14:41
                    super-grazynka napisała: dlaczego Pani nie zwróci uwagi właścicielom
                    sali osobiście tylko wypisuje Pani takie głupoty na forum

                    Dobrze za napisala na forum. Dlatego zeby innych przestrzec. Inna
                    sprawa czy wypowiedz jest wiarygodna. To juz ocenia inni. Kupujesz
                    na allegro? Tam jest system oceny kontrahentow. Mozna wystawiac
                    opinie i kazdy moze ja przeczytac. Majac do wyboru kupic jakis towar
                    na allegro za 500 zl od sprzedajacego X ktory ma 50% komentarzy
                    negatywnych albo ten sam towar za 520 zl od sprzedajacego Y ktory ma
                    1% komentarzy negatywnych ktorego wybierzesz?
              • adamb86 Re: Jeszcze jedno... 23.07.08, 14:32
                Abumba dzieki za ta informacje na forum. Ja nie znam tego lokalu
                wiec sie nie wypowiem na temat jakości ich uslug ale znajac
                generalne podejscie ludzi do biznesu w Polsce to jest wielce
                prawdopodobne ze napisalas prawde. Liczy sie zysk, zeby jak
                najwiecej wycisnac z klienta. Mam nadzieje ze wlasciciele lokalu
                wyciagna wnioski na przyszlosc z tego incydentu, przede wszystkim
                przeszkola pracownikow w zkaresie informowania klientow o warunkach.

                P.S.
                Abumba - pisz w jednym miejscu a nie w dziesieciu! Albo dawaj linki
                do swoich wypow2iedzi!
                • gallola Re: Jeszcze jedno... 23.07.08, 15:31
                  adamb86 napisał:

                  > Abumba dzieki za ta informacje na forum. Ja nie znam tego lokalu
                  > wiec sie nie wypowiem na temat jakości ich uslug ale znajac
                  > generalne podejscie ludzi do biznesu w Polsce to jest wielce
                  > prawdopodobne ze napisalas prawde. Liczy sie zysk, zeby jak
                  > najwiecej wycisnac z klienta. Mam nadzieje ze wlasciciele lokalu
                  > wyciagna wnioski na przyszlosc z tego incydentu, przede wszystkim
                  > przeszkola pracownikow w zkaresie informowania klientow o
                  warunkach.
                  >
                  > P.S.
                  > Abumba - pisz w jednym miejscu a nie w dziesieciu! Albo dawaj
                  linki


                  Ludzie płacicie 300 zł za taką imprezę i wymagacie aby: właściciele
                  wam dupę miodem smarowali!!! Opanujcie się :) :) Czego wy
                  oczekujecie za 300zł? To są właśnie tzw DOROBKIEWICZE, ... by spod
                  siebie zjedli hahahah:) i jeszcze ma czelność wypisywać takie bzdury.
                  Ehhh :)
                  Pozdrawiam Cierpliwych pracowników i Właściela.
                  Ja bym tego tak nie zostawiła na miejscu Właścicieli.
                  • robert8882 Re: Jeszcze jedno... 23.07.08, 15:41
                    Ech, perwersyjna gallolu.
                    Ile zwykle płaci Pani za imprezę na której właściciele smarują miodem Pani
                    intymne części ciała?
                    Taki hedonizm wyższych sfer, czyż nie?
                  • azimut Re: Jeszcze jedno... 23.07.08, 20:16
                    Nigdy nie byłem z dzieckie w Bajecznej krainie gdyż uważam że ceny
                    tam zdecydowanie za wysokie. 300 zł za dwie godziny dla 7 dzieci to
                    moim zdaniem przesada. Ale jest to moja subiektywna ocena, może w
                    porównaniu z gallolą jestem biedny, a może mam inny stosunek do
                    pieniędzy i do dzieci. Za 3 stówy mogę zrobić odjazdowy kinderbal
                    dla 10 dzieciaków na podwórku pod domem i jeszcze zostanie na grila
                    dla ich rodziców.
                    Śmieszą jednak mnie posty Abumby bp przyprowadzać 18 osób dorosłych
                    na plac zabaw i do tego przynosić własne jedze to już lekka przesada.
                • robert8882 Re: Jeszcze jedno... 23.07.08, 15:33
                  Adamie!
                  Przeczytaj raz jeszcze opis owej abumby.
                  Zamknij oczy i wyobraź sobie jak wataha dorosłych ładuje się do salki
                  przeznaczonej dla dzieci. Siadają grubymi tyłkami przy malutkich stoliczkach, na
                  malutkich krzesełeczkach trzeszczących i chwiejących się na chybotliwych
                  nóżkach, wyciągają żarcie, popitki i zaczyna imprezkę. Śmiechu co niemiara.

                  W dodatku po kilku szklaneczkach soku rozlewanego pod stołem robią awantury, że
                  lokal nie jest salą weselną.

                  Zaprowadził byś tam swoje dziecko?
              • silver200 Re: Jeszcze jedno... 24.07.08, 13:37
                abumba napisała:

                to była Państwa wina,że przyniosłam sałatki a nie
                > moja-nikt mi nie powiedział,że nie mogę przynieść sałatek.Skoro Państwo mnie
                > niedoinformowali a ja przyniosłam te sałatki to Państwo powinni zachować się z
                > godnością,przeprosić mnie za całe zamieszanie a nie winę zwalić na mnie i zepsu
                > ć
                > urodziny mojego dziecka!!
                > Kasia

                ha ha ha a ja nie widziałem tam kartki, ze nie można potrzeb fizjologicznych
                załatwiać na podłogę, czy li mogę pójść i nawalić na środku i żądać przeprosin,
                ze to przecież właścicieli wina, ze nie napisali i nie poinformowali, ze nie mozna.

                abumba napisała:


                Co jak co ale nie wiem czy
                Państwo znają choć jedną tak uczciwą osobę jak ja-NIGDY nie kłamię i nie mam
                zamiaru nikomu szkodzić,rozsyłać nieprawdziwych informacji w przeciwieństwie do
                Państwa-ale jakoś to rozumiem,muszą jakoś Państwo zachować
                twarz-??????????!!!!!!!!!

                to się nazywa projekcja - na pewno wie Pani co to oznacza;)


                • kasiakl3 Re: Jeszcze jedno... 24.07.08, 21:11
                  Ubaw mam czytając posty tej pani że szok...
                  Ale cóż zdarzają się takie mamuśki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka